Dodaj do ulubionych

zadzwoniła moja mama

21.04.04, 14:37
Hej.Własnie zadzwoniła moja Mama i zakomunikowała,że chce do mnie przyjechać!
Mieszkam ok. 50 km. od Niej, na wsi (od dwóch lat).Można do mnie dojechać od
Mamy kolejką podmiejską a potem autobusem miejskim. Mama była u mnie może z
10 razy, zawsze samochodem z ojcem albo przywoził Ją mój mąż. Teraz Taty nie
ma w domu na dłużej, a ja ostatnio wspomniałam, że Mama nie chce nas
odwiedzać. No i zechciała ale nie wiem czy się nie obraziła, kiedy
odpowiedziałam, że m.mąż nie przyjedzie po Nią na dworzec, (nie musiałaby
wtedy jechać autobusem). Mój zapracowany mąż pewnie nie robiłby problemów,
ale cały czas buduje nasz dom(sam!!!!!!!)chodzi na nocki do pracy i
niedosypia, zajmuje sie naszymi dziećmi,kiedy go o to poproszę( bo idę się
odprężac)i tak naprawdę to powinien się zklonowac żeby zrobic to co jest do
zrobienia. Mam niesmak po rozmowie z Mamąsad Co myślicie. Czy tez tak się u
Was dzieje?
Pozdrawiam mama z córkami
Obserwuj wątek
    • groszek19 Re: zadzwoniła moja mama 21.04.04, 15:52
      Witajsmile Sytuacja poniekąd znajoma.
      U mnie taką osobą jest moja teściowa, po którą przy kazdej wizycie trzeba było
      przywieźć a potem odwieźć. Mieszkaliśmy wtedy w jednym mieście (wojewódzkim) i
      dojazd był prosty i szybki. Ale nie, teściowa pokazywała w ten sposób kto jest
      ważniejszy. Najbardziej pamiętam momenty takie jak:
      -chrzest syna (wszyscy zabiegani, ostatnie poprawki, kościół), ledwo zdąrzyłam
      do kościoła bo teściowa kazała po siebie przyjechać (co mąż grzecznie zrobił) a
      mnie kazała iść z dzieckiem pieszo (kilometr)
      -wszelkie urodziny dzieci, grille, spotkania
      -pierwszy dzień po ślubie (sama musiałam pożegnać gości, mąż odwoził teściową
      przez pół dnia).
      Za każdym razem, ku ogólnemu śmiechowi ludzi, było to samo.
      Nie mam już takiego problemu.
    • mika_p Re: zadzwoniła moja mama 21.04.04, 19:36
      Wiesz... z Twojego postu wnioskuję, że Twoja mama będzie do Was jechała po raz
      pierwszy sama - może jednak na ten pierwszy raz należałby się jej jakiś wzgląd ?
      • mama1974 Re: zadzwoniła moja mama 21.04.04, 19:47
        Rozmawiałysmy potem i podobno wszystko jest ok. Moja Mama po prostu robi ze
        wszystkiego problem, może się bała że będzie długo czekać na autobus!?Ale juz
        sprawdziłysmy o której jadą. Dodam, że autobus jeździ do mojej miejscowosci
        średnio co 1,5 godziny.Moze ja tez za dużo spraw komplikuję? (Mój mąż twierdzi,
        że zdecydowanie T a k. Pozdrawiam wszystkie mamy wink))).
        • jagienka.harrison Re: zadzwoniła moja mama 21.04.04, 23:34
          Ja tam bym stanowczo pojechała czy wysłała męża po mamę, uniknęłabym różnych
          niepotrzebnych niesnasek i komentarzy i wszyscy byliby zadowoleni. Zwłaszcza
          jeśli mąż nie ma nic przeciwko. W końcu to mama!
          • mama1974 Re: zadzwoniła moja mama 22.04.04, 12:51
            Witajcie! Nie chcę żebyście pomyślały,że jestem jakąś wyrodną córką- Moja Mama
            ma 52 lata, jest zdrowa, sprawna i nie ma takich problemów z dotarciem do
            kogokolwiek innego,odwiedza najdalej mieszkających członków rodziny bez tzw.
            dowozu na miejsce.
            Ale cieplutko dziś ! Pozdrawiam goraco.
            mama1974
    • d.orka Re: zadzwoniła moja mama 23.04.04, 16:17
      Ja często czuję "niesmak" po rozmowie z moją mamą.
      W zeszłym tygodniu zadzwoniłam do niej ot tak spytać jak się czuje. Pierwsze,
      co usłyszałam to: "Czego chcesz, bo jak przyjechać, to niedzielę mam zajętą".
      Zaprosiła nas na następną. Kilka dni temu wpadli do mnie bracia. Jeden
      powiedział, że teraz w niedzielę mama wróci dopiero po 15.00, bo jedzie na
      prom. Ale przecież się umówiłyśmy na tę niedzielę - zdębiałam. Drugi brat śmiał
      się, że mama nakazała mu, żeby mi nie mówić, że ona jechała na prom (po spiryt
      na domniemane wesele jednego z braci). Czy ona się wstydzi tego, co o tym
      pomyślę? I która moja myśl byłaby dla niej gorsza:
      1. Kupuje spiryt na wesele, króre nie jest jeszcze dokładnie zaplanowane?
      2. Ona jeździ, a nie sam przyszły żonkoś? (A skarży się, że nie ma dla siebie
      czasu i jest wiecznie zmęczona, gdy ją zapraszam do wnucząt).
      3. To kupowanie wódy jest dla niej o niebo atrakcyjniejsze, niż spędzenie tego
      czasu z rodziną, z którą widuje się rzadko.
      Nie kumam takiej postawy. Ale to jej sprawa.
      Dorka
    • atra1 Re: zadzwoniła moja mama 23.04.04, 21:48
      Nie jestem co prawda jeszcze mamą (chociaż śniło mi się ostatnio), ale się
      wypowiem, chyba, że mnie przegnaciesmileOstatnio jakoś inaczej spojrzałąm na moją
      Mamę i czuję się potwornie. To, że jak mnie Mama odwiedza musimy po nią jechać
      jest ok, jest osobą chorą, więc dla mnie to jest sytuacja normalna. Mnie
      zaczyna solidnie irytować taki lekki egoizm i egocentryzm przejawiający się np.
      tym, że będąc na święta u moich teściow nie dopuszczała gospodarzy do głosu,
      organizowała działania kuchenne itd.U mnie w domu zniosę, wtedy mi było głupio.
      Najgorsze, że mojego męża zaczyna też irytować. Głupio mi z tym troche, yh.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka