Angielski w zerówce

05.10.10, 20:38
Wyprowadzcie mnie z błędu jeśli się mylę.
Moja córka na angielskim narysowała niby swój portret podpisany przez panią "I`m imię dziecka". Dziwne to jak dla mnie, bo sześciolatki to podobno angielski na zasadzie ustno słuchowej mają, ba, nie tylko sześciolatki, uczę rosyjskiego w podstawówce i przez kilka tygodni dzieciaki w czwartej klasie tylko słuchają i powtarzają. CZy ja mam rację czy pani od angielskiego? Owszem, mogę być trochę przewrażliwiona na punkcie tej szkoły po wielu rozmowach z p. dyrektor o poglądach rodem z PRL, ale przecież nawet nie uczą się w zerówce czytać i pisać po polsku, a tu pani z angielskiego z tekstem pisanymm wyjeżdża.
    • grave_digger Re: Angielski w zerówce 05.10.10, 20:42
      ja pierdzielę - i ty naprawdę uważasz to za problem?
      ja bym się tylko cieszyła.
      • el_jot Re: Angielski w zerówce 05.10.10, 20:51

        grave_digger napisała:

        > ja pierdzielę - i ty naprawdę uważasz to za problem?
        Raczej nie uważam tego za problem, chcę się dowiedzieć czy tak można z metodycznego punktu widzenia,
        > ja bym się tylko cieszyła.
        No nie wiem, nie wiemwink
    • przeciwcialo Re: Angielski w zerówce 05.10.10, 20:44
      A co złego w odwzorowaniu podpisu? Tylko cieszyc się że ktos motoryke ręki ćwiczy. Mój od pierwszej klasy pisze po angielsku od pojedyńczych słów. I to zgodnie z podręcznikiem którego uzywaja.
      • el_jot Re: Angielski w zerówce 05.10.10, 20:48
        przeciwcialo napisała:

        > A co złego w odwzorowaniu podpisu? Tylko cieszyc się że ktos motoryke ręki ćwic
        > zy. Mój od pierwszej klasy pisze po angielsku od pojedyńczych słów. I to zgodni
        > e z podręcznikiem którego uzywaja.

        To nie było odwzorowywanie, tylko pismo pani pod rysunkiem. Podręcznika nie mają.
        • przeciwcialo Re: Angielski w zerówce 05.10.10, 20:53
          No i co?
          • el_jot Re: Angielski w zerówce 05.10.10, 20:57
            przeciwcialo napisała:

            > No i co?
            I nic, stwierdzam fakt, że nie mają podręczników, bez żadnego kontekstu pejoratywnego albo pozytywnego.
            • przeciwcialo Re: Angielski w zerówce 05.10.10, 21:01
              Odczytałam to jako "oburzenie".
          • kocianna Re: Angielski w zerówce 05.10.10, 21:01
            Nie widzę problemu. Uczyłam i angielskiego i rosyjskiego, również małe dzieciaki. Moje osobiste dziecko garnęło się do nauczenia własnego podpisu cyrylicą, kiedy się jeszcze poprawnie przedstawić po ros. nie umiało. Od jednego I'm Kocianna dzieciakowi, który jeszcze nie czyta, nic się nie stanie. A ten, który już czyta, dowie się tylko, że litery tego samego alfabetu można czytać inaczej w różnych językach.

            Mówiąc szczerze nie słyszałam nigdy - ani na studiach (językowych, specjalność m.in. nauczycielska), ani na kursach metodycznych - o całkowitym zakazie używania liter na początkowym etapie nauczania kilkulatków.
          • abdullah_abdullah Re: Angielski w zerówce 05.10.10, 21:01
            jedyne co mozna zarzucic to strata czasu na malowanki kiedy mialo sie dziecko uczyc anglika. chyba ze pani im mowila "and now draw the head, please" etc.
          • liberata Re: Angielski w zerówce 05.10.10, 21:02
            Moja córka - czterolatka, w przedszkolu, miała dokładnie to samo zadaniesmile
    • i_love_my_babies Re: Angielski w zerówce 05.10.10, 21:20
      jak się tak wczytuję w te Twoje posty o szkole i nauczycielach, to odnoszę wrażenie, że jakiś poważny kompleks masz na tym punkcie i chyba dlatego postanowiłaś zostać nauczycielkąwink coś chcesz innym udowodnić?

      uczyłam niemieckiego w klasach 1-3 szkoły podstawowej i też podpisywałam dzieciom rysunki - ba! nawet książki z literami i ćwiczenia miały!
      również w klasie 4ej startowały od pierwszej lekcji z podręcznikiem - pisaniem, słuchaniem, czytaniem i mówieniem, wedle programu nauczania zresztą

      język rosyjski jest może specyficznym przedmiotem, bo litery są trochę inne jakby nie patrzeć, to sobie słuchają, nie wiem jak program i podręcznik zakłada

      zatem jeśli chodzi o angielski - wyprowadzam Cię niniejszym z błędu, bo się mylisz
      • bei Re: Angielski w zerówce 05.10.10, 21:32
        Są różne metody uczenia - dzieci, które nie potrafią czytac, zapamiętują wyraz jak OBRAZEK, młody mózg lubi stymulację dodatkowymi bodźcami.
        • bei Re: Angielski w zerówce 05.10.10, 21:37
          Moj syn gdy zaczynał zabawę z angielskim (godzina zegarowa raz w tygodniu) podobną metodą do opisywanej przez Ciebie przyswoił 800 słówek.
          Najmłodszy jest uczony inną metodą- trzeci rok bawi się w dramy - równie efektywnesmile
          • el_jot Re: Angielski w zerówce 05.10.10, 21:41
            bei napisała:

            > Moj syn gdy zaczynał zabawę z angielskim (godzina zegarowa raz w tygodniu) podo
            > bną metodą do opisywanej przez Ciebie przyswoił 800 słówek.

            Hmmm, moja córka na razie jest na etapie goodbye i good morning, może to jednak inna metodasmile


            > Najmłodszy jest uczony inną metodą- trzeci rok bawi się w dramy - równie efekty
            > wnesmile
            A skąd wiesz jaką metodą są uczone twoje dzieci?
            • bei Re: Angielski w zerówce 05.10.10, 22:09
              Z obserwacjismile- średni bardzo dużo rysował (żartowałam, ze ma od razu warsztaty plastyczne), przynosił stosy rycin, ilustracji, zawsze wszystkie podpisane -duży napis wielkie litery.
              Najmłodszy odtwarza te dramy w domu, jestesmy zapraszani na lekcje (nie tylko pokazowe)
              Poza tym, gdy zapisuję dziecko na lekcje jestem ciekawa i pytam, jakie metody lektor preferuje
              Nauczyciele chętnie rozmawiają o metodyce (jesli rodzice pytająsmilesmile
              • kocianna Re: Angielski w zerówce 06.10.10, 07:01
                Poza tym, że można o metodę zapytać nauczyciela, angielski ma ten niewątpliwy plus przed rosyjskim, że dobrych podręczników - i dobrych poradników metodycznych do nich - jest około setki, a wydawnictwa prześcigają sie w tym, czym by tu umilić czas nauczycielowi. Normą jest teacher's z konspektami rozpisanymi co do minuty, dodatkowymi zadaniami dla szybkich i specjalnymi ćwiczeniami dla słabszych, z poradami, co zrobić, jeśli się zepsuł magnetofon, z klasówkami w 15 wersjach, żeby uniemożliwić ściąganie (oczywiście, nie w przedszkolu). Dopracowany od A do Z, z materiałem video gratis i lekcjami na tablicę interaktywną.

                A rusycysta niech się męczy z książkami napisanymi pół wieku temu (lub wg zasad obowiązujących pół wieku temu), których nowa szata graficzna ma udawać zbliżenie do podejścia komunikacyjnego, a przewodnik metodyczny ma 8 stron i trzeba go sobie kupić samemu.
                • el_jot Re: Angielski w zerówce 06.10.10, 09:01
                  A rusycysta niech się męczy z książkami napisanymi pół wieku temu (lub wg zasad
                  > obowiązujących pół wieku temu), których nowa szata graficzna ma udawać zbliżen
                  > ie do podejścia komunikacyjnego, a przewodnik metodyczny ma 8 stron i trzeba go
                  > sobie kupić samemu.

                  To co piszesz jest już nieaktualne. Są świetne podręczniki do klas IV-VI i do gimnazjum oparte na nowej podstawie progrmowej pewnego znanego wydawnictwa. Co do przewodnika - cóż, właśnie dlatego z niego nie korzystam, ale nie do końca trzeba go samemu kupowaćsmile Niestety, nie mam teraz czasu dokładnie o tym pisać.
                  • kocianna Re: Angielski w zerówce 06.10.10, 12:41
                    Uczyłam jeszcze dwa lata temu smile Widziałam podręczniki, które są OK w porównaniu do tego, z czego mnie uczono, ale do angielskich im nadal daleeeeeko.
                    Nieważne - ani ja już nie uczę, ani temat nie jest o tym smile
                    W kazdym razie - zycze sukcesow Tobie w pracy, a Twojej corce w opanowaniu angielskiego.
      • el_jot Re: Angielski w zerówce 05.10.10, 21:33
        i_love_my_babies napisała:

        > jak się tak wczytuję w te Twoje posty o szkole i nauczycielach, to odnoszę wraż
        > enie, że jakiś poważny kompleks masz na tym punkcie i chyba dlatego postanowiła
        > ś zostać nauczycielkąwink coś chcesz innym udowodnić?

        Nie bardzo rozumiem co masz na myśli. Jeżeli czytałaś moje posty o szkole mojej córki to też pewnie wiesz co mi się w niej nie podoba i co jest nie do zaakceptowania. O jakim niby kompleksie piszesz? A powody pracowania w szkole - jest ich mnóstwo, ale nie o tym jest ten wątek.
        >
        > uczyłam niemieckiego w klasach 1-3 szkoły podstawowej i też podpisywałam dzieci
        > om rysunki - ba! nawet książki z literami i ćwiczenia miały!

        Ale to chodzi o zerówkę
        > r> język rosyjski jest może specyficznym przedmiotem, bo litery są trochę inne jak
        > by nie patrzeć, to sobie słuchają, nie wiem jak program i podręcznik zakłada

        Dokładnie tak zakłada
        >
        > zatem jeśli chodzi o angielski - wyprowadzam Cię niniejszym z błędu, bo się myl
        > isz
        Ok.
    • domania80 Re: Angielski w zerówce 06.10.10, 07:44
      Moja córa bedąc w przedszkolu miala 2 godzine tygodniowo angielskiego. Pod koniec nawet zadania do domu z pisania miały. Ja uważam że nauczycielka jest mocno ambitna ale to nie mnie uczy a dzieci bardzo ja lubia i w wiekszosci z językiem problemow nie maja.
    • bea.bea Re: Angielski w zerówce 06.10.10, 13:30
      Ale co się właściwie stało? Dziecko napisało, jest pewnie z siebie dumne, i jeden problem będzie miało mniej w pierwszej klasie, myślę że przesadzasz. I'm ..to tylko dwie literki, a dzieci w zerówce zwykle potrafią napisać drukowane literki swojego imienia
    • slonko1335 Re: Angielski w zerówce 06.10.10, 13:35
      ale o co Ci konkretnie chodzi, kazała im ten tekst z tego obrazka kaligrafować w domu 50 razy?
      podpisała pracę aby nie zginęła, napisała I'm żeby rodzic wiedział, że to autorportret a że to angielski to zrobiła to po angielsku.
      W trzylatkach u córki dzieci rysowały swoich rodziców i też nauczyciel przed wywieszeniem podpisał "tata Ali" "mama Ali" coby było wiadomo który jej rysunek i kogo przedstawia bo raczej z samego rysunku ciężko się było domyślić...
Pełna wersja