rosapulchra-0
07.03.12, 17:53
teściową?
Mamy mieszkanie w Polsce. Wynajmujemy je. Kilka dni temu otrzymaliśmy smsa od brata mojego męża, że jesteśmy niewdzięczni, bo nie pozwalamy zamieszkać tam mojej tfuteściowej. Raz, nigdy nie było nawet pół rozmowy na ten temat, dwa, mieszkała tam wbrew naszej woli przez trzy miesiące (dokładnie w tym czasie, gdy leżałam w szpitalu w stanie ciężkim), nie zapłaciła ani jednego rachunku, wyprzedała mnóstwo rzeczy z tego mieszkania (oczywiście bez naszej wiedzy), a wyprowadzając się - zmieniła zamki w drzwiach, tak żeby moja mać nie mogła do tego mieszkania wejść. Ponieważ mój stan zdrowia był ważniejszy od problemów z tfuteściową, to sprawę, co tu dużo mówiąc, olaliśmy. Półtora roku był spokój.
Kilka dni temu dostaliśmy smsa od brata mojego męża, że jesteśmy niewdzięczni i matka mojego męża MUSI u nas mieszkać, w sensie w tym polskim mieszkaniu. Dodam, że w ogóle wcześniej nie było nawet słowa jakichkolwiek ustaleń w tym temacie. Nie odpowiedzieliśmy. Dziś rano przyszedł kolejny, potem kolejny i kolejny. Coraz bardziej agresywne i wulgarne.
Nie odpowiadamy. Ale ja, znając moją tfuteściową, obawiam się, że znowu narobi nam kłopotów.
Zadzwonić? Porozmawiać na spokojnie się nie da, to nie ten typ. Odpisać na smsa? Ale co napisać? Ja jestem cały czas za opcją, żeby nie odpowiadać.