gdybyście miały wrażenie, że w pracy się z was śmieją!
jestem nowa i wszystkiego się uczę, jak nie wiem to pytam, niestety zdarzają mi się wpadki, ale potrafię się do nich przyznać. ba nawet przeprosić, do tego jestem z tych, że jak ktoś prosi, bo ma coś pilnego, to nigdy nie odmawiam, choćbym była zawalona robotą, lubię to co robię.
tu gdzie pracuję wszyscy ambitni do bólu, zapracowani, nieomylni, ...
dzisiaj wchodzę do pokoju i słyszę, że mówią o mnie..., niestety co mówili, nie wiem, ale nie było to nic życzliwego, bo takie rzeczy się wyczytuje z twarzy, poza tym pewnie by mi to powiedzieli

, podejrzewam, że jednak obśmiewali mnie
Do tej pory takie sprawy mnie nie ruszały, ale dziś poczułam się niefajnie

i bardzo żałuję, że nie wyjechałam z jakimś pytaniem, tylko nie bardzo wiedziałbym co w takiej sytuacji zrobić, żeby zrozumieli, że wolę prawdę prosto w oczy.
Może któraś była w podobnej sytuacji i wie "jak złapać byka za rogi"?