Dodaj do ulubionych

Dziecko w wózku.....na zakupy.

26.10.11, 15:59
Skąd taka maniera? Niehigieniczne, paskudne. Dlaczego rodzice wsadzają do kosza wózków na zakupy dzieci- całkiem małe i trochę większe. Przy czym nie mam na myśli sadzania dzieci na specjalnych siodełkach- w tym celu zamocowanych, ale wsadzanie do koszy.
Dzieci wsadzane są w butach, za chwilę ktoś do takiego kosza włoży np. ser, który potem wyląduje w lodówce, na stole. Czy stawiacie na ulicy coś co potem wstawiacie do lodówki czy podajecie do stołu? Czy nie jest to dla Was obrzydliwe? Nadmieniam, że serów w kubeczkach nie przeklada się do miseczek ( chociaż jestem skłonna to robić).
Dziś widziałam taką scenę w Realu. Pannica na oko 7-8 letnia w brudnych adidasach siedzi w wózku, który pcha mama. Czy dziecko w tym wieku nie może przemieszczać się na nogach? Przyjmuję, że nie ma problemów z poruszaniem się. Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:05
      sadzimy, ze sezon ogorkowy dawno sie skonczyl. naprawde nie masz innych zmartwien?
      • kropkacom Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:07
        Spokojnie. Na pewno ma. big_grin
        • claudel6 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 12:13
          może - dlaczego ateiści świętują boże narodzenie?
      • ania_dentystka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:14
        Dla jednego problemem jest brzuch po ciązy dla drugiego brudy w wózkach na zakupy. Nie chcesz to nie czytaj. Nie ma zakazu pisania o tego typu rzeczach.
    • kropkacom Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:06
      A jak to dziecko tam weszło? big_grin Poważnie pytam.

      Sadzałam dzieci, bo miałam dwójkę i w siedzisku się razem nie mieściły. Nigdy w zabłoconych butach. Zgadzam się, to mało higieniczne. A wiecie, ze brudniejsze od wózków w marketach są koszyki w tychże przybytkach? Tam nikt dziecka nie upycha. Pisadła o tym Gazeta.
      • ania_dentystka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:13
        Nie wiem w jaki sposób tam weszło. Czy to, że koszyki sa brudniejsze niż kosze wózków oznacza, że można brudzić te drugie?
        • kropkacom Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:23
          Nie, moja droga. To nadal niehigieniczne. Nawet jeśli przed chwilę leżały tam brudne od ziemi kartofle, czy komuś kefir się wylał. Nic poza moją potrzebą i wygoda tego nie usprawiedliwia. Happy? Mam nadzieje, że wiesz też o tym, że nawet jakbyśmy tam dzieciaków nie upychały to i tak byłby tam SYF.

          • ania_dentystka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:27
            Tak typowa emamo!
            • kropkacom Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:29
              Ale co "tak"? Wózki to syf, koszyki syf, klamki syf... Jeszcze raz - wiem, że higienicznie się nie zachowywałam.
      • gazeta_mi_placi Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 19:52
        Nie pisałam, nie kłam tongue_out
    • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:09
      sadze ze powinnas zglosic ten problem do uwagi
    • gryzelda71 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:11
      A piasek sypiący się do koszyka z worka ziemniaków już cię tak nie razi?
      Nie głupi wymyślił pakowanie wszystkiego w folięwink

      Ale fakt wsadzanie dzieci do wózka dziwne.
      • ania_dentystka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:17
        Razi mniej. Powtarzam- nie wszystko pakowane jest w folię. Na co dzień stawia się na stole niektóre rzeczy fabrycznie opakowane. Majonez w słoiku, ser w kubeczku, do dodówki wstawia się soki, wodę, opakowanie serów itd.
        • gryzelda71 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:19
          Co jest niepakowane i wkładasz do wózka?
          • ania_dentystka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:25
            Proszę uprzejmie:
            - ser w kubeczku stawiam na stole- w każdym razie robiłam to do tej pory
            - kawior w słoiczku j.w
            - jogurty w opakowaniu- stawiam do lodówki
            - śmietanę w kubeczku- j.w
            - soki też nie są przelewane tylko przechowywane w lodówce
            - pieczywo tostowe, albo zamrażam w opakowaniu albo wkładam w tymże opakowaniu do pojemnika na pieczywo
            Czy wystarczy? To przykłady.
            • gryzelda71 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:31
              Wystarczy przetrzeć ściereczka ze zwykłym płynem do mycia naczyń.Proste nie?
              A nie przeszkadza ci,że stoją te słoiczki na paletach na podłodze w sklepie zanim pracownicy je na półki rozstawią?Na tej podłodze po której chodzisz w brudnym obuwiu!
              • ania_dentystka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:34
                Czy to oznacza, że należy dokładać brudu?
                • kawka74 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:36
                  To raczej oznacza, że psioczenie na rodziców wkładających swoje dzieci do wózka nie ma wielkiego sensu.
                • kropkacom Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:38
                  GRYZELDA, napisz jej, że nie. big_grin Może skończy wątek.
                  • gryzelda71 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:40
                    Mam przeczucie,że nie skończy hehehe
                    • kropkacom Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:41
                      Ale napisz... big_grin
                • gryzelda71 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:42
                  Znaczy to,że nie każdy brud wzbudza w tobie takie silne emocjesmile
            • sanrio Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 19:10
              no dobrze, ale co z tego, że wszystko to wkładasz do lodówki? Z opakowaniami zjadasz? Bo ja raczej nie bulwersowałabym się tym, że kubeczek jogurtu stał w wózku, w którym przedtem siedziało dziecko, bo to, co te kubeczki przechodzą w drodze chociażby na marketową półkę to najwidoczniej sobie nie potrafisz wyobrazić. Uważasz, że do momentu trafienia na twój stół są przechowywane sterylnie? Litości.
              • joxanna Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 21:56
                Kurcze, nigdy o tym nie myślałam.... zacznę myć rzeczy przed włożeniem do lodówki... i uzupełnię forum o świractwachsmile

                • aneta-skarpeta Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 10:21
                  raz , jeden raz!, obejrzałam program o bakteriach w naszym otoczeniu
                  nigdy wiecej

                  nawet przez zamknieta klape w wc, bakterie osiadają na przyległych ręcznikach, papierze toaletowym, chodniczku, gdzie stawiamy goła stopę

                  a mi sie np zdarza wejsc do toalety, wziac rolke papieru, kawałek papieru i wyjsc

                  i rak wtedy nie myje

                  jak robimy kotlety z kurczaka to kladac mieso na stol i biorąc noz wreke, a pozniej odkladając roznosimy zarazki, w zasadzie robienie kurczaka powinno odbywac sie jak na tasmie i nie powinnismy absolutnie nic dotykac, nawet kranu

                  pozaywali jak w ciagu 5 min, całkiem higienicznej pracy przy kurczaku, polowa kuchni miala rozniesione bakterie

                  good luckwink
                  • tiuia Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 12:54
                    A przecież nie słyszy się o masowym umieraniu ludzi po usmażenniu kurczaka, ani po wyjściu z toalety. Więc może dzięki temu, że ciągle mamy do czynienia z bakteriami, nasz organizm potrafi się przed nimi bronić?
                    Jeśli próbowalibyśmy żyć w sterylności, to pewnie byle bakteria by nas zabiła.
                    • aneta-skarpeta Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 15:27
                      dokladnie, lepiej nawet nie myslec jakie i ile bakterii jest na zwyklej klamce...tylu polakow nie myje rak po wyjsciu z wc

                      przy tym błoto wydaje mi sie nawet przyjaznebig_grin
            • claudel6 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 12:15
              no to cóż. trzeba będzie to wszystko teraz po zakupach umyć w zmywarce.
              • lillaj Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 12:19
                claudel6 napisała:

                > no to cóż. trzeba będzie to wszystko teraz po zakupach umyć w zmywarce.

                i koniecznie wyparzyć.
        • kropkacom Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:25
          > Na co dzień stawia s
          > ię na stole niektóre rzeczy fabrycznie opakowane. Majonez w słoiku, ser w kubec
          > zku, do dodówki wstawia się soki, wodę, opakowanie serów itd.

          Jeśli cię to brzydzi to nawet po koszyku zakupowym musisz wszystko umyć lub przełożyć do innych opakowań. Niestety.
        • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:35
          co to jest dodowka?
          • anetapzn Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:37
            czarnaalineczka napisała:

            > co to jest dodowka?
            ?????????????????
            • kropkacom Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:39
              Woda dodowa? big_grin
              • gazeta_mi_placi Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 19:54
                Mała Doda?
          • noname2002 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 17:32
            Może jakiś podgatunek rózicy? big_grin
            • anel_ma Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 13:58
              big_grin big_grin big_grin
              oplułam monitor!
            • rosapulchra-0 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 18:54
              Co to jest ta cholerna rózica??
              • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 18:59
                przeciez juz linkowalam !!!

                znajdz watek o najlepszych tekstach z emamy i tam jest
              • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 19:01
                forum.gazeta.pl/forum/w,567,76219782,,ajaka_rozica_pomiedzy_wami_i_%3E%20mezami.html?v=2
    • lolinka2 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:14
      Nie wiem skąd ta maniera, ale też mnie wkurza.
      Niemniej, jak fakt, że ematki uczestniczące w tej dyskusji raczej nie widzą w takim zachowaniu nic niestosownego.
      • ania_dentystka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:19
        Podejrzewam, że taka maniera wynika
        a/ z wygody ( lepiej wsadzić dziecko do kosza w wózku niż gonic za nim po sklepie, a już najtrudniej zostawić w domu)
        b/ z braku nawyków higienicznych
        • wioskowy_glupek Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:24
          Mnie to akurat nie dziwi, po tym jak przeczytałam wątek w którym ematki nie miały nic przeciwko jedzeniu chleba, który leżał przez 2 godziny w pudłach na ulicy przed piekarnią.
        • anetapzn Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:26
          ania_dentystka napisała:

          > Podejrzewam, że taka maniera wynika
          > a/ z wygody ( lepiej wsadzić dziecko do kosza w wózku niż gonic za nim po sklep
          > ie, a już najtrudniej zostawić w domu)
          > b/ z braku nawyków higienicznych
          c/z..głupoty???
        • kropkacom Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:30
          Bywałam wygodna.
        • kawka74 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:30
          a/ z wygody ( lepiej wsadzić dziec
          \ko do kosza w wózku niż gonic za nim po sklep
          > ie,

          No chyba, że lepiej. Jak rodzic będzie chciał pobiegać, to pójdzie na boisko.

          >a już najtrudniej zostawić w domu)

          Dziecko półtoraroczne czy nawet trzyletnie zostawić w domu jest zdecydowanie trudno: większość z nich nie lubi zostawać sama.

          > b/ z braku nawyków higienicznych

          Z całą pewnością.
          • anetapzn Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:36
            kawka74 napisała:

            > a/ z wygody ( lepiej wsadzić dziec
            > \ko do kosza w wózku niż gonic za nim po sklep
            > > ie,
            >
            > No chyba, że lepiej. Jak rodzic będzie chciał pobiegać, to pójdzie na boisko.
            >
            no super- 6-8 letnie dziecko jest tak rozgarnięte i dobrze wychowane, ze rodzic aż musi za nim biegac po sklepie....
            • kawka74 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:39
              > no super- 6-8 letnie dziecko

              Gdzie autorka wątku wprowadziła takie ograniczenie wiekowe?
              • anetapzn Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:42
                kawka74 napisała:

                > > no super- 6-8 letnie dziecko
                >
                > Gdzie autorka wątku wprowadziła takie ograniczenie wiekowe?
                Na samym początku wspomniała o dziecku na oko 7-8letnim...
                • kawka74 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:45
                  Ale na samym początku pisze o dzieciach całkiem małych i trochę większych. Starsze dziecko było chyba tylko przykładem na ogólne rozpasanie.
            • kropkacom Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:39
              Upchał ktoś ośmiolatka w takim wózku?
              • lolinka2 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:42
                ręczę, że widywałam dziecięta w zbliżonym wieku w wózkach sklepowych - właśnie z nogami, butami, kurtkami wymieszanymi z jedzeniem.
                Oczywiście nie na siedzisku, bo ono jest dla dzieci do 15 kg, czyli - w przypadku moich dzieci - do wieku 4 lat.
                • kropkacom Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:44
                  Skoro ręczysz...
              • anetapzn Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:42
                kropkacom napisała:

                > Upchał ktoś ośmiolatka w takim wózku?
                Technicznie nie wiembig_grin
                • berdanka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 28.10.11, 00:44
                  Technicznie się da. Dziś tego dokonałam, dziecię troszkę oponowało ale nie ma zmiłuj - jak e-matki coś postanowią smile Przeprowadziłam na niej "pogromców ,mitów w Polsce"
                  Się da, tylko trzeba dziecka, które będzie współpracowałosmile
        • olena.s Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 19:28
          Sklepy są gigantyczne. Z mniejszym dzieckiem nie da się tego sprawnie oblecieć. W wózkach, o ile pamiętam, można na siedziskach wozić do 3 lat.
          Tytaj powszechnie wozi się dzieci w sklepowych wózkach. Nie ma błota, ale to cała różnica.
      • kropkacom Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:28
        Ja widzę. Czasu nie cofnę. Z bliźniakami akurat tu byłam okropnie bezmyślna i samolubna.
        • azjaodkuchni Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:42
          Mojego nie wsadzam za duże jest , ale wózki sklepowe to super czyste nie są. Gdybyś wiedziała kto owego kubeczka z serkiem dotykał i jakimi rękami to byś nigdy w życiu z owego kubka nic nie zjadła.
      • 3-mamuska Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 17:18
        lolinka2 napisała:

        > Nie wiem skąd ta maniera, ale też mnie wkurza.
        > Niemniej, jak fakt, że ematki uczestniczące w tej dyskusji raczej nie widzą w t
        > akim zachowaniu nic niestosownego.
        Nie widze w tym nic niestosowego, bo mam swiadomosc ze te wozki i tak czy tak nie sa sterylnie czyste . Poprostu jak cos kupuje to wkladajac do lodowki w kuchni przecieram scierka,a wlasciwie dlatego ze wkladam pod wozek dzieciecy ,ktory jest zakurzony czy zablocony jak leje, a ja jade ulica to sie nachlapie.
        Pieczywo czy cos nie zamkniete niose w reklamowce na raczce wozka,a w sklepie wkladam do woreczkow dodatkowych.
    • sueellen Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 16:43
      bo dzieci jak to dzieci, nie chca siedziec w "sadelkach", biegają po sklepie narażając się na to że wpadną pod paleciaka albo zjedzą kreta do rur gdy się matka odwróci, to rodzice wolą wsadzić do wózka. Dzieciak ma radochę z przejażdżki a rodzic spokojną głowę.
    • iwoniaw Brzydziłabym się włożyć moje czyste dziecko 26.10.11, 16:53
      do takiego usyfionego wózka marketowego, po którym latają szczury i srają gołębie na parkingu sklepowym, a w środku ludzie wkładają towary, które też nie wiadomo kto przekładał w magazynie na palety (że nie wspomnę, co tam łazi). Rączkę takiego wózka staram się przynajmniej przecierać chusteczką antybakteryjną, a produktów moja rodzina tak czy owak nie spożywa prosto z opakowań - pomijając już higienę, mamy w domu zastawę stołową i sztućce i jedzenie z pudełka (może jeszcze na gazecie w warunkach domowych w XXI w. wydaje mi się kuriozalne.
      Zresztą nieraz w takim wózku coś się rozsypie/rozleje/rozpaćka - czy to spożywczego czy z chemii domowej - i nikt tego przecież nie czyści dokładnie. I ja miałabym w coś takiego wsadzić moje dziecko w wypranych ciuchach i czystym obuwiu?
      • jamesonwhiskey [...] 26.10.11, 17:06
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • iwoniaw Re: Brzydziłabym się włożyć moje czyste dziecko 26.10.11, 17:10
          A ty czytać umiesz?
          Bo napisałam, że NIE wkładam dziecka do tego obrzydliwego wózka, które to dziecko skądinąd ma CZYSTE obuwie na nogach. To, że ty taplasz się w odchodach, a następnie depczesz po jedzeniu, to raczej ewenement (i na szczęście). Jak pomyślę, że tobie podobni też te wózki użytkują, to się utwierdzam w przekonaniu o ich obrzydliwości.
    • 3-mamuska Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 17:06
      ania_dentystka napisała:

      > Skąd taka maniera? Niehigieniczne, paskudne. Dlaczego rodzice wsadzają do kosza
      > wózków na zakupy dzieci- całkiem małe i trochę większe. Przy czym nie mam na m
      > yśli sadzania dzieci na specjalnych siodełkach- w tym celu zamocowanych, ale ws
      > adzanie do koszy.
      > Dzieci wsadzane są w butach, za chwilę ktoś do takiego kosza włoży np. ser, któ
      > ry potem wyląduje w lodówce, na stole. Czy stawiacie na ulicy coś co potem wsta
      > wiacie do lodówki czy podajecie do stołu? Czy nie jest to dla Was obrzydliwe? N
      > admieniam, że serów w kubeczkach nie przeklada się do miseczek ( chociaż jestem
      > skłonna to robić).
      > Dziś widziałam taką scenę w Realu. Pannica na oko 7-8 letnia w brudnych adidasa
      > ch siedzi w wózku, który pcha mama. Czy dziecko w tym wieku nie może przemiesz
      > czać się na nogach? Przyjmuję, że nie ma problemów z poruszaniem się. Co o tym
      > sądzicie?


      A ja tak robie,tak mi wygodnie stara sie sciagac buty.
      Corka 8 lat ne raz dostala koszykim metalowym w glowe lub ktos w nia wiechal duzym wozkiem,ludzie sie spiesza i nie patrza,zwlaszcza w godzinach lunchu,i kupa ludzi wyskakuje na chwile z pracy i jak tarany.
      Myslisz ze te produkty w tych pudlach to gdzie stoja ,widzialas kiedys przyjecie twaru,albo bylach w hurtowni nawet spozywczej ja tak tez wszystko stoi na podlogach, a kartonach ale i tak sie kurzy.
      U nas w markecie ozna kupic takie worki ziemniakow po 10 kg,i one stoja na podlodze ,gdzie przed chwila szli ludzie i przychodzi facet i pakuje worek do koszyka,prosto z podlogi do koszyka i na tasme.
      ja wkaladam zkupy pod wozek i tez nie jest idealnie cczysty,pozniej wycieram mokra scierka w domu kubeczki i puszki.
      A w samochodzie w bagazniku to tak masz idealnie czysto?

      a to ser to tak plasterkami w koszyku ukladas?czy jednak na jaies opakowanie?
      a wiesz ze wywoiz sie w koszykach kartony stojace na podlodze skladaja i wiaza na smietnik.
      • gryzelda71 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 17:21
        Cyba by mnie mój ośmiolatek śmiechem zabił,gdybym go pakowała do kosza na zakupybig_grin
        • 3-mamuska Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 17:26
          gryzelda71 napisała:

          > Cyba by mnie mój ośmiolatek śmiechem zabił,gdybym go pakowała do kosza na zakup
          > ybig_grin

          Wiesz moja jest tak filigranowa ze sie miesci,a jezdzi teraz juz raz jak kilkanascie tygdni,najczesciej jezdzi 4-latek, z ktorym niestesy nie jestem w stanie zrobic spokojnie zakupow.
          • gryzelda71 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 17:30
            To sądzisz,że mój 8latek się nie mieści?
            Jak miał 4 lata to na tym oparci go sadzałam.
            • 3-mamuska Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:12
              gryzelda71 napisała:

              > To sądzisz,że mój 8latek się nie mieści?
              > Jak miał 4 lata to na tym oparci go sadzałam.

              Moj nie umie wsadzic nog w te dury,przy tych siedzeniach,dlatego wkladam go do koszyka,ma autyzm i nie jestem w stanie wsadzic podnszac 18kg i jeszcze wkladac mu nogi,musiala bym miec 4 rece.
              A ja raz go wsadzilam z pomca meza,to sie denerwowal,bo mu nie wygodnie bylo.
              • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:15
                To raczej wyjątek, sytuacja jest niezwykła.
              • gryzelda71 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 19:35
                To troszkę inna sytuacja.Tak jak trudno,zeby Kropka pchała 2 wózki,bo ma bliźniaki.
        • anetapzn Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 09:23
          gryzelda71 napisała:

          > Cyba by mnie mój ośmiolatek śmiechem zabił,gdybym go pakowała do kosza na zakup
          > ybig_grin
          Ja zapytałam o to wczoraj mojego 9latka-popatrzył na mnie jak na psychicznąbig_grin big_grin, 5-latek podobnie.
    • foro-estupido Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 17:11
      Łeeeeeee Matkoooo już tyle o tym było....
      Tak to bardzo nieeleganckietongue_out
    • kamelia04.08.2007 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 17:17
      nuda, to już było na ten temat
    • tempera_tura Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 17:25
      Ja mojego sadzam w tym siedzonku.
      Ale gdyby chciał w koszu to proszę bardzo. On bardziej by się ufajdał od kosza niż kosz od niego....
      A takie panny jak Ty mam gdzieśsmile
      Zawsze mnie dziwi taka akcja. Mamuśka zamiast w sklepie robić zakupy czy gapić się na własne dziecko wyhacza co ciekawsze akcje a potem jeszcze leci do kompa i pisze o tym. Przeważnie są to jakieś nikogo nie interesujące sprawy.....eh ludzie to mają problemy.
      • jamesonwhiskey Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 17:43
        > Ale gdyby chciał w koszu to proszę bardzo
        > A takie panny jak Ty mam gdzieśsmile

        jak by moglo byc inaczej
        tylko nie rozumiem skad to straszne zdziwienie ze wszyscy puzniej tez maja gdzies baby z dzieciorami
        • foro-estupido Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:27
          a dlaczego puźniej mają miec "baby i dzieciory" gdzieś?big_grin
    • odcienie.szarosci Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 17:30
      Jakbym czytała o sobie w przeszłoścismile, lubiłam kiedy rodzice wsadzali mnie do kosza(wtedy nie było tylu supermakrektów co dzisiaj) i była zabawabig_grin cieszyłam się jak oszalała tez miałam z 7,8lat. Nie było w tym nic niehigienicznego bo serki i zywnosc były oddalone od moich butów. Nie widzę w tym nic niesmacznego, byc moze jestem wyrozumiala bo sama tak robilamsmile
    • jowita771 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 17:40
      Nigdy nie wkładałam dziecka do takiego wózka, to jest obrzydliwe, powinien być zakaz i obsługa powinna zwracać uwagę. Córce wytłumaczyłam, dlaczego nie może tak jeździć i dlaczego chłopiec jeździ, skoro nie wolno.
      • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 17:46
        Rany, a mnie się wydawało oczywiste, że jak wózek jest na zakupy, to dzieciaka się tam nie wkłada. A tu nie dość, że mamuśki ładują pociechy, to jeszcze wyzywają przestrzegające norm od "takich panien", złoszczą się i obrażają. Ludzie, przecież tak nie powinno być i już. Dziecku trzeba normy wpajać, a nie uczyć od małego, że wszystko mu wolno, bo istnieje i jest nieletnie.
        • delecta Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 17:55
          elf, aniu - macie rację. Kosz jest koszem na zakupy, a nie pojazdem dla kilkulatka. A już ładowanie tam ośmiolatki jest nienormalne.
          Nie przemawia też do mnie fakt, że dziecko jest bezpieczniejsze, niżby szło obok mamy. A kto powiedział, że dziecko musi chodzić z mamą do supermarketu?
          • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:00
            > A kto powiedział, że dziecko musi chodzić z mamą do supermarketu?
            i w tym miejscu powinnas strzelic baranka
            • kropkacom Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:08
              Spokojnie, to zdanie musiało paść w tej dyskusji.
            • lipsmacker Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 28.10.11, 07:37
              Nie w kazdym kraju zostawianie 8mio latka w domu samego jest legalne. To tak na marginesie.
          • kawka74 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:13
            >A kto powiedział, że dziecko musi chodzić z mamą do supermarketu?

            JA.
            Moje dziecko MUSI.
            Ale w wózku sklepowym siedzieć nie chce, chociaż ją wsadzałam - pewnie się brzydzi.
          • 3-mamuska Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:23
            delecta napisała:

            > elf, aniu - macie rację. Kosz jest koszem na zakupy, a nie pojazdem dla kilkula
            > tka. A już ładowanie tam ośmiolatki jest nienormalne.
            > Nie przemawia też do mnie fakt, że dziecko jest bezpieczniejsze, niżby szło obo
            > k mamy. A kto powiedział, że dziecko musi chodzić z mamą do supermarketu?


            Sorry,to mamy nie jesc? bo mam dzieci,nie moge jej zostawiac samej w domu do 12 r.z i takie prawo, wiec do sklepu chodzic ze mna bedzie,teraz wsadzam tam mloda,ma 8-lat jak zle sie czuje czyli sporadycznie,a odbieram ja ze szkoly i np.ostatnio bolala ja glowa.
            Bo najczesciej jezdzi 4-latek,zreszta ja jak biore koszyk to jest to 1-2 razy w miesiacu,bo najczesciej pakuje zakupy do wozka syna i tak jezdze po sklepie,wiec nie dam rady jezdzic i koszykiem sklepowym i wozkiem,albo ja pcham syna, a maz koszyk.
            sporadycznie chodze z synem na nogach i wtedy wsadzam go do koszyka.
            • delecta Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:45
              Są sklepy w pobliżu miejsca zamieszkania, jest rodzina i znajomi, można też zrobić jednorazowo większe zakupy albo kupić przez internet.
              Ale najprościej byłoby wpoić zasadę, że sklep jest miejscem do robienia zakupów, a nie rozrywki. Nie ma konieczności zabierania dziecka na długi rajd po markecie, a 20 minut spacerku między regałami wytrzyma. Zwłaszcza ośmiolatka.
              • nanuk24 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:57
                No tak, bo ty mi bedziesz mowila, gdzie i z jaka czestotliwoscia mam robic zakupy.
                Pozwol, ze sama zadecyduje czy zakupy robic raz w tygodniu czy pietnascie i czy 500 metrow od domu czy 10 kilometrow i czy mam jechac z jednym swoim dzieckiem czy z dziesieciorga mojego szwagra.
                • nanuk24 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:58
                  z dziesieciorgiem.
                • delecta Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 21:32
                  nanuk, nie ma zamiaru Ci dyktować, kiedy masz robić zakupy - i czy z 1 dzieckiem, czy z całym przedszkolem. Ale można chyba wymagać ( i nie ja wymagam, tylko kultura wymaga), żeby podczas takich zakupów dzieci nie ładowały się do wózka w butach. Nie życzę sobie później przewozić w takim wózku produktów spożywczych.
              • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:59
                bede strzelac:
                rodzice przywiazywali cie przed sklepem jak szli po zakupy ?
                stad ten uraz?
                • delecta Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 21:25
                  czarnaalineczka napisała:
                  bede strzelac:
                  > rodzice przywiazywali cie przed sklepem jak szli po zakupy ?
                  > stad ten uraz?

                  Żaden uraz. W obu pokoleniach mojej rodziny zakupy robi się szybko i sprawnie. Zdarza się, że czasem z dziećmi, które jednak umieja sie zachować.
              • 3-mamuska Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 21:20

                delecta napisała:

                > Są sklepy w pobliżu miejsca zamieszkania, jest rodzina i znajomi, można też zro
                > bić jednorazowo większe zakupy albo kupić przez internet.
                > Ale najprościej byłoby wpoić zasadę, że sklep jest miejscem do robienia zakupów
                > , a nie rozrywki. Nie ma konieczności zabierania dziecka na długi rajd po marke
                > cie, a 20 minut spacerku między regałami wytrzyma. Zwłaszcza ośmiolatka.

                Do pobliskiego sklepu mam 20 minut drogi.
                Rodzine w polsce a 2 siostry pracuja,tak ja maz.Kolezanki maja tez po 2-3 dzieci lub pracuja a mieszaja 20 minut autobusem.
                Kupuje przez internet,ale mieso codzienne ,ser ,wedline ,owoce kupuje czesciej bo 3 razy w tyodniu.
                Sklep nie jest rozrywka a konieczoscia,rozrywke mamy inna.
                jest konieczosc zabierac mloda po sklepach, bo mozna stracic dzieci zostawiaja 8-latke sama w domu.
                8-latke bolala glowa, co okazalo sie pozniej bylo oznaka choroby,bo 2 godziny pozniej dostala goroczki 39 i infekcja gardla przez kilka dni nie mogla mowic.
          • berdanka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 28.10.11, 00:49
            Widzisz, ty pewnie z tych bogatszych. Mnie na lunapark i karuzele nie stać to wsadzam dziecię do wózka i robię mu kołowrotek. Za darmochę ma przejażdżkę jak w parku rozrywki.
            Spróbuj chociaż zrozumieć...
            • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 29.10.11, 10:23
              big_grin
        • ania_dentystka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:02
          Cieszę się, że jest choć garstka ludzi o normalnym podejściu do życia. Smuci, że "skoro kosze są brudne to mozna je jeszcze bardziej zabrudzić"- niedaleko do rozumowania, że "skoro sporo dookoła złodziei to mozna kraść" i optymizmem napawa atak- bo chyba jednak jest to jakaś forma odreagowania wstydu.
          • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:08
            >bo chyba jednak jest to jakaś forma odreagowania wstydu.
            taaa
            tak sobie tlumacz
            ja sie szczegolnie wstydze wkladania do koszyka dzieci suspicious
            och umieram ze wstydu <mdleje>
            • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:15
              To się nie wstydź, zrozum jednak, że dla niektórych to niekulturalne. Wychowuj swoje dziecko jak masz ochotę, po tym, co piszesz widać, że do ogłady Ci daleko, więc pewnie dziecko uczysz tego samego...
              • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:16
                nastepna madra inaczej big_grin
                • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:17
                  Nie ma to jak kogoś obrazić. Wybacz, ale nie zniżę się Twojego poziomu.
                  • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:22
                    chyba po drabinie bys musiala wejsc wink
                    • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:41
                      Sądząc po tym, że słoma z butów, to raczej do obory musiałabym podejść.
                      • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:53
                        hehehe boskie big_grin
                        gorzej z toba niz myslalam
                        • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 20:01
                          Nie mam w zwyczaju się umartwiać poza robotą i czekać w worze pokutnym, aż wiadro pomyj na mnie wyleją. Wróć do początku i zobacz, kto równał do ziemi. Pozdrawiam, dziś już muszę swoje dziecię kłaść, nie jeździ w wózku po sklepie, więc już zmęczone.
                          • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 20:12
                            radze raczej tobie wrocic
                            czytac ze zrozumieniem
                            i mniej fantazjowac
                            (podpowiem : na temat mnie i moich dzieci wink )
          • kropkacom Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:10
            Aniu, cokolwiek by ci się nie napisało teraz i tak do ciebie nie dojdzie. I to nie jest optymistyczne w sumie. Zrobiłaś szum dla szumu.
            • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:17
              Tak, najlepiej z niej zrobić upośledzoną społecznie, bo przeszkadza jej ośmiolatek w wózku.
              • kropkacom Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:20
                Ja wiem, na potrzeby forum jedziemy po różnych ekstremach. Taki folklor lokalny. To, że wiekszość dzieciaków umieszczanych w tych ohydnych wózkach ma mniej (i to sporo) niż osiem lat to nic? I tak - to jest niehigieniczne!!! Zdarza się, ze nawet ideał musi sięgnąć bruku tongue_out
              • ania_dentystka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:37
                Pewnie jestem w jakimś stopniu uposledzona społecznie, bo tego typu zachowania uważam za nieodpowiednie, nieestetyczne, niehigieniczne. Staram się tak zachowywać, żeby swoim zachowaniem nie przeszkadzać innym i chciałabym tego samego oczekiwac od innych.
                Zgadzam się to forum jest dość foloklorystyczne ( jesli tak można to określić). Przywalić komus, dokuczyć, próbować zrobić z niego idiotę to dopiero radocha. Chociaz może nie do końca- może to odreagowanie kompleksów, których aż nadto ma się w realu. Nie wiem, nie jestem psychologiem. Zostalam natomiast wychowana w poszanowaniu pewnych norm społecznych. Innych niz większość prezentowanych tu przez moje mile korespondentki.
                • kropkacom Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:42
                  forum.gazeta.pl/forum/w,567,130121800,130125588,Re_Dziecko_w_wozku_na_zakupy_.html
                  • ania_dentystka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:46
                    ??? czy w ten sposób podbijasz liczbę wpisanych wypowiedzi? zA chwilę będzie chyba rekord bo w ciągu niecałych 3 godzin jest ponad 80 postów.
                    • kropkacom Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:51
                      Zaskoczona? big_grin I wcale nie rekord. tongue_out
                      • ania_dentystka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:56
                        Zaskoczona, ale zupełnie czymś innym niz myślisz. Ale to bardziej temat dla socjologa.
                        • kropkacom Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 19:12
                          Na pewno, na pewno...
                    • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:55
                      ale sie zafiksowalas big_grin
                      • ania_dentystka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:57
                        A możesz jasniej?
                        • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 19:00
                          po co
                          wymysl sobie co autor mial na mysli
                          fantazjowanie niezle ci idzie big_grin
                • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:46
                  Właśnie, normy społeczne - Panie niewiele wiedzą na ten temat, a później się dziwią, że młodzież taka czy owaka. Jaka matka, taki dzieciak. Staram się uczyć córkę szeroko pojętej kultury, dlatego m.in. nawet jak bolą ją nogi, nie sadzam ją w wózku w hipermarkecie.
                  • ania_dentystka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:50
                    Też jestem tego zdania. W mniejszości, niestety.
                  • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:57
                    a niektorzy lubia swoje dzieci
                    • delecta Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 19:23
                      czarna alineczka napisała:
                      >a niektórzy lubia swoje dzieci
                      Lubię i dlatego ich NIE WSADZAŁAM do wózków. Lubię mieć dzieci kulturalne.
                      • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 19:26
                        ty ?
                        a to nie ty pisalas ze dzieci nie powinno sie brac do supermarketu ??
                        • delecta Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 21:36
                          czarnaalineczka napisała:

                          > ty ?
                          > a to nie ty pisalas ze dzieci nie powinno sie brac do supermarketu ??

                          Nie powino, jeśli nie umieja się zachować. Moje umiały. Może dlatego, że nie ciągałam ich niepotrzebnie co drugi dzień, mieliśmy lepsze rozrywki.
                          • 3-mamuska Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 21:41
                            delecta napisała:

                            > czarnaalineczka napisała:
                            >
                            > > ty ?
                            > > a to nie ty pisalas ze dzieci nie powinno sie brac do supermarketu ??
                            >
                            > Nie powino, jeśli nie umieja się zachować. Moje umiały. Może dlatego, że nie ci
                            > ągałam ich niepotrzebnie co drugi dzień, mieliśmy lepsze rozrywki.
                            jasnowidz jestes?
                            ciekawe, ze jestes taka pewna jak twoje dzeicko by sie zachowalo w supermarkecie skoro nigdy tam nie bylotongue_out
                            • aneta-skarpeta Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 15:29
                              dzieku kulturalne bywa wszędzie, żeby obyte byłotongue_out
                      • berdanka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 28.10.11, 00:57
                        Ależ moje dziecię takowoż jest "kurtularne",mówiąc: Pani Matko, poproszę o upchanie mnie we wózku supersklepu, cobym botków nie musiała niszczyć".
                    • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 20:03
                      Niektórzy lubią i wychowują, ale masz rację, ostatnio to coraz rzadszy przypadek. Za to tych rozbestwionych pępków świata - urodzaj.
                      • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 20:13
                        masz jakis kompleks rolniczy ?
                        • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 14:42
                          Raczej nie, babcia na roli robiła, ale kompleksów nie mam.
                      • gazeta_mi_placi Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 21:29
                        >Niektórzy lubią i wychowują, ale masz rację, ostatnio to coraz rzadszy przypadek. Za to tych rozbestwionych pępków świata - urodzaj.

                        Zgadzam się z Tobą.
                      • 3-mamuska Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 21:34
                        elf1977 napisała:

                        > Niektórzy lubią i wychowują, ale masz rację, ostatnio to coraz rzadszy przypade
                        > k. Za to tych rozbestwionych pępków świata - urodzaj.
                        Dla mnie dziwne jest to ze wyznacznikiem wychowania jest jezdzenie w wozkach sklepowych,wole moje w wozku niz madre mamusie z dziecmi na rowerkach/hulajnogach ,dzieci gnajaych po sklepie ,bo to czesty widok u matek polek.Tak jak siknia pod drzewem dzieci w parkach, bo mamusia uczy chodzenia bez pieluchy.
                        • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 14:46
                          Rany, wszystko to są zachowania niestosowne, jeżdżenie w wózkach to jeden z wielu przykładów. Ja tylko się zastanawiam, dlaczego rzecz oczywista jest pretekstem do takiej dyskusji. Może trudno powiedzieć: tak, robię to z wygody, dla świętego spokoju, żeby dziecko dało mi chwilę odpocząć, choć nie jest to właściwe. A nie: robię to i jestem z tego dumna. Doprawdy, nie ma z czego. Przykład matki z dzieckiem autystycznym jest wyjątkowy, przykład z bliźniakami - możliwy do zrozumienia, w innych przypadkach takie zachowanie jest niestosowne.
                          • lillaj Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 14:55
                            elf1977 napisała:

                            w innych przypadkach takie zachowanie jest niestosowne

                            Widzisz, my o ty wiemy. Cała dyskusja, przynajmniej mój w niej udział, wynika z przekory. Ania_dentystka jest po prostu dla mnie niestrawna. Wystarczy prześledzić wątki, w których się wypowiada. Takiego nadęcia na tym forum jeszcze nie było.
                            • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 14:59
                              Zadęcie zadęciem, widziałam na forum wiele wątków, które np. były tak różowo-lukrowo - milusińskie, że mdłości mnie brały, ale starałam się reagować stosownie, a nie chamsko. A tutaj - od razu ostra jazda...
                              • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 15:10
                                alez reagujesz chamsko i to bardzo

                                a jako ze gimnazjum albo podstawowke pewnie skonczylas
                                to przeczytaj jeszcze raz swoja wypowiedz
                                elf1977 napisała:

                                > To się nie wstydź, zrozum jednak, że dla niektórych to niekulturalne. Wychowuj
                                > swoje dziecko jak masz ochotę, po tym, co piszesz widać, że do ogłady Ci daleko
                                > , więc pewnie dziecko uczysz tego samego...

                                i zastanow sie dlaczego jest bezdennie glupia i wzbudzila moja wesolosc smile
                                masz na to nieograniczona ilosc czasu

                                jako podpowiedz mozesz najpierw przeczytac post napisany przez anie-dentystke
                                forum.gazeta.pl/forum/w,567,130121800,130125376,Re_Dziecko_w_wozku_na_zakupy_.htmlpowodzenia
                            • aneta-skarpeta Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 15:35
                              mysle podobnie
                              mnie ten wątek bawi
                              ja swojemu nie pozwalabym, nie gorszą mnie natomaist dzieci innych z powodu bakterii, bo gorsze są na tym wozku
                              gorszy mnie raczej ze dorosli maja zasyfione rece etc

                              dzieci robią zdecydowanie gorsze rzeczy niz jezdzenie w wozkach
                              natomaist na tyle na ile bywam w sklepach problem ten jest w moich oczach marginalny i nie przeklada sie na stan kultury nastolatkow

                              ale posmiac sie można
                          • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 14:58
                            dlaczego uwazasz ze masz prawo decydowac o tym co jest stosowne a co nie ?
                            i czemu chcesz narzucac innym w jaki sposob maja mowic o wozeniu dzieci w wozkach ?
                            • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 15:02
                              Ja - nie decyduję. Są pewne normy, zasady, może nie słyszałaś, lecz istnieją w mitycznym świecie "tych, którzy przestrzegają reguł". Owszem, Twoja sprawa, możesz sobie wozić swoje dzieciątko do osiemnastki w tym wózku - w gruncie rzeczy mnie to nie interesuje. Natomiast nie wmawiaj, że czarne to białe.
                              • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 15:11
                                i nzowu udowodnilas ze jestes madra inaczej
                                • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 15:12
                                  *znowu
                              • berdanka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 28.10.11, 01:02
                                Zalinkuj ten kodeks praw i kultury rodzicielskiej lub chociaż jakimś tytułem rzuć to se ja biedny rodzic z prowincji poczytam i będę oświecona jak ty.
                                Zawsze lubiłam "mity"
                                • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 28.10.11, 09:02
                                  Wiesz, to się wysysa z mlekiem matki albo z butlą, jak w moim przypadku. Już za późno.
                          • magiczna_marta Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 19:56
                            Wsadzam dziecko do wózka sklepowego od czasu kiedy jakaś pańca zaaferowana swoimi zakupami wjechała w niego wielkim metalowym koszykiem- bo co ją przecież obchodzi jakiś bachor, niech go matka pilnuje (a to że szedł trzymając ręką koszyk to taki nieistotny szczegół)-wystarczy?
                            • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 28.10.11, 09:03
                              Twój bachor, Twoja sprawa. Ludzie, nie da się mieć odmiennego zdania? Ja też swojego pilnuję i muszę stale na niego uważać.
          • gazeta_mi_placi Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 19:57
            Dokładnie. A skoro w lesie są już cztery cudze worki ze śmieciami czemu nie dołożyć piątego swojego prawda? Skoro na osiedlowym skwerku są kupy po innych psach czemu ktoś na sprzątać akurat po swoim skoro inne nie sprzątnięte?
            Przykłady można mnożyć.
            • 3-mamuska Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 21:39
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Dokładnie. A skoro w lesie są już cztery cudze worki ze śmieciami czemu nie doł
              > ożyć piątego swojego prawda? Skoro na osiedlowym skwerku są kupy po innych psac
              > h czemu ktoś na sprzątać akurat po swoim skoro inne nie sprzątnięte?
              > Przykłady można mnożyć.
              >
              Po smieci przyjezdzaja mi pod dom,do tego segreguje smieci juz od ladnych kilku lat.
              Psa nie ma tylko koty ,ktore robia do kuwety i sprzetam te kuwety z dziecmi i mezemtongue_out
            • anetapzn Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 09:51
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Dokładnie. A skoro w lesie są już cztery cudze worki ze śmieciami czemu nie doł
              > ożyć piątego swojego prawda? Skoro na osiedlowym skwerku są kupy po innych psac
              > h czemu ktoś na sprzątać akurat po swoim skoro inne nie sprzątnięte?
              > Przykłady można mnożyć.
              >
              A póżniej ma sie do wszystkich pretensje, tylko nie do siebie. Polskie piekiełko.
          • caroninka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 29.10.11, 12:55
            Nie wiem, co ma normlane podejscie do zycia, z wsadzeniem malego dziecka do wozka. Z moim synem zakupy to istna gehenna. Nawet we dwojke ciezko go upilnowac. W markecie, wiec jesli tylko da sie wsadzic w jakikolwiek sposob do wozka, to jestem szczesliwa. Upychania do wozka dzieci poruszajacych sie samodzielnie, duzych i rozumiejacych, po co jestesmy w sklepie, nie rozumiem i nie popieram, ale co zrobic z takim malym brzdacem wpadajacym z zachwytem w regaly?

            Poza tym, brud z takich butow, to pikus w porownaniu z tym, co przezywa taki karton soku, zanim go wezmiesz do reki z polki sklepowej, a pani pakujaca serek w folie, moze czesto gesto, tez takim bucikom, czystosci pozazdroscic.
        • foro-estupido Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:30
          elf1977 napisała:

          > Rany, a mnie się wydawało oczywiste, że jak wózek jest na zakupy, to dzieciaka
          > się tam nie wkłada. A tu nie dość, że mamuśki ładują pociechy, to jeszcze wyzyw
          > ają przestrzegające norm od "takich panien", złoszczą się i obrażają. Ludzie, p
          > rzecież tak nie powinno być i już. Dziecku trzeba normy wpajać, a nie uczyć od
          > małego, że wszystko mu wolno, bo istnieje i jest nieletnie.


          A wiesz co? Ja nie "ładuję" jak to nazwałaś dziecka w wózek marketowy,bo nawet mojego 4latka wkładam na siedzisko przy tym wózku.
          Ale mnie po prostu ŚMIESZY takie gadanie.
          Bo wiesz jak to mówią?
          U siebie belki nie widzi a u obcego drzazgę zauważywink
          • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:49
            Widzę i u siebie belkę, i u bliźniego. Staram się zachowywać tak, żeby dawać przykład swojej córce, więc mnie nie osądzaj. Nie raz byłam na zakupach, nie raz dziecko mi jęczało i nie wsadzałam go do wózka. Poza tym odpowiedziałam agresywnie, bo zostałam wcześniej obrażona, tylko za to, że stwierdziłam, że wózek jest na zakupy, nie służy innym celom.
            • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:52
              > Poza tym odpowiedziałam agresyw
              > nie, bo zostałam wcześniej obrażona, tylko za to, że stwierdziłam, że wózek jes
              > t na zakupy, nie służy innym celom.

              a w ktorym miejscu ? big_grin
              • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 20:04
                Widać dla Ciebie "mądra inaczej" to komplement, ludzie mają różną wrażliwość.
                • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 20:09
                  po prostu stwierdzenie faktu
                  • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 14:47
                    Widać na egzaminie gimnazjalnym być poległa, bo nie odróżniasz faktu od opinii.
                    • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 15:02
                      rolnicze nawiazania ci sie skonczyly ?

                      serio tak trudno przeczytac cos ze zrozumieniem i pomyslec??
                      mozesz wierze w ciebie
                      postaraj sie
                      • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 15:07
                        Chyba powinno być: "może wierzę w Ciebie" - tego wymaga kultura i gramatyka języka ojczystego. Przeczytałam, co miałam, akurat mam czas na takie bzdety, bo choruję i jestem w domu. Może antybiotyk na mózg mi padł, bo Twej głębi nie dostrzegłam.
                        Nawiązania rolnicze mi się nie skończyły, szkoda jednak tak perły przed wieprze rzucać, zostawię je więc na nowy wątek ( wieprze i ziemia to w kontekście rolniczym, nie do Ciebie).
                        Czytam ze zrozumieniem, uwierz mi, mam w tym sporą praktykę, a że najpierw trzeba mieć co zrozumieć - to inna sprawa.
                        • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 15:16
                          nie bedziesz mi dyktowac jak mam pisac
                          mozesz tupac nozka i sie nawet poplakac

                          moze rzeczywiscie ci antybiotyk szkodzi
                          a moze cos mocniejszego bierzesz
                          stad urojenia
                          • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 18:47
                            Ja nie z tych, co płaczą. To Ty tupiesz nóżką, nawet tego nie widząc. Nie ja (znowu - błąd logiczny) dyktuję Ci, jak pisać, tylko zasady ortografii, gramatyki i kultury. Ale jak widać na Twym przykładzie, pisać każdy może...
    • nutka07 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:34
      Nam sie zdarzylo raz w Ikei, mielismy dwa wozki na trojke dzieci.
      Wlasnie w niemieckiej Ikei pierwszy raz spotkalam sie z jazda dzieci w koszu wozka. Dodam ze byly to duze dzieciaki na oko 12-13 letnie smile
      W sklepach spozywczych nie dopuszczam takiej opcji wlasnie ze wzgledu na jedzenie, ale nie bulwersuja mnie inne dzieci w wozkach.

      Nie wiesz jak traktowane sa towary, ktore kupujesz wiec tego nie przezywasz jak tych dzieciakow rejestrowanych na zakupach smile Te wozki to syf na kolkach, same te raczki ktore sie dotyka, czasami sie lepia tongue_out (chyba z brudu), wkladasz brudne towary, ogladasz cos a potem myjesz odrazu rece? A jak Cie cos na buzi zaswedzi to sie nie podrapiesz? Dziecka nie dotkniesz? smile

      Moja babcia zawsze wszystko przecierala przed wlozeniem do lodowki.

      Mi wytarczy argument, ze wozki nie sa do tego przeznaczone.
      • najma78 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 18:58
        Osobiscie tego nie robie i niezwykle rzadko widuje dzieci w ten sposob wozone. To niebezpieczne i niehigieniczne, te wozki nie sa przeznaczone do przewozenia ludzi, chyba, ze w siedziskach do tego przeznaczonych (max. 15kg), sa tez z podwojnymi siedzeniami i specjalne dla niemowlat czy z miejscem na postawienie fotelika i tylko tak powinno sie przewozic w nich dzieci. 7-8 letnie dzieci w wozkach to nieporozumienie, no ale coz, widocznie niektorzy nie wiedza jak uzytkowac wozki sklepowe. Zdarza sie wink
    • gku25 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 19:03
      Oblizujesz pudełka z twarożkiem i butelki z sokiem??
      • sandrasj Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 19:20
        kurcze... muszę sobie chyba strzelić w łeb, bo w wieku 18 lat, w Ikea, jechałam sobie w wózku... Nie dość że byłam za wielka, to jeszcze brudziłam wózek...
        • gazeta_mi_placi Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 19:59
          W wieku nastoletnim robi się różne głupie rzeczy sprzeczne z normami społecznymi.
    • ania_dentystka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 19:31
      Cóż moge napisać? Każda wypowiedź, która jest nie po mysli emamy staje się natychmiast powodem do agresywnych wypowiedzi. Cóz w sumie zrobiłam? Zauważyłam, że wsadzanie dzieci do wózków, w których wozi sie artykuły spozywcze jest niehigieniczne, nieestetyczne, sprzeczne z przeznaczeniem tychże wózków.
      I zostałam dosłownie zlinczowana, bo emamy nie widza w tym nic złego. Nie widza, bo tak zostały wychowane, to wyniosły z rodzinnych domów. I w zasadzie nie powinno byc ciagu dalszego, ale jest. Jest bo forma, agresja i argumentacja jest na poziomie rynsztoka. Możesz sie nie zgadzac, ale człowiek o elementarnej kulturze inaczej sie zachowuje, inaczej wygłasza swój sprzeciw. Czy jednak można wymagać tu kultury? Mam coraz większe watpliwości. To samo mozna powiedzieć na kilka sposobów- grzecznie, obojetnie agresywnie. Tu przeważa chamstwo, chęć obrażania, agresja. Powtarzam to temat dla socjologa.
      • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 19:41
        ty oczywiscie nie jestes emama
        tylko kim ?
        > I zostałam dosłownie zlinczowana.
        glebokie rany masz?
        karetke wzywac czy od razu karawan ?
        >Nie widza , bo tak zostały wychowane, to wyniosły z rodzinnych domów.
        matka mnie do 18 w wozku wozila
        a jak wozka nie bylo to w koszyku
        i zawsze mialam ublocone adidasy nike tongue_out
        > Jest bo forma, agresja i argumentacja jest na poziomie rynsztoka
        dobrze ze dostrzegasz swoje bledy smile
        to juz cos smile
        • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 20:06
          Dowcipna inaczej - skoncentruj się na samokrytyce (w dowcipnej formie), zobaczymy, jak Ci idzie w drugą stronę.
          • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 20:11
            a po co
            skoro ty jestes nader posciesznym podmiotem smile
            • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 14:50
              Dla mnie to Ty jesteś komiczno - tragicznym przykładem na to, że łatwiej zaatakować, niż napisać coś sensownego. Jednak do Wojewódzkiego Ci troszkę brakuje. Śpij dobrze zanurzona w głębi swego samozadowolenia.
              • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 15:18
                a ja tobie zycze
                milego tkwienia w swiatku wlasnych urojen smile
                • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 18:48
                  Dziękuję, wolę w swoim urojonym, przynajmniej nie zetknę się z Twoim - realnym.
                  • ania_dentystka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 18:54
                    Czarnaalineczka nie rozumie chyba słowa "urojenia" i paru innych. O kulturze nie wspomnę. Smutne jest życie tej czy innej emamy jesli maja tylko takie rozrywki o których wspomina czarna czy aneta. sad
                    • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 19:03
                      ty nie rozumiesz slowa urojenia
                      jak wysmarowujesz ze ktos cie atakuje bo wstydzi sie ze wozi dziecko w wozku
                      to jest wlasnie twoje chore urojenie
                      nie majace nic wspolnego z rzeczywistoscia

                      ale ciesze sie ze znalazlas kolezanke z ktora wzajemne urojenia mozecie pielegnowac
                      • ania_dentystka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 19:10
                        Nie- to Ty nie rozumiesz słowa "urojenia". I choć nieźle znam polski nie podejmuję się uczyć Cię. I może dość dygresji- jaka jestem co mam kogo znam a kogo nie.
                        • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 19:23
                          ty serio jestes takim betonem ze nic do ciebie nie dociera
                          napisalas ze ten kto sie z toba nie zgadza wstydzi sie wsadzania dziecka do wozka

                          wytlumacz mi fantastko co to jest jak nie twoje urojenia ?
                          na jakiej podstawie stwierdzasz ze wkladam dziecko do wozka
                          i sie tego wstydze

                          to sa wlasnie twoje urojenia
      • 3-mamuska Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 21:56
        ania_dentystka napisała:

        > Cóż moge napisać? Każda wypowiedź, która jest nie po mysli emamy staje się naty
        > chmiast powodem do agresywnych wypowiedzi. Cóz w sumie zrobiłam? Zauważyłam, że
        > wsadzanie dzieci do wózków, w których wozi sie artykuły spozywcze jest niehigi
        > eniczne, nieestetyczne, sprzeczne z przeznaczeniem tychże wózków.
        > I zostałam dosłownie zlinczowana, bo emamy nie widza w tym nic złego.
        oj nie rob z siebie meczennicy nikt cie nie zlinczowal, a wyrazil swoje zdanie,a do tego temat ktory juz byl walkowany.

        Nie widza
        > , bo tak zostały wychowane, to wyniosły z rodzinnych domów.
        Oj zle trafilas bo u mnie w miescinie sueprmarket z wozkami otworzyli, gdy mialam z 15-lat i mamusia nie wozila mnie w wozku.

        I w zasadzie nie po
        > winno byc ciagu dalszego, ale jest. Jest bo forma, agresja i argumentacja jest
        > na poziomie rynsztoka. Możesz sie nie zgadzac, ale człowiek o elementarnej kult
        > urze inaczej sie zachowuje, inaczej wygłasza swój sprzeciw. Czy jednak można wy
        > magać tu kultury? Mam coraz większe watpliwości. To samo mozna powiedzieć na k
        > ilka sposobów- grzecznie, obojetnie agresywnie. Tu przeważa chamstwo, chęć obra
        > żania, agresja. Powtarzam to temat dla socjologa.
        oj nie unos sie tak,bo tu jeszcze nie raz dostaniesz po glowie,a to dlatego ze nic bardziej nie drazni kobiet niz wtracanie sie do ich dzieci,w tym mnie.takie czasy.
        Ja robie tak jak mi wygodnie,gdybym miala pewnosc ze te wozki sa czyste i myte codziennie,wycierane to pewnie bym inaczej robila.
        Wiesz ze w Londynie na jednego mieszkanca przypada 4 szczury i myslisz ze gdzie one szukaja jedzenia.
        Ja (na twoim miejscu) to zaczela bym wycierac te wszystkie kubeczki jogurtow, ktore stawiasz na stole.
        A i modlila sie do Boga, zeby wiekszych problemow w zyciu nie miec, niz brudne wozki sklepowe.
        Pozdrawiam.
      • magiczna_marta Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 19:41
        Popłaczesz się już teraz czy jeszcze potrolujesz?
    • madzioreck Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 21:39
      Wiesz co, kiedyś mnie bulwersowało. Ale przemyślałam temat i myślę, że wolę takiego 2-3 latka w wózku na zakupy, nawet w buciorach, niż żeby mi ten dzieciak podleciał pod wózek, dzieci przemieszczają się jak ten koleś z Flasha wink
      Natomiast 8-latek w wózku... cóż, jak się matce czy ojcu chce pchać, to w sumie ich sprawa, nie?
      Kwestia brudu - nie chcesz wiedzieć, co jest na rączkach tych wózków i koszy - sądzę, że brud, piach czy błoto to w porównaniu z tym pan Pikuś wink Nie, żeby mi się ten fakt super podobał, ale świat wokół nas nie jest higieniczny i nie będzie, choćbyśmy się skichali a wózki były odkażane codziennie, więc chyba szkoda nerw smile
    • lineczkaa Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 26.10.11, 22:03
      Moja 6latka czasem w wózku jeździ, bez butów. Buty w mojej podręcznej reisetasche wink
      • emilly4 Mam to w nosie 26.10.11, 22:47
        Dopoki dzieciak nie ma ociekajacych blotem butow- dla mnie luz.
        A swoja droga...te wozki tak czy siak sa brudne! Dla osob wrazliwych, proponuje wziac sobie koszyk podreczny.
        • edelstein Re: Mam to w nosie 26.10.11, 23:35
          Wozek na zakupy,chyba nazwa jest jasna.Chyba,ze w ktoryms sklepie sprzedaja dzieci,gdzie?
          Wozek dziececy z koszem na zakupy sluzy do przewozenia dzieci i zakupow,reszta nie korzystajaca z wozkow moze:
          a)skorzystac z siodelka jesli sie miesci
          b)isc obok wozka
          jesli dziecko (ktore nie jest uposledzone)nie umie zachowac sie w sklepie to to jest wina rodzicow.
          Teraz rozumiem dlaczego w kazdej instrukcji obslugi jest napisane:prosze uzywac produktu zgodnie z przeznaczeniem.Napis wiekszosci ematek dedykowany.Zelazka uzywacie do prostowania wlosow?tez sie datongue_out
          • elf1977 Re: Mam to w nosie 27.10.11, 14:51
            No, proszę, głos rozsądku. Jeden z niewielu.
        • izabellaz1 Re: Mam to w nosie 27.10.11, 10:09
          emilly4 napisała:

          > Dla osob wrazliwych, proponuje
          > wziac sobie koszyk podreczny.

          Wrzuć do takiego swojego 7latka i z nim chodź. Kosz jest na zakupy jak sama nazwa wskazuje.
          • aneta-skarpeta Re: Mam to w nosie 27.10.11, 10:28
            ja sobie tak mysle, poza juz higieną, ze taki 7latek musi strasznie duzo miejsca zajmowac w tym wozku, a gdzie kłaść zakupy?
            • izabellaz1 Re: Mam to w nosie 27.10.11, 10:45
              To znaczy dla mnie w ogóle to ogromne zdziwienie, bo ja wkładałam do siedzenia w wózku dziecko jak miało no jeszcze ze 3 lata, ale teraz ma 6 i byłoby Jej zwyczajnie wstyd siedzieć w wózku smile
        • gazeta_mi_placi Re: Mam to w nosie 27.10.11, 11:22
          Rozumiem, że rzucisz papierek i puszkę po coli na chodnik, jeżeli są tam już inne śmieci, tak?
          Bo czemu miałabyś nie śmiecić w miejscu gdzie i tak ktoś już wcześniej naśmiecił?
    • myelegans Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 03:48
      Ania, ale Ameryki nie odkrylas, wozki sklepowe to najbrudniejsze miejsca na swiecie, przy nich toalety publiczne to szczyt higieny i sterylnosci.
      Zakladaj, ze wszystko co dotknie wozka sklepowego bedzie brudne i tyle.....
      • lillaj Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 09:46
        O ania_dentystka znów wykłada o kulturzesmile I znów ten protekcjonalny, pełen wyższości ton.
        • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 14:53
          Było tutaj więcej protekcjonalnych po stronie przeciwnej. I w dodatku agresywnych.
    • ania_dentystka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 10:22
      Jako założycielka watku miałam wyraźne intencje- zwrócic uwagę na wkładanie dzieci do wózków na zakupy. Zakupy a nie dzieci. I zaczęło się- osobiste, niejednokrotnie chamskie wycieczki , dygresje prowadzące nie wiadomo dokąd. Pytam po co? Chyba tylko dlatego, ze chamska jedna czy druga emama musi w ten sposób poprawic sobie samopoczucie. Musi popisać sie znajomością liczby szczurów przypadających na 1 mieszkańca Londynu itd.
      Tak, wózki są brudne, ale równiez - nie wyłącznie- dzięki temu, że korzysta sę z nich niezgodnie z przeznaczeniem. Tak, w wielu sklepach się kradnie, ale czy to oznacza, że każdy kto tam idzie ma coś ukraść i czuć się usprawiedliwionym? Tak, wielu psiarzy nie sprząta, więc czy pozostali maja tego zaniechać? To samo z segregacją śmieci, rzucaniem papierków na ulicy i setka innych rzeczy.
      • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 10:29
        >I zaczęło się- osobiste, niejednokrotnie chamskie wycieczki , dygresje prowadzące nie wiadomo dokąd. Pytam po co?

        a no wlasnie po co ?
        po co sie tak zachowujesz?
    • mrowkojad2 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 10:23
      Zaraz nam ania_dentystka napisze jeszcze jak to się robi w Ameryce, bo zawsze do tego nawiązuje.
      • ania_dentystka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 10:41
        I po co osobiste wycieczki? Nie możesz się powstrzymać? Lepiej Ci jak je zrobisz? Ulży? Zazdrościsz mi? Porównuję wiele rzeczy ze Stanami bo tam się urodziłam, tam wychowałam, tam chodziłam do szkoły, tam wiele lat mieszkalam, tam często jeżdżę. Mam szerszą optykę.
        • papalaya Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 10:49
          optykę czy d...ę? no bo tam ludzie tacy...szerocy
          • ania_dentystka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 13:54
            A skąd wiesz jak wyglądam? Masz kamerkę czy umiejetność wrózenia z fusów?
          • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 14:54
            No i masz, widać jednak w Ameryce więcej o kulturze mówią. Ktoś coś napisze, może i protekcjonalnie (na początku), a Wy bronicie się od razu chamstwem. Nie każdy tak chce i lubi.
            • aneta-skarpeta Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 15:55
              no tak, w Ameryce kochani to sama arystokracja i kultura osobista
              big_grin
              bez ameryki to nie ma sie szerszej optyki za groszbig_grin

              boszz, ależ wy jesteście rozkoszne

              tylko zastanawiam się, kiedy wreszcie pękniecie z tego swiętego oburzenia i ta szeroka optyka wam pozwoli dostrzec jedna wazną rzecz

              te dziewczyny sobie JAJA robią i podkręcają dyskusję, ponieważ naprawdę poczatkowy post jest napisany w tak nadasanym tonie jakby co drugi 8latek był wożony w wozku, w ubloconych butach

              luz, chill out czy co tam chcecie
              • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 18:50
                Ty też rozkoszna jesteś, ironia jak widzę tylko w Twoim wykonaniu. I co, myślisz, że naprawdę Ameryka mnie tak podnieca? Człowiek dostosowuje się do konwencji.
                • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 18:57
                  malo mnie obchodzi co cie podnieca
                  zato twoje urojenia na temat moich dzieci mnie bardzo ciesza big_grin
                  • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 19:30
                    O Twoich dzieciach nigdzie nie pisałam, nie znam ich, a poza tym, co mnie obchodzą. Pisałam ogólnie, o pewnym typie wychowania dzieci.
                    • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 19:54
                      skleroza czy demencja ???
                      pisalas pod moim postem
                      i wyraznie osobiscie

                      wiec juz chociaz nie przekrecaj
                      sama znajdziesz ten post czy ci zacytowac ?
                • aneta-skarpeta Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 19:03
                  elf1977 napisała:

                  > Ty też rozkoszna jesteś, ironia jak widzę tylko w Twoim wykonaniu. I co, myślis
                  > z, że naprawdę Ameryka mnie tak podnieca? Człowiek dostosowuje się do konwencji
                  > .

                  myślę, ze brakuje Ci dystansu do rozmów forumowychsmile
                  niby taka inteligentna jesteś, a dajesz się podpuszczać jak małe dziecko. I mówię CI to bez cienia złośliwości.
                  • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 19:34
                    Ja się tutaj na inteligentną nie lansuję. Dystans mam, zwróć uwagę, jeśli masz ochotę na to, że sama prawie nie zakładam wątków, rzadko udzielam się w pyskówkach i w zasadzie mało piszę na forum. Zabrałam głos odnośnie tych nieszczęsnych wózków, zresztą, na początku kulturalnie, bo akurat mnie duże dzieci w wózkach zakupowych drażnią. Zostałam nazwana mądrą inaczej, tylko dlatego, że śmiałam zabrać głos.
                    Masz racje, najlepszy dystans, to taki 50 centymetrów od monitora, szkoda życia, idę poczytać.
                    • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 19:57
                      rzecz w tym
                      ze ani kulturalnie
                      ani madrze i dlatego nazwalam cie jak nazwalam
                      i tak w pierwszym poscie umiescilas swoje urojenia
                      na temat moich dzieci big_grin

                      a pozniej zamiast dostrzec glupote ktora napisalas brnelas dalej
                      ku mojej uciesze
                      nie zaprzeczam wink
                      • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 28.10.11, 09:07
                        Nadużywasz słowa "urojenie" i to w złym kontekście. Szkoda pisać, ciężko wracać do początku w tak długim wątku, więc nie będę przypominać, że mój pierwszy post był po prostu normalnie wypowiedzianym zdaniem. Macie jakieś ale do tej autorki wątku, ja jej nie znam, widać za mało przesiaduję na tym przyjemnym forum. Zobaczyłam temat, który mnie zainteresował, wyraziłam swoje zdanie. Bez osobistych wycieczek (na początku). A to, że już swojej opinii nie można napisać. Naprawdę trudno.
                        • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 29.10.11, 10:21
                          twoj pierwszy post skierowany do mnie
                          byl twoja chamska wycieczka do mnie
                          i dlatego nazwalam cie madra inaczej
                          wiec jesli zaczynasz do kogos chamsko( i glupio) nie licz na grzecznosc

                          i nie nie naduzywam slowa urojenie
                          wymyslasz bzdury i mi przypisujesz
                          imoim dzieciom wink

                          do twojego pierwszego postu do kogos innego sie nie odnioslam
                          wiec puknij sie w glowke i nie pisz wiecej jesli nie ogarniasz dyskusji dluzszej niz 5 zdan
                          • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 29.10.11, 17:20
                            Przeczytałam z ciekawości swój pierwszy post i nic chamskiego w nie nie widzę. Ale dobrze, że wiesz lepiej, to oznacza, że jednak wiesz, czym są te urojenia. Z tego co widziałam w innym poście, nie masz dzieci. Tak bardzo się nudzisz, ze musisz udzielać się na tym forum?
              • ania_dentystka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 18:57
                Mnie Ameryka NIE podnieca. Porównuję, bo tam przez kilkanaście lat żyłam, mieszkałam, znam ją, jeżdżę. Inni moga równie dobrze porównywać z Krakowem, Psia Wólką, Paryżem, Genewą czy wioską murzyńską. Miejsc jest dużo na świecie.
                • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 28.10.11, 09:08
                  Nie odnosiłam się do Ciebie, tylko do bezpośredniego ataku na mnie.
        • iwoniaw Może wobec tego z tą szerszą optyką 27.10.11, 10:51
          zechcesz wejść na jakieś amerykańskie forum dla matek i zastanowić się, dlaczego tam atmosfera jest nieco odmienna niż na emamie i jaki to ma związek z nieobecnością tamże osób wypowiadających się w tonie podobnym do twojego.
          • ania_dentystka Re: Może wobec tego z tą szerszą optyką 27.10.11, 13:50
            a może części z Was?
        • lillaj Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 10:51
          Tak, bardzo ci zazdrościmy. Zwłaszcza tej szerszej optyki, która nakazuje ci wciąż osądzać innych, zazwyczaj negatywnie. Szkoda, że ta szersza optyka nie pozwala ci dostrzec twoich wad. Tego nieznośnego protekcjonalizmu przede wszystkim, zarozumialstwa, te twoje szkółkowe wykłady są po prostu do wyrzygu.
          • ania_dentystka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 13:52
            Wyrzygu???? tego słowa nie znam, ale jak widać na emamie sporo sie można nauczyć. Czyżby było one rodem z meliny pijackiej?
            • bea.bea Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 14:01
              To zacznij sie w końcu kochana uczyć ...smile
              • aneta-skarpeta Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 15:56
                big_grinbig_grinbig_grin
            • lillaj Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 14:32
              ania_dentystka napisała:

              > Wyrzygu???? tego słowa nie znam, ale jak widać na emamie sporo sie można nauczy
              > ć. Czyżby było one rodem z meliny pijackiej?

              Tak myślałam, że będziesz święcie oburzonasmile No to już znasz.

              Melina pijacka?
              To ty w ogóle wiesz, że są takie przybytki jak meliny. Nie wierzę.
        • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 10:54
          >Porównuję wiele rzeczy ze Stanami bo tam się urodziłam
          > , tam wychowałam, tam chodziłam do szkoły, tam wiele lat mieszkalam, tam często
          > jeżdżę. Mam szerszą optykę.

          to wiele wyjasnia
          amerykanskie dzieci po prostu nie mieszcza sie do wozkow tongue_out
          • elf1977 Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 14:56
            Powtarzasz się.
    • bea.bea Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 11:56
      e tam smile całowanie krucyfiksu i moczenie rąk w wodzie święconej było bardziej obrzydliwe smile, i włażenie w butach do szatni basenowej i nie mycie rąk po wizycie w kiblu smile
    • aadelina Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 12:23
      Co to są sery w kubeczkach?? Serio nie wiem, zawsze kupowałam w kostce lub w plastrach, niech mnie ktoś oświeci wink
      • ania_dentystka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 13:43
        Białe sery- śmietankowy, smakowy- do smarowania. W kubeczkach. Ale wątek nie jest o serach, jest o obrzydliwych manierach dużej części rodziców.
        • aneta-skarpeta Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 16:00
          raczej o bakteriach i braku manier u dziecismile

          w kotrym sklepie masowo jezdza tak duze dzieci w wozkach?
          • ania_dentystka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 18:59
            Ja widuję przy okazji każdych zakupów w Realu na Ursynowie. Dzieci w róznym wieku- równiez duże.
            • aneta-skarpeta Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 19:08
              ja tez robie zakupy w realu lub leclercu na ursynowie i widze cos innego
              zdarza sie ale problem wg mnie marginalny
              wiecej widze ludzi, ktorzy są brudni, smierdzący, mają brudne rece i dotykaja wozkow i to jest obrzydliwe, bo to są dorosli ludzie, ale CIebie to nie rusza
              • ania_dentystka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 19:12
                A skąd wiesz, że nie rusza? Zwróciłam uwagę na ten konkretny problem. Wsadzanie dzieci do wózków na zakupy. I upieram sie, że jest to co najmniej niewłaściwe. I to z róznych powodów.
                • aneta-skarpeta Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 19:19
                  skoro zalozylas wątek o brudzie z powodu dzieci w wozkach to widocznie dla Ciebie to jest większy problem- wg mojej logiki, bardziej Cie to rusza, w innym przypadku napisalabyc " ludzie, czy moglibyscie sie myć? czy to takie trudne? bylam dzisiaj w realu i widzialam 15 brudnym i smierdzacych ludzi"

                  dla mnie wozenie dzieci w wozkach ma wymiar braku kultury, ale nie brudu

                  dla Ciebie problem brudu gł ( kubeczki od serka), więc CI tlumacze, ze brud z butow kilkorga dzieci w wozkach jest marginalny, bo bakterie na kubeczku od serka masz w przewazającej czesci od zupelnie czegos innego i nie w dzieciach jest problem.
                  bo nawet jak dzieci beda kulturalne i nie beda siedzialy w wozkach to nadal będziesz miała dokładnie taki sam syf na kubeczku od serka i kompletnie nic sie w tym temacie nie zmieni
                  nadal będziesz stawiała brudny kubeczek na stół

                  dlatego dziewczyny sie nabijają.
    • maderta Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 12:27
      Popieram. O ile nie mam nic przeciwko sadzaniu dzieci w tych jak to nazwać, takich "przegródkach" na drobniejsze zakupy (bo zakładam, że docelowo nie zostały one stworzone do wożenia dzieci, mogę się jednak mylić), bo buty zostają wtedy poza koszem i nie mają styczności z jedzeniem, to wsadzanie dziecka do kosza z butami to dla mnie obrzydlistwo i niechlujstwo rodziców.
      • ania_dentystka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 13:49
        Szkoda, że jestesmy w mniejszości. I to ogromnej. A to tłumaczy dlaczego ludzie sa tak do siebie nastawieni, dlaczego na placach zabaw gotuje się od agresji, dlaczego większość nie liczy się z nikim i niczym tylko widzi koniec własnego nosa. A do tego retoryka z rynsztoka ( cóz pewnie wyniesiona z domu) i przemozna chęć aby dopiec bliźniemu. Wtedy adrenalinka się podnosi i samopoczucie lepsze. Zal mi tych emam, że w ten sposób muszą się dowartościowywać. Człowiek normalny ma prawo do swojego zdania ( nie musi inny się z tym zgadzać), ale człowiek o elementarnej kulturze wyraża swój sprzeciw inaczej, ma inne słownictwo, nie robi osobistych wtrętów niezwiązanych z tematem. Pisałam już kilka razy- socjolog miałby sporo do powiedzenia, a i psycholog znalazłby tu coś dla siebie.
        • madziulec Ania... 27.10.11, 14:05
          Ja Ciebie rozumiem.
          Nie toleruje dzieci wozonych w buciorach w wozku na zakupy. Rzygac mi sie chce, gdy pomysle, ze wkladam jakas rzecz, a moze chwilke wczesniej siedzial tam dzieciak, ktory dzien wczesniej wdepnal w psie gowno.

          Niestety u nas rodzice po pierwsze nie ucza dzieci chodzenia (wczoraj widzialam 7-latka w wozku spacerowym), a po drugie pilnowania sie w publicznych miejscach.
          • tosterowa Re: Ania... 27.10.11, 14:20
            Dzieciak to nic, ostatnio widziałam studenta w wózku teskowym, i to pijanego!
          • czarnaalineczka Re: Ania... 27.10.11, 14:39
            a jak lapiesz za raczke wozka to myslisz o tym ze przed toba trzymal ja facet ktory myje sie raz na tydzien i po wyjsciu z toalety nie myje rak ?
            • gazeta_mi_placi Re: Ania... 27.10.11, 15:37
              A Ty w ogóle myjesz ręce? Bo tyle ludzi nie myje jak choćby wspomniany przez Ciebie facet, a skoro tylu ludzi nie myje po co Ty masz myć?
            • madziulec Re: Ania... 27.10.11, 21:31
              Dlatego nosze ze soba paczke mokrych chusteczek. I staram się wycierac rece kiedy tylko sie da.

          • aneta-skarpeta Re: Ania... 27.10.11, 16:02
            > Niestety u nas rodzice po pierwsze nie ucza dzieci chodzenia (wczoraj widzialam
            > 7-latka w wozku spacerowym)


            jak ten 7latek chodzi do szkoły skoro nie został nauczony chodzic?!
            matko najświetsza
            • elf1977 Re: Ania... 27.10.11, 18:51
              Szofer podwozi.
        • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 14:42
          czy ty sie dobrze czujesz?
          piszesz agresywne chamskie pelne jadu posty
          caly czas czynisz kretynskie osobiste wycieczki
          wyobraznia cie ponosi na kazdym kroku

          a innym zarzucasz chamstwo i agresje ???
          masz racje psycholog by mial co robic
          • ania_dentystka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 15:05
            Żaden mój post nie był chamski!
            Jesli tak to zacytuj, albo .....mamy inne pojęcie chamstwa. Żaden mój post nie był pełen jadu. Niektóre były ripostą na własnie chamskie i niegrzeczne wypowiedzi pod moim adresem.
            W watku zwróciłam uwagę na niestosowność wsadzania dzieci do wózków NA ZAKUPY, na zakupy a nie na dzieci. Dzieci, o ile wiem, nie kupuje sie w sklepach.
            Chyba elf1977 napisała, że można sie nie zgadzać. Można napisać, że robię tak, bo mi wygodnie, bo mam w nosie higienę, bo tak lubie itd. Natomiast styl dyskusji, w której wiedziesz prym, jest od dawna rynsztokowy. Po czorta osobiste wtręty- nie możesz bez tego? Nie potrafisz spokojnie powiedziec tego samego? Musisz w ten sposób szukać podniet?
            • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 15:23
              wlaswnie byl chamski
              wszystkie sa
              problem ze tego nie dostrzegasz
              urojen tez w swoich wypowiedziach nie zauwazylas ???
              (przypomne : cos o twierdzeniu ze niby jestes atakowana przez matki ktore wstydza sie wozenia dzieci )

              ja osobiste wtrety czynie ?
              przec iez ty to robisz w kazdym poscie
              kazdy kto ma inne zdanie niz ty jest wg ciebie chamem agresorem
              nie ma kultury i pewnie to przez to ze go matka w wozku wozila wink

              ja pisze spokojnie
              bawi mnie ta dyskusja niesamowicie smile

              to ty masz problem
              ale sama wiesz do kogo sie z nim udac wink
              • ania_dentystka Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 27.10.11, 19:01
                ]Wszystkie czyli ...żadne. I do tego nie rozumiesz słowa "urojenie".
            • 3-mamuska Re: Dziecko w wózku.....na zakupy. 29.10.11, 15:14
              ania_dentystka napisała: Chyba elf1977 napisała, że można sie nie zgadzać. Można napisać, że robię tak,
              > bo mi wygodnie, bo mam w nosie higienę, bo tak lubie itd.
              Ale ja tak robie bo mi wygodnie,zamiast latac za 4-latiem,ktory kladzie sie na polodze i chce isc w inna strone niz ja.Przeciez to chyba oczywiste,ze ktos to robi z wygodny,bo ja sama 5-10 mintu i po zakupach,ktore staram sie ograniczyc do miniumum zwlaszcza z dziecmi.

              Hignieny nie mam w nosie, bo te wozki nie sa czyste ,nikt ich nie myje ,wklada sie do nich towar ktory stoi na polodze,lub warzywa z ziemia,gdzie o zgrozo tez zwierzeta sie zalatwialy.
              W wiekszosci tez sciagam synowi buty i corce tez, jak w drodze wyjatku siedzi chodz jest duza,przed ostatni raz siedziala wieki temu, ale ostatnio siedzial ze 2 tygodnie temu, bo ja glowa bardzo bolala,w szkole ja odebralam z pokoju medycznego,ale cos kupic na objad musialam.Wiec mloda w wozek, 5 minut szybko co najpotrzebniejsze i do domu ,dziecko do lozka i leki.A potem tydzien w domu.

              Natomiast styl dyskus
              > ji, w której wiedziesz prym, jest od dawna rynsztokowy
              A twoj sposob dyskujsji jest taki, ze uwazasz inne matki za glupie i jak one moga o boze,ja jestem najmadrejsza, moje zdanie zawsze musi byc naj wazniejsze, wiec styl wypowiedzi rozni sie tylko slowach.

              O np.taki:
              > W watku zwróciłam uwagę na niestosowność wsadzania dzieci do wózków NA ZAKUPY,
              > na zakupy a nie na dzieci. Dzieci, o ile wiem, nie kupuje sie w sklepach.

              Ja pislam o tych szurach,gdzies slyszalam i mi w pamiec weszlo,swiat nie jest czysciutki,moze zamknij se w domu w szklanej kuli, maseczka i gumewe rekawiczki za raczki jak wychodzisz z domy.
              Poprostu smieszne jest to ze sie czepiasz dzieci w wozkach w sklepie do 18-jezdzic nie beda.
              Sa o wiele gorsze rzeczy ktorych ty nie widzisz a inni robia.
              Ostatnio w supermarkecie poszla kolezanka do toalety i wrocila w szoku,bo babka z dziecmi wysadzila corke do zlewu, bo swierdzila ze toaleta jest brudna,a nie puscila wody nic tylko sobie poszla nie myjac rak,a pani z kabiny wyszla i do tego zlewu raczki umyc,tylko ze kolezanka jej powiedzial co sie stalo to umyla sie w innej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka