Dodaj do ulubionych

permanentny glod

25.07.11, 15:38
czy to normalne, ze pomimo zbilansowanej 'diety' o kalorycznosci ok 2000 kcal jest sie cigle glodnym ? tzn nawet 1 h po zjedzeniu pltkow owsianych z jagurtem. co jest nie tak? ludzie bez problemu wytrzymuja po 4 h a tutaj glod i wrecz roztrzesienie. dieta tj nie odchudzajace tylko jako styl zywienia jest na bank ok i nie jest problemem nie chce mi sie wypisywac wszystych aspektow typu duzo blonnika bialka wody itp. cukier w normie- mierzone glukometrem o roznych porach dnia, tarczyca ok, kortyzol ok . no ku... co jest nietak uncertain
Obserwuj wątek
    • japanunieprzerywalempanieposle Re: permanentny glod 25.07.11, 15:39
      acha i mam tak od dziecka praktycznie. pamietam, ze nawet w przedszkolu bywalam glodna...
    • angazetka Re: permanentny glod 25.07.11, 15:45
      Tarczyca? Tasiemiec?
    • dziennik-niecodziennik Re: permanentny glod 25.07.11, 16:30
      widocznie dieta, choc zbilansowana, czegos nie uwzględnia.

      PS. po platkach z jogurtem tez jestem glodna najdalej po godzinie.
    • empirical Re: permanentny glod 25.07.11, 17:13
      'glod' w sensie fizycznym, uczucie pustki/ssania w zoladku?
      Byc moze tylko wydaje Ci sie, ze jestes glodna.
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: permanentny glod 25.07.11, 17:30
        ssanie, roztrzesienie, wydaja mi sie,ze szybszy puls itp
        • empirical Re: permanentny glod 25.07.11, 17:36
          No to trzeba sie wybrac z tym do lekarza.
          Mi to wyglada na nadczynnosc tarczycy, ale moze byc to zupelnie cos innego.

          • japanunieprzerywalempanieposle Re: permanentny glod 25.07.11, 17:43
            tarczyca ok badana
            • verdana Re: permanentny glod 25.07.11, 17:48
              Po platkach z jogurtem na sniadanie mam dokladnie to samo. Wolę nie zjeść sniadania - nie jestem potem wsciekle głodna cały dzień. Wykluczone na śniadanie sa u mnie jogurt+ cokowwiek, z tych samych powodów.
              Spróbuj zacynać dzień od kanapki.
              • mia_siochi Re: permanentny glod 26.07.11, 12:02
                Mam tak samo.
                Wolę nic nie jeść, niż płatki.
                Po nich jestem głodna NATYCHMIAST.
                W zasadzie dobre musi z jogurtem traktuję jako deser, a nie posiłek.
                Co to za jedzenie- płatki tongue_out
                • dziennik-niecodziennik Re: permanentny glod 26.07.11, 12:09
                  ja tez tak mam tongue_out
                  • morgen_stern Re: permanentny glod 27.07.11, 13:22
                    Dopisuję się - jak zjem ok. 9 rano jogurt z płatkami, to o 11 już mdleję z głodu. Lipa, a nie śniadanie. Teraz zamiast tego jem kanapki z pełnoziarnistego chleba, dwie wystarczą, mam spokój do 13.00 smile
            • donnasanta Re: permanentny glod 25.07.11, 17:49
              Zbadaj cukier.
              • imasumak Re: permanentny glod 28.07.11, 13:46
                Przecież pisała, że w normie.
    • kiddy Re: permanentny glod 26.07.11, 11:00
      Idź do diabetologa i zrób dokładne badania związane z cukrzycą i funkcjonowaniem trzustki. Może masz insulinooporność, a może twój organizm z jakiś powodów potrzebuje składników odżywczych w innych proporcjach.
      Rozumiem twój problem, bo miałam tak samo. Przez kilka lat odżywiałam się wręcz modelowo, ale regularnie miałam ataki głodu, trzęsły mi się ręce, ciągle byłam głodna, prawie mdlałam na ulicy, a cukier miałam w dolnych granicach normy. Żeby było śmieszniej, to mimo takiej zbilansowanej i bardzo zdrowej diety przytyłam prawie 10 kilo. Przeszło pół roku temu, gdy byłam zmuszona przejść na dietę lekkostrawną, a więc wysokowęglowodanową i wysokobiałkową. Musiałam odstawić ciemne pieczywo - jadłam pszenne bułki, ze słodyczy mogłam jeść tylko drożdżowe ciasto (które uwielbiam), ale nawet codziennie, odstawiłam grube kasze, jadłam za to mannę, drobne makarony itd. itd., generalnie jadłam bardzo lekko, ale odstawiłam wiele produktów uważanych za bardzo zdrowe i wartościowe. W tracie "diety" okazało się, że ja po prostu źle toleruję produkty gruboziarniste i pełnoziarniste, do tego normalnie funkcjonuję tylko wtedy, gdy w mojej diecie jest dość dużo węglowodanów. Schudłam, jem co 3-4 godziny i nic mi się nie dzieje, nie mam ataków głodu, spokojniej myślę o jedzeniu. Ja mam lekkie zmiany w trzustce, być może to się jakoś wiąże.
      Spróbuj w większym stopniu kierować się potrzebami organizmu. Jeśli nie masz ochoty na ten jogurt rano, a zamiast tego chce ci się parówkę, to jedz. Na początku jest trudno, bo chce ci się na przykład słodkiego albo tłustego, ale potem przychodzi "faza" na drób, sery, płatki, mleko, zdrową żywność.
      Od wielu lat walczę z nadwagą, czytam o odżywianiu, próbuję zaradzić własnym problemom. Mój wniosek jest jeden: każdy organizm jest inny, a wskazówki dietetyczne to tylko wskazówki. Mnie pomogło, choć jeszcze długa droga przede mną.
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: permanentny glod 26.07.11, 11:10
        u mnie niestety biale wegle pogarszaja sprawe. jakie robilas badania lab ?
        • kiddy Re: permanentny glod 26.07.11, 14:05
          USG jamy brzusznej - widać zmiany na trzustce, hormony trzustkowe, bardzo dokładne badania krwi, z naciskiem na wskaźniki wątrobowe i nerkowe, krzywa cukrowa, codzienne długotrwałe pomiary cukru wykonywane w domu glukometrem i zapisywane skurpulatnie w dzienniczku.
          Ja nie głodnieję stopniowo, od razu czuję ssący, szarpiący głód i muszę szybko zjeść. Aczkolwiek sytuacja i tak bardzo się poprawiła. Czy jest możliwe, że ty jesz za mało? Skąd te 2000 kcal?
          • japanunieprzerywalempanieposle Re: permanentny glod 26.07.11, 15:39
            2000-2400 no roznie . nie moge jesc niewiadomo ile bo przytyje jak juz ktos slusznie zauwazyl. co do picia to pije 2,3 L wody
          • japanunieprzerywalempanieposle Re: permanentny glod 26.07.11, 15:42
            Ja nie głodnieję stopniowo, od razu czuję ssący, szarpiący głód i muszę szybko zjeść"

            moge sie pod tym podpisac ale glikemie mam zawsze ok 108 w roznych prach dnia nie liczac naczczo bo wtedy z 75. ktore z tych badan wyszly ci zle i na podstawie tego lekarz postawil jakas diagnoze. z gory dziekuje za informacje
            • kiddy Re: permanentny glod 27.07.11, 22:13
              No właśnie problem w tym, że jedyne, co wyszło nie tak, to USG - wykazało zmiany w trzustce. Nowa dieta pomogła mi przypadkiem - kamienie w pęcherzyku tak mi dawały do wiwatu (prawdopodobnie przyczyna zmian trzustkowych), że przez pół roku byłam na bardzo lekkiej diecie, jadłam tak, jak pisałam wcześniej. Po usunięciu pęcherzyka powoli rozszerzam dietę, ale jem to, na co mam ochotę, nie zmuszam się do jedzenia tego, co wydaje mi się, że powinnam jeść. Na razie działa. Jestem głodna - jem to, na co akurat mam ochotę. Od razu zaznaczam, że nie oznacza to objadania się tłustym i słodkim. Chcę kanapkę - jem kanapkę z bułką pszenną, bo akurat chcę taką, albo z chlebem żytnim, bo akurat tego mi się chcę. Mam ochotę na biszkopty - jem biszkopty itd.
              Czasami zbyt mocne koncentrowanie się na jedzeniu i na tym, co się jeść powinno, powoduje permanentny głód. Na twoim miejscu poszłabym do diabetologa, zrobiła badania i potem zastanawiała się, co dalej. Takie objawy, jakie masz, wskazują na tysiąc i jedną rzecz.
    • kontaminacja Re: permanentny glod 26.07.11, 11:17
      Moja córka jest wiecznie głodna - ja to wiążę z refluksem.
    • mantha Re: permanentny glod 26.07.11, 11:35
      Mam to samo, niestety nie trafilam jeszcze na madrego, ktory poradzilby cos, lekarze uwazaja ze jestm zdrowa tylko jesc mi sie chce i juz. Jedyne co mnie najada na dluzszy czas to makaron z czyms tam (moze byc nawet sam, ugotowany z sola i np maslem). Jak zjem miske makaronu to mi dobrze, jak nie to za godzine czy dwie moge jesc od nowa.
      • dziennik-niecodziennik Re: permanentny glod 26.07.11, 11:42
        ja nie wiem czemu tak fizjologiczne uczucie jak głód jest uznawane za objaw choroby.
        moze nie pokrywasz swojego zapotrzebowania kalorycznego, moze masz szybszą przemianę matrii niz standardowa, moze po prostu ZA MAŁO bądz NIEWŁASCIWIE wzgledem potrzeb organizmu jesz?
        czmeu od razu sie doszukiwac choroby?...
        • empirical Re: permanentny glod 26.07.11, 11:46
          Masz racje, glod sam w sobie nie jest problemem, ale jak juz sie czlowiek ma drgawki, to nie jest to dobry znak.
          Czasem jestem glodna, ale nie moge w tym danym momencie zjesc - i czuje sie okej, nawet przez pare godzin "na glodzie".
          A autorka z tym glodem sobie nie radzi, puls jej przyspiesza...to nie jest normalna reakcja.
          • dziennik-niecodziennik Re: permanentny glod 26.07.11, 11:59
            mozliwe ze dlatego ze ona sie po prostu BOI być głoda. czuje głód, stresuje się i stąd jakies dodatkowe objawy.
            a nie mozna po prostu zjesc?...
            • empirical Re: permanentny glod 26.07.11, 12:55
              Czasem nie mozna po prostu zjesc, jak sie utknie na zebraniu, albo w korku...
              Osobiscie nie lubie jesc "byle-czego" i wole zjesc cos bardziej wartosciowego pozniej niz zapchac sie batonikiem z automatu.

              A w przypadku autorki - gdyby jadla za kazdym razem, gdy tylko poczuje glod (fizyczny lub psychiczny), to pewnie sporo by przytyla...To nie jest normalne czuc permanentny glod przy normalnych posilkach.
              • dziennik-niecodziennik Re: permanentny glod 26.07.11, 21:41
                jabłko? banan? jogurt? zawsze zostaje tylko batonik z automatu?...
                • empirical Re: permanentny glod 26.07.11, 22:28
                  Nie widze potrzeby tymczasowego zaspakajania glodu bananem, jablkiem czy czymkolwiek innym.
                  Wole juz zjesc "konkretnie" - jem trzy razy dziennie i to wystarczy.
                  Uczucie glodu mi nie przeszkadza. Nie musze jesc jak tylko poczuje pierwszy glod.

                  Co innego moja tesciowa - szczupla babka, ale wiecznie glodna, wszedzie chodzi z siata zarcia.
                  Badania ma w normie, ale jak nie zje co 1.5-2 godziny to rozpacza, ze umiera z glodu big_grin
                  • dziennik-niecodziennik Re: permanentny glod 27.07.11, 08:49
                    ja nic nie mowię, bo sama mam to w nosie szczerze mówiąc smile ale "podręcznikowo" powinno się jesc pięć posiłków dziennie żeby było zdrowo i niegroźnie dla figury...
                    a personalnie wyznaję zasadę że jak jest sie głodnym to się je.
                    • kiddy Re: permanentny glod 27.07.11, 22:16
                      Amen. Ja od dłuższego czasu stoję na stanowisku, że każdy organizm jest inny i programowanie go z zegarkiem w ręku na 4,5,6,7 itd. posiłków dziennie to głupota. Jestem głodna - jem. Powoli przeżuwam, nie gapię się wtedy w TV, książkę czy monitor.
    • bri Re: permanentny glod 26.07.11, 11:51
      A u psychologa z tym problemem byłaś? Ludzie czują ochotę na jedzenie nie tylko z głodu, ale również z nudów, ze zmartwienia, z nerwów. Czym się na co dzień zajmujesz? Czy czujesz ten nieustający głód niezależnie od okoliczności, czy np. przechodzi Ci nagle jak jesteś na urlopie albo wśrod ludzi albo właśnie sama itd.
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: permanentny glod 26.07.11, 12:44
        stan psychiczny nie ma u mnie wplywu na glod. czasami jestem tak glodna, ze marze o glupim jablku. nie mam duzego zapotrzebowania kalorycznego bo gdy wiecej jem to tyje
        • bri Re: permanentny glod 26.07.11, 12:55
          O jabłku powiadasz.... To może Tobie się pić chce, a nie jeść. Co pijesz i ile dziennie?
          • iuscogens Re: permanentny glod 26.07.11, 18:02
            Płatki (szczególnie kupne) z jogurtem to nie jest dobry pomysł na śniadanie, spróbuj zrobić sobie np. porządną owsiankę/jaglankę/owsianko-jaglankę ze świeżymi i suszonymi owocami, z pestkami (np. słonecznika), z jakimiś dodatkami w stylu wiórki kokosowe i nie powinnaś być głodna.
            Albo kanapki z prawdziwego razowego chleba.
            • japanunieprzerywalempanieposle Re: permanentny glod 26.07.11, 18:29
              no wlasnie porzadne kanapki np ze schabem, na razowcu to przykladowy zestaw po ktorym szybko jestem glodna tongue_out po obiedzie typu brazowy ryz, fasolka szparagpw z wody i kurczak tez jestem glodna po 1 h uncertain
              • a.va Re: permanentny glod 26.07.11, 20:38
                Może jesz po prostu za małe ilości. Najadasz się do syta?
    • solejrolia Re: permanentny glod 26.07.11, 22:58
      miewam tak.
      pilnuję tylko, żeby jeść często, w równych odstępach czasu, choć przyznaję moje porcje nie są bardzo duże. ostatnio naliczyłam u siebie 7, mniej więcej równych posiłków surprised (poza obiadem).
      rano, po bułce z dżemem, płatkach, serku/jogurcie praktycznie od razu byłabym głodna.
      albo ryż: ilościowo mogę zjeść bardzo duzo ryżu, a po godzinie czuję straszne ssanie w żołądku. makaron tak na mnie nie działa, znacznie dłużej jestem syta.
      najlepiej czuję się, gdy rano zjem coś z jajkiem. jajecznicy akurat nie lubię, ale np.kanapka z jajkiem na twardo, omlet, jakaś sałatka warzywna z jajkiem- są ok. albo ser żółty, wędlina- na długo mi wystarczają. kiedy bardzo, bardzo spieszę się, to po prostu łapię kabanosa, lub dwa tongue_out i lecę do pracy.
      • cottonka To może.... 27.07.11, 08:16
        zrób sobie badania na Helicobacter pylori (powodują wrzody żoładka). Ja miewałam napady głodu po 1,5- 2 godziny po zjedzeniu wielkiego obiadu sad To było takie ssanie, że aż czułam ból.
        W zasadzie ciągle chodziłam głodna.
        Wystaczyło pobranie z krwi - przekroczona norma. Kuracja antybiotykowa + inne leki i jak ręką odjął!
        • irina_katodina Re: To może.... 27.07.11, 09:20
          cottonka napisała:

          > zrób sobie badania na Helicobacter pylori (powodują wrzody żoładka).
          ...
          > Wystaczyło pobranie z krwi - przekroczona norma. Kuracja antybiotykowa + inne l
          > eki i jak ręką odjął!

          Ten Helicobacter pylori jest bardzo prawdopodobny.

          A byłaś u naprawdę dobrego lekarza, tzn. takiego, który zajmuje się podobnymi przypadkami i ma osiągnięcia? Skąd jesteś?
          • japanunieprzerywalempanieposle Re: To może.... 27.07.11, 10:02
            Lbn bylam kiedys u dietetyka, darmowa konsulatcja przy okazji czegos tam- jakies dni otwarte czy cos. fajna konkretna babka ale kurde zapomnialam jej nazwiska a szukajac po nazwiskach w szpitalu, w kotrym ona pracyje nic mi sie nie kojarzylo . ona generalnie jest endokrynologiem chyba. to bylo dawno wiec slabo pamietam. zbiore sie w sobie izrobie kiedys krzywa cukrowa insulinowa
            • mammana Re: To może.... 27.07.11, 12:27
              w jakim mieście jest ten szpital z endokrynolożką -dietetykiem? Ja znam taką w Poznaniusmile
            • irina_katodina Re: To może.... 27.07.11, 12:57
              japanunieprzerywalempanieposle napisała:

              > Lbn

              Niestety, tam nikogo takiego nie znam, gdybyś była zainteresowana Warszawą, mogę dać namiary na priv.
              • japanunieprzerywalempanieposle Re: To może.... 27.07.11, 13:08
                poprosze big_grin moze kiedys tam bede
                • irina_katodina Re: To może.... 28.07.11, 11:52
                  japanunieprzerywalempanieposle napisała:

                  > poprosze big_grin moze kiedys tam bede

                  Próbowałam, @gazetowa chyba Ci nie odbiera maili.
    • karolina17w Re: permanentny glod 27.07.11, 11:08
      Dzięki za wątek bo też mam taki problem smile Póki jestem w ruchu to nie czuję głodu. Ale siedząc w biurze bardzo szybko jestem głodna. Jedząc syte śniadanie ok. g. 8:20 (głownie kanapki z wędliną, jogurt, jajecznica, jajka gotowane z majonezem i na co tam mam ochotę) ok. 10 jestem głodna, a przerwa o 13 sad Jeszcze tuż przed biurem jem coś na szybko (owoc, drożdżówka). Niestety, do 13 nie mam możliwości przekąszenia czegokolwiek. U mnie te problemy zaczęły się 3 lata temu, tuż po wyleczeniu się z pasożytów. Wszystkie wyniki mam w normie, łącznie z cukrem, tarczycą i hormonami. Dodatkowy problem to to że ciągle jestem zmęczona. Kładę się zmęczona i nie mogę usnąć. Rano budzę się zmęczona i ledwo wstaje z łózka. W nocy często się budzę i mimo uczucia zmęczenia nie mogę usnąć.

      Czytając wasze wpisy doszłam do wniosku, że muszę pogadać o tym z lekarzem i zastanawiałam się też nad odwiedzaniem psychologa/psychiatry bo podejrzewam u siebie depresję.
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: permanentny glod 27.07.11, 12:18
        karolina to torche paradoks, ze glod cie zaczal lapac po wyleczeniu pasozytow a nie odwrotnie. to byly lamblie ?
        • karolina17w Re: permanentny glod 27.07.11, 12:37
          japanunieprzerywalempanieposle napisała:

          > karolina to torche paradoks, ze glod cie zaczal lapac po wyleczeniu pasozytow a
          > nie odwrotnie. to byly lamblie ?

          Wiem, że to paradoks wink Ale tak było (i nadal jest). To nie były lambie, to był tasiemiec. Raczej zostałam wyleczona, bo większość dolegliwości ustąpiła, ale pojawił się głód, który męczy mnie do dziś.
      • an_ni Re: permanentny glod 27.07.11, 12:40
        to ze jesz za duzo przy biurku nie oznacza choroby fizjologicznej a nude
        ale tez moze oznaczac nerwice, stres, depresje zwiazana konkretnie z praca - i tu masz racje idz z tym do lekarza
        ciekawe z tymi pasozytami, ciekawe czy ze slawetnej kliniki rezeonansowej, bo moze wcale ich nie bylo i wyjalowilas organizm
        • lumja Re: permanentny glod 27.07.11, 13:06
          nie czytalam wszystkich odpowiedzi i może ktos juz cos podobnego zasugerowal - zbadaj sobie hormony. ja tak mam przed miesiaczką - moglabym rano zaczynac jeśc i kończyć wieczorem, pochłaniam ogromne ilości jedzenia. Zacznie się miesiaczka, przechodzi jak ręką odjął, więc wiążę to z hormonami.
        • karolina17w Re: permanentny glod 27.07.11, 14:03
          an_ni napisała:

          > to ze jesz za duzo przy biurku nie oznacza choroby fizjologicznej a nude
          > ale tez moze oznaczac nerwice, stres, depresje zwiazana konkretnie z praca - i
          > tu masz racje idz z tym do lekarza
          > ciekawe z tymi pasozytami, ciekawe czy ze slawetnej kliniki rezeonansowej, bo m
          > oze wcale ich nie bylo i wyjalowilas organizm

          Nudy w pracy nie mam smile Praca ogólnie fajna i lajtowa, zero stresu. Za to moje życie osobiste to jedne wielki stres sad Duuuużo nieprzyjemnych doświadczeń w ciągu ostatnich 3 lat (hmmm, zbieg okoliczności?).

          Co do owej kliniki - ja robiłam testy w Diagnostyce. na 3 próbki 2 wykazały wtedy "niepożądanych lokatorów".

          lumja napisała:

          > nie czytalam wszystkich odpowiedzi i może ktos juz cos podobnego zasugerowal -
          > zbadaj sobie hormony. ja tak mam przed miesiaczką - moglabym rano zaczynac jeśc
          > i kończyć wieczorem, pochłaniam ogromne ilości jedzenia. Zacznie się miesiaczk
          > a, przechodzi jak ręką odjął, więc wiążę to z hormonami.

          Jeśli to do mnie - to hormony w normie; a głód towarzyszy mi codziennie, niezależnie czy jestem przed czy po w trakcie miesiączki.
      • kiddy Re: permanentny glod 27.07.11, 22:19
        Ale z toba wszystko jest w porządku. Przerwa od 8.00 do 13.00 jest za długa, nie dziwne, że jesteś głodna o 10.00. Śniadanie to paliwo na rozruch, istnieje teoria, że pierwsze 300 kcal spala się niemal bez śladu. O 10.00 zamiast drożdżówki czy owocu zjedz lepiej kanapkę albo jogurt z musli.
    • d.o.s.i.a Re: permanentny glod 27.07.11, 13:16
      Mam dwa typy:

      - progesteron za wysoki - takie ssanie jest charakterystyczne np. w poczatkach ciazy. Warto zbadac hormony.

      - masz za malo tluszczu i zlozonych weglowodanow w diecie, za duzo bialka? - poczytaj o rabbit starvation.

      PS. To normalne, ze ok. godzine po zjedzeniu owsianki czlowiek robi sie glodny. Ja codziennie jem wielka porcje owsianki ok. 8 rano, na rozchulanie zoladka, zebym byla glodna ok. 11. W przeciwnym razie, moge nie jesc do 14 i dluzej.
    • taje Re: permanentny glod 27.07.11, 22:23
      Zła dieta - za dużo węglowodanów. Spróbuj jeść bardziej paleo.
      • kiddy Re: permanentny glod 28.07.11, 15:15
        Albo przeciwnie - za mało węglowodanów. Trudno jednoznacznie wyrokować.
        • japanunieprzerywalempanieposle Re: permanentny glod 28.07.11, 15:57
          pozostawmy diete na bok. gdy jesem na wyjezdzie jem to co wszyscy i tez jestem glodna. nosz kurna inni jedza jak ppopadnie i nie sa ciagle glodni tp dlaczego u mnie dieta miala by byc problemem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka