swiecaca
22.10.12, 14:59
starszy syn (9l) wraca sam po lekcjach, siedzi w domu aż wrócimy, jest rozsądny. młodszy też by chciał, na pewno w najbliższym czasie to nie nastąpi bo ma dopiero 7 lat ale za jakiś czas pewnie tak. problem w tym że podczas gdy każdy samotnie potrafi się zachowywać rozsądnie to razem mogą (tak mi wyobraźnia podpowiada) wygenerować głupie pomysły. w ramach zabawy albo w ramach kłótni. no ale młodszy nie może chyba z tego powodu być 'poszkodowany' i uziemiony w świetlicy? teoretycznie świetlica jeszcze mu przysługuje przez 2,5r, w praktyce już czuję w kościach te awanturki że on chce tak samo jak brat być samodzielny!
jak Wy to rozwiązujecie.