Dodaj do ulubionych

wystarczająco dobra mama

26.03.12, 00:18
czyli jaka chciałoby się zapytać?
staram się godzić stresującą pracę do późna z rolą uśmiechniętej i szczęśliwej mamy 2 letnich bliźniaków
i chyba nie daję rady...

organizuję dom, zapewniam opiekę w razie ich choroby bo przy takiej pracy nie mogę wziąć L4, biegam po lekarzach bo co chwilę chorzy z przedszkola wracają
a mi rośnie garb - z nadmiaru obowiązków i powinności, stresu i odpowiedzialności za wychowanie młodych ludzi "na ludzi", konieczności spłaty kredytów..

maluchy mam temperamentne i czasem mam wrażenie, że celowo wymyślają sobie zabawę, żeby wyprowadzić mnie z równowagi
mówienie wciąż nie wolno, zostaw, najpierw zdecydowanie lecz spokojnie, potem coraz głośniej i dosadniej spełza na niczym
dziś wpadły na pomysł, żeby się rozbierać do rosołu dopiero co ubrane, każdy po kilka razy, potem, że niby siku więc znowu "rozbiórka", skończyłam z jednym, a drugi stał już w progu łazienki nagusieńki...
z bezsilności czasem ryczę bo nie mogę się opanować...

no i gdzieś w tym wszystkim jest mąż, ojciec dzieciom, który zdaje się ogromu pracy wokół siebie nie dostrzegać... chętnie chwalący się dziećmi poza domem, ale w domu obecny jest głównie ciałem, duch zostaje przed drzwiami...

chciałabym być idealną mamą, cierpliwą, uśmiechniętą, mającą zawsze czas dla swoich dzieci, idealną żoną, ale brak mi na to wszystko czasu
i nie mam czasu dla siebie, a to boli chyba najbardziej, bo poczucie, że muszę zrobić coś jeszcze powoduje, że odmawiam sobie czasu na większość rzeczy, ale gdy tylko go wygospodaruję mam wyrzuty sumienia, że mogłabym robić coś bardziej pożytecznego niźli manicure u kosmetyczki...

chyba zapętliłam się w tym swoim życiu i zapomniałam co jest najważniejsze...
Obserwuj wątek
    • borys314 Re: 26.03.12, 01:23
      Stara prawda: nie można mieć wszystkiego.

      Pracę do późna z rodzicielstwem trudno pogodzić. Czasem opłaca się pohamować trochę ambicje, zrobić zawodowo krok w tył, czy zdecydować na mniej intratną posadę, żeby mieć więcej czasu dla rodziny. Ja tak zrobiłem i nie żałuję. Wczesne dzieciństwo nie trwa wiecznie, potem dziecko idzie do przedszkola, szkoły, ma więcej swoich spraw, potrafi się sobą dłużej zająć - i wtedy można wyjąć schowane do kieszeni ambicje i znowu ruszyć dynamiczniej.

      Ale pytanie, które się narzuca po lekturze Twojego postu: gdzie w tym wszystkim jest ojciec? Dlaczego, będąc w małżeństwie, masz poczucie, że cała odpowiedzialność - za wychowanie dzieci, za kredyty - jest wyłącznie Twoja? Potrząśnij swoim mężem, niech się opamięta. Może to on mógłby przystopować trochę z pracą i zająć się więcej dziećmi?

      Na pocieszenie Ci powiem, że uczucia, które opisujesz (bezsilność itd.), są mi nieobce - a ja nie miałem bliźniaków. 2 lata to trudny moment, już niedługo będzie lepiej.

      Pamiętaj - nie musisz być człowiekiem z żelaza. Nic nikomu nie musisz udowadniać. Życie mamy jedno i nie warto się zaharowywać. A znalezienie choć trochę czasu dla siebie to sprawa absolutnie kluczowa.
    • melancho_lia Re: wystarczająco dobra mama 26.03.12, 07:45
      Czemu mąż Ci nie pomaga? Czemu nie odciąża w obowiązkach i opiece nad dziecmi?
    • dziennik-niecodziennik Re: wystarczająco dobra mama 26.03.12, 08:49
      rada jest jedna - olej.
      nie mozna miec wszystkiego. nie dasz rady byc we wszystkim idealna, bo sie nie da po prostu, skutkiem prób bedzie to że padniesz na twarz i juz nie wstaniesz.
      dzieciaki sa w takim wieku ze Twoje zakazy i nakazy prowokują je do powtarzania zachowan. zarezerwuj "nie wolno" dla zabaw naprawde niebezpiecznych typu grzebanie w gniazdku albo walenie sie po łbach żelazkiem, resztę - odpusc. jak zobacza ze nie ma z Twojej strony reakcji to sie szybciej znudzą.
      mężowi zajęcia zlecaj. jak nie rozumie sam ze trzeba Ci pomóc to żądaj pomocy sama. i mów wprost, nie czekaj aż się domysli albo ze bedzie wiedział o co chodzi jak cos delikatnie zasugerujesz.
      odpuść dziewczyno bo sie wykończysz.
      nie musisz być idealna zeby było dobrze smile
    • sommerrrzeit.33 Re: wystarczająco dobra mama 26.03.12, 09:10
      Nie zapomniałaś o tym, co najważniejsze. Twój mąż zapomniał, że jest nie tylko mężem, ale i ojcem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka