Dodaj do ulubionych

Do mam jedynaków

26.01.12, 12:41
Dziewczyny, mam dylemat. Moje dziecko ma obecnie póltora roku i zdecydowałam się że nie będę mieć więcej dzieci ze względu min. na warunki mieszkaniowe, finANsowe oraz fakt że chcę wrócić do pracy. Jednym z powodów jest też fakt, że ciąża była dla mnie trudnym okresem, a kolejna będzie taka sama. Dodatkowo nie będę w stanie pogodzic pracy z opieka nad dwójka dzieci a tym bardziej mąż, który pracuje od świtu do nocy dosłownie. Ale oczywiście już usłyszałam od bratowej ,iż posiadanie tylko jednego dziecka jest dla samego dziecka krzywdzące ponieważ będzie ono gorzej funkcjonowac z innymi dziećmi, będzie bardziej egoistyczne itp. Jestem tego zdania że wszystko zależy od wychowania i od wewnętrznych predyspozycji dziecka do takich zachowań, ale takie teksty mnie po prostu rozwalają. Mąż też chce drugiego dziecka pomimo iż mało zajmuje się tym które mamy przez pracę właśnie. Teściowa też dopytuje sie kiedy drugie co jakiś czas. Wkurza mnie wchodzenie z butami w moją prywatność, ale niestety takie rozmowy i pytania powodują, że martwię się czy rzeczywiście nie zrobię dziecku krzywdy tym iż nie będzie miało rodzeństwa. Drogie mamy, czy wasi jedynakowie rzeczywiście mniewają wyżej opisane problemy?? czy jest im źle z faktem że są sami?? Będę wdzięczna za odp.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 12:46
      Moje dziecko do blisko 7. roku życia było jedynakiem i nijakich problemów nie zaobserwowałam. Egoizm jest zdrowym odruchem instynktu samozachowawczego, a nie efektem braku rodzeństwa.
      Aha, przy półtoraroczniaku wykluczałam większą liczbę dzieci.
    • cherry.coke Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 12:46
      firstname napisała:

      > Mąż też chce drugiego dziecka pomimo iż mało zajmuje się tym które mamy przez p
      > racę właśnie. Teściowa też dopytuje sie kiedy drugie co jakiś czas.

      Na kazde takie nekanie proponuje odpowiadac pytaniem: "a jak widzisz swoja w tym role?"
      • firstname Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 12:51
        Oczywiście takie pytanie padło i odpowiADał iż "damy jakoś radę". tylko ja w przypadku dzieci nie uważam ze trzeba "sobie dawać jakoś radę" ale trzeba konkretnie wiedzieć jak sobie poradzić. Różnimy się światopoglądowo pod tym względem. On pochodzi z takiej rodziny gdzie liczba potomków nie jest do końca planowana i lepiej miec więcej dzieci niż jedno.
        • araceli Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 13:22
          firstname napisała:
          > Oczywiście takie pytanie padło i odpowiADał iż "damy jakoś radę". tylko ja w pr
          > zypadku dzieci nie uważam ze trzeba "sobie dawać jakoś radę" ale trzeba konkret
          > nie wiedzieć jak sobie poradzić.

          Oczywiście, że trzeba wiedzieć! Niestety - zwykle 'daMY radę' oznacza 'TY zrobisz'. Nie daj się! wink
        • purpurowa_komnata Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 19:38
          "jakoś damy radę" oznacza ty dasz sobie radę- Twój mąż prezentuje wygodny pogląd: miejmy drugie dziecko- ja się nim 15 minut dziennie ucieszę, reszta dla Ciebie...
    • upartamama Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 12:50
      Myślę, że jedynakowi tylko czasami jest przykro, że jest sam. Tak samo jak dzieci czasami wolałyby żeby tego rodzeństwa nie było.

      Mam za to inne spostrzeżenie. Znam kilku jedynaków i jedynaczek, i nikt z nich nie zdecydował się aby ich dzieci były jedynakami.. Może coś w tym jest?
      • noemi29 Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 16:13
        Ja i mąż jesteśmy jedynakami. Nasz synek (2l. i 8 m-c) nie ma rodzeństwa i na dzień dzisiejszy tak zostanie. Być może za jakiś czas zmienię zdanie, ale TERAZ nie planujemy powiększenia rodziny.
        Jakoś nie widzę, żebyśmy z mężem odstawali od naszych znajomych posiadających rodzeństwo.
      • tabakierka2 Re: Do mam jedynaków 27.01.12, 13:27
        upartamama napisała:


        > Mam za to inne spostrzeżenie. Znam kilku jedynaków i jedynaczek, i nikt z nich
        > nie zdecydował się aby ich dzieci były jedynakami.. Może coś w tym jest?

        jako jedynaczka powiem tak - coś w tym jestsmile
        nie chciałabym, żeby moje dziecko było samo, nie miało rodzeństwa.
        Nie chcę dorabiać ideologii, ale wspominam dzieciństwo średnio, a jedynactwo jako przyczynę osamotnienia...
    • drinkit Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 12:50
      Krzywda? No proszę Cię.... Jestem jedynaczką i w życiu nie czułam się pokrzywdzona. I bynajmniej nie chodzi o korzyści materialne czy rozpieszczanie przez rodzinę (bo nie byłam rozpieszczana), tylko o umiejętność przebywania z samym sobą, pracy i organizacji czasu w pojedynkę, zaradności i samodzielności.
      Nie ma obiektywnie czegoś takiego jak lepsza sytuacja, w sensie że posiadanie rodzeństwa jest lepsze od bycia jedynakiem. To jest po prostu co innego.
    • myszmusia Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 12:50
      nie maja problemow, nie robie krzywdy, nie jest źle - a z opinii mojego dziecka i jej znajomych w wielu sprawach lepiej - i guzik komu do decyzji jakie sie podejmuje na temat ilosci posiadanych dzieci.

      Nie jesem w stanie pojac jak mozna decyzje od tego czy sie chce dziecko czy nie uzalezniac od gadania kogos innego.
      • myszmusia Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 12:52
        Bardzo mi sie podoba to co ktos napisał wyzej przy tego typu pytaniach "a jak widzisz swoja w tym role " ale nie tak na dziesiec minut czy poł roku a dozywotniowink bo dzieci sie ma na zawszewink
      • kocianna Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 12:55
        Moja jedynaczka chce rodzeństwo albo chociaż psa. Z różnych powodów rodzeństwa mieć nie będzie. Psa - może. Teściowa twierdzi, że rodzeństwo rozwiązało by połowę problemów wychowawczych, ale ja jestem przekonana, że mając mocno zbuntowaną 7-latkę i wyjące niemowlę strzeliłabym sobie w łeb.
        Popieram pytanie do zagadujących o kolejnym dziecku: a jak widzisz swoją rolę.
    • hellulah Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 12:51
      Po pierwsze, użyj przeglądarki, był tu pierdylion wątków na te temat.

      Po drugie, nieważne, co ktokolwiek tobie mówi, posłuchaj tego, co sama czujesz, pomyśl sama nad tym - porozmawiaj z mężem. Nasze wybory nie muszą być dobre dla ciebie. A już tym bardzie brednie bratowej.

      Po trzecie, jako mama jedynaczki powiem tak: moje dziecko (nastolatka) jest altruistyczne, otwarte, przyjacielskie i doskonale pracuje w zespole. Między innymi dlatego, że niczego nie dostawała od życia za nic - na każdą przyjaźń, na zaufanie i szacunek musiała sobie zapracować. Nie ma tak, że ktoś ją lubi ot tak, z marszu - jest lubiana, bo jest fajna i tak dalej, ale też dlatego, że potrafi współpracować z ludźmi. Jedynak musi się tego nauczyć - więc się uczy. Nie wierz w brednie o egoizmie (jako jedynym i oczywistym skutku jedynactwa). To moja jedynaczka dzieliła się np. smakołykami, pytała, czy ktoś nie ma na nie ochoty, podczas gdy "wielodzietne" dzieci czym szybciej i bez pytania chwytały za przekąskę.

      Czy ma poczucie krzywdy? Obecnie - nie. Co będzie za lat 20, 30 - nie wiem i na pewno tobie nie odpowiem.
      • firstname Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 12:56
        Dziękuje dziewczyny za odp, wiem że tych wątków było może i sporo ale napisałam swój bo jestem wkurzona na takie podejście do tego tematu. Denerwuje mnie to ,że niektórzy oceniając kogos tak uogólniają i wiedzą co dana osoba będzie mysleć, czuc i jak będzie się zachowywac za 20 lat i więcej. No ale na to wpływu już nie mam. Na pewno kiedy jeszcze raz o tym usłysze od życzliwych osób zakończę temat raz na zawszeuncertain
    • broceliande Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 12:52
      Mój syn ma prawie 8 lat. Na pewno nie jest egoistą - umie się dzielić, nawet lubi, bo przecież normalnie nie ma z kim i nikt go nie zmusza. Funkcjonuje z dziećmi normalnie, może przez moment 5-6 lat był taki "stary maleńki" od przebywania ciągle z dorosłymi.
      Ponieważ u nas warunki finansowe sa również takie sobie, cieszę się, że mamy go jednego do ubrania, zapisania na jakieś baseny, treningi i inne zajęcia.

      On z kolei ogląda z nami "Rodzinkę.pl" i twierdzi, że żadnych braci nie chce.

      W ogóle nie słuchaj oszołomów.
      Może mąż chce, żebyś była w domu, skoro on dużo pracuje?
      Jestem na stanowisku, ze to przede wszystkim Twoja decyzja, poza tym możesz ją jeszcze zmienić. Ja już chyba nie ze względu na wiek.
    • kawka74 Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 12:52
      oczywiście już usłyszałam od bratowej ,i
      > ż posiadanie tylko jednego dziecka jest dla samego dziecka krzywdzące ponieważ
      > będzie ono gorzej funkcjonowac z innymi dziećmi, będzie bardziej egoistyczne it
      > p.

      Dawno nieaktualne pierdoły bez pokrycia w rzeczywistości.
    • mondovi Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 12:55
      Pomyśl, czy znasz dorosłych jedynaków? Czy różnią się znacząco od ludzi, którzy posiadają rodzeństwo - są bardziej egoistyczni/mniej towarzyscy/cokolwiek?
      Mam syna jedynaka - chodzi do przedszkola trzeci rok, w grupie funkcjonuje dobrze, jest lubiany, łatwo nawiązuje kontakty itp - a byłam z nim wcześniej 3 lata w domu, rodziny na miejscu nie mamy, do zadnych klubów nie chodził. Szczerze powiem - w szkole, czy to średniej, czy podstawowej - nie wiedziałam, kto jest jedynakiem, a kto nie - chyba, ze rodzeństwo do tej samej szkoły chodziło. Nie jestem jedynaczką, ale moja najukochańsza kuzynka jest i mówi, ze lubiła nią być. Ma córkę jedynaczkę i nie zamierza zmieniać tego stanu.
      • cherry.coke Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 13:03
        Ja znam jedna taka wyrozniajaca sie jedynaczke, owszem. Swietna dziewczyna zreszta, tylko byla i jest oczkiem w glowie rodzicow. Plusem tego jest to, ze bardzo dobrze jej to zrobilo na samoocene i standard zycia, minusem, ze zawsze musi zwracac na siebie uwage i jest deczko zmanierowana. Ogladanie jej z rodzicami jest bardzo ciekawe, maja wrecz symbiotyczna wiez i rodzice sa w nia wpatrzeni jak w obrazek na zasadzie "nasza gwiazda" smile Ale zdaje sobie sprawe, ze podobnie mozna wychowac i dwojke dzieci, jej po prostu dostala sie tylko skoncentrowana dawka uwagi. No i na pewno nie zepsulo jej to na amen, a moze wrecz pomagac w zyciu.
    • joanna_poz Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 12:55
      Drogie mamy, czy wasi jedynakowie rzeczywiście mniewają
      > wyżej opisane problemy??

      nie, nie ma wyżej opisanych problemów.

      > czy jest im źle z faktem że są sami??

      nie. bo nie jest samsmile
    • marghe_72 Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 13:00
      firstname napisała:

      ,Drogie mamy, czy wasi jedynakowie rzeczywiście mniewają
      > wyżej opisane problemy?? czy jest im źle z faktem że są sami?? Będę wdzięczna
      > za odp.
      Jestem jedynaczką i mam jedną córkę.
      Wyżej wymienionych problemów nie stwierdzam.
      Wszystko jest kwestią wychowania i tyle.
      • kubek0802 Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 13:08
        Moja mama, ja i mój syn jesteśmy jedynakami. Problemów nie stwierdzamy i nigdy nuie narzekaliśmy.
      • to.ja.kas Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 13:09
        Mam 20 letnią jedynaczkę. Jest wrażliwa, radosna i towarzyska. Od zawsze ma masę przyjaciół, była wiele lat harcerką, teraz studiuje jest w starostą roku. Nie zauważyłam by miała jakiekolwiek problemy w kontaktach z rówieśnikami i z ludźmi w ogóle. Nasz dom zawsze pełen był jej przyjaciół oby płci i w różnym wieku. Od lat po dziś dzień twierdzi, że cieszy się z faktu iz jest jedynaczką. Jak będzie za lat ileś tam? Nie wiem. Ma kuzyna (syn mojego brata) z którym się bardzo kochają i maja bliską więź, mówią do siebie "braciszku", "siostrzyczko" i kiedy ktoś mówi, że ona jest jedynaczką, stwierdza, że ona ma brata (mimo iz dzieli ich jakies 200 km). Ma rewelacyjny kontakt z moim obecnym mężem (nie jest jej ojcem biologicznym) i jego rodziną. Jak widac powinna byc trudnym dzieckiem bo nie dość, że jedynak to do tego jeszcze z rozbitej rodziny wink
        Znam ludzi mądrych i głupich, wrażliwych i zabetonowanych, ciepłych i zimnych....i na prawdę nie zauważyłam by wszystkie złe cechy charakteryzowały tylko jedynaków. To stereotyp.
      • mamaalana1 Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 13:09
        Witamsmile
        Mam 8 letniego jedynaka. Prawdopodobnie tak zostanie- wraz z mężem zgadzamy się jednogłośnie w tej kwestii.
        Nie przekonują mnie argumenty, że będzie kiedyś sam. Mam w najbliższej rodzinie mojej i męża,między innymi u mojej mamy przykład, że mając siedmioro rodzeństwa jest "sama", no jedynie z siostra utrzymuje dość bliskie kontakty.
        Poza tym kwestia finansowa- wraz z wiekiem dziecka wzrastają wydatki. Trzeba się z tym liczyć jeśli ma się niestabilną sytuację finansową.
        Pozdrawiamsmile
    • attiya Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 13:04
      powiedz teściowej, że jak chce dziecka, to niech je adoptuje
      poza tym uważaj, zaraz któraś z forum wielodzietni znowu zalinkuje wątek z ematki, jakie to te leniwe baby jedynaków są puste i głupie, nie to co one matki "w każdym kątku po dzieciątku"
      • firstname Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 13:13
        Ja nie jestem przeciwnikiem rodzin wielodzietnych (wręcz przeciwnie), ale ciężko mi wysłuchiwać takich niedorzecznosci o jedynakach. Moja bratowa ma 3 dzieci zblizonych wiekowo, więc jakbym była tak "mądra" jak ona to mogłabym powiedziec jej, że moim zdaniem 3 dzieci to krzywdzące dla każdego z nich bo muszą (w ich przypadku oczywiście) używac tańszych pieluch, mają mało zabawek i jedzą gorsze jedzenie. Ale nie uważam że taka uwaga była by na miejscu. I to mnie chyba najbardziej wkurza, jak ktos może mi mówić takie rzeczy, dodatkowo jest to osoba, która widzi mnie dosyć rzadko i praktycznie mnie nie zna, a porusza takie sprawy.
      • donkaczka Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 22:37
        a ty wpadasz na wielodzietnych jakies problemy leczyc? bo jak tak tamto forum dokladnie czytasz, to powinnas wiedziec, co tam sie pisze o ilosci dzieci i jedynakow nikt nie pietnuje, bo liczba dzieci to wybor kazdego, czy to jedno czy osemka


        osobiscie uwazam, ze posiadanie jedynka moze byc fajna sprawa, a to jakie dziecko jest to kompilacja wychowania i charakteru, ilosc rodzenstwa nic do tego nie ma
    • kamelia04.08.2007 Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 13:28
      moja mama była jedynaczka i zawsze chciała miec rodzeństwo.
      Ja mam brata, moje córki maja siebie...
      • beam4 Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 13:49
        Nigdy nie mogłam zrozumieć, co posiadanie rodzeństwa ma do braku egoizmu. Mam starszą siostrę i młodszego brata, a jestem egoistką. Bez skrupułów wyjadałam im słodycze, bo kartkowy przydział wystarczył na jeden dzień. Z siostrą porozumiałam się dopiero ok. 18 roku życia, wcześniej były tylko awantury. Z bratem nadal jest różnie.
        I jestem matką jedynaczki, która wcale nie boleje nad tym faktem.
    • alabama8 Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 13:40
      Jak mąż taki kozak, to zaproponuj może na początek, że mu kupisz pieska. Jak ogarnie wyżywienie i spacery 3 razy dziennie to pomyślisz o drugim dziecku.
    • yenna_m Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 14:12
      bez przesady
      Twoja rodzina, Ty podejmujesz decyzje

      masa jedynaków sobie chwali taki stan rzeczy
      nie ma nic złego w zdrowym egoizmie
      • cherry.coke Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 15:14
        Ja tam nie do konca widze zwiazek miedzy jedynactwem a egoizmem. Wydaje mi sie, ze egoizmowi moze bardziej sprzyjac sytuacja z rodzenstwem w podobnym wieku - bo musza wtedy bardziej "walczyc o swoje", o podobne zasoby i przywileje.
        • yenna_m Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 15:15
          a dokładnie
          • firstname Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 15:30
            Ten rzekomy egoizm ma wynikać raczej z tego, że jedynak jest ciągle w centrum uwagi i myśli przez to, że jest "pępkiem świata". To zdanie bratowej.
            • yenna_m Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 18:58
              ale człowiek MUSI mieć w sobie trochę zdrowego egoizmu
              inaczej nie będzie umieć zawalczyć o siebie w sytuacjach kryzysowych
    • thorgalla Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 15:08
      Zazwyczaj bywa,że najwięcej mają do powiedzenie ci,którzy później nie będą się dzieckiem zajmować.
      Z mężem postanowiliśmy,że będziemy mieć jedno.Nie z powodów finansowych czy braku metrów wink Już rodzina pyta,kiedy następne a ja twardo odpowiadam,że nigdy.I tego się trzymam.Niech sobie gadają.
      A co do wpływu jedynactwa na dziecko to zapewniam,że posiadanie rodzenstwa nie wyklucza egoizmu czy problemów z wychowaniem.
    • anaisanais Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 16:23
      Moj maz jest jedynakiem i wcale nie jest egoista wrecz przeciwnie. To jest kwestia wychowania. W dziecintwie bawil sie czesto z rowiesnikami.
      Ja mimo ze mam rodzenstwo trudno integruje sie w grupie.
      wiec nic nie jest gwarantowane, wiedzac o tych mozliwych probemach mozesz wybrac dla swojego dzecka srodowisko ktore mu zrekompensuje brak rodzenstwa (np. przedszkole).
      Mysle ze jak nie chcesz wiecej dzieci nie ma sensu sie zmuszac wbrew sobie. Z mezem powinnas porozmawiac zeby bardziej pomagal przy pierwszym dziecku. Moze jak zacznie ci pomagac to moze kiedys nawet bedziesz chciala zmienic zdanie i jednak na drugie sie zdecydujesz? Tesciowej powiedzialabym wprost ze to wasza decyzja. Przeciez nie chodzi o kupno nowej sofy tylko o calozyciowe zobowiazanie.
      Podobno tak jest ze majac 2 dzieci, one sie ze soba bawia i odciazaja tym rodzica. ale zawsze mozna znalezc grupe dzieci w podobnym wieku i zintegrowac tam malucha.

      Osobiscie uwazam ze fajnie jest miec rodzenstwo, kontakty sa czestwo b.bliskie i sa to szczegolne relacje. ale oczywiscie nie jest gwarantowane ze rodzenstwo bedzie zzyte.
      Mysle ze w pozniejszym wieku raczej jedynacy zaluja ze sa sami.
    • naomi19 Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 17:30
      Ja również jestem namawiana przez rodzinę na kolejne dzieci... Ja nie chcę. Nie odpowiadam, nie komentuję, to moje życie, moje decyzje. Ewentualne drugie, czwarte czy dziesiąte byłoby zależne ode mnie, a nie od chętnych doradzaczy. Oni mogą rodzić/adoptować jeśli tylko chcą, nie wtrącam się w niczyje życie.
    • kol.3 Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 17:53
      Olej bratową i teściową. ważne jest to czego Ty chcesz i na co Was stać.
      • kajmanik Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 18:53
        wazne jest to czego ty chcesz a nie twoja tesciowa czy bratowa. mam jedno dziecko , tyle było w planie i nic/nikt mnie nie przekona zeby zdecydować się na drugie.
    • poppy_pi Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 22:29
      Historie o rozpieszczanych jedynakach to bzdury. Nie przejmuj się.
    • estelka1 Re: Do mam jedynaków 26.01.12, 22:56
      Na pewno nie uzależniaj decyzji o liczbie dzieci od widzimisię rodziny męża. Ze zdaniem jego samego chyba jednak powinnaś się liczyć. Oczywiście nie mówię tu o ślepym posłuszeństwie i decyzji o powtórnym macierzyństwie wbrew sobie, nie mniej sprawa wymaga od Was przedyskutowania. Niekoniecznie dziś, czy jutro, bo Wasze dziecko jest małe, Ciebie ciągnie do ludzi, pracy zawodowej itd. Jednak za jakiś czas może będzie trzeba podjąć temat.
      Jako matka 17-letniej jedynaczki (sama mam siostrę) dziś mówię, że trochę żałuję, że mam ją jedną. Życie napisało inny scenariusz, niż zakładałam. Jestem po rozwodzie, za półtora roku moje dziecko wyfrunie z domu, a ja chyba czuję lekki macierzyński niedosyt. Kiedy patrzę na swoje relacje z siostrą, albo wspominam jak bardzo moja mama była zżyta ze swoją siostrą, czy też patrzę na córki mojej siostry, mam poczucie, że trochę "okradłam" swoją córkę z czegoś ważnego. Ona sama nie ma z tym problemu, przynajmniej na razie. Nie mniej nie wiem, jak będzie się czuła w przyszłości, kiedy będzie już dorosła, a mnie już nie będzie. Rodzina jest ważna i to nie tylko ta, którą być może córka sama założy.
    • aga_i_oli Re: Do mam jedynaków 27.01.12, 00:34
      Szkoda że to już pewnie będzie koniec dyskusji, znając moje szczęście smile
      Ja jestem jedynaczką, mąż też jedynak. Wychowywaliśmy się w innych krajach, religiach i w innych czasach (ustrojach).
      Teraz bardzo żałujemy, że rodzeństwa nie mieliśmy. Nasze dzieci mają siebie! I to jest dla nas najważniejsze. Staramy się ich wychowywać ich tak, aby mieli w sobie wsparcie i siebie szanowali - aby nie pisali za kilka lat na forum, że rodzeństwo zniszczyło tatę/mamę/rodzinę.
      I pozbawiło czasu wolnego. Mam nadzieję, że się uda.
      Fakt, faktem robienie 4 czy 5 dziecka - dla przyjemności, nie jest odpowiedzialne. ALE posiadanie jednego dziecka w pewnych warunkach wcale nie jest złe smile
    • ola33333 Re: Do mam jedynaków 27.01.12, 03:54

      Powiedz, ze drugie to duze obciazenie dla ciebie i zapytaj sie wprost na jakie wsparcie ze strony pytajacej osoby mozesz liczyc? Czy bratowa lub tesciowa chetnie zajelyby sie maluchem jak ty bedziesz pracowac? Powiedz ze cieszysz sie ze im tak bardzo zalezy na tym zebys miala kolejne dziecko, i ze koniecznie potrzebujesz ich wsparcia.
      Moze wtedy sie zamkna smile
    • mimi_julki Re: Do mam jedynaków 27.01.12, 07:33
      Przestań oglądać sie na swoje otoczenie, bo to nie oni donoszą twoją ciążę, urodzą, będą w połogu, zafundują ci mieszkanie, a później prywatną edukację dla dzieci. Moje prababki rodziły co najmniej piątkę, a nawet 9 dzieci z czego przynajmniej jedno umierało, ale czasy naprawdę sie zmieniły. Też bywałam w towarzystwie takich ludzi, którzy mnie namawiali na więcej dzieci - dałam sobie z nimi spokój, a na odczepnego opowiadałam im zawsze o mojej koleżance, która już w czasie studiów urodziła dwójkę, a do teraz nie wiem nawet dokłdanie ile liczy jej gromadka. Opowiadałam o jej tatusiu (dziadku), który na urodziny wnusia nie przychodził z paczką pampersów, tylko zamienił dziewczynie kawalerkę na rodzinne mieszkanie w śródmieściu po przyjściu na świat pierwszego, żeby jego córa miała blisko na uczelnie, opłacił opiekunkę, kupił młodym rodzinny samochód itd. Mówiłam, że jak znajdę w rodzinie takiego sponsora, to też może urodzęwink
      A tobie gratulacje i szacun, że w tych czasach w ogóle masz dziecko. Mam znajome, które ucinają kontakty z najbliższą rodziną, bo mają dość zrzędzenia, kiedy dziecko? Nigdy i już! nawet nie mają zamiaru tłumaczyć, ani robić dobrej miny do złej gry. Ja je rozumiem, wystarczy im jeden stres związany z pracą i samodzielnym utrzymaniam sie, nie czują sie na siłach podołać utrzymaniu dziecka z jednej pensji i trudno im się dziwić. Rozmawiaj na spokojnie z mężem i pozwól mu rozwinąć skrzydła jako ojcu_wspierającemu_swoje_dziecko - dawca plemników to za mało, żeby utworzyć szczęśliwą rodzinęwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka