sa takie teksty, które zostaja na zawsze we łbie
bo sa piekne
bo sa bezdennie głupie
bo sa odkrywcze
bo są smieszne
macie taki teskt stad własnie, z tego foruum?
ja mam
pamietam dyskusje o tym, jak jeden pan rembał radośnie opiekunke swojej niedołężnej matki, leżącej juz chyba tylko na łózku
do tejże matki przychodziła pani, a do tejże pani przychodził pan - syn
o sprawie dowiedziała sie zona pana i tyle
w duzym skrócie tak to pamietam
bo zapamietalam za to tekst -same wiecie kogo

. że "gdyby synowa tej pani sama zajmowała sie teściową, toby do zdrady nie doszło"
Jezusie słodki, tarzałam sie ze smiechu ze dwie godziny
i obśmiałam sie jak norka ze sztucznego futra nie dlatego, ze taki tekst padł, tylko że on był zupełnie serio
i nie, nie mam fobii ani filii, nie kolekcjonuję wytryskow mądrości i intelektu gazety, ktoremu płacą
sa rzeczy, które zapamietuje sie na zasadzie natrectwa