kropkacom 13.12.11, 11:05 Jak już tak podniecamy się skandynawskim wychowaniem i "nowinkami" klopik (cóż za wdzięczny nick), to dajmy szerszy upust swoim frustracjom W jakim kraju europejskim nie mogłybyście, za żadne skarby mieszkać? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kikimora78 Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 11:09 we Francji (a mieszkam obecnie w Norwegii i bardzo sobie chwalę ) Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 11:09 Po lekturze książek Szczygła (chociaż bardzo mi się jego książki podobały) chyba jednak w Czechach.I nie jest to wyraz frustracji, po prostu kompletnie "nie moja bajka". Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 11:16 Spokojnie, kościoły tu też są. I co dziwne księża są. Często z Polski nawet i sobie chwalą to poletko niewiernych. A i kopyt nie mamy, a ogonki tylko co poniektórzy. Nie mogłam sobie normalnie darować... Lepiej książek nie czytaj. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 11:24 Cóż, w Czechach byłam przejazdem, znam za to literaturę i Czechy, które pokazał Szczygieł- po prostu nie moje klimaty i tyle; o kopytach, ogonkach itp - nie wspomniałam. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 11:30 Bez przesady. Szczygieł kocha RC w bardzo subiektywny sposób i tak ten kraj przedstawia. Chociaż muszę przyznać, ze czytają na przykład Zrób sobie raj, przedstawił osoby i problemy które mnie tez interesują. A jaką to czeską literaturę znasz, że cie tak odstraszyła? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 11:32 Poza tym, dopóki trochę się pomieszka w danym kraju to zazwyczaj oceniamy go przez pryzmat naszych pragnień i frustracji właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 11:37 Się NIE pomieszka... Odpowiedz Link Zgłoś
sarah_black38 Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 19:49 kropkacom napisała: > A jaką to czeską literaturę z > nasz, że cie tak odstraszyła? Może po lekturze ,,Dobrego wojaka Szwejka" koleżanka się przestraszyła, bo tam lewatywa lekiem na wszystko była . Czechy i Czesi są super ... Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 11:10 Na wschodzie: Ukraina, Rosja, Białoruś. Kiedy byłam na studiach jeździłam tam chętnie, bo miało to dla mnie posmak inności, egzotyki. Teraz już nie mam do tego nerw. Wolę Austrię i Niemcy Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 11:18 Na wschodzie zdecydowanie za zadne skarby, ale tez w Polsce nie chcialabym mieszkac, moze nie tak desperacko, ze za zadne skarby, ale nie wyobrazam sobie i bardzo bym cierpiala. Na Slowacji, w Czechach, w Szwajcarii, Austrii, Portugalii i Hiszpanii, w Niemczech, Wloszech tez raczej nie chcialabym mieszkac no i w Skandynawii, owszem pobyc troche, wakacyjnie, nawet dluzej niz 2 tygodnie, ale nie mieszkac i nie wychowywac dzieci. Najbardziej podoba mi sie w Anglii (nie cale uk) lubie i moglabym zyc w Belgii, Holandii i Francji. Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 11:15 Wszędzie tam gdzie ciągle pada i jest wiecznie zimno. Najlepszy socjal nie wyciągnął by mnie z depresji Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 11:15 >Jak już tak podniecamy się skandynawskim wychowaniem i "nowinkami" klopik (cóż za wdzięczny nick), chyba jednak kolpik Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 11:17 O rany... Dla mnie to klopik Odpowiedz Link Zgłoś
kasia191273 Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 11:19 W Finlandii. Ciemno, zimno, depresyjnie, nuuuuuuuuuda. Niesmaczne jedzenie. Małe, nieciekawe miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_dentystka Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 13:09 Kwestia gustu. Byłam jakiś czas temu w Helsinkach. Podobało mi się. Kolega mieszka i pracuje na dalekiej północy. Wcale nie jest tam aż tak nudno. Odpowiedz Link Zgłoś
aniorek Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 15.12.11, 13:43 kasia191273 napisała: > W Finlandii. Ciemno, zimno, depresyjnie, nuuuuuuuuuda. Niesmaczne jedzenie. Mał > e, nieciekawe miasta. O, nie zgodze sie. Ja tu mieszkam od prawie 5 lat i nie zamienie na inny kraj, za zadne skarby. A mieszkalam wczesniej w trzech innych krajach, wiec mam porownanie. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 14.12.11, 09:17 Mondowi, KLOPIK - po prostu KLOPIK. Kropka ma rację! Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 11:28 Ja bym nie mogla w Skandynawii chociaz nie wiem jak sie tam mieszka ale wiem, ze klimat by mi na pewno nie podszedl. W Polsce zimno sprawialo mi fizyczny dotkliwy bol, nawet we Wloszech cierpie zima. Mysle, ze przyjelabym sie na wyspach brytyjskich mimo klimatu. No i jeszcze za wschodnia granica Pl bym nie chciala. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 11:31 Za wschodnią granicą. Mogłabym bez problemu w Skandynawii, lubię chłodny klimat. Odpowiedz Link Zgłoś
thorgalla Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 11:52 Mieszkam w Skandynawii i nie narzekam,choć rzeczywiście pogoda mogłaby być lepsza. Co do tematu to na pewno nie w krajach bałkańskich i byłych republikach radzieckich. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 11:57 W krajach gdzie o wadze pisma decyduje pieczatka, a w ekstremum waznosci - wyszszosc okraglej pieczatki nad kwadratowa Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui wyzszosc mialo byc 13.12.11, 12:06 hanalui napisała: > waznosci - wyszszosc okraglej Odpowiedz Link Zgłoś
a-ronka Kolpik pierdoło:) 13.12.11, 12:01 a odpowiadając-Francja bo nie lubię ich języka i jedzenia. A te ich damesy mnie smieszą ( mam na mysli garsoneczki,bereciki,szpileczki-kaczuszki) Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Kolpik pierdoło:) 13.12.11, 12:23 Oj tam, oj tam... Że pierdoła Polska język być trudna język Odpowiedz Link Zgłoś
tosterowa Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 12:08 Nie chciałabym na wschodzie Europy, ani na południu - Włochy, Grecja, Hiszpania - nie moje klimaty. Mogłabym mieszkać w Niemczech, Skandynawii, Finlandii, Islandii, ostatecznie W.B. Wolę, jak jest chłodniej Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Wszędzie bym mogła, choć podejrzewam, że 13.12.11, 12:27 na Węgrzech czy w Finlandii albo Estonii męczyłaby mnie bariera językowa i nie wiem, czy szybciej bym się zaczęła porozumiewać czy popadła we frustrację kompletną. Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: Wszędzie bym mogła, choć podejrzewam, że 13.12.11, 12:46 na wschodzie i na północy też, za zimno w Niemczech też, uprzedzenia mam na Słowacji, j.w. za to mogę mieszkać w Portugalii, Hiszpanii, Austrii, na Węgrzech, Danii, Anglii, nawet w Czechach Odpowiedz Link Zgłoś
aniorek Re: Wszędzie bym mogła, choć podejrzewam, że 15.12.11, 13:45 iwoniaw napisała: > na Węgrzech czy w Finlandii albo Estonii męczyłaby mnie bariera językowa i nie > wiem, czy szybciej bym się zaczęła porozumiewać czy popadła we frustrację kompl > etną. W Finlandii prawie wszyscy mowia po angielsku, nawet mocno starsi ludzie i kilkuletnie dzieci. Zanim nauczylam sie finskiego, nie odnotowalam zadnych problemow z porozumiewaniem sie po angielsku, lacznie z wizytami u lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Wszędzie bym mogła, choć podejrzewam, że 15.12.11, 16:25 Skoro tak, to tylko lepiej, poziom stresu z tą całą Europą niższy, niż się spodziewałam Odpowiedz Link Zgłoś
hawa.etc Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 12:49 W Szwecji i Norwegii. To znaczy mogłabym mieszkać, gdybym w dniu przyjazdu znała termin wyjazdu (np. roczny, czy dwuletni kontrakt). Wiele rzeczy sobie cenię w Skandynawii, jednak system społecznej kontroli jest męczący i zupełnie nie odpowiada moim potrzebom. Dzieci również nie chciałabym tam wychowywać. Chociaż np. na podległych Danii Wyspach Owczych już mogłabym mieszkać, bo wydają się być bardziej "swojskie" i chyba mają pewien dystans do reszty Skandynawii. Tylko klimat trudny. Nie wyobrażam sobie za bardzo życia za wschodnią granicą. Może w dużych miastach, z zapewnioną pracą... Nie miałabym na pewno problemu z Moskwą, to świetne miasto. Poza tym nie toleruję upałów, więc Grecja, Hiszpania etc. odpadają Odpowiedz Link Zgłoś
zabulin Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 12:57 Wszędzie bym mogla mieszkać, ale w niewielu krajach bym chciała. Uwielbiam Włochy. Mogłabym tam mieszkac na stałe. Uwielbiam tam być, uwielbiam włoski język, włoską kuchnię, wszystko to co we Włoszech przezylam kiedyś No, ale mąż tu ma firmę, tu się zakorzeniamy coraz bardziej, a gdy syn rozpocznie szkołę, to juz pewnie się będę migac od zmian. Wybitnie nie chciałabym mieszkać w Niemczech , Austrii. (sam język mnie drażni niemożebnie) oraz na Wyspach (jawią mi się jako zamglone, wilgotne i jakieś takie mdłe). Odpowiedz Link Zgłoś
joxanna Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 13:05 jak tak się dobrze zastanowiłam - to chyba tylko w Polsce. pozostałe kraje są dla mnie stworzone (Francja), albo inspirujące przynajmniej na jakiś czas. Ale mieszkam w Polsce i dobrze mi tu Ale myślę tu o takim planowanym 2-3 letnim wyjeździe, typu kontrakt, gdzie nie muszę szukać pracy, byt jakoś tam zapewniony, nie na całe życie. A na całe życie? Nie chciałoby mi się na Bałkany - fajne na jakiś czas. I w ogóle te kraje, gdzie stosunki osobiste są ważniejsze, niż prawo i własne osiągnięcia. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_dentystka Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 13:07 Bardzo dziwne pytanie. Ja mogłaby mieszkać w każdym kraju, w którym miałabym pracę, w którym mieszkaliby moi bliscy lub w każdej chwili mogli przyjechać. Jak mieszka się naprawdę można stwierdzić mieszkając jakiś czas w określonym miejscu. Obiegowe opinie nie zawsze są prawdziwe. Lubię pruską dyscyplinę, skandynawskie ( zwłaszcza duńskie) klimaty, bardzo podoba mi się Estonia, dobrze czuję się w Szkocji, nieźle we Francji, ale Paryż mnie nie poraża, zachwyca Moskwa, ale z drugiej strony przytłacza, odpowiada mi szwajcarski porządek, interesuje Grecja, ale trochę mi tam za gorąco, podobnie Włochy, mało znam Hiszpanię- jedynie jako turystka kurortów więc się nie wypowiadam. Niewiele mogę powiedzieć o Bałkanach, Rumunii i Bułgarii. Drażni mnie turecki bałagan, ale zachwycają niektóre miasta. Chyba nie chciałabym mieszkać w Londynie, Paryżu, Pradze.....nie chciałabym, ale nie nie mogłabym. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 13:10 Łotwa i w ogóle kraje bałtyckie. płasko, niebywale ciężka kuchnia, ludzie bardzo zdystansowani - no i zimno. nie chciałabym też za bardzo w Wielkiej Brytanii, bo już tam mieszkałam i mi się nie podobało na weekend mogę pojechać, na stałe raczej bym nie wróciła. Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 13:17 W Niemczech. Nie mam żadnych uprzedzeń ale jezyk mnie "boli" Za to chyba jako jedyna bardzo bym chciała mieszkac na wschodzie. w Rosji ( marzę o tym ! ) albo na Białorusi. Najbardziej to w Grodnie. Zresztą z Grodna do mojego rodzinnego miasta to rzut beretem. Oj tak w Grodnie albo Moskwie Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 13:58 Z czystej wygody mentalno-administracyjnej pewnie by sie bylo ciezko przystosowac do zycia w krajach wciaz powoli ukladajacych sobie demokracje (z wiekszym lub mniejszym sukcesem) czy majacych jakies niebotyczne poziomy korupcji wiec pewnie troche bym sie meczyla na Ukrainie, w Bialorusi, Albanii, krajach bylej Jugoslawii, Bulgarii, Rumunii, pewnie i Turcji, na Wegrzech ... Ale ja jestem rozpuszczona wieloma latami zycia w kraju wielonarodowym/wielokulturowym i na europejskie gimnastyki w temacie "obcy/inni" patrze z zupelnie innej perspektywy. Odpowiedz Link Zgłoś
mordaprostaczka Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 14:09 "> W Niemczech. Nie mam żadnych uprzedzeń ale jezyk mnie "boli"" to jest właśnie uprzedzenie. tak myślę. Język nie boli sam z siebie. "Ból" wobec niemieckiego jest wyssany z filmową propagandą, z edukacją, kulturą. Rozumiem Cię bo mam tak samo. Jak słyszę Niemców na ulicy, to myślę: co za głośne chamy, mogliby trochę ciszej się zachowywać, gnojki, napadali na świat a teraz jeszcze drą ryja. cóż, żeby być przeciw stereotypom, trzeba sobie zdac z nich sprawę. ale czy warto do końca być przeciw? wielu Polaków nie lubi niemieckiego. wyssali to z czterema pancernymi i innymi. nie okłamujmy sie. Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 14:11 No właśnie nie rozumiesz. I zupełnie nie mogę podpisać się pod tym co napisałeś/ łaś. Niemiecki to jedyny jezyk,któego próbowałam się nauczyć i się nie nauczyłam. Dlatego mnie "boli" i dlatego nie mogłąbym mie4szkać w ich kraju. no bo jak bez znajomości języka? Odpowiedz Link Zgłoś
mordaprostaczka Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 15:18 Dziękuję za wyjaśnienie. Może faktycznie nie zrozumiałem/łam. Niemniej, nurtuję mię pytanię: skoro nie jesteś analfabeta językowy - dlaczego właśnie z niemieckim była trudność? Język jak język, słówka, reguły i wyjątki. Jak znasz angielski, niemiecki egzotyczny za bardzo nie jest. A jednak trudność była. Czyż nie tak może się przejawiać u ludzi kulturalnych uprzedzenie? Nie, że chciałbym/łabym Ci coś wmawiać, to Ty wiesz najlepiej. Ja po prostu zaciekawiony/na, stalem/łam się dociekliwy/wa Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 15:25 Niemiecki to po prostu nie jest język dla mnie. Jest za twardy. I tak samo jest ze szwedzkim . Twardy język,którego pojąc nie potrafię. Ale za to staro-cerkiewno-słowiańskim potrafię mówić, pisać i czytać bez problemu. A nie wiele osób może się tym pochwalić. Nie mam talentu do niemieckiego. Bozia mi pożałowała w tym temacie za to szczodrze obdarowała w zdolnościach do mówienia czy pisania w językach miękkich. I uprzedzeń nie ma w ogóle. bo co to za uprzedzenie, że nie pojadę mieszkać do niemiec skoro nie potrafię nauczyć się ich języka? czy to, że nie mówię po japońsku oznacza, że jestem uprzedzona? a no nie wręcz przeciwnie . Tak samo z niemcami. nie mówię w ich języku,mówić nie będę. Odpowiedz Link Zgłoś
mordaprostaczka Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 15:30 jednym Bozia dala talent do niemieckiego, innym nie. i tak sprawdza się boski plan, kto ma mieć uprzedzenia, a kto nie Odpowiedz Link Zgłoś
goodnightmoon Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 21:41 Oj tam, talent ... posiedzieć na pupie, nauczyć się słówek i reguł. Ot i cała Boska pomoc Chociaż tak piszę, a sama nieraz płakałam nad książką ... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 15:29 >Może faktycznie nie zrozumiałem/łam. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 15:40 A dla mnie jezyk niemiecki jest po prostu brzydki. Ma nieladne brzmienie i tyle. Nie wiem po co sie tu doszukiwac drugiego dna. Tak samo jak nie podoba mi sie brzmienie dialektow polnocnowloskich, zwlaszcza dialektu regionu w ktorym ja mieszkam. I predzej sie po chinsku naucze. A ludzi bardzo lubie i nawet dobrze mi sie zyje wiec nie o uprzedzenia tu chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
my-alena Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 17:05 franczii napisała: > A dla mnie jezyk niemiecki jest po prostu brzydki. Ma nieladne brzmienie i tyle > . > Nie wiem po co sie tu doszukiwac drugiego dna. Też tak kiedyś mówiłam , ba nawet mówiłam, że w życiu się niemieckiego uczyć nie będę No i mieszkam sobie teraz w DE, używam języka codziennie i .... przestałam słyszeć, że brzydki. Podejrzewam, że dotknęłoby to każdego, kto mieszkałby tutaj, tzn. przestałby słyszeć, że to brzydki język. Dodatkowo jeszcze napiszę, że dla obcokrajowców polski brzmi brzydko - jest twardy i głośny. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 18:09 Dla tych obcokrajowcow, ktorych ja znam polski jest szeleszczacy ale nie brzydki. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 19:08 W językach każdy prawie ma piętę achillesową - jedne wchodzą gładko, drugie nie chcą wejść za nic. Włoskiego uczyłam się tak, jakbym sobie przypominała coś, co znałam w dzieciństwie i zapomniałam - przeczuwałam formy czasowników nieregularnych na przykład. Do francuskiego zabierałam się parokrotnie, ze skutkiem zbliżonym do zerowego. Nie wchodzi mi. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia191273 niemiecki 13.12.11, 14:42 zabawne z tym niemieckim nie dziwię się, że 'bolał' moją babcię, która przeżyła wojnę, a nawet obóz koncentracyjny ale skąd uprzedzenia w młodym pokoleniu? toż to piękny język! Mieszkam w Holandii, a od czasu, kiedy mówię po niderlandzku pokochałam niemiecki))) Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: niemiecki 13.12.11, 14:57 Piękno rzecz względna. Dla mnie niemiecki jest brzydki, w dodatku nie umiem się go nauczyć A, co gorsza, z racji zainteresowań muszę się nim jakoś tam posługiwać. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: niemiecki 13.12.11, 17:11 Cytatangazetka napisała: > Piękno rzecz względna. I zmienna. Kiedyś tak samo, jak większość ludzi nie cierpiałam niemieckiego. Kiedy pierwszy raz usłyszałam Rammstein w radiu, gdzieś w drugiej połowie lat 90-tych, pomyślałam "muzyka fajna, ale ten niemiecki... fuj". Kilka lat później coś mi się poprzestawiało w głowie, niemiecki uwielbiam, uczę się go dla własnej przyjemności, mówiących płynnie po niemiecku słucham z zachwytem. Kwestia zmiany nastawienia, otwarcia głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: niemiecki 13.12.11, 20:30 No toż ja mam nawet sygnał przychodzenia smsa po niemiecku Bawarsku, dobra. Niemieckiego nadal nie lubię, ale cholerna Bundesliga mnie zmusza, żebym jednak trochę go lubiła. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia191273 Re: niemiecki 13.12.11, 21:04 u mnie nastąpiło to samo kiedyś be, a potem- jak poznałam niderlandzki- nagle niemiecki zaczął mi brzmieć tak pięknie, szlachetnie no a już 'Król olch' w oryginale- odlot) Odpowiedz Link Zgłoś
donkaczka Re: niemiecki 14.12.11, 09:00 niemiecki jest bardzo przyjemny, wcale nie twardy, wrecz od tych zmiekczanych spolglosek to sie czasem popluc mozna, chociaz pocharkac tez czasem trzeba ale tez niemieckiego nie lubilam, mialam w podstawowce, plus wpajana niechec zmienilo sie jak tu zamieszkalam, teraz jezyk ten bardzo lubie, jest logiczny, mily dla ucha, ucze sie bez przykrosci Odpowiedz Link Zgłoś
donkaczka Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 14:05 coz, biorac pod uwage, ze kiedys za zadne skarby nie chcialam do niemiec, a teraz uwazam je za naprawde przyjemny do mieszkania kraj - nie mam zdania chyba skandynawia, bo zimno chyba francja ale zarzekac sie nie bede za to bardzo chetnie do azji bym wybyla Odpowiedz Link Zgłoś
malchance901 Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 14:10 W Bośni bo niewyobrażalnie zacofana, Islandii bo trochę tam za zimno i za ciemno, aczkolwiek Finlandią bym nie wzgardziła - pół roku tam mieszkałam i wspominam z nostalgią. Wydaje mi się że ciężko byłoby mi się przekonać do niektórych z demoludów, ale nie będę spekulować bo niewiele podróżowałam Europie wschodniej. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 14:58 Na Białorusi. W krajach b. Jugosławii też niechętnie. We Włoszech. Najchętniej to w GB albo w Szwecji. Odpowiedz Link Zgłoś
xxe-lka Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 15:01 W Bułgarii/Rumunii niekoniecznie W Grecji (chociaż kocham ten kraj) Irlandia/Szkocja - pogoda by mnie chyba zabiła, Islandia chyba też nie jak to się bardziej zastanawiam gdzie bym mogła mieszkać Odpowiedz Link Zgłoś
ceide.fields Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 15:12 Skandynawii - kiepski klimat, kiepska kuchnia, drożyzna, brak alkoholu (Szwecja) , zimna architektura, zimni ludzie, nadmierna ingerencja państwa Czechach & Słowacji - nudno, wyludnione ulice wczesnym popołudniem, małomiasteczkowość i zapyzialość Niemczech, Austrii - język i mentalność Jak dla mnie to pasują Włochy, Francja, Chorwacja, Hiszpania, także Ukraina, biednie ale swojsko Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 15:08 W krajach byłego ZSRR - z wyjątkiem Estonii. Na Malcie ze względu na jeszcze bardziej regulujący życie katolicyzm (tak, tak, da się bardziej). Nie wiem czemu, ale przeraża mnie Austria. Niby schludna, czysta, porządna, bogata, ale o ile mogłabym i chciała mieszkać w Szwajcarii, to w Austrii już nie. Wiem, siła stereotypu, nie każdy to Hitler czy Fritzl, czy Prokopil, w Polsce też są świry i patologie, ale mimo wszystko mam wrażenie, że Austria to dziwny kraj. W Grecji - tam chyba mają jeszcze większy burdel niż my w Polsce. OK, antyczne zabytki, kolebka naszej kultury, ale jakoś myśląc o Grecji mam przed oczami niewykończone domy, kiczowate hotele i wszechobecny bałagan. Reszta bardzo chętnie, zwłaszcza Norwegia i Węgry. Najlepiej na zmianę: w lecie Norwegia, w zimie Węgry Odpowiedz Link Zgłoś
xyxzza Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 17:15 ira_07 napisała: > Na Malcie ze względu na jeszcze ba > rdziej regulujący życie katolicyzm (tak, tak, da się bardziej). > Prawda, da się bardziej ... ale to się powooooolutkuuuu zmienia. Chociaż raczej zajmie to dłużej niż jedno pokolenie. Z drugiej strony są tu rzeczy, które przeszkadzają mi bardziej niż ewentualny wpływ kościoła. Ja nie mogłabym mieszkać w Finlandii i w ogóle w Skandynawii chyba, ze względu na klimat. W krajach byłego ZSRR też nie, wystarczająco wkurza mnie burdel w Polsce. Na południu jest mi ok, jak już mam żyć w bordello to przynajmniej w lepszym klimacie. Odpowiedz Link Zgłoś
xyxzza Re: Malta 13.12.11, 21:22 kasia191273 napisała: > napiszcie coś więcej o tym Kościele... > > polecam na przykład fragmenty artykułuTekst linka, ewentualnie bezpośrednio art. 2 konstytucji Malty. W sumie łatwiej byłoby odpowiedzieć na konkretne pytania, bo nie wiem czy "poczęstować" Cię czymś poważniejszym czy raczej serią anegdotek z życia codziennego, ukazujących jak potężny jest wpływ kościoła katolickiego na życie Maltańczyków. Odpowiedz Link Zgłoś
xyxzza Re: Malta 13.12.11, 21:52 kasia191273 napisała: > serią anegdotek, please > > Na Malcie do tego roku nie istniała możliwość cywilnych rozwodów. Przeprowadzono referendum poprzedzone burzliwą debatą, zarówno w środowiskach politycznych jak i wśród ludności. Debata w stacji państwowej TVM. Z jednej strony siedzą zwolennicy z drugiej przeciwnicy. Po środku naturalnej wielkości figura Jezusa, jako członek dyskusji. W najpopularniejszym dzienniku Times of Malta jednym z działów obok wieści z kraju czy zagranicy i wiadomości sportowych jest dział wiadomości religijnych. Oprócz ewangelii na dziś możesz się dowiedzieć np. o rozkładzie zajęć jego ekscelencji arcybiskupa. Sporo osób zamieszcza komentarze mocno religijnej treści. Przypominam, że cały czas jest to świecki dziennik. Zwyczajem jest zamieszczanie pod ogłoszeniem o narodzinach dziecka formułki "Deo gratias et Mariae" Słynne Festa Maltija czyli hucznie obchodzone święta patronów każdej po kolei miejscowości (często więcej niż raz w roku) też związane są ściśle z kościołem. Organizowanie procesji zaczyna się dużo wcześniej, wzięcie w niej udziału ( w kostiumie z epoki) jest sporym zaszczytem. Ludzie darują swój czas i niemałe pieniądze na ten cel. W jednej z miejscowości jest zwyczaj licytacji - 4 zwycięzców ma prawo ponieść figurę (naturalnej wielkości) w procesji. Santa Elena w Birkirkarze ma buty z czystego srebra i jest obwieszona prawdziwą biżuterią, a nie jest "najbogatszą' figurą. Znane są historie księży, którzy skłaniali umierających ludzi do zapisywania całego majątku dla kościoła (obiecując za to pewne niebo) i nie jest to urban legend ani komedia z cyklu Black Adder. i ja tak mogę jeszcze dłuuuugo.. a jak już zacznę o tzw. M.U.S.E.U.M czyli stowarzyszeniu doktryny chrześcijańskiej to w ogóle .... no i radju Marija też mają. Odpowiedz Link Zgłoś
donkaczka Re: Malta 14.12.11, 09:03 ja tez poprosze wiecej i jak tu mowic, ze forum nie ksztalci pojecia nie mialam, jak tam sprawy wygladaja Odpowiedz Link Zgłoś
xyxzza Re: Malta 14.12.11, 14:46 donkaczka napisała: > ja tez poprosze wiecej > i jak tu mowic, ze forum nie ksztalci > pojecia nie mialam, jak tam sprawy wygladaja No większość osób nie wie. Sama jeszcze kilka lat temu wiedziałam, że coś takiego jak Malta istnieje, że stolica to La Valletta (swoją drogą nazwa nielogiczna, jak mówią sami Maltańczycy) i że na kurs angielskiego można pojechać. Tamtejsza rzeczywistość jest kompletnie inna niż moje jakiekolwiek wyobrażenia. W sumie mogłabym długo na ten temat, zwłaszcza, że mam ciągłe porównanie, bo tak jakby ciągle jeszcze "w rozkroku" jestem - trochę tu, trochę tam. Odpowiedz Link Zgłoś
miliwati Re: Malta 15.12.11, 11:17 xyxzza napisała: > No większość osób nie wie. Sama jeszcze kilka lat temu wiedziałam, że coś takie > go jak Malta istnieje, że stolica to La Valletta (swoją drogą nazwa nielogiczna A czemu nielogiczna? Odpowiedz Link Zgłoś
xyxzza Re: Malta 15.12.11, 12:34 miliwati napisała: > xyxzza napisała: > > > No większość osób nie wie. Sama jeszcze kilka lat temu wiedziałam, że coś > takie > > go jak Malta istnieje, że stolica to La Valletta (swoją drogą nazwa nielo > giczna > > A czemu nielogiczna? No tak mówią. Chodzi im o pisownię. Wielki mistrz, od którego nazwiska utworzono nazwę miasta nazywał się Jean de la Valette, przez jedno "l" i "e" na końcu. Nazwa miasta to Valletta przez dwa "l" i z "a" na końcu. Niektórzy Maltańczycy widzą w tym niespójność, choć właściwie przez te kilkaset lat mieli czas się przyzwyczaić. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: W jakim kraju europejskim nie mogłybyście... 13.12.11, 15:12 Za mało bywałam w Europie, by mieć ugruntowany osąd. Na pewno nie w Szwecji, bo ciężko się nawiązuje kontakty. Wspaniale czułam się we Włoszech - gdybym miała emigrować, to nad Morze Śródziemne - klimat, kuchnia, wyluzowani ludzie i swojski bałagan. Odpowiedz Link Zgłoś