sueellen
03.06.12, 18:31
Ale nie jestem, bo jak to powiedział mój m "pozwala mi się rozwijać", bo on już się narozwijał.
Kiedyś M był dyrektorem kreatywnym, dobrze zarabiał, ale po x latach mu się znudziło i postanowił założyć własną firmę. I wtedy urodziła się młoda, prawie przestał cokolwiek w tej firmie robić, utrzymuje ją przy życiu malymi projektami. Poza tym od blisko dwóch lat napawa się posadą kura domowego i nie chce zrezygnować! A ja chcę zamiany ról. Moja kolej! Niech on teraz idzie zarabiac pieniążki a ja sobie posiedze w kapciuszkach. Jak wywalić chłopa do roboty?
Myślałam by go namówić na drugie dziecko i po macierzyńskim po prostu sobie zostać w domu. Tak na dwa lata. Dwa lata to właśnie idealny czas.