Mama i opiekunka

29.02.04, 23:07
Mam pytanie do mam, których dzieci zostają z opiekunką - jak macie "zasady
kooperacji". Jesteście z nimi po imieniu czy na "Pani", przygotowujecie im
coś do jedzenia czy przynoszą swoje kanapki, jakie mają obowiązki i jak
sprawdzacie czy się z nich wywiązują. Pomóżcie proszę - jutro przychodzi
opiekunka do mojej rocznej córci i nie wiem jak się mam ułożyć nasze relacje,
chciałabym, żeby obie strony były zadowolone ze współpracy smile))
A ja od następnego tygodnia chyba idę do pracy sad((.
Pozdrawiam.
    • jolarat Re: Mama i opiekunka 01.03.04, 08:20
      Ja mam opiekunke ma 32 lata jestesmy po imieniu od perwszego dnia. Jest u mnie
      dopiero czwarty dzien. Ja gotuje obidaki ma przygotowane na talerzu i wystarczy
      podgrzac. Deserki je ze sloiczka. kawy herbaty i wody moze do woli jedzenie
      przynosi wlasne. Miala prawei dwa miesiace inna opiekunke al lidka do niej nie
      szla chetnie nie cieszyl asie na jeje widok wiec obserwuj uwacnie swoje
      dziecko. ja za dlugo zwlekalam. Teraz lidka cieszy sie na widok izy i jest
      zupelnie innym dzieckiem.
      Opiekunka wychodzi na pscer bawi sie i kladzei lidke spac. Podaje leki.
      Sprawdzic mozesz opiekunke obserwujac wlasne dziecko to najlepsza metoda jak
      bedzie sie cieszylo na jejw idok i slo chetnie to jest ok. Sa jeszcze inne
      metody takie jak podsluch czy kamera. Powodzenia
      Jola
    • maadzik3 Re: Mama i opiekunka 01.03.04, 09:30
      Jedna z wazniejszych rzeczy wydaje mi sie dopasowanie mamy i opiekunki, po to
      zeby dziecko nie mialo metliku. W moim przypadku znalazlam osobe z ktora sie
      dagaduje (tzn. nie jest to zbyt przyjacielski stosunek, tak zebym to ja
      podejmowala decyzje odnosnie mojego dziecka, ale naprawde sie lubimy), jestesmy
      ze soba na Ty, obie staramy sie isc sobie na reke - jak ona sie spoznia
      (uprzedza ze musi cos zrobic) ja nie robie problemu (moge sobie pozwolic -
      nienormowany czas pracy), jak ja musze zostac dluzej to ona tez sie nie krzywi.
      Co do jedzenia powiedzialam ze moze korzystac z zapasow domowych, to oczywiste
      ze potrzebuje kawy, herbaty i czegos do przegryzienia. Nie naduzywa tego, a dla
      nas to nie klopot. Uzgadniamy ze soba przebieg dnia malego, to co mu wolno i
      nie, na czym mi zalezy. Jak na razie (prawie pol roku) zawsze sie
      dogadywalysmy. Po prostu dobrze trafilam smile)))
      Magda
    • malgos1975 Re: Mama i opiekunka 01.03.04, 10:15
      my z naszą opiekunką jesteśmy na Pani. Nasza niania ma około 55 lat, trochę
      głupio mi że ona mówi do mnie na pani, bo ma dzieci w moim wieku, ale jakoś tak
      juz jest. Nasza opiekunka przynosi wszystko swoje czyli jedzenie, kawę ,
      herbatę chociaż mówiliśmy że w domu wszystko jest i ma sobie brać , ale ona i
      tak przynosi. Co do niej jesteśmy pewni, że małej jest dobrze a skad wiem ? to
      po moim przyjściu z pracy wcale się nie rwie do mnie czasem nawet nie chce do
      mnie na ręce tylko siedzi u niani. Cieszy się jak ją widzi i czasem płącze jak
      baba wychodzi. Z tad właśnie wiem że jest dobrą opiekunką dla mego dziecka.
      Zupki ona goruje małej i karmi ją jak się tylko da jeżeli tego nie to coś
      innego, jest naprawdę dobra dla mego dziecka.
      Pozdrawiam Gośka i Jula 30.11.2002r.
    • mamawiktora Re: Mama i opiekunka 01.03.04, 11:59
      Witaj,
      Ja z moja opiekunka jestem na pani, zwracam sie do niej pani Wiesiu lub niania.
      Jesli chodzi o przyrzadzanie posilkow dla synka, to wyszlo to w praniu smile)
      Najpierw sama przygotowywalam posilki dla synka, ale pozniej niania zaczela
      zabierac go do siebie do domu i sama mu gotuje (ze swoich zasobow). U mnie w
      domu moze korzystac ze wszystkiego, ale nie naduzywa goscinnosci. Pilnuje
      Wiktora juz ponad rok, stosunki z synem ma dobre, a sadze to po jego reakcjach
      na jej widok - na ogol sie cieszy, chyba ze jest niewyspanysmile)
      Glowa do gory, bedzie dobrze. Jak wrocilam do pracy, co pol godziny chcialam
      dzwonic do domu i sprawdzac, co sie dzieje, ale nie zrobilam tego ani razu.,
      moze tez dlatego ze niania przychodzila do nas miesiac szybciej zanim poszlam
      do pracy i mialam mozliwosc zaobserwowac ja jak sie zachowuje w roznych
      sytuacjach. Narazie jest ok.Jesli chodzi o metody wychowawcze to czasami mam
      rozne zdanie, ale czy jakakolwiek inna OBCA osoba bylaby idealnasmile) Dla mnie
      napewno nie, bo ktoz inny oprocz mnie zajalby sie nim lepiej, co mama, to mama
      nie?? HA HA
    • judytak Re: Mama i opiekunka 01.03.04, 13:16
      ja mojej mówię po imieniu, a ona do mnie "proszę pani", ale kiedy ją
      zatrudniłam, miała niecałe 18 lat, a ja byłam pracującą kobietą z dwójką dzieci
      po trzydziestce ;o)

      mówię jej, że może jeść, co chce, ale praktycznie nigdy nic mojego nie je, za
      to dzieciom daje ze swojego (na owoce czy domowe obiadki nic nie mówię, kolę
      kategorycznie zabraniam, na słodycze i czipsy wyrażam dezaprobatę)

      obowiązki: ma się zajmować dziećmi, każdym jak potrzeba (a są trzy: dwulatek w
      domu, sześciolatek w przedszkolu, odprowadzić, przyprowadzić, chodzić na
      ćwiczenia, ćwiczyć w domu, dziewięciolatka w szkole, dać obiad, mieć na uwadze,
      kiedy gdzie ma pójść)
      obiady ja gotuję, często trzeba dorobić ziemniaki lub makaron, awaryjnie się
      zdarza, że nic nie robię, zostawiam ją wtedy z zaleceniem "a zobacz co w
      zamrażarce, może paluszki rybne?"
      ale to teraz, jak dzieci są już duże

      zalecenia wychowawcze:
      wymagam, żeby się trzymała określonego porządku dnia (pory i rodzaje posiłków,
      spanie)
      wymagam, żeby wychodziła na dwór, ile tylko się da
      pozwalam, żeby z dzieckiem wstąpiła do siebie do domu (ma po drodze z
      przedszkola)
      nie pozwalam, żeby z dzieckiem wstąpiła do kogokolwiek innego
      pozwalam, żeby czasami zabrała do nas siostrzeńca (5 lat)
      pozwalam, żeby jej mąż, jak przychodzi po nią, posiedział u nas, póki nie
      przyjdę z pracy)
      ale to teraz, po latach
      na początek lepiej nie pozwalać na żadnego pomieszania życia osobistego z pracą

      pozdrawiam
      Judyta

      P.S. trzeba ustalić, co, jeśli opiekunka będzie chora, lub potrzebuje wolny
      dzień, a co, jeśli ty masz urlop, i nie chcesz, żeby przychodziła - później
      mogą być nieporozumienia na tym tle
      J.
    • jagusia7 Re: Mama i opiekunka 01.03.04, 13:28
      A ja byłam z opiekunką na ty i to był błąd. Była ode mnie prawie dwa razy
      starsza i sama na to nalegała. Wiem, że nie powinnam się zgodzić bo wtedy
      łatwiej byłoby mi czegoś wymagać, a tak to było mi głupio (nie dość że jej
      mówię na ty, to jeszcze mam zwracać uwagę?). Ogólnie była dobra i miała fajny
      kontakt z dzieckiem, ale czasem denerwowało mnie, że nie wiadomo "kto tu
      rządzi". Teraz synek chodzi do żłobka, ale ma opiekunkę "awaryjną" i jesteśmy
      na pani, a mały mówi do niej ciociu. I jest ok bo wreszcie się nauczyłam że to
      ja jestem matką i mam prawo wymagać.
      Pozdrawiam - Agnieszka.
    • anna_ada Re: Mama i opiekunka 01.03.04, 23:26
      Witaj flo5!!!
      Za bardzo nie podkarmiaj, bo głodny osobnik łatwiej poddaje się tresurze wink.
      Zachowaj dystans
      Zamontuj kamerę
      Za jakiś czas sama zobaczysz co z tego wyniknie.
      Powodzenia. A-A
    • flo5 Re: Mama i opiekunka 03.03.04, 22:51
      Dziękuję za wszystkie opinie. Myślę, że jednak pozostaniemy na "Pani" - nasza
      niania jest bardzo młoda i chyba mówienie mi po imieniu nie jest najlepszym
      pomysłem, jednak jakiś dystans powinien być zachowany. Będzie u nas po 10-11
      godzin więc jakieś jedzenie jej jednak zaproponuję-kanapki, które sama sobie
      zrobi korzystając z zawartości naszej lodówki.
      Pojutrze przychodzi na ostateczne "szkolenie" - na co Waszym zdaniem powinnam
      jej zwrócić uwagę (poza rzeczami oczywistymi)?
      Pozdrawiam
      • anna_ada Re: Mama i opiekunka 05.03.04, 20:33
        Poczytaj, może coś dla siebie znajdziesz wink))).
        Powodzenia.A

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=616&w=10945258&a=10945258
Pełna wersja