Dodaj do ulubionych

Jak mozna lubić jazdę małym autkiem?

    • premeda Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 08:33
      Bezpieczny jest tylko czołg smile Przezyłam dachowanie fiatem pandą z zahaczeniem o drzewo , znak drogowy i pień drugiego drzewa. Absolutnie nic nam się nie stało, nie ucierpiał nawet imienionowy bukiet, który wręczyłam w dniu następnym smile Ostatnio w moim otoczeniu było tyle fatalistycznych wypadków, że minutę wczesniej lub później nic nikomu by się nie stało, że nie wierzę, że coś innego jak przeznaczenie ma wpływ na nasze życie.
    • aniorek Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 08:45
      platki_sniadaniowe napisała:

      > Kurcze tak mnie naszło. Dlaczego niektórzy ludzie z premedytacja kupują sobie m
      > ałe autka? Chodzi mi cos w stylu tico, yaris, seicento. Nie mówie, gdy sytuacja
      > zmusza ale gdy ktos ma kase a kupuje sobie takie coś na własne zyczenie. Ja w
      > takich samochodach czuję sie bardzo źle. Świadmość ze, w razie wypadku moje sza
      > nse sa marne.
      > Wiem , wszedzie sie zaparkuje, mało pali i w ogole ale mimo wszystko.

      Ja jestem jedna z tych w malych autach. Jezdze SLK, ktory nie dosc ze maly, to jeszcze duzo pali. big_grin Kupiony jak najbardziej na wlasne zyczenie bo kocham roadstery. A do tego teraz pogoda jest tak piekna, ze wiatr we wlosach i dzwiek silnika w drodze do pracy rekompensuje mi najgorsze poranne poniedzialki. Jezdzenie wielkimi rodzinnymi krowami zostawiam brzydszej polowce. Dziekuje za uwage.
    • ruda_henryka Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 08:51
      Ja nie rozumiem dlaczego ludzie z premedytacją kupują wielkie auta? hehe... zmieścić się nigdzie nie mozna, żrą mnóstwo paliwa, ubezpieczenie drogie. A może raczej leczenie kompleksów?
      Uwielbiam posty w stylu ja tak mam więc wszyscy musza miec tak samo smile))
      My za to mamy jedno wielkie auto kombi, do którego nawet nie wsiadam, bo nie cierpię nim jeździć. Zawsze mam wrażenie, że mi tył gdzies urwie albo sie zawieszę. Lubie swoje może nie małe, ale średnie auto i co mi zrobisz? smile))
    • nangaparbat3 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 09:01
      Czytam i czytam ten wątek i dotarło do mnie, że też czegoś nie rozumiem - a to: dlaczego ludzie, ktorych stać na wielkie auta, nie kupuja sobie dodatkowego malego na jazdę po mieście. Takich widywałam w Paryżu, nigdy nie zapomnę eleganckiej pary wychodzącej z willi-pałacyku w Neuilly i wsiadającej do jakiegoś odrapanego maleństwa.
      I tu chyba jest odpowiedź - w Polsce auto służy do zadawania szyku, co gdzie wyjadę poza granice, to się dziwię, że ludzie takimi byle jakimi autami jeżdżą - no my mamy ewidentnie parcie na pokazywanie się, i tyle.
      • nabakier Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 09:13
        Hm...nas nie stać na dwa samochody. Mając wybór, wolę jedno większe, niż jedno mniejsze. Nie wiem, skąd teza, że tych, którzy mają duże auto, stać byłoby zarazem na drugie mniejsze.
        • nangaparbat3 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 09:20
          Oczywiście że nie każdego stać. Ale wydaje mi się, że jak ktoś jeździ do pracy wypasioną nowiutką pseudoterenówą, to raczej go stać i na cos małego. Ostatnio w jednej z europejskich stolic widziałam na przykład mnóstwo smartów - i zero tych wielgachnych.
          • nabakier Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 10:02
            Wypasiona nowa terenówka to takie samo ekstremum jak mały fiat.
            Gdzieś pośrodku są ludzie, którzy jeżdżą większym lub mniejszym nienowym samochodem, i jest to jedyny samochód w rodzinie- przynajmniej w Polsce.
      • duch_mariana Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 22:46
        > Czytam i czytam ten wątek i dotarło do mnie, że też czegoś nie rozumiem - a to:
        > dlaczego ludzie, ktorych stać na wielkie auta, nie kupuja sobie dodatkowego ma
        > lego na jazdę po mieście.

        Bo mały samochód nie ma żadnego respektu na drodze. Nikt się z nim nie liczy. Każdy mu zajedzie, wymusi na nim pierwszeństwo, przyblokuje go złośliwie. A z dużym i ciężkim wozem już sobie tak pogrywać nie będą.
        • ania_dentystka Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 24.04.12, 07:48
          Czyżby ludzie byli aż tak źli, żeby złośliwie i bezinteresownie robić komuś na złość, blokować itd? Chociaż czytając ematkę coś chyba jest na rzeczy. Pytam tylko w jakim celu i co komu da złośliwość? Chyba tylko chwilowe pozbycie się kompleksów i niska samoocena.
        • iwles Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 24.04.12, 12:20


          a w jakim celu mieliby kupować sobie małe auto do jeżdżenia po mieście?
          • nangaparbat3 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 24.04.12, 22:53
            A co by mniej spalin wydzielać?
    • joxanna Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 09:05
      Nnie bardziej intryguje co ludzie widzą w kabrioletach? Bo dla mnie to porażka - klimy nie można włączyćsmile
    • platki_sniadaniowe Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 09:06
      Nie mówię że, trzeba miec terenówkę, ani suva ani vana.Cena nie gra roli bo taka najnowsza yaris jest drozsza od np.opla astry. Zastanawia mnie po prostu jak ktos majac w ręku np. 30 tys. idzie i kupuje sobie taką.
      Chodzi mi właśnie o te najmniejsze auta, ford ka, twingo, mikra..
      I nie mówcie że, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo to nie ma znaczenia, bo ma. Nie wyobrazam sobie takim autem wozic dzieci z tyłu.
      A że giną ludzie w róznych autach. owszem , nic nie zagwaranuje mi 100% bezpieczenstwa, jednak straty odniesione w zwykłych stłuczkach w tych maleńkich autach sa duzo większe.

    • platki_sniadaniowe Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 09:17
      I skąd przekonanie że, małe auta do miasta? to po mieście nie da sie już jezdzić takim oplem astrą, focusem czy tam nie wiem meganką? no bez przesady.
      • nabakier Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 10:05
        naszą primera po mieście jeździ się bardzo trudno. Mało zwrotna jak rzadko co. Ale megawygodna i pakowna, a my z tych, co nią Europę zjeżdżamy, więc...
        • ania_dentystka Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 11:29
          Ja samochodu używam wyłącznie(!) po mieście lub jakieś 25 km za miasto. Chyba raz w życiu pojechałam samochodem gdzieś dalej. Jako kierowca dla ścisłości.
          Na odległości większe tam gdzie są lotniska latam. bo dla mnie to i taniej i wygodniej i szybciej.
      • aniorek Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 11:13
        platki_sniadaniowe napisała:

        > I skąd przekonanie że, małe auta do miasta? to po mieście nie da sie już jezdz
        > ić takim oplem astrą, focusem czy tam nie wiem meganką?

        Ze co? To maja byc duze auta? big_grin
        • platki_sniadaniowe Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 11:29
          Ja pytałam konkretnie o auta segmentu A.Dlatego mnie to dziwi skoro mozna kupić o wiele wygodniejsze w segmencie C.Dlatego mnie to zastanawia.Nie pisałam że, trzeba mieć wielką furę.
          • ania_dentystka Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 11:40
            Nikt Cię nie zmusza do kupowania małych aut. Jest w tym zakresie wolność. Masz pieniądze, ochotę kupuj samochody średnie, duże, wielkie wsio rawno.
            Ja nigdy nie miałam samochodu używanego, ale nie dziwi mnie, że ktoś woli zamiast nowego średniej klasy kupić wypasiony, którym ktoś jeździł n-km. Jego sprawa, ważne, zeby nie był to złom.
            Ja chyba wyrosłam ze szpanowania za kierownicą, nie onanizuję się samochodem, jest to dla mnie przedmiot używany na co dzień. A na co dzień poruszam się po mieście- Ursynów, Mokotów, Śródmieście, Ochota- więc raczej w korkach, wolno i w miejscach gdzie do parkowania jest bardzo mało miejsca.
            Mały samochód jest dla mnie wygodny.
    • lola211 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 09:26
      Mialam swego czasu twingo.Bardzo mile wspominam.Teraz jezdze ciut wiekszym oraz duzym.
      Po co male autko? Ano do jazdy po miescie,gdzie wszedzie jest problem z parkowaniem- jak znalazł.Ostatnio zwolennik duzych aut tez mnie przekonywal, ze tylko wielkie, bo komfort.Rany- ale na komforcie to mi zalezy jak jade w trase, a nie do pracy 2 km.Mnie najbardzej zalezy na tym, by zaparkowac w poblizu Rynku, co graniczy z cudem.
    • kamelia04.08.2007 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 09:59
      we Francji sie bardzo duzo sprzedaje tych małych autek: renault twingo, clio, citroen C1, C2, C3, peugeot 107, 207, toyota yaris, vw polo itp...

      jest to auto do pracy, do szkoły, tak do dojazdów do 40 km w jedna strone. Ubezpieczenie jest niewielkie, mało pali, łatwo zaparkować.


      W razie wypadku, to generalnie sytuacja wyglada badziewnie. Najlepiej kupic sobie tira.
    • suazi1 Można 23.04.12, 10:09
      Zwłaszcza jak ma się w domu klocka pt. saab 9-5 kombi. Napiszę tylko, że jak mam sie zmieścić w zakręcie to muszę zacząć manewr kilka metrów przed... ;P
    • bea.bea Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 10:13
      ja bym nie wybrzydzała...bo męczę się bez auta już 3 lata...a to daje dystansu smile
      • alfa36 bea bea 23.04.12, 12:11
        Ciężko bez auta? Zastanawiam sie, czy jednak bym sie nie obyła. Może na zdrowie by mi wyszło, jakbym zaczęła więcej chodzić? Obywasz się za powodow finansowych?
    • wiotka_trzpiotka ależ jestem nietypowa ;) 23.04.12, 11:55
      mam yarisa
      to moj drugi samochód- przedtem jeździłam micrą
      kiedy kupuję samochód musi on być
      - mały
      - trzydrzwiowy
      - z klimą
      na trasy mam mazdę 6 kombi, ale nie znoszę nią jeździć po mieście
      parkowanie w Warszawie to koszmar, moim maleństwem wsysam się tam, gdzie nikt nie wjedzie
      ponadto jestem nieprzyzwyczajona do tak szerokiego auta i mam irracjonalne wrażenie, że np zaczępię lusterkiem o inne samochody (ale to akurat kwestia prztzwyczajenia do "malucha"
      dziecko jeździ z przodu
      po mieście pędzę średnio 60km/h, więc zderzenie nie zmiecie mnie raczej
      kolizje mam na koncie 2, obie z niemojej winy, obie w tył, wgniecenie zderzaka, ot typowa stłuczka miejska- mam nadzieję, ze więcej nie bedzie
      nigdy nie kupię dużego samochodu
      cieszę się bardzo, że statystycznie nie cieszą się powodzeniem- może stanieją wink
      życze powodzenia wszystkim "krążownikom"- czyli krążącym po parkingu w poszukiwaniu miejsca do prakowania
      • platki_sniadaniowe Re: ależ jestem nietypowa ;) 23.04.12, 12:45
        Wozisz w yaris dziecko z przodu? Uwazasz że, to bezpiecznie?

        > ponadto jestem nieprzyzwyczajona do tak szerokiego auta i mam irracjonalne wraż
        > enie, że np zaczępię lusterkiem o inne samochody (ale to akurat kwestia prztzwy
        > czajenia do "malucha"
        może pare jazd doszkalających?

        > po mieście pędzę średnio 60km/h, więc zderzenie nie zmiecie mnie raczej
        a wiesz co bedzie jak w Twoją yaris ktoś uderzy w bok gdzie siedzi dziecko? nawet przy tej predkości?

        > życze powodzenia wszystkim "krążownikom"- czyli krążącym po parkingu w poszukiw
        > aniu miejsca do prakowania
        Wole pokrązyć po parkingu, czy zostawić samochód 2 metry dalej wiedząc ze, moim dzieciom jest wygodnie i są bezpieczne.



        • kamelia04.08.2007 dlaczego chcesz udupić innych? 23.04.12, 14:05
          platki_sniadaniowe napisała:

          > Wozisz w yaris dziecko z przodu? Uwazasz że, to bezpiecznie?


          chyba napisała, że z tej yaris korzysta przede wszystkim w miescie i w miescie jeździ 60km/h
          Na potrzeby jeżdzenia po miescie jest to bezpieczne. Ważniejsze jest zapiecie pasów, bo nie pomoże ci żaden SUV, jak pasów nie zapniesz.



          > > ponadto jestem nieprzyzwyczajona do tak szerokiego auta
          > może pare jazd doszkalających?

          chyba napisała, że jest nieprzyzwyczajona, bo lubi swoją toyote yaris


          > > po mieście pędzę średnio 60km/h, więc zderzenie nie zmiecie mnie raczej
          > a wiesz co bedzie jak w Twoją yaris ktoś uderzy w bok gdzie siedzi dziecko? naw
          > et przy tej predkości?

          a bok twojego dużego auta jest nietykalny?



          > Wole pokrązyć po parkingu, czy zostawić samochód 2 metry dalej wiedząc ze, moim
          > dzieciom jest wygodnie i są bezpieczne.


          chyba chciałas napisac 2 kilometry. A z tym bezpieczeństwem, to troche przeceniasz swoje duże autko. Wielka buda jeszcze nie oznacza, że jest o tyle bezpieczniejsze od pierdziuszka.


          Dleczego nie potrafisz zrozumiec, że ktos ma prawo lubic mniejsze auta?
          Dlaczego próbujesz komus wmówic, że nie ma racji, bo mu sie yaris podoba czy clio?
          Kurcze, nie masz monopolu na racje.


          I małym jest łatwiej zaparkowac i mniej pali i tańsze w ubezpieczeniu i eksploatacji....
          I są po prostu ładniejsze: popatrz sobie na volvo C30, BMW serii 1, audi A3 i na nissana nawarre albo toyote RAV4 - różnica jak miedzy heidi klum a Grycankami.
          • platki_sniadaniowe Re: dlaczego chcesz udupić innych? 23.04.12, 18:16
            "popatrz sobie na volvo C30, BMW serii 1, audi A3 "
            a o czym ja piszę?
            napisałam że te auta, segment C jest naprawdę ok

            "albo toyote RAV4 "
            Rav nie jest duzym autem
            • kamelia04.08.2007 Re: dlaczego chcesz udupić innych? 23.04.12, 22:59
              platki_sniadaniowe napisała:

              > "popatrz sobie na volvo C30, BMW serii 1, audi A3 "
              > a o czym ja piszę?
              > napisałam że te auta, segment C jest naprawdę ok


              to sa tzw. pierdzioszki, ale marek powszechnie uważanych za luksusowe, wiec w wypożyczalniach aut sa w klasie C. Vw Golf w zalezności od silnika jest albo w klasie B albo C.
              Volvo C30 to coupé, wiec jeszcze większy pierdziuszek z 2 drzwi. Bardzo chetnie bym go kupiła, gdybym miała kase, bo jest niezwykle wygodny (jak volvo zresztą).



              > "albo toyote RAV4 "
              > Rav nie jest duzym autem

              jesli RAV4 nie zalicza sie do duzych aut, to jakie auto osobowe jest duże?
              • platki_sniadaniowe Re: dlaczego chcesz udupić innych? 23.04.12, 23:11
                "jesli RAV4 nie zalicza sie do duzych aut, to jakie auto osobowe jest duże? "

                RAV4 jest małą terenówką. Większe auta osobowe: vw passat, ford mondeo, ford focus chyba nawet jest dłuższy. Ogólnie mnóstwo. Rav-ka jest wysoka ale nie jest duża.

                Toyota Land Cruiser- owszem ta jest duża.

        • wiotka_trzpiotka Re: ależ jestem nietypowa ;) 23.04.12, 21:50
          platki_sniadaniowe napisała:

          > Wozisz w yaris dziecko z przodu? Uwazasz że, to bezpiecznie?
          pewnie niezbyt
          ponownie jak wiezienie go z tyłu czy na rowerze
          a jak uderzy mnie inne auto z tyłu to pewnie będę z siebie dumna, że wożę dziecko z przodu

          > może pare jazd doszkalających?
          mazdę prowadzę niemal wyłącznie w sytuacjach
          a) wakacje, autostrada, nie zaczępię o nic
          b) środek nocy, wiozę męża po spożyciu z imprezy, średnio mi się spieszy, najwyżej nie wyprzedze i się powlokę, bywa
          za jazdy doszkalające dziękuję, yarisem się mieszczę i dobrze mi idzie
          >

          > a wiesz co bedzie jak w Twoją yaris ktoś uderzy w bok gdzie siedzi dziecko? naw
          > et przy tej predkości?
          a co będzie, jak uderzy w tył-patrz wyżej
          albo jak, o matko, wysiądziemy kiedys z samochodu
          >

          > Wole pokrązyć po parkingu, czy zostawić samochód 2 metry dalej wiedząc ze, moim
          > dzieciom jest wygodnie i są bezpieczne.
          A JAK BĘDZIECIE IŚĆ TE 2 METRY I WTEDY UDERZY W WAS ROZPĘDZONE AUTO (czego oczywiście absolutnie i w żadnych okolicznościach nikomu nie życzę)
          PÓŁ BIEDY JAK TO BĘDZIE YARIS, BO WTEDY ZAPEWNE PĘKNIE NA PÓŁ POD NAPOREM TWEJ ŻELAZNEJ MATCZYNEJ PIERSI... gorzej jak to będzie inna e-matka w swoim pancernym SUVie

          a tak btw to chyba strasznie ciężko żyć widząc wszędzie niebezpieczeństwo
          ja tak nie mam
          zapewne niedługo zginę...
    • adellante12 podsumowujac 23.04.12, 13:07
      cały wątek - zwolenniczki pierdzikółek jako koronny argument podają że łatwiej zaparkować, łatwiej jeździć po wąskich uliczkach itp bzdury...
      Szerokośc Yarisa 1695mm promień zawracania - 10m
      Szerokość MB W211 (E-klasa) 1820 mm promień zawracania 11m

      Taka szalona różnica? 12,5 cm przy parkowaniu stwarza taką ogromną różnice??? Buhahahha po 6 cm na strone to długość kciuka... Nie róbcie sobie jaj..
      Po prostu jeździć nie umiecie i dlatego boicie się większych samochodów
      • jaque Re: podsumowujac 23.04.12, 13:24
        Ty naprawdę masz duży problem ze sobą wink
        Ale uwierz, nawet jazda czołgiem nie pomoże ci go nie rozwiązać...
        • jaque Re: podsumowujac 23.04.12, 13:26
          Oczywiście miało być:
          nawet jazda czołgiem nie pomoże ci go rozwiązać... smile
          • adellante12 Re: podsumowujac 23.04.12, 13:40
            Klasycznym czołgiem fakt nie jeździłem... Ale jeździłem Rosomakiem. Nic mi sie nie zmieniło - nie pokochałem mikrosamochodów tongue_out
        • nabakier Re: podsumowujac 23.04.12, 14:43
          Oj, ma problem, rzekłabym- klasyczny problem (wyrównywania wielkości tongue_out)
      • joxanna Re: podsumowujac 23.04.12, 14:38
        ale dlaczego zależy Ci na tym, żeby wszyscy lubili to, co ty?
        • adellante12 Re: podsumowujac 23.04.12, 15:13
          Kompletnie mi nie zalezy.
          Tylko nie rozumiem dorabiania ideologii z czapy.
          Jesli tak miałbym rozumować jak tutaj zostało to argumentowane to do miasta tylko skuter a poza miasto autokar.
          • natalinek.j Re: podsumowujac 23.04.12, 22:11
            Wiesz... to zastanawiające - faceci, których stać na jeżdżenie wielkimi nieekonomicznymi samochodami raczej nie mają czasu ani ochoty na pisanie na babskich forach, a już na pewno nie interesują się takimi głupotami jak kwestia czemu ktoś wybiera mały samochód.... bo zwyczajnie maja to gdzieś.
            Znam takich paru....
            No ale może jesteś jakimś wyjatkiem, sama nie wiem.
            W sumie forum jest anonimowe, klawiatura wszystko przyjmie wink

            A i jeszcze powiedz..... czy Twoim zdaniem parking przy ulicy taki w którycm samochody stoją na ulicy jeden za drugim a nie koło siebie to rzadkość? Ja w W-wie praktycznie w większości takie widuję na co dzień i nie szerokość samochodu a jego długość ma największe znaczenie. Uważasz że wielki samochód potrzebuje tak mało miejsca jak np. moja 206tka? "Zrobienie" koperty na niektórych uliczkach w mojej okolicy autem o sporych gabarytach bywa wręcz niemożliwe, takie są realia np. w W-wie. Miejsca parkingowe są przewaznie wąskie aby było ich więcej, a nie wystarczy wjechać - trzeba jeszcze z samochodu wysiąść nie obijając komuś drzwi - no ale przyznaję, ze moze w szerokości nie ma aż tak duzej różnicy, żeby mozna było mówić o utrudnieniach dla dobrego kierowcy. Długość - zdecydowanie utrudnia i tu się będę mocno spierała. Nie mów mi też, że zawrócisz np. na raz w tym samym miejscu co małym samochodem - nie zaczepiając o nic wink A jeśli chodzi Ci o to, ze wiele rzeczy (manewrów) się da to oczywiscie, tylko, ze z komfortem to się raczej nie wiąże.
            • adellante12 Re: podsumowujac 24.04.12, 08:31
              Nie zastanawiaj się nad tym, sa tu osoby które znają są takie co widziały czym i gdzie jeżdżę.
              A czemu tu bywam, bo lubię i jest tu wesoło smile)))))))

              A co do małych aut to zwisa mi kto czym jeździ. to wolny kraj i niech sobie jeździ czym chce. Nawet quadem sobie możesz pociskac. Małe tanie ekonomiczne zwrotne i zaparkujesz nawet na schodach smile)))))))

              Nie trafia tylko do mnie argumentacja z czapy o której pisałem.
              Jak któraś powie że jeździ jakimś pierdzidłem bo lubi i jej się to cuś podoba to rozumiem. Jak mówi ze takim jeździ bo to tanie itp ok... Ale nie dorabiajmy do tego bzdurnej ideologii.
              Ja jeżdżę na codzień trzylitrowym mercedesem bo? Bo lubie. Czy musze? Absolutnie NIE! Mógłbym równie dobrze obskoczyć to starym peugeotem 106 z silnikiem 1,0. Ale nie lubię.
              Nie dorabiam do tego filozofii.
              Posiadanie auta dużego jest ekonomicznie nieuzasadnione niczym. Chyba ze ktoś ma czwórkę dzieci i musi mieć vana bo to jedyne auto w domu. Ale kazdy ma prawo mieć to co chce i to na co go stać.
              Tak samo jak kazdy ma prawo mieć swoje zdanie. Ja na temat małych pierdzideł mam tylko duzo słów pogardy bo ich nie lubię i koniec. Masz takie samo prawo mieć podobne opinie na temat mojej wizji motoryzacji.

              Co do zawracania - zapewniam cię sprawdź sobie sama że żadnym autem nie zawrócisz tak ciasno jak mercedesem. smile To jest absolutne mistrzostwo swiata. Sprawdź jesli tylko bedziesz miała okazję.
              • natalinek.j Re: podsumowujac 24.04.12, 10:40
                adellante12 napisał:

                > Nie zastanawiaj się nad tym, sa tu osoby które znają są takie co widziały czym
                > i gdzie jeżdżę.
                > A czemu tu bywam, bo lubię i jest tu wesoło smile)))))))

                Ok smile

                > Nie trafia tylko do mnie argumentacja z czapy o której pisałem.
                > Jak któraś powie że jeździ jakimś pierdzidłem bo lubi i jej się to cuś podoba t
                > o rozumiem. Jak mówi ze takim jeździ bo to tanie itp ok... Ale nie dorabiajmy d
                > o tego bzdurnej ideologii.

                No ale widzisz, ja bardzo lubię PO MIEŚCIE jeździć swoim pierdzidłem, bo lubię wygodę, a dla mnie wygodne jest to, że nie muszę szukać miejsca (a raczej długo szukać, bo w w-wie szukać trzeba zawsze), wygodnie mi zawracać i wykonywać inne manewry, które dużo trudniej mi było np. Laguną męża wykonać - wiem, że to też kwestia przyzwyczajenia, ale.... tak mi wygodniej.
                Tak jak już gdzieś wyżej pisałam, mamy z mężem odmienne zdania na ten temat i rozwiązaliśmy to tak, że ja mam swoje małe 206 do jeżdżenia po ciasnych uliczkach Mokotowa i Śródmieścia, a mąż ma Lagunę w której jemu jest wygodnie. Na wyjazdy mniejsze i większe jeździmy dużym, a raczej większym wink
                Ja w trasie też wolę jeździć większym autem.
                > Tak samo jak kazdy ma prawo mieć swoje zdanie. Ja na temat małych pierdzideł ma
                > m tylko duzo słów pogardy bo ich nie lubię i koniec. Masz takie samo prawo mieć
                > podobne opinie na temat mojej wizji motoryzacji.
                >
                A mi właśnie chodzi tylko o to, żebyś nie pisał, że dużym autem zaparkujesz tam gdzie małym bez problemu, bo na prawdę wiele razy mąż się nie mieścił na parkingu pod osiedlem, a ja wjeżdżałam z palcem w d.. W dużym ciasnym mieście non stop widzę jak wielkie samochody krążą po parkingach, próbują wjechać, wycofują się itd. dla mnie to śmieszne, ale każdy ma prawo lubić co chce i jeździć czym chce. Denerwuje mnie tylko jak później taki jeden czy drugi mówi, że on nie widzi różnicy w parkowaniu małego i dużego auta. Ta różnica istnieje i nie ma co jej zaprzeczać.
                I może Cię zdziwię, ale rozumiem bardzo dobrze, ze ktoś ma ochotę jeździć dużym autem, rozumiem nawet jego argumenty. Zwłaszcza, że mąż zawsze lubił duże auta, zresztą jeździł vanami wcześniej. Kiedy zobaczyłam jak z trudem wciska się do mojego samochodu, to mało nie popłakałam się ze śmiechu wink jak wyklinał, że się dusi itd. Rozumiem, że lubisz duże samochody, naprawdę nie mam nic do tego. Tylko jak wyżej napisałam do zaprzeczania oczywistym faktom.

                > Co do zawracania - zapewniam cię sprawdź sobie sama że żadnym autem nie zawróci
                > sz tak ciasno jak mercedesem. smile To jest absolutne mistrzostwo swiata. Sprawdź
                > jesli tylko bedziesz miała okazję.

                Zaciekawiłeś mnie, na pewno sprawdzę wink Jakiś konkretny model, czy wszystkie?
                • adellante12 Re: podsumowujac 24.04.12, 11:09
                  Zaciekawiłeś mnie, na pewno sprawdzę wink Jakiś konkretny model, czy wszystkie?

                  Praktycznie wszystkie. Zobaczysz jak się zdziwisz że twoja 206-ka w porównaniu z MB manewruje jak ciężarówka z naczepą smile) i zrozumiesz dlaczego zaparkujesz nim tam gdzie krótsze i mniejsze auta maja powazne kłopoty.

                  Powaznie jest to coś co oprócz komfortu najbardziej kocham w MB smile
                  A peugeota miałem ale 205 GTI 1,9 i to był szatan ale to było prawie 20 lat temu smile. Starzeje się smile
                  • aniorek Re: podsumowujac 24.04.12, 14:19
                    adellante12 napisał:

                    > Praktycznie wszystkie. Zobaczysz jak się zdziwisz że twoja 206-ka w porównaniu
                    > z MB manewruje jak ciężarówka z naczepą smile) i zrozumiesz dlaczego zaparkujesz n
                    > im tam gdzie krótsze i mniejsze auta maja powazne kłopoty.
                    >

                    to jest prawda, mercem manewruje sie perfekcyjnie, mam porownanie mojego SLK (tez pierdzidlo w twoim slowniku, ale sie nie zgadzam tongue_out) z innymi autami, podobnymi rozmiarowo. w tym watku chyba ludzie nie rozumieja, ze to, jak auto manewruje, nie ma wielkiego zwiazku z jego wielkoscia...
      • suazi1 Po raz pierwszy to powiem... 24.04.12, 11:21
        ..."pie...sz". Mi najbardziej przeszkadza, że nie widzę gdzie w saabie kończy się maska. Jedyne wyjście to patrzeć na światła odbijające się w czymkolwiek przede mną. Albo pamietać, że mam prawie dwa metry blachy przed sobą. Dla krasnala 160 w kapeluszu to upierdliwe, zwłaszcza gdy nie mogę regulować fotela na wysokość. Jedyne wyjście to jeździć ze "srajtaśmą" pod tyłkiem uncertain. Dlatego wolałabym te wyśmiane "pierdzikółka".
        • kamelia04.08.2007 Re: Po raz pierwszy to powiem... 25.04.12, 00:43
          suazi1 napisała:

          > ..."pie...sz". Mi najbardziej przeszkadza, że nie widzę gdzie w saabie kończy s
          > ię maska.

          tez nie widze, a jestem wyzsza troche.
          W takim przypadku czujnik parkowania z z przodu bym nam rozwiazał problem
    • majenkir Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 14:25
      Alez jak najbardziej mozna lubic jazde malym autkiem.
      Pod warunkiem, ze jest to Audi TT, BMW Z, Mercedes SLK albo inne Porsche wink.
      • annajustyna Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 22:43
        Np. Porsche Cayenne tongue_out.
    • ewcia1980 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 14:49
      platki_sniadaniowe napisała:
      > Ja w takich samochodach czuję sie bardzo źle.

      A ja nie.
      Ja czuję się znakomicie i dlatego kocham mojego citroena c3 a nienawidzę jeździć męża volkswagenem pasatem combi.

      C3 to moje auto do jeżdżenia do pracy i na zakupy.
      mało pali
      łatwo nim zaparkować
      jak dla mnie wygodne
      bagażnik starcza akurat na zakupy
      jeżdżę po mieście więc bardziej narażona jestem na kolizje niż poważny wypadek

      a wątek z serii "ja tak mam i wszyscy muszą mieć tak samo jak ja"
    • nikki30 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 15:16
      Małe samochody wcale nie są niebezpieczne...
      Mój kolega przeżył wypadek w smarcie.Samochód wielkości pudełka od zapałek miał lepsza konstrukcję od Chryslera Vovagera...
      Zresztą zobacz na testy maleńskiego smarta: moto.pl/MotoPL/1,90109,5212520.html
      Sama mam wielki samochód ale tylko dlatego że jest bardziej praktyczny przy trójce dzieci.Przy większej prędkości żadna blacha cię nie ochroni bo organizm najzwyczajniej w świecie nie zniesie takiego przeciążenia.
    • ania_dentystka Re:Kto do czego używa auta? 23.04.12, 15:34
      Jeśli ktoś używa auta do jazdy po mieście ( rzadko kiedy jeździ się szybciej niż 50km/h - korki, ronda, światła, ograniczenia), jeździ do sklepów, odwozi dzieci do szkoły/przedszkola, nie jeździ na wakacje z całym dobytkiem, nie przewozi waliz, desek itd to po co mu duży samochód?
      Chyba tylko dla szpanu. Oczywiście szpanowanie i pokazanie sąsiadowi "stać mnie na duży a ty jeździsz byle czym" też jest jakimś sposobem na życie, na poprawienie sobie samopoczucia. Pochwalenie się na forum "jestem ok w przeciwieństwie do tych, którzy mają - w podtekście muszą jeździć czymś mniejszym czyli gorszym- też poprawia humor.
      A prawda jest taka, że ludzie mający małe samochody wcale nie są gorsi/głupsi tylko mają inne potrzeby i preferencje.
      • ledzeppelin3 Re:Kto do czego używa auta? 23.04.12, 15:47
        Kwestia tempermentu
        Ile razy widzisz wlekace sie 40km/h pandę albo matisa a w srodku dziadek w czapce albo kobita która baaardzo woooolno móóóóówi
        Sa tacy, co maja małe i wolno jeżdżą, i co zrobisz, ludziska są różne
        No ale ja musze dużymi (4 dzieci)
      • platki_sniadaniowe Re:Kto do czego używa auta? 23.04.12, 15:49
        Nie do konca mnie zrozumiałaś. Nie chodzi o kasę. Mały samochod nie musi tani. Można mieć najnowszego forda fiestę a można mieć starego opla kadeta.
        Ja po prostu zastanawiam się co kieruje ludzmi wybierając auta z segmentu A i B. Po mieście doskonale może się jezdzic autem z segmentu C , średnim a mieć wiecej przestrzeni.
        Czy trzeba mieć smarta, twingo czy pandę zeby umieć zaparkować?albo poruszac sie po mieście?
        Osobiście nigdy bym takiego auta (segment Ai B) nie kupiła. Ale wiem że, inni mogą mieć inaczej. Dlatego pytam.
    • borys314 bezpieczeństwo 23.04.12, 17:23
      Popieram głosy, które pojawiły się wyżej - wielkość samochodu niekoniecznie ma przełożenie na jego bezpieczeństwo. Testy bezpieczeństwa to było dla mnie główne kryterium wyboru (ochrona dorosłych, dzieci, pieszych) i pamiętam, że niektóre modele dwudrzwiowe były oceniane jako bezpieczniejsze od SUV. Sam jeżdżę dużym samochodem - ale to raczej po to, żeby mieć też "psychiczne" poczucie bezpieczeństwa. Źle się czuję w małych i niskich.

      I też mi się wydaje, że żeby poruszać się po mieście, poręczniejszy jest mały samochód - nie zawsze przecież parkuje się na parkingu przed supermarketem, czasem też w różnych dziwnych miejscach.
    • fifiriffi Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 17:42
      Hm?Aż dziw to mnie bierze,że takie pierdoły zajmują ci głowę.No ale...spieszę z odpowiedzią.Sama miała seicento,krótko po tym jak zdałam prawo jazdy i wydawało mi się że lepszy będzie "krótki" samochód.Usatysfakcjonowana?
    • draconessa Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 17:43
      Kupuja bo takie chca i takie im na ich potrzeby wystarczaja. Ja na dluzsza jazde - albo kiedy musze wiecej rzeczy przewiezc - zabieram sie pick -up'em. Ale do sklepu po mleko to albo na piechote albo Grand Scenic. Dawniej mialam Polo i do codziennego, miejskiego uzywania byl niezly. Wada byl maly bagaznik - jak musialam do sklepu jechac po zakupy na tydzien, to jednak troche malo miejsca. No i wozek dla dziecia - jak wsadzilam , to bagaznik wypelniony. Kupilam wiec Renault, ktore klne w cholere, bo to do kitu samochod - jedyny plus, to duuuzy bagaznik, no i jednak jest wygodny. Teraz przymierzam sie do Mondeo - ale to dlatego, ze musze miec wygodny woz, dziennie przejezdzam 200 mil. Ale mysle, ze powinnam miec trzeci samochod - jakies Mini, do jezdzenia po miescie. Tak wiec, nie dziwie sie, ze ludzie kupuja male auta - nizsze podatki, mniejdze koszty paliwa, zwrotniejsze toto i latwiej zaparkowac. Jesli ktos uzywa glownie w miescie, to czemu nie???
      • joxanna Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 24.04.12, 09:30
        >kiedy musze wiecej rzeczy przewiezc - zabieram sie pick -up'em. Ale do sklepu po mleko to albo na piechote albo Grand Scenic.<

        Haha! A dla mnie Grand Scenic to jest już wystarczająco duży samochód i do jazdy samotnej po mieście wolałabym mniejszysmile.
    • duch_mariana Jak ma ze 200 koników pod maską to można :) 23.04.12, 17:50
      Audi S3 całkiem fajnie mi się jeździło. VW Golfem II z silnikiem VR6 też. Ale jazda takim zwykłym toczydełkiem jak Matiz alby Yariska to dla mnie albo podchodzi pod masochizm, albo właściciela nie stać na inny, albo pańcia, która tym powozi jest świadoma tego, że prowadzenie jakiegokolwiek pojazdu mechanicznego nie jest i nigdy nie będzie jej mocną stroną, więc kupuje taki, żeby ogarnąć gabaryty i żeby nadmiar koników pod maską nie wymknął się jej spod kontroli.
      • platki_sniadaniowe Re: Jak ma ze 200 koników pod maską to można :) 23.04.12, 18:08
        Ale vw golf jest jak najbardziej ok, można w tym wygodnie usiąść.
        Mi chodzi o typowe małe sracze: ka, yaris, clio, fiesta itp.
        • draconessa Re: Jak ma ze 200 koników pod maską to można :) 23.04.12, 18:11
          A to zalezy od gabarytow jadacego - dla kobitki 1.5 m wzrostu 0 40 kg wagi wymienione przez Ciebie samochody moga byc wystarczajaco wygodnesmile
        • duch_mariana Re: Jak ma ze 200 koników pod maską to można :) 23.04.12, 18:25
          Było też i takie Clio:
          pl.wikipedia.org/wiki/Renault_Clio_V6
        • fifiriffi Re: Jak ma ze 200 koników pod maską to można :) 23.04.12, 18:58
          platki_sniadaniowe napisała:


          > Mi chodzi o typowe małe sracze: ka, yaris, clio, fiesta itp.


          Ale co cię K...wa tak boli?! Masz większy?to zayebiście...Co cię boli,że inni jeżdżą małymi autami?Musisz dorabiac do tego ideologię???
          • platki_sniadaniowe Re: Jak ma ze 200 koników pod maską to można :) 23.04.12, 19:15
            Nic mnie nie boli. Pytam czym się ludzie kierują wybierając takie malutkie auta do codziennego użytku. Nikt mi nie wmówi że, to wygodne ani bezpieczne.
            Jedyny argument z tego forum ktory do mnie trafił to to że, ktoś takie kupił zaraz po zdaniu prawka. Bo owszem przy małych umiejetnościach łatwiej to można opanować, czy nabrac pewności.
            Osobiście widziałam 3 stłuczki z udziałem tych aut, konkretnie 2 razy yaris i raz matiz, żadna na szczęście niegrożna, typu niewychamowanie na czerwonym. I w kazdym wypadku te małe auta miały widoczne wgniecenia, i dość mocne szkody, większym nie było nic, jakieś rysy.Dlatego potrafię sobie wyobrazić co by z nich zostało przy większych prędkościach.

            Tak wiem zaraz usłyszę, ze ktos widział wypadek i całe audi było do kasacji a matizowi ledwo maskę wgniotło...
            • ania_dentystka Re: Jak ma ze 200 koników pod maską to można :) 23.04.12, 22:07
              A czym się kierują ludzie kupując małego ( a nie dużego) psa? ( albo odwrotnie)?
              Albo kota zamiast psa? Albo węża, szczura czy kanarka?
              Jestem kierowcą z dość długim stażem. Jeździłam bardzo różnymi samochodami, ale głównie po mieście i.....najwygodniejsze, najzwrotniejsze i najbardziej MI odpowiadające są małe-"B".
              Samochód jest dla MNIE przedmiotem użytkowym a nie elementem chwalenia się. To JA decyduję czym chce jeździć. Nie rajcują mnie wielkie gabaryty. Miałam 2 stłuczki i kilka szkód parkingowych. Gdzieś ktoś mnie zarysował- nie mam pojęcia kto, gdzie- była rysa, którą się nie przejęłam. Jeżdżąc po mieście oprócz wypadków typu samochód pod tramwajem( gdzie bez względu na wielkość auta może być marnie) najczęściej dochodzi do stłuczek przy niewielkiej prędkości. I kończy się na mniejszym albo większym wgnieceniu. Zdarzają się oczywiście i wypadki, ale nie sposób mieć samochód największy z możliwych bo wtedy należałoby się przesiąść na tira.
              A jak już jesteśmy przy bezpieczeństwie to bardziej bałabym się starych, powypadkowych, odpicowanych aut bez względu na gabaryty niż mniejszych, ale nowych i regularnie serwisowanych. A największy lęk budzą we mnie niezrównoważeni kierowcy, którzy usiłują rozładować się za kierownicą.
        • wiotka_trzpiotka płatki_sniadaniowe nareszcie skumałam Twój problem 23.04.12, 21:55
          jesteś gruba
          a ja nie i mieszczę się w yarisie
          • ania_dentystka Re: płatki_sniadaniowe nareszcie skumałam Twój pr 23.04.12, 22:08
            To jeszcze pół biedy. Gorzej gdy .........oj dam sobie spokój bo ciśnie mi się straszna złośliwość.
            • platki_sniadaniowe Re: płatki_sniadaniowe nareszcie skumałam Twój pr 23.04.12, 22:24
              Tak wiem, jestem gruba i brzydka. Codziennie wsiadam do swojego Scenika żeby podnieść swoje ego. Normalnie szpan jak nie wiem.
              • ania_dentystka Re: płatki_sniadaniowe nareszcie skumałam Twój pr 23.04.12, 22:31
                Nie wiem czy gruba a ładna czy brzydka to kwestia gustu. Jednak na pewno jesteś uparta i nie chcesz albo nie potrafisz zrozumieć, że to co Ci odpowiada może nie odpowiadać innym.
                Mnie jest wygodnie( tak wy-go-dnie) jeździć po mieście MAŁYM samochodem. Na duże odległości pewnie wolałabym większy, ale np. na wakacje nigdy nie jeżdżę samochodem- zdecydowanie W MOIM PRZYPADKU lepszy jest samolot. Szybciej, taniej, wygodniej.
              • kamelia04.08.2007 to ma byc to bezpieczeństwo - mini van?? 23.04.12, 23:10
                platki_sniadaniowe napisała:

                > Codziennie wsiadam do swojego Scenika żeby po
                > dnieść swoje ego. Normalnie szpan jak nie wiem.


                o rany. Mialam Scenika przez miesiąc, jak mąz pogniótł naszego kombiaka. Jak cala francuska technologia samochodowa i jak wszystkie renault, był niewygodny, twardy, xle wyprofilowany i do bani. Renault Espace jest podobny.
                To jest tak, jak Renault przyjmujac inzyniera do pracy interesuje sie tylko ile sie punktow mialo na TOEIC, a nie jakie sie ma kwalifikacje.


                bardzo nam wtedy brakowalo naszego niewielkiego kombi.


                A jak mówilas o bezpieczeństwie, to myslałam, ze ci chodzilo o toyote avensis, volvo s60 czy V60, czy volvo XC, albo audi od A4 w góre czy BMW od 3 serii w góre, albo o vw passata.
                Ty wyskakujesz z renówką.... jestem frankofonka, ale nie w zakresie aut.
    • ola Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 17:55
      mamy dwa - fiata 500 i combiaka. Fiacik jest na jeźdzenie po mieście, combi na wyjazdy cała rodziną. Dostrzegam same zalety małego, kiedy jadę sama do centrum. Z dziećmi jeźdzę tylko dużym. I jest ok.
    • platki_sniadaniowe Bezpieczne małe auta? 23.04.12, 22:19
      www.youtube.com/watch?v=Uq9FKB6h-pI
      • ania_dentystka Re: Bezpieczne małe auta? 23.04.12, 22:32
        W rękach kierowcy pozbawionego wyobraźni niebezpieczne są i duże i małe i średnie samochody.
      • duch_mariana Są bezpieczne 23.04.12, 22:33
        Oczywiście pod warunkiem, że zderzą się z czymś o podobnych gabarytach, masie i konstrukcji. Ale na drodze można się spotkać także z orurowaną terenówką na ramie, z VW T4, albo ze starym Fordem Transitem z czterema ciężkimi paletami na pace i bez stref kontrolowanego zgniotu. I wówczas takie pierdzikółko zostanie po prostu zmiecione z drogi, bo ciężki samochód na ramie po prostu wejdzie w niego jak w masło, robiąc bezkształtną kupę złomu nadziewaną flakami kierowcy i pasażerów.
        • premeda Re: Są bezpieczne 24.04.12, 09:44
          Przecież wszystkie te pandy, punta i yarisy to głównie auta służbowe mało kto się nimi na trasie wlecze. Za to jak słyszę o wypadkach śmiertelnych to mało kiedy słyszę narwany przedstawiciel handlowy zginął na drodze, najczęsciej jednak są to wypadki normalnych dużych aut rodzinnych. Więc jak to w życiu najwięcej do powiedzenia mają umiejętności i szczęście. I jeszcze jedna rzecz wolę niedoświadczoną kobitkę w yarisie niż w Q7.
    • annajustyna Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 22:40
      A jeden taki z pracy mego chlopa to sobie fiata 500 z silnikiem 170 koni kupil. No comment...
      • phantomka Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 24.04.12, 11:08
        Jeżeli szukasz bezpiecznego, to tylko mega ciężarówasmile
        Co za bzdurny dylemat. Masz tak dużo czasu, że interesują Cię preferencje innych ludzi? Ile dylematów Cię jeszcze czeka: dlaczego wolą blondynki od brunetem, dlaczego koty są lepsze od psów i na odwrót. A dlaczego ktoś lubi czarne, a nie lubi szarego....i tak do usłanej śmierci.
        A'propos tego matiza, mieliśmy wypadek: my audi kombi, babka matiz - oba w tym samym stopniu zniszczone, do kasacji.
        • phantomka Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 24.04.12, 11:18
          Poza tym spójrz sobie na testy zderzeniowe np. wyśmiewanej yaris (której notabene wizualnie nie cierpię) Jest zupełnie przyzwoita i nie różni się od bezpieczeństwa w średniej klasy vanie.
      • a-ronka Renault Scenic= bezpieczne auto ? 24.04.12, 11:09
        kobieto,ja myślałam,że ty piszesz o wielkim aucie,bezpiecznym w stylu volvo country,xc70
        nissan navara
        nissan patrol
        dodge ramsmile
        ford ranger
        isuzu d-max

        a ty wyjeżdzasz z popierdółką scenikiem.
        Mam uśmiech na gebie do końca dnia. Scenik-duży-bezpieczny buhahaha

        A pan adelante to jednak fujara-nie dośc ,że pisze na babskim forum to i burakowozem jeżdzi.Merc to historia.Teraz AMG to fun.
        • platki_sniadaniowe Re: Renault Scenic= bezpieczne auto ? 24.04.12, 11:14
          A czy ja gdzies pisałam że, auto ma być wielkie? Pisałam że auta z segmentu C są wystarczające.Ja akurat posiadam wersję większą Grand i mi starcza "na miasto".

          skoro dla Ciebie 7 os auto to popierdółka w dodatku niebezpieczna to teraz widzisz czemu się dziwę ze ludzie kupują yaris, jak nawet jest uwazany za niebezpiecznysmile
          • platki_sniadaniowe Re: Renault Scenic= bezpieczne auto ? 24.04.12, 11:24
            nawet ten jest uważany za niebezpieczny
        • adellante12 Re: Renault Scenic= bezpieczne auto ? 24.04.12, 11:30
          bezpieczna terenuffka
          tarnowskiegory.naszemiasto.pl/artykul/galeria/1313555,krotko-tragiczny-wypadek-miedzy-radzionkowem-i-tarnowskimi,2257725,id,t,zid.html#galeria
          bezpieczny smart
          www.youtube.com/watch?v=9iKGfo1wmOM&feature=related
          i masz swoja bezpieczną navaarrę....


          Pokaż mi te swoje AMG... i że niby amg to co to jest? KIA? czy volvo?
          • adellante12 Navarra bo link nie wszedł 24.04.12, 11:31
            www.youtube.com/watch?v=4h0fqjA1QKo
            • suazi1 Re: Navarra bo link nie wszedł 24.04.12, 11:51
              No i po samochodziku. Nawet gabaryty mu nie pomogły.
              • premeda Re: Navarra bo link nie wszedł 24.04.12, 11:54
                Obejrzałam i tylko raz miałam takie samo odczucie jak widziałam kombiaka wpakowanego pod naczępę tira. Pozostałe wypadki, a widziałam tego trochę, tak mi żołądka nie ścisnęły.
                • suazi1 Re: Navarra bo link nie wszedł 24.04.12, 11:59
                  Jak ktoś jest goopi i myśli, że jest supermanem, to nic mu nie pomoże.
                  • adellante12 Re: Navarra bo link nie wszedł 24.04.12, 13:43
                    Otóż to.
                    Bardzo często spotykam się z tym że niektóre dekle mysla że wielkość samochodu i moc silnika dodaje kierowcy +100 do niesmiertelności...
                    Super jesli dekle giną sami gorzej jak zabierają kogoś ze sobą kto jedzie sobie spokojnie i ni z tego ni z owego taki superman/ka* na niego wpada...

                    ---------------
                    * dla mnie głupota jest bezpłciowa.
          • aniorek Re: Renault Scenic= bezpieczne auto ? 24.04.12, 15:04
            adellante12 napisał:

            > Pokaż mi te swoje AMG... i że niby amg to co to jest? KIA? czy volvo?

            fakt faktem, ze merce ze znaczkiem AMG i merce bez znaczka to jednak zupelnie inna bajka, mimo, ze niby ta sama firma (od niedawna).
            • adellante12 Re: Renault Scenic= bezpieczne auto ? 24.04.12, 22:42
              jak na razie to prawdziwe AMG w polandzie które widziałem to mozna na palcach policzyc.
              Reszta to jakies pomieszanie k..wy z osłem. Obłożone chińskim plastikiem na uzywanych felgach ze oryginalnym znaczkiem.
              AMG nigdy nie było jedną firma. AMG było oficjalną firmą tuningowa dla MB. Tak samo jak Brabus.
    • platki_sniadaniowe Ciekawe czemu faceci nie potrzebują 24.04.12, 11:28
      mikry, yaris, seicento żeby poruszac sie po mieśćie?

      a jakoś jezdzą, parkują, zawracają....
      • a-ronka Re: Ciekawe czemu faceci nie potrzebują 24.04.12, 11:34
        bosze,widzisz i nie grzmisz.
        Coś ty uczepiłą się tych małych aut.
        Chłop wozi 1003 pierdółki więc zazwyczaj gania duzym autem. U nas są 2 auta i kazde w miarę wielkie,ale jeśli trzeba to gania firmowymi dojazdówkami czyli ceedami.
        Chyba masz kompleks małych cycków i dlatego małe auto to mały cyc u kobiety.
        Idz do swojego scenica, walnij z byka w maskę i odjedz kobieto.............
      • wiotka_trzpiotka mój facet to chyba nie facet 24.04.12, 13:36
        bo jak musi gdzieś szybko wyskoczyć to wsiada w moją popierdółkę, a nie w swoje większe auta
        i to nie dlatego, ze nie umie zaparkować swoim tylko dlatego, że wie, że zaprakuje wszędzie i szybko
        i zaznaczam, że pisze o "starym" yarisie
        ten nowy jest znacznie większy
      • ola Re: Ciekawe czemu faceci nie potrzebują 24.04.12, 14:32
        to ciekawe, bo u nas akurat to mąz na codzień jeżdzi Fiatem 500 (po mieście, po klientach, na spotkania) a ja jeźdzę fordem combi (z dziećmi, na zajęcia po przedszkolach, z psem do lasu).
        U nas w samochodzie liczy się funkcjonalność. Każdy dobrał sobie auto do potrzeb a nie do ego.
        • ola Re: Ciekawe czemu faceci nie potrzebują 24.04.12, 15:13
          i jeszcze wam powiem, że to jego samochód jest strasznie poobijany, bo facet nie potrafi parkować (500-tką!!!).
          Ja nigdy w życiu nawet w nic nie przytarłam zderzaka.
      • ania_dentystka Re: Ciekawe czemu faceci nie potrzebują 24.04.12, 15:41
        Zależy jacy faceci. Mój mąż na co dzień siada za sterami jednego z większych samolotów znajdujących się we flocie naszego narodowego przewoźnika , na ziemi najchętniej jedzie jako pasażer, i nie rajcuje go rozmiar.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka