Dodaj do ulubionych

Przedszkolanka poniżała nagie dziecko

13.12.11, 22:19
wiadomosci.wp.pl/title,Szok-w-przedszkolu-opiekunka-smiala-sie-z-nagiego-dziecka,wid,14080124,wiadomosc.html

no nienormalne babsko,
biedna ta dziewczynka!
Obserwuj wątek
    • sanrio Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 13.12.11, 22:33
      kretynka do kwadratu. Biedna malutkasad
    • wimperga Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 13.12.11, 22:37
      Czytałam o tej sprawie rano w Życiu Warszawy i miałam spieprzony humor przez większość dnia albowiem zdałam sobie sprawę, że gdyby chodziło o moje dziecko pobiłabym babę bez względu na konsekwencje.
      • ma.ma.hu Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 13.12.11, 22:43
        O tym samym pomyślałam po przeczytaniu tego artykułu na wp.

        • nastoletnia-mama Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 15.12.11, 14:34
          Przecież niedawno było głośno o podobnym przypadku... Myślałam, że ciągle chodzi o to samo, a jednak to o czym innym mowa. Straszne, że są takie nauczycielki... Dziwi mnie ten nasz cały system oświaty, to że młode dziewczyny, z zapałem, pomysłami i chęcią do pracy z dziećmi, po ukończonych studiach nie mają szans na pracę w zawodzie, ponieważ starsze nauczycielki muszą jakoś się dokulać do emerytury i jeszcze ten wiek emerytalny chcą podnieść. Niby mówi się, że pedagogiczne studia najłatwiejsze, że potem po tych 5 latach każdy może zostać sobie nauczycielem, nawet bez pasji i powołania, wystarczy tylko że wykuje teorię, zda egzaminy i jakoś zaliczy praktykę, a pracę napisze ktoś za pieniądze. Ale powiem Wam, że ja będąc właśnie na takim kierunku, wracam ze szkoły z głową pełną pomysłów, idei, wartości. Wykładowcy (od metodyki najbardziej) świetnie przekazują to jak należy postępować, jak dziecko i jego uczucia są ważne, że to my musimy pokazać dziecku otaczający go świat, wyjść na spacer, wsłuchać się w szum liści, głosy ptaków, bawić się, słuchać, rozmawiać.Czuję, że mam przed sobą misję, że chcę coś naprawić, zmienić... A potem jeśli dostanę się gdzieś do pracy nastąpi zderzenie moich marzeń z szarą rzeczywistością... Nie każda młoda nauczycielka jest w stanie zachować swój zapał i walczyć z innymi, starszymi "koleżnkami" z pokoju nauczycielskiego w imię wartości jakie wyniosła ze studiów... Zawsze gdy czytam o takich wydarzeniach to zastanawiam się, czy może takie nauczycielki uczyły się czegoś innego niż ja...
          I nie mogę dojść do tego co ma w głowie baba, wystawiająca nagie dziecko na widok całej grupy, co musi czuć ta dziewczynka i inne dzieciaki...
          Gdybym ja była na miejscu tej matki to chyba bym wpadła w taką furię, że nie dałabym sobie zamknąć drzwi przed nosem, chyba bym rozszarpała jej ciuchy...
          Tragedia, powinni jej zakazać wykonywania zawodu...
    • woman-in-the-city Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 13.12.11, 22:59
      Wierzyć się nie chce.. Żal mi tego dziecka ogromnie, konsekwencje takiego upokorzenia mogą być koszmarne.
    • owianka Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 13.12.11, 23:14
      Koszmar. Pewnie się teraz dowiemy, że wcale tak nie było i matka źle zrozumiała.

      Jak się tak zastanowić, to każdemu z nas i każdemu z naszych dzieci mogło się coś podobnego przytrafić w przedszkolu, i nigdy się o tym nie dowiemy.
      • anorektycznazdzira Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 15.12.11, 21:17
        Ależ oczywiście. Jak mojej córce jedna przylała to też "nic takiego się nie zdarzyło".
        Bardzo trudno udowodnić takie rzeczy, dorośli zawsze zakładają, że dzieci konfabulują albo źle zrozumiały a tam najwyraźniej innych świadków nie było.
    • nangaparbat3 Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 13.12.11, 23:24
      Cóż, ta pani chyba nie powinna pracować z dziećmi, jakoś nie wierzę, że przestanie je upokarzać, w ten sposób czy inny.
      Powinna oprócz tego ponieść karę za stosowanie przemocy.
      Dziewczynka przeżyła traumę, pewnie przezyły ją takze dzieci będące świadkami tej sceny.
      Sama nie jestem w stanie wyobrazić sobie tego co się stało, mam jakąś blokadę, bo to jest zbyt straszne - plus myśl, że może to nie pierwszy raz, tylko tym razem weszła matka.
      W każdym razie publiczne upokarzania w szkołach nie jest wcale rzadkością - pewnie że nie chodzi o dzieci tak malutkie, ani nie stoją przed grupą nago, ale zdarza się - i jest w znacznej mierze akceptowane. To wiem. A co się dzieje w przedszkolach, żłobkach? Słyszałam opowieści (wiarygodne) o straszeniu dzieci przez personel (np. do dwuletniej dziewczynki: A jak mama po ciebie nie przyjdzie - zresztą podobnie straszone było inne dziecko w innym przedszkolu). od straszenia do upokorzenia zaskakująco blisko jest.
      • czar_bajry Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 13.12.11, 23:31
        A mnie się w to wierzyć nie chce, w obecnych czasach gdy każdy opiekun zastanawia się 4x zanim zastosuje wobec dziecka karę ( nie o cielesnych piszę) to zaistniała sytuacja wygląda na mocno naciąganą.
        W przedszkolu w biały dzień..., wypchnięcie matki za drzwi ... i cała reszta.... nie wierzę.
        • owianka Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 13.12.11, 23:40
          Tego typu chore umysły naprawdę istnieją. Podobna sprawa już była nie tak dawno temu:
          wiadomosci.wp.pl/title,Za-kare-rozebrala-przedszkolaka-przed-dziecmi,wid,12721804,wiadomosc.html


      • ma.ma.hu Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 14.12.11, 02:30
        Niestety takie upokorzenia pamięta się długo.
        Mnie przed laty nauczycielka też nieładnie potraktowała (no nie aż tak !!!). Żadnej nauczycielki nie pamiętam tak jak jej. Wiem co to znaczy upokorzyć. Nigdy nie byłam typem wrażliwca, a jednak upokorzenie jakoś wewnęrznie boli. Takie dziecko będzie to na pewno długo pamiętać.

        Nauczyciele mają różne praktyki. Jak sobie nie radzą nie powinni ośmieszać, ale jednak nadal jeszcze jest grupa, która tak robisad Kuratorium zamiast robić zapowiedziane wizyty powinno ruszych du* i odwiedzać placówki by wyelimimować takie sytuacje.
        • paliwodaj Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 14.12.11, 02:40
          mam nadzieje ze stanie przed sadem, poniesie konsekwencje , od rana tez mysle o tym biednym dziecku. Kurcze nauczyciele przedszkolni czy szkolni powinni byc w jakis sposob testowani, sprawdzani czy nadaja sie do tego zawodu, tak co jakis czas
          • h2so4_pl Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 15.12.11, 12:23
            A jeśli okaże się, że mama Wiktorii mocno przesadziła, żeby nie powiedzieć skłamała? Czy poniesie za to konsekwencje? Czy stanie przed sądem? Czy odszczeka publiczne zniesławienie? Co prawda nie ma tu nazwiska, ale przy odrobinie trudu można zidentyfikować nauczycielkę.
            Co się stanie gdy prawda nie będzie juz taka jednoznaczna?
    • przeciwcialo Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 14.12.11, 08:17
      Ta kobieta bezwzglednie powinna stracic prawo do pracy z dziecmi.
      Pobiłabym babe bez wzgledu na konsekwencje prawne gdyby chodziło o moje dziecko.
    • lilka69 czyzby to bylo p-le panstwowe? 14.12.11, 08:51
      z prywatnego wylecialaby w tej samej chwili kiedy to zrobila.
      • ktosinny0 Re: czyzby to bylo p-le panstwowe? 14.12.11, 09:04
        Moze bym i odpowiadała przed policją za pobicie ale ne pewno bym to zrobiła gdyby to chodziło o moje dziecko..kretynka jedna powinni ja zamknąc w psychiatryku skoro sobie ze stresem nie radzi
      • azjaodkuchni Re: czyzby to bylo p-le panstwowe? 14.12.11, 15:02
        Lilka nie wierz ślepo w to, że prywatne lepsze... Moje dziecko też zostało upokorzone w prywatnej zerówce. Powiedziało mi o tym próbowałam wyjaśnić pani się wyparła. Twierdząc , że dziecko zmyśla, bo to taki wiek. Ja przeciw niej miałam jedynie słowa mojego dziecka..Sprawa przyschła pani odeszła z innych powodów my zmieniliśmy szkołę i co i moje dziecko pamięta to do dziś ... sad
        Dziś bardziej broniłabym dziecka.

        azjaodkuchni.blogspot.com/
      • iza232 [...] 14.12.11, 15:58
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • myga iza232 14.12.11, 16:31
          za agresje kosz. Lecz sie, kobieto.
      • czar_bajry Re: czyzby to bylo p-le panstwowe? 14.12.11, 23:28
        Muszę Cię rozczarować- prywatnetongue_out
        • lilka69 czar bajry 15.12.11, 19:56
          a skad wiesz? ja tylko wiem, ze z pragi polnoc
    • kozica111 Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 14.12.11, 09:12
      Nie wierzę w cała sytuację, uważam ze jest mocno podbarwiona przez matkę która zapewne miała konflikt z nauczycielką wskazującą na niesamodzielność dziecka. Już samo gnanie codziennie do przedszkola by ubierać dziecko wskazuje na jakaś patologie istniejących tam stosunków tylko nie wiadomo kto miała w głowie bardziej narąbane.
      • mamaemmy OJP... 14.12.11, 09:24
        Masakra..;/
        Ja tą sprawę potraktowalam jak powrót do mojego przedszkola..;/
        A więc pierwszy dzień moj jako 2,5 latki w przedszkolu.Mama zapisala mnie w srodku roku(beznadziejny pomysl,ale tak wlasnie konczyl jej sie wychowawczy)
        Byłam przerazona i plakalam,polecialam do łazienki,aby plakać.A pani wychowawczyni zawolała tam wszystkie dzieci i smiała sie ze mnie i kazala to robić dzieciom,żeby pokazywały mnie palcami i śpiewały BEKSA LALALA POJECHAŁA DO SZPITALA..Mieli niezły ubaw..
        Myślę,że gdybym nie umiala sie ubierac sama-zrobiłaby to samo co tej dziewczynce;/bo to te same metody.
        Tak,że wierze w te historie,bo podobna przezyłam.
        Acha-mam dziś 30 lat więcej niz wtedy-a pamietam wszystko,każdy szczegół tamtego wydarzenia.

        A co do tego wydarzenia. Tą Szmate postawilabym nagą na rynku,żeby tak wszyscy ja np przez godzinę wyszydzali i smiali się z niej.
        I niech placi za terapie malej(która i tak nic nie da,bo ta Wiktoria nigdy tego nie zapomni;/)
        i za prywatne przedszkole.
        • myga Re: OJP... 14.12.11, 16:39
          > Tak,że wierze w te historie,bo podobna przezyłam.
          --------
          Stara jestem, ale pamietam takie numery w moim przedszkolu. Pani w ten sposob karala niegrzeczne dzieci, na lezakowaniu rozbierala chlopczyka do naga i zabierala wszystko, czym mogl by sie przykryc. Pamietam, jak bardzo mu wspolczulam, ja mam traume, a co musial czuc ten chlopczyk? Ale to, ze takie rzeczy dzieja sie tu i teraz, to mnie naprawde szokuje.
          • mamaemmy Re: OJP... 14.12.11, 16:56
            Ja tez pamietam ..oj wiele akcji,które dotyczyły innych dzieci m.in bicie nagich dzieci w lazience-teraz byłby prokurator na nastepny dzień.Najlepsze jest to,że teraz to przedszkole jest jednym z lepszych..hahaha...
            Ale mozna sie teraz posilkowac hasłami"to były inne czasy".
            W przedszkolu nie radzilam sobie-przeciwko takiemu(złemu)postępowaniu.Byłam za mała.
            Zmieniło sie to juz w podstawówce.
            No i Emme do przedszkola dałam dopiero-gdy umiala mówić,gdyż balam się powtórzenia sytuacji(mimo,że zapisałam ja do innego przedszkola)


            Historia małej Emmy Marii
        • h2so4_pl Re: OJP... 15.12.11, 11:19
          A jeśli sprawa wyglądała inaczej? Jeśli nauczycielka ( zwana przez Ciebie "SZmatą") zachowała się inaczej, a konflikt, który miała z nią pani Joanna spowodował, że naopowiadała niestworzonych historii? Jeżeli stosowne instytucje i władze oświatowe "pod publiczkę" podejma decyzję krzywdzącą nauczycielkę ( wyrzucenie z zawodu itd) i PÓŹNIEJ okaże się, że dały się podpuścić? Co wtedy? Czy nauczycielka dostanie zadośćuczynienie? Od kogo? Czy z pieniędzy podatnika ( czyli także moich)? Czy będzie się użerać w sądzie z p. Joanną ( płacąc za adwokata)? Czy p. Joanna poniesie konsekwencje zniesławienia? Bardzo dużo tych "czy?????".
    • jowita771 Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 14.12.11, 09:34
      Mam nadzieję, że wobec tej pani zostanie zastosowana ta ostatnia kara. To dorosła osoba z ukształtowanym charakterem, jeśli jest zdolna do poniżania dziecka, to się nie zmieni. Następnym razem by się tylko pilnowała, żeby nikt nie zobaczył.
      • hanka20074 Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 14.12.11, 09:38
        Brak słów.
        • krejzimama Łatwo wydawać wyroki 14.12.11, 09:41
          Mając sprawę pokazaną tylko i wyłącznie z jednego subiektywnego punktu widzenia.
          W takich wątkach wychodzi na wierzch prostactwo wielu tu piszących. Czują się mocne w swoim stadzie i pokazują prawdziwą twarz.
          • kocio_007 Jako osoba dość porywcza... 14.12.11, 11:44
            ... złapałabym przedszkolankę za kudły i wytargała porządnie, pokazując dzieciom, co może spotkać osobę, która wyśmiewa się z innych.
            • milinili Re: Jako osoba dość porywcza... 15.12.11, 20:48
              kocio zrobiłabym dokładnie to samo
          • iwles Re: Łatwo wydawać wyroki 14.12.11, 13:00

            z czystej ciekawości zapytam: jak sytuacja wg ciebie mogła wyglądać z drugiej strony ?
            • krejzimama Re: Łatwo wydawać wyroki 14.12.11, 13:13
              Nie wiem. Nie było mnie tam.
              • donkaczka Re: Łatwo wydawać wyroki 14.12.11, 13:26
                czyli nie wierzysz w nic, czego nie widzialas na wlasne oczy?
                jak sobie wiec w zyciu radzisz?
                • a.va Re: Łatwo wydawać wyroki 14.12.11, 15:48
                  Nie chcę bronić tej kobiety, ale pojawiły się już wypowiedzi innych osób, które tam były, że cała sytuacja wyglądała inaczej. Dziecko było nagie, bo się zsikało i czekało, aż druga pani przyniesie z szatni drugie ubranko na zmianę. Nie wiem, jak było, powtarzam, że nie chcę jej bronić, ale może poczekajcie z wydawaniem wyroków, aż będzie więcej wiadomo...
                  • imasumak Re: Łatwo wydawać wyroki 14.12.11, 17:16
                    I z tego powodu, że się zsikało, należało je wyśmiewać i upokarzać?
                  • a.va Re: Łatwo wydawać wyroki 14.12.11, 17:22
                    A skąd wiesz, czy było wyśmiewane? Znamy tylko relację mamy. Nie twierdzę, że mama kłamie albo że jest przewrażliwiona i odebrała jako wyśmiewanie coś, co nim nie było, ale przecież nie można wykluczyć, że sytuacja wyglądała inaczej. I dlatego do czasu, aż sprawa nie zostanie wyjaśniona, należy, moim zdaniem, zachować trochę umiaru w komentarzach.
                    • nangaparbat3 Re: Łatwo wydawać wyroki 14.12.11, 19:17
                      Wiesz co - gdyby pani przedszkolanka zrobiła co do niej należy: o zsikane trzyletnie dziecko zadbała, pocieszyła, że nic się takiego nie stało, postarała się, żeby dziecko czekało na suche ubranko w poczuciu bezpieczeństwa, matka raczej nie robiłaby afery - czyż nie?
                      • a.va Re: Łatwo wydawać wyroki 14.12.11, 20:05
                        Nie wiem, Nanga, po prostu nie wiem. Ludzie bywają różni, matki też. A skoro nie wiem, to psów na kobiecie wieszać nie będę.
                        • aromat_jabola Re: Łatwo wydawać wyroki 15.12.11, 11:13
                          a.va napisała:

                          > A skoro nie wiem, to psów na kobiecie wieszać nie będę.

                          Słusznie A.va, bo banda zacietrzewionych ćwierćmózgów skutecznie robi to za Ciebie! wink
                  • nanuk24 Re: Łatwo wydawać wyroki 14.12.11, 20:04
                    Ale zaraz. toalet nie ma? jak nie toaleta, to zabrac dziecko w ustronne miejsce.
                    jak pani podpaska przecieknie, to idzie do toalety czy tez sie w sali przebiera?
                    • lykaena Re: Łatwo wydawać wyroki 14.12.11, 21:45
                      10/10.

                      Ja pamiętam z przedszkola- zerówki jak raz się zmoczyłam w majtki, a później dzień w dzień słyszałam " Kasia zlałaś się już ?" "Powiedz jak się zlejesz" "Chodź pójdziemy zmienić gacie"
                      "Sucho masz"
                      To było upokorzenie, które pamiętam do dziś.
                      Tak mnie babsko zgnębiło, że myślałam, że do tego jednego siku w majtki się wstyd przyznać i nic rodzicom nie powiedziałam.
    • mstrzalka Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 14.12.11, 16:10
      Czytałam o tym wczoraj i pierwsze co na myśl mi przyszło to to, że nie jestem za przemocą ale nie wiem co bym kobiecie zrobiła gdyby tak potraktowała mojego syna.
      Pojawiaja się głosy, że dziewczynka stała nago bo sie zsikała i pani szła po jej ubranko na zmiane. Jaka dziewczynka sika tak, żeby sie zasikać cała??? Jeśli juz potrafi tak, to powinna byc przebrana w toalecie a nie przy całej grupie. Uważam, że pani mooocno się zapomniała w swoim wykonywaniu obowiązków i mam nadzieję, że poniesie konsekwencje.
      • mamaemmy Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 14.12.11, 16:17
        mstrzalka napisała:

        iaja się głosy, że dziewczynka stała nago bo sie zsikała i pani szła po je
        > j ubranko na zmiane.


        Tiaaa.Oczywiscie,zaraz ta kobiet napisze,że uwielbiala mala Wiktorię i w ogole zrobi wszystko aby sie wybielić.
        Niech dziękuje Bogu na kolanach-nawet jak jest ateistką-że nie trafila na moje dziecko.
        Oj,pożalowalaby ,że w ogole sie urodziła.

        Jaka dziewczynka sika tak, żeby sie zasikać cała??? Jeśli
        > juz potrafi tak, to powinna byc przebrana w toalecie a nie przy całej grupie

        No raczej.To chyba nie ulega wątpilwosci.
        Cholera,gdybym nie trafiła jako 2,5 latka na taka samą sukę wlasnie,moze mialabym jakieś watpliwosci..ale nie..to było takie same dzialanie,te same metody wychowawcze.
        Dla przestrogi-powinna byc ukarana bardzo ostro,nie tylko wywaleniem z pracy .
        • krejzimama Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 14.12.11, 16:51
          > Cholera,gdybym nie trafiła jako 2,5 latka na taka samą sukę
          Idą święta, pojednaj się z matką.
          • gazeta_mi_placi Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 14.12.11, 16:54
            big_grin
          • mamaemmy Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 14.12.11, 17:07
            krejzimama napisał:

            > > Cholera,gdybym nie trafiła jako 2,5 latka na taka samą sukę
            > Idą święta, pojednaj się z matką.


            ee tam,lepiej będzie jak znajdę tamta moja sukę i sie z nia rozprawię(no może niekoniecznie ja osobiście tongue_out ) -sprawiedliwosci stanie sie zadość,a może moja trauma się zmniejszy big_grin
    • gazeta_mi_placi Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 14.12.11, 16:34
      Współczuję współczesnym przedszkolankom, dostają kasę nieadekwatną kompletnie do ponoszonej odpowiedzialności i użerania się ze współczesnymi rozpuszczony bachorami i jeszcze gorszymi rodzicami.
      • mamaemmy Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 14.12.11, 16:46
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Współczuję współczesnym przedszkolankom, dostają kasę nieadekwatną kompletnie d
        > o ponoszonej odpowiedzialności i użerania się ze współczesnymi rozpuszczony bac
        > horami i jeszcze gorszymi rodzicami.

        hmmm.. nikt chyba tam nie pracuje za karę
        • gazeta_mi_placi Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 14.12.11, 16:54
          Ja uważam, że wszystkie osoby z bardzo odpowiedzialną stresującą pracą za to pensją typu "grosze" pracują za karę.
          • mamaemmy Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 14.12.11, 17:02
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Ja uważam, że wszystkie osoby z bardzo odpowiedzialną stresującą pracą za to pe
            > nsją typu "grosze" pracują za karę.

            Z jednej strony masz racje-ale kazdy może iśc pracowac jako opiekunka do dziecka,wykwalifikowana niania- w Warszawie może taka niania zarabiac naprawdę kilkakrotnosc pensji przedszkolanki.
            Ta kretynka z tamtego artykułu ma za soba 25 lat pracy a więc juz chyba wypalila sie w tym zawodzie.
            W pewnych sytuacjach jestem za linczem.

            Z drugiej strony-jesli ktos jest h...owym pracownikiem za 2 tysiace to myslisz ze stanie się idealnym za 6 tysiecy?Bardzo w to watpie.
            • gazeta_mi_placi Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 14.12.11, 17:22
              Kasa motywuje, chcesz tego czy nie.
              Poza tym nawet dobry pracownik gdy dostanie wyższą pensję będzie jeszcze lepszy i np. bardziej cierpliwy do podopiecznych bo nie będzie się zadręczał myślą czy znowu nie starczy do 1-szego. Będzie czuł się bardziej doceniony.
              Poza tym lepiej odżywiony pracownik (a na dobre jedzenie też konieczna jest kasa) to pracownik wydajniejszy, z większą odpornością, zatem mniej biorący wolnego itp.
              • aagnes Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 14.12.11, 19:54
                Moim zdaniem pieniadze tu nie maja nic do rzeczy -to po prostu jakies zwyrodniale babsko, ktore upokarza male dziecko w ten sposob - i co? patrzyla zadowolona, ze taka jest fajna, silna, usmiala sie przy tym, poprawila sobie humor?? nawet jakby pracowala za kare to cos takiego jest niedopuszczalne. Po prostu moralnosc tej pani to dno kompletne. naprawde mam nadzieje, ze zostanie przykladnie ukarana, a inne panie, ktore to przeczytaja, z podobnymi zapedami pomysla sto razy zanim zrobia cos rownie obrzydliwego
              • wjw2 Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 15.12.11, 11:08
                Śnij dalej idealisto.......
      • iza232 Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 14.12.11, 17:19
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Współczuję współczesnym przedszkolankom, dostają kasę nieadekwatną kompletnie d
        > o ponoszonej odpowiedzialności i użerania się ze współczesnymi rozpuszczony bac
        > horami i jeszcze gorszymi rodzicami.

        święta racja....
        • chipsi Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 15.12.11, 11:36
          za232 napisała:

          > gazeta_mi_placi napisała:
          >
          > > Współczuję współczesnym przedszkolankom, dostają kasę nieadekwatną komple
          > tnie d
          > > o ponoszonej odpowiedzialności i użerania się ze współczesnymi rozpuszczo
          > ny bac
          > > horami i jeszcze gorszymi rodzicami.
          >
          > święta racja....

          Du.a tam! Jak ja bym napisała że mi mało płacą (nie pracuję w oświacie) a się użeram z klientami to byście mi napisały że się lenię , że sama sobie taką pracę wybrałam i dlaczego nie poszukam sobie lepiej płatnej.
      • malpa_w_amarantowym Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 15.12.11, 00:53
        Nie cierpię cudzych rozpuszczonych bachorów, a jeszcze bardziej ich nawiedzonych rodziców. Nie strawiłabym dostawania kasy nieadekwatnej do ponoszonej odpowiedzialności smile Dlatego NIGDY, PRZENIGDY nie zostanę przedszkolanką, opiekunką do dzieci itp, itd. Dorosła, "wykształcona" pani ma wybór i zamiast użerać się z rozwydrzonymi bachorami może iść na kasę do marketu lub znaleźć sobie sponsora. Tyle tylko, że ani klient w markecie, ani sponsor nie dadzą sobą pomiatać i swoich praw dojdą, a "rozwydrzonego bachora" można zgnoić bezkarnie big_grin i wrócić do domciu z poczuciem triumfu, bo się wyżyłam, zamiast z poczuciem klęski, że ktoś sobie odreagował dzienny stresik na mnie.
    • aquuaa komentarz pod artykulem 14.12.11, 18:10
      cytuje:

      Matka była na początku oburzona, że Pani nie chce z nią rozmawiać, tylko zajmuje się dziećmi, a gdy nauczycielka poprosiła ją, żeby wyszła, bo musi się zająć dziećmi i nie może z nią teraz rozmawiać, to ta matka zaczęła nagle krzyczeć że ją nauczycielka bije. Patrzyłam na nią jak na wariatkę. W klasie widziałam jej córeczkę, która zsiusiała się na leżakowaniu i stała w majteczkach i podkoszulce czekając na drugą panią, która od razu poszła po ubranka suche dla niej (mama zostawiła ubranka w szatni). I tak naprawdę, to matka poleciała zchisteryzowana do Dyrektora, że nauczyciel na nią napadł, ona miała gdzieś, że jej córeczka kolejny raz zsiusiała się na leżakowaniu, nawet nie chciała podejść do niej i ją przebrać tylko od razu wyzywanie nauczyciela, tak najlepiej. A potem zadzowniła do gazety i powiedziała, że córka stała naga. To w koncu co się działo wg tej matki? Pytają rodzice, którzy widzieli to wydarzenie
      _______________

      No i ciekawe co jest prawda a co fikcja....
      • gazeta_mi_placi Re: komentarz pod artykulem 14.12.11, 20:27
        Też jestem ciekawa jaka jest prawda, na "słowo" uwierzyłabym matce może z 20 lat temu gdy nie było tylu histeryczek, rozpuszczonych bachorów i roszczeniowych wydelikaconych (niestety tylko na punkcie własnego dziecka) mamusiek z byle pierdołą lecących do gazety.
      • przeciwcialo Re: komentarz pod artykulem 15.12.11, 08:54
        Hmmm... Te wersje też brałam pod uwage.
    • edelstein Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 14.12.11, 18:29
      Niektore ematki cierpia na brak pamieci,jeszcze niedawno same wysmiewaly sie z nie umiejacych sie ubrac i rozebrac trzylatkow,oraz tych ktore sie mocza.Nazywaly niedorajdami,nieprzystosowanymi do zycia,itd. Przedszkolanka podzielala wasze zdanie z innych watkowtongue_out
    • duch_mariana Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 14.12.11, 22:54
      Po pierwszym artykule byłem skłonny uwierzyć w wersję matki Wiktorii. Ale pojawiają się co i raz jakieś nieścisłości, więc trzeba wziąć poprawkę. No bo raz matka twierdzi, że Wiktoria była naga, potem że była w samej koszulce, ale bez majtek. To w końcu nago, czy w koszulce? Matka twierdzi,że została wypchnięta za drzwi, inni rodzice, że tak nie było. Moim zdaniem to matka jest przewrażliwiona i ma skłonności do pieniactwa, oprócz tego była skonfliktowana z tą wychowawczynią. Wychowawczyni po 25 latach pracy podchodzi do dzieci z takimi emocjami jak stary policjant do wypadku drogowego. Oprócz tego pamięta stare "dobre" czasy, kiedy to wystarczyło szczeniakowi złoić dupę, żeby się bał nawet pisnąć bez pozwolenia i chętnie by takie metody zastosowała. Wiktoria zsikała się we śnie, więc wychowawczyni zdjęła jej zasikane majtki. Ponieważ kobiety w czasie pracy zazwyczaj generują chaos, więc było ubieranie dzieci w pośpiechu, Wiktoria nie umiała sama się ubrać, płakała, wychowawczyni coś tam jej powiedziała nieprzyjemnego, weszła matka, zaczęła się kłótnia, matka opisała to w prasie, prasa brukowa chętnie podejmuje takie tematy, a redaktorek zrobi z igły widły, żeby było bardziej dramatycznie i poczytnie. Najlepiej by było gdyby mamuśka zamiast się awanturować, nauczyła Wiktorię podstawowych czynności i posłała ją do przedszkola dopiero kiedy będzie na to gotowa. Na razie Wiktoria nadaje się do żłobka. Wychowawczyni jak nie rozumie, że dzieci się ani nie bije, ani nie poniża, to powinna zająć się czymś innym, albo się dostosować do współczesnych zasad pracy z dziećmi i podejścia do nich. A prasa niech się lepiej zajmie sobotnio - niedzielnym targowiskiem na tej samej Namysłowskiej, bo tylko pełno śmieci, zniszczony trawnik, zastawiona cała ulica łącznie z przystankami i piesi łażący jak krowy po pastwisku i nie widzący nadjeżdżającego autobusu. Przy tej samej Namysłowskiej jest też basen kryty i odkryty. Odkryty kolejny rok jest nieczynny, niszczeje, kilkuhektarowy teren leży odłogiem i nikt z tym nic nie robi. Niech się prasa tym zainteresuje.
    • dag_dag Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 15.12.11, 01:31
      Trudno mi uwierzyć, żeby nauczycielka (w dzisiejszych czasach) tak się zachowała. Poza tym wpadałam na to zdarzenie kilkakrotnie dzisiaj, w różnej prasie, czytałam też komentarze innych rodziców z tego przedszkola - mam wrażenie, że matka zrobiła coś z niczego. Jeśli, niestety, mam rację, to tym bardziej żal dziewczynki sad
      • sabka22 Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 15.12.11, 09:38
        Sory ale jak dziecko stoi nago i sika pod siebie to twierdzisz że matka wymyśla????oszalałaś.
        Współczuję dziecku naprawdę,ryczeć mi się chciało jak słuchałam o tym w DDTVN...sama jestem mamą przedszkolaków i nie wyobrażam sobie tego.
        • ziarenko-piasku Nie wierzę;) 15.12.11, 10:36
          Problem polega na tym, ze znamy jedna stronę medalu...Druga dopiero pomału się odkrywa i wygląda na to, ze matka ma fantazjęsmile
          A prawda jest taka, ze wiele dzieci dzis jest rozpuszczonych i niewychowanych-rodzice uważają, ze to nauczyciel ma ubierać dziecko!

          A sytuacja z mojego przedszkola - bardzo niesforny 3 latek zamiast choćby siedzieć na leżaku, gdy większość dzieci śpi - biega, skacze, budzi dzieci, szturcha, wrzeszczy, zero posłuchu! Po chwili wpada na pomysł i się rozbiera z pidżamki i postanawia radośnie, że teraz pobiega nago (rzeczy swoje rzuca gdzie popadnie) Nauczycelka przywołuje go do siebie ale on nie słucha, podchodzi więc, chwyta za rękę-mały się wierzga. N-lka prosi by choc usiadł na leżaku, nawet proponuje cicha zabawę na leżaku, chłopiec odmawia, stoi obok leżaka, trzymany za rekę i radośnie skacze jak szalony, nago oczywiście. Próby ubrania nie dają rezultatu...
          No i co...wyobraź sobie, ze teraz wchodzisz do sali i co widzisz? leć do gazety...droga wolnawink

          Sorry...ale wychowywać własnych dzieci większość nie potrafiwink

          Ps. Opisana sytuacja to nic nadzwyczajnego w wykonaniu tego chłopca, ma za uszami lepsze "kwiatki"
          • butterfly_33 Re: Nie wierzę;) 15.12.11, 10:45
            słyszałam o tej sprawie wczoraj w "Dzień dobry TVN" Dla mnie to niewyobrażalna sytuacja.

            Nawet nie chcę myslec co przezyło to dziecko.

            Ta kobieta powinna teraz sama rozebrać się do naga prze grupą rodziców.

            Też mam 3 letnie dziecko, kóre nie zawsze chce się samo ubierać. Ludzie, gdzie ta kobieta ma rozum. dla mnie podchodzi to pod molestowanie.

            Nie wiem jak bym się zachowała w takiej sytuacji, ale nie zaprzeczam, ze bym chyba tej kobiecie nie przywaliła solidnie nie patrząc na konsekwencje. sad

            wypowiadała sie psycholog na ten temat i powiedziała, ze łatwiej zapomniec tabliczke mnożenia niz takie emocjonalne wydarzeniesad
            • h2so4_pl Re: Nie wierzę;) 15.12.11, 11:06
              Nim wydamy wyrok , nim odsądzimy od czci i wiary przedszkolankę dobrze by było poznać relację świadków i drugiej strony. Nawet w sądzie największy zbrodniarz ma prawo do obrony i przedstawienia własnych racji.
              Nie popieram poniżania kogokolwiek.
              Tym nie mniej dzieci potrafią być upiorne, a wychowanie bezstresowe robi swoje.
              Może kamera w przedszkolach rozwiewałaby wątpliwości? Chociaż z drugiej strony nie pochwalam "big brothera".
              Czasem jednak zbyt pochopnie wydaje się opinie.
        • foro-estupido Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 15.12.11, 11:22
          sabka22 napisała:

          > Sory ale jak dziecko stoi nago i sika pod siebie to twierdzisz że matka wymyśla
          > ????oszalałaś.
          > Współczuję dziecku naprawdę,ryczeć mi się chciało jak słuchałam o tym w DDTVN..
          > .sama jestem mamą przedszkolaków i nie wyobrażam sobie tego.

          No tak...bo jak było w DDTVN to MUSI to byc prawdą....wink
          Swoją drogą.Nie wiem komu wierzyc,ale żeby robic taki rumor w mediach?Ja pewnie zyebała bym panią od stóp do głów,ale czy polazała bym z tym do prasy?Nie bardzo.
        • dag_dag Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 15.12.11, 11:35
          Nie rozumiem dlaczego piszesz do mnie w tak nieuprzejmy sposób...
          • ziarenko-piasku ... 15.12.11, 11:38
            Ale szczekają...a niektóre takie jakby wściekłewink
          • foro-estupido Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 15.12.11, 12:00
            pisałam do sabka 22,chyba,że to też ty i "jedziesz" z dwóch kontwink
            Ale" ekskjuzmi" gdzie tu nieprzyjemnie coś napisałam?
            • dag_dag Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 15.12.11, 12:55
              Hej, ja również pisałam do sabka22, podłączyłam się pod jej post, nie ma związku z Tobą...
    • lelija05 Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 15.12.11, 11:47
      Z tego co wyczytałam, to ta pani już wcześniej robiła awantury, było czuć od niej alkohol, a sam ten incydent wg opinii innych rodziców wyglądał zupełnie inaczej.
      Moją pierwszą reakcją było oburzenie, ale czasami warto zaczekać z osądem.
      W przypadku chłopca, na którego krzyczała matka, też wszyscy rzucili się na matkę, ja też, a potem okazało się, że to tatunio się znęcał nad rodziną, a dziecku było dobrze z mamą.
    • aquuaa Sprobujmy zwizualizowac 15.12.11, 11:53
      ok - sprobujmy sobie wyobrazic.

      Mam informacje, ze dziecko czesto sie moczy na lezakowaniu. Przychodze po lezakowaniu (tu jest mi ciezko z wizualizacja bo po lezakowaniu dzieci maja podwieczorek i przychodzilam po jedzeniu, no ale przypuscmy ze chce sprawdzic co jest na rzeczy z tym siusianiem).
      Zalozmy, ze nie palam miloscia do pani przedszkolanki - po prostu.

      Wchodze do sali i widze jak przedszkolanka siedzi na krzesle a moje dziecko stoi na srodku sali bez majtek i placze. Zniewaza moje dziecko... hmmm ... ze jest ulomna? Jakos trudno temu dac wiare ale dobra. Zniewaza wiec moje dziecko slowami: znow sie posiusialas - jestes jakas ulomna?!

      A wiec dalej - co robie? Olewam wlasne placzace dziecko, stojace na srodku bez majtek i napieram na przedszkolanke jak czolg w obecnosci innych przedszkolakow. Urzadzam karczemna awanture. Przedszkolanka wyprasza mnie z sali a ja (dalej olewam moje placzace dziecko) i lece do dyrekcji.

      Zdaje sie, ze jestem jakas niezrownowazona....
      ____________________________

      Otoz jak swiat swiatem - dorosle sprawy zalatwia sie miedzy doroslymi a w krytycznej chwili skupiamy sie na tym co najwazniejsze. Czy najwazniejszym bylo opier..lic przedszkolanke w danej chwili? Jesli dla tej mamy TAK - to je nie mam wiecej pytan.

    • angela10086 Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 15.12.11, 12:11
      jesli sytuacja bylaby taka jaka opisuje matka, czyli: widzac moje dziecko rozebrane, sikajace pod ciebie ze stresu i szydzaca z niego nauczycielke- pewnie nie zapanowalabym nad soba. Wydrapalabym jej oczy na poczatek. Ale podreslam tylko i wylacznie wtedy kiedy byłoby to ewidentne, bo przeciez relacji z drugiej strony nie znamy.
      • aquuaa Re: zastanow sie 15.12.11, 12:38
        angela10086 napisała:
        > jesli sytuacja bylaby taka jaka opisuje matka, czyli: widzac moje dziecko rozeb
        > rane, sikajace pod ciebie ze stresu i szydzaca z niego nauczycielke- pewnie nie
        > zapanowalabym nad soba.

        zastanow sie dobrze co napisalas.
        NAWET jesli sytuacja wygladalaby wlasnie tak - to czy minelabys swoje nieszczesliwe dziecko w drodze do nauczycielki, zeby jej te oczy wydrapac???

        • angela10086 Re: zastanow sie 15.12.11, 12:47
          oczywiscie, nie pominelabym dziecka. Najpierw zadbalabym o nie, a pozniej wydrapalabym babsztylowi oczy. Myslalam ze to oczywiste?
          • aquuaa Re: zastanow sie 15.12.11, 12:58
            angela10086 napisała:
            > oczywiscie, nie pominelabym dziecka. Najpierw zadbalabym o nie, a pozniej wydra
            > palabym babsztylowi oczy. Myslalam ze to oczywiste?

            Taaaaa oczywiste....
            a jednak zreflektowalas sie. Ufff - duza ulga
            • angela10086 aquuaa 15.12.11, 16:23
              chcesz mi cos udowodnic? zamiast robic podchody to napisz wprot o co kamansmile
              • aquuaa Re: aquuaa 15.12.11, 22:33
                angela10086 napisała:
                > chcesz mi cos udowodnic? zamiast robic podchody to napisz wprot o co kamansmile

                Lubie wprost ale juz napisalam co mialam napisac.
                Wiekszosc tu sie burzy (Ty takze) co by tej babie zrobila. OK - wierze ALE nie wyobrazam sobie sytuacji, w ktorej moje dziecko stoi zasikane, bez majtek, zaplakane a ja dziecko mam w nosie i urzadzam awanture pani (na oczach tego mojego dziecka i innych przedszkolakow). Dodatkowo, wyproszona z sali lece do dyrkecji i zostawaim to zasikane i jeszcze bardziej splakane dziecko, ktoremu tylko mignelam na tej sali.
                To co napisalas w pierwszym poscie - nie bylo oczywiste.
                Tak samo nie jest dla mnie oczywiste cale to zajscie.

                Ja wiem, ze przedszkolanki sa rozne i nawet MOZE bylabym sklonna uwierzyc tej matce ALE...
                • imasumak Aquuaa 15.12.11, 23:19
                  Gdy weszła do pomieszczenia, żeby zainterweniować, wychowawczyni wypchnęła ją z sali i zamknęła drzwi.
                  W tekście wyraźnie jest napisane, że matka weszła, żeby interweniować. Nie ma ani słowa o awanturze.
                  A skoro już została wyproszona z sali, to chyba dobrze, że poszła do dyrekcji, a nie zaczęła bić się z przedszkolanką, która ją wypchnęła?
                  • aquuaa Re: Aquuaa 15.12.11, 23:55
                    imasumak napisała:
                    W tekście wyraźnie jest napisane, że matka weszła, żeby interweniować

                    OK - ciekawe jak weszla zainterweniowac?

                    U nas w przedszkolu (my rodzice) nakladamy albo folie na buty albo je zdejmujemy.
                    Jesli wparowala w butach od razu z awantura (przepraszam interwencja) to wystraszyla takze inne male dzieci. Takze wyprosilabym taka osobe z sali czym predzej. Czy bym ja dotknela, lub sie z nia przepychala? Nie.

                    Wyobrazam sobie, ze jesli widze moje nieszczesliwe placzace dziecko, stojace na srodku to przede wszystkim udaje sie do tego dziecka i chce je przytulic (a pani rzucam gromowladne spojrzenie i mowie, ze z pania to ja sobie za chwile porozmawiam). I co? Pani do mnie z rekoma, gdy ja jestem przy moim dziecku? Nawet jesli by mnie tknela - powiedzialabym: prosze zabrac rece natychmiast.

                    Nie bronie Pani.
                    Przyjmuje dwa scenariusze.
                    Pierwszy zaklada, ze matka dopowiedzala sobie sarkazm pani i wyolbrzymila sytuacje (pani mogla np. skomentowac cos zwyczajnym tonem a dziecko i tak plakalo bo w koncu mokre majtki to nie chluba). Zrobila z igly widly.

                    Drugi zaklada, ze matka mowi prawde o zachowaniu pani, ale sama nie zachowala sie racjonalnie tylko urzadzila jakas dzika jatke, ktorej nie powinny widziec ani pozostale dzieci ani jej wlasne dziecko.
                    _______________

                    Widzialam kiedys scene ponizania dziecka (mielismy lustro weneckie) - nie bylo to moje dziecko ale zabolalo mnie. Lzy naplynely mi do oczu. Widzialam tez kilka innych dziwnych sytuacji.
                    Poszlam wiec do dyrektor na rozmowe. Uprzedzilam, ze nie chce aby wyciagala konsekwencje od razu, ze nie powiem ktora to ciocia ale przedstawilam sytuacje i prosze aby czasem tez przystanela i popatrzyla. Wg mnie to niepedagogiczne. Z MIEJSCA dowiedzialam sie, ze pewnie cos zle zrozumialam, ze jestem przewrazliwiona, ze ciocie sa wyksztalcone kierunkowo.
                    Moje dziecko tez do domu przynosilo dziwne historie i jakies obawy. Np. nastraszyli ja, ze jak bedzie plakac za mna, to po nia nie przyjde (porozmawialam sobie z ciociami, ze kategorycznie sobie nie zycze takich tekstow) i znow sie dowiedzialam, ze to moje dziecko cos zmysla, ze to nie tak... Ciekawe... ja konfabuluje, dziecko konfabuluje - a przedszkole sama swietosc.
                    A ja wiedzialam, ze jest tak jak mowi moje dziecko. Bylo smutne, co dzien blagalo, zebym odebrala je wczesniej.
                    Zmienilam przedszkole.
                    Teraz... No coz... dziecko ma wielka pretensje, ze przedszkole nie dziala calodobowo i ze ciocie musza wracac do domu smile Ale to pikus - bo moje tylko sobie marudzi. Sa takie dzieci co zapieraja sie w wejsciu, wrzeszcza, ze nie chca do domu i uciekaja od rodzicow do cioc... smile
                    • imasumak Re: Aquuaa 16.12.11, 09:42
                      aquuaa napisała:
                      OK - ciekawe jak weszla zainterweniowac?

                      Nie wiem jak, ale wiem jedno, ja też weszłabym zainterweniować. Interwencja nie jest jednoznaczna z awanturą.

                      U nas w przedszkolu (my rodzice) nakladamy albo folie na buty albo je zdejmujemy.
                      Jesli wparowala w butach od razu z awantura (przepraszam interwencja) to wystraszyla takze inne male dzieci.


                      Wpierw twierdzisz, że matka powinna w pierwszej kolejność zająć się dzieckiem, a dopiero potem wyjaśnianiem sprawy, a teraz robisz uwagi o konieczności założenia foliowych butów, tak jak by to miało być w takim momencie najważniejsze.
                      Zresztą takie buty zakłada się przy samym wejściu do przedszkola, a nie dopiero przed salą.

                      Wyobrazam sobie, ze jesli widze moje nieszczesliwe placzace dziecko, stojace na
                      srodku to przede wszystkim udaje sie do tego dziecka i chce je przytulic (a pani rzucam gromowladne spojrzenie i mowie, ze z pania to ja sobie za chwile poro zmawiam). I co? Pani do mnie z rekoma, gdy ja jestem przy moim dziecku? Nawet j esli by mnie tknela - powiedzialabym: prosze zabrac rece natychmiast.


                      To skoro sobie wyobrażasz, to pomyśl również, że ludzi są różni, a wśród tej odmienności zdarzają się po prostu socjopaci, którzy jak najbardziej są zdolni do takich zachowań jak owa pani przedszkolanka.

                      Drugi zaklada, ze matka mowi prawde o zachowaniu pani, ale sama nie zachowala sie racjonalnie tylko urzadzila jakas dzika jatke, ktorej nie powinny widziec an
                      i pozostale dzieci ani jej wlasne dziecko.


                      I trzeciego scenariusz, o którym mowa w artykule w ogóle nie bierzesz pod uwagę? Dlaczego?
                      >
                      • aquuaa Re: Aquuaa 16.12.11, 11:06
                        imasumak napisała:
                        > I trzeciego scenariusz, o którym mowa w artykule w ogóle nie bierzesz pod uwagę
                        > ? Dlaczego?

                        Dlatego bo sytuacja opisana w artykule jawi nam sie czarno-bialo. To jest jednostronna relacja mamy.
                        Zakadam, ze jest bardzo poruszona (tez bym byla). Zakladam, ze skoro jest poruszona post factum, to w danej chwili nie weszla na sale w pelni opanowana tylko (w najlepszym przypadku) podenerwowana.
                        Zakladam, ze akcja wywoluje reakcje i 'pani socjopatka' musiala miec choc najdrobniejszy powod, zeby wyprosic mame z sali. Jaki? Tego artykul nam nie opisuje.
                        Zakladam, ze mama powiedziala cos, zrobila cos (jak chocby te buty, ktorych - jak piszesz - nie bylo juz czasu zmienic), ze zostala wyproszona.
                        Wystarczylo zwykle: co sobie pani wyobraza?! Jakim prawem sie pani tak do mojego dzieca zwraca?! - i to juz jest ton, zachowanie, wprowadzajace zamieszanie w grupie budzacych sie ze snu dzieciakow.

                        To Ty mi teraz napisz - czemu tak bezwarunkowo wierzysz w opisany przebieg zdarzen?
                        Ja napisalam - wierze, ze wina moze byc po stronie pani ALE cos zaszlo, ze mama wyleciala za drzwi.

                        Komentarz pod artykulem podpisany jest 'rodzice'... nie wiem czy wyssany z palca czy rzeczywiscie byli swiadkowie tego zajscia. Ten komentarz jednak daje do myslenia.

                        Ta INTERWENCJA w wykonaniu mamy... szalenie jestem ciekawa jak to bylo...





                        • imasumak Re: Aquuaa 16.12.11, 12:36
                          aquuaa napisała:

                          Dlatego bo sytuacja opisana w artykule jawi nam sie czarno-bialo. To jest jednostronna relacja mamy.

                          Uhm. Ale weź pod uwagę, że zdarzają się sytuacje czarno- biało. Jak np gwałt na kimś słabszym. To może być jedna z takich sytuacji.

                          Zakadam, ze jest bardzo poruszona (tez bym byla). Zakladam, ze skoro jest poruszona post factum, to w danej chwili nie weszla na sale w pelni opanowana tylko (w najlepszym przypadku) podenerwowana.

                          Ale w jaki sposób wyklucza to czarno - białość sytuacji? To, że kobieta weszła bronić swoje dziecka, ma Twoim zdaniem oznaczać, że jej reakcja była przesadzona? A nawet jeśli weszła tam z awanturą, nie umniejsza to w żaden sposób winy wychowawczyni.

                          Zakladam, ze akcja wywoluje reakcje i 'pani socjopatka' musiala miec choc najdr
                          obniejszy powod, zeby wyprosic mame z sali. Jaki? Tego artykul nam nie opisuje
                          .

                          No ale przecież Ty masz wyobraźnie rozwiniętą wink. To sobie wyobraź, że owa pani "pedagog" też straciła głowę. I w nerwach, nie myśląc o konsekwencjach wypchnęła matkę z sali.

                          Zakladam, ze mama powiedziala cos, zrobila cos (jak chocby te buty, ktorych - jak piszesz - nie bylo juz czasu zmienic), ze zostala wyproszona.
                          Wystarczylo zwykle: co sobie pani wyobraza?! Jakim prawem sie pani tak do mojego dzieca zwraca?! - i to juz jest ton, zachowanie, wprowadzajace zamieszanie w grupie budzacych sie ze snu dzieciakow.


                          W tej samej grupie budzących dzieci, pani zrobiła pośmiewisko z jednego z nich. Powiedz, co jeszcze bardziej mogło wpłynąć negatywnie na ich psychikę? Broniąca swego dziecka matka? No proszę Cię...

                          To Ty mi teraz napisz - czemu tak bezwarunkowo wierzysz w opisany przebieg zdarzen?
                          Ja napisalam - wierze, ze wina moze byc po stronie pani ALE cos zaszlo, ze mama
                          wyleciala za drzwi.


                          Widzisz, ja wcale nie wierzę bezwarunkowo. Ale zakładam, że jedną z możliwych wersji wydarzeń jest to, że winę ponosi całkowicie wychowawczyni. Zarówno w zainicjowaniu całej sytuacji, jak i jej zakończeniu.

                          Ta INTERWENCJA w wykonaniu mamy... szalenie jestem ciekawa jak to bylo...

                          A kto miał na miłość Boską tę interwencje wykonywać, jak nie obecna tam właśnie matka? Miała wzywać mediatora?
    • ewelka1721 Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 15.12.11, 12:46
      to jakis dramat jest!
    • balbins Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 15.12.11, 12:49
      Wstrętna,wredna pi...pa,powinni zakazać jej wykonywania zawodu do końca życia.
      • h2so4_pl Re: Przedszkolanka poniżała nagie dziecko 15.12.11, 12:54
        A jeśli by poniosła konsekwencje i po jakimś czasie okazałoby się, że p. Joanna mocno przesadziła to co wtedy?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka