a.va
21.08.12, 12:53
Oglądam od czasu do czasu brytyjskie programy o odchudzaniu, te w których na początku przedstawiana jest otyła osoba, a potem dietetyczka i trener biorą ją w obroty i osoba na końcu programu jest lżejsza o 10 kg. Na początku i na końcu programu osoba jest mierzona i ważona. I już któryś raz mnie uderza, że bohaterka programu waży dziwnie mało w stosunku do wymiarów i do tego, jak wygląda.
Za pierwszym razem myślałam, że się przesłyszałam, ale po kolejnych kilku już wiem, że nie. Poprzednich nie pamiętam, ale w ostatnim programie, który oglądałam, dziewczyna miała w pasie 89 cm, w biodrach 104 cm i ważyła... 64 kg. Jak to możliwe? Nawet jeśli jest bardzo niska - ja jestem raczej niska (niewiele ponad 160 cm) i przy 64 kg wyglądałam normalnie szczupło (to w ogóle moja najlepsza waga, przy niższych wyglądam brzydziej), nie jak chudzina, ale na pewno nie grubo. I w pasie miałam 68 cm, a nie 89. 89 cm miałam w pasie, kiedy ważyłam 82 kg i wyglądałam wtedy zdecydowanie grubo.
To jak to jest, że one ważą tak mało, a mają takie duże wymiary?