triss_merigold6
05.05.12, 20:29
Interpretacji pojęcia feministka jest mnóstwo, i tych źródłowo-historycznych i tych potocznych, stereotypowych, obelżywych. Wiadomo też z grubsza która kobieta deklaruje się jako feministka i jak to uzasadnia.
Trafiłam na jakiś tekst Graff o mężczyznach feministach i zastanawiam się czy w ogóle jakiegoś znam (poza Pacewiczem i Osiatyńskim, nie znam ich prywatnie ale oni otwarcie nazywają się feministami). I czy chodzi o określoną postawę, zachowania w życiu codziennym etc. czy wisienką na torciku musi być autodefinicja.
Bo w sumie znam sporo porządnych facetów, ciężko pracujących, partnerskich w domu, opiekuńczych wobec bliskich, nie wygłaszających jakichś chamskich tekstów, ale każdy z nich prędzej by sobie rękę odgryzł niż nazwał się feministą. Fakt, nie obracam się w kręgach warszawkowych czy innej "Krytyki Politycznej".
Znacie mężczyzn, którzy o sobie bezobciachowo mówią jestem feministą?