Dodaj do ulubionych

dłutowanie ósemek

30.08.12, 21:22
Za ok. tydzień będę miał chirurgicznie usunięty ząb mądrości i tak się nieszczęśliwie złożyło, że 2 dni później odbędzie się ważne spotkanie, na którym powinienem być. Nie jest to sprawa życia i śmierci, ale dobrze by było, żebym się tam pojawił. Swoją (nie)obecność muszę zadeklarować wcześniej, więc zastanawiam się - czy 2 dni po tej operacji będę zdatny do użytku? Chirurg powiedział mi, że mogę dochodzić do siebie tydzień (oferował nawet L4), tymczasem kolega, który miał taki zabieg, twierdził, że już następnego dnia na ketonalu dało się pracować. Czy ktoś z Was przechodził dłutowanie? Co radzicie? Zadeklarować się czy nie? Z góry dziękuję.

Aha, nie wystarczy, żebym się po prostu pojawił na spotkaniu, powinienem być na chodzie. Opuchlizna w razie czego jakoś obleci.
Obserwuj wątek
    • joanekjoanek Re: dłutowanie ósemek 30.08.12, 21:26
      To niestety, według moich doświadczeń, zależy od lekarza.
      Jak spieprzy sprawę, nie doczyści czegoś, to można po ścianach chodzić przez tydzień plus.
      Jak zrobi porządnie, można tego drugiego dnia już spokojnie funkcjonować. Ja nawet ketonalu (ani żadnego innego przeciwbólowego) już nie potrzebowałam drugiego dnia.

      No i pewnie osobnicze różnice występują.
      Nikt Ci tego nie przewidzi.
      • borys314 Re: 30.08.12, 21:32
        Cholera... Chirurg podobno dobry, te ósemki to jego specjalność, w necie opinie wyśmienite, poza jedną - podobno komuś zafundował porażenie nerwu twarzy (?!?!). A miałaś dużą opuchliznę? Kolega mówił, że wyglądał, jakby go ktoś pobił...
        • best_bej Re: 30.08.12, 21:36
          Ja po zwykłym rwaniu przez 3 dni dochodziłam do siebie...nie ryzykowałabym. Nie da się przełożyć tego dłutowania?
          • borys314 Re: 30.08.12, 21:44
            Dłutowania wolę nie przekładać - moje ósemki rosną właściwie poziomo, istnieje ryzyko, że mi zniszczą siódemki i pokrzywią dolne zęby.
            • best_bej Re: 30.08.12, 21:48
              no dobra ale jesli przełozysz dłutowanie o te 10 dni to Ci siódemki sie nie zniszcząsmile
              • cytrusowa Re: 30.08.12, 21:53
                zadeklaruj nieobecnosc
                chirurg - chirrgiem al dlutowanie to powazna sprawa i opuchlizna zawsze bedzie
                a propos opuchlizny: proponuje od razu lub dosc szybkooklad z lodu robic i trzymac godzinami - nie bedzie wielkiej roznokolorowej bani zamiast policzka. ja niestety wtedy tego nie wiedzailam i wygladalam jak ofira przemocy domowej

                dlutowala mnie tez swietna, polecana pani chirurg ale nigdy wiecej do niej nie poszlam, kolejne osemki usuwalam u chirurga, bez dodatkowych atrakcji

                zdecydowanie idz na zwolnienie przez pierwsze dwa-trzy dni, to bol jest dosc upierdliwy, mimo lekow nadal boli i wszystko zalezy od Twojego progu bolu

                trzymam kciuki!
                • borys314 Re: 30.08.12, 22:11
                  Dzięki! Na pewno będę pamiętał o tym lodzie. W miarę czytania tego wątku, mina mi rzednie...
                  • thegimel Re: 31.08.12, 09:14
                    Różnie może być. Jedna znajoma przeszła rwanie ósemek bezproblemowo i na drugi dzień była w formie, tyle że przez kilka dni łykała środki przeciwbólowe. Inna miała szczękościsk i nie bardzo mogła mówić. Ponoć rwanie zębów w górnej szczęce przechodzi się łagodniej, dużo zależy też od tego w którym miejscu przechodzą nerwy. Ja bym przełożyła rwanie albo spotkanie, bo to trochę loteria jest.
              • borys314 Re: 30.08.12, 21:54
                Słuszna uwagasmile, ale moja dentystka powiedziała mi, że najlepsi chirurdzy stomatologiczni w Warszawie są w jednym z państwowych szpitali, więc jestem zapisany normalnie, na NFZ i jeśli stracę kolejkę, to pewnie dostanę termin miesiąc-dwa późniejszy. A do dłutowania jest jeszcze druga ósemka.big_grin
        • mruwa9 Re: 30.08.12, 21:38
          to nie jest kwestia czy chirurg spieprzy , czy nie, tylko najczesciej wielkosc obrzeku i dolegliwosci maja zwiazek z trudnoscia zabiegu. Jest duza roznica, czy zab wyskoczy od jednego pykniecia dzwignia, czy trzeba go bedzie dzielic na kawalki i usuwac kosc nad zebem.
          Odradzam zabieg tuz przed waznym spotkaniem. Zwykle sugeruje, zeby wielkie imprezy, wyjazdy, wesela i wazne spotkania planowac nie wczesniej, niz 2 tygodnie po zabiegu. To daje bezpieczny margines czasu na dojscie do siebie. 2 dni po zabiegu mozesz miec obrzek, szczekoscisk , goraczke i nie miec ochoty na pokazywanie sie swiatu. Zdarza sie, ze nie bedzie zadnych dolegliwosci po zabiegu, ale to raczej wyjatek, niz regula.
          Dobrze radze: albo zmien termin spotkania, albo zabiegu.
          • borys314 Re: 30.08.12, 21:47
            Ale mnie nastraszyłaś... Zwłaszcza, że ja oprócz tego spotkania mam projekt do oddania na koniec września (mało czasu, dużo pracy) i liczyłem, że rekonwalescencja nie zajmie mi więcej niż 3 dni... A nie chcę z tym zwlekać, bo - jak napisałem wyżej - boję się pokrzywienia zębów. Nie po to nosiłem aparat w dzieciństwie.wink
            • mruwa9 Re: 30.08.12, 21:54
              osemki najczesciej nie maja zadnego zwiazku ze stloczeniami zebow. Jesli to jedyny powod zabiegu, to rownie dobrze mozesz sobie darowac .
              • borys314 Re: 30.08.12, 22:01
                Jak to...? Wiesz, ja się do tego zabiegu wcale nie rwałem, nic mnie nie boli, nie mam żadnych dolegliwości, ale najpierw moja dentystka, a potem lekarze w szpitalu powiedzieli mi, że jeśli tego nie zrobię, istnieje ryzyko naruszenia siódemek i skrzywienia zębów (mam zęby stłoczone - musiałem mieć usunięte czwórki ze względów ortodontycznych - teraz są proste, więc boję się ryzykować). Jednej z ósemek wcale nie widać, mimo że jest w pełni wykształcona, drugą widać ledwo-ledwo, rosną właściwie poziomo. Naprawdę myślisz, że zabieg nie jest konieczny? Mój pantomogram oglądało w szpitalu 4 chirurgów - byli zgodni!
                • mruwa9 Re: 30.08.12, 22:17
                  Oni widzieli rtg, ja nie. Wiec to oni znaja sytuacje kliniczna, nie ja. Ja tylko mowie (i sa na to badania), ze ani osemki nie powoduja stloczen siekaczy w zuchwie, ani ich usuniecie stloczeniom nie zapobiega. A to, czy akurat u ciebie moga powodowac uszkodzenia siodemek (zdarza sie, ze przez ucisk osemki siodemki ulegaja resorpcji, ale najczesciej po prostu bardzo utrudniaja utrzymanie higieny, oczyszczanie siodemek, co moze doprowadzic do prochnicy lub patologicznych kieszonek dziaslowych w ich okolicy).
                  O tym, jak duze jest to ryzyko u ciebie, moga sie wypowiedziec tylko lekarze, ktorzy cie widzieli, zbadali i widzieli rtg.
                  • borys314 Re: 30.08.12, 22:24
                    Oczywiście, nie ufam ślepo poradom internetowym, ale z mojego doświadczenia wynika, że zawsze warto szukać informacji. A informacja, że według niektórych badań ósemki nie powodują stłoczeń, trochę mnie uspokoiła - może warto przełożyć na październik, wtedy będę mógł się tym spokojniej zająć...
                    • mruwa9 Re: 30.08.12, 22:28
                      mysle, ze spokojnie mozesz przesunac termin zabiegu na niekolizyjny. Tak z opisu wnioskuje, ze paniki nie ma.
                  • borys314 Re: 30.08.12, 22:25
                    I dziękuję! smile
        • joanekjoanek Re: 30.08.12, 21:39
          Ja w ogóle nie spuchłam. Tylko od środka, na zewnątrz na twarzy nic nie było widać.
          Natomiast mój mąż, który miał przyjemność z partaczką, wyglądał jak chomik, gorączkę miał jak piec martenowski i płakał z bólu.
          • borys314 Re: 30.08.12, 21:47
            Od razu mi lepiej... wink
      • ma_dre Re: dłutowanie ósemek 12.09.12, 12:02
        pozwole sie z toba nie zgodzic, wiele zalezy od zeba : gorny / dolny, ksztaltu korzenia, polozenia wzgledem nerwu...
    • asia.asz Re: dłutowanie ósemek 30.08.12, 21:36
      mialam wyrywana 1 osemke przez dentyste i tydzien dochodzilam do siebie (bol niesamowity, nie dalo sie pracowac, siedzialam w domu)
      druga osemke wyrywala inna dentystka (polecona przez nianie) i 1 dzien dochodzilam do siebie, ale jakby sie uprzec to daloby sie pracowac, potem bez problemu pracowalam, chyba tylko sporadycznie biorac tabletki
      jak napisala osoba wyzej zalezy od lekarza, widac dokladnie na moim przykladzie
      • asia.asz Re: dłutowanie ósemek 30.08.12, 21:38
        tzn to drugie to wlasnie dlutowanie bylo, ale naprawde ladnie usunieta osemkatongue_out
    • mamuniaolunia Re: dłutowanie ósemek 30.08.12, 21:39
      Ja miałam dłutowane 2 dolne, na szczęście nie jednocześnie, ale po każdej wyglądałam jak z piłką w buzi przez ok tydzień. Ból przerażający niestety. Natomiast wyrwanie 2 górnych wspominam milo i prawie bezboleśnie smile
      • borys314 Re: 30.08.12, 21:49
        No ja mam właśnie dolną do usunięcia ... A właściwie 2 dolne. Następna będzie dłutowana miesiąc-dwa po tym zabiegu. Górne na szczęście w ogóle mi nie wyrosły.smile
        • marina2 Re: 30.08.12, 21:59
          przełożyłabym zabieg na "po " ważnym spotkaniu.tyle czekałeś to i dzień -dwa nie zbawią.

          kolejne dane do statysk forumowych: usuwałam latem ósemkę juz po 40 stce,przełożyłam zabieg na "po" czyms tam.i obyło sie bez komplikacji łatwo miło i przyjemnie.
          córka /20/ tego lata usuwane miała dwie ósemki.jedna bez żadnych dolegliwości.rosła prosto ,ale była za duża.druga rosła poziomo,miała załozone dwa szwy,następnego dnia miała dodatkową twarz,opuchlizna przez ponad tydzień,malała dopiero od trzeciego dnia,antybiotyk do tego.nie bolało jej ,ale wyglądała.....
          • borys314 Re: 30.08.12, 22:09
            Heh, siniaki to nie problem, ból właściwie też nie - tylko to porażenie nerwu twarzy mnie straszy. A córce swoją drogą współczuję...
        • joanekjoanek Re: 30.08.12, 22:00
          borys314 napisał:

          > Górne na szczęście w ogóle mi nie wyrosły.
          > smile

          o, się nie ciesz.
          mnie nie wyrosła żadna, i co z tego. Zepsuć się zepsuła. Co gorsza, mnie dentystka powiedziała, że takie niewyrośnięte zepsują się zawsze, na 100%, tylko nie wiadomo, kiedy, i w związku z tym najlepiej je prewencyjnie usunąć wszystkie. Bo potem zaczyna boleć znienacka i nie do wytrzymania, i nie ma, że czekać na termin sad
          • borys314 Re: 30.08.12, 22:05
            Nie, nie - mnie chodziło o to, że górnych w ogóle nie ma w szczęce (pantomogram) i nie będzie. A z tych dwóch dolnych to jednej nie widać wcale, a drugą trochę - gdyby ta się nie pokazała, to dalej trwałbym w błogiej nieświadomości...

            Nie wiedziałem, że ósemki zatrzymane w kości (tak to się chyba nazywa) zawsze się psują... To kolejny argument za tym, żeby usunąć.
    • twoj_aniol_stroz Re: dłutowanie ósemek 30.08.12, 21:42
      Ja miałam wyrywaną a nie dłutowaną ósemkę i przez tydzień leciałam najpierw na pyralginie a potem na ibupromie. Natomiast każdy z kim rozmawiałam o tym rwaniu był ciężko zdziwiony stanem mojej buzi, bo nie byłam spuchnięta, nie miałam krwiaka i wyglądałam mniej więcej normalnie. Ale prawda jest taka, ze sama dentystka, która rwała ząb powiedziała, że tak szybko (15 minut mocowania) to jeszcze nigdy jej się nie zdarzyło wyrwać ósemki. Czyli było trochę nietypowo.
      Na Twoi miejscu przełożyłabym dłutowanie tych ósemek. Mi dentystka nie chciała wyrwać ósemki przed wyjazdem (z Wawy do Łodzi), bo powiedziała, że nie ma opcji bym mogła pojechać (prowadziłam ja) po takim zabiegu. Czyli coś jest na rzeczy z tymi ósemkami.
    • pogoda.w.kratke Re: dłutowanie ósemek 30.08.12, 21:49
      Wydaje mi się, że powinieneś przełożyć jedno lub drugie. Ja jestem dość odporna na ból i goi się na mnie jak na psie, a po dłutowaniu (fachowym) byłam nie do życia przez tydzień. Też mi rosła ósemka poziomo, więc trzeba było interweniować.
      Tydzień z głowy, chociaż nie byłam spuchnięta - zasługa pożerania lodów big_grin
      • borys314 Re: 30.08.12, 22:07
        To chociaż jedna dobra wiadomość - można się do woli opychać lodami.wink
      • zza_sciany Re: dłutowanie ósemek 30.08.12, 22:07
        właśnie mija drugi tydzień od dłutowania mojej dolnej ósemki ( NFZ na koszykowej w wawce, pare dni czekania od zapisu). Mimo profesjonalnego zabiegu tydzień wyjęty z życia. Pierwsze trzy dni łóżko, papki, opuchlizna i antybiotyk. Po zdjęciu szwów nieco lepiej ale cały czas odczuwam wrażliwość tego miejsca. Też byłam hojrak ze jak w piatek usunę to w poniedziałek pójdę do pracy. Poszłam w środę ale to był głupi pomysł, czwartek i piątek znów w łóżku i teraz jest jako tako. Dziś dokładnie 14 dni odkąd nie ma ze mną tej pie* ósemki.
        • borys314 Re: 30.08.12, 22:13
          No to wygląda na to, że będę przekładał. Nie mogę sobie teraz pozwolić na tydzień wycięty z życiorysu. 2-3 dni to maks...
        • pade Re: dłutowanie ósemek 30.08.12, 22:14
          po co ja wlazłam w ten wątek...
          teraz będą mnie musieli siłą zaciągnąć, tez mnie czeka usunięcie p*tej ósemkisad
          • borys314 Re: 30.08.12, 22:18
            Co za synchronizacja naszych losów! Łącze się w bólu, póki co - tylko psychicznym.big_grin

            Co Ty, Pade, krewisz? Byle nam nerwów twarzy nie porazili - poza tym wszystko jakoś obleci. Mnie tam najbardziej martwi, że tak długo się dochodzi do siebie... Ja tego czasu nie mam!!
            • pade Re: 30.08.12, 22:27
              Traumy po leczeniu zębów w szkole podstawowej pozbyłam się dopiero 2-3 lata temu, jak trafiłam wreszcie na empatyczną panią stomatolog. Wcześniej musiałam brać cos na uspokojenie, teraz robię zęby bez znieczulenia. Ale...
              Do wyrwania ósemki potrzebne jest znieczulenie, a ja ..no nie dam rady, nienawidzę tego uczucia, właściwie braku czucia..
              Stchórzę na bank, chyba, że mi ktoś to zrobi pod narkozą.
              Przeszłam już takie cyrki z leczeniem zębów, łącznie z krwotokiem, wszczepioną żółtaczką i rozcinaniem zęba na kawałki na żywca (studenci się na mnie uczyli), że starczyłoby dla kilku osób.
              Teraz chodzę do dentysty raz w miesiącu, namiętnie czyszczę zęby i gonię całą rodzinę do mycia, leczenia...chciałabym uchronić dzieci przed tym, co sama przeszłam.
              • borys314 Re: 30.08.12, 22:33
                Rany, to już lepiej rozumiem Twój lęk.

                Robią ten zabieg pod narkozą - popytaj gdzie. Bez znieczulenia nie ma szans. I trzeba przed operacją zrobić badanie na ilość przeciwciał WZW B i w razie czego się doszczepić (ja już mam wynik i na szczęście nie muszę).

                Raz w miesiącu do dentysty?! Ja chodzę na kontrolę co 6 miesięcy i wszyscy znajomi się śmieją, że tak często...
                • pade Re: 30.08.12, 22:37
                  No, kolejna schizabig_grin
                  • borys314 Re: 30.08.12, 22:42
                    Oj, biedna Ty! Mnie najbardziej dziwi, że ta dentystka nie ma Cię dość z tymi comiesięcznymi wizytami.wink

                    Powiedziałbym, że możemy pójść na ten zabieg razem, żeby dodać Ci otuchy, ale to chyba mało możliwe.big_grin A potem byśmy razem jedli lody/pili zupę przez słomkę i oglądali seriale, bo z tego bólu nic innego nie bylibyśmy w stanie robić.wink Zresztą, jeśli przełożę zabieg na październik, to tak właśnie zamierzam przejść rekonwalescencję - zasłużone wakacje.big_grin
                    • pade Re: 30.08.12, 22:53
                      Ona też ma swoje schizy, więc mnie rozumietongue_out

                      A potem byśmy razem jedli lody/pili zupę przez słomkę i
                      > oglądali seriale, bo z tego bólu nic innego nie bylibyśmy w stanie robić.wink

                      Się rozmarzyłeśbig_grin
                      • borys314 Re: 30.08.12, 22:57
                        > Się rozmarzyłeśbig_grin

                        Noooosmile Rzadko się zdarza, żebym mógł wypoczywać bez wyrzutów sumienia, a tu proszę - "przecież przeszedłem POWAŻNĄ operację i mnie BOLI!!!" wink
            • nandadevir Re: 30.08.12, 22:28
              Usunięcie dolnych ósemek jest łatwe(w porównaniu do górnych) ale rana boli dłużej po dwóch dniach jest ok, jest mniej komplikacji niż przy wyrywaniu górnych - wtedy porażenie nerwu i ja miałam ostatnio dwutygodniowy szczękościsk, mogłam otworzyć szczękę na 5 mm.
              Przęłożyłabym jednak i łączę się w bólu.
              • borys314 Re: 30.08.12, 22:37
                Szczękościsk...? Biedna! Pewnie musiałaś żyć na zupie przez słomkę...

                Tak w ogóle, to jestem zdziwiony ruchem w tym wątku - wygląda na to, że to jednak dość częsty zabieg.
    • kannama Re: dłutowanie ósemek 30.08.12, 22:23
      ja po obu moich dłutowaniach na drugi dzien w miare funkcjonowalam (ale po 1 z dośc wysoką gorączką), natomiast siniaka miałam az do połowy szyi...
      • borys314 Re: 30.08.12, 22:26
        Pięknie - można występować w horrorze bez charakteryzacji...
    • asia_i_p Re: dłutowanie ósemek 30.08.12, 23:30
      Przełóż na wszelki wypadek, ale się nie nastawiaj na horror, bo nie musi być. Trzy ósemki mam już wyrwane, czwarta czeka, przy ostatniej rwanie trwało 10 minut, wliczając w to czas na zadziałanie znieczulenia - o 15:05 weszłam do gabinetu, o 15:15 wychodziłam już z budynku, w którym był gabinet. To było w poniedziałek, teraz okolice rwania pobolewają, owszem, ale nie muszę być przez cały czas na tabletkach, normalnie będę zaliczała jutro trzecią radę pedagogiczną.
    • chomiczkami Re: dłutowanie ósemek 30.08.12, 23:39
      Ja właśnie jestem tydzień po. Nerw lekko porażony, ma wrócić do normy za jakiś czas. Ale tego samego dnia, gdy usunięto mi ząb, pojechałam w daleką podróż, następnego dnia przejechałam dalsze 300 km (oczywiście, nie kierowałam autem), jem normalnie od pierwszego dnia, tylko przy myciu zębów szczególnie uważam smile biorę już lżejsze leki przeciwbólowe.

      Ketonal działa cuda jeśli człowiek nie jest przyzwyczajony do leków przeciwbólowych.

      Mimo wszystko to operacja i dobrze mieć wolne.
    • wiera1 Re: dłutowanie ósemek 31.08.12, 11:20
      Miałam do usunięcia 4 ósemki, które wyrosły w dziąśle poziomo. Podeszłam do tego ambitnie i stwierdziłam, ze zamiast 4 razy pójdę tylko 2 razy .
      Tak czy inaczej - wzięłam 2 dni urlopu +2 bo akurat był weekend. Abstrahując, że o mało nie zemdlałam na fotelu (bo za jednym razem miałam dłutowane dwie ósemki na dole- łacznie z wycinaniem kawalka kości) to następnego dnia byłam nieprzytomna z bólu, z gorączką a opuchlizna trzymała następne 1,5 tygodnia zamieniając się powoli w fioletowo-żółtego siniaka (normalnie jakbym dostała od męża i to solidnie smile.

      Daruj sobie zabieg jak masz super ważne spotkanie bo nawet jeśli będziesz w stanie na nie iśc to buźkę będziesz miał jakbyś wracając z kolacji z kolegami spotkał po drodze latarnię wink
      • borys314 Re: 31.08.12, 14:48
        Mnie lekarze mówili, że nie wolno wyrywać dwóch w jednej szczęce na raz (np. dwóch dolnych/dwóch górnych), bo pacjent może się udusić od znieczulenia. Można tak wyrywać tylko stronami (np. prawa górna i prawa dolna). Ciesz się, że przeżyłaś.wink
    • lucerka78 Re: dłutowanie ósemek 31.08.12, 11:57
      u mnie trwalo tydzien zanim doszlam do siebie
      • blekitny.zamek Re: dłutowanie ósemek 31.08.12, 16:01
        Czytam te wasze opisy i jestem w szoku.
        Ja z tych bardziej wrażliwych,a po wyrwaniu ósemki nie miałam spuchnięcia(trzymałam lód przez co najmniej dwie,trzy godziny) i nie brałam nic przeciwbólowego.
        Jedyne co,to sporo krwawiłam.
        Następnego dnia rano byłam normalnie na chodzie.
        To chyba miałam duuużo szczęścia,albo dobrego chirurga.
    • kub-ma Re: dłutowanie ósemek 31.08.12, 16:15
      Ja miałam usuwane dwie ósemki dolne. Obie były schowane w dziąśle. Pierwszą wiele lat temu, długo to trwało, środki przeciwbólowe i antybiotyk.
      Druga ósemka ostatnio. Chirurg, który pracuje w szpitalu, sam był zdziwiony, że tak to długo i opornie idzie. Wcześniej twierdził, że żadne L4 nie będzie konieczne, ale po zabiegu sam wyskoczył ze zwolniwniem. A ja głupia - nie, dam radę, nie trzeba. Po dwóch dniach dzwoniłam, że jednak chcę. Lekarz chciał rzucić na tydzień to zwolnienie, ja głupia - nie, dwa dni wystarczą. I niestety poniosłam tego konsekwencje.
      Oczywiście antybiotyk i środki przeciwbólowe.
      Sam musisz zdecydować, ale duże opuchnięcie to na bank. i majwiększe właśnie po 2 dniach.
      • nandadevir Re: dłutowanie ósemek 31.08.12, 19:16
        Teraz Borys ma wizualizację zabiegu i tego co po zabiegu i załoze się, że nie pójdzie na dłutowanie. Mój teść mnie zszokował ostatnio, dowiedziałam się, że tak nie lubi dentysty, był w życiu 2 razy, że sam sobie wyrywał zęby, ósemki też, czekał aż się zaczną ruszać i hola.
        • borys314 Re: 31.08.12, 19:25
          Bez obaw - pójdę na zabieg. Bardzo dbam o zęby, nie boję się dentysty i nigdy nie bałem. Jedyne czego się obawiam w kontekście tego zabiegu, to trwałe porażenie nerwu twarzy, a wszystko inne (ból, opuchlizna, siniaki) jest wliczone w koszta i przecież minie. Ale pewnie przełożę na październik-listopad, bo nie mogę sobie teraz pozwolić na tydzień wycięty z życiorysu.
        • rin_con Re: dłutowanie ósemek 12.09.13, 19:47
          nandadevir napisała:

          > Teraz Borys ma wizualizację zabiegu i tego co po zabiegu i załoze się, że nie p
          > ójdzie na dłutowanie. Mój teść mnie zszokował ostatnio, dowiedziałam się, że ta
          > k nie lubi dentysty, był w życiu 2 razy, że sam sobie wyrywał zęby, ósemki też,
          > czekał aż się zaczną ruszać i hola.

          ciekawe jak to robił , zdolny
    • borys314 Nie było tak strasznie! ;) 11.09.12, 21:23
      Tak tylko chciałem dać znać wszystkim wystraszonym odpowiedziami w tym wątku, że wcale nie musi być strasznie.wink Zabieg miałem dzisiaj, w trakcie nie czułem nic, kiedy zeszło znieczulenie, poratowałem się ibupromem i okładami z lodu - zostało ledwie uczucie dyskomfortu. Opuchlizna minimalna, siniaków brak - przynajmniej na razie.wink Więc w moim przypadku - wiele hałasu o nic. Powodzenia!
      • mruwa9 Re: Nie było tak strasznie! ;) 11.09.12, 23:15
        swietnie, ze dobrze poszlo, ale poczekaj do jutra-pojutrza...
        • borys314 Re: 12.09.12, 00:27
          > poczekaj do jutra-pojutrza...

          Wiem, że jeszcze nie wszystko przesądzone, ale jestem dobrej myśli. wink
      • chomiczkami Re: Nie było tak strasznie! ;) 11.09.12, 23:31
        To gratuluję smile mi opuchlizna wylazła na trzeci dzień, no i niestety - nerw do dziś nie działa smile. Ale nie minął nawet miesiąc.
        • borys314 Re: 12.09.12, 00:28
          Trzymam kciuki za Twój nerw - to dość poważna sprawa...
    • ashraf Re: dłutowanie ósemek 12.09.12, 01:28
      A jakie miales znieczulenie? Zwykle (w srodku jamy ustnej), czy dodatkowo tez przewodowe (zastrzyk w szczeke od zewnatrz)? Mnie niestety czeka usuniecie dolnej osemki, co prawda dopiero wiosna (jestem w ciazy, chirurgia i mocne znieczulenia odpadaja), ale juz przygotowuje sie psychicznie. Normalnie robie zeby w znieczuleniu miejscowym, nie dam sie dotknac bez, ale zawsze potrzebuje duuuzo znieczulenia i naprawde dlugo czekam, az zacznie dzialac, dentysta mowi, ze jestem ewenementem. Nie nalezy do tych panikujacych, ale namawia mnie tym razem na krotka narkoze dozylna, z uwagi na moj problem ze znieczuleniem. Mam za soba kilka powaznych zabiegow stomatologicznych po wypadku, kiedy znieczulenie nie dzialalo tak jak powinno i wspominam to jako koszmar sad((
      • blackdahlia35 Re: dłutowanie ósemek 12.09.12, 04:45
        Mialam usunieta gorna 8mke w zeszly czwartek. Balam sie tego zabiegu jak diabli a poszlo jak po masle. Zab zostal rozkruszony i wyjety w doslownie dwie minuty. Sama rana nie bolala specjalnie, tylko dziasla w miejscu podania znieczulenia. No i mialam male limo pod okiem, hehe. Jesli Twoja 8mka nie jest zepsuta to przesun zabieg na pozniejszy termin. Ja musialam rwac, bo zaczynalo mnie bolec i gdyby wdala sie infekcja, to zdaniem dentysty prawdopodobnie stracilabym i 7mke. Najgorzej z tego wszystkiego wspominam pierwsze minuty po podaniu znieczulenia, czulam jakby gardlo mi spuchlo, nie moglam przelykac sliny i zaczelam panikowac ze sie dusze hehe. Mam jednak bardzo cierpliwego dentyste, bo pozwolil mi w tym czasie usiasc, podal szklanke wody i poczekal az bede gotowa.
        Glowa do gory, nie taki diabel straszny..
      • amonette Re: dłutowanie ósemek 12.09.12, 08:08
        Mam to samo w kwestii znieczulenia - działa na mnie podwójna dawka, dużo później i do tego jeszcze w innych miejscach niż się dentysta spodziewa na początku wink
        I też mam ósemkę do usunięcia. Dwie mam już z głowy - następnego dnia funkcjonowałam normalnie. Ale ta jest wredna uncertain.
      • borys314 Re: 12.09.12, 09:46
        Znieczulenie miałem zwykłe - tylko miejscowe w jamie ustnej. Nie czułem absolutnie nic - również gdy chirurg np. przecinał mój ząb na pół. Ale na mnie znieczulenia, leki przeciwbólowe itd. działają książkowo, więc chyba nie jestem dobrym przykładem.

        W każdym razie - biorąc pod uwagę stukanie, szarpanie, szycie itd. nie wyobrażam sobie przechodzenia tego zabiegu bez znieczulenia lub z niepełnym znieczuleniem - myślę, że warto żebyś posłuchała sugestii dentysty...
    • princy-mincy Re: dłutowanie ósemek 12.09.12, 10:01
      moja siostra p dlutowaniu (2 gorne) osemek miala po tydzien zwolnienia na kazda, mega opuchlizne, nic nie jadla tylko pija koktajle, caly czas na ketanolu
      dolne- w zasadzie nawet opuchlizny nie bylo


      nie wiem, od czego to zalezy, ale ja bym nie ryzykowala, nie wiesz, jak zareagujesz
    • ma_dre Re: dłutowanie ósemek 12.09.12, 12:00
      pozwole sie odezwac bo doswiadczenia mam swieze

      przede wszystkim zalezy czy zab gorny czy dolny, rwanie dolnych przechodzi sie ciezej
      po drugie porazenie nerwu twarzy to nieodlaczne ryzyko rwania ZM dolnych wlasnie, ze wzgledu na bliskosc dolnego nerwu zebowego, ktory przebiega przez pol twarzy (na szczescie czesto jest to stan przejsciowy). Aby zminimalizowac ryzyko robi sie przeswietlenie panoramiczne i jesli trzeba skaner (mialam robiony, przydal sie, chirurg wiedzial jak dokladnie manipulowac zebem, by nie zblizyc sie do nerwu w zaden sposob, a byl blisko...)

      pierwszy dzien jest trudny, lezysz z mrozonka na twarzy, drugi da sie zyc, ale lepiej odpoczywac wtedy

      nastepny tydzien moze byc ciezki ale na sinych przeciwbolowych da sie funkcjonowac normalnie, ja nawet nie bralam zwolnienia.

      Mysle ze dasz rade isc na spotkanie, przeciez nie bedzie trwalo caly dzien?
      • 3fanta Re: dłutowanie ósemek 12.09.13, 20:26
        Ja miałam ósemkę na dole.Musiałam usunąć bo się zepsuła.Tyle się horrorów o tych osemkach nasłuchałam,że na pogotowie dentystyczne ze strachem szłam.Ząb dziurawy bolał jak diabli i nie miałam wyjścia.Siadłam na fotel kobita zastrzyk dała i za dwie minuty było po sprawie.Ząb miał nieduży korzeń i chyba słabo siedział.Dziura mnie bolała przez tydzień.Wzięłam kilka tabletek przez ten czas.Opuchlizna nieduża
        • rin_con Re: dłutowanie ósemek 14.09.13, 13:14
          "nandadevir
          Mój teść mnie zszokował ostatnio, dowiedziałam się, że tak nie lubi dentysty, był w życiu 2 razy, że sam sobie wyrywał zęby, ósemki też, czekał aż się zaczną ruszać i hola. "

          ciekawe jak to robił , zdolny
          • mruwa9 Re: dłutowanie ósemek 14.09.13, 15:25
            jesli mial paradontoze, to jest to calkiem mozliwe.
    • olewka100procent Re: dłutowanie ósemek 14.09.13, 16:42
      nie wiem czy dłutowanie a wyrywanie to to samo, ale miałam to drugie tydzień temu, zero dolegliwości, zero bólu
    • zuwka Re: dłutowanie ósemek 14.09.13, 16:52
      Przechodziłam dłutowanie szóstki plus szycie dziąsła. Następnego dnia poszłam do pracy, ale bez Ketonalu byłoby ciężko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka