Jestem sama z synkiem w domu,mąż w pracy a córka na imprezie. Pryznam się że lubie takie chwile gdzie nikt nic nie chce mam pilota tylko dla siebie i mogę odpocząć tak jak ni się podoba

No i właśnie szłam się szykować spać jak zgasło światło i zalała mnie ciemność

, kurde środek nocy ja w trakcie lektury z gatunku mroczny kryminał a tu takie cuda. No nic wymacałam zapalniczkę zapaliłam gaz i poszukałam jakiejś świeczki- znalazłam, dostałam się do korków wcisnęłam co wyskoczyło a tu lipa- ciemno nadal, nie pozostało mi nic innego jak na klatkę do korków zbiorczych iść ale kurde może ktoś celowo te korki wyłączył i czai się w ciemności(to już pod wpływem lektury wymyśliłam

), zebrałam się na odwagę i poszłam, pomocowała z zamkiem i uf udało się a w mieszkaniu jasność się pojawiła, pozamykałam mieszkanie na cztery spusty a tu chała znów wyskoczyły

, poszłam znów do głównych korków( jak spotkam elektryka to mu serdecznie podziękuje że w przypływie natchnienia pokazała mi gdzie one są

). Światło świeci a ja właśnie uświadomiłam sobie że mieszkania nie sprawdziłam- może ktoś wlazł idę na obchód.....czysto

Jednak stress miałam