kub-ma
25.02.11, 10:20
Wysłuchałam wczoraj w telewizji, że Prezydent otrzymuje 20 000 zł brutto, natomiast małżonka nic. Nie wolno jej pracować, pełni jakieś tam funkcje reprezentacyjne, ale pieniędzy nie otrzymuje żadnych i ten okres nieskładkowy nie liczy się do niczego, żadnej emerytury, itp.
Pojawiły się oczywiście wypowiedzi ludzi zapytanych na ulicy, że nie powinna otrzymywać żadnych pieniędzy, bo politycy i tak dużo zarabiają.
A co Wy myślicie na ten temat?