Dodaj do ulubionych

Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniową

07.03.12, 17:53
teściową?
Mamy mieszkanie w Polsce. Wynajmujemy je. Kilka dni temu otrzymaliśmy smsa od brata mojego męża, że jesteśmy niewdzięczni, bo nie pozwalamy zamieszkać tam mojej tfuteściowej. Raz, nigdy nie było nawet pół rozmowy na ten temat, dwa, mieszkała tam wbrew naszej woli przez trzy miesiące (dokładnie w tym czasie, gdy leżałam w szpitalu w stanie ciężkim), nie zapłaciła ani jednego rachunku, wyprzedała mnóstwo rzeczy z tego mieszkania (oczywiście bez naszej wiedzy), a wyprowadzając się - zmieniła zamki w drzwiach, tak żeby moja mać nie mogła do tego mieszkania wejść. Ponieważ mój stan zdrowia był ważniejszy od problemów z tfuteściową, to sprawę, co tu dużo mówiąc, olaliśmy. Półtora roku był spokój.
Kilka dni temu dostaliśmy smsa od brata mojego męża, że jesteśmy niewdzięczni i matka mojego męża MUSI u nas mieszkać, w sensie w tym polskim mieszkaniu. Dodam, że w ogóle wcześniej nie było nawet słowa jakichkolwiek ustaleń w tym temacie. Nie odpowiedzieliśmy. Dziś rano przyszedł kolejny, potem kolejny i kolejny. Coraz bardziej agresywne i wulgarne.
Nie odpowiadamy. Ale ja, znając moją tfuteściową, obawiam się, że znowu narobi nam kłopotów.
Zadzwonić? Porozmawiać na spokojnie się nie da, to nie ten typ. Odpisać na smsa? Ale co napisać? Ja jestem cały czas za opcją, żeby nie odpowiadać.
Obserwuj wątek
    • shellerka Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 17:57
      olałabym. serio.
    • broceliande Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 17:58
      Przede wszystkim dziwi mnie, że takie rzeczy SMS-ami szwagier załatwia. Chyba bym jednak odpowiedziała, to znaczy zadzwoniła i zapytała, co to za wygłupy.
      rozumiem, że w tym mieszkaniu zamki niedostępne i ktoś mieszka i płaci rachunki oraz Wam.
      A Twój mąż przychyla sie do próśb i gróźb?
      • ada16 Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 18:13
        a tesciowa to gdzie mieszka/mieszkała do tej pory?
        Jeżeli ma gdzie mieszkać , to zabrać jej klucze i ignmorować.
      • a.nancy Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 08.03.12, 10:20
        ja nic z tego nie pojmuję
        - że szwagier
        - że SMS-ami
        - że wulgarnie i agresywnie
        - że teściowa wprowadziła się nieproszona
        - że sprzedała nieswoje rzeczy (WTF???)
        - że zmieniła zamki (WTFx2)
        - że nie została natychmiast ustwiona do pionu, nawet za cenę zerwania kontaktów (ja rodzinie potrafię dużo wybaczyć, ale to już jakiś hardkor)
        - że mąż nie potrafi rozwiązać problemu ze SWOJĄ rodzinką
        całość historii mnie przerasta mentalnie, ale może ja życia nie znam
    • lilly_about Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 17:58
      A gdzie teściowa mieszka teraz? Może chce u was za friko? Jeśli macie jeszcze coś do wyprzedania, to może skorzystać.
    • yenna_m Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 17:58
      nie odpowiadałabym

      jeśli teściowa aż tak pokazała Wam co potrafi (szczególnie nie podoba mi się wyprzedawanie rzeczy, które nie są jej) - u mnie byłaby skreślona i nie zaufałabym jej do tego stopnia, żeby powierzyć mieszkanie

      no niestety, na zaufanie trzeba sobie zapracować

      mieszkanie, rozumiem, jest wspólne? i kupione za wspólne pieniądze a nie dane przez teściową?
      • rosapulchra-0 Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 18:06
        Mieszkanie jest moje. Zanim wyszłam za mąż, to byliśmy razem kilka lat, dorobiliśmy się dzieci i moja tfuteściowa żądała, nie prosiła, ŻĄDAŁA, abym jeszcze wtedy niemęża zameldowała u siebie i zrobiła współwłaścicielem.
        • kiszczynska Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 18:08
          Widze po sygnaturze, ze ruszylo..

          rosapulchra-0 napisała:

          > Mieszkanie jest moje. Zanim wyszłam za mąż, to byliśmy razem kilka lat, dorobil
          > iśmy się dzieci i moja tfuteściowa żądała, nie prosiła, ŻĄDAŁA, abym jeszcze wt
          > edy niemęża zameldowała u siebie i zrobiła współwłaścicielem.
        • zdzisnadzis Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 18:13
          rosapulchra-0 napisała:

          > Mieszkanie jest moje. Zanim wyszłam za mąż, to byliśmy razem kilka lat, dorobil
          > iśmy się dzieci i moja tfuteściowa żądała, nie prosiła, ŻĄDAŁA, abym jeszcze wt
          > edy niemęża zameldowała u siebie i zrobiła współwłaścicielem.

          buahaha twoje mieszkanie a ona zamki wymieniła?? rzeczywiscie coraz wiecej przemawia za tym ze jestes trollem, tak jka juz niektorzy stwierdzili albo jestes totalnie durna ze pozostawilas taka akcje bez niczego..
        • yenna_m Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 18:24
          no to w ogóle nie ma o czym mówić
          Twoje - Ty decydujesz, proste

          tesciowa to obca kobieta, żadna rodzina tongue_out
    • kol.3 Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 17:58
      Napisz szwagrowi to wszystko co napisałaś poniżej i poradź żeby się nie wtrącał do nieswojego mieszkania.
    • aneta-skarpeta Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 18:02
      ja bym koniecznie odpisala, sucho i konkretnie

      w zwiazku z tym, ze ostatnim razem mama sprzedala nasze rzeczy bez naszej wiedzy i zmienila zamki niestety nie mzoemy sie zgodzic, tymbardziej, ze nigdy nie byo o tym rozmowy. teat uwazamy za zamkniety
      • aqua48 Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 18:09
        Ja napisałabym tylko, że informuję, że wszelkie sms-y z wyzwiskami i groźbami będą dowodem podczas rozprawy sądowej.
        • rosapulchra-0 Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 18:16
          No właśnie ja się obawiam, że odpowiedź jakakolwiek z naszej strony spowoduje lawinę kolejnych żądań. I dlatego ja wolę się nie odzywać. Uważam, że ich żądania są:
          1. nie na miejscu
          2. nietrafione
          3. kolejnym etapem ich gry,
          bo brat męża kupił sobie kilka miesięcy temu dość drogie auto (~100.000 PLN), na które dołożyła mu mamusia. Mało tego, dowiedziałam się, choć jeszcze nie jestem w stanie w to uwierzyć, że sprzedała ziemię, w której ja mam udziały, więc bez mojej wiedzy nie mogłaby tego zrobić, ale podobno to jest możliwe. Ja jestem daleko, różne informacje do mnie dochodzą, większość olewam, ale to ich żądanie, że mamy oddać nasze mieszkanie do jej dyspozycji jest dla mnie ABSOLUTNIE NIE DO PRZYJĘCIA.
          • broceliande Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 18:21
            Wyjaśnij z tą ziemią, bo mnie zatkało.
            • marzeka1 Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 18:23
              Napisałabym RAZ, ale krótko: NIGDY NIE ZAMELDUJĘ i nie wpuszczę "mamusi" do mieszkania.
              I nie czytałabym żadnych smsów, które przyszłyby po tym , co napisałam.
            • rosapulchra-0 Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 18:24
              No mnie też, wczoraj się o tym dowiedziałam. Wierzyć mi się nie chce, żeby mogło dojść do przekrętu. Poważnie mówię. Ale żeby sprawdzić, musiałabym jechać do Polski, a to nastąpi za kilka miesięcy dopiero.
              • yenna_m Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 18:26
                masz numer księgi wieczystej? możesz takie rzeczy sprawdzić przez net
                • rosapulchra-0 Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 18:27
                  Nie mam sciana
                  • yenna_m Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 18:42
                    ms.gov.pl/pl/ekw-pytania-i-odpowiedzi/
                    ja widzę możliwość taką: napisać do właściwego sądu maila z zapytaniem o to, czy są Ci w stanie wyslać odpis księgi wieczystej działki takiej a takiej położonej pod takim a takim adresem w takiej a takiej miejscowości
                    jak masz to zalatwić formalnie (czyli jak złożyć stosowny wniosek) i na jakie konto opłacić wydanie odpisu z KW
                    • yenna_m Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 18:43
                      acha, z tego, co mi się kolebie, to jako strona (współwłaściclel) powinnaś dostać zawiadomienie z KW w razie zmian w KW
                      • rosapulchra-0 Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 18:50
                        Dzięki, yenna, osobiście uważam, że to mało prawdopodobne, ale ten margines niepewności mam, tym bardziej, że znam moją tfuteściową i wiem, na co stać tę kobietę.
                        • mancipi Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 18:58
                          a byłaś wpisana w księdze wieczystej? bo jak nie byłaś... to tak mogli sprzedać i wówczas proponuję wcześniej przyjechać do polski
                          druga możliwość-że ona sprzedała swoje udziały, a twoje ciągle są twoje, a po prostu ktoś sobie całość używa.
                          co do ustalania KW to jeszcze mogłabyś do gminy zadzwonić, tam gdzie podatek od nieruchomości/rolny płacicie, powinni mieć i moze chętniej ujawnią niż sąd
                          3 możliwość-upoważnij kogoś aby to sprawdził, wyślij zwykłe pełnomocnictwo pocztą lub sporządź przed konsulem
                          • rosapulchra-0 Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 19:02
                            Moja mać ma takie upoważnienie - ją wyślę, żeby sprawdziła. Dobry pomysł!
                            • turzyca Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 08.03.12, 10:16
                              Numer dzialki ewidencyjnej i KW dostaje sie w powiecie w kartografii i geodezji. Majac tylko adres dzialki placilam za wydruk odpowiednich informacji kilka zlotych, wiec nie wiem, na ile sa chetni do podania takich informacji przez telefon. Ale udzielaja ich praktycznie od reki, ew. trzeba w kolejce odstac. Jesli dzialka ma KW to dalej wszystko da sie zalatwic zdalnie, jesli nie, to trzeba isc do sadu i pogrzebac w aktach. Tez do zalatwienia, tylko sady lubia byc glupio otwarte.
                            • braktalentu Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 08.03.12, 10:21
                              do ksiąg wieczystych ma wgląd każdy i bez upoważnienia.
                              • yenna_m Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 08.03.12, 16:42
                                oczywiscie, gorzej z wydobyciem z sądu informacji n/t już samego numeru KW nieruchomosci leżącej pod konkretnym adresem (bo wiem, że takie narzędzie jest i że można się dowiedzieć)
                                raczej interes prawny wtedy trzeba wykazac wink
                            • 1alfa1 Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 09.03.12, 10:57
                              Jeśli nie znasz nr KW i nr działki - to najlepiej będzie zadzwonić do Ewidencji gruntów i budynków i poprosić o podanie numeru ewid działki do której posiadasz prawa (podasz nazwisko) oraz o nr KW, potem sprawdzasz zapisy w Sądzie w KW (zwróć uwagę na wzmianki).
                              BTW jeśli teściowa posiadała udział w prawie własności w wysokości np 1/4 mogła go sprzedać bez Twojej wiedzy - teraz po prostu ten udział będzie posiadała inna osoba (co może i byłoby lepsze dla Ciebie)
                          • yenna_m Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 20:41
                            do gminy do podatkow od nieruchomości albo do geodezji
                            jak znasz nowy nr KW to ze strony ms.gov.pl (ministerstwo sprawiedliwosci) masz złączkę do KW
          • a.nancy Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 08.03.12, 10:25
            > Uważam, że ich żądania są:
            > 1. nie na miejscu
            > 2. nietrafione
            > 3. kolejnym etapem ich gry,

            nienienie.
            ich żądania są:
            1. chamskie
            2. bezprawne
            nazwimy to sobie po imieniu. "nie na miejscu" to może być niezapowiedziana wizyta, a nie włamywanie się się do cudzego mieszkania i kradzież.
    • 18_lipcowa1 i tak jest zawsze 07.03.12, 18:41
      wyszczekana na forum
      a tu nawet tesciowej nie umie pysknąć
      • deodyma Re: i tak jest zawsze 07.03.12, 18:47
        gdyby szwagier i tesciowa byli normalni, zadzwoniliby, jak ludzie i pogadali, jak ludzie, zamiast pisac smsy i roscic sobie prawo do czegos, co nie jest ich.
      • lopez27.1 Re: i tak jest zawsze 07.03.12, 20:29
        Pierwszy raz się z Tobą zgodzę .Ale pewnie lepiej komuś obcemu naubliżać i powyśmiewać się z kogoś a swoich spraw niektóre załatwiać nie umią .(Stwierdzam ogólnie , nie koniecznie o autorce wątku )
        • 18_lipcowa1 Re: i tak jest zawsze 07.03.12, 20:42
          lopez27.1 napisała:

          > Pierwszy raz się z Tobą zgodzę .Ale pewnie lepiej komuś obcemu naubliżać i pow
          > yśmiewać się z kogoś a swoich spraw niektóre załatwiać nie umią .(Stwierdzam o
          > gólnie , nie koniecznie o autorce wątku )



          Niech powie tesciowej to co mi pisze - ze jest cham i prymityw .
          Odwagi brak?
          • rosapulchra-0 Re: i tak jest zawsze 07.03.12, 21:31
            lipcowa, ty naprawdę jesteś taka głupia, czy na taką się kreujesz?
            Kilkanaście lat nie rozmawiam z moją tfuteściową, właśnie z powodu jej chamstwa i złego postępowania z nami. I jeśli sądzisz, że moja tfuteściowa nie usłyszała ode mnie, co o niej myślę, to się mylisz. Ale co ja na to poradzę, że wszystkich sądzisz po sobie?
      • wiecznie-zapominam-login Re: i tak jest zawsze 08.03.12, 23:42
        I dziwisz się że babeczki jak mają problem to zakładają nowe jednorazowe nicki? Bo ja nie. Kobieta ma problem to go opisuje a wykorzystywanie tego aby jej dopiec za złośliwości z przedszkola jest nie na miejscu tongue_out
    • deodyma Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 18:43
      a czemu szwagier nie wezmie mamusi do siebie?
      czemu uwziela sie na mieszkanie "kochanej" synowej i skad pomysl, ze po tych wszystkich szopkach, pozwolisz jej tam w ogole mieszkac?
      smsy bym olala a jak by sie staly coraz wulgarniejsze , agresywniejsze i bylyby zawarte w nich grozby, zadzwonilabym i powiedziala, ze jak sie towarzystwo nie odczepi, spotkacie sie w sadzie.
    • sadosia75 Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 18:49
      Olej. Nie odpisuj i nie pozwalaj im na chore gierki. Jak masz kogoś zaufanego w kraju to poproś o kontrolę nad mieszkaniem w razie "inwazji" będziesz mogła zareagować odpowiednio.
      • rosapulchra-0 Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 18:55
        Mieszkanie jest wynajęte i zaopiekowane. Ani tfuteściowa, ani jej syn nie mają żadnych praw, ani możliwości w tej chwili ingerowania w sprawach tego mieszkania. Ale ja znam tych ludzi, wiem, do czego zdolni i ile krzywdy nam zrobili. Na smsy nie odpowiemy, jednak rękę na pulsie musimy trzymać. Z prostej przyczyny - oni są zdolni do każdej podłości, czego nieraz dali dowód.
        • sadosia75 Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 19:01
          I tego się trzymaj! Nie odpisuj ale kontroluj sytuację.
          Odpisywanie po prostu nakręci cała sytuację bardziej. Ty im jednego smsa a oni tobie cztery i co kolejny to gorszy. po co?
          • rosapulchra-0 Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 19:05
            No to właśnie powtarzam mojemu mężowi! Bo on siedzi i myśli, co odpowiedzieć, a ja twierdzę, że jakakolwiek reakcja z naszej strony będzie wzbudzała kolejną agresję i żądania z ich strony. Szlag mnie trafia, że oni 2 tys. km od nas i mącą ile się da i jak się da. I niech mi nikt nie mówi, że teściowa to dobra osoba, bo moja jest zaprzeczeniem jakiekolwiek dobra, czego przez 19 lat związku miałam wielokrotne dowody, włącznie z okradzeniem nas i świadomym zarażeniem naszych dzieci wirusem.
            • braktalentu Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 08.03.12, 10:25
              Jak się nie wie co odpowiedzieć, to najlepiej odpowiedzieć prawdę.
              Bracie ukochany, mamusia ZAWSZE może zamieszkać u nas jak tylko przyleci. Nie ma natomiast możliwości, żeby zamieszkała w cudzym lokum, a mieszkanie o którym myślisz nie jest moje.
              Wydaje mi się, że jeżeli finanse nie pozwalają mamie na utrzymanie własnego mieszkania to MUSISZ sprzedać auto, do którego Ci dołożyła.
    • paskudek1 Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 19:12
      rosa pozwolę sobie tylko dodać - jeżeli masz możliwość to poinformuj tych ludzi, którzy wynajmują mieszkanie, że MOŻE ktoś się zgłosić i rościć sobie pretensje. i że maja nie reagować na nikogo poza Tobą albo Twoją matką. Bo wiesz, Ty znasz swoja teściowa ale ci ludzie niekoniecznie i jak im nagle na kwadrat zacznie wchodzić i się domagać, to mogą zwyczajnie zgłupieć i uznać jej prawa. No chyba że już ludzi wtajemniczyłaś w zawiłości rodzinne.
      • martishia7 Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 19:25
        Dokładnie to chciałam zasugerować, koniecznie!
      • rosapulchra-0 Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 19:33
        Oni nic nie wiedzą, ale to zrobię i w trybie natychmiastowym. Masz rację - mogą zgłupieć, bo to bezczelna kobieta. Dzięki za tę uwagę.
    • guderianka Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 19:35
      Odpowiedzieć raz.
      że mieszkanie już raz udostępniliście i więcej złodziejki tam wpuścić nie zamierzacie.koniec i kropka i ignorować wszelkie smsy
      Mam nadzieję że zamki są wstawione na nowo i franca dostępu nie będzie miała
      • rosapulchra-0 Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 19:41
        Do mieszkania mać musiała się włamać wtedy, więc wszystkie zamki zostały wymienione od razu. Tfuteściowa do mieszkania dostępu nie ma i pewnie to stanowi dla niej problem, ale ja widzę najmniejszego powodu, żeby jej ten dostęp dać. Ta kobieta naprawdę narobiła tyle złego, że każdy z nią kontakt jest dla nas jak spotkanie z jadowitą żmiją. Zawsze zostawia jakiś ślad - nigdy dobry.
        • guderianka Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 19:44
          No i git. A najlepiej by było gdybyście to mieszkanie komuś sprawdzonemu wynajęli, bo kto wie co francy do łba strzeli i czy włamac sie nie zechce
          • rosapulchra-0 Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 19:49
            Mieszkanie jest wynajęte rodzinie znajomych, od ponad roku, więc i zaufani są, to i tfuteściowa dostępu nie ma. Ale sam fakt, że babsko za pośrednictwem drugiego syna pisze do nas wulgarne smsy z żądaniami, że ona ma tam zamieszkać, to mnie osobiście szlag trafia. Niech ona sobie żyje w zdrowiu i radości, ale jak najdalej od nas. Ponad rok spokoju mieliśmy, a teraz znowu przypomniała nam o swoim istnieniu, jak zwykle, z przytupem.
            • rosapulchra-0 Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 19:53
              Jako ciekawostkę dodam, że moja tfuteściowa nie udostępniła swojego numeru telefonu mojemu mężowi (SYNOWI swojemu!), bo pokłóciła się z moją matką i wymyśliła sobie, że mój mąż na pewno poda mojej matce jej numer telefonu! Rozumiecie? Bo ja oniemiałam na te jej argumenty. Ta kobieta jest gotowa zrezygnować ze wszelkich kontaktów z własnym synem, bo ma jakieś urojenia w kwestii podania dalej jej danych kontaktowych.
              • ella_nl Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 20:03
                Współczuję Wam sytuacji. Co za chore babsko, a drugi syn nie lepszy.
                Nie odpowiadaj na sms-y, bo to ich tylko rozjuszy.

                Ps: o jakim wirusie mówisz?
                • rosapulchra-0 Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 20:10
                  Zwykłym grypowym, przyszła kichająco - kaszląca i zasmarkana po pas i siedziała pół dnia, na sugestie, że w domu niemowlak i zaraz dwójka kilkulatków się pojawi, więc byłoby dobrze, żeby wróciła do domu, stwierdziła, że najwyżej się uodpornią. Potem wyszła w końcu od nas, a jak dzieci przywieźliśmy z przedszkola, to znowu wróciła, bo u nas było jej bliżej obejrzeć jakiś serial. Wszystkie dziewczyny się od niej zaraziły, a ona stwierdziła, że to moja wina, bo mieszkania nie wietrzyłam podczas jej wizyty.
                  • glasscraft Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 20:25
                    Rosa, a nie pomyslalas, zeby sprzedac mieszkanie i miec cholere z glowy na dobre?
                    • ella_nl Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 20:26
                      Jezu, teraz to jeszcze bardziej współczuję teściowej!
                    • to_ja_tola Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 20:26
                      Współczuje....Najlepiej nie czytac sms ów i na nie nie odpowiadać.
                    • rosapulchra-0 Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 22:11
                      Nie chcę rezygnować z tego mieszkania. Choćby ze względu na moją córkę najstarszą, która chce w Polsce samodzielnie pomieszkać. Dlaczego mam to utrudniać mojemu dziecku, bo tfuteściowa ma jakieś swoje wydumane żądania?
                      • glasscraft Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 22:14
                        W takim razie po prostu sie nie daj!
                      • yenna_m Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 22:22
                        ale absolutnie masz nie rezygnowac z mieszkania!
                      • lelija05 Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 08.03.12, 10:22
                        A córa się nie boi, że babunia będzie jej głowę, że tak delikatnie napiszę, zawracać?
            • guderianka Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 08.03.12, 10:13
              Poszczeka poszczeka i przejdzie. W takim wypadku faktycznie najlepszy bedzie ignor, bo ewidentnie chce sprowokowac do kłotni. Olac
    • graue_zone Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 20:31
      Uprzedziłabym lokatorów o tym, że może ktoś przyjść z pretensjami. Szwagrowi odpowiedziałabym RAZ. Nie ma mowy, proszę więcej się z nami nie kontaktować. Więcej nie odpowiadałbym na SMS-y.
    • sueellen Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 07.03.12, 20:40
      ale tylko na chwile. Obstawiam chwilową pomoroczność jasną, albo jej sie nicki pomyliły.
    • woman_in_love nic nie rozumiem z tych problemów 07.03.12, 21:00
      1) Nawet w tanich telefonach można ustawić odrzucanie rozmów od konkretnych numerów.
      2) Zainwestować troszkę więcej i można dostać telefon odrzucający też smsy.
      3) Odpisać na smsa, że sorki ale mieszkanie zostało sprzedane.
      4) Działkę jak tania olać, jak nie to do sądu (ale co na to mąż).
      Nie rozumiem w czym jest właściwie problem, skoro mieszka się daleko od teściowej.
    • alba27 Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 08.03.12, 09:02
      Przede wszystkim najważniejsza sprawa to nie dać sie sprowokować, nic ich bardziej nie wkórzy jak brak reakcji z Twojej strony. Wiem coś o tym bo mam też takich dziwnych ludzi w rodzinie.
    • black-cat Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 08.03.12, 09:49
      Współczuję teściówki. Podpisuję się pod tym co napisały dziewczyny. Nie odpisywać na smsy. Być może rzeczywiście dobrym pomysłem byłaby krótka informacja, że mieszkanie zostało sprzedane.
    • harrison_bergeron Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 08.03.12, 09:58
      Olej, to wpieni ich bardziej niż krótkie żołnierskie słowa zaczynające się na 'w', a kończące na 'j'.

      Mieszkanie wolałbym sprzedać (ale to ja). A jeśli nie, to przynajmniej powiedz lokatorom żeby nie mieli oporów przed dzwonieniem na policję jeśli pojawi się ktoś z roszczeniami.
      • to_ja_tola Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 08.03.12, 10:40
        Ale skoro ma mieszkanie swoje i chce je dla córki,to dlaczego ma je sprzedawać?
        Nie dała bym się za chiny ludowesmile
        • beti222 Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 08.03.12, 10:44
          Ja bym pewnie sprzedała to mieszkanie i kupiła nowe w innym miejscu, tak żeby rodzinka nie wiedziała gdzie i żeby nie mogła prześladować lokatorów ani córki, która w przyszłości tam zamieszka. Wtedy, zgodnie z prawdą rodzince napisałabym, że mieszkanie zostało sprzedane.
          • delecta Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 08.03.12, 18:33
            Odnoszę wrażenie, że ta chora syuacja przeszkodza Tobie, ale mężowi chyba nie za bardzo. Normalny chłop umiałby zakonczyć sprawę z mamusią.
            • asocial Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 09.03.12, 00:43
              Poczytaj sobie o stalkingu i zastanow sie wtedy co zrobic.
              Wg mojej informacji, najlepiej jednak nie odpisywac i nie wciagac sie w rozmowy i jednoczesnie kontrolowac sytuacje np. z pomoca Twojej matki. Jesli do tej pory nie odpowiadalas na te smsy i teraz nagle odpowiesz, moznaby to opatrznie zrozumiec, np. ze przez upierdliwosc i wulgaryzmy w koncu wygrali sobie twoja uwage i bedzie trudniej sie uwolnic.
              Sprawdz tez czy w twoim telefonie jest opcja blokady niektorych polaczen, a jesli masz smpartfona, to sciagnij sobie aplikacje, ktora blokuje polaczenia i smsy od konkretnych numerow- naprawde cudowne rozwiazaniesmile. Nawet nie wiesz, ze cos ci wysylaja.

    • starobrno Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 09.03.12, 09:22
      Jesli wynajmujesz mieszkanie to zadbaj o to, zeby bylo wznajete legalnie, tzn. umowa, podatki. Zebys nie miala problemow z urzedem skarbowym w przypadku donosu.
      • kajak75 Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 09.03.12, 13:47
        A gdzie teraz mieszka tesciowa?. Z drugim synem, ktory sie chce pozbyc mamusi?
    • milenka_net Re: Moje drogie, pomóżcie!Co zrobić z roszczeniow 09.03.12, 16:09
      ale rodzinka... nie ma co.... Zgłos sprawe na policję a nie roztrzasaj takie brudy publicznie i jeszcze z prosba o komentarz....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka