Dodaj do ulubionych

Komentarze obcych ludzi

07.10.10, 09:30
Przeczytałam wątek o uwagach obcych ludzi dotyczących naszych dzieci i krew mnie zalała. Dlaczego w Polsce ludzie tak gorliwie interesują się innymi ? To niebywałe że dorosła osoba nie ma oporów by wtrącać swoje 3 grosze do innej dorosłej osoby którą przypadkowo spotyka na swojej drodze i to często raz w życiu bo żyjemy przeciez w duzych skupiskach ludzi. Ja już słyszałam różne komentarze , począwszy od tego że mam za wysoki obcas skończywszy na ostatnim tekscie babska pod marketem które otworzyło na mnie paszcze jak mogłam wysłać 7 latka ze złotówką do maszyny po kulkę ,dodam że obserwowałam dziecko z niedużej odległosci. Zapytałam kobietę czy ma ochotę przyjsc do mnie na wolontariat skoro tak bardzo zajmuje ją moje dziecko , ona sie zrealizuje ,ja odpocznę , zapraszam ! Babę wcięło i szybko sie zmyła.
Zdarza Wam sie słyszeć komentarze obcych ludzi ? Jak na nie reagujecie?
Obserwuj wątek
    • matsuda Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 09:47
      a potem się dziwimy, że NIKT nie zareagował jak skatowano dziecko sąsiadów. Do mnie nikt takich komentarzy nie rzuca ( może wredna jestem z twarzy).
      • czustka Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 09:57
        Naoglądasz sie TVN-u i tropisz na ulicach matki kontrolując czy zakładają dzieciom czapki ?bo a nóż te same katują dzieci ? Na prawdę nie widzisz różnicy między bzdurnymi uwagami z dupy a przemocom ?
        • kropkacom Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 10:03
          Pewnie widzi różnicę ale jak ładnie wytłumaczyć tak swoją potrzebę misjonarską, prawda? big_grin
        • matsuda Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 10:06
          Jak już wspomniałam, nikt wobec mnie żadnych takich uwag nie rzuca. Jestem raczej po tej drugiej stronie vide plac zabaw i mamuśka kuśtykająca za dzieckiem na 15 cm szpilkach- powód do śmiechu jest.
          " Na prawdę nie widzisz różnicy mię
          > dzy bzdurnymi uwagami z dupy a przemocom ?" Hyyyyyyy?
          • czustka Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 10:12
            Ą Ą Ą
            czekałam aż się przypie.... i będziesz w swoim żywiole wink
          • nowi-jka Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 12:11
            moze ta na tych 15cm obacasch odebrała dziecko ze zlobka i po drodze zahaczyła o plac zabaw, nie wybrała sie na niego zeby sie polansowac, zazdroscisz jej tych szpitel czy jak, skoro jej tak wygodnie?? w koncu to ona musi "kustykać" na nich
            • matsuda ale prawo do pośmiania się mam 07.10.10, 12:26
              poza tym sytuacja było inna niż opisałaś.
    • jowita771 Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 09:52
      Ja raczej jakieś zagadywanie do dziecka słyszę. Pamiętam jedną sytuację, która mi podniosła ciśnienie - moja córka siedziała w wózku, miała ok pół roku, chwilę gadałam z kobietą, która nas zagadała, a ona nagle wyjęła mojemu dziecku smoczek z buzi, mówiąc, że to wstyd, żeby takie duże dziecko miało smoczek. Zatkało mnie tak, że nawet się nie odezwałam, tylko bez słowa włożyłam dziecku smoczek z powrotem.
      • dziub_dziubasek Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 19:24
        Ja bym się spytała takiej pani, czy życzy sobie smoczek possać skoro dziecku zabiera?
      • pulcino3 Re: Komentarze obcych ludzi 08.10.10, 21:58
        miałam identyczną sytuację
        babon pierwszy raz widząc na oczy moją młodą wyciągnął jej smoczek z ust , z tym samym tekstem, że to nie ładnie bla bla bla, córka miała 6 miesięcy. W tym momencie mała była b.skupiona w tym ssaniu smoka, grzecznie siedziała w foteliku tym przenośnym , i w ogóle uwielbiała swojego smoka ponad wszystko. Też mnie wmurowało jak to zobaczyłam .
    • kropkacom Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 10:01
      > Zapytałam kobietę czy ma ochotę przyjsc do mnie na wolontariat skoro tak bardzo
      > zajmuje ją moje dziecko , ona sie zrealizuje ,ja odpocznę , zapraszam ! Babę w
      > cięło i szybko sie zmyła.

      Dobry tekst.

      Sąsiadka rodziców zagadała czy maluszkom nie jest zimno w tych bodaskach big_grin Szczerze nie trawie takich tekstów różnych ciotek klotek. Nawet z pozoru niewinnych. Zazwyczaj niestety nie potrafię też błysnąć jakimś tekstem jak powyżej aby się odgryźć.
      • miaowi Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 10:04
        Ja też.
        Szczytem kretyńskich tekstów ciotek klotek jest (w momencie kiedy np mamy problem z niegrzecznym dzieckiem):
        "A co ty taki niegrzeczny? TO JA CIĘ WEZMĘ"
        • kropkacom Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 10:09
          O, tak smile Histeria dziecka bardzo wzmaga "chęci pomocy" u ciotek klotek.
        • kwietniowa08 Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 10:12
          Mnie wkurza tekst ciotek-klotek: "ale z ciebie bekas" do mojej półrocznej córki, która rozpłakała się, bo jakaś dawno nie widziana ciotka zaczęła ją zaczepiać i mówić przy tym baardzo głośno...
        • lolinka2 Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 10:26
          mój chłop kiedyś załatwił jednego dziadka, który tak do naszej pierworodnej powiedział ("to ja cię wezmę"): przechodził obok akurat patrol policji i zgłosił próbę uprowadzenia.... dziadek wpadł w furię i chciał się na niego rzucić - panowie policjanci go wyhamowali ręcznie. Spisali dane, pouczyli i zabronili odzywać się do cudzych dzieci w ten sposób, a od nas w ogóle miał się odwaflować smile Mina gościa, gdy chłop na poważnie podszedł do policjantów - bezcenna smile Dziecko (które tym tekstem o wzięciu zestresowało się równo - i ryczało jeszcze głośniej) dowiedziało się na żywca, że policja w takich razach pomaga i że "tata ma na wszystko sposób".
          • pieskuba Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 12:05
            beznadziejne
          • lilly_about Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 12:20
            I ty się tym jeszcze na forum chwalisz??
            • miliwati Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 13:04
              lilly_about napisała:

              > I ty się tym jeszcze na forum chwalisz??

              Pewnie. Przecież mąż z jajami i umiejący rozwiązać trudną sytuację to jak najbardziej powód do dumy smile
            • dziub_dziubasek Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 19:19
              Jak dla mnie bomba. Teksty typu "chodź ja Cię zabiorę" mnie po prostu rozwalają... nauczka przednia smile
              • lilly_about Re: Komentarze obcych ludzi 08.10.10, 09:47
                No mnie też rozwalają, a są dość popularne wśród starszych ludzi, ale po to facet powinien miec jaja, żeby sobie z głupim komentarzem poradzić. Strach pomysleć w jakich jeszcze sytuacjach wzywa policje.
          • mallard Lolinko! 07.10.10, 12:54
            A co na to nauka S. J.?
            • lolinka2 Re: Lolinko! 07.10.10, 20:01
              na co? na wezwanie policji? nic zupełnie.
          • mathiola Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 22:29
            o Jezu. Weź Lolinka mnie nie zadziwiaj już bardziej.
    • bri Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 10:13
      Nigdy w życiu nie słyszałam takiego komentarza od żadnej obcej osoby.
      • kubek0802 Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 11:09
        Komentarzy raczej nie słyszę. Natomiast zdarzyło mi sie puścić komentarz do kobiety, która szła z dzieckiem przede mną i zapewne w wyniku "awanturowania " się dziecka wymierzyła mu klapsa. Mijając towarzystwo powiedziałam - może teraz ja wymierzę Pani kopa dla równowagi- i poszłam dalej.
        • matsuda jak byś zareagowała jakby się zgodziła? 07.10.10, 11:53
          n/t
        • miaowi Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 12:09
          Jak ja lubię takie nadgorliwe pipy.
          Jak byliśmy mali, to mój brat dostał klapsa na ulicy i nie bylo histerii.
          Brat nie wyrósł na psychopatę.
          • morgen_stern Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 12:15
            Cytat> Brat nie wyrósł na psychopatę.

            Ja też nie raz dostałam i psychopatką nie jestem. Mam zatem dać mojemu ojcu medal za wychowanie?
          • morgen_stern Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 12:17
            W takim razie ja też jestem nadgorliwą pipą, jak raczyłaś je nazwać, zwracam uwagę i zwracać będę. Dzieci się NIE BIJE. I ch..
            • czustka Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 12:23
              Teraz powinnaś ze sobą taszczyć wszędzie karnego jeżyka , najlepiej SE kupić pompowanego i mieć zawsze w torebce hehehe
              • matsuda najlepiej tego typu: 07.10.10, 12:29
                tnij.org/ijlc
              • morgen_stern Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 12:36
                To było do mnie?
                • czustka Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 12:53
                  Chodzi tylko o to że zaczynamy ocierać się o lekką paranoje ,aktualnie nie można podnieść w miejscu publicznym głosu na swoje dziecko żeby nie narazić się na krytykę obcych przypadkowych ludzi , my wyedukowane matki powinnyśmy na stronie stosować metody i tricki super niani a jakże !
                  Już nikogo nie dziwią drące się i leżące na podłogach marketów dzieci bo wszyscy wiedzą o co kaman , należy stac dzielnie , usmiechac się i czekać aż sie uspokoi wink
                  • morgen_stern Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 12:59
                    Kumasz różnicę między matką lejącą swoje dziecko na ulicy a bieganiem za nią z karnym jeżykiem? Może ty będziesz spokojnie patrzyła na bite dziecko, ja nie.
                    • miliwati Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 13:01
                      morgen_stern napisała:

                      > Kumasz różnicę między matką lejącą swoje dziecko na ulicy a bieganiem za nią z

                      A czemu zmieniasz temat? Nikt tu nie mówił o laniu dziecka.

                      > karnym jeżykiem? Może ty będziesz spokojnie patrzyła na bite dziecko, ja nie.

                      Ale jakie bite dziecko? Chyba pomyliłaś wątki.
                      • morgen_stern Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 13:03
                        Sorry, ale to chyba tobie się coś pomieszało. odpowiedziałam na ten tekst w wątku:

                        "Jak ja lubię takie nadgorliwe pipy.
                        Jak byliśmy mali, to mój brat dostał klapsa na ulicy i nie bylo histerii.
                        Brat nie wyrósł na psychopatę."

                        i do niego się odnoszę. To nie ja wyjechałam pierwsza z karnym jeżykiem (swoją drogą bez sensu), więc może doczytaj.
                        • miliwati Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 13:05
                          morgen_stern napisała:

                          > Sorry, ale to chyba tobie się coś pomieszało. odpowiedziałam na ten tekst w wąt
                          > ku:
                          >
                          > "Jak ja lubię takie nadgorliwe pipy.
                          > Jak byliśmy mali, to mój brat dostał klapsa na ulicy i nie bylo histerii.
                          > Brat nie wyrósł na psychopatę."
                          > i do niego się odnoszę.

                          Nie, pisałaś coś o laniu dzieci. Musiało Ci się coś poplątać.

                          > To nie ja wyjechałam pierwsza z karnym jeżykiem (swoją
                          > drogą bez sensu), więc może doczytaj.

                          Oczywiście że karny jeżyk jest bez sensu i powinien być zakazany, jak każde inne znęcanie się psychiczne.
                          • morgen_stern Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 13:08
                            Yyyy.. moja odporność na bełkot i brak umiejętności czytania ze zrozumieniem właśnie się wyczerpała, dyskusja z tobą nie ma chyba większego sensu smile
                            • imasumak Morgen, nie zapominaj, 09.10.10, 17:39
                              żę żyjesz w społeczeństwie, gdzie klapsowanie nie jest uważane za przemoc, tylko za normalny środek wychowawczy tongue_out
                          • marychna31 Łopatologicznie dla miliwati 07.10.10, 13:25
                            klaps to eufemizm dla bicia.

                            To jest dokładnie ta sama czynność. Hipokryta, żeby poczuć się lepiej nazywa to klapsem a nie biciem.
                            • miliwati Re: Łopatologicznie dla miliwati 07.10.10, 13:35
                              marychna31 napisała:

                              > klaps to eufemizm dla bicia.

                              Może najpierw lepiej poznaj język polski, zanim zaczniesz wyjaśniać znaczenie jego słów?
                              sjp.pwn.pl/szukaj/bicie
                              sjp.pwn.pl/szukaj/klaps
                              > To jest dokładnie ta sama czynność. Hipokryta, żeby poczuć się lepiej nazywa to
                              > klapsem a nie biciem.

                              Nie, to nie jest ta sama czynność. Nie w języku polskim. A nowomowa Superniani mnie nie interesuje.

                              • anulka.p Re: Łopatologicznie dla miliwati 07.10.10, 14:49
                                Może zanim zalinkujesz, to się najpierw z treścią.
                                Klaps - to "uderzanie dłonią", bicie - dasz wiarę? - to też uderzanie!
                                Jeżeli klaps to nie bicie, a świetny srodek służacy wyegzekwowaniu należytego zachowania, tudzież czynności - to dlaczego nie klapsujesz swoich znajomych i dorosłych członków rodziny? Nie daliby się klapsować? Czemuż? Przecież to nic takiego?
                                • miliwati Re: Łopatologicznie dla miliwati 07.10.10, 15:04
                                  anulka.p napisała:

                                  > Może zanim zalinkujesz, to się najpierw z treścią.

                                  Zapoznaj się z treścią STARANNIE. Naprawdę starannie.

                                  > Klaps - to "uderzanie dłonią",

                                  Mylisz się, nie ma tego w tej definicji. Przeczytaj ją starannie, bez podniecania się.

                                  > bicie - dasz wiarę? - to też uderzanie!

                                  Tutaj przeczytałaś prawidłowo. Tylko że ze względu na wcześniejszą niestaranność - słowo "też" jest oczywiście od czapy.

                                  A dalej możemy pogadać, jak już przeczytasz obie te definicje prawidłowo.
                                  • anulka.p Re: Łopatologicznie dla miliwati 07.10.10, 15:10
                                    Hmm, oto dokładny cytat: ( Rozumiem, że nie chodzi Ci o owoc, ani o drewnianie deseczki, tylko znaczenie pierwsze czyli UDERZENIE DŁONIĄ)

                                    klaps I
                                    1. «uderzenie dłonią na płask, najczęściej w pośladki»
                                    2. «owoc klapsy»
                                    klaps II
                                    1. «drewniane deseczki połączone zawiasami, wydające przy szybkim zamknięciu trzask, będący sygnałem do uruchomienia kamery filmowej przed kolejnym ujęciem»
                                    2. «dźwięk tych deseczek na początku każdego ujęcia; też: pojedyncze ujęcie rozpoczynające się od tego dźwięku»
                                    klapsa «odmiana gruszy o żółtozielonych, soczystych owocach z czerwonym rumieńcem; też: owoc tej gruszy»
                                    • miliwati Re: Łopatologicznie dla miliwati 07.10.10, 15:31
                                      anulka.p napisała:

                                      > Hmm, oto dokładny cytat: ( Rozumiem, że nie chodzi Ci o owoc, ani o drewnianie
                                      > deseczki, tylko znaczenie pierwsze czyli UDERZENIE DŁONIĄ)
                                      >
                                      > klaps I
                                      > 1. «uderzenie dłonią na płask, najczęściej w pośladki»

                                      No właśnie. A teraz porównaj to z tym, co twierdziłaś w poprzednim poście.
                                • zebra12 Re: Łopatologicznie dla miliwati 07.10.10, 16:04
                                  To kalskanie i granie w łapki tez jest biciem! Jak nic!
                                  • anulka.p Re: Łopatologicznie dla miliwati 07.10.10, 19:01
                                    zebra12 napisała:

                                    > To kalskanie i granie w łapki tez jest biciem! Jak nic!

                                    <ściana>
                                    To ja może też spróbuję łopatologicznie, choć wątpię, żeby to i dało. Klaps i bicie zawiera ten sam element - uderzenie. Nie uderzenie ręką (swoją) o rękę (swoją), tylko uderzenie kogoś - naruszenie jego nietykalności cielesnej. To że technika moze się rożnić (bicie pięścią, pas, otwarta dłoń) nie zmienia faktu, że jest uderzenie. A i otwartą dłonią można przywalić mocno, szczególnie jak taka mamuśka (tudzież tatuś) - jak często czytam na forum - cytuję:"wyjdzie z nerw", a swą agresję wyładuje na dużo mniejszym, słabszym dziecku.


                                    • duzeq Re: Łopatologicznie dla miliwati 07.10.10, 20:17
                                      Klaps i b
                                      > icie zawiera ten sam element - uderzenie. Nie uderzenie ręką (swoją) o rękę (sw
                                      > oją), tylko uderzenie kogoś - naruszenie jego nietykalności cielesnej.

                                      Granie w lapki tez w takim razie jest biciem. Uderzasz swoja reka w reke kogos i naruszasz jego nietykalnosc cielesna. No bo technika, jak sama piszesz, nie ma znaczenia.

                                      Czy wypicie kieliszka wina oznacza alkoholizm? No bo zarowno lykniecie 150 ml, jak i codzienne zlopanie po 5 butelek zawiera ten sam mechanizm - wypicie wina. To, ze rodzaj wina moze sie roznic (sofia, beaujolais, rioja, chateaunef-du-pape) nie zmienia faktu, ze jest to wypicie wina. Czyli siorbiac wino teraz przed kompem jestem alkoholikiem...?

                                      Raaaaaaaaanyyyyyyyy.....
                                      • anulka.p Re: Łopatologicznie dla miliwati 07.10.10, 20:48
                                        > Raaaaaaaaanyyyyyyyy.....

                                        Rany, dokładnie. Jeśli ktoś nie widzi różnicy między zabawą (!) w łapki, a klapsowaniem, to już żadne wyjaśnianie nie pomoże. Nawet łopatoplogiczne.
                                        Analogia między piciem a biciem kompletnie bez sensu użyta.
                                        • duzeq Re: Łopatologicznie dla miliwati 07.10.10, 21:03
                                          Jeśli ktoś nie widzi różnicy między zabawą (!) w łapki, a klap
                                          > sowaniem, to już żadne wyjaśnianie nie pomoże.

                                          Ja ironizuje. Bo jak ktos nie widzi roznicy miedzy klapsem a biciem, to juz zadne wyjasnienie nie pomoze.

                                          > Analogia między piciem a biciem kompletnie bez sensu użyta.

                                          Czyli brak kontrargumentow.
                                        • miliwati Re: Łopatologicznie dla miliwati 08.10.10, 09:41
                                          anulka.p napisała:

                                          > > Raaaaaaaaanyyyyyyyy.....
                                          >
                                          > Rany, dokładnie. Jeśli ktoś nie widzi różnicy między zabawą (!) w łapki, a klap
                                          > sowaniem, to już żadne wyjaśnianie nie pomoże. Nawet łopatoplogiczne.

                                          No a jaka to jest, w Twoich kategoriach (czyli skupiamy się na istnieniu lub nie słowa "uderzenie") róznica?

                                          TSD, zrozumiałaś już na czym polegał Twój wczorajszy błąd podczas przyswajania definicji słownikowych?

                                          > Analogia między piciem a biciem kompletnie bez sensu użyta.

                                          A na czym polega różnica?
                            • matsuda a doświadczony psycholog -przemoc psychiczną 07.10.10, 13:36
                              KARNYM JEŻYKIEM... i co?
                            • duzeq Re: Łopatologicznie dla miliwati 07.10.10, 14:29
                              > klaps to eufemizm dla bicia.
                              >
                              > To jest dokładnie ta sama czynność. Hipokryta, żeby poczuć się lepiej nazywa to
                              > klapsem a nie biciem.

                              Uwielbiam te logike.

                              Wypicie kieliszka wina jest eufemizmem dla uwalania sie za pomoca trzech butelek kazdego wieczoru.

                              To jest dokladnie ta sama czynnosc. Hipokryta, zeby poczuc sie lepiej, nazywa to wypiciem jednego kieliszka, a nie alkoholizmem.
                        • rosapulchra-0 Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 20:57
                          co to jest karny jeżyk??
                          • miliwati Re: Komentarze obcych ludzi 08.10.10, 09:35
                            rosapulchra-0 napisała:

                            > co to jest karny jeżyk??

                            Taki zastępnik więzienia dla nieposłusznych dzieci, propagowany przez wiodące autorytety pedagogiczne. Służy do złamania woli dziecka i wykazania mu że jego zdanie się nie liczy.
                    • czustka Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 13:05
                      A idz Ty z tym TVN-em w cholerę , kolejna co się naoglądała telewizji i będzie sie wpierda.... przepraszam reagować. Akty przemocy wobec dzieci nie zdarzają sie na ulicach lecz w czterech ścianach oczywistym jest że należy reagować jeśli widzi się skrajnie agresywne zachowania ale my mówimy o czymś zupełnie innym , przecież nie można zakładac ze kazda matka która podniesie na stoisku mięsnym głos na dziecko , skarci go, od razu go katuje , uważam że nikt nie ma prawa w takich sytuacjach oceniać matki , wygłaszac publicznie ,uwagi czy komentarze sorry !
                  • kubek0802 Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 13:09
                    Widzisz ja nigdy nie zostałam uderzona przez rodzica, nigdy nie uderzyłam też syna i jakoś ani ja ani syn nie leżeliśmy na podłodze w markecie. Co do pytania powyżej gdyby Pani przystała na propozycję to mam nadzieję że pohamowałabym swój spontan, aby nie być oskarżoną o czynną napaść nawet gdyby okolicznością łagodzącą miała być zgoda poszkodowanego.
              • fajnykotek Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 12:46
                big_grin big_grin big_grin
    • green_hill Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 11:12
      Nie zdarzylo sie do tej pory, aby ktos na ulicy zwrocil mi uwage na temat mojego dziecka. Kilka razy przygladano sie mi z dezaprobata (dziecko bez czapki?), ale nikt sie nie odwazyl odezwac wink Nie mam wiec doswiadczenia praktycznego.
    • mallard Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 13:03
      T było dawno:
      "Mądrzy inaczej" rodzice, po nabyciu wiązki bananów, "wręczyli ją" do potrzymania swojemu dziecku w wózku. Biedne dzieciątko zaczęło... ssać końcówki tych owoców, a rodzice, jak to mawia noja żona, "w błogostanie".
      Zwróciłem uwagę.
      Jestem straszny... wink

      P.S. Zareagowano ze zrozumieniem.
      • kropkacom Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 13:39
        Naprawdę nie widzisz różnic w reakcji na bite dziecko, robiące sobie krzywdę (itd) a wścibianiem swojego nosa w ubiór obcego potomstwa?
        • anka_1234567 Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 14:19
          ktoregos dnia w upalny sierpniowy dzien wyszlam z moim malym, ubrany w body i skarpetki fikał w wozku, temp.12925636 stopni w cieniu, ze mnie sie leje, wiatru zero. Ciotka mego lubego jak to zobaczyla natychmiast nalozyla Malemu pieluchę tetrowa na twarz, ja ją natychmiast zdjęłam, ona założyła i tak z 5 razy. Nie bardzo potrafiła mi wytłumaczyć po co to robi, ot po prostu "dzieciom się tak robi". Nie potrafiła zrozumieć ze ja mojemu pieluchy na twarz nie zarzucam, na siłę próbowała mnie przekonać że "tak się robi". Może szanowne forumki znają cel ?? Bo ja jakoś myślę i nic nie mogę wymyślić.
          • matsuda by słońce nie sparzyło? 07.10.10, 14:22
            kiedyś nie było filtrów.
            • anka_1234567 Re: by słońce nie sparzyło? 07.10.10, 14:45
              tez tak wlasnie pomyslalam, kremem dziecko bylo posmarowane, co nie zmienia jednak faktu ze sie wtracala i nawet nie potrafila wytlumaczyc po co to robi. wrrrrr......
              • an_ni Re: by słońce nie sparzyło? 08.10.10, 10:35
                lepiej przykryc/ oslonic niemowlaka parasolka, kapeluszem, czapka z daszkiem, tetrowka itp niz posmarowac chemia i wystawic na slonce
                proste
                zachowanie tamtej kobiety dziwne i natretne ale mialo podstawy
          • majenkir Re: 07.10.10, 21:19

            anka_1234567 napisała:
            > ubrany w body i skarpetki fikał w wozku, temp.12925636 stopni w cieniu, ze mnie sie leje, wiatru zero.


            Na kiego grzyba te skarpetki?? wink
        • mallard Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 14:31
          kropkacom napisała:

          > Naprawdę nie widzisz różnic w reakcji na bite dziecko, robiące sobie krzywdę (i
          > td) a wścibianiem swojego nosa w ubiór obcego potomstwa?

          Kropunciu roztomiła, temat wątka jest ogólny i nie dotyczy tylko uwag o - jak to piszesz - "ubiorze obcego potomstwa".
          • kropkacom Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 16:16
            Drogi mallard, może i wątek ogólny ale jednak mam wrażenie (nieodparte zresztą), że nie o to chodziło autorce wątku. Napisze zawczasu: wiem, że to tylko moje wrażenie. big_grin Ale jednak tongue_out
      • ichi51e Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 14:46
        Historia o bananach przypomniala mi takie zdarzenie, x lat juz temu. Siedzimy z matka na werandzie i gadamy z sasiadka na co przylazi sasiad z donku dalej i mowi do sasiadki "prosze pani, tam siedzi pani synek i sie wapnem bawi" patrzymy a dziecko siedzi w takim korycie z wapnem gaszonym i sie tym zasypuje. A sasiadka: "nic nie szkodzi, jak wroci ja go po prostu wsadze do wanny i umyje." Padlysmy na poczatku z przerazenia, potem ze smiechu bo jak sasiad zaszokowany wyjasnil szybko co sie stanie gdy wapno gaszone polaczy sie z H2O i sasiadka leciala az sie kurzylo
        No ale chamskie wtracanie sie tez mnie denerwuje - moje dziecko, wychowuje jak umiem i ewentualnie rzeczywiscie zapraszam na wolontariat.
        • bi_scotti Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 15:39
          W ogolnym rozrachunku lepiej jest jesli sie ludzie wzajemnie soba interesuja niz gdy maja sie kompletnie w nosie. Cudze zainteresowanie bywa meczace lub krepujace ale jego brak, kompletny brak, to samotnosc, bezludna wyspa i totalna izolacja. Z dwojga zlego, lepiej jesli nawet bzdurnie komentuja. Ludzie sa sobie wzajemnie potrzebni smile
          • paskudek1 Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 16:34
            przypomniał mi się fragment Autobiografii Chmielewskiejsmile opisywała scenkę z obcym dzieckiem, które przygrawitowało dio niej w parku czy na placu zabaw i okazywało zainteresowanie. Jako ze Chmielewska wszędzie podkresla u siebie brak instynktu macierzyńskiego nie reagowała na dziecko do momentu kiedy malec podjął próbę zjedzenia dżdżownicysmile Wtedy gromkim głosem zawołała podobno "dziecko nie jedz tego, gdzie jest twoja mamusia?" Jak dodała w komentrzu do zdarzenia nic ponizej nie było w stanie zmusić jej do zainteresowania się cudzym dzieckiem.
            • truscaveczka Re: Komentarze obcych ludzi 09.10.10, 08:13
              To nie był park, a wyścigi wink I piękna, soczysta mucha nabrana na łyżeczkę. Okrzyk brzmiał "Dziecko, nie jedz tego, to niedobre!" - wzywania mamusi nie wykonała, to nie w jej stylu wink
              Sorrry, MSPANC, ale mam siupka na punkcie odwołań literackich. Zawodowego smile
          • dziub_dziubasek Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 19:22
            Tylko czemu zwykle te komentarze są chamskie i powiedzialabym wręcz niekulturalne. Ludzie niejednokrotnieczują się w obowiązku pokazać kto tu jest najmądrzejszy i wtrącić swoje trzy grosze nie tam gdzie trzeba. Bo na prawdziwą patologię to NIKT nie zareaguje.
            • miaowi Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 19:44
              Dokładnie. Prawdziwa patologia rozgrywa się w czterech ścianach.
              Ja akurat nigdy dziecka nie uderzyłam, natomiast owszem, zdarzyło mi się pociągnąć za histeryzującą księżniczkę, na co oczywiście musiał się odezwać jakiś stary dziad. Na policję chciał dzwonić, więc go zachęciłam niewybrednymi słowy.
            • truscaveczka Re: Komentarze obcych ludzi 09.10.10, 08:17
              Nie wiem, czy nikt - niedawno teściowa opowiadała mi, jak słyszała często płacze i wrzaski dziecka w wieku okołozerówkowym - więc wydelegowała męża, żeby zajrzał do nowych sąsiadów i sprawdził co się dzieje. Okazało się, ze młody tyranek, który otworzył drzwi, wywrzeszczał, ze matki nienawidzi i będzie się na nią darł ile będzie chciał. A matka spłakana z tyłu. Jak się dowiedziałam, skołowałam namiary na darmową terapię rodzinną i podałam przez teściów tej babce. Podobno nawet poszli.
              Kwantyfikatory są do d*py wink "Wszyscy" nie istnieją w kontekstach socjologicznych, a na dobrą sprawę nawet biologicznych.
    • kawka74 Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 20:29
      Jedyne komentarze, jakie słyszałam, to pytania, dlaczego nie mam czerwonej wstążeczki i - raz! - dlaczego moja córka nie ma czapki. Odpowiadam uprzejmie, że nie wierzę w zabobony i że na czapkę jest za ciepło. Pytania tego rodzaju są upierdliwe, ale zadane bez złej woli, więc nie widzę powodu do nerwowej reakcji.
      A, przepraszam, jeszcze sąsiadka rzuciła w kierunku mojego dziecka: czego ona się tak drze?
      Tu już nie byłam uprzejma.
    • mathiola Re: Komentarze obcych ludzi 07.10.10, 22:26
      ja mam chyba jakiś wygląd nie bardzo, bo nikt mi komentarzy nie rzuca. A jak coś rzuci to raczej kończy się na żartobliwej wymianie zdań.
      Może masz wygląd mało asertywny? wink
      • czustka Re: Komentarze obcych ludzi 08.10.10, 11:55
        No własnie nie wiem o co chodzi , wygląd staram się mieć nobliwej pani , żaden tam luz i trampki ale chyba za bardzo przejmuję się innymi...owszem umiem wypalić ostro ale z reguły jestem miła dla otoczenia...
        Dziś rano np kupuje dziecku drożdzówkę do szkoły w małym sklepie , wyciągam z tornistra pudełko sniadaniowe by ją tam umieścic i słysze tekst pani sprzedającej jak to obciązam dziecko pudełkami bo te BIDNE dzieci tyle muszą nosić , bo takie ksiązki cięzkie ... i w ten desen , byłam przed wypiciem porannej kawy nie miałam sił na wymiane zdan więc odwrocilam sie na pięcie i wyszłam. Ze dwa razy w tygodniu to się ktoś musi do mnie przypier...
        • kasiulka_26 Re: Komentarze obcych ludzi 08.10.10, 12:09
          jestem wyjątkowo odporna na uwagi jakiekolwiek, a zarazem zlewam to, ze jakieś mamusie zakładają dzieciom czapki w upał - nie życzę sobie wtrącania, nie wtrącam się i ja smile
          na przemoc wobec dziecka zawsze zareaguję
          • kabarethrabi kasiulka dlaczego kłamiesz? 09.10.10, 17:00
            kasiulka_26 napisała:

            > jestem wyjątkowo odporna na uwagi jakiekolwiek, a zarazem zlewam to, ze jakieś
            > mamusie zakładają dzieciom czapki w upał - nie życzę sobie wtrącania,

            Jak taka odporna jesteś to czemu dałas się podpuścić babciom, które parły do chrztu twojego dziecka? Typowa katolicka obłuda...



        • mathiola Re: Komentarze obcych ludzi 08.10.10, 22:12
          a to może w jakimś dziwnym miejscu mieszkasz albo może za bardzo przejmujesz się tym, co ludzie mówią, bo może i mi też coś mówią, tylko ja tego nie biorę pod uwagę, nie zauważam?
          I chodzę w trampkach big_grin
          A że dzieci muszą dużo nosić, to fakt przecież.
          • majuszka77 Re: Komentarze obcych ludzi 09.10.10, 16:33
            kiedyś moje dziecko biegło przez sklep....zostało pouczone że zaraz glebe zaliczy bo slisko ....jak powiedziałam tak sie stało bo młody dwie sekundy później poślizgnoł sie na plamie czegoś tam , przejechał dupskiem dwa metry i zaliczył głowa regał .....wrzask był jak się patrzy a pani która stała obok ........zaczeła się drzeć że jak ja moge dopuszczać do tego że dziecko takie poobijane ........ze ona dzieci odchowała i żadne jej się nigdy tak nie przewruciło...itd itd ......moja reakcja była następujaca ....odesłałam pania do jasnej cholery zalecając konsultacje psychiatryczną.........


            Młodemu nic się nie stało ...juz nie latał po sklepach....
            • mimka23 Re: Komentarze obcych ludzi 09.10.10, 16:40
              Jesteśmy wczoraj w sklepie z męęm i synem, mały ma 2,5 roku, wszystko go interesuje, lubi podotykać, ale my doskonale panujemy nad sytuacją. Sklep typu osiedlowy market, tyle że z art. przemysłowymi. Mały wziął do ręki jakieś coś metalowe, nie mam pojęcia co to było, ale leżało w koszu z dziecięcymi rajstopami, w którym akurat grzebałam. Mówimy z mężem K. zostaw to, zostawił. Ale oczywiście jakiś babiszon stojący niopodal już musiał się wtrązić, że nasz K. jest niegrzeczny (usłyszała imię i nazwała go po imieniu) i że wszystkie K. takie są.... Mężowi skoczyło ciśnienie i jej odpowiedział "odczep się kobieto, nikt cię o zdanie nie pyta".
              • sonic84 Re: Komentarze obcych ludzi 09.10.10, 20:46
                Uważaj,o jak mu ciśnienie za bardzo skoczy,to jeszcze i ty na tym ucierpisz....big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka