Dodaj do ulubionych

czy dochody 2400 zl

14.09.11, 15:48
miesiecznie dla dwoch emerytow mieszkajacych w Warszawie to duzo ,czy malo ,czy da sie przezyc.
Pytam bo dostalam reprymende od kolezanki , ktora twierdzi ,ze powinnam rodzicom pomagac... tak faktycznie bylo przez lata , ale teraz finansowo nam sie pozmienialo powiekszyla sie rodzina i w zwiazku z tym od lat nie pomagam juz rodzicom.Od czasu do czasu 2 razy w roku przesle im cos na jakies wieksze wydatki ale to sa kwoty typu 300- 500 euro nie wiecej i oczywiscie oplacam podroze do mnie (przecietnie 2 razy w roku) mieszkam poza krajem
Rodzice sie nie skarza , maja jakies niewielkie oszczednosci ze sprzedazy terenu ( 5 lat temu) ale nie wiem dokladnie moze sie juz rozeszly , nie pytalam. Wiem ,ze placa za mieszkanie 400zl , mieszkanie maja wlasnosciowe .Mam pytanie , glownie do ludzi z wiekszych miast czy to naprawde pensja glodowa , tak jak to okreslila moja kolezanka, czy da sie utrzymac .Pytam bo mama sie nie przyzna bedzie bagatelizowac a mi na odleglosc trudno stwierdzic jak zyja na codzien
Obserwuj wątek
    • opium74 Re: czy dochody 2400 zl 14.09.11, 15:51
      dużo zalezy od ich schorzeń.
      Zapytaj ile płacą za lekarstwa czy potrzeba jakiejś rehabilitacji, okularów, aparatu słuchowego, wizyty u dentysty /protetyka/
      Takie wydatki niestety z wiekiem są co raz większe
      • annamariamuff Re: czy dochody 2400 zl 14.09.11, 15:57
        rodzice narazie , odpukac, sa w miare zdrowi .Mama ma 64 lata a tata 73 .Tata chociaz starszy jest okazem zdrowia .Wieksze wydatki typu protetyk dotychczas pokrywalam ja wiec nie bylo problemow.Okulary tylko do czytanie, aparatu sluchowego nie mawink))
    • gryzelda71 Re: czy dochody 2400 zl 14.09.11, 15:53
      Jeśli nie wykupuj recept,nie płaca za lekarza,to da się przeżyć.
    • angazetka Re: czy dochody 2400 zl 14.09.11, 15:55
      Czyli 1000 zł na osobę, przeżyć się da, ale nie poszaleją za bardzo. Zwłaszcza jeśli dużo wydają na leki.
    • martishia7 Re: czy dochody 2400 zl 14.09.11, 16:00
      Ja tak może z innej strony, a sama sobie dopowiesz resztę. Z chłopem jest nas dwoje dorosłych, od jakiegoś czasu skrzętnie prowadzę rejestr wydatków w podziale na kategorie wink
      Na jedzenie wydajemy średnio ok. 1500zł miesięcznie. Sporo jadamy na mieście, to fakt, ale też bez szaleństw, z drugiej strony dość często dostajemy coś "na wynos" od jego rodziców albo mojej mamy. No i biorę poprawkę, że chłop to studnia bez dna, dla niego jeden obiad w pracy, a drugi w domu, to z przyjemnością. Rachunki, przy takim czynszu jak Twoich rodziców, to średnio 700zł (w tym dość szybki internet). Gdybyśmy mieli do dyspozycji tyle, co Twoi rodzice, to musielibyśmy oglądać każdą złotówkę, a gwałtowna choroba sezonowa (antybiotyk dla obojga) skutkowałaby momentalnym debetem.
    • olena.s Re: czy dochody 2400 zl 14.09.11, 17:09
      To nie jest zbyt dużo.
      Do stałych wydatków musisz doliczyć media, z zwlaszcza ogrzewanie bije po kieszeni.
      Jeżeli masz możliwość, to podsyłaj.
    • kol.3 Re: czy dochody 2400 zl 14.09.11, 17:24
      Klepią straszną biedę.Koszty za mieszkanie (czynsz+światło+gaz+telefon+rtv i inne) mogą dochodzić do 800 zł. Jeśli mają możliwości dołożyć sobie z oszczędności to jeszcze nie ma tragedii. Gorzej będzie jak się oszczędności skończą. Ja myślę, że nawet 100-200 euro na miesiąc to dla nich dużo. Zależy też od Waszych możliwości.
    • a.va Re: czy dochody 2400 zl 14.09.11, 17:33
      To jest tak na styk, da się żyć, ale oszczędnie, bez poczucia komfortu, że nie trzeba się martwić o pieniądze. Na twoim miejscu, jeśli oczywiście możesz sobie pozwolić, coś bym rodzicom podsyłała.
    • rachela.z.wesela Re: czy dochody 2400 zl 14.09.11, 17:37
      hej,
      ja przez 2 ostatnie lata mialam podobne dochody w wawie - 2500
      zylam za 1500 - w tym oplaty za mieszaknie, tel., net ok. 550-600,
      zostawalo mi na jedzenie i fanaberie (ciuchy, wyjscia) ok. 900 zl i bylo ok, nie narzekalam, nie brakowalo mi niczego ale ja skromna jestem wink na jedzenie wydawalam ok. 600 zl
      musialam spalcac mieszaknie i odkladalam te 1000 zl mies.
      bylo ok
      ale wszsystkp zalezy od tego jakie sie ma potrzeby, przyzwyczajenia i priorytety
      spokojnie da sie zyc we 2 za te 2400
    • estelka1 Re: czy dochody 2400 zl 14.09.11, 18:26
      Skoro za mieszkanie rodzice płacą 400 zł, to wszystkie rachunki pochłaniają prawdopodobnie ok.1000 zł. Pozostaje 1400 zł na życie i ewentualne leki. O ile rodzice nie chorują i nie wydają majątku na leki, ta kwota bez problemu im wystarcza. Pewnie, że nie jest to kwota, która pozwoli na jakieś wielkie oszczędności, remonty, czy wyjazdy, ale na codzienne wydatki, bez większego problemu. Oczywiście, jeśli masz możliwość, żeby im podesłać jakieś kwoty, to rób to, jak do tej pory. Ale nie daj sobie wmówić, ze to są jakieś głodowe kwoty.
    • pruszynkaaa Re: czy dochody 2400 zl 14.09.11, 19:38
      To zależy od tego, jaki tryb życia preferują rodzice.
      Jeśli lubią wyjścia do kina/teatru itp, to niestety - raz na miesiąc, do teatru to raz na 3m.
      Jeśli za to mają kupować jedzenie i podstawowe art. użyteczności domowej, to luz.

      Nie poszaleją, ale też nie głodują.
      My (2+1) na jedzenie wydajemy średnio ok. 1200 zł (też wawa), i jest to raczej w miarę dobre jakościowo i urozmaicone jedzenie.

      Kupno nowej np. lodówki, będzie pewnie stanowiło już problem
    • jagoda2 Re: czy dochody 2400 zl 14.09.11, 20:04
      Czy Twoi rodzice utrzymują samochód? Bo jeśli tak, to jest to również stały, niemały wydatek + sporadycznie większy wydatek, kiedy trzeba opłacić ubezpieczenie, przegląd, ew. naprawę.
      Jeśli nie - wspominasz, że na szczęście rodzice nie chorują - te 2400 wystarczy im na spokojne i w miarę wygodne życie, ale bez jakichś większych luksusów, extra wyjazdów, czy większych zakupów. Jeśli utrzymują auto, to trochę gorzej, ale też dadzą radę, jednakże te 500 Euro raz na jakiś czas będzie dla nich zapewne zbawienne.
      Może jest też tak, że Twoi rodzice są jakoś wybitnie gospodarni i oszczędni (znam takie osoby) i te 2400 to dla nich "góra pieniędzy", ale to już Ty znasz swoich "staruszków" smile.
    • dorry Re: czy dochody 2400 zl 14.09.11, 22:48
      To Ty musisz z nimi porozmawiać. Dla jednych to może być góra kasy, a innym nie będzie wystarczać. Według mnie to niedużo. Moi teściowie (też w Warszawie) mają około dwa razy tyle.
      • spinkji Re: czy dochody 2400 zl 14.09.11, 23:07
        Z tych pieniędzy to ordzice powinni jeszcze pomoagac tobie. Znając mentlanosc starych, pewnie połowe odkaldaja.. No i z pewnoscia-zaręczam, nie wydali ani złotówki z tej ziemi o ja 5 lat temu sprzedali
        Zyją całkiem wygodnie, co gorsza - nawet lepiej niż ludzie młodzi pracujący!...
        Ja bym sie upomniałam o ta kasę, ktora w nich do tej pory wpompowywałaś..
        • rosapulchra-0 Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 02:51
          Wzięłaś pod uwagę lokalizację?
          Zdaje się, że teraz już rozumiem twój tok rozumowania i taką niechęć do zmiany twojego trybu życia uncertain Cwaniara jesteś, ale zdecydowanie w pejoratywnym sensie uncertain
        • zuzann-a Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 08:10
          spinkji napisała:

          > Z tych pieniędzy to ordzice powinni jeszcze pomoagac tobie. Znając mentlanosc s
          > tarych, pewnie połowe odkaldaja.. No i z pewnoscia-zaręczam, nie wydali ani zło
          > tówki z tej ziemi o ja 5 lat temu sprzedali
          > Zyją całkiem wygodnie, co gorsza - nawet lepiej niż ludzie młodzi pracujący!...
          > Ja bym sie upomniałam o ta kasę, ktora w nich do tej pory wpompowywałaś..

          Pogięło Cię??
          • default Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 08:23
            Spinkji wypowiedziała się może trochę zbyt dosadnie, ale jest w tym sporo racji - starsi ludzie często mają nawyk "odkładania na czarną godzinę" i niesamowicie oszczędnie gospodarują kasą. A ruszanie większego odłożonego kapitału to niemal jak świętokradztwo smile Wiem to po moich rodzicach, mieli w sumie podobną kwotę do dyspozycji, a ojciec sporo wydawał na leki i środki opatrunkowe (miał niegojące się rany żylakowe). A mimo to nigdy nie narzekali na brak pieniędzy, nawet mojej córce często wciskali po 20 czy 50 zł "kieszonkowego" (co tępiłam). Ojciec dostał odprawę emerytalną (kilkadziesiąt tysięcy zł) i nie ruszył grosza z tych pieniędzy przez kilka lat. Teraz matka jest sama, ma 1100 zł i jak jej zrobię zakupy, to chce mi jeszcze oddawać pieniądze smile
            • purpurowa_komnata Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 08:34
              Wiesz ona miałaby rację, gdyby rodzice w opisanej sytuacji płakali jak im ciężko i domagali się od córki pieniędzy.
              W innej sytuacji nie ma racji- to raczej jest postawa życiowa- a mnie nic do tego.
        • barbibarbi Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 10:39
          > Zyją całkiem wygodnie, co gorsza - nawet lepiej niż ludzie młodzi pracujący!...
          > Ja bym sie upomniałam o ta kasę, ktora w nich do tej pory wpompowywałaś..

          litości!
          pogięło cię z całą pewnością!
        • zuzanna.reszka Re: czy dochody 2400 zl 16.09.11, 15:20
          > Zyją całkiem wygodnie, co gorsza - nawet lepiej niż ludzie młodzi pracujący!...

          Ty naprawdę jesteś nienormalna. Rodzice emeryci całe życie pracowali, żeby teraz wygodnie i bezstresowo dożyć swoich lat. Nie dostają emerytur za to, że się bezczelnie obcyndalają, bo zapracowali na swój odpoczynek. Dzieciom nie mają obowiązku dokładać, bo włożyli trud w ich wychowanie i wykształcenie.

          > Ja bym sie upomniałam o ta kasę, ktora w nich do tej pory wpompowywałaś..

          Wyjątkowo burackie zachowanie - gdybym miała taką zstępną, jak ty, to jeszcze za życia przepisałabym majątek na jakieś muzeum
    • kropkacom Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 07:09
      Powiedz koleżance aby nie wsadzała nosa w nie swoje sprawy. Jeśli czujesz, że rodzicom jest ciężko to im pomagaj. No i może z samymi zainteresowaniami pogadaj.
      • rosapulchra-0 Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 07:55
        Kropka ma rację! Nie koleżanki sprawa. Niech się swoimi sprawami zajmie, a nie do cudzych rodzin zagląda.
    • baba06 Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 07:51
      myślę,że to nie jest dużosad czynsz + opłaty, to spory wydatek i o ile starsi ludzie nie maja super potrzeb, to żyjąc oszczędnie im wystarcza, ale... jest coś takiego jak poczucie bezpieczeństwa finansowego u starszych i nawet jeśli mieli by nie wydać 1tys. więcej, tylko go sobie odkładać,świadomość,że jest odłożona kupka pieniędzy, dla ludzi na emeryturze jest ważna.
    • bea.bea Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 07:57
      W przypadku gdy są zdrowi to mało, jeśli do tego dojdzie leczenie , pomijając prywatne wizyty, ale sam wykup leków to bardzo mało. Moi rodzice miesięcznie na leki wydają ok 400 zł.
      • kaskaz1 Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 09:01
        To nie jest mało. Może nie luksus, ale na codzienne życie wystarczy.
        Dziewczyna napisała, ze nie chorują przewlekle, więc dużych kosztów leków nie ma .

        Czy pomagać?
        Jeżeli żyjesz dostatnio i nie stanowi to dla Ciebie problemu - pomagać. Jeżeli sama masz niewiele, powinni sobie spokojnie radzić za tę kwotę .
    • burza4 Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 10:05
      To ani nie dużo, ani nie mało. Po prostu przeciętnie - większość znajomych moich rodziców oscyluje wokół takich kwot, a nikt wsparcia od dzieci nie oczekuje. Więcej powiem - nawet z tego odkładają. O ile są zdrowi, naturalnie. Skoro z takimi emeryturami nikt nie głoduje, to nie widzę powodu, żeby zakładać, że akurat twoim rodzicom to nie wystarcza na życie.

      Potrzeby takich osób są znacznie niższe niż młodszego pokolenia. Nie wymieniają garderoby w oparciu o kolekcje jesień 2011, buty zimowe nie idą w odstawkę bo mają nie ten fason obcasa, nie muszą mieć HBO, kupować kremów z retinolem i odżywek do włosów z jedwabiem, jedzenie też jest o niebo tańsze, bo mają czas np. na lepienie pierogów czy knedli. Mają zniżki w komunikacji, często są domatorami, wyjścia do restauracji są dla nich bezsensownym wywalaniem kasy. Tamto pokolenie nie ma takich nawyków ani takich oczekiwań.
      • monikate [...] 15.09.11, 18:18
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • spinkji MOnikate 16.09.11, 00:13
          Starzy ludzie naprawde są u nas dofinansowywani. Nie ma co ulegac propgadzie.
          Dzisiaj emeryturya min. to 2.000 i oczywiscie sa przpyadki, o ktorych sie w gazetachp isze, ze za 1.000 zl i mniej zyja, ale to raczej na potrzeby newsa sie o tym mowi, niz jest otp rawdą.
        • burza4 Re: Burzo 16.09.11, 11:12
          monikate napisała:

          > Z całym szacunkiem, ale Twoje rozumowanie mnie dobiło. Że niby starsze pokoleni
          > e nie ma i nawet nie śmie pomarzyć o odrobinie luksusu i nowej kolekcji na jesi
          > eń?

          Nie rozumiesz. Starsze pokolenie ma inne potrzeby niż te, które im przypisują ich dzieci, mierzące rodziców własną miarą. Z góry zakładacie, że WSZYSCY marzą np. o nowych ciuchach, markowych kosmetykach i jadaniu w restauracji. A naprawdę jest masa osób, które ma gdzieś, że na ten sezon lansuje się np. bordo czy że pokazał się krem z super-hiper przeciwzmarszczkowym wsadem.

          Z mojej perspektywy moja matka wszystkiego sobie odmawia (bo nie podróżuje, nie bywa, nie obkupuje się ciągle w nowe ciuchy, nie kupuje modnych butów, nie ma markowych kosmetyków itd). Z jej perspektywy - nie odmawia sobie niczego, bo ma wszystko czego potrzebuje.
      • nangaparbat3 Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 19:39
        Glupoty wypisujesz.
        Akurat z wiekiem potrzeby rosna, nie maleja. Trzeba lepszych kosmetykow, lepszej jakosci butow, ubran. Trzeba jesc produkty dobrej jakosci. Jechac na wakacje (tak tak, emeryt tez powinien jezdzic na wakacje) w lepszych warunkach, niz gdy sie ma 30 czy 40 lat. Trzeba zaplacic za pomoc w wiekszych porzadkach.
        Ale oczywiscie majac na dwie osoby na miesiac 2400 trzeba swoje potrzeby ograniczyc do minimum, zeby jeszcze odlozyc, bo w razie choroby 2400 nie wystarczy na nic. Wiec nie uzywa sie porzadnych kosmetykow, nie kupuje nowych ubran czy butow, nie podrozuje, nie chodzi do kina ani do opery - wtedy mlodzi moga narzekac, ze rodzice nie maja zadnych zainteresowan, tyle co na dzialce siedza. Nie dalej jak tydzien temu moja osiemdziesiecioletnia mama powiedziala: kiedys co niedziela chodzilismy na obiad do restauracji, teraz mnie na to nie stac.
        To nie jest tak, ze starzy ludzie nie maja potrzeb - ci, ktorzy maja wiecej pieniedzy, maja mnostwo potrzeb, zapewniam Cie, znam takich.
        • spinkji Re: czy dochody 2400 zl 16.09.11, 00:16
          nangaparbat3 napisała:

          > Glupoty wypisujesz.siecioletnia mama powiedziala: kiedys co nied
          > ziela chodzilismy na obiad do restauracji, teraz mnie na to nie stac.
          > To nie jest tak, ze starzy ludzie nie maja potrzeb - ci, ktorzy maja wiecej pie
          > niedzy, maja mnostwo potrzeb, zapewniam Cie, znam takich.
          >
          >

          Lepszych kosemtykow? Tuszu do rzes i pudru w kremie? lepszej jakości ubran-tych z najnowszych kolekcji, bo inaczej to wstyd sie pokazac? Wakacje to oni maja przez caly rok, a do tego refunduje im sie wakacje w postaci SANATORIUM.
          Pomoc w iwkeszych porządkach? Bo czasu nie maja, przeciez TV ma program na clay dzien, kiedy tu sie mieskzaniem 40m2 zając..
          • rosapulchra-0 Re: czy dochody 2400 zl 16.09.11, 00:26
            Krytykujesz emerytów i ich styl życia, a sama co prezentujesz? Zaniedbywanie dziecka i spanie do popołudnia, bo musisz odespać? Ogarnij się, dziewczyno.
        • burza4 Re: czy dochody 2400 zl 16.09.11, 11:00
          nangaparbat3 napisała:

          > Glupoty wypisujesz.
          > Akurat z wiekiem potrzeby rosna, nie maleja.
          Chyba twoje.

          Trzeba lepszych kosmetykow, lepsze
          > j jakosci butow, ubran. Trzeba jesc produkty dobrej jakosci. Jechac na wakacje
          > (tak tak, emeryt tez powinien jezdzic na wakacje) w lepszych warunkach, niz gdy
          > sie ma 30 czy 40 lat. Trzeba zaplacic za pomoc w wiekszych porzadkach.

          Nanga, chyba cię bóg opuścił. Akurat może twoich znajomych emerytów stać na markowe kosmetyki, ale raczej nie z taką emeryturą jak tu podana. Nie znam nikogo ze starszego pokolenia, kto korzystałby z płatnej pomocy, dla nich to zbędny wydatek. Nie widzę też żeby ktokolwiek się pchał na "lepsze" wakacje - zresztą niby jakie? pokój w pensjonacie jest taki sam dla emerytów i 30 latków, nie ma łoża z baldachimem. Zresztą - domatorzy wolą raczej działkę niż wyjazdy.

          > Ale oczywiscie majac na dwie osoby na miesiac 2400 trzeba swoje potrzeby ograni
          > czyc do minimum, zeby jeszcze odlozyc, bo w razie choroby 2400 nie wystarczy na
          > nic.

          Do jakiego minimum? żyją i mają się nieźle, skoro stać ich na wywalenie 700 zł na faje. Mi byłoby szkoda wywalać taką kasę, a zarabiam sporo więcej.
          Moja śp babcia miała 860 zł renty - i z tego też odkładała. Po prostu na jej potrzeby było to aż nadto. Fakt, mieszkała w swoim domu na wsi, nie płaciła czynszu. A leczyć się uwielbiała.

          > Wiec nie uzywa sie porzadnych kosmetykow, nie kupuje nowych ubran czy but
          > ow, nie podrozuje, nie chodzi do kina ani do opery.

          Owszem - ale ci ludzie nigdy w życiu tego nie robili, więc nie odbierają tego jak wyrzecznie. Większość znanych mi starszych osób nie widzi różnicy między markowym a Ziają. Krem to krem. Przywykli od dziecka - nie tyle do oszczędzania, co do braku rozrzutności. Mają inny lajfstajl i tyle.

          Ktoś z niską emeryturą nie zarabiał przedtem kokosów i jego poziom życia nie odbiega rażąco od poprzedniego. Nie ma więc stresu, że sobie wszystkiego odmawia.

          Żaden ze znanych mi emerytów nie chodzi i nie chodził do restauracji, ani do opery, nie używa "lepszych" kosmetyków, ani nie kupuje "lepszej" żywności. Tzn. kupuje szynkę - ale za 17 zł, nie 35. Nie kupuje nowych ubrań? ależ kupuje, tylko że wtedy, kiedy są faktycznie potrzebne, a nie kiedy przestają być w modnym kolorze. I za 40 zł, a nie 200 (niekoniecznie w lumpeksie, na wyprzedaży można kupić za 20% pierwotnej ceny). W butach się chodzi, póki spełniają swoją funkcję, i są wygodne. Itd. Po prostu przeciętny emeryt, wychowany w biednym PRLu i ma inne potrzeby niż konsumpcyjne pokolenie 30+.
          • nangaparbat3 Re: czy dochody 2400 zl 16.09.11, 14:53
            burza4 napisała:


            > > Akurat z wiekiem potrzeby rosna, nie maleja.
            > Chyba twoje.

            Owszem, starzeje sie, i ewidentnie generuje to nowe potrzeby.
            >
            > Trzeba lepszych kosmetykow, lepsze
            > > j jakosci butow, ubran. Trzeba jesc produkty dobrej jakosci. Jechac na wa
            > kacje
            > > (tak tak, emeryt tez powinien jezdzic na wakacje) w lepszych warunkach, n
            > iz gdy
            > > sie ma 30 czy 40 lat. Trzeba zaplacic za pomoc w wiekszych porzadkach.

            >
            > Nanga, chyba cię bóg opuścił. Akurat może twoich znajomych emerytów stać na mar
            > kowe kosmetyki, ale raczej nie z taką emeryturą jak tu podana.

            "nie stac" to nie znaczy "nie maja takich potrzeb". Dokladnie o to mi chodzi.
            A dobre kosmetyki dla pan 50 + sa akurat bardzo drogie.

            Nie znam nikogo
            > ze starszego pokolenia, kto korzystałby z płatnej pomocy, dla nich to zbędny wy
            > datek.
            Ja znam. I, przepraszam, jak na przyklad ma sobie starsza osoba - 70 i wiecej jak dla mnie - umyc okna? Wytrzepac dywany? Albo to zrobia dzieci/wnuki, albo musi placic.


            Nie widzę też żeby ktokolwiek się pchał na "lepsze" wakacje - zresztą ni
            > by jakie? pokój w pensjonacie jest taki sam dla emerytów i 30 latków, nie ma ło
            > ża z baldachimem. Zresztą - domatorzy wolą raczej działkę niż wyjazdy.

            pewnie sa i tacy, ale nie ma zadnego powodu wiazac domatorstwa z wiekiem. Moja mama od smierci ojca odbywa przecietnie dwie zagraniczne wycieczki (ze zwiedzaniem) w roku - i planuje, dokad jeszcze chcialaby pojechac, gdzie jeszcze nie byla (na szczescie ogranicza sie do Europy). Dokladnie taka sama byla jej mama, taka sama jest tesciowa brata, tak samo podrozuja moi dalsi starzy juz krewni. A warunki musza miec lepsze - ja jeszcze moge jezdzic byle jak, osiemdziesieciolatka juz nie.



            > > Ale oczywiscie majac na dwie osoby na miesiac 2400 trzeba swoje potrzeby
            > ograni
            > > czyc do minimum, zeby jeszcze odlozyc, bo w razie choroby 2400 nie wystar
            > czy na
            > > nic.

            >
            > Do jakiego minimum? żyją i mają się nieźle, skoro stać ich na wywalenie 700 zł
            > na faje. Mi byłoby szkoda wywalać taką kasę, a zarabiam sporo więcej.
            > Moja śp babcia miała 860 zł renty - i z tego też odkładała. Po prostu na jej po
            > trzeby było to aż nadto. Fakt, mieszkała w swoim domu na wsi, nie płaciła czyns
            > zu. A leczyć się uwielbiała.

            Od faj i konkretnego przypadku Autorki watku abstrahuje.
            Ale sa babcie i babcie. Moja pracowala do 80., i mowila, ze musi dorobic do emerytury, bo nie bedzie sie zastanawiac, czy stac ja na filizanke kawy w kawiarni czy nie.
            >
            > > Wiec nie uzywa sie porzadnych kosmetykow, nie kupuje nowych ubran czy but
            > > ow, nie podrozuje, nie chodzi do kina ani do opery.

            >
            > Owszem - ale ci ludzie nigdy w życiu tego nie robili, więc nie odbierają
            > tego jak wyrzecznie. Większość znanych mi starszych osób nie widzi różnicy mię
            > dzy markowym a Ziają. Krem to krem. Przywykli od dziecka - nie tyle do oszczędz
            > ania, co do braku rozrzutności. Mają inny lajfstajl i tyle.


            Znani mi starzy ludzie owszem, chodzili do restauracji, teatru, filharmonii. Kolekcjonowali ksiazki i plyty. Teraz czesto nie chodza lub chodza bardzo rzadko, nie z powodu nieposiadania potrzeb czy nawykow, tylko braku kasy po prostu.
            >
            > Ktoś z niską emeryturą nie zarabiał przedtem kokosów i jego poziom życia nie od
            > biega rażąco od poprzedniego. Nie ma więc stresu, że sobie wszystkiego odmawia.

            >

            Ktos, kto ma dzisiaj bardzo niska emeryture, czesto za komuny byl inteligentem, i nie mial problemu (finansowego) z pojsciem do teatru. teraz moze miec. A jeszcze dodam, ze idac do teatru starsza pani moze miec taka potworna fanaberie, zeby zalozyc buty na obcasach - i moze jej byc w tych butach niewygodnie chodzic, wiec jeszcze do biletu moze dorzucic taksowke. No wystawa sobie - stara emerytka moze chciec pojsc do teatru, ubrac sie elegancko, poczuc sie stara, ale ladna kobieta - taki koniec swiata.
            > Żaden ze znanych mi emerytów nie chodzi i nie chodził do restauracji, ani do op
            > ery, nie używa "lepszych" kosmetyków, ani nie kupuje "lepszej" żywności.
            To smutne.
            Tzn. k
            > upuje szynkę - ale za 17 zł, nie 35.

            Szynke za 17 zl ????
            Nie widzialam takiej.

            Nie kupuje nowych ubrań? ależ kupuje, tylk
            > o że wtedy, kiedy są faktycznie potrzebne, a nie kiedy przestają być w modnym k
            > olorze. I za 40 zł, a nie 200 (niekoniecznie w lumpeksie, na wyprzedaży można
            > kupić za 20% pierwotnej ceny).

            Przypominasz mi pewna pania, ktora gdy jej staruszka tesciowa kupila sobie piekny zimowy plaszcz w swietnym gatunku, powiedziala: A nie mogla mama kupic czegos na wyprzedazy?

            No nie mogla. Nie chciala. Chciala miec elegancki plaszcz z lekkiej, najlepszego gatunku welny.
            I dobrze, ze ja na to stac. Owszem, mogloby jej nie byc stac. Ale to nie powod , by wmawiac, ze juz nie potrzebuje.

            W butach się chodzi, póki spełniają swoją funkcj
            > ę, i są wygodne. Itd. Po prostu przeciętny emeryt, wychowany w biednym PRLu i m
            > a inne potrzeby niż konsumpcyjne pokolenie 30+.


            Cios nadzwyczajnego. Ty wiesz, jakie kto ma potrzeby, zaleznie od wieku, i wszyscy rowno. To jest gorsze od PRL.

            Ale ida kolejne pokolenia, za 30 lat ktos przez ciebie wychowany podsumuje twoje potrzeby, strach sie bac.
    • annamariamuff Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 11:04
      Moze napisze cos wiecej.Rodzice sa domatorami i na rozrywki duzo nie wydaja, glowna rozrywka taty jest chodzenie na mecze (JEST KIBICEM POLONI )ale placi niewiele bo ma jakies znizki .
      Samochodu nie maja , nigdy nie mieli wiec ten wydatatek odpada. Jesli chodzi o teren to sprzedalismy 5 lat temu dzialke w pyrach i rodzice za swoja czesc dostali ok 20.000 euro mama pozakladala rozne lokaty ale tak naprawde nie wiem ile z tego zostalo bo zrobila remont lazienki , kuchni itp.
      nasza sytuacja nie jest obecnie najlepsza ,ja w tym roku pracowalam tylko 3 miesiace a jest nas piecioro . Czyli praktycznie zyjemy z jednej pensji.Moglabym im cos podeslac ale na czyms musze zaoszczedzic.Dodatkowo rodzice pala duzo ( ok 2 paczek dziennie na glowe) wiec wkurza mnie gdy mysle ,ze to moje 100 euro idzie na ich papierosy , gdyby miaslo pojsc na lekarstwa patrzylabym na to inaczej
      • dlania Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 11:17
        Palaczom bym nie wysłaławink

        Ktos wyżej napisał, że rachunki pewnie ich wynosza 1000 zł - bardzo mnie ciekawi, jakie to rachunki?
        • annamariamuff Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 11:36
          dlania napisała:

          > Palaczom bym nie wysłaławink
          >
          > Ktos wyżej napisał, że rachunki pewnie ich wynosza 1000 zł - bardzo mnie ciekaw
          > i, jakie to rachunki?
          >

          tez mnie to zastonowilo , nie sadze aby tyle wynosily.Czynsz to 400zl ( w tym jest rowniez ogrzewanie) musza zaplacic dodatkowo za wode i swiatlo i telefon ( dzwonie glownie ja nawet jesli mama zadzwoni ja oddzwaniam wiec ma ewentualnie tylko rozmowy lokalne).Komorek internetu nie maja . Mysle ,ze glownym problemem jest niegospodarnosc rodzicow.Mama gotuje tak jakby gotowala dla calego pulku potem to dojadaja tygodniami a na koniec wyrzucaja bo jedzenie sie psuje. Wiem to bo widze jak gotuje jak jest u mnie .Robi za jedym zamachem kilkanascie kotletow , smazy wszystkie zamiast dosmazyc w trakcie jesli ewentualnie ktos jest jeszcze glodny a reszte zamrozic.Kupuje duzo zeby pozniej wyrzucac bo jedzenie sie psuje nie potrafi tego sobie zaplanowac ,zawsze taka byla
        • spinkji Re: czy dochody 2400 zl 16.09.11, 00:17
          dlania napisała:

          > Palaczom bym nie wysłaławink
          >
          > Ktos wyżej napisał, że rachunki pewnie ich wynosza 1000 zł - bardzo mnie ciekaw
          > i, jakie to rachunki?
          >


          TELEMANGO
      • tumoi Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 11:36
        skoro stać ich na 4 paczki dziennie to znaczy, że pieniędzy im nie brakuje, ja w gorszych okresach na 3-osobową rodzine nie mam tyle na jedzenie. Kiedys wnukowi od sąsiadki urodziło sie dziecko, zapytał czy mogłabym ofiarowac troche ciuchów po mojej córce. Dostałby je gdyby on i jego partnerka nie palili papierosów o czym go poinformowałam.
      • virtual_moth Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 11:42
        annamariamuff napisała:

        > Moze napisze cos wiecej.Rodzice sa domatorami i na rozrywki duzo nie wydaja, gl
        > owna rozrywka taty jest chodzenie na mecze (JEST KIBICEM POLONI )ale placi niew
        > iele bo ma jakies znizki .
        > Samochodu nie maja , nigdy nie mieli wiec ten wydatatek odpada. Jesli chodzi o
        > teren to sprzedalismy 5 lat temu dzialke w pyrach i rodzice za swoja czesc dost
        Dodatkowo rodzice pala duzo ( ok
        > 2 paczek dziennie na glowe) wiec wkurza mnie gdy mysle ,ze to moje 100 euro id
        > zie na ich papierosy

        100 euro? Chyba nie znasz realiów albo coś sciemniasz - paczka fajek kosztuje 10 zł, przy 2 paczkach na głowę wychodzi 1200 złotych miesięcznie (tysiąc dwieście).
        • baba06 Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 11:57
          "1200 złotych miesięcznie"
          to pół emerytury idzie z dymemsad
        • annamariamuff Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 12:03
          virtual_moth napisała:

          > annamariamuff napisała:
          >
          > > teren to sprzedalismy 5 lat temu dzialke w pyrach i rodzice za swoja czes
          > c dost
          > Dodatkowo rodzice pala duzo ( ok
          > > 2 paczek dziennie na glowe) wiec wkurza mnie gdy mysle ,ze to moje 100 e
          > uro id
          > > zie na ich papierosy
          >
          > 100 euro? Chyba nie znasz realiów albo coś sciemniasz - paczka fajek kosztuje 1
          > 0 zł, przy 2 paczkach na głowę wychodzi 1200 złotych miesięcznie (tysiąc dwieś
          > cie).
          >
          co mam sciemniac nie rozumiem ???.Nie wiem ile kosztuja papierosy w Polsce baa nie wiem nawet ile kosztuje tu gdzie mieszkam ( sama nie pale) .Nie wiem czy moje 100 euro pokryloby ten wydatek w polowie czy w calosci nie o to chodzi...
          Wiem ,ze mama kiedys kupowala papierosy na stadionie teraz chyba tez gdzies jezdzi aby poszukac tanszych ale nie wiem ile miesiecznie ja to kosztuje mama nadzieje ,ze nie 1200 zl
          • rosapulchra-0 Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 12:09
            Spokojnie możesz zająć się wyłącznie finansami swojej najbliższej rodziny. Rodzice sobie, jak widać, radzą całkiem nieźle i jakoś niespecjalnie potrzebują Twojego wsparcia finansowego. I fakt, fajki ich dyskwalifikują w znacznym stopniu. Czy rodzice oczekują od Ciebie pomocy finansowej? Bo jeśli to wymysł koleżanki, to pogoń ją i niech się zajmie własną rodziną, a nie do cudzej kieszeni zagląda.
    • dorry Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 12:27
      annamariamuff napisała:
      >Dodatkowo rodzice pala duzo ( ok 2 paczek dziennie na glowe)

      Nie pomyliłaś się? Wypalają razem 4 paczki dziennie? Czyli 120 paczek miesięcznie?
      Toż oni na same papierosy wydają 1200zł!
      W życiu nic bym im nie wysyłała!
      • marianna72 Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 12:36
        dorry napisała:

        > annamariamuff napisała:
        > >Dodatkowo rodzice pala duzo ( ok 2 paczek dziennie na glowe)
        >
        > Nie pomyliłaś się? Wypalają razem 4 paczki dziennie? Czyli 120 paczek miesięczn
        > ie?
        > Toż oni na same papierosy wydają 1200zł!
        > W życiu nic bym im nie wysyłała!


        No niestety nie sad( Jak sa u mnie to praktycznie caly czas siedza na zewnatrz , bo pala ( u mnie w domu sie nie pali) Mama pali b. duzo 2 paczki , ojciec troche mniej ale oscyluje przy dwoch.
        Kiedys mama przyznala sie ,ze wydaje na papierosy ok 400zl teraz po waszych postach mysle ,ze mnie oszukala zeby mnie nie wkurzyc ... chyba ,ze na tym bazarku gdzie jezdzi papierosy kosztuja mniej watpie jednak by kosztowaly 1/3 tego co normalnesad((
        • marianna72 Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 12:45
          sorry ,za nick z forum prywatnego
          • zuzanna56 Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 17:01
            Przy 2400 zł dochodu wydają 1200 zł na papierosy? Nieźle.
        • asia_i_p Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 17:11
          Oszukiwać nie musiała - mój teść jest palaczem strasznym, ale kupuje tytoń i bibułki w Lidlu czy gdzieś tam i produkuje sobie papierosy - wychodzi dużo taniej. I koszmarnie dla płuc, bo takie rękodzieło to chyba jest bez filtra?
          • estelka1 Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 20:06
            Rękodzieło może być i z filtrem i bez. Zresztą, jakie to ma znaczenie przy takiej ilości wypalonych papierosów?
    • asia_i_p Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 17:08
      Zależy ile wydają na leki. Ja na trzyosobową rodzinę wydaje 350 zł na tydzień jeśli idzie o chemię, jedzenie, kosmetyki. Biorąc pod uwagę, że to Trzebnica, a twoi rodzice mieszkają w Warszawie, i że starsi państwo raczej nie będą iść do odległego sklepu po tańszą wędlinę, wydają pewnie gdzieś tyle mimo że jest ich dwoje. To już się robi 1400 zł, 400 to jest goły czynsz, dorzuć prąd, gaz, telefon, telewizję i robi się około 2000 zł wydawanych tylko na przeżycie. Zostaje 400 zł na przyjemności, życie rodzinne i towarzyskie, ubrania. Jeśli tylko na to, jest OK, bez rewelacji, ale OK. Ale jeśli 200 zł z tych czterystu trzeba wydać na leki, to już różowo nie jest.

      Głodem pewnie nie przymierają, ale niejednego muszą sobie odmówić.
      • estelka1 Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 20:16
        Wiesz Asiu, każdy wydaje ile ma smile Mnie po opłaceniu rachunków i spłacie kredytu, który wzięłam na spłatę jeszcze małżeńskich zobowiązań, mam na życie dla 2 osób zaledwie 600 zł. Staram się, by wpadła mi zawsze jakaś dodatkowa kasa, ale nie zawsze to się udaje. A jak mam do dyspozycje owe gołe 6 stów, to staję na głowie, żeby mi starczyło na wszystko. I jakoś starcza. A moje miasteczko, choć małe, to niestety bardzo drogie. Porównując ze Szczecinem, czy Poznaniem, w których bywam bardzo często, to u nas ceny są kosmiczne. Tyle, że nie muszę wydawać na dojazdy, bo z jednego końca miasta na drugi dojdę maksymalnie w godzinę.
    • annamariamuff Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 17:57
      no to sie dowiedzialam , po waszych postach o papierosach spytalam mamy ile placi za papierosy.Posdobno kupuje na jakims bazarku za 6 zl za paczke czyli ok 700 zl miesiecznie .Duzo nie myslalam ,ze az tak sad( Wynika z tego ,ze z oszczednosci niewiele juz pewnie zostalo
      • purpurowa_komnata Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 18:08
        W tej sytuacji bym nie wysyłała pieniędzy- serio.
        • zuzanna56 Re: czy dochody 2400 zl 15.09.11, 19:16
          Mamy nieporównywalnie większe dochody ale nadal 700 zł co miesiąc na papierosy to dla mnie kosmos. Szok po prostu. Potem będą wydawać na lekarzy i leki. Myslę że nie brakuje im pieniędzy choć 2400 to nie jest jakiś wielki dochód na 2 osoby.
          • spinkji Re: czy dochody 2400 zl 16.09.11, 00:12
            Palacze na meeyturze!
            Daje do myslenia!........
    • chipsi Re: czy dochody 2400 zl 16.09.11, 12:59
      Szału może niema ale patrząc na moje dochody przyznam że kitu z okien nie muszę wyjadać. A jeszcze mam dziecko. Jeśli do tego założyć że rodzice już są ustawieni (mieszkanie spłacone, samochód spłacony, kredyt na studia spłacony) to zostaje im więcej niż mi. Wszystko jednak zależy od standardów życia do jakich przywykliśmy. Np. nie odmawiam sobie wakacji ale nie zafunduję sobie wyjazdu na Karaiby. Kupię sobie nową sukienkę jeśli mam ochotę ale nie będzie miała metki z nadrukiem "armani" smile To nie oznacza że żyje w ubóstwie (chociaż wielu się ze mną nie zgadza). Znam osoby (młodsze i starsze) mające do dyspozycji 10x więcej i w połowie miesiąca "klepią biedę". Znam też rodziny ubogie, które radzą sobie lepiej od nich. Oczywiście to żadna reguła. Wiadomo, lepiej mieć więcej big_grin
      • jjod Re: czy dochody 2400 zl 16.09.11, 13:07
        To zależy, na jakim poziomie żyją, i jeszcze od kilku innych czynników.
    • anorektycznazdzira Re: czy dochody 2400 zl 16.09.11, 17:07
      Jak dla mnie to malutko. Może nie głodowo, ale trzeba każdy pieniądz obejrzeć w dwóch stron, zanim sie wyda, nie ma na przyjemności czy wyjazdy i mam nadzieję, że sa zdrowi jak rydze. Moja mam jest sama, nie w Warszawie, i do 1800 które ma dofinansowuję jej lekarzy, większe zakupy i część wyjazdów. Mama nie jest rozrzutna i nieraz nie chce ode mnie pieniędzy, ale my akurat mamy nieźle, czułabym się niekomfortowo, gdyby musiała sobie wszystkiego odmawiać, a musiałaby.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka