a.va
13.08.12, 13:20
Zastanawiam się, jak możemy zadziałać, żeby obecnie rządzący politycy stracili swoją pracę, stanowiska i wpływy. Jak podziękować prominentom z PO, PSL, SLD i PIS skutecznie i szybko? Tym, którzy wsławili się przekrętami, załatwianiem stanowisk rodzinie, pobieraniem wysokich odpraw, które się nie należały? Może ktoś ma jakiś pomysł? Jakaś strona internetowa, gdzie będzie się piętnować osoby postępujące niegodziwie, a promować uczciwe?
Do szukania pomysłu na to skłoniły mnie dwie z ostatnich informacji o tym, jak sobie radośnie poczynają państwo, którzy rzekomo mają dbać o nasze dobro, a dbają głównie o grubość portfela - swojego i swojej rodziny.
Syn Tuska został etatowym dziennikarzem w jednej z największych gazet w Polsce bez żadnego doświadczenia, jedynie za to, że jest synem premiera (bo nie jest wybitnym talentem, więc nie było przesłanek, żeby mu dać ten etat, podczas gdy naprawdę świetni dziennikarze pracują za wierszówkę i o etacie mogą tylko pomarzyć).
Pani Magdalena Kosel pobrała w związku z odejściem ze stanowiska odprawę w wysokości ok. 30 tys. złotych, po czym po 3 dniach wróciła na to samo stanowisko.
Te dwie informacje oznaczają dla mnie jedno - politycy mają totalnie w dupie jakąkolwiek przyzwoitość. W żadnym z tych przypadków nie doszło do złamania prawa, ale zwykłej, ludzkiej przyzwoitości. Nie załatwia się synowi pracy w jednej z najlepszych redakcji, kiedy się jest premierem, a syn nie jest dobrym dziennikarzem. Nie odchodzi się z pracy tylko po to, żeby dostać odprawę. Po prostu przyzwoity człowiek nie robi takich rzeczy, bo mu wstyd.
Jak sprawić, żeby politycy nie mieli więcej śmiałości robić takich rzeczy, żeby wiedzieli, że ktoś, kto tak postępuje, więcej nie zostanie wybrany?