naumma
12.01.11, 22:02
Pytam poważnie. Co roku to samo. Najpierw - przetrwać zimę. Grypę, katary, infekcje...Udawać przy tym w pracy, że nad wszystkim się panuje i jest ok. Przetrwać w pracy - do 17-ej, wrócić, przydźwigać zakupy, zmusić się do zabawy z dziećmi, zmusić się do ogarnięcia. Przetrwać tę wstrętną pogodę, problemy z dziećmi, rodzicami, chorobami. I w kółko to samo, i od nowa. Co roku...Naprawdę jesteście takie optymistyczne, pozbierane, pełne energii i z wiarą patrzące w przyszłość??? Macie takie interesujące hobby, które was pochłania? Czerpiecie radość z codzienności? Tylko błagam, nie piszcie, że cieszy was herbatka z imbirem na koniec dnia...Skąd bierzecie ten napęd? To coś, co pozwala trwać...