saphire-2 30.12.11, 00:04 wyborcza.biz/biznes/1,100896,10883340,Gdy_praca_nie_poplaca.html Naprawdę jest aż tak źle? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mamakrzysia4 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 00:25 niestety tak ja jestem takim przykładem Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 01:07 No jest, mnóstwo ludzi zarabia 800-1800 zł. To wspomniane 588zł to wysokie kryterium, dużo ma dochód poniżej minimum socjalnego. Tam gdzie pracują dwie osoby jest lepiej, ale niekoniecznie, znam rodziny, gdzie dwie pensje to 1900 zł w sumie. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 08:24 Duzo sie mowi o bezrobociu i temu zjawisku poswieca wiele uwagi. W koncu ktos napisal o sytuacji ludzi pracujacych, ktorzy nie sa w stanie normalnie zyc,mimo ze wykonuja prace.Ceny szybuja, pensje stoja w miejscu. We Wrocławiu w wielu rodzinach ma sie do dyspozycji 2x2000 zł.To wystarczy na rachunki , jedzenie i skromne wydatki na inne potrzebne artykuły.A gdzie jakiekolwiek oszczednosci, a gdzie kwoty potrzebne na wakacje, na wyjazdy? Dochodzi do tego czesto rata kredytu, bo mieszkac gdzies trzeba. Czlowiek pracuje i wiecznie brakuje mu pieniedzy.Płaci sie malo,bo mozna sobie na to pozwolic w dobie nadpodazy rak do pracy.Nawet w branzach,gdzie na poziom zysku narzekac nie mozna.Bogaci sie wlasciciel, zarabia porzadnie "góra".Szeregowy pracownik dostaje biedapensje.A w zamian za to oczywiscie ma byc megawydajny i megakompetentny, dyspozycyjny i zadowolony. Odpowiedz Link Zgłoś
saphire-2 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 09:27 Dla mnie ten artykuł jest strasznie przygnębiający. Chyba trochę otworzył mi oczy bo wokół siebie nie mam ludzi zarabiających łącznie 2 czy 3 tysiące, raczej 4 czy 5 tysięcy albo więcej. Co za kraj, gdzie 2 ludzi normalnie pracuje i nie może się utrzymać z dziećmi. Znacie takie osoby? W jakich zawodach, w jakim rejonie kraju tak jest szczególnie? Tam też było coś o wykształceniu, że w małym stopniu dotyczy to ludzi z wyższym, najbardziej z podstawowym i zawodowym, a w jakimś stopniu też ze średnim. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 09:32 Kiedyś czytałam artykuł, ze poziom ubóstwa w rodzinach, gdzie pracują dwie osoby jest ogromny. Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 09:38 Patrząc na budżetowe pensje myślęczęsto ze państwo to korporacja która swoich pracowników ma w nosie, a polityka prorodzinna ogranicza sie do trzymania par razem ze względów finansowych bo sami niekoniecznie się utrzymają ( z wykształceniem i stażem, nawet całkiem całkiem stanowiskiem zarabiam 1600 netto) to smiech na sali..plusem jest systematyczność i pewność wypłaty Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 09:50 bea.bea napisała: > Patrząc na budżetowe pensje myślęczęsto ze państwo to korporacja która swoich p > racowników ma w nosie, a polityka prorodzinna ogranicza sie do trzymania par r > azem ze względów finansowych bo sami niekoniecznie się utrzymają ( z wykształce > niem i stażem, nawet całkiem całkiem stanowiskiem zarabiam 1600 netto) to smiec > h na sali..plusem jest systematyczność i pewność wypłaty statystyki sa takie ze srednia pensja w sektorze publicznym jest sporo wyzsza niz w prywatnym i to jest chore, ze ci ktorzy ciezko pracuja na wartosc dodana maja mniej niz ci, ktorzy za ich pieniadze zyja i zarabiaja wiecej a sektor publiczny jest niejako na uslugach spoleczenstwa i jakas rozsadna proporcja byc powinna Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 10:26 średnia statystyczna sektora publicznego tak masz rację minister 10000 dyrektor szkoły 4000 sekretarka 1600 pracownik w urzędzie 1800 sprzątaczka 600, główna ksiegowa w szkole 2500 ...ooo jaka piekna srednia 3416 !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
saphire-2 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 09:50 Bea, straszne jest to co opisujesz Z własnych doświadczeń nie znam ale jest to załamujące. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 09:39 No ale 4 czy 5 tys. to zaden szał.Rodzina z reguły 2+2, kredyt, rachunki, oplaty i na zycie zostanie tyle co kot naplakał. Odpowiedz Link Zgłoś
saphire-2 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 09:47 lola211 napisała: > No ale 4 czy 5 tys. to zaden szał.Rodzina z reguły 2+2, kredyt, rachunki, oplat > y i na zycie zostanie tyle co kot naplakał. No właśnie, masz rację, więc jak żyć za 2 tysiące skoro 4 tysiące to żaden szał? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 09:41 Tam też było coś o wykształceniu, że w małym s > topniu dotyczy to ludzi z wyższym, najbardziej z podstawowym i zawodowym, a w j > akimś stopniu też ze średnim. Jak to sie ma do powszechnej opinii na ematce, ze wyksztalcenie nic nie daje? Koci kalendarz- uratuj kocie życie Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 09:49 IMO najbardziej jednak dotyka osób bez konkretnego przygotowania zawodowego i umiejętności. Człowiek tylko po liceum może w zasadzie iść na kasę, sprzątać czy pracować w niskopłatnych usługach, ale już tokarz, gazownik czy elektryk z uprawnieniami może zarobić przyzwoicie. Odpowiedz Link Zgłoś
saphire-2 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 09:53 Triss, chyba masz rację, lepiej jak ktoś ma zawodówkę ale konkretny fach w ręku. Najgorzej to po liceum, zawodu w zasadzie nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 09:54 Moj brat pracował jako tokarz.20 lat. Gminna spolka placila mu do niedawna 2500 zł.Po 20 latach pracy.W duzym miescie -duza spolka. Przyszla redukcja etatow, zostal zwolniony. Łaskawie zatrudnili go na zlecenie na innym zupelnie stanowisku. I nie jest to pracodawca prywatny,podkreslam. Odpowiedz Link Zgłoś
freakwave Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 10:45 coz po ekonomii prawie bez aplikacji, socjologii politologii zarzadzaniu i innych tego typu pierdakach tez mozna siedziec na kasie lub zamiatac podlogi Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 11:59 lola211 napisała: > Jak to sie ma do powszechnej opinii na ematce, ze wyksztalcenie nic nie daje? Bo samo wykształcenie nic nie daje. Jeszcze trzeba znaleźć odpowiednią pracę. Jest mnóstwo stanowisk, które wymagają wyższego wykształcenia, a zarobki są godne politowania. Oczywiście, że większość płac w okolicach tysiąca przynależy do osób bez wyższego wykształcenia, ale też bywa, że osoby po zawodówce, które załapały się do dobrej firmy, lub pracują na własny rachunek zarabiają całkiem nieźle (nieźle jak dla mnie, niewykluczone, że dla innych to na waciki starcza). Więc z wykształceniem to taka trochę loteria, możeznajdziesz dobrą pracę, a może nie, bo kierunek, który wybrało się jako przyszłościowy do momentu skończenia studiów może się okazać nasycony i w rezultacie trudnoosiągalny lub niskopłacowy. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 12:04 Przytoczono tu dane statystyczne i one jasno wskazuja, ze na biedapensje najmniej skazani sa ludzie z wyzszym wyksztalceniem. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 12:10 owszem, ale statystycznie ja i mój pies mamy po trzy nogi trzeba na to brać poprawkę. fakt, ludziom po studiach teoretycznie jest łatwiej, ale w dużej mierze dlatego, że na te studia wyjechali do dużych miast, gdzie jako taką pracę, niechby za barem albo w call center, w końcu człowiek znajdzie. one same już od dawna nie są szczepionką przeciwko bezrobociu. zwłaszcza te, które nie dają człowiekowi konkretnego fachu lub w parze z którymi nie idą dodatkowe umiejętności. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 12:18 Moze napisze inaczej- wyksztalceni maja wieksza szanse na dobre zarobki w porównaniu do tych gorzej wyksztalconych.Co nie znaczy,ze wyzsze wyksztalcenie gwarantuje super stanowisko i ekstra pensje. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 12:11 Nie zamierzam się kłócić z danymi statystycznymi Poza tym ludzie mający wyższe wykształcenie sa bardziej przedsiębiorczy, maja więcej kontaktów i najczęściej mieszkają w miastach. Na wsiach tych z wyższym wykształceniem nie ma, ci co są obsadzają nieliczne etaty w szkołach i urzedęch gmin. Cała reszta jest bezrobotna, jeździ do większych miast pracować za grosze lub najmuje się na miejscu na przykład w zul-ach. Z grosze, których wypłacanie zależne jest od humoru właściciela firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 18:36 > Przytoczono tu dane statystyczne i one jasno wskazuja, ze na biedapensje najmni > ej skazani sa ludzie z wyzszym wyksztalceniem. Najmniej, bo większość stosunkowo młodych osób z wykształceniem wyższym zostaje w wielkich miastach, a tam z pracą nie jest tak źle, jak na prowincji. W starszych rocznikach procent ludzi z wyższym wykształceniem jest o wiele mniejszy niż w młodszych, a to większość ciągnie statystyki w górę. Odpowiedz Link Zgłoś
estelka1 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 10:19 Pytasz, w jakim regionie tak się żyje? Ot, choćby zachodniopomorskie. Takie miejscowości jak Drawsko Pomorskie, Świdwin, Wałcz, Szczecinek, Choszczno. To są miasta powiatowe, o mniejszych lepiej nie wspominać. Tereny popegeerowskie, maleńko przemysłu. Jak ktoś się nie załapie do pracy w urzędzie, czy wojsku, ewentualnie w pojedynczych większych zakładach, to klepie biedę, nawet mając wyższe wykształcenie. Odpowiedz Link Zgłoś
estelka1 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 10:14 Trochę przesadziłaś Minimum socjalnego nie osiągają rodziny, w których pracuje 1 osoba i zarabia najniższą krajową, albo rodzina wielodzietna, nawet jak pracują obydwoje. Ale to minimum socjalne to jest 351 zł na osobę, które nie zmieniło się zresztą od wielu lat. A zresztą, co tu się sprzeczać o szczegóły. Nawet 1000 zł na osobę w rodzinie to nie są żadne kokosy, tylko życie na granicy nędzy. Da się przeżyć, ale pod warunkiem, że nikt nie zachoruje, nie zepsuje się żadna pralka, czy inny sprzęt, albo nie trzeba wykupić ubezpieczenia auta. O odłożeniu na wakacje wolę nie wspominać, żeby się nie wkurzać. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 09:37 Ja jestem jedną z dwóch ostatnich osób w ciągu 4 lat, które u mnie w firmie załapały się na etat. Reszta robi na zlecenie... Taka smutna prawda. Wśród znajomych etatowcy są nieliczni, większość na zleceniu, z dnia na dzień, kilkoro na własnej działalności- to już jakaś masakra jest, bo większość kasy idzie na podoatki, sratki, składki itp. No i jeszcze do tego wszystkiego nalezy doliczyć wszechobecne niepłacenie (opóźnienia, nieopłacone faktury...) oraz fakt, że kupując te same produkty zostawiam w sklepie coraz więcej pieniędzy. Ja z coraz większym niepokojem patrzę na to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 09:42 Ja swego czasu na zleceniu mialam lepsza kase niz na etacie. Odpowiedz Link Zgłoś
whitney85 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 09:39 Oboje z mężem pracujemy ale nie udaje nam się regularnie odkladać a jeśli już coś się odłoży to zaraz jakaś niedopłata za wodę albo ubezpieczenie samochodu wyskakuje i myk, po oszczędnościach. Na porządne wakacje nas nie stać. Mamy wyższe, W-wa, pensje w granicach średniej krajowej. Teściowie mają razem ok 3 000 i oni na prawdę na wszystkim już muszą oszczędzać. Odpowiedz Link Zgłoś
a.va Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 15:32 Po co wam samochód w Warszawie? Gdybym była w sytuacji, że niedopłata za wodę wali mi budżet, to z samochodu bym zrezygnowała (mieszkając w mieście, gdzie komunikacją miejską da się wszędzie dojechać tak samo szybko). Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 09:46 Tak, mam kuzynkę w Łodzi, tam jest dramat z pracą. Szuka w Warszawie ale za proponowane stawki (1500-1800 zł) nie ma szans na wynajęcie czegoś i utrzymanie się. Inna kuzynka wiosną straciła pracę w Wałbrzychu, pracowała w samorządzie na zastępstwo, umowy miała na pół roku i roczną, teraz wyjechała do Wielkiej Brytanii i tam znalazła pracę od razu i zupełnie przyzwoitą, żaden zmywak, biurową. Fakt, w Warszawie nie znam nikogo kto by zarabiał 1500 zł czy mniej, ale tak jak napisała Lola - 2 osoby po 2 tysiące + 2 dzieci czyli 4 tysiące na 4 osoby to dramat. Wystarczy, żeby przeżyć i na nic więcej. Od dwóch kierowniczek żłobków wiem, że sporo osób porezygnowało ze względu na opłaty, teraz ze stawką żywieniową to 500 zł miesięcznie. Odpowiedz Link Zgłoś
daliakonwalia [...] 30.12.11, 11:20 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 17:05 > Tak, mam kuzynkę w Łodzi, tam jest dramat z pracą. Szuka w Warszawie ale za pro > ponowane stawki (1500-1800 zł) nie ma szans na wynajęcie czegoś i utrzymanie si > ę No i często kończy się to dojazdami do pracy. W tej chwili ponad 2h w jedną stronę w pociągu. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 09:52 Ja np. nie miałabym szans utrzymać rodziny z pensji. Zarabiam 3/4 średniej krajowej, ze zleceniami i alimentami wyciągam do dwóch. W drogim mieście, dużym mieszkaniu, przy 4 osobach na utrzymaniu wystarcza to na życie trochę powyżej minimum socjalnego. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 10:30 Raczej w..rwiajace. Kiedys przez taka sytuacje ludzie zbiorowo strajkowali. Dzisiaj pokornie to znosza. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 10:45 "Raczej w..rwiajace. Kiedys przez taka sytuacje ludzie zbiorowo strajkowali. Dzisiaj pokornie to znosza. " - i właśnie to jest smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 10:51 smutne i wku...ające Odpowiedz Link Zgłoś
freakwave Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 10:52 bo dzis ludzie to debile ktorzy lubia jak sie ich w wala robi ;D niech zdychaja z glodu mnie tam nie zal, smieje sie w kulak z idiotow glosujaych na partie ktore mydla im oczy a ich realny program mocno odbiega od potencjalnych korzysci dla klasy niskiej - spojrzmy prawdzie w oczy po nowym roku ceny oleju napedowego osiagna pulap 6 zeta, wowczas bedzie jeszcze gorzej, w porownaniu z wakacjami to wzrost o 20% jak myslicie co stanie sie z cenami zywnosci i towarow transportowanych z uzyciem diesla podwyzki wszystkich mediow - hahaha czeka nas sroga finansowo zima trzeba wiecej pracowac ale doba ma tylko 24h glosuj na mnie wtedy zmiescisz dodatowych zloty czterdziesci... zdychajcie placcie i placzcie moze wreszcie wymrzecie smiercia naturalna lub powyjezdzacie z kraju "za chlebem" Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 11:01 No dobra, ale co z tymi, ktorzy glosowali inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
freakwave Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 11:39 no coz - placa za wybryki bandy zmanipulowanych baranow, jesli chodzi o mnie to akurat mam z czego irytuje mnie jednak fakt ze musze przed idiotow ktorzy daja sie robic na propagande rudego, teraz jeszcze bede dokladal do grecji zeby dalej mogli sie smierdzace leniuchy wylegiwac i sjestowac za moja kase... powiem wprost - jestem mega wqrwiony ty co sie dzieje, alena razie siedze i obserwuje kiedy w narodzie to wqrwienie siegnie zenitu i zacznie sie wywozenie na taczkach debili od zielonej wyspy. po nowym roku to calkiemprawdopodobny scenariusz, podwyzki wszystkiego kiedy juz czesc ludzi nie ma co do gara wlozyc spowoduja zamieszki bedziemy mieli grecje u siebie poco ludzie maja pracowac jak sie nie moga ze swojej pracy utrzymac ? cala agresia i wscieglosc skumuluje sie na rzadzacych czego im szczerze zycze, historia zatoczyla kolo Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 11:26 Strajku w mojej branży nikt by nie potraktował poważnie Odpowiedz Link Zgłoś
hellulah Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 02.01.12, 18:45 echtom, ty jesteś bibliotekarką? Strajk to może nie, ale już współdziałanie z innymi grupami wykluczonych, wspólne akcje, choćby uświadamiające? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 02.01.12, 21:55 > ale już współdziałanie z innymi grupami wykluczonych Trochę dramatycznie zabrzmiało z tymi "wykluczonymi" Aż tak źle nie jest. Przy pensjach w budżetówce wiele się nie pokombinuje. W sumie i tak jesteśmy w lepszej sytuacji niż ludzie podobnie lub niżej uposażeni, a wykonujący pracę bardziej wyczerpującą i pozbawieni prawnej ochrony. Irytująca jest tylko niewspółmierność pensji do wymagań kwalifikacyjnych - wyższe wykształcenie, język obcy, doktorat mile widziany. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 10:42 moja przyjaciółka przez blisko 3 lata pracowała za niewiele ponad 1000 plnów, na niekończące się umowy o dzieło. nie na prowincji - w Krakowie, w całkiem prężnej firmie, która świetnie sobie radziła, nie zatrudniając na etacie ani jednej osoby, za to nieustannie etaty obiecując. gdyby nie dorabianie tu i tam, wydatki ograniczone do minimum, niekończące się pożyczki i współlokatorzy w mieszkaniu (co w okolicach 30-tki robi się denerwujące), nie dałaby rady się utrzymać. nie jest przebojowa, wykształcenie do bólu humanistyczne, więc miała ogromny kłopot ze znalezieniem pracy - w tym mieście zresztą nie jest pod tym względem najlepiej. wreszcie zaryzykowała i założyła własną firmę - idzie jej coraz lepiej, choć początki były trudne. nie są to historie wcale rzadkie ani też ich występowanie nie jest ograniczone do przypadków słabo wykształconych, z małych miasteczek. znam wielu ludzi, których nie stać na samodzielne mieszkanie, o kredycie na własne lokum nie mają co marzyć i mimo, że czasy studenckie dawno im minęły, gnieżdżą się w kilka osób w wielkiej płycie, pracując za najniższą stawkę. Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 11:15 Smutne jest to, że nadal jest sporo osób, które żyją w niewiedzy, albo nie wiem, udają, że nie wiedzą? I nagle taki artykuł otwiera im oczy, obudziły się królewny, że nie wszyscy zarabiają 5 tys. Śmiać się, czy płakać? Niedawno był wątek w którym jakaś studentka bodajże, załamywała ręce, jakież to jest bezrobocie w górach i jak ona strasznie współczuje tym ludziom, następna która doznała oświecenia. Gdzie żyły do tej pory takie osoby, w różowej piwnicy bez tv, radia, internetu? Odpowiedz Link Zgłoś
daliakonwalia [...] 30.12.11, 11:29 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 11:35 To nie ja przesadzam, wystarczy się rozejrzeć dookoła, nie trzeba wypytywać o wysokość zarobków by czasami się domyśleć, że nie jest najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 11:48 to prawda. niemniej domyślam się, że może to nie być widoczne dla osób, które wśród znajomych i sąsiadów mają tylko ludzi o podobnej stopie życiowej, i przebywają w pewnego rodzaju zaklętym kręgu, w takiej bańce mydlanej - zakupy w określonych miejscach, wakacje też. można żyć, nie rozglądając się wokół. zresztą to działa w obie strony. Odpowiedz Link Zgłoś
daliakonwalia [...] 30.12.11, 11:59 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 12:12 daliakonwalia napisała: > ale ja się rozglądam i widzę: nowe domy, nowe samochody, tłumy w galeriach hand > lowych, zakupy, słyszę opowieści znajomych - wyjazdy na narty całą rodziną, kol > ejne wyjazdy na zagraniczne wakacje. Mam tylko jednego kolegę, który od roku je > st bezrobotny, ale za to żona nadrabia sporą pensją. Kurcze, no ja podobnie...widzę mnóstwo ludzi zarabiających więcej niz mój mąz i ja, a nie mamy złych pensji (nie zeby były ogromne ale sa w porządku jak dla nas)...wczasy w Kenii, Alpy dla 4-5 osobowych rodzin, samochody warte 100 000...no tak, ale może widze to co chcę? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 12:14 Co nie znaczy że o biedzie w Polsce nic nie słyszałam...ale to raczej jakaś daleka rodzina...wieś...miasteczko...ludzie z wykształceniem podstawowym itp. Tak wokół mnie, blisko - raczej nie. Ale niestety bieda jest Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 14:24 Bieda to jedno. Tu bardziej chodzi o zaciskanie pasa i rezygnacje z tak normalnych potrzeb jak wyjazd, rozrywka itd. Czyli cos powyzej minimum. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 15:00 No właśnie o to chodzi. Nie odczuwam "biedy" w pełnym tego słowa znaczeniu - mamy co jeść i na opłaty też jako tako wystarcza. Ale to strasznie frustrujące, kiedy praca po 10-12 godzin dziennie daje środki na takie właśnie minimum, a parę stów na kilkudniowy wyjazd czy leczenie kota robi w budżecie rewolucję. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 12:15 Dla mnie moja kolezanka to taki przykład sredniej statystycznej rodziny. 2+2,oboje pracuja -on mundurówka, ona w firmie prywatnej.Maja razem ok 5 000 zł.Owszem 2 samochody, ale jeden mocno leciwy.Na wakacje tylko nad Bałtyk na najtansze kwatery.Zakupy tylko w Biedronce i zadnych wyszukanych frykasów.Ubrania kupuje na wyprzedazy i tylko to co potrzebne. Nie ma biedy, ale i nie ma takiego normalnego zycia, gdy mozesz ot tak spontanicznie wyjechac czy nadprogramowo cos kupic. Pojscie na sylwestra do knajpy to zbytni luksus. A przeciez pracuja od lat i wiekszosc swojego zycia poswiecaja pracy wlasnie.Kazde jest pracownikiem sumiennym, obowiazkowym.Kilka lat wstecz zarabiali podobnie, ale biorac pod uwage roznice w cenach, zyło im sie o niebo lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
rupiowa Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 01.01.12, 22:25 jak czytam Wasze opisy to noz mi sie w kieszeni otwiera. Ze niby 4-5 tys to absolutne minimum? Mam wyksztalcenie wyzsze, maz srednie ale dobre doswiadczenie, razem na dzien dzisiejszy zarabiamy ok. 2500 zl, mamy dwojke dzieci. Mieszkamy pod Warszawa wiec wydawac by sie moglo cudnie... ludzie, pensje w tej chwili sa przerazajaco niskie, na kazda probe zmieny dowiaduje sie ze na moje miejsce czeka kolejka chetnych gotowych pracowac za mniej byle tylko wogole miec prace. To jest zalosne - sami sobie gotujemy ten los podajac na rozmowach kwalifikacyjnych tak niskie stawki. Znajac forum zaraz sie dowiem ze sama sobie jestem winna - nie czuje sie winna, szukam pracy "godziwej" juz poltora roku w miedzyczasie lapiac co badz zeby miec co do gara wlozyc dzieciom. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 01.01.12, 23:09 Ze niby 4-5 tys to abs > olutne minimum? Tak- to minimum, by czlowiek zaspokoil podstawowe potrzeby.Nie wiem naprawde jak mozna przezyc za 2500 zł w 4, podczas gdy same rachunki to ok. 1000-1500 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
beta-beta Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 12:15 Lelija, mam to samo wrażenie - ile Ci ludzie mają lat? 5? I gdzie się uchowali??? Przecież te niedobory, bezrobocie, biedę widać na każdym kroku! No chyba że ktoś żyje sobie pod kloszem u rodziców, i nie ma potrzeby interesowania się tym, co dzieje się wokół. Ok, nie ma takiego obowiązku, ale trochę zalatuje ignorancją... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 12:18 Beta, naprawdę nie na każdym kroku... Odpowiedz Link Zgłoś
daliakonwalia [...] 30.12.11, 12:28 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 14:26 Wiesz Beta, mnie to się kojarzy z "gwiazdami" typu Foremniak, które wybrały się na wycieczkę do Afryki i nagle zobaczyły głodujące dzieci i szloch straszny do kamery, olaboga, jakie biedactwa, nie wiedziałam, że tak tu jest. Ale żeby na rodzimym gruncie tak się dziwić, tylko dlatego, że owszem gros osób zarabia sporo i faktycznie na ulicach widać coraz więcej drogich samochodów, budują się nowe domy, to niestety nie wszystkich to dotyczy. Tak jakby nie były świadome istnienia blokowisk, kamienic, w których mieszkają przeciętni ludzie, często zarabiający poniżej swoich kwalifikacji, lub tyle ile szmaciarz kapitalista uzna za stosowne zapłacić. Ileż jest w Polsce zawodów, lub stanowisk- często w państwowych instytucjach, w których pracownicy zarabiają max 1500 i się cieszą, że mają pensję. Znacie kogoś kto pracuje na państwowej posadzie i tyle zarabia? Ja znam. Myślałam, że czasy propagandy jak to nam się dobrze żyje już minęły i dziwi mnie to, że młode osoby mają takie klapki na oczach. Bo skoro ja i moi znajomi mamy się dobrze, to znaczy, że wszędzie jest dobrze? No niestety nie. Odpowiedz Link Zgłoś
noemi29 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 11:39 No jest. JEST. JEST. JEST. Mój mąż zarabia 1300 netto. Co to kurde za pensja???? Ja jestem na wychowawczym i otrzymuję 468 zł z MOPS-u. Nasz dochód to 1748zł. Na trzy osoby! Gdybym wróciła do pracy, zarobiłabym 1100 zł. Normalnie kokosy. Tylko nie piszcie, że jesteśmy nieudacznikami. Bo tak wygląda sytuacja w naszym mieście. Młodzi ludzie tak żyją. Tu jest jakaś taka bariera finansowa. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 11:44 A jakbyś zyła gdybyś miała te, opisane z politowaniem wyżej 5 tys. np.?p Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 11:54 Pod warunkiem, ze by sie przeniosla do wiekszej miejscowosci-zylaby z olowkiem w reku. Odpowiedz Link Zgłoś
freakwave Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 11:59 tez nie kumam tego podniecania sie piecioma kolkami, to jalmuzna jesli mowimy o utrzymaniu za ta kase 4 osob 1200 jedzenie 2000 kredyt na dom zalozmy reszte zjadaja rachunki - piec kola to zaden szal Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 12:05 Nie rozumiesz, bo...żyjesz za więcej czy mniej? Odpowiedz Link Zgłoś
freakwave Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 12:15 rozumiem, ze wygodnym jest dla rzadzacych stworzenie w ludziach przeswiadczenia ze minimalna ilosc kasy na rodzine jest luksusem. zyje za wiecej, na normalnym poziomie i uwazam ze 5 tysiecy to nie jest duzo, zwyczajnie wszystko co ponizej jest niewystarczajace ale my zyjemy jako narod mitem zielonej wyspy przeciez, jak nie jest dobrze jak jest za 3 tys spokojnie moze wyzyc rodzina z dwojka dzieci psem i kotem i kredytem mieszkaniowym na 300 lat to sa wlasnie cuda tuska Odpowiedz Link Zgłoś
noemi29 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 13:50 Pod warunkiem, ze by sie przeniosla do wiekszej miejscowosci-zylaby z olowkiem > w reku. No tak się właśnie zastanawiam jak to jest. Byłam niedawno w osławionej Warszawce. Musiałam jechać z dzieckiem do specjalisty. Fakt, wizyta prywatna 4 krotnie wyższa niż w moim mieście, ale było warto. No i to nie są koszty stałe. Natomiast żywność tańsza. Co tak drogo kosztuje? Czynsz, media? Porównywalnie. Paliwo? Również. Kredyty zżerają. Ale gdy ktoś nie ma ich? Odpowiedz Link Zgłoś
freakwave to co nas czeka to nie beda strajki 30.12.11, 11:44 praca zwyczajnie przestanie byc oplacalna i ludzie przestana robic, prosta sprawa wplywy do budzetu beda zerowe bo strzyc debili to trzeba umic a nie golic frajerow na lyso i jeszcze im wmawiac ze jest zayebiscie mnie zastanawia jak dlugo jeszcze ludzie beda sie cieszyc ze deszczyk pada jak rudy ze swoja banda im pluje w mordy? coreczka tuska prowadzi bloga - kwasniewska II w wydaniu studenckim, czyli jak zjesc kawior z szampanem w barze mlecznym, blog ze swoimi wynurzeniami w momencie gdy zycie studenckie wyglada jak wyglada siega deko absurdu beverly hills 90210 i to jest to co wqrwia sa rowni i rowniejsi, jedni zra pyry z sosem z torebki aby wytrwac w akademiku do pierwszego drudzy daja porady z dupy jak zjesc beze i nie pobrudzic studenckiej kreacji za 1000 pln Odpowiedz Link Zgłoś
daliakonwalia [...] 30.12.11, 12:11 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: to co nas czeka to nie beda strajki 30.12.11, 14:52 daliakonwalia, mądrze mówisz Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: to co nas czeka to nie beda strajki 30.12.11, 12:37 "mnie zastanawia jak dlugo jeszcze ludzie beda sie cieszyc ze deszczyk pada jak rudy ze swoja banda im pluje w mordy? " - tak długo, jak wokół będzie propaganda usłużnych mediów, patrz : TVN24 "Myślimy ZA Ciebie"- i tyle; na mydlenie - jak go pięknie nazywasz- "ryżego" , dałam się uwieść w 2007 roku, tu -zaczadzenie rządem jest spore; Co z tego, że mam nieźle w porównaniu z tym, co tu czytam, na dodatek zero kredytów jakichkolwiek? Mam za to syna w 2 klasie liceum i widzę, jaka przyszłość go czeka.I owszem, języki są, studia będą (chociaż raczej nie - niestety- politechnika, bo nie ma w tym kierunku zdolności, jak młodszy brat), ale to przecież teraz NIC nie gwarantuje, myślę za to o znajomościach, które być może uda mi się uruchomić lub o wysłaniu do szwagierki do Londynu. I DLATEGO też jestem wkur...ona nieźle, bo patrzę poza to, że mi akurat to jest dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
freakwave Re: to co nas czeka to nie beda strajki 30.12.11, 14:37 ale marzeka ta propaganda to wrzod na dupie ktory predzej czy pozniej peknie, bo pustymi slowami ludzi nie nakarmisz, patrzac realnie wzrosly juz ceny wszystkiego, ta podwyzka cen oleju napedowego znow przelozy sie na wzrost cen zywnosci i artykulow ktore sie transportuje z uzyciem tego paliwa, dodatkowo podrozeja od nowego roku wszystkie media plus pakiet pomocowy dla strefy euro... tego sie nie da zrobic propaganda bo ludzie juz powoli zaczynaja przezierac na oczy ze ktos ich niezle dyma ja szczerze mowiac mysle ze taczki dla premiera i jego ziomkow zostaly juz wyprodukowane i stoja sobie i czekaja w jakims obi na odpowiedniego nabywce bedziemy mieli pucz z hukiem i to calkiem niebawem jesli tak dalej pojdzie Odpowiedz Link Zgłoś
tezee Re: to co nas czeka to nie beda strajki 01.01.12, 14:32 Ale Tusk nie jest odpowiedzialny za kryzys światowy , litości , popatrz że co sie dzieje na świecie !, chciwe nienażarte banki , korporacje które chcą zrobić z ludzi swoich niewolników , to jest obecnie problem globalny a nie Donald Tusk. Odpowiedz Link Zgłoś
freakwave Re: to co nas czeka to nie beda strajki 02.01.12, 18:59 my za to mamy kase na to aby wywalic ja na pomoc dla upadajacej grecji prawda? tusk to jest oslizgly doopowslizg szykuje sobei stoleczek w brukseli wlazac w tylek komu trzeba Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: to co nas czeka to nie beda strajki 30.12.11, 14:50 marzeka1 napisała: Mam za to syna w 2 klasie liceum i widzę, jaka przyszłość go czeka. Też mnie przeraża przyszłość własnych dzieci,bo owszem wcale tej biedy wokół nie widzę, ale obracam się pewnie w gronie 40 latków, którzy karierę zawodową zaczynali dawno temu, wiem, że młodym jest teraz bardzo ciężko. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: to co nas czeka to nie beda strajki 30.12.11, 15:04 Ja mam trzy dziewczyny, które za parę lat zaczną wchodzić na rynek pracy. Teraz podczas pracy wakacyjnej stykają się z realiami typu 6-7 zł/h i to nie zawsze rzetelnie wypłacane. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: to co nas czeka to nie beda strajki 30.12.11, 15:29 I dlatego patrzę dalej niż mój własny nos,bo w otoczeniu biedy nie widzę, ludzie pracują i to w miarę przyzwoite pensje- ale mnie martwi PRZYSZŁOŚĆ, jaka czeka moje własne dzieci. Młodszy syn jest bardzo uzdolniony matematycznie, więc pewnie mniejszy problem będzie, starszy to humanista. Dlatego trafia mnie ta propaganda sukcesu, która sączy się z usłużnych mediów, słuchać już nie mogę rozbierania "Kaczki" na części pierwsze, zajmowania się przez dziennikarzy opozycją, zamiast punktować rządzącą od 2007 roku i mającą PEŁNIĘ władzy partię rządzącą. Za to przypominają mi się słowa Urbana "Rząd się wyżywi"- i tak: Tusk nie musi martwić się o posady swoich dzieci; Rostowski córkę do MSZ wsadził- tyle że nie ma w tym kraju: - ani sensownej polityki prorodzinnej - ani dalekowzrocznego przyjrzenia się sytuacji młodych, wchodzących na rynek pracy Jest tak, jak mówi ten lubiany przez mnie Angol z europarlamentu sytuacja młodych w Unii Odpowiedz Link Zgłoś
karra-mia Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 14:18 na prawdę jest i niestety wielu ludzi w moim otoczeniu cieszy się, jak na konto wpłynie 2000. To pensja marzenie, a nie żyjemy na wsi, tylko jedno z większych miast na Śląsku. Pensja 5 tys. to już luksus, niestety. I sa to młodzi ludzie, z wykształceniem. Właśnie mam wrażenie, że fachowcy nawet po nieistniejących już zawodówkach, zarabiają całkiem znośnie. nie są to kokosy, ale mając fach konkretny dają radę. Odpowiedz Link Zgłoś
kiszczynska Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 15:01 Raczej przesada. Pensje w momi otoczeniu od 5-8.000 i to jest raczej norma. ALe na papierze to i nawet 1500 będa zarabiali) Odpowiedz Link Zgłoś
karra-mia Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 19:07 nie przesada. Z wielu znajomych dwóch gości zarabia ok 7 tys na miesiąc i to jest luksus i oni są wg większości bogatszymi ludzmi. reszta utrzymuje się sama, nie korzysta z zapomóg, ale żyje za góra 4 tys na 3-4 osobowa rodzinę Odpowiedz Link Zgłoś
dorek3 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 15:20 To chyba kwestia gdzie się mieszka. Właśnie szukam do siebie pracownika (wymagane studia wyższe b.dobry angielski i co najmniej roczne doświadczenie na podobnym stanowisku). Oczekiwania kandydatek to 5-9k pln. Wszystko to są dziewczyny roczniki 81-85. Ich oczekiwania tylko częściowo są z kosmosu. Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 01.01.12, 04:47 dorek3 napisała: > To chyba kwestia gdzie się mieszka. Właśnie szukam do siebie pracownika (wymaga > ne studia wyższe b.dobry angielski i co najmniej roczne doświadczenie na podobn > ym stanowisku). Oczekiwania kandydatek to 5-9k pln. Wszystko to są dziewczyny r > oczniki 81-85. > Ich oczekiwania tylko częściowo są z kosmosu. rly? doswiadczenie na poziomie entry/junior i 9k to normalne oczekiwania? to ile oferujesz osobie z wyksztalceniem, jezykiem i 5 latami doswiadczenia? nie mniej niz 30k miesiecznie, mam nadzieje? czy tez taka osoba zarabia tyle, co szczyl z rocznym doswiadczeniem, albo juz jest overqualified i nikogo na nia nie stac? Odpowiedz Link Zgłoś
dorek3 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 01.01.12, 20:49 No przecież napisałam że częściowo są z kosmosu. Takim osobom jakich poszukuję rynek płaci 5-6 k pln. Tyle że zasadniczych podwyżek mogą się spodziewać dopiero po przejściu na stanowiska managerskie. Nawet dłuższe doświadczenie ale na tym samym stanowisku nie pozwoli przeskoczyć wynagrodzenia ok 7-8k pln. Takie warunki są już od dobrych kilku lat Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 15:23 Karra-mia, to z tego wynika, że tylko u nas takie liche pensje, w pozostałych regionach zarabiają przyzwoicie. Hmm, może czas się przenieść? Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 18:49 Zarabiam na miesiąc 1100 do 1400zł. (jeśli mam nadgodziny). Pracuję sama. Według wytycznych MOPSu mój dochód na jednego członka w rodzinie nie kwalifikuje się do pomocy z opieki. www.moprkonin.lm.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=32&Itemid=14 Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 30.12.11, 18:52 Dodam jeszcze, że w moim miasteczku to nie jest zła pensja. Mało kto dostaje tu wypłatę powyżej 2000zł. Odpowiedz Link Zgłoś
kamyczek_02 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 01.01.12, 12:06 Dokładnie. Wszystko zależy od wielkości miasta, regionu. W moim dochód 4-5 tys. na rękę dla całej rodziny to spora suma, marzenie nieosiągalne dla przeciętnej rodziny. Za taki dochód żyje się na bardzo dobrym poziomie. Dla rodziny z większego miasta to minimum pewnie - droższe jedzenie, dojazdy do pracy, przedszkola, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 01.01.12, 12:09 Ludzie, jakie droższe jedzenie? Raczej niemożność uprawiania własnego ogrodu. Odpowiedz Link Zgłoś
kamyczek_02 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 01.01.12, 12:16 No nie wiem. U siebie za zakupy konkretnych owoców, warzyw płaciłam ok. 30zł, w Warszawie na bazarku (dzielnica Targówek o ile się nie mylę) za te same produkty zapłaciłam ok. 50zł. W moim odchodzi koszt dojazdów do pracy (10 min. pieszo), koszt przedszkola niepublicznego to max. 350zł za 8/9 godzin dziennie. Sporo różnica w porównaniu do np. Warszawy, Gdańska. Odpowiedz Link Zgłoś
kamyczek_02 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 01.01.12, 12:10 Stąd też wynikają nieporozumienia dotyczące zarobków nauczycieli, lekarzy. W moim małym mieście pensja nauczyciela jest uważana za bardzo dobrą, a lekarz żyje jak pączek w maśle i to każdy. W dużym ledwo ciągnie koniec z końcem. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 01.01.12, 13:01 Wszyscy lekarzez Wrocławia jakich znam zarabiaja baaardzo dobrze. Niskie zarobki lekarzy to mit, chyba ze chodzi o tych na samym starcie. Odpowiedz Link Zgłoś
selavi2 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 01.01.12, 12:58 Jestem zatrudniona na etat, na umowe o pracę. Oficjalnie mam najniższą krajową, nieoficjalnie - 1500 na rękę i możliwość wypracowania premii 150 - 300 zł. Sprawdzilam w ZUS, że pracodawca nie zapłacił ani grosza jakiejkolwiek obowiązującej składki. I co ? I nic - pracuję dalej, bo:jestem wykazywana do ZUS jako pracownik i wszelkie rozliczenia pracodawcy z urzędami to nie moja sprawa i nie ja ponoszę konsekwencje, po za tym, nie chce mi się jeszcze wszczynać wojny, tym bardziej, że moja przyszła emerytura to 150 - 200zł. Pracuję tam dalej, bo mimo mojego wieku(48 lat) zatrudniono mnie, bo to jedyna praca (sklep z odzieżą), w której moge zarobić ponad 1200-1300 zł. Mam średnie wykształcenie a jedyną alternatywą na zarobienie 1500 - 1600 zł jest dla mnie nianiowanie na czarno. Ale po 8 latach bycia nianią byłaby to ostateczność. Dodam, że pracuję po 8-9 godzin dziennie, od 9.30 do 18.30.Rozbieram manekiny, ubieram klientki, rozbieram klientki, ubieram manekiny z powrotem) czasami nie mam czasu siku zrobić, ze o jedzeniu nie wspomnę. Pracuję też we wszystkie soboty od 10.00 do 15.30. Czasu dla siebie nie mam prawie wcale. Na całe szczęście jestem samotnym białym żaglem z prawie dorosłymi dziećmi, więc mi tego czasu zbyt wiele nie potrzeba. Gdyby nie to, ze moje pełnoletnie i uczące się dzieci mają bogatego tatusia i po 1200 zł alimentów to ... Nawet nie chcę myśleć. Nie, nie mogę zmienić pracy - nikt nie chce zatrudniać na etat prawie 50-latki bez zawodu, że średnim wykształceniem. Ci co by chcieli - firmy w których odbywałam staż z Urzedu Pracy czy bezpłatną praktykę (opłacaną na czarno), są w takiej kondycji, że same właścicielki ledwo przęda. I nic nie znaczy fakt, ze mieszkam w stolicy Dolnego Śląska. CZy się żalę? Nie. Tylko się zaczynam na stare lata frustrować tym, że po 27 latach ciężkiej i solidnej pracy stać mnie na życie od 1-go do 1-go i nic więcej. I tak, jak ktoś już tu napisał - w normalnym kraju od strajków i manifestacji by huczało. Ale czy my żyjemy w normalnym kraju? Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 01.01.12, 13:05 jak mieszkałam w Polsce po studiach to sama bylam takim przykladem. Pensja 1600-1700 zł brutto. Utrzymaj sie za to samodzielnie. Ani na wynajecie mieszkania, ani na nic. Tylko na skromne zycie przy mamusi i tatusiu. Tylko jak tak sie usamodzielnic i załozyc rodzine? To w Warszawie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamalegomisia Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 01.01.12, 14:39 Z moich obserwacji wynika że niestety jest coraz gorzej Sama jestem tego smutnym przykładem. Jestem prawnikiem, niedawno zdałam trudny egzamin zawodowy. Od sierpnia nie mogę znalezc żadnej pracy. Wysłałam setki ofert. Wielu moich znajomych jest w takiej samej sytuacji jak ja a sporo jest takich którzy pracują za 2000 PLN, od 9 do 20-21. Szału nie ma, biorąc pod uwagę ile wysiłku kosztowało ich zdobycie uprawnień zawodowych. Odpowiedz Link Zgłoś
gul-aaa Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 02.01.12, 03:27 mamamalegomisia napisała: > Z moich obserwacji wynika że niestety jest coraz gorzej Sama jestem tego sm > utnym przykładem. Jestem prawnikiem, niedawno zdałam trudny egzamin zawodowy. O > d sierpnia nie mogę znalezc żadnej pracy. Wysłałam setki ofert. Wielu moich zna > jomych jest w takiej samej sytuacji jak ja a sporo jest takich którzy pracują z > a 2000 PLN, od 9 do 20-21. Szału nie ma, biorąc pod uwagę ile wysiłku kosztował > o ich zdobycie uprawnień zawodowych. mamy nadprodukcję prawników!!!! I to nawet po zkaonczonej paliakcji. Jestem po prawie i i de na aplikacje-w tym roku sie nie udało. Nikt mnie nie chce przyjąć do pracy!!!!! Prawo jest passe. Normanie ukazuje sie 100 oglsozen o HR, a ogłoszeń dot. zatrudnienia prawnika 1/4 na 10 dni.. Nie skomnetuje tego. Zadne aplikcje nie pomoga! Odpowiedz Link Zgłoś
mamamalegomisia Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 02.01.12, 18:14 zgadzam się. może zastanów się czy aplikacja jest Ci potrzebna ? Rynek jest nasycony i moim zdaniem lepiej nie będzie. Może warto pomyśleć o zmianie zawodu ? Dla mnie niestety już za pózno ale widzę że jest mnóstwo zawodów które pozwalają godnie żyć, przy mniejszym nakładzie sił i środków. Powinnam pomyśleć o tym wcześniej i zabezpieczyć się jakoś, mieć alternatywę, niestety w najczarniejszych scenariuszach nie przypuszczałam że czeka mnie los bezrobotnej Odpowiedz Link Zgłoś
gul-aaa Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 02.01.12, 19:00 Mnie ogolnie to wkurza, bo czeka mnie palikacja, na ktora nie mam ochty, am iejsca pozajmowane i jzu teraz jest trudno. I niestety tez zdjae sobie psrawe z ego, ze jest wiele zaowdo, do ktorych nie trezeba tyle sie uczyc i jest godziwiej Odpowiedz Link Zgłoś
nie_pamietam_hasla Re: Gdy praca nie popłaca - artykuł 02.01.12, 21:59 O kurcze...jasnie panie ematki doznaly oswiecenia)) bo bez tego artykulu zadna by nie przyznala,ze w Polsce jest bieda. Kazda ematka to warszawianka z korporacji) Odpowiedz Link Zgłoś