Dodaj do ulubionych

dylemat dotyczacy wynajmu

23.06.11, 17:45
mam dylemat, nie wiem jak zdecydować...
wynajęłybyście swoje mieszkanie kilku facetom, którzy przyjezdzają do Waszego miasta z powodu pracy(dostali zlecenie)?
moje obawy to: że zapuszczą mi mieszkanie, nie będzie wcale sprzątane, łazienka , toaleta, kuchnia, podłogi etc., nie mam w tym mieszkaniu mebli, takze o zniszczenie tychze nie muszę się obawiać, poza tym mieszkanie nie jest w żadnym ekstra stanie, raczej do odświezenia
pozostaje jeszcze kwestia czy panowie wracajac wieczorami z pracy nie będą mieć balangowych zapędów
co o tym myslicie? ryzykować?
Obserwuj wątek
    • tosterowa Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 17:50
      tak
    • triss_merigold6 Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 17:52
      Jeśli będą pracować po 10 godzin na dobę + dojazdy to raczej nie będą mieli siły na balangi. Poza tym tacy liczą się z każdym groszem. Natomiast mało prawdopodobne, że będą sprzątać.
      • aqua48 Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 17:58
        Jeśli nie ma tam mebli, a mieszkanie jest do odświeżenia to co niby mogliby w nim zniszczyć? Balangi pewnie będą się odbywały w pubie, bo sadzę, że w przypadku próby urządzenia w mieszkaniu od razu zareagują sąsiedzi. Uprzedziłabym tylko panów o tej możliwości.
        • zmyslona2 Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 19:04
          aqua48 napisała:

          > Jeśli nie ma tam mebli, a mieszkanie jest do odświeżenia to co niby mogliby w n
          > im zniszczyć?

          zartujesz, ludzi nie znasz? słyszałam o takich historiach ,że skóra cierpnie-dziury w ścianach, drzwiach, pęknięty sedes etc
          • jamesonwhiskey Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 19:34
            > iury w ścianach, drzwiach, pęknięty sedes etc


            tez mnie to zmrozilo
            pekniety stary sedes gdy nowy kosztuje 150pln no normalnie koszmar

            z opisu masz zapuszczone mieszkanie bez zadnych mebli w stylu poznego gierka
            ciesz sie ze wogole ktos sie zainteresowal
            • gazeta_mi_placi Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 20:28
              > z opisu masz zapuszczone mieszkanie bez zadnych mebli w stylu poznego gierka
              > ciesz sie ze wogole ktos sie zainteresował.

              Ale z wypowiedzi autorki wątku odnośnie wynajmujących i jej obaw wynika jakby miała do wynajęcia co najmniej świeżo odremontowane z pełnym umeblowaniem i wysokiej klasy sprzętem AGD dwupoziomowe mieszkanie w nowym budownictwie smile
          • sarenka46 Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 22:38
            umowa umowa i jeszcze raz umowa to podstawa, opisac wszystko! jaki stan, liczniki spisac, lazienka stan itp i jezeli nie beda placic to napisac tez wsio, pamietaj im wiecej w umowie tym lepiej dla ciebie
    • gazeta_mi_placi Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 18:31
      Tak.
      Poza tym skoro mieszkanie jest w "średnim" stanie to komu chciałabyś je wynająć? Królowej angielskiej?
      Najzabawniejsze, że z moich obserwacji wynika że najbardziej dmuchają na swoje mieszkanka (pod wynajem) i mają najwyższe wymagania odnośnie wynajmujących właściciele mieszkań o niewysokim standardzie jak Twoje.
      A jaki jest Twój ideał wynajmującego?
      A niezależnie od wszystkiego, za wynajem będziesz dostawać pieniądze, zatem co oferujesz w zamian? Dobrą lokalizację, mieszkanie w wysokim standardzie, z podstawowym sprzętem AGD, albo chociaż odmalowane?
    • inguszetia_2006 Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 18:46
      zmyslona2 napisała: mam dylemat, nie wiem jak zdecydować...
      > wynajęłybyście swoje mieszkanie kilku facetom, którzy przyjezdzają do Waszego m
      > iasta z powodu pracy(dostali zlecenie)?
      Witam,
      Tak, wynajęłabym, ale opłaty pobrała z góry. Czynsz najmu, rachunki za prąd, wodę, gaz etc.
      Panowie podzielą się kosztami. Umowa oczywiście od...do.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • zmyslona2 Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 18:57
        opłaty z góry owszem, dotychczas tez tak pobierałam, ale mogę pobrać tylko za miesiac z góry, panowie są zdecydowani na dłuższy wynajem(tak deklarują)

        co do stanu mojego mieszkania, to ,że napisałam, że nie mam w nim mebli (poza kuchennymi) i ze zadeklarowałam je jako do odświeżenia nie oznacza ,że jest to zapuszczona rudera( wowczas nie martwiłabym się że najmujący je zapuszczą ,zdewastują)
        mieszkanie jest czyste, odmalowane niedawno, w kuchni 5 lat temu były zmieniane kafle, sanitariaty tez były wymieniane, są w dobrym stanie
        • inguszetia_2006 Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 19:22
          zmyslona2 napisała:
          opłaty z góry owszem, dotychczas tez tak pobierałam, ale mogę pobrać tylko za miesiac z góry, panowie są zdecydowani na dłuższy wynajem(tak deklarują)
          Witam,
          Dlaczego "możesz tylko za miesiąc"? Możesz i za trzy miesiące. Masz do tego pełne prawo. A nawet i za pół roku, jak taki masz kaprys. To jest kwestia warunków, jakie postawisz. Ja bym się zabezpieczyła, bo jak panowie ci zwieją to zostaniesz na lodzie. Jak im nie odpowiada, to sorry, szukasz następnego najemcy. Nie jesteś siostrą miłosierdzia, dbaj o swoje interesy.
          Pzdr.
          Inguszetia
          • gazeta_mi_placi Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 20:38
            Można i zażądać opłat za pięć lat z góry (sama osobiście spotkałam się z taką ofertą), tylko czy ktoś chętny się znajdzie?
            Mieszkania o takim standardzie wynajmują raczej mało zamożne osoby dla których problemem jest wyłożenie z góry od razu za pół roku wynajmu, rzadko mający oszczędności, raczej żyjące od-do i mogące rozliczać się na bieżąco.
            Jasne, że autorka może zażądać za pół roku z góry, ale z doświadczeń różnych agencji pośrednictwa oraz prywatnego szukania mieszkania wynika, że normą jest żądanie za miesiąc z góry, a nie za pół roku.
            Poza tym nie przesadzajmy, wynajem mieszkania to usługa ja każda inna, klient nasz Pan, więc to ona powinna zadbać o to aby warunki (czy płatności czy lokalowe) pasowały jej klientom a nie w drugą stronę, skoro chętnie będzie brała pieniążki za wynajem niech nie wybrzydza. Mieszkań do wynajęcia na rynku jest pełno, do koloru, do wyboru.
            Ona łaski nie robi, że raczy wynająć swoje mieszkanie (no chyba, że chce wynająć za cenę dużo niższą niż rynkowa), w końcu będzie dostawać za to pieniądze.
    • zmyslona2 Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 19:01
      moze zle się wyraziłam pisząc o odświeżeniu, miałam na myśli to ,że gdybyśmy mieli tam dalej mieszkać to pewnie wymienilibyśmy szafki kuchenne, zmienili kafelki w łazience
    • mdmaj2371 Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 19:25
      nie wiem jak wszystko zwiazane z wynajmem dziala w PL a moze warto wziac po prostu depozyt w wysokosc 1 lub 2 miesiecy lub odpowiednia kwote ktora w razie czego pokrylaby koszyt ewnetualnego remontu/ zniszczen.
      Przy podpisywaniu umowy spisalabym dokladny stan miszkania, laczne ze zdjeciami zeby nikt nie mial pozniej watpliwosci i zaznaczyla ze depozyt bedzie oddany jesli stan mieszkania bedzie odpowiadal ustalonym zasadom.
    • spicy_orange Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 20:43
      weź kaucję na pokrycie ewentualnych strat, obfotografuj mieszkanie (niech ci podpiszą na odwrocie big_grin) albo przynajmniej spiszcie rzetelny protokół stanu mieszkania. Jak coś rozwalą to potrącisz z kaucji.

      Pytanie: oni wynajmują sami na własny koszt, czy wynajmuje dla nich firma w której pracują? Jak ta druga opcja to masz luz - zastrzeż sobie zdanie lokalu w stanie sprzed zasiedlenia (oczywiście pomijając naturalne zużycie) a jak zrobią ci sajgon i dom będzie zarośnięty brudem to na koszt firmy możesz wynająć ekipę sprzątającą i wystawić rachunek w oparciu o rachunek firmy sprzątającej (u mnie w pracy tak często bywa, że płacimy za sprzątanie bo chłopcom z odkurzaczem i szmatą nie po drodze a po 2 latach mieszkania wyglądają różnie uncertain). Cykasz fotki brudnej chaty, potem czystej, załączasz rachunek za sprzątanie i mają cio oddać, albo potrącasz z kaucji wink Zresztą jak wynajmują sami to tez zapis o doprowadzeniu mieszkania do porządku możesz ująć.
    • slonko1335 Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 21:26
      też mam dylemat odnośnie wynajmu i cholerka wychodzi na to, że nikomu nie wynajmiemy...studentów nie chcę, samotnych matek też nie, rodzin z dziećmi i par bez nich też...eh....mieszkanie póki co stoi puste...
      • morgen_stern Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 21:32
        Cytat> też mam dylemat odnośnie wynajmu i cholerka wychodzi na to, że nikomu nie wynaj
        > miemy...studentów nie chcę, samotnych matek też nie, rodzin z dziećmi i par bez
        > nich też...eh....mieszkanie póki co stoi puste...


        Z takim nastawieniem to może rzeczywiście darujcie sobie w ogóle wynajmowanie mieszkania.
        • slonko1335 Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 21:35
          Z takim nastawieniem to może rzeczywiście darujcie sobie w ogóle wynajmowanie m
          > ieszkania.

          tak pewnie się skończy właśniesmile
      • melodija Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 21:52
        A tak z ciekawości spytam: dlaczego parom bez dzieci też nie?
        • slonko1335 Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 21:54
          no przecież jak zajdą w ciążę i przestaną płacić to ich nie wykopię za diabła...zawsze do czegoś można się przyczepić i jakieś problemy znaleźćwink póki co wynajmowaliśmy samotnemu mężczyźnie i studentkom-ciągle jakieś problemy były....
          • mehil.dam Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 22:07
            Nawet jak sprzątać nie będą - i tak po każdym wynajmującym wypada generalne porządki zrobić, więc puki nie będą mieć zamiaru nei płacić i przestawiać ścian jakoś bym się nie przejmowała. A tak na marginesie znam wielu porządniejszych facetów niż moje niektóre koleżanki i ja sama wink
        • gazeta_mi_placi Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 22:12
          To może parze gejów? Podobno są czyści i dbają o porządek jak kobiety, w ciążę na pewno nie zajdą...
          • naomi19 Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 22:35
            Gupiaś. Nie wiesz ilu gejów wychowuje "nielegalnie" dzieci? I co to by było olaboga, nic tylko rwać te włosy z głowy, bo bachory się urodziły i z pewnością zdemolują, obsrają mieszkanie.
            • gazeta_mi_placi Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 23:02
              Ale nie wychowują wtedy dzieci pod jednym dachem tylko jako ojcowie dochodzący, prawda?
              • naomi19 Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 23:12
                Absolutnie nie. Wiele bar homoseksualnych wychowuje dzieci, swoje. To znana, częsta, w zasadzie legalna praktyka, bo 1 z ojców jest ojcem, matka zrzeka się praw, wg prawa dziecko ma 1 tatusia, w praktyce ma 2 tatusiów. Póki adopcja będzie nielegalna, tak będzie się działo, ni żartuj, że o tym nie słyszałaś/eś?
                • gazeta_mi_placi Re: dylemat dotyczacy wynajmu 25.06.11, 21:14
                  Nie znam żadnego jednego ojca wychowującego samodzielnie dziecko, a co dopiero parę mężczyzn, oczywiście jest to zapewne możliwe, ale przyznasz, że bardzo rzadkie zjawisko.Samotny ojciec to wyjątek, a dwóch mężczyzn wychowujących dziecko jeszcze rzadszy (choć zapewne możliwy) wyjątek.
      • gazeta_mi_placi Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 22:14
        Czy Twoje mieszkanie jest na tak wysokim poziomie wykończenia i wyposażenia że tak chuchasz na nie?
        • slonko1335 Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 22:20
          Nie, standard średni rzekłabym-ja go po prostu nie chcę koniecznie wynajmować a prosi się samo o to bo bez sensu żeby tak stało puste, rozsądek mówi trzeba wynająć-choćby za opłaty(o i takie użyczenie komuś znajomemu najbardziej by mi odpowiadało) a z najemcami, podatkami, naprawami mi się nie chce użerać....
          • gazeta_mi_placi Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 23:03
            Jak jest w dobrym stanie technicznym nie musi być żadnych napraw.
            Podatek opłacamy jednorazowo więc nie jest to też problem.
    • baltycki Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 22:11
      zmyslona2 napisała:

      > mam dylemat, nie wiem jak zdecydować...

      Nie bede doradzal, opowiem..
      Corka (+ 2 kolezanki) w czasie studiow mieszkala w wynajetym, 3-pokojowym mieszkaniu.
      Umowa o wynajem byla zawarta z jedna studentka ktora mogla sobie dobierac wspollokatorki i ktora jednoczesnie bedac najemca, czula sie odpowiedzialna za to mieszkanie.
      Dla wynajmujacego bylo to wygodne, nie interesowaly go ich rozliczenia wzajemne, nie musial zawierac za kazdym razem umowy "na czesc" mieszkania gdy jedna z lokatorek zmieniala sie, mial jedna partnerke do rozmow, ewentualne roszczenia tez tylko do jednej.
      Nie musialby, w razie czego, wysluchiwac tlumaczen "to nie ja, to tamta".. "tamta" nie interesowalaby gosmile
      Dziewczyny dzielily sie czynszem proporcjonalnie do ilosc m² w zajmowanych pokojach..
      Kolejna zaleta to taka, ze panna z ktora zostala zawarta umowa musiala podpisac umowy na dostawy energii, telefon, inernet..itp. i dbac o terminowe oplaty.. ewentualne upomnienia przychodzily do niej, a nie do wynajmujacegosmile
      Wynajmujacy pobral kaucje w wysokosci 2-miesiecznego czynszu ktora stanowila zabezpieczenie kosztow naprawy ewentualnych zniszczen, zapewniala mu czynsz w przypadku gdyby dziewczeta opuscily mieszkanie przed uplywem 2-miesiecznego okresu wypowiedzenia nie placac za ten okres. Kaucje ulokowal w banku "na lokacie", a po zdaniu mieszkania bez zastrzezen, zwrocil ja wraz z naroslymi %%.. (ostatecznie, to nie byly jego pieniadze, wiec i %% nie jegosmile)
      • gazeta_mi_placi Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 22:19
        Dziwię się, że znalazł taką cierpliwą studentkę, bo większość jednak wynajmuje bez takich cyrków ze strony właściciela.
        Ja bym podziękowała, setki innych mieszkań z mniej neurotycznymi właścicielami czekają tylko, do koloru, do wyboru, w różnych lokalizacjach, z pełnym wyposażeniem lub bez.
        A zamiast kombinować z osobnymi umowami na studentkę odnośnie prądu czy internetu o wiele prościej było popodliczać te wszystkie ceny i razem z czynszem kazać płacić.
        • spicy_orange Re: dylemat dotyczacy wynajmu 25.06.11, 12:46
          Ja teraz mam przepisane wszystkie media na siebie (żaden problem - 1 wizyta w gazowni i energetyce, plus zamówienie pana z kablówki do domu). Płacę sobie sama, ustawiłam umowy tak jak mi wygodnie: raz na dwa miesiące podaję rzeczywisty odczyt i od razu wiem jaka kwota jest do zapłaty, robię przelew (za darmo) i zapominam o sprawie. Chwalę sobie ten system (w poprzednim mieszkaniu miałam to samo i się świetnie sprawdziło). Z kolei jako studentka mieszkałam z koleżankami u pani, która sama płaciła rachunki (były comiesięczne), potem nam je przynosiła pokazać i zwracałyśmy jej kasę (łącznie z kosztami opłacenia). Na do widzenia pani nas zrobiła w trąbę, bo potrąciła sobie z kaucji (kaucję trzymała do czasu rozliczenia przez spółdzielnię kosztów CO - 3 miesiące po naszej wyprowadzce) ostatnie rachunki, które my już zapłaciłyśmy wcześniej przy zdawaniu mieszkania. Za cholerę nie chciała nam tego zwrócić, ani nie chciała pokazać rozliczenia CO (powiedziała tylko, że "wyszło na zero" wiec po co ma pokazywać). Baba była dla nas nieuchwytna, była końcówka wakacji (każda z nas w innej stronie Polski) i nie chciało się nam z nią użerać (kasę z kaucji przelała jednej z nas na konto). Miałyśmy od niej pokwitowanie, że w dniu wyprowadzki rozliczyłyśmy się z wszystkiego, teraz bym nie odpuściła, ale wtedy głupia byłam wink Byłyśmy we 3 w plecy o jakieś 300zł, niby nic a jednak niesmak (brakło jej na kosmetyki chyba, czy co?).
    • yenna_m Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 22:14
      wez kaucję
    • naomi19 Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 22:33
      Masz absolutną rację, moga przykładowo nie wyczyścić kibla tudzież swych rąk za często nie myć, wszak to wstrętne chłopiska. A kurz na półkach pojawić się może i tragedia gotowa. Mogą też spożyć napój alkoholowy i co zrobisz? Nic tylko włosy rwać z głowy i latać po sądach!
      Rzekłabym, zmyślony problem.
      • gazeta_mi_placi Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 23:06
        Głupia jesteś, przecież w umowie najmu może napisać że "spożywanie napojów alkoholowych na terenie mieszkania jest zabronione pod karą zabrania całej kaucji " tongue_out
        Bądź "pojawienie się kurzu na meblach w w/w lokalu skutkuje wymówieniem umowy najmu ze skutkiem natychmiastowym".
        Ktoś wyżej przecież napisał : im więcej w umowie tym lepiej smile
        • naomi19 Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 23:15
          Prawdopodobnie sporządzenie idealnej umowyprzez taką przewrażliwioną emamę zajęłoby z jakiś rok!
    • chusteczka4 Re: dylemat dotyczacy wynajmu 23.06.11, 23:17
      Uzgodnij z nimi kaucje zwrotną, którą weźmiesz w razie jakby mieszkanie zostało zniszczone, teraz tak ludzie robią, ci którzy wynajmują ...
    • dorotakatarzyna Re: dylemat dotyczacy wynajmu 24.06.11, 00:22
      Mój ślubny z racji pracy w innym mieście mieszka w wynajętych mieszkaniach, już prawie 14 lat. Za mieszkanie płaci firma. Mieszka ich dwóch, kiedyś trzech.
      Panowie wychodzą rano do pracy, i wracają późno wieczorem. Idą spać, a rano znowu do roboty. Na weekendy wracają do domów.
      Co kilka miesięcy mam okazję go odwiedzić. I cóż... prawda jest taka, że chłopaki w ogóle nie sprzątają. Łazienka jest zapuszczona. Reszta mieszkania nietknięta, bo nawet nie gotują. Balang nie robią.
      Z tym, że to faceci na stanowiskach, branża telekomunikacyjna. Jeśli wynajmiesz powiedzmy budowlańcom, to może być inaczej...
      • spicy_orange Re: dylemat dotyczacy wynajmu 25.06.11, 12:50
        > Z tym, że to faceci na stanowiskach, branża telekomunikacyjna. Jeśli wynajmies
        > z powiedzmy budowlańcom, to może być inaczej...

        jest podobnie wink Dlatego trzeba zawrzeć klauzulę, że mieszkanie ma być oddane w stanie sprzed (tzn czyste). Jak nie jest, to się wynajmuje ekipę sprzątającą a rachunek przekazuje tym, co mieszkali i potrąca się im z kaucji. Szlus.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka