Dodaj do ulubionych

tatusiowie

23.09.10, 13:39
dziewczyny czy wasi mezowie poswiecaja dosc uwagi waszym dzieciom i wam?
Jak to u was wyglada,bo ja juz nie wiem czy za duzo wymagam od mojego meza czy po prostu to on nas olewa.
Nasz dzien wyglada tak: maz idzie do pracy, ja jestem z corka w domu (spodziwamy sie tez drugiego dziecka), wraca ok 16, jest wielkie przywitanie z nami, gatka jak za nami tesknil, je obiad po czym robie mu kawe i albo reszte dnia spedza przy kompie albo idzie cos robic, wraca na kapanie corki( lub nie), razem kladziemy ja spac, jest oczywiscie wielkie pozeganie, po czym znow zajmuje sie swoimi sparawami ( najczesciej siedzi na necie)
Nasza corka ma 2 lata razem jestesmy od 3 lat nigdy nie doczekalm sie propozycji z jego strony wspolnego spedzenia czasu, wyjazdu, spaceru, zabawy z corka. Mam wrazenie ze nasze towarzystwo go drazni. Mam juz dosc rozmow z nim na ten temat, wracz blagania o chwile uwagi i tak zawsze wracamy do punktu wyjscia czyli on sam a ja z Milenka.
Dodam ze maz wychowal sie raczej w niezdrowej rodzinie i rodzice nie posciecali mu czasu, przynajmniej tak mi opowiadal.
Piszcie jak jest u was, czy wasi chca z wami spedzac czas?
Obserwuj wątek
    • fajnykotek Re: tatusiowie 23.09.10, 13:48
      Sama miałam taki wątek założyć wink.
      Z własnego, trochę już dłuższego niż Twój stażu małżeńskiego, odpowiem tak: niestety nie każdy facet POTRAFI spędzać czas z dzieckiem. Nawet jeśli chce sad. Mój mąż nie zajmował się naszym synkiem prawie wcale. Owszem przewinął, nakarmił, czasem poszedł z nim na spacer, ale nie bawił się z nim, nie czytał książeczek, nie rysował, nic. Ale mój teść nie poświęcał swoim dzieciom czasu - bo to było niemęskie uncertain. Od tego są baby surprised. I mój mąż dorósł w takim przekonaniu.
    • weronisia_net Re: tatusiowie 23.09.10, 13:49
      Faktycznie dziwna masz sytuacje jak wyczytałam to maż wie ,że to ci nie opowiada
      w tej sytuacji postaw sprawe jasno
      albo zacznie poświecac wam wiecej czasu albo ...

      Zapewne zaraz napiszesz ,że go kochasz i nie chcesz rozbijac rodziny
      tylko ,że nikt nie zna twojego męża , nie znamy wersji tej drugiej strony moze go nudzisz kocha Cię ale nie potrafi spędzac z Toba czasu - nie wiem
    • indigo_kid Re: tatusiowie 23.09.10, 14:16
      Odnoszę wrażenie, że mąż z domu wyniósł taki model rodzinnego życia, poza tym faceci są mniej domyślni, jak się im czasem nie huknie, ze coś nam się nie podoba, to sami na to nie wpadną.
      Wpadł w ciąg komputerowy i tyle. Nałóg jak i granie w gry pc.
      Nie bez powodu kobiety sobie doradzają: masz dość seksu, chcesz, żeby chłop dał Ci spokój, to kup mu grę na kompa lub Playstation (osobiście nie polecam).
      Jak się razem mieszka, wszystkie tematy ma się obgadane to ciężko kreatywnie razem spędzać czas, łatwo jest się zagonić do pudła (jak to mówi moja mama), czyli kompa lub tv.

      U nas sprawdziły się gry planszowe, karciane, zaczęliśmy dzięki nim wspólnie, naprawdę wspólnie razem spędzać czas. Zaczęliśmy sobie więcej opowiadać: co w pracy, jak minął dzień, wymiana poglądów na różne tematy etc., normalnie jak za narzeczeńskich czasów, już nie tylko co jutro chcesz na obiad, wypierzesz mi tę niebieska koszulę, kup jutro..., cos tam się zepsuło, bla bla...,



    • lolinka2 Re: tatusiowie 23.09.10, 14:17
      my gadamy przez telefon milion razy dziennie o tym, co się komu zdarzyło, jeśli nie ma opcji porozmawiania przez tel. łapiemy się na komunikatorze smile i nie jest to logistyka typu "kup chleb", a raczej przemyślenia z całego dnia.
      Jeśli siedzimy razem w domu (co się czasem zdarza), to też sporo rozmawiamy, chłop mi robi jedzenie, kawę, herbatę etc.
      Dzieciakami on się głównie zajmuje, poza "techniczną obsługą" rozmawia z nimi w drodze do/z szkoły/przedszkola. W domu grają w różne gry, ze starszą bawią się sprzętem krótkofalarskim, fotografuje obie często i chętnie, a one uwielbiają się przeistaczać w modelki... on je (na)uczy(ł) pełnej samoobsługi, pokazywał jak się robi kulki z mlekiem, jak się robi kanapkę, jak się tyłek podciera, jak się należy myć, jak się szoruje zęby, jak założyć skarpetkę, zapiąć guzik etc.
      Reszta może spokojnie szwankować, postawiliśmy na więzi.
    • sueellen Re: tatusiowie 23.09.10, 14:21
      No to u mnie jest odwrotnie, bo jak tatuś wraca, je obiad, pije kawke a ja wtedy bach dzieciaka na raczki tatusia i w necik na emame na przykład tongue_out

      Może idx za moim przykładem i też jak mąż wróci, zje, przebierze sie w domowe gacie, wyprzedź go i sama zajmij sie swoimi sprawami np idź do kompa albo wyjdź gdzieś (sama)?
      • papalaya Rfajnie mieć takiego cyborga 23.09.10, 14:35
        wraca zmęczony z roboty i dawaj zajmuj się z marszu dzieckiem bo mamusia musi zrealizować się na forum

        sueellen napisała:

        > No to u mnie jest odwrotnie, bo jak tatuś wraca, je obiad, pije kawke a ja wted
        > y bach dzieciaka na raczki tatusia i w necik na emame na przykład tongue_out
        >
        > Może idx za moim przykładem i też jak mąż wróci, zje, przebierze sie w domowe g
        > acie, wyprzedź go i sama zajmij sie swoimi sprawami np idź do kompa albo wyjdź
        > gdzieś (sama)?
        • sueellen Re: Rfajnie mieć takiego cyborga 23.09.10, 15:16
          Przepraszam, ja też pracuję i też wracam z roboty!
          • kropkacom Re: Rfajnie mieć takiego cyborga 24.09.10, 08:34
            A ja nie pracuje. I nie wyobrażam sobie żeby mąż po powrocie z pracy nie zajmował się rodziną a tylko i wyłącznie sobą. Odpocząć? Ok. Jednak nie ginąć dla rodziny do wieczora.
        • gabi683 Re: Rfajnie mieć takiego cyborga 24.09.10, 08:35
          papalaya napisała:

          > wraca zmęczony z roboty i dawaj zajmuj się z marszu dzieckiem bo mamusia musi z
          > realizować się na forum
          >

          żal dupsko ściska

          Mój M pracuje od 7 -15 nie jest robolem przychodzi do domu je obiad i bawi się z dziećmi i nie robi tego z przymusu .
          Ja w tym czasie zajmuje się rzeczni innymi takimi jak na przykład prasowanie
    • anias29 Re: tatusiowie 23.09.10, 14:27
      > blagania o chwile uwagi i tak zawsze wracamy do punktu wyjscia czyli on sam a ja z Milenka.

      masakra:\
    • mim288 Re: tatusiowie 23.09.10, 14:28
      Poświęca czas i mnie i dzieciom, właściwie w tygodniu to zajmuje się tymi dziećmi znacznie więcej niż ja (wozi na zajęcia dodatkowe, chodzi na spacery, bawi się w sytuacjach awaryjnych kupuje rozmaite części garderoby (typu buty na zimę bo chwycił mróz). Często robimy coś razem całą rodziną (apacery, wyjazdy na weekend, wyjścia na basen - u nas nie ma raczej opcji dzieci z jednym z rodziców a drugie "ma wolne", lubimy spędzać czas wszyscy razem.
    • an_ni Re: tatusiowie 23.09.10, 14:44
      tak go przyzwyczailas to tak masz, skoro nigdy nie bylo zainteresowania i zaangazowania to po co sie z nim zwiazalas?
      pewnie na poczatku byl zainteresowany glownie seksem z toba i uznalas ze sie o ciebie stara?
      po co robisz sobie drugie dziecko z kims tak nieobecnym?
      chyba ze rodziisz je dla siebie, to nie gledz potem o braku zaangazowania meza
      jak sobie poscielilisz tak sie wyspisz
    • rosapulchra-0 Re: tatusiowie 23.09.10, 15:39
      Ja odwożę i przywożę dzieci ze szkoły, fakt, mam nastolatki, ale do szkoły piechotą mają jakieś pół godziny, przez rok same chodziły, bo oboje pracowaliśmy, ale! mój mąż zawsze zajmował się domem bardziej niż ja, wracał z pracy to robił obiad, gdy ja nie miałam na to siły czy ochoty (inna sprawa, że ma bardzo ograniczony repertuar wink), ma bardzo dobry kontakt z dziewczynami, poświęca im maksimum swojego czasu, uczy się z nimi, gra, po prostu uważam, że on jest zdecydowanie lepszym ojcem niż ja matką. Gdy trafiłam ostatnio do szpitala (wcześniej mogłam zawsze liczyć na pomoc mojego ojca) i zostałam w nim przez dwa miesiące, bardzo się bałam, że sobie sami nie poradzą, okazało się, że ani dom nie spłonął, a dziewczyny całe, zdrowe i niezagłodzone smile.
      • fogito Re: tatusiowie 23.09.10, 20:09
        Tak źle jak u Ciebie to nie mam. Mąż wraca z pracy późno więc właściwie w tygodniu tylko czyta dziecku przed snem. Ale za to w weekend bawi się z nim głównie on. Jak pada deszcz to bawią się lego, samochodami itp., albo idą do kina, bo ja nie znoszę filmów 3D. W ładną pogodę idą na tenisa, golfa albo do parku. Często idziemy we trójkę, ale wtedy to ja siadam na ławeczce i relaksuję się czytając książkę a mąż zabawia syna sam.
        Ale jedno pewne - mój mąż nie siada do kompa w domu wcale, bo nie ma na to czasu. Komputer jest właściwie tylko dla mnie.
        • zuzuua Re: tatusiowie 23.09.10, 20:26
          w wakacje mąż miał urlop i zajmował się córką bardzo dużo. sporo razem przesiadywali na dworzu. robili razem budę dla psa, sprzątali liście, palili, itp. teraz niestety znów powrót do pracy, a więc niestety mąż przynosi "pracę" do domu i siedzi na kompie nad swoimi sprawami. wieczorami też. ale mimo to po przyjściu do domu ok 16-17 mąż ma czas aby ze mną porozmawiać, zjeść obiad. czasem przy herbacie sobie posiedzimy i pogadamy. z córką bardziej rozmawia niż się bawi, ale jak go poproszę, to pobawi się z nią lego czy w piłkę, czy czymś takim.
          wkurzają mnie dwie rzeczy - muszę go błagać żeby np. poodkurzał, nie pomaga mi przy obiedzie - szykowaniu, zmywaniu itp. ale z drugiej strony bardzo dużo rzeczy robi dla domu - naprawia elektrykę, hydraulikę, sprząta w ogrodzie itp.
          na zakupy zawsze jeździmy razem. sam nie chce.
    • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: tatusiowie 23.09.10, 21:38
      Pozwole se pobawic sie w mala matematyczke: jestescie razem 3 lata, dziecko ma 2 lata, ciaza trwa 9 miesiecy, czyli zaciazylas sie po 3 miesiacach od zawarcia znajomosci . Nic wiecej nie trzeba wiedziec, poprostu glupio sie wsypaliscie (ale zeby az 2 razy? to juz tzreba miec naprawde niepokolei poukladane w glowie), nie znacie sie pewnie praktycznie wogole, nie macie wspolnych tematow ani zajec, wiec spedzacie czas osobno. Poprostu jestescie dwojgiem obcych sobie osob bawiacych sie w rodzine, tylko dzieciakow zal. Bylo sie zabezpieczac.
      • gaskama brutalne, ale też tak miałam napisać nt 24.09.10, 09:15
      • gabi683 Re: tatusiowie 24.09.10, 10:05
        ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam napisała:

        > Pozwole se pobawic sie w mala matematyczke: jestescie razem 3 lata, dziecko ma
        > 2 lata, ciaza trwa 9 miesiecy, czyli zaciazylas sie po 3 miesiacach od zawarcia
        > znajomosci . Nic wiecej nie trzeba wiedziec, poprostu glupio sie wsypaliscie (
        > ale zeby az 2 razy? to juz tzreba miec naprawde niepokolei poukladane w glowie)
        > , nie znacie sie pewnie praktycznie wogole, nie macie wspolnych tematow ani zaj
        > ec, wiec spedzacie czas osobno. Poprostu jestescie dwojgiem obcych sobie osob b
        > awiacych sie w rodzine, tylko dzieciakow zal. Bylo sie zabezpieczac.



        A Ja sobie pozwolę powiedzieć ze że to nie Twoja sprawa bo to jej życie .
        Poza tym popatrz w lustro i zapytaj siebie czy Ty jesteś tka idealna i nie popełniasz błędów.Znam ludzi którzy byli ze sobą 10 lat i w cale się nie znali ot takie życie .
        • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: tatusiowie 24.09.10, 10:43
          Tak, jestem idealna.
          Jezeli ktos nie wchodzi w zadne interakcje z "partnerem" przez x lat to trudno zeby sie znali, ale jednak normalni ludzie rozmawiaja ze soba i spedzaja razem czas jezeli sie zdecydowali na zwiazek. 3miesiace to nie zwiazek, to przelotna znajomosc.
          W tej sytuacji mysle ze decyzja o dzieciakach byla jednostronna, a autorka watku dziwi sie ze mezus sie emocjonalnie wypisal lata temu z tego ukladu. IMO bedzie tylko gorzej.
          Uwazam ze swoje zycie mozna paprac dowolnie, ale za papranie zycia dzieciakom (ktore nie maja wplywu na sytuacje w jakiej im przyszlo zyc) to zwykle bydlactwo, i baby ktore funduja sobie dzieciaki jednostronna decyzja, bo taka maja fanaberie, nalezy jawnie tepic. Bo to zwykle sk... jest. iI nie wobec glupiego gacha co sie dal zrobic w dzieciaka (jakby nie wkladal to by dzieciaka nie mial), ale wlasnie wobec tego biednego dzieciaka.
          Autorka watku sama sobie to pieklo zgotowala, jej dzieciaki w tej patologiii beda wyrastac. Oby kiedys mamusi podziekowaly za jej zachciewanki.
          A zalenie sie na forum ze nie jest tak jak ona sobie uroila ze bedzie - tylko pokazuje jak pusta i bezmyslna osoba jest autorka watku.
          • gabi683 Re: tatusiowie 24.09.10, 10:59
            ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam napisała:

            > Tak, jestem idealna.


            zabawna jesteś


            > Jezeli ktos nie wchodzi w zadne interakcje z "partnerem" przez x lat to trudno
            > zeby sie znali, ale jednak normalni ludzie rozmawiaja ze soba i spedzaja razem
            > czas jezeli sie zdecydowali na zwiazek.

            No popatrz żyją razem a jednak obok siebie już 10 lat On ma swoje sprawy Ona swoje i jest im z tym dobrze

            3miesiace to nie zwiazek, to przelotna
            > znajomosc.


            I znam takich co są idealnymi partnerami znając się krótko nie ma na to reguły


            > W tej sytuacji mysle ze decyzja o dzieciakach byla jednostronna, a autorka wat
            > ku dziwi sie ze mezus sie emocjonalnie wypisal lata temu z tego ukladu.

            Czyli co sama sobie e dzieci zrobiła ?Kobieto z biologią jesteś troszkę na bakier

            IMO bed
            > zie tylko gorzej.
            > Uwazam ze swoje zycie mozna paprac dowolnie, ale za papranie zycia dzieciakom (
            > ktore nie maja wplywu na sytuacje w jakiej im przyszlo zyc) to zwykle bydlactwo
            >


            A skąd ty wyciągasz takie wnioski ????

            , i baby ktore funduja sobie dzieciaki jednostronna decyzja, bo taka maja fanab
            > erie, nalezy jawnie tepic.


            A Ja uważam ze tępić to trzeba takie krowy jak TY ,bo nie masz prawa mówić o Niej w ten sposób nie Twoje życie pilnuj swojego męża co by się nie pościł jeden raz i dzieciaka do domu nie przynosił,idealna dziewczynko



            Bo to zwykle sk... jest. iI nie wobec glupiego gacha
            > co sie dal zrobic w dzieciaka (jakby nie wkladal to by dzieciaka nie mial), al
            > e wlasnie wobec tego biednego dzieciaka.
            > Autorka watku sama sobie to pieklo zgotowala, jej dzieciaki w tej patologiii be
            > da wyrastac.



            Dziewczyno dla czego uważasz że oni są patologią

            Oby kiedys mamusi podziekowaly za jej zachciewanki.
            > A zalenie sie na forum ze nie jest tak jak ona sobie uroila ze bedzie - tylko p
            > okazuje jak pusta i bezmyslna osoba jest autorka watku.


            Nie uważam tak dla mnie ty jesteś tak chamska i pusta ze gdyby głupota mogła latać to fruwała byś jak gołębica.
            • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: tatusiowie 24.09.10, 14:51
              Ojojoj tylko sie nie poplacz - sama tez wrobilas swojego gacha w dzieciaki ze tak zaciekle bronisz bezmyslna decyzji autorki watku (i tym samej swojej)? puknij sie w leb pusty cwoku.

              Nie wiem w jakim swiecie zyjesz ale jezeli dla ciebie norma jest ze facet sie na boku puszcza i do domu dzieciaka przynosi to ci szczerze wspolczuje bo osobiscie nie wyobrazam sobie takie dna (akceptacji takiego stanu, bo ze tak sie zdaza to sie zgadzam)

              No i na koniec, pluj jadem raczej w swoim kierunku, jak zwykle wychodzi ze emama to najwieksza frustratka jaka mozna znalesc. Ze tacy ludzie jak ty maja wychowywac nastepne pokolenie to jest jeden wielki ZAL. Bogu dzieki ja nie finansuje ani twojego obiboctwa ani edukacji twojego nieudanego potomstwa.
              • gabi683 Re: tatusiowie 24.09.10, 18:03
                ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam napisała:

                > Ojojoj tylko sie nie poplacz - sama tez wrobilas swojego gacha w dzieciaki ze t
                > ak zaciekle bronisz bezmyslna decyzji autorki watku (i tym samej swojej)? pukni
                > j sie w leb pusty cwoku.

                Twój poziom blachary mnie normalnie powala
                >
                > Nie wiem w jakim swiecie zyjesz ale jezeli dla ciebie norma jest ze facet sie n
                > a boku puszcza i do domu dzieciaka przynosi to ci szczerze wspolczuje bo osobis
                > cie nie wyobrazam sobie takie dna (akceptacji takiego stanu, bo ze tak sie zdaz
                > a to sie zgadzam)

                czytaj ze zrozumieniem
                >
                > No i na koniec, pluj jadem raczej w swoim kierunku, jak zwykle wychodzi ze emam
                > a to najwieksza frustratka jaka mozna znalesc. Ze tacy ludzie jak ty maja wycho
                > wywac nastepne pokolenie to jest jeden wielki ZAL. Bogu dzieki ja nie finansuje
                > ani twojego obiboctwa ani edukacji twojego nieudanego potomstwa.
                >

                no widzisz moje potomstwo jest bardzo udane a mąż nie jest gachem ale taki pustostan nie zrozumie ze ludzi którym los co innego zgotował
          • wieczna-gosia Re: tatusiowie 24.09.10, 13:45
            nie wybielajmy pana. jakby nie chcial miec dzieci to by ich nie mial. jesli jest zbyt leniwy/ ugodowy/ ma gdzies zeby ich nie miec to trudno powiedziec by decyzja byla jednostronna.

            poza tym ok, krotko sie znali wtedy- ale teraz znaja sie dluzej. Bycia ze soba mozna sie nauczyc, to nie jest tak ze czlowiek wchodzac w zwazek juz sie nie rozwija.
          • rosapulchra-0 Re: tatusiowie 25.09.10, 04:16
            ostro się zapędziłaś, idealna istoto suspicious
    • bacha1979 Re: tatusiowie 24.09.10, 08:14
      dziewczyny czy wasi mezowie poswiecaja dosc uwagi waszym dzieciom i wam?
      > Jak to u was wyglada,bo ja juz nie wiem czy za duzo wymagam od mojego meza czy
      > po prostu to on nas olewa.


      Owszem, mój mąż jest zaangażowanym ojcem, spędza z córką bardzo dużo czasu, mają super relacje, ale mężowi na tym zależy. On wie, że jak nie nawiąże kontaktu dobrego z dzieckiem teraz to później może być gorzej... Dla niego to kwestia priorytetu- chciał dziecko, więc jego rola nie ogranicza sie do wykapania małej wieczorem...wink



      Razem również spędzamy sporo czasu- na szczęście mój mąż nad pracę rozrywki przedkłada rodzinę. Np. od jakiś 2 miesięcy nie mogę go wypędzić na piwo z kolegą- on woli spędzać czas z nami. A że nie jest nudziarzem- to sobie baaardzo cenię ten czas spędzony we dwójkę czy trójkę. Mała zaś uwielbia jak jesteśmy we trojkę. Nawet prace w domu - jakięs roboty wokoół organizuje tak by nie odbywało sie to kosztem czasu spędzonego z rodziną- np. bierze urlop iw tedy kiedy Mała jest w przedszkolu coś robi, po czym ja odbiera, są razem i nie spędzają razem czas.


      Nawet wieczorami lubimy posiedzieć razem- np. ja czytam, on coś ogląda albo dłubie w kompie, niby każde robi swoje ale w jednym pokoju, razem.
    • kropkacom Re: tatusiowie 24.09.10, 08:29
      Ma złe wzorce wyniesione z domu. Potrząśnij nim trochę.

      Mąż wraca z pracy i już jest w wirze rodzinnych zajęć. Oczywiście siada do komputera, ale w międzyczasie zrobi z młodymi lekcje, wyjdą na rowery, pobudują z klocków itd. Nie ma jakiegoś zamykania się i wybywania z domu.
      • pelapa Re: tatusiowie 24.09.10, 09:58
        Oboje pracujemy, dzieci i dom wspólne, obowiązki też wspólne 50:50. Mój M. jest rozwinięty, pełnosprawny i obsługi nie potrzebujacy. Zresztą tesciowa dobrze go wychowała, chwała jej. Nawet jakby bardzo chciał pograć na PC to i tak nie ma czasu. Ja też nie. W ramach hobby robi podłogę w garażu wink
      • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: tatusiowie 24.09.10, 10:50
        Facet to nie bezmyslna masa bezrefleksyjnie poddajaca sie wplywom a to rodziny a to srodowiska.
        Dlaczego nikt tutaj nie zauwazyl ze zachowanie mezusia autorki watku jest najzwyczajniej w swiecie jego decyzja, do tego zapewne swiadomie podjeta? On nie widzi tego ze dzieciaka i zone ma w d... ? SZCZERZE WATPIE. Jezeli czul sie przymuszony do bycia z ta rodzina, moze wrecz uwazac swoje unikanie rodziny za usprawiedliwione - na zasadzie "nie chce byc tu, ale daje na to kase zeby byc w porzadku i inne pozory jak trzeba to zachowuje, wiec czego jeszcze odemnie chcecie"?
        Zbyt straszne by bylo przyznac ze sie na sile tworzy "rodzine" z kims kto nie chce sie w to bawic? Moze trzeba umiec spojrzec prawdzie w oczy.
        • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: tatusiowie 24.09.10, 10:54
          Tak mnie to wszystko zbulwersowało ze szok, okropnie mi szkoda tych dzieciakow.
          Moze dlatego ze moj gach wiecej czulosci i czasu poswieca mojemu kotu, niz maz autorki watku wlasnemu dziecku, a autorka watku jeszcze drugie skombinowala w miedzy czasie. Przeciez to wlos na glowie sie jezy jaka to patologia.
          • gabi683 Re: tatusiowie 24.09.10, 11:02
            ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam napisała:

            > Tak mnie to wszystko zbulwersowało ze szok, okropnie mi szkoda tych dzieciakow.
            > Moze dlatego ze moj gach wiecej czulosci i czasu poswieca mojemu kotu, niz maz
            > autorki watku wlasnemu dziecku, a autorka watku jeszcze drugie skombinowala w m
            > iedzy czasie. Przeciez to wlos na glowie sie jezy jaka to patologia.



            Okropne jest to że na swojego faceta mówisz GACH to jest dopiero patologiczne ,kojarzysz mi się z taka menelką .
            • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: tatusiowie 24.09.10, 14:56
              Glupsza jestes niz przewiduje ustawa. Zero poczucia humoru, zero samokrytyki - proponuje zebys lepiej zajela sie jakims rozwojm sobistym bo wieje od ciebie nuda i pustactwem. Brzydka pewie tez jestes, smutne to takie, jestes ze slaska? Pewnie tak. Szkoda ze tacy ludzie jak ty wogole sie urodzili. Jeszcze wieksza szkoda ze tacy ludzie jak ty sie mnoza, a wielka zagadka zostaje kto takie baby jak ty wlaciwie zapladnia - czyzby na swiece bylo az tyle bucostwa? ZAL
              • gabi683 Re: tatusiowie 24.09.10, 18:08
                ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam napisała:

                > Glupsza jestes niz przewiduje ustawa. Zero poczucia humoru, zero samokrytyki -
                > proponuje zebys lepiej zajela sie jakims rozwojm sobistym bo wieje od ciebie nu
                > da i pustactwem.

                No popatrz poczucie humoru mam i to spore jak Ciebie czytam

                Brzydka pewie tez jestes, smutne to takie, jestes ze slaska? P

                Nie nie jestem ze ŚląskasmileObrażasz kobiety mieszkające na Śląsku masz jakieś kompleksy ?

                > ewnie tak. Szkoda ze tacy ludzie jak ty wogole sie urodzili.

                Cudnie jeszcze jesteś cudowna hehhehe baw mnie


                Jeszcze wieksza sz
                > koda ze tacy ludzie jak ty sie mnoza, a wielka zagadka zostaje kto takie baby j
                > ak ty wlaciwie zapladnia - czyzby na swiece bylo az tyle bucostwa? ZAL


                Kochana prosta jesteś jak budowa cepa taka baba z patologicznej rodziny ,powiedz kto Cie zrobił to Cie pomszczęsmile
                • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: tatusiowie 24.09.10, 22:44
                  a co ja bede z takim glupkiem jak ty dyskutowac, powiedz w ktorym markecie myjesz toalety to wpadne i z ciebie sie posmieje. Caluski!
                  • gabi683 Re: tatusiowie 26.09.10, 15:15
                    ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam napisała:

                    > a co ja bede z takim glupkiem jak ty dyskutowac, powiedz w ktorym markecie myje
                    > sz toalety to wpadne i z ciebie sie posmieje. Caluski!

                    Nie mierz ludzi swoja mirą ,po za tym co jest złe w tym że ktoś myje okna aby zapracować na chleb dla swojej rodziny?Czy to jest uwłaczające?
    • agni71 Re: tatusiowie 24.09.10, 10:14
      Mój mąz zawsze duzo czasu spędzał z dziećmi, choć im sa starsze, tym chyba mniej? Ale to raczej z tego wynika, że teraz ma więcej pracy, czasem musi nawet przynieśc robotę do domu. Jego ojciec tez był raczej z tych bawiących sie z dziećmi, więc w jakims stopniu to na pewno kwestia wzorców z domu.
    • truscaveczka Re: tatusiowie 24.09.10, 13:31
      Mój poświęca. Ale spróbuj podejść do sprawy zadaniowo - wyznaczaj mu MAŁE zadania do wykonania z dzieckiem - "Milence tak podobała się ta książeczka, weź jej przeczytaj, bo ja idę się kąpać/nastawiam pranie/coś tam." - zacznie od 10 minut, oswoi się z dzieckiem i przyzwyczai do nowej roli.
      Ja zawsze powtarzam, ze jeśli chcemy, aby mężczyzna zrobił coś spontanicznie, musimy mu przedstawić listę zadań do spontanicznego wykonania smile
      • kostruszka Re: tatusiowie 24.09.10, 23:06
        Nie zgodzę się, że to kwestia wzorca wyniesionego z domu. Moim zdaniem dla Twojego m. to wygodna wymówka.
        W rodzinnym domu mojego m. ojciec NIGDY nie zajmował się dziećmi - zero wspólnych zabaw, spacerów, czytania. Od tego wszystkiego była teściowa, bo teść był "zmęczony po pracy", a jego udział w zyciu rodzinnym ograniczał się właściwie do wspólnego jedzenia posiłków.
        Natomiast mój m. jest zupełnie inny - gdy wraca do domu po pracy, przejmuje opiekę nad dziećmi, bawi się z nimi , gra w różne gry, czyta, kąpie młodszego, odrabia niektóre lekcje ze starszą - tylko kolacji nie zrobi, bo nie lubi wink
        Spacery w weekendy też należą do niego, ja w tym czasie mogę ogarnąc dom, popracować itp. (chyba że wspólnie wychodzimy z dziećmi).
        Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie, jak ojciec może nie być zainteresowany spędzaniem czasu z własnym dzieckiem... Przykre to bardzo sad
    • ako17 Re: tatusiowie 25.09.10, 00:09
      Mam bardzo podobnie jak Autorka wątku. Z drobnymi różnicami. Nie ma wielkiego powitania ani pożegnania.
      Nie mam również wrażenia, że nasze towarzystwo go drażni. Raczej uważa, że to nie jego rola. Jest chyba po prostu leniem i egocentrykiem.
    • asocial Re: tatusiowie 25.09.10, 01:53
      zastanawiam sie od czego to zalezy... braku komunikacji?
      Siostra mojego brata zorgrywa to w taki sposob:
      on siedzi sama w domu z malutkim (9m) dzieckiem.
      moj brat wraca ok. 19.
      przychodzi do domu, kapie sie (wiem bo mieszkalam z nimi w tamtym okresietongue_out), wychodzi z lazienki i....dziewczyna podaje mu dziecko do rak.

      i od tej godziny (ok.19.30) to on sie zajmuje dzieckiem. na kazda prosbe ´´dania spokoju´´ panna reaguje odmowa.
      wstrzasnal mnie taki system: konsekwencja i szybkimi efektami. Bo w efekcie moj brat ma rewelacyjny kontakt z dzieckiem od samego poczatku, na wlasnej skorze sie przekonal, ze opieka nad dzieckiem wcale nie jest swietnym urlopem), a jego dziewczyna moze spokojnie zajac sie soba.
      • ako17 Re: tatusiowie 26.09.10, 14:51
        Ja w sumie wiem od czego to zależy. Rzeczywiście można to nazwać brakiem komunikacji.
        Mam w sobie, jako DDA, kilka cech, które sprzyjają takiemu obrotowi spraw. Po pierwsze jestem nadodpowiedzialna. Jak jest coś do zrobienia i nikt inny się nie kwapi to zawsze ostatecznie ja to zrobię, bo nie będę miała spokoju. Po drugie zacinam się w sobie strasznie. Jeśli moja prośba o pomoc zostanie raz zignorowana, to wolę hodować wokół siebie aureolę świętej męczennicy (bardzo dobrze mi to wychodzi i przynosi mściwą satysfakcję), niż dopraszać się o swoje prawa, bo zbytnio czuję się upokorzona. To chore, niestety. Pracuję nad tym od lat, włączając psychoterapię, ale efekty każą na siebie długo czekać.
    • minerallna Re: tatusiowie 25.09.10, 02:26
      Delikatnie odpowiem: dziwny związek, bardzo. I jeszcze drugie dziecię w drodze, aaa!!!
      Jesteście obydwoje niedojrzali.
      • akseinga Re: tatusiowie 25.09.10, 09:51
        No właśnie po co drugie dziecko jak dla jednego nie ma czasu i chęci? Mój mąż wychwała się bez ojca a nie ma problemu ze spędzaniem czasu z córką. Od urodzenia spędzał z nią dużo czasu na spacerach i zabawach teraz ma 8 lat jeżdżą razem na rolkach chodzą na wyprawy.
        Dzięki temu ma dobry kontakt z córką ona opowida mu o swoich sprawach. Myślę, że od początku odpuściłaś mężowi i poszło dalej. Postaraj sie przy drugim dziecku od urodzenia angażować męża w opiekę i wychowanie ( nie pomoc) . Wysyłaj na spacery, zostawiaj samego z dziećmi itp.
    • slonko1335 Re: tatusiowie 25.09.10, 13:32
      Tak mój mąż poświęca dużo czasu naszym dzieciom i mi. Gdy wraca z pracy, zjadamy obiad i jak nie ma żadnych innych pilnych zajęć jest tylko do naszej dyspozycji. W tygodniu najczęściej przejmuje dzieciaki na całe popołudnie żebym mogła mieć trochę czasu dla siebie, wieczory i weekendy spędzamy wspólnie. Dzieciaki wcześnie chodzą spać więc i czas dla nas bez dzieci się znajdzie, mamy też na miejscu dziadków i zakochane w dzieciakach ciotki więc jak mamy ochotę gdzieś wyjść też nie ma problemu.
    • zebra12 Re: tatusiowie 25.09.10, 13:48
      Normalne. Mój też po pracy mówił, że musi się przespać, bo jest "wymemlany". Albo się kładł, albo wracał do domu z pracy późno, gdy ja juz spałam. W weekendy też pracował. O zajmowaniu się dziećmi mówił: że bawusiać z dziećmi to on się może ( w domyślę: praca kobiety to durne bawusianie, a on ma poważne obowiązki), na plac zabaw chodził nie będzie, bo tam idioci chodzą. A jak dziecko chore było to szedł jak zawsze do pracy, nie martwił się, co ja mam zrobić i mówił w drzwiach: radź sobie!
    • mruwa9 Re: tatusiowie 25.09.10, 13:51
      Moj maz duzo zajmuje sie dziecmi i wspoluczestniczy w ich wychowaniu. Na rowni ze mna, w pewnych dziedzinach nawet bardziej, niz ja wink Ale to nie wzielo sie znikad, to lata ciezkiej pracy, docierania sie w zwiazku, jasnej wzajemnej komunikacji (faceci to prosci ludzie, ktorzy nie potrafia czytac w myslach i potrzebuja jasnych, jednoznacznych komunikatow, zamiast zagadywania czy strzelania fochow, ze sie nie domyslil sam. Trzeba rozmawiac wprost o swoich wzajemnych potrzebach i oczekiwaniach, oraz angazowac partnera do opieki nad dziecmi od pierwszych dni, a nie kwoczyc jak matka Polka, zeby po paru latach obudzic sie z reka w nocniku, ze jasnie pan palcem w domu nie kiwnie. Bo nigdy wczesniej nie musial, to czemu sie dziwic? Kazdy woli wybrac to, co wygodniejsze i latwiejsze.
    • margerytka69 Re: tatusiowie 26.09.10, 15:00

      a nie możesz sobie wyjść gzdieś jak on przyjdzie z pracy sama? niech on posiedzi z dzieckiem, zajmie się nią, zrobi jej kanapkę etc

      czasami mam wrażenie, że kobiety same nie chcą dopuścić ojców do zajmowania się dziećmi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka