Dodaj do ulubionych

powody do rozwodu

29.09.12, 12:06
coraz wiecej ludzi sie rozchodzi, problem ten nie omija takze moich znajomych. kiedys ludzie nie rozchodzili sie tak czesto jak teraz. wiem, czasy byly inne, kobiety baly sie moze samotnosci, ze sobie nie poradza. kiedys powod musial byc jakis powaznie brzmiacy-alkoholizm, zdrady. dzis widze, ze wypalenie milosci, nuda, rutyna wystarczy. czy o te milosc jakos nie da sie zadbac? odswierzyc? pielegnowac ja? ci, z moich znajomych, ktorzy sie rozwiedli, wlasnie jako powod podaja wypalenie milosci. jak to jest u was lub jak bylo? dlaczego sie rozwiodlyscie lub jaki powod bylby dla was wystarczajacy by podjac taki krok? pytam z ciekawosci....
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: powody do rozwodu 29.09.12, 12:09
      Dla mnie: przemoc i zdrada; nie rozwiodłam się nigdy, od 23 lat w małżeństwie.
    • ma_dre Re: powody do rozwodu 29.09.12, 12:16
      najlepszy powod by byc razem to chec bycia razem, jesli tej checi brakuje, to nie ma sensu sie meczyc. Powody braku checi moga byc tak rozne ze moznaby ksiazke napisac, wiec nie bede sie wysilac.
      • eliszka25 Re: powody do rozwodu 29.09.12, 12:27
        bo w tym caly jest ambaras, zeby dwoje chcialo na raz

        bardzo madre to przyslowie i pasuje tu jak ulal. o milosc mozna zadbac, mozna zawalczyc i uwazam, ze warto. tylko najpierw trzeba CHCIEC. no i warunek podstawowy - chciec musza obie strony, bo zmusic do milosci sie nikogo nie da. tu zgodze sie z ma_dre, jesli ludzie nie chca ze soba byc, bez wzgledu na powod, to coz, moze jednak lepiej sie rozstac, zanim "milosc sie wypalila" zamieni sie w "nienawidze jej/jego".
        • aqua48 Re: powody do rozwodu 29.09.12, 14:56
          Miłość trzeba pielęgnować, podsycać, mieć na nią czas i ochotę. Dbać o siebie i partnera. Nie chodzić na co dzień rozmamłanym, spędzać wolny czas razem. Rozmawiać, nie tylko o tym co jutro na obiad. I dotyczy to OBU stron. A ludziom albo się nie chce, albo uważają, że skoro już coś jest to zawsze tak będzie.
          • czarnaalineczka Re: powody do rozwodu 29.09.12, 15:10
            i myslisz ze to wystarczy ?
            jedna prosta teoryjka na wszystko ?
          • princesswhitewolf Re: powody do rozwodu 04.10.12, 13:59
            Miłość trzeba pielęgnować, podsycać, mieć na nią czas i ochotę.

            Nic na sile. Czasami uczucie przechodzi po prostu.

            Poza tym w malzenstwie chodzi o wiecej czynnikow niz uczucie samo. Wiele rzeczy wychodzi w praniu po wieloletnim mieszkaniu razem
        • kawad Re: powody do rozwodu 29.09.12, 17:17
          tu zgodze sie z ma_dre, jesli ludzie nie chca ze soba byc, bez wzgledu na powod, to co
          > z, moze jednak lepiej sie rozstac, zanim "milosc sie wypalila" zamieni sie w "n
          > ienawidze jej/jego".
          Gorzej jak już jest wersja "nienawidzę go" a on dalej uważa, że problemu nie ma i o rozwodzie słyszeć nie chce sad
    • deelandra Re: powody do rozwodu 29.09.12, 15:00
      > odswierzyc?
      poszukać słownika?
    • vesper_lynd_1 Re: powody do rozwodu 29.09.12, 15:08

      Po pierwsze ludziom czesto wydaje się, że kochają. Ale ten układ handlowy, który zawierają, nie jest miłością- skoro nie wypełniasz warunków umowy, to mogę cię zwolnić, obciązyć kosztami itp. Cięzko w takiej sytuacji o chęci do pracy nad SOBĄ...

      Po drugie ludziom się wydaje, że po ślubie partner przejdzie cudowną metamorfozę i się zmieni- błąd- zmienić to się możesz ty a nie partner i świętą naiwnością jest wierzyć, że to się uda. A skoro efektów nie widać...

      Po trzecie- tutaj, teraz, zaraz, już, ja, ja, ja...to są słowa-klucze uwalające każde uczucie.

      Wiesz, moja koleżanka własnie się rozwiodła...małżeństwo świętojebliwe, do kościoła biegające swego czasu co niedziela...pan popłynął w objęcia innej pani...opowiadała mi, że na wokandzie tego dnia było jakie 10-12 spraw rozwodowych...zapewne nie był to dzień wyjątkowy. I raczej trudno mi uwierzyć, że te sprawy to tylko o zdradę i przemoc w rodzinie...ludziom często się po prostu nie chce chcieć i już.

    • czarnaalineczka Re: powody do rozwodu 29.09.12, 15:12
      powodow moze byc pierdylion
      tego sie nie da uproscic do 1 czy 2 powodow
      ba rozwiesc sie czy rozstac mozna tez pomimo milosci
      • aqua48 Re: powody do rozwodu 29.09.12, 17:50
        czarnaalineczka napisała:

        > powodow moze byc pierdylion
        > tego sie nie da uproscic do 1 czy 2 powodow

        Ależ oczywiście, ale jeśli nie są to powody uniemożliwiające bycie razem, to jednak najczęściej ludziom się przestaje chcieć. Łatwiej się rozstać czy rozwieść niż pracować nad związkiem. Ostatnio mnie lekko przeraziła wypowiedź znajomej, która już w trzecim poważnym związku, rok po ślubie powiedziała, że daje nowemu mężowi tyle a tyle czasu żeby się zmienił, a jak nie to ona się rozwodzi bo nie ma zamiaru znosić jego zachowania, które ją bardzo męczy (chodzi o jego nadopiekuńczy stosunek do dorosłego dziecka).
        • czarnaalineczka praca nad zwiazkiem 04.10.12, 13:22
          czeto wlasnie o tym czytam o pracy nad zwiazkiem o staraniu sie itd
          no i sie zastanawiam a kiedy byly takie wspaniale czasy kiedy ludzie nad zwiazkami pracowali ?
          raczej kiedys byli ze soba bo musieli
          a teraz coraz wiecej ludzi wie ze nie musi byc w nieszczesliwym malzenstwie

          Ostatnio mnie lekko przeraziła wypowiedź znajomej,
          > która już w trzecim poważnym związku, rok po ślubie powiedziała, że daje nowem
          > u mężowi tyle a tyle czasu żeby się zmienił, a jak nie to ona się rozwodzi bo n
          > ie ma zamiaru znosić jego zachowania, które ją bardzo męczy (chodzi o jego nado
          > piekuńczy stosunek do dorosłego dziecka).

          a co jej proponujesz w zamian ?
    • zaradna.mama Re: powody do rozwodu 29.09.12, 15:35
      A ja uwielbiam rutynę smile Ta stabilizacja daje poczucie bezpieczeństwa, nie potrzebuję motylków w brzuchu 24h na dobę ani emocjonalnych skoków adrenaliny smile
      • agang Re: powody do rozwodu 29.09.12, 17:43
        bo łątwiej nawiązywać nowe znajomości, łatwiej sie komunikować bo net , bo nk, portale, komórki itd.
    • tosterowa Re: powody do rozwodu 04.10.12, 13:28
      Główną przyczyną rozwodów w dzisiejszych czasach jest głupota w momencie zawierania małżeństwa.
      • czarnaalineczka Re: powody do rozwodu 04.10.12, 13:31
        kiedys to sami madrzy sie hajtali ? big_grin
        • tosterowa Re: powody do rozwodu 04.10.12, 13:34
          Może bardziej świadomi tego, w co się pakują.
          • czarnaalineczka Re: powody do rozwodu 04.10.12, 13:37
            co ???
            serio ???big_grinbig_grinbig_grin
            17 latka "wydana" za maz za faceta w zasadzie obcego faceta wiedziala w co sie pakuje ?
            • tosterowa Re: powody do rozwodu 04.10.12, 13:43
              Weź napisz jeszcze z 20 innych, patologicznych sytuacji, to może przyznam ci rację.
              • czarnaalineczka Re: powody do rozwodu 04.10.12, 13:50
                to nie jest patologiczna sytuacja
                kbiety na wsi w tym mniej wiecej wieku wychodzily za maz
                malzenstwo ustalali rodzice swaci itd
                z widzenia sie jewka i antoni znali z jakiej rodziny pochodza wiedzieli
                ale jako czlowieka ??
                niby skad ?
                ile czasu razem spedzali ile ze soba przegadali ?
                wczesniej tez raczej nie wystepowalo mieszkanie ze soba bez slubu
                a wiadomo ze wiele rzeczy wychodzi w praniu

                wiec niby jakim cudem wiedzieli w co sie pakuja ?
                • tosterowa Re: powody do rozwodu 04.10.12, 13:59
                  Może byli bardziej świadomi tego, że z małżeństwa ciężko jest ot tak sobie wyskoczyć.
                  • princesswhitewolf Re: powody do rozwodu 04.10.12, 14:02
                    ee tam ciezko. Sa gorsze ciezary w zyciu.

                    Ciezko jest jesli jedna ze stron jest uzalezniona finansowo od drugiej. Coz jej wybor aby wisiec na kims. Ciezej jest gdy sa wspolne dzieci bo i tak trzeba ogladac czasami ojca/matke swoich dzieci.
                  • czarnaalineczka Re: powody do rozwodu 04.10.12, 14:05
                    now alsnie ale tylko to wiedzieli
                    a traz mozna latwiej wyskoczyc

                    nijak to sie nie ma do dojrzalosci do malzenstwa i do wiedzenia co ich czeka w samym malzenstwie
                    • tosterowa Re: powody do rozwodu 04.10.12, 14:09
                      Wiesz, jak ktoś przed ślubem nie umie się ze sobą dogadać, albo żeni się "bo już tyle są razem", albo bo znajomi się żenią, albo partner jakoś nie odpowiada, ale "gdzie ja znajdę lepszego", albo ogólnie para niezbyt lubi się i nie szanuje, to łatwo przewidzieć, jak małżeństwo będzie wyglądało.
                      • czarnaalineczka Re: powody do rozwodu 04.10.12, 14:12
                        taa jasne tylko takie pary sie rozwodza big_grin
                        a myslisz ze jak para sie kocha i dogaduje to na bank bedzie dobrym szczesliwym malzenstwem ?
                        pobozne zyczenia
                        co innego spotykac sie co innego ze soba mieszkac
                        co innego deklaracje co innego prawdziwe zachowanie w przypadku problemow
                        mozana 10 lat ze soba mieszkac i sie srodze rozczarowac
                        • tosterowa Re: powody do rozwodu 04.10.12, 14:15
                          Jak ktoś się kocha, lubi i szanuje, to się raczej nie rozwodzi w ciągu kilku lat od zawarcia małżeństwa, pomijając sytuacje szczególne.
                          • czarnaalineczka Re: powody do rozwodu 04.10.12, 14:17
                            a no wlasnie szczegolne sytuacje
                            to pojecie bardzo wzgledne
                            dla jednego to moze byc przemoc czy zdrada
                            dla innego calkowite rozejscie sie potrzeb czy stylow zycia
                            itd itd
                    • aneta-skarpeta Re: powody do rozwodu 04.10.12, 14:10
                      dokładnie
                      to, ze kiedys pierdylion ludzi zyło w nieudanych zwiazkach nie znaczy, ze byli bardziej swiadomi- po prostu nie mogli/nie umieli/nnie mieli odagi z nich wyjsc i tkwili w nieszczęsciu
                      • tosterowa Re: powody do rozwodu 04.10.12, 14:16
                        No ale teraz jak się jest w mało udanym, ale dajmy na to stabilnym związku to wcale nie trzeba brać ślubu. A jednak biorą.
                        • czarnaalineczka Re: powody do rozwodu 04.10.12, 14:19
                          a czemu by mieli nie brac ?
                          chca to biora chca to sie rozwodza
                          co to innych obchodzi ?
                          • tosterowa Re: powody do rozwodu 04.10.12, 14:22
                            Nie wiem. A ciebie co to obchodzi?
                            • czarnaalineczka Re: powody do rozwodu 04.10.12, 14:36
                              po 1 ja sie nie dopytuje
                              po 2 ja nie biadole ze omatkobuzka ile teraz rozwodow pani co za czasy straszne
                              3 ja nie uwazam ze kiedys ludzie powazniej podchodzili do decyzji o malzenstwie
                              • tosterowa Re: powody do rozwodu 04.10.12, 14:40
                                A ja się dopytuje i biadolę?
                                • czarnaalineczka Re: powody do rozwodu 04.10.12, 14:46
                                  ty oceniasz i nawywasz glupimi wiekszosc ludzi ktora sie rozwodzi
                                  ja az tak bezczelna nie umiem byc wink
                                  • tosterowa Re: powody do rozwodu 04.10.12, 14:48
                                    Nie nazwałam ludzi, którzy się rozwodzą głupimi.
                                    A za komplement dzięki.
                                    • princesswhitewolf Re: powody do rozwodu 04.10.12, 14:53
                                      natomiast zdecydowanie jestem zwolenniczką niezawierania małżeństwa pochopnie

                                      Jak sie ma powiedzmy... jakies 35 lat i ma sie nawet watpliwosci to czlowiek zaczyna gdybac czy nie jest za wybredny bo wszak idealnych partnerow nie ma a kazdy czlek ma wady
                                      Czasami to nie pochopnosc ale chcec stabilizacji przewaza...
                              • princesswhitewolf Re: powody do rozwodu 04.10.12, 14:43
                                po 2 ja nie biadole ze omatkobuzka ile teraz rozwodow pani co za czasy straszne
                                3 ja nie uwazam ze kiedys ludzie powazniej podchodzili do decyzji o malzenstwie


                                a ja sie w pelni zgadzam z czarnaalineczka.
                                Kiedys w ogole ludzie nie mieszkali przed slubem, a juz nie wspomne ze osoby wierzace przed slubem nie szly do lozka. Zdecydowanie kupowali koty w worku.

                                Ilosc rozwodow mnie nie przeraza. Przerazaloby mnie tkwicie w nieszczesliwych zwiazkach- niewolnictwo
                                • tosterowa Re: powody do rozwodu 04.10.12, 14:46
                                  Mnie też nie przeraża liczba rozwodów. W zasadzie to z osobistych powodów nawet mnie to cieszy tongue_out I nie jestem zwolenniczką tkwienia w nieszczęśliwych związkach, natomiast zdecydowanie jestem zwolenniczką niezawierania małżeństwa pochopnie.
                        • aneta-skarpeta Re: powody do rozwodu 04.10.12, 14:19
                          bo
                          -liczą że to ten jedyny
                          - wierza, ze małzenswto sie uda
                          -bo jest nacisk, tradycja

                          ale tendecja jest w druga strone i jednak wiele osob jednak albo rezygnuje ze slubu- i trwa w zwiazku nieformalnym
                          albo sa ze sobą latami i dopiero potem slub

                          nie ma 1 recepty na szczesliwe malzenstwo, bo ludzie sie zmieniają, zycie sie zmienia i róznym próbom poddawane są związki
                          • tosterowa Re: powody do rozwodu 04.10.12, 14:24
                            > bo
                            > -liczą że to ten jedyny
                            > - wierza, ze małzenswto sie uda
                            > -bo jest nacisk, tradycja

                            toteż w pierwszym poście nazwałam to zbiorczo głupotą. Może powinnam nazwać to mniej dosadnie naiwnością.

                            > nie ma 1 recepty na szczesliwe malzenstwo, bo ludzie sie zmieniają, zycie sie z
                            > mienia i róznym próbom poddawane są związki

                            zgadzam się.
                            • aneta-skarpeta Re: powody do rozwodu 04.10.12, 14:34
                              siła tradycji jak mniemam

                              powiedziała rozwód, w drugim małżenstwiewink
                      • princesswhitewolf Re: powody do rozwodu 04.10.12, 14:17
                        dokladnie. Poza tym nawet jesli sie znali przed slubem to nie oznacza ze czlowiek sie w zyciu na przestrzeni lat nie zmienia.
          • aneta-skarpeta Re: powody do rozwodu 04.10.12, 14:08
            nie byli
            tak samo była w zwiazkach przemoc, uzaleznienie, uzaleznienie finansowe, niedogadanie w kwestiach seksu, zdrady etc

            ale kiedys ludzie nie mieli wyjscia, a np bycie rozwódką, albo panną z dzieckiem, o starej pannie nie wspomnę było dramatem, bo byłas wytykana palcami
            pozatym gdzie ma pójsc kobita z 5tka dzieci bez pracy, ktorą utrzymuje mąż, który lubi sobie wieczorem walną 3 piwka i pogruchac z zoną- czy zonie sie podoba czy nie

            tak jest nadal...ale na szczescie coraz rzadziej


            teraz tez wiele osob np by sie rozwiodło, ale kredyt....

            i czy naprawde duzo jest warte to małzenswto, skoro są ze sobą tylko z powodu pieniedzy?
    • imasumak Re: powody do rozwodu 04.10.12, 13:49
      Przemoc, alkoholizm połączony z brakiem chęci leczenia, brak miłości.
      • princesswhitewolf Re: powody do rozwodu 04.10.12, 13:56
        jest wiecej powodow niz zdrady i pobicia
        Lenistwo jednej ze stron i brak zainteresowania domem (sprzatania, pomagania w czymkolwiek), liczenie ze jedna stron bedzie wiecznie utrzymywac druga,
        arogancja w odzywaniu sie,
        fatalne niedopasowanie w pozyciu seksualnym
        sknerstwo finansowe
        • imasumak Re: powody do rozwodu 04.10.12, 14:19
          princesswhitewolf napisała:

          jest wiecej powodow niz zdrady i pobicia

          Zdrada moim zdaniem nie zawsze musi kończyć się rozwodem.

          Lenistwo jednej ze stron i brak zainteresowania domem (sprzatania, pomagania w czymkolwiek),

          To może, ale nie musi być powodem rozwodu. Może być też przedmiotem pracy nad sobą i związkiem. Jeśli są chęci do zmian oczywiście.

          liczenie ze jedna stron bedzie wiecznie utrzymywac druga,

          A co jeżeli są takie ustalenia między małżonkami? Jedno pracuje, drugi zajmuje się domem i dziećmi.

          arogancja w odzywaniu sie,

          To podchodzi pod przemoc.

          fatalne niedopasowanie w pozyciu seksualnym

          IMO, to nie jest powód do rozwodu, a do niebrania ślubu.
          • princesswhitewolf Re: powody do rozwodu 04.10.12, 14:32
            imasumak

            Jeśli są chęci do zmian oczywiście.


            ahahaha. Nie znam nikogo kto trwale sie zmienil z postanowienia. Najczesciej sa to obiecanki i zmiany na 5 min. Gen czystosci, opieki, zainteresowania sie ma albo go sie nie ma. Ludzie sie nie zmieniaja tak latwo, a przed slubem duzo udaja.

            > A co jeżeli są takie ustalenia między małżonkami? Jedno pracuje, drugi zajmuje
            > się domem i dziećmi.


            A skad zalozenie ze drugie bedzie sie zajmowac tym domem? Moze tylko obiecywac...

            IMO, to nie jest powód do rozwodu, a do niebrania ślubu


            mowisz tak jakby wszystko czlowiek przed slubem wiedzial. Ludzie czesto robia duzo rzeczy na pokaz wczesniej.
            Nie jedna zona odkryla po kilkunastu latach ze jej maz to pedofil, albo zdradza ja z Panem sasiadem tudziez to Fritzl etc etc...
            • imasumak Re: powody do rozwodu 04.10.12, 15:11
              princesswhitewolf napisała:

              ahahaha. Nie znam nikogo kto trwale sie zmienil z postanowienia.

              To że Ty nie znasz, nie oznacza że takich ludzi nie ma.

              Gen czystosci, opieki, zainteresowania sie ma albo go sie nie ma. Ludzie sie nie zmieniaja tak latwo, a przed slubem duzo udaja.

              No to teraz ja się uśmieje big_grin. Cóż to jest gen czystości? I co ma wspólnego z chęcią pomocy swojemu partnerowi? Bo przecież o tym mowa - ktoś może nie mieć zamiłowania do porządku, ale chcąc zrobić przyjemność żonie/mężowi, uczestniczy w pracach domowych.
              Tak wiem, Ty nie znasz nikogo takiego, ja znam.

              A skad zalozenie ze drugie bedzie sie zajmowac tym domem? Moze tylko obiecywac.

              A skąd założenie, że druga strona będzie chciała zarabiać?
              Ja jednak zakładam, że biorąc ślub ludzie obdarzają się jakimś zaufaniem, bo inaczej to byłoby bez sensu.

              mowisz tak jakby wszystko czlowiek przed slubem wiedzial. Ludzie czesto robia duzo rzeczy na pokaz wczesniej.

              Raczej trudno udawać dopasowanie seksualne. Albo się jest dopasowanym, albo się nie jest.
              Z biegiem lat napięcie seksualne miedzy małżonkami spada, ale to jest powód do pracy nad związkiem, a nie do rozwodu.

              Nie jedna zona odkryla po kilkunastu latach ze jej maz to pedofil, albo zdradza ja z Panem sasiadem tudziez to Fritzl etc etc...

              Może się też okazać nekrofilem, zoofilem itp. To są dewiację, a nie kwestie dopasowania seksualnego.
    • peggy_su Re: powody do rozwodu 04.10.12, 13:55
      Wydaje mi się że rozwiodłabym się z powodu przemocy i zdrady. Aczkolwiek wyobrażam sobie sytuację, gdy druga strona po prostu już nie kocha, nie stara się, jest wrogo nastawiona i nie reaguje na żadne gesty z mojej strony. Znam taki przypadek. Pewnie bym się rozwiodła bo ciężko tkwić w związku gdy brak dobrej woli.

      A propos tego że kiedys było mniej rozwodów - prawdą jest że nie było społecznego przyzwolenia, że kobiety bały się odchodzić, trudniej im było utrzymywać się, żyć samotnie.
      Ale myślę sobie też, że jeśli ktoś w ogóle nie brał pod uwagę opcji rozwód, to bardziej się starał żeby było dobrze, lub po prostu żeby lepiej znosić uciążliwości.
      My teraz zawsze mamy w głowie tę furtkę, że jak będzie źle to sie rozwiodę i trudno. A taka np moja mam nie miała tej furtki. Jak w małżeństwie działo się źle (a czasem się działo bo mój tata był trudnym człowiekiem) to brała się w garść i albo poświęcała więcej czasu dzieciom, sobie, brała na przeczekanie, wreszcie próbowała "babskich sposobów", próbowała z ojcem rozmawiać. Ojciec też jak widział że matka ma focha (a miewała go często iregularnie) to chodził za nią, zabiegał, kwiaty przynosił, pomagał jak potrafił. Nieraz miał dość, ale przecież jakoś razem życ trzeba.
      I tak przeżyli razem ponad 40 lat, ostatecznie szczęśliwi że się udało, że maja siebie, że się kochają.
      Gdyby mieli w głowach tę furtkę, że mozna się rozwieść, pewnie rozwiedli by się dawno temu.
    • chipsi Re: powody do rozwodu 04.10.12, 13:56
      Często słyszę że ktoś kogoś kochał za coś a teraz mu tego brakuje i już miłości niema. A przecież nie kocha się za coś tylko mimo wszystko. Ja to tak widzę. Oczywiście mimo tego co wydawało mi się gdy byłam nastolatką miłość często nie wystarcza. I niemożliwe staje się życie z kimś komu nie potrafimy wybaczyć zdrady jak i z kimś kto nas notorycznie ignoruje i tu małżeństwo może się rozpaść nawet przez skarpetki codziennie kładzione na stole.
    • redheadfreaq Re: powody do rozwodu 04.10.12, 15:11
      Pomijając sytuacje stricte patologiczne, jak zdrada, przemoc, uzależnienie... Ludzie ze sobą nie rozmawiają. Albo inaczej: wydaje im się, że rozmawiają, tyle, że jest to wymiana informacji: jak było w pracy, ile dałaś za zakupy, chodźmy do kina... To nie jest rozmowa. Owszem, na bazie takiej wymiany informacji można pociągnąć pewien czas, w każdym związku, ale prędzej czy później, to się skończy.

      Wciąż pokutuje w umyśle biorących ślub ludzi, że "się ułoży". "Jakośtobędzizm" plus zabójcze wymagania aktualnie wchodzącego w związki pokolenia, by wszystko było TU i TERAZ. Ludziom nie chce się pracować nad związkiem, nad sobą, nad rozwiązaniem problemu. Jak w googlach, oczekują, że odpowiedź na ich potrzeby pojawi się w czasie 0,17 sekundy. Świat wygląda teraz jak jeden wielki supermarket - jest otwarty, czytelny - gdy znudzi Ci się film, wyłączasz go, gdy nudzi się kanapa - kupujesz nową... Gdy znudzi Ci się partner, cóż - są czaty, są Sympatie, są w końcu sądy, które szybko i bezboleśnie (choć nie bezkosztowo) rozwiążą Twój palący problem.

      Panuje jakieś ciągłe i totalne zachłyśnięcie się nie tylko tą wolnością i łatwością wyboru, połączone, niestety, z dziecinnie naiwnym, popkulturalnym mitem miłości od pierwszego wejrzenia po grób. Jak młode pelikany ludzie łykają święte prawdy płynące z tabloidów i wikipedii, co z kompletną bezrefleksyjnością tworzy mieszankę iście zabójczą. Z takimi "zachłyśniętymi" można było się zetknąć przy lekturze szeroko tu komentowanego artykuliku z WO.

      Z drugiej strony, nie idealizujmy czasów minionych, posługując się tylko jedną daną - że rozwodów było mniej. Za to nie mówiło się o przemocy domowej, kobiety NAPRAWDĘ nie miały dokąd uciec, facet miał prawo "poszaleć", a rozwód był zgrozą tak czystą, że moja babcia do dziś twierdzi, że jest wdową, choć dziadek umarł ponad 10 lat po porzuceniu jej i dwóch kolejnych ślubach... Nie porównujmy czasów zupełnie nieporównywalnych!

      Fakt, że rozwodów było mniej, nie oznacza, że ludzie byli mądrzejsi przy dokonywaniu życiowych wyborów, bo ludzie durni byli, są i będą - zawsze. Tyle, że dziś mamy do czynienia z uświęceniem niemyślenia, kultem umysłowej pustki, wznoszeniem na piedestał głupoty. Bycie człowiekiem mądrym, wykształconym (nie, nie mówię o posiadaniu Magicznych Literek przed nazwiskiem - mgr inż. nie ma już nic wspólnego z wykształceniem) nie jest modne. Mówienie z sensem nie jest modne. Dokonywanie przemyślanych decyzji nie jest modne. Ma być szybko, ma być kolorowo, ma być superfajnie - teraz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka