bez_seller 01.09.11, 12:56 ale komentarzami pod artykulem jestem zalamana. katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,10210285,Triumf_radnej_nad_meskimi_szowinistami_.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wuika Re: Tryumf radnej, 01.09.11, 13:05 Oczywistym jest, że pewne kwestie to sprawa kultury. Ale jeśli nie da się jej wyegzekwować inaczej, niż przez nieco absurdalne (bo to jest absurdalne, że zakaz posługiwania się zwrotami wskazującymi na brak szacunku należy stworzyć na piśmie) kodeksy, nakazy i zakazy, to cóż - świadczy to najwyraźniej o tych, którzy się byciem kulturalnym szczycą, ale nie praktykują Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Tryumf radnej, 01.09.11, 13:14 Rozumiem, gdyby dzialo sie to gdzies, dajmy na to w Afryce, w buszu, daleko od cywilizacji. Ale jak to ma miejsce w Europie i w dodatku jest wysmiewane przez tych, ktorych powoluje sie do porzadku i od ktorych wymaga kultury, to jest niepojete. Odpowiedz Link Zgłoś
malka37 Re: Tryumf radnej, 01.09.11, 17:09 bez_seller napisała: > Rozumiem, gdyby dzialo sie to gdzies, dajmy na to w Afryce, w buszu, daleko od > cywilizacji. Ale jak to ma miejsce w Europie i w dodatku jest wysmiewane przez > tych, ktorych powoluje sie do porzadku i od ktorych wymaga kultury, to jest nie > pojete. watpie czy w buszu mezczyzna nazywa kobiete samica Odpowiedz Link Zgłoś
burza4 Re: Tryumf radnej, 01.09.11, 13:48 wuika napisała: > zakaz posługiwania się zwrotami wskazującymi na brak szacunku należy stworzyć na pi > śmie) kodeksy A to mówienie komuś per (za przeproszeniem) "Agnieszka" jest obraźliwe? ROFTL pańcia chyba życie spędziła w głębokiej komunie, w normalnych firmach wszyscy mówią sobie po imieniu i nikt nie bije piany z tego powodu. Co innego konferencja prasowa, co innego zebranie zespołu, wszystko jedno czy w korporacji, czy w urzędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: Tryumf radnej, 01.09.11, 14:24 Jeśli wszyscy do siebie mówią po imieniu, to zapewne nie ma problemu. Pojawia się, kiedy "tyka" się tylko część załogi. Jakoś łatwiej przechodzi powiedzieć "pani Iwonko", niż "panie Tomku", co miało miejsce np. w mojej firmie. Pani Iwonka to dyrektorka, ale co ona się zna na kwestiach technicznych, ona jest tylko od trzymania tego wszystkiego w kupie. Co innego pan Tomasz, zacny inżynier, który się zna. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Tryumf radnej, 01.09.11, 14:33 Gdy ktoś zwracał się do mnie per pani Agatko, to mówiłam zawsze (!), że jeśli chce już być taki oficjalny, to ja jestem Agata, nie Agatka. Najczęściej działało. Odpowiedz Link Zgłoś
burza4 Re: Tryumf radnej, 01.09.11, 15:04 rosapulchra-0 napisała: > Gdy ktoś zwracał się do mnie per pani Agatko, to mówiłam zawsze (!), że jeśli > chce już być taki oficjalny, to ja jestem Agata, nie Agatka. Najczęściej działa > ło. O to mi właśnie chodzi. Reakcja pewnej siebie kobiety pozwala na skuteczne ustawienie relacji na pożądanym poziomie. Chamstwo należy zwalczać siłom i godnościom osobistom Odpowiedz Link Zgłoś
burza4 Re: Tryumf radnej, 01.09.11, 14:43 wuika napisała: > Jeśli wszyscy do siebie mówią po imieniu, to zapewne nie ma problemu. Pojawia s > ię, kiedy "tyka" się tylko część załogi. Jeśli dorośli ludzie przechodzą na "ty" - to chyba mają pełną świadomość konsekwencji? Natomiast nie ma dla mnie większej żenady niż mówienie sobie po imieniu "offline" i oficjalne tytułowanie na zebraniach. Jeśli ktoś sobie nie życzy familiarnych odzywek - może takie zwyczaje ukrócić. Jakoś łatwiej przechodzi powiedzieć "p > ani Iwonko", niż "panie Tomku", co miało miejsce np. w mojej firmie. A niby czemu łatwiej? bzdura, idzie to dokładnie tak samo. To wyłącznie kwestia osobowości, a nie płci, znam kobiety na stanowiskach, które mimo tykania po prostu górują kompetencjami, ale do tego trzeba mieć predyspozycje, a nie regulamin w ręku. Jeśli komuś przeszkadza taka forma to może - i powinien - zareagować. I wg mnie tu leży źródło problemu - kobiety mają problemy z asertywnością, ale tego się nie załatwi ustawą. Właśnie brak "własnoręcznej" reakcji w danej chwili - i oczekiwanie, że prawo załatwi kwestię za nie - sprawiają, że kobiety wychodzą na bezwolne idiotki. Dokładnie tak samo żenujące jest siedzenie cicho wobec teściowej i pretensje do męża, że "nie stanął w ich obronie" tak jakby były dziećmi, które ktoś mądrzejszy i zaradniejszy powinien wyręczyć, bo same się wszak nie odezwą. Nic dziwnego, że czują się nieszanowane, bo trudno szanować kogoś, kto jest niby profesjonalny, a nie umie się upomnieć o swoje racje. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Tryumf radnej, 01.09.11, 14:38 Udajesz, że nie rozumiesz? Rozumiem, że jeśli do męskiej części zespołu mówi się przysługującym im tytułem, a do kobiet per "Halinko" czy "pani Halinko", to jest to ok? Chyba tylko ślepy nie widzi tu cichego ustawiania kolejności dziobania wedle płci - my, mężczyźni rządzimy, a to? To jest tylko Halinka Odpowiedz Link Zgłoś
burza4 Re: Tryumf radnej, 01.09.11, 14:55 1. Tytułomania wśród współpracowników jest żenująca, niezależnie od płci i ja bym ją bezwzględnie tępiła 2. Powody niechęci do takiego rozwiązania wyjaśniłam powyżej. 3. Nie sądzę, żeby jakiś facet poczuł że podważają jego kompetencje przez zwracanie się doń "panie Zbyszku". Jak bardzo niepewnym siebie trzeba być, żeby oczekiwać że przepisy załatwią to, czego pani Halinka sama nie potrafi. Niepewni siebie dyrektorzy z kompleksami nie mają racji bytu. Dyrektorki również. Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Tryumf radnej, 01.09.11, 15:22 Nie chodzi o tytulomanie, bo to inny problem, ale o traktowanie kobiet przez mezczyzn protekcjonalnie, z domieszka seksu w podtekscie. Nie wszystkie kobiety potrafia z tym walczyc, niektorym sie to wrecz podoba i taka "pani Lalunia" z wypiekami na twarzy przyjmuje "zaloty pana Prezesa". Panie "Lalunie" mysla wrecz, ze na tym polega uprzejmosc i grzecznosc, ze one musza, ze powinny te "zaloty" przyjmowac. Odpowiedz Link Zgłoś
burza4 Re: Tryumf radnej, 01.09.11, 16:09 bez_seller napisała: > Nie wszystkie kobiety potrafia z tym walczyc, No to jak nie potrafią, to się nie ma co dziwić, że się panią dyrektorkę traktuje protekcjonalnie, dodam że tak samo by było gdyby na jej miejscu był facet bez jaj. Rozumiem twój punkt widzenia, ale się z nim nie zgadzam. Dla mnie takie przepisy to podkreślanie słabszej pozycji kobiet. Lansowanie takich rozwiązań sprowadza kobietę do roli bezradnej owieczki, która sama nie da sobie rady, więc trzeba jej uczucia chronić prawnie. Czemu pan Zbyszek nie odbiera takiej konwencji jako protekcjonalnej, w dodatku z domieszką seksu? gdyby pani Halinka była tak samo dobra, to by to po niej spływało, ba! taka myśl nawet by jej w głowie nie powstała. Coś jest z nią nie tak, skoro prześladuje ją podejrzenie, że jej super-hiper kompetencje można podkopać w ten sposób. Sorry, mam dookoła siebie sporo kobiet zarządzających i naprawdę robią wrażenie bez nazywania ich paniami dyrektorkami . Mają wystarczający autorytet same z siebie, mówienie im po imieniu nie zagraża (nawiasem mówiąc mdli mnie od sformułowania "pani naczelniczka") Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Tryumf radnej, 01.09.11, 16:28 burza4 napisała: > No to jak nie potrafią, to się nie ma co dziwić, że się panią dyrektorkę traktu > je protekcjonalnie, dodam że tak samo by było gdyby na jej miejscu był facet be > z jaj. Nie jest to takie proste jak myslisz poniewasz nasza kultura traktuje kobiete jako podrzedna istote wzgledem mezczyzny. > > Rozumiem twój punkt widzenia, ale się z nim nie zgadzam. Dla mnie takie przepis > y to podkreślanie słabszej pozycji kobiet. Lansowanie takich rozwiązań sprowad > za kobietę do roli bezradnej owieczki, która sama nie da sobie rady, więc trzeb > a jej uczucia chronić prawnie. Prawo stworzy przestrzezn dla nowych norm spolecznych. Nic to nie ma wspolnego ze slabsza pozycja. Czy zakaz palenia w restauracjach bylo podkreslaniem slabszej pozycji niepalacych? > > Czemu pan Zbyszek nie odbiera takiej konwencji jako protekcjonalnej, w dodatku > z domieszką seksu? gdyby pani Halinka była tak samo dobra, to by to po niej spł > ywało, ba! taka myśl nawet by jej w głowie nie powstała. Coś jest z nią nie tak > , skoro prześladuje ją podejrzenie, że jej super-hiper kompetencje można podkop > ać w ten sposób. Podchodzisz do zasad spolecznych jak do prywatnego sobie chcenia. Nie obchodzi mnie dlaczego pan Zbyszek to czy tamto. Nie obchodzi mnie czy z pania Halinka jest cos nie tak. Seksizm powinien byc tepiony. > > Sorry, mam dookoła siebie sporo kobiet zarządzających i naprawdę robią wrażenie > bez nazywania ich paniami dyrektorkami . Mają wystarczający autorytet same z s > iebie, mówienie im po imieniu nie zagraża (nawiasem mówiąc mdli mnie od sformuł > owania "pani naczelniczka") > No i co z tego? My tu mowimy o przemeblowaniu glow, a nie o tym ktora z pan lepiej sobie z seksizmem radzi. Odpowiedz Link Zgłoś
burza4 Re: Tryumf radnej, 01.09.11, 22:45 bez_seller napisała: > Prawo stworzy przestrzezn dla nowych norm spolecznych. Zakaz aborcji jakieś normy stworzył? bo wg mnie po prostu poprawił samopoczucie paru politykom nie zmieniając radykalnie sytuacji > Nic to nie ma wspolnego ze slabsza pozycja. Ależ ma - słabsi muszą wymuszać żeby postawić na swoim w imię jedynie słusznej koncepcji. > Seksizm powinien byc tepiony. To niech go tępi, tylko we własnym imieniu i na własny rachunek. Ja natomiast nie życzę sobie żeby dla mojego dobra pani Halinka odgórnie ustalała jak ktoś ma się do mnie zwracać, niezależnie od jej intencji. Dam sobie radę bez jej pomocy - nie życzę sobie być traktowaną jak dziecko specjalnej troski. I przez pana Zbyszka - a tym bardziej przez panią Halinkę. Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: Tryumf radnej, 02.09.11, 08:43 Tak, część nie potrafi walczyć, a druga część, kiedy walczy, słyszy, że zajmuje się pierdołami i w ogóle, o co jej chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Tryumf radnej, 02.09.11, 13:17 > Tak, część nie potrafi walczyć, a druga część, kiedy walczy, słyszy, że zajmuje > się pierdołami i w ogóle, o co jej chodzi. maly szczegol mi tu jakos umyka, mozesz jakos wyjasnic mi bo nie bardzo wiem jak prace taj pani nad ta cala uchwala, bo wyobrazam sobie ze pewnie z 20 osob bylo zaangazwanych w caly proces legislacyjny wplynela pozytywnie na zycie mieszkancow w tym miescie ? Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Tryumf radnej, 01.09.11, 13:13 Ja nie czytam, po co się denerwować? Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: Tryumf radnej, 01.09.11, 13:15 Może za niskie ciśnienie dzisiaj, albo coś? Ja zerknęłam tylko tak troszkę, poziom wiadomo jaki, to sobie poszłam. Ostatnio otaczam się miłymi rzeczami. Nawet nie gadam za dużo z trollami - tyle, żeby się powywyższać i idę Odpowiedz Link Zgłoś
irima2 Re: Tryumf radnej, 01.09.11, 14:17 Ja walczyłam z tym w mojej poprzedniej pracy. Grzecznie poprawiałam facetów, którzy zwracali się do mnie zdrobnieniem imienia. Dziwili się, że przecież to wyraz sympatii. Tylko dlaczego w użyciu była Irenka, HAlinka, Justynka a nie Jareczek, Tomuś, Bartuś? Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.alex Re: Tryumf radnej, 01.09.11, 14:29 Może dlatego, że męskie zdrobnienia to pan Jarek (a nie Jarosław), Tomek (a nie Tomasz), Bartek (a nie Bartosz lub Bartłomiej). Pan Jarek w poziomie zdrobnienia jest identyczny jak Pani Halinka. Odpowiedz Link Zgłoś
miliwati Re: Tryumf radnej, 05.09.11, 11:02 irima2 napisała: > Ja walczyłam z tym w mojej poprzedniej pracy. Grzecznie poprawiałam facetów, kt > órzy zwracali się do mnie zdrobnieniem imienia. Dziwili się, że przecież to wyr > az sympatii. Tylko dlaczego w użyciu była Irenka, HAlinka, Justynka a nie Jarec > zek, Tomuś, Bartuś? Bo był w użyciu "pan Jarek", "pan Tomek" i "pan Bartek". Dlaczego nieuczciwie manipulujesz? Ekwiwalenty do "Jareczka, Tomusia i Bartusia" to "Irusia, Halineczka i Justysia". Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Tryumf radnej, 01.09.11, 14:20 > ale komentarzami pod artykulem jestem zalamana. a co cie tak zalamalo to ze ludzie widza ze sa prawdziwe problemy do rozwiazania w miesice to pani nie dopchnieta jakies ma problemy z nazwnictwem zreszta fachowiec nie obrazi sie ze ktos nie tytuluje go tylko jakas lajza ktora nie wie co ma ze soba zrobic oczekuje czapkowania Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: Tryumf radnej, 01.09.11, 14:25 No pewnie, dopóki nie rozwiążemy każdego ważnego problemu, nie wolno zajmować się żadnymi innymi. W ogóle nie ma sobie co zawracać głowy niczym, wszak w Afryce dzieci głodują i to jest dopiero problem! Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Tryumf radnej, 01.09.11, 14:42 problemy na poziomie miasta i zdaje sie jakies wazne zadania by sie znalazly demagogie o dzieciach w afryce to se wsadz Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Tryumf radnej, 01.09.11, 14:44 Ale z ciebie chamidło. takich jak ty należałoby wrzucić w wątek "jakich facetów omijać szerokim łukiem". Właśnie takich troglodytów z babskich forów. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: Tryumf radnej, 01.09.11, 14:35 Bardzo dobre prawo.Problem jest.Teraz będą się wszyscy śmiać, jęczeć, wygłupiać ale przywykną i dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Tryumf radnej, 01.09.11, 14:54 Przekonałeś mnie - troll do wygaszenia Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Tryumf radnej, 01.09.11, 15:34 ciesze sie uzeranie sie z ograniczonymi jednostkami nie jest jakios strasznie zabawne Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Tryumf radnej, 01.09.11, 15:38 jamesonwhiskey napisał: > ciesze sie uzeranie sie z ograniczonymi jednostkami nie jest jakios strasznie z > abawne Dlatego wlasnie Morgen Cie wykasowala. Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Tryumf radnej, 01.09.11, 15:46 no dobra dobra poklepcie sie po dupka jakie to jestescie fajne i elekwentne i wogule Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Tryumf radnej, 01.09.11, 16:11 jamesonwhiskey napisał: > przezornie nie napisalem kulturalne A ja przezornie nie wzielam Ci za kulturalnego. Odpowiedz Link Zgłoś
miliwati Re: Tryumf radnej, 05.09.11, 11:04 bez_seller napisała: > ale komentarzami pod artykulem jestem zalamana. > No bo sam pomysł zakompleksionej kerowniczki jest załamujący. Odpowiedz Link Zgłoś
elske Re: Tryumf radnej, 05.09.11, 12:20 Ale dlaczego pomysł jest załamujący? Przeczytałam wszystkie komentarze i pod tekstem i tutaj i zastanawiam się, czy osoby piszące te komentarze , zrozumiały tekst do ktorego komentarze piszą. W artykule na samym początku pisze, że radni pracowali nad Kodeksem Etyki Radnego. I pani radna Sobańska przeforsowała zapis o zakazie zwracania się na posiedzeniach do kobiet po imieniu. Bo skoro na posiedzeniu do panów powszechnie zwracano się tytułem :panie radny, panie prezesie, to dla czego na tym samym posiedzeniu pani radna jest już Halinką czy Bożenką? Brzmi super : teraz przemówi pan wiceprezes, a następnie Halinka opowie co przygotowała. I Halinka nie ma prawa się obrażać, przecież to, że do pani radnej wszyscy mówią Halinka, to tylko objaw ich sympatii. Odpowiedz Link Zgłoś
miliwati Re: Tryumf radnej, 05.09.11, 14:54 elske napisała: > Ale dlaczego pomysł jest załamujący? Przeczytałam wszystkie komentarze i pod Bo reguluje przepisami to, co w ogóle nie wymaga regulacji a co najwyżej otwarcia ust w odpowiednim momencie. > tekstem i tutaj i zastanawiam się, czy osoby piszące te komentarze , zrozumiały > tekst do ktorego komentarze piszą. > > W artykule na samym początku pisze, że radni pracowali nad Kodeksem Etyki Radne > go. I pani radna Sobańska przeforsowała zapis o zakazie zwracania się na posied > zeniach do kobiet po imieniu. Bo skoro na posiedzeniu do panów powszechnie zwra A do mężczyzn? Czemu pominęła mężczyzn? > cano się tytułem :panie radny, panie prezesie, to dla czego na tym samym posied > zeniu pani radna jest już Halinką czy Bożenką? I widzisz - jak pani radna nie odezwie się że jej takie formy nie pasują, to ona rzeczywiście nie jest żadną radną tylko zaledwie "Bożenką". Po co komu radny lulb radna którzy nie umieją się odezwać nawet we własnej sprawie, a co dopiero w cudzej? > Brzmi super : teraz przemówi pan wiceprezes, a następnie Halinka opowie co przy > gotowała. Pytanie kim jest Halinka. Bo jak sekretarką to o czym w ogóle mówimy? No i naprawdę, naprawdę facetów się zawsze tytułuje, nie ma żadnego "to teraz pan Tomek nam powie"? Oj coś nie za bardzo w to wierzę. > I Halinka nie ma prawa się obrażać, przecież to, że do pani radnej wszyscy mów > ią Halinka, to tylko objaw ich sympatii. Nie wierzę również w to, że cała rada miejska i magistrat wali do kobiet-radnych wyłącznie po imieniu. Pewnie mówi się do nich "pani Halinko", tak samo jak do mężczyzn "panie Romku". I o coś takiego może się obrażać tylko jakiś mentalny import z Krakowa gdzie musi być "pan radca", bo zwykły "pan Kowalski" to obraza. Odpowiedz Link Zgłoś