Dodaj do ulubionych

Powinnam się wściec?

19.05.11, 14:38
Kilka dni temu zadzwoniła do mnie opiekunka starszego dziecka z przedszkola, że Franek właśnie miał wypadek, przeleciał przez płot i rozwalił sobie czoło i że jest z nim teraz w przychodni. Oczywiście zaraz się telportowałam do tej przychodni, z której odesłali nas do szpitala. Tam okazało się, że to nie czoło, ale łuk brwiowy i kawałek powieki. Wyglądało to dość groźnie, szczególnie losy gałki ocznej. Na szczęście teraz wiadomo, że z okiem jest ok, 4 szwy czekają na zdjęcie. Do wesela się zagoi.
No i większość rodziny jest przekonana, że powinnam wyciągnąć jakieś konsekwencje wobec przedszkola i opiekunek.
Fakt - powinny mieć oczy naookoło głowy, ale nie sądzę, że powinnam żądać zadośćuczynienia, tym bardziej, że przedszkole ubezpiecza dziec i dostanę jakieś odszkodowanie. Widziałam jak przerażona była ta kobieta, codziennie dzwoni i dopytuje, murek został zabezpieczony, mówiąc wprost - chyba już poniosła karę.

A może "nie zależy mi na dziecku i wszystko mi jedno"?
Obserwuj wątek
    • ewasuwek Re: Powinnam się wściec? 19.05.11, 14:44
      ja chyba dałabym spokój, w przedszkolach czasami zdarzaja się wypadki (chociaż nie powinny). moja córka wróciła kiedyś z przedszkola z podbitym okiem, przewróciła się na prostej drodze i upadła na klocek... tak czasami po prostu bywa...
      • karolina.chonly Re: Powinnam się wściec? 19.05.11, 14:49
        Ja bym tez dala spokoj.
        Ja sie dziwie, ze moje dziecie czegos sobie jeszcze nie zrobilo w przedszkolu. JAk poprzedniczka pisze wypadki sie zdarzaja i juz. Czasem nie da sie uplinowac kazdego dziecka z osobna.
        U nas bywa tak, ze jedna opiekunka np. przewija 2-3 dzieci, a druga zostaje sama z "banda" 12-15 dzieci to co ona biedaczka ma zrobic? Oczywiscie dwoi sie i troi, ale czasem i to nie pomaga smile
    • mgla_jedwabna Re: Powinnam się wściec? 19.05.11, 15:17
      Wszystko zależy od temperamentu dziecka i zwyczajów przedszkolanek.

      Gdybym wiedziała, że dziecko jest "żywym srebrem", a przedszkolanki wywiązują się generalnie z obowiązków, uznałabym, że "wypadki się zdarzają". Ale gdyby dziecko było z tych ostrożnych, za to panie miałyby zwyczaj popijać kawkę i plotkować zamiast uważać na dzieci, lub nawet zorganizować im zabawę tak, żeby żadne nie miało ochoty "przelatywać przez płot", to postarałabym się wyciągnąć konsekwencje.
      • verdana Re: Powinnam się wściec? 19.05.11, 15:23
        Jesli przedszkole w takich wypadkach bedzie pociągane do odpowiedzialnosci, to dzieci bea spedzały cały dzień na kocyckach, słuchając bajeczek, bez prawa do ruszenia się z miejsca.
        Wypadki się zdarzają, przedszkole wypełnilo swoje obowiązki natychmiast opiekując się dzieckiem i zawiadamiając matkę.
        Moje dziecko rozcięło sobie łuk brwiowy w szkole. Czy to wina szkoły, ze biegalo?
        • asia_i_p Re: Powinnam się wściec? 19.05.11, 17:26
          Z drugiej strony, rozwaliło sobie głowę, przelatując przez płot - przez plot przedszkolny nie powinno się w ogóle dać zrobić tego typu ewolucji. Więc pań opiekunek bym nie obwiniała, ale może warto by się przyjrzeć terenowi. Bo ja z tego rozumiem, że na ten płot dało się wspiąć albo że jest tak niski, że ma krawędź poniżej punktu ciężkości przedszkolaka.
          Inna rzecz, że cholernie trudno jest próbować wpłynąć na dyrekcję, żeby lepiej zabezpieczała teren tak, żeby dyrekcja nie odbiła sobie tego na pojedynczej opiekunce, więc może rzeczywiście lepiej dać spokój.
          • verdana Re: Powinnam się wściec? 19.05.11, 18:11
            Na murek na moim podwórku nie da się nijak wejść. ma ponad metr i jet kompletnie gładki.
            Mimo to moje dziecię wlazło i spadło - w mojej obecności.
          • czarnaalineczka Re: Powinnam się wściec? 19.05.11, 20:44
            kiedy bylam w wieku przedszkolnym nie bylo czegos takiego jak za wysoki plot drzewo czy stodola tongue_out
            do pawlacza tez probowalam wejsc tongue_out tyle ze w 1 klasie
    • lejla81 Re: Powinnam się wściec? 19.05.11, 15:21
      Sądzę, że pieniądze z ubezpieczenia będą wystarczającą rekompensatą.
    • gupia_rzona Re: Powinnam się wściec? 19.05.11, 15:25
      dałabym spokój. Chyba kobieta skutecznie się zlękła. Gdyby to jednak się powtarzało, to pewnie bym jakoś interweniowała
      • xxe-lka Re: Powinnam się wściec? 19.05.11, 16:06
        dałabym spokój, nie zawsze warto robić aferę
        sytuacja nieprzyjemna, ale moim zdaniem i przedszkole i pani zachowali się po wypadku ok
    • estel7 Re: Powinnam się wściec? 19.05.11, 16:18
      dzieci biegają, skaczą i się wywracają - normalne, gdyby można było temu zapobiec to rozumiałabym pretensje, ale każda z nas wie że nie da się tego przewidzieć, zapobiec, no chyba ze wsadzimy dzieci w kaftany bezpieczeństwa. A pani się przejęła, zajęła dzieckiem, nie wiem czego jeszcze można by oczekiwać...
    • gorgolka Re: Powinnam się wściec? 19.05.11, 17:20
      moim zdaniem tu można odpuścić, upadek to jest przypadek nieprzewidywalny i winy jakiejś umyślnej pani trudno się dopatrzyć
      inaczej należałoby natomiast ocenić kiedyś opisywaną przez forumkę sytuację że pani weszła z świerzo zagotowaną herbatą do sali i oblała nią niechcący dziecko - tam wina, lekkomyślność była z pewnością i tam bym nie odpuściła
    • mamciunia_kamciunia2 Re: Powinnam się wściec? 19.05.11, 17:38
      oczywiście że powinnas wyciongnąć koncekwencje
      i to jest kolejny pszykład ze miejsce dziecka jest przy matce a nie w przechowalni - przeczkolu
      • kawad Re: Powinnam się wściec? 19.05.11, 19:35
        oczywiście że powinnas wyciongnąć koncekwencje
        i to jest kolejny pszykład ze miejsce dziecka jest przy matce a nie w przechowalni - przeczkolu

        mamciunia-kamciunia wróć ty lepiej do tego "pszeczkola" bo chyba jeszcze z niego nie wyrosłaś.
      • na_pustyni Re: Powinnam się wściec? 19.05.11, 19:40
        Trolle, więcej fantazji.

        do założycielki - nie wyciągałabym konsekwencji, panie w przedszkolu same z siebie będą teraz 10x uważniej obserwować Twoje dziecko.. aczkolwiek rozumiem Twój wqurw

        • sarling Re: Powinnam się wściec? 19.05.11, 21:17
          aczkolwiek rozumiem Twój
          > wqurw


          No, kiedy ja wlasnie nie mialam wqurwu. Nie moge tak do koñca winic kogos za cos co mi tez kilka razy sie zdarzylo. Dobrze, ze myslicie podobnie smile
          Przy okazji -jak zmienic jezyk w klawiaturze, bo wchodzá mi jakieß dziwne literki.
          • mallard A ja myślę, 20.05.11, 10:13
            że duży wpływ na to, co się stało ma fakt, że w przedszkolu Twojego dziecka nie ma nauczycielek, tylko są opiekunki... wink
    • mala_mee Re: Powinnam się wściec? 19.05.11, 20:40
      Zostaw sprawę. Dzieci biegają, chowają się, robią różne rzeczy, których nawet bardzo przewidująca pani sama nie wymyśli.

      A pozostałym dziękuje!!! Odzyskałam wiarę w to, że sa jeszcze normalne matki na świecie. I mówię to zupełnie poważnie, bez kpiny i bez ironii!!!
    • aniazm Re: Powinnam się wściec? 19.05.11, 20:46
      ja w takiej sytuacji dałam spokój - dziewczyna swoją karę przeżyła.
    • klubgogo Re: Powinnam się wściec? 19.05.11, 21:26
      Kiedy moje dziecko miało wypadek w przedszkolu w pierwszym odruchu miałam ochotę skarżyc go, ale później sobie uświadomiłam, że mogło to zdarzyc się gdziekolwiek, nawet w domu, i że moje dziecko lubi przedszkole, i musi tam chodzic. Byłam wściekła, ale po paru dniach przygotowałam jedynie pismo do właścicieli (przedszkole niepubliczne) z prośbą o zadoścuczynienie w postaci zwrotu kosztów za 1 miesiąc (prawie tyle dziecko siedziało w domu), przygotowanie dokumentów do wypłaty odszkodowania z ubezpieczenia i z żądaniem zwolnienia pań, które mając w tym feralnym dniu dyżur nic nie zauważyły.
      Uważam, że moje żądania były skromne, a skutek taki, że zatrudniono wspaniałą kadrę.
    • zabulin Re: Powinnam się wściec? 20.05.11, 09:52
      Wydaje mi się, że bardzo mądrze o tym myslisz.
      Wypadki się zdarzają i tzreba sobie z ręką na sercu powiedzieć, czy przy nas (rodzicach) nigdy nic się nie stało a jesli tak to jakie konsekwencje powinny byc wobec nas wyciagniete.

      Pamietam, jak mój syn mając 11 m-cy raczkowal po pokoju. To było w Sylewstra. Pokoj 20 m2, a w nim ja i syn.
      Ruszył do mnie z drugiego kąta pokoju i nagle kolanem nastapił na piłeczkę. Piłka uciekla spod kolana, a on sie rozlożyl na podlodze. Podniosl buzię i ryk, a buzia we krwi.
      na pogotowie (bo w buzi pelno krwi, trudno zobaczyć czy zęba nie wbil). Na szczescie okazalo się, ze "tylko" lekko rozciąl wargę.

      I co? Powinni mi go zabrać?? Bo nie dopilnowałam?


      A one mają po 20 dzieci na dwie osoby.

      Dzwoni, martwi się, pewnie ma niebotyczne wyrzuty sumienia.
      Wystarczy, ze pochylila sie nad innym baczkiem, ktory się np. przwrócił, a juz twoj przelecial przz ten plot.
      Tym bardziej, ze do wesela się zagoi smile

      Moim zdaniem wobecpowyższego, warto wybaczyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka