Dodaj do ulubionych

Teatralny konformizm

02.11.12, 12:28
Wkrótce jednak połowa sali świeciła pustką. Bo opuściła ją młodzież z jednej ze szkół ponaglana głośnym "wychodzimy" przez katechetkę, do której przyłączyły się wkrótce pozostałe nauczycielki.


wyborcza.pl/1,75248,12782699,Sceny_seksu_w_spektaklu__Katechetka_wyprowadzila_mlodziez.html

Świeckie nauczycielki pod wpływem świętego oburzenia katechetki opuściły przedstawienie. Mała miejscowość, autorytet religijny i racjonalizm umarł, samodzielne myślenie poszło w las. Najpierw wstała pierwsza, najsłabsza psychicznie, co spowodowało wyklucie się wątpliwości w umyśle kolejnej. I lawina ruszyła. Nieważne zatwierdzenie spektaklu przez ministerstwo, pedagogów. Ile w tym faktycznej drastyczności przedstawienia, a ile strachu nauczycielek przed krytyczną opinią...? Jakoś w innych miastach nie było takich reakcji, a sztuka ta sama.

Rada dla trupy teatralnej - w małych miejscowościach grać gorzej, mniej realistycznie. Należy wzorować się na aktorach z "plebanii" smile
Obserwuj wątek
    • graue_zone Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 12:31
      Zatwierdzenie g...o warte. Gdyby moje dziecko trafiło na taką "sztukę" zrobiłabym dym na cale ministerstwo. Co za idiota wpadł na pomysł, żeby młodzieży pokazywać takie przedstawienie? Ja się dziwię, ze wszyscy nie wyszli. W każdym razie sytuację uważam za skandaliczną, od autora pomysłu począwszy a kończąc na zatwierdzających i nauczycielach, którzy wybrali się na takie coś.
      • zona_mi Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 12:51
        Zgadzam się z Graue_zone.
        Nie życzyłabym sobie, żeby moje dzieci zabierano na takie przedstawienia.
        I nie chodzi o pruderię, ale cienką granicę, miedzy pokazaniem czegoś tak, by trafiło, a tak, by odrzuciło.
        Oglądałam spektakle, w których był seks i różne rzeczy zasadniczo niewłaściwe, ale pokazane w sposób, który nie czynił przedstawienia obrzydliwym, ani na siłę kontrowersyjnym.
        Widać tym twórcom się nie udało.
        • saraanna Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 12:58
          Zgadzam sie z wami w 100 % .
          • krejzimama Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 13:03
            Posłałybyście dziec na spektakl gdzie uprawia się kanibalizm.
    • krejzimama Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 13:01
      Jak widać w polskich szkołach rządzą katechetki. One wyznaczają normy i granice swoimi wąskimi horyzontami i zamknietymi móżdżkami
      • zona_mi Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 13:05
        Nie jestem ani katechetką, ani nauczycielką, a też wyszłabym z takiego spektaklu i zabrała dziecko. Ludzie robią najróżniejsze rzeczy, ale to nie powód, by plastycznie pokazywać je nastolatkom.
        Sztuką jest zrobić przedstawienie, które wniesie jakieś wartości, ale nie przy pomocy tak banalnych i niewłaściwych środków.
        Najmniejszy problem dla takich twórców to "pokazać życie" - ale co to warte?
        • krejzimama Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 13:08
          Skąd wiesz, że byś wyszła? Ja nie wiem bo nie byłam.
    • krejzimama Jedynym słusznym teatrem 02.11.12, 13:13
      dla polskiej młodzieży są Jasełka.
    • a.nancy Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 13:21
      abstrahując od słuszności (lub nie) decyzji, cytat: "Sceny były tak realistyczne, a gra aktorska tak przekonująca, iż mieliśmy wrażenie, że bierzemy udział w tych scenach" świadczyć może o tym, że nauczycielki mają jakiś problem smile
      normalny człowiek nawet oglądając hard porno nie pomyli tego, co widzi z rzeczywistością tongue_out
      • zona_mi Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 15:51
        Nie widzisz różnicy między psychiką normalnego dorosłego a normalnego nastolatka?
        Która normalna matka puści piętnastolatce hard porno? A przecież tak bywa w życiu, więc w czym problem, by pokazać to dziecku?
        • nutka07 Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 15:56
          A bierzesz pod uwage, ze mlodziez niekoniecznie musiala mniec takie odczuca, jak katechetka i nauczycielki?
          • iwles Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 23:22

            a bierzesz pod uwage, ze mlodziezy "zakazany owoc" smakuje najbardziej ? Tak bylo zawsze, jest i bedzie,. Ale to nie znaczy, ze dorosli powinni im to podawac na tacy.
    • asia_i_p Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 13:24
      Pracuję w małym miasteczku. Pozycja katechetki w szkole wcale nie jest silna, część nauczycieli nawet z definicji jest innego zdania niż katechetka, niezależnie jakie to zdanie. Jeżeli pół szkoły wyszło, to nie sądzę, żeby pod presją jednej katechetki.
      Artystom czasem się wydaje, że są kontrowersyjni i przekraczają granice ciasnego myślenia publiczności, kiedy tak naprawdę przekraczają granice wszelkiej przyzwoitości. Moja ciotka miłośniczka teatru, ma na sumieniu rozgonienie przedstawienia i zagrożenie policją, ponieważ w trakcie przedstawienia, w ramach eksperymentu artystycznego, aktorka była rzeczywiście bita i to tak konkretnie.
      • amonette Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 14:56
        To się nazywa oddanie dla sztuki wink
    • ashraf Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 13:33
      Nie przesadzacie troche z ta "ostroscia" sztuki? To nie byly dzieci, tylko nastolatki, w domu tez im oczy zaslaniacie na filmach przy scenach lozkowych? Wiekszosc z nich juz nie takie rzeczy widziala, wiec nie rozumiem oburzenia. A temat sztuki wydaje sie wazny, chyba ze przyjmiemy, ze mlodziez dotrwa do 18 roku zycia w cnocie i abstynencji uncertain
      • asia_i_p Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 13:39
        Pierwsza klasa to 13-latki - jak dla mnie za wcześnie na scenę gwałtu, a jeśli poprzednie sceny były realistyczne i brutalne, nauczycielki miały prawo się obawiać, że scena gwałtu też będzie pokazana realistycznie. Według mnie jednak błąd w dopuszczeniu - jestem ciekawa, czy dopuszczający obejrzeli przedstawienie czy tylko przeczytali opis.
        My pokazujemy naszym uczniom "straszne" filmy, pamiętam, jak puszczaliśmy im w lokalnym kinie "Mam na imię Justine" - ale najpierw jednak nasza pedagog to sama obejrzała, zastanowiła się, zdecydowała, że może obejrzeć liceum, gimnazjum jednak nie (być może trzecie gimnazjalne były, nie pamiętam).
    • asia_i_p Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 13:35
      A tak swoją drogą, jak poczytałam o tym spektaklu, to mnie zastanawia to dopuszczenie. Na mur beton film o takiej treści byłby od 16 lat, być może nawet od 18 lat, a spektakl teatralny jest OK dla 13-latków? Może zamiast jeździć po tych, co wyszli, warto byłoby się zastanowić, czy ktoś nie nazbyt beztrosko dopuścił sztukę do oglądania w gimnazjum?
      Bo jak czytam opis sztuki, licealistów bym pewnie zabrała, ale gimnazjum raczej nie.
      • papalaya typowy przekaz gazwybu :) 02.11.12, 13:47
        Sztuka (przed duże S) > przedstawienie szkolne > katechetka > wyjście dzieci z przedstawienia > katolski dulski ciemnogród gardszący Sztuką (przez duże S) big_grin
      • princess_yo_yo Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 14:31
        ale cale clou w tym ze po spektaklu jest dyskusja na temat przedstawienia ktorego glownym motywem przewodnim jest wszechobecna przemoc - jak w inny sposob rozmawiac o takich tematach?
    • maggorlo O projekcie: 02.11.12, 13:49
      www.youtube.com/watch?v=8WHlLjEZJwo
      O projekcie, bo nie jest to sam spektakl. Integralną częścią jest pogadanka po przedstawieniu. I tylko wraz z nią może przynieść pozytywny skutek. Pozostawienie dzieci z samym obrazem jest niedopuszczalne i głupie.

      Dla mam, które mają wątpliwości czy obraz nadaje się dla tej grupy wiekowej ważna powinna być informacja, że scenariusz powstał na podstawie faktycznych wydarzeń wśród (UWAGA) 14-latków. Ja wolałabym narazić córkę na bulwersujący obraz z możliwością katharsis jaką jest pogadanka przeprowadzona przez pedagogów, niż na nieświadomość istnienia takich zagrożeń i nieumiejętność obronienia samej siebie. Nie zawsze chronienie dzieci przed "złym" obrazem, faktem daje pozytywne efekty.
      • graue_zone Re: O projekcie: 02.11.12, 13:52
        A nie umiesz sama z dzieckiem o tym porozmawiać, nie podpierając się scenami gwałtu? Swoje podstawowe zadania składasz w ręce pedagogów i ślepo im ufasz?
        • maggorlo Re: O projekcie: 02.11.12, 14:05
          Już widzę, jak mamy uważające że temat gwałtu jest nieadekwatny dla dziecka w wieku 13lat zabierają się za ten temat. Problem w tym, że dla mam zazwyczaj na "takie rzeczy" zawsze jest za wcześnie. Dziecko na zawsze jest dla nich dzieckiem.

          Wszystko można zrobić w teorii. Tylko ile warta jest opowieść o wzburzonym morzu bez stanięcia z ogromnymi falami twarzą w twarz?
          • asia_i_p Re: O projekcie: 02.11.12, 14:44
            Nie temat gwałtu. Scena gwałtu. Tak samo, jak pozwalamy gimnazjalistom pisać w ramach Amnesty International protesty przeciwko karze śmierci, a nie puściłabym im nagrania z egzekucji.
            • princess_yo_yo Re: O projekcie: 02.11.12, 15:03
              ale rozumiesz ze nagranie z egzekucji a sztuka o egzekucji i realistycznym przedstawieniem tejze to nie to samo.
              13- latek rozroznia juz chyba dokument od fikcji literackiej (audiovizualnej)
            • nutka07 Re: O projekcie: 02.11.12, 15:08
              A Ty odrozniasz gwalt odgrywany przez aktorow od prawdziwej egzekucji?
              • asia_i_p Re: O projekcie: 02.11.12, 15:17
                Odróżniam, ale awantura tutaj była chyba o nadmierną realistyczność. Więc: "Krótkiego filmu o zabijaniu" ani "Tańcząc w ciemnościach" też im nie puszczamy.
                Nie zabrałabym 13-latki na film ze sceną gwałtu ani ze sceną egzekucji. I gdyby dzięki działalności szkoły pierwszą że tak powiem pełnometrażową sceną seksualną, jaką zobaczyło moje dziecko, była scena gwałtu, byłabym mocno zła. Ludzie, my mamy początek listopada. Niektóre z tych dzieciaków nawet mogą nie mieć tych 13 lat.

                Szkoła się za późno zorientowała, że nie dobrała programu do wieku uczniów. I w tym widzę błąd, że nikt tego przed pokazaniem dzieciom nie obejrzał, nie w samym wyjściu z teatru.
                • nutka07 Re: O projekcie: 02.11.12, 15:31
                  Widzisz, ja nie wierze ze wiekszosc tej mlodziezy nie widziala pelnometrazowej sceny seksualnej.

                  Tak czytam ematke i juz nie poraz pierwszy jestem zaskoczona, wiara ze taka wczesna nastoletnia mlodziez nie wie 'co w trawie piszczy'.
                  • asia_i_p Re: O projekcie: 02.11.12, 15:37
                    Tylko tu nie idzie o statystykę. Możliwe, że większość widziała, ale jeżeli jest mniejszość, która nie widziała, to nie powinna jako pierwszej sceny seksualnej oglądać sceny gwałtu. Nikt nie powinien.

                    Tak patrzę na moje siostry - sporo w tym wieku wiedziały, ale czy widziały? Miałabym wątpliwości. Będę musiała spytać przy okazji. Ja na pewno w wieku lat trzynastu widziałam może fragmenty takich scen (a prawdę mówiąc, biorąc pod uwagę, że w telewizorze była jedynka i dwójka, to mogłam nie widzieć nic), ale nie pełny akt seksualny, no ale moje lat trzynaście było dwadzieścia kilka lat temu, a to przepaść.
        • nutka07 Re: O projekcie: 02.11.12, 15:24
          Nie tylko Ty wychowujesz sama swoje dziecko, no chyba ze jest zamkniete w domu i nigdzie nie wychodzi.

          Dzieci, mlodziez wychowuja sie wsrod nas, wsrod doroslych, rowiesnikow, obcych, nie tylko z rodzicami.

          Uwazam ze nie nalezy uzurpowac sobie wylacznosci na uswiadamianie i poruszanie waznych tematow z dzieckiem, zwlaszcza kiedy to dziecko jest nastolatkiem.

          Odnosze wrazenie ze jest grupa rodzicow ktora po prostu przecenia swoja moc, ze jezeli oni cos zrobia, uswiadomia, beda 'wkladac' do glowy to wychowaja dziecko jak chca. A przeciez istnieje mlodziez, ktora moze nie chciec poruszac pewnych tamatow z matka czy ojcem, latwiej jest im podjac rozmowe w grupie rowiesniczej albo z pedagogiem, czy jeszcze z jakas inna osoba.
    • guderianka Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 13:55
      Ale uczniowie wrócili, a po spektaklu poszli do opolskich aktorów i przepraszali za zachowanie nauczycieli. Napisali też list do teatru, ubolewając nad tym, jak z nimi postąpiono.


      Czyli nauczyciele lepiej wiedzieli co czuja i myślą uczniowie hmmm..
      coś mi się wydaje, że sądzili po swoich odczuciach

      niestety w tekście nie ma dokładnego opisu przedstawienia , scen, słów itd- które nauczyciele dostali, cięzko więc ocenić czy ciało pedagogiczne przesadziło czy nie..
      • kropkacom Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 13:59
        Gud, ta scena nie była tam uzasadniona. Może forumki myślą, ze powinna wyjść na przykład słodka truskaweczka i pogrozić młodzieży szypułką?
        • guderianka Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 14:17
          ze powinna wyjść na
          > przykład słodka truskaweczka i pogrozić młodzieży szypułką?



          big_grin
        • asia_i_p Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 14:47
          Ja myślę, że sceny gwałtu nie powinno być, a powinna być informacja, że bohaterka została zgwałcona. Chyba, że sztuka jest kierowana do starszych licealistów, u których zaobserwowano podejście "widać sama chciała" i bagatelizowanie - wtedy rozumiem celowość sceny gwałtu.
          • kropkacom Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 14:50
            Ty mądra jesteś kobieta, ale nie pisz mi, ze informacja ma jakiś sens. No chyba, że młodzież ma zlać kolejny projekt, na który zaciągnęła go szkoła.
            • asia_i_p Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 14:59
              Nie sama informacja. Ten sam spektakl ze sceną sądową na końcu/ sceną rozmowy między koleżankami - z wyrzuceniem samej sceny gwałtu. Przynajmniej w wersji dla gimnazjum.
              • kropkacom Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 15:04
                W TVN są takie programy, gdzie najwyżej sala sadowa. Kogo to rusza? Jak rany, dzieciaki minute po skończonym spektaklu pójdą na Colę i nie będą pamiętać.
          • amonette Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 15:22
            Zauważyłam, że do obecnych dzieciaków dużo lepiej trafiają ostre obrazy niż "sugerowanie" czegokolwiek.
            Teraz ludzie wszystko mają podane w formie "kawa na ławę", a żeby materiał został uznany za brutalny, jego autor naprawdę się musi "postarać". Łagodniejsze formy przekazu przyswajane są dużo słabiej. Żeby coś ludźmi wstrząsnęło, musi być naprawdę mocne, wiarygodne i naturalistyczne.
            Nie widzenie tego to lekka hipokryzja. Albo udawanie, że młodzi ludzie nie widzą. Wystarczą dowolne wiadomości.
    • kropkacom Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 13:55
      Plakaty z martwymi płodami na rynkach waszych miast was nie szokują?

      Ta scena gwałtu powinna zszokować gimnazjalistów. Ech...
      • asia_i_p Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 14:43
        A sceny gwałtu nie szokują ciebie? Widzisz, też tak potrafię rozmawiać, tylko co to daje.

        Twierdzę, że trzynastolatkom nie należy pokazywać scen gwałtu, co nie znaczy, że należy unikać samego tematu. Ale scena gwałtu to jest coś, co można zastosować, żeby wybić z poczucia bezpieczeństwa czy ze znieczulicy dorosłego człowieka, a nie żeby zwrócić uwagę gimnazjalistów na problem. Dla dziecka w tym wieku sama koncepcja gwałtu jest wystarczająco szokująca.
        • kropkacom Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 14:48
          Czemu nie można? Nastolatki w tym wieku tez dokonują i staja się ofiarami gwałtów. To ma wybić z poczucia bezpieczeństwa. Możemy dyskutować czy plakaty z płodami są dobre by szokować przedszkolaki, ale tutaj nie powinno być dyskusji.
          • asia_i_p Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 14:55
            Przed staniem się ofiarą gwałtu nie ochroni oglądanie scen gwałtu - a twierdzę, że jednak sprawa rozbiła się o sposób pokazania, a nie o sam temat, skoro ci sami nauczyciele do teatru dzieci zaprowadzili, a potem wyszli. I przyjęcie innej koncepcji - że gwałt dzieje się off stage, a dzieci znają tylko skutki - siły przekazu by radykalnie nie zmniejszyło. W ogóle przed staniem się ofiarą gwałtu nic nie może ochronić, choć pewna ostrożność jest w stanie zmniejszyć szanse statystyczne.

            Myślę, że dokonywanie gwałtu przez 13-latki jest raczej rzadkie i nie sądzę, żeby te 13-latki dokonujące gwałtów to były akurat te, które były nadmiernie chronione przed scenami seksualnymi z użyciem przemocy.
            • kropkacom Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 15:02
              Bezpośrednio nie chroni. Bo niby jak? Daje młodemu człowiekowi obraz bólu jaki przezywa ofiara, oraz to jak wyglądają oprawcy. Zakładam, że penisów i sromu dziatki nie zobaczyły na scenie.
              • iwles Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 15:03

                Nie istnieje coś takiego jak schemat wyglądu gwałciciela.
                • kropkacom Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 15:06
                  W wyobrażeniu wielu istnieje.
                  • iwles Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 15:15

                    więc spektakl miał na celu utwierdzenie dzieciaków w stereotypach ?
                    • kropkacom Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 15:17
                      Jakich stereotypach?
          • iwles Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 15:02
            > Nastolatki w tym wieku tez dokonują i staja się ofiarami gwałt
            > ów. To ma wybić z poczucia bezpieczeństwa.


            Przyznam , że nie zrozumiałam, co miałas na myśli, czy to sarkazm? czy naprawdę uważasz, że dzieci powinno się wychowywać bez poczucia bezpieczeństwa ?
            • kropkacom Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 15:08
              Trzynastolatki? Jeszcze raz powtórzę, możemy ten kontekst omówić przy plakatach organizacji pro live z trzylatkiem po boku. To nie jest sarkazm.
              • iwles Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 15:19

                ale nie mieszaj dwóch różnych spraw. Plakaty mnie też zniesmaczają i jestem im przeciwna.
                Tak samo jak uważam za totalną pomyłkę pokazywanie 13-latkom na lekcji biologii filmu z porodu (z całą fizjologią i dużymi zbliżeniami).
                • kropkacom Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 15:22
                  Jak rany, to była sztuka... Nie film dokumentalny pokazujący prawdziwy gwałt.
                • nutka07 Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 15:48
                  Tak mi sie przypomnialo smile

                  W Niemczech jest taki kanal panstwowy dla dzieci i mlodziezy KIKA, no i pewnego razu wchodze do pokoju bylo krotko po 19:30 i co widze, moja pieciolatka oglada jak rodzi sie dziecko.
                  Kobieta rodzila w domu, w sypialni, przy lozku, na kolanach, lekko pochylona do przodu. Nie pokazywali krocza ale bylo widac od tylu jak glowka wychodzila i zaraz cale dziecko.
                  Moje dziecko przyjelo to calkowice naturalnie, ja w pierwszym momencie bylam zaskoczona bo sie tego nie spodziewalam, ale spojrzalam na nia i ona zaczela ze mna rozmawiac, ze ja tez tak 'sapalam' itd. Wczesniej jej tlumaczylam jak dziecko sie rodzi, bo byla ciekawa (bylam w ciazy).
                  Chlopak prowadzacy stal po drugiej stronie lozka i widac bylo ze byl lekko oszolomiony i wzruszony smile

                  I akurat w tym co obejrzalam, nie widze nic zlego.

                  Co do lekcji biologii, to kiedys o porodzie bylo w 4kl szkoly podstawowej, inna sprawa ze nie uwazam za konieczne pokazywanie filmow z porodow, zwlaszcza polskiej produkcji, gdzie kobieta jest w jedynej slusznej pozycji na plecach i mowi sie do niej w trzeciej osobie.
              • asia_i_p Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 15:26
                Moi rodzice, umiarkowany pro life, nie pozwolili mi w ósmej klasie podstawówki obejrzeć "Niemego krzyku" (odpowiednik obecnej drugiej licealnej), "Krótkiego filmu o zabijaniu" też nie, chociaż byli gorącymi przeciwnikami kary śmierci.
                Moje dziecko, mając siedem lat, wie o seksie, że jest. Nie planowałam w przeciągu następnych pięciu lat (tyle zostało do końca podstawówki) pokazywać jej scen seksualnych, choć oczywiście byłam gotowa na rozmowy o seksie, a wychodzi na to, że powinnam, bo może się tak złożyć, że pierwszą sceną seksualną, jaką zobaczy, będzie scena gwałtu, pokazana jej dla jej dobra. A może powinnam jej pokazać scenę w filmie, w której dziecko wpuszcza do domu obcego albo odchodzi gdzieś z obcym, i zostaje zamordowane, przy czym dokładnie jest pokazane jak? Bo to zagrożenie już w tej chwili jest realne.

                Dziecko ma swoją określoną wytrzymałość psychiczną i pokazywanie mu na własne żywe oczy całego zła tego świata według mnie prędzej je przerazi i przeciąży niż rzeczywiście przed czymś ochroni. Jakikolwiek pozytywny przekaz o bronieniu się, zapobieganiu, ostrożności, może zostać przytłumiony przez poczucie zagrożenia i paniki.
                • kropkacom Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 15:34
                  Filmy pro live opierają się na epatowaniu nie realizmem, ale prawdziwymi obrazami. Tez bym nie pozwoliła gimnazjalistce na oglądniecie takiego filmu.
      • ashraf Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 14:44
        Widocznie niektorzy mysla, ze 13 latki to niewinne dzieciatka, ktore o seksie mowia z wypiekami na twarzy "te rzeczy". Ale jakos mnie to nie dziwi, moja mama byla jakis czas temu z kolezankami nauczycielkami na Testosteronie w teatrze i niektore wyszly oburzone, bo zobaczyly na scenie gola meska d...e wink)) Mama uczyla ponad 20 lat, ostatnie lata w gimnazjum i powiedzmy sobie szczerze - "dzieciectwo" 13 latkow i brak kontaktu z o wiele ostrzejszymi obrazami o tresci seksualnej mozna miedzy bajki wlozyc. Trudne tematy porusza sie w otwarty sposob, inaczej nie trafiaja...
    • amonette Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 14:51
      Chyba panie uczycielki nie wiedziały, w czym biorą udział.
    • nutka07 Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 15:06
      Trzynastolatek to nie siedmiolatek, no ludzie wiecej wiary w mlodziez.

      Ciekawa jestem czy te wszystkie ematkowe 13latki, chronione sa przed filmami w ktorych sie np. zabija.

      Katechetka i reszta przestraszyla sie najwidoczniej swoich wlasnych reakcji, a ze niu umialy sobie z tym poradzic to wyszly.

      Co wazne po spektaklu sa podobno rozmowy, kazdy ma szanse cos powiedziec, posluchac innych, to naprawde duzo.
    • sadosia75 Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 15:07
      Błędem było branie udziału w tym teatrze. Skoro nauczycielki takie oburzone to po co szły z dzieciakami na to przedstawienie?
      Trzeba było czytać, czytać i jeszcze raz czytać o jest napisane w informacji do nauczycieli ! I w razie niejasności dzwonić i dopytywać.
      Ale komuś się nie chciało, ktoś chciał liznąć sztuki no i wyszło jak wyszło.
      Pretensje można mieć do nauczycieli,którzy nie odrobili lekcji.
      • nutka07 Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 15:08
        Dokladnie.
      • asia_i_p Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 15:29
        To prawda. U nas w szkole każdy film, który ma być pokazany uczniom, jest oglądany najpierw jednak przez kogoś. Ze sztuką teatralną trudniej, bo nie zawsze się da dotrzeć.
        Choć w momencie, kiedy mleko jest już rozlane i masz na widowni 13-latka oraz świadomość, że za chwilę będzie oglądał realistyczną scenę gwałtu, rozumiem, że można spanikować i wyjść.
        • amonette Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 15:32
          Ale to chyba było w materiałach które nauczyciele dostali przed przedstawieniem...

          Ciekawe, że np film "Niemy krzyk" o aborcji wyświetlany był na religii bez przygotowania. Nie wiem, co może większą traumę spowodować.
          • asia_i_p Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 15:41
            I to też uważam za mocno nie w porządku - kiedy miał być wyświetlany w gimnazjum mojej siostry, protestowałam. Tak samo, jak przepadając za von Trierem, chyba bym udusiła nauczycielkę, która by mi moje dziecko jako gimnazjalistkę zabrała na "Tańcząc w ciemnościach".
            • nutka07 Re: Teatralny konformizm 02.11.12, 15:51
              Moze jakas ematka to widziala to sie wypowie, oczywiscie subiektywnie wink
    • sumire Re: Teatralny konformizm 03.11.12, 11:36
      ciekawe jest to, że w pracach nad tym przedstawieniem również brała udział młodzież...

      zakładanie, że kilkunastoletni ludzie nie wiedzą, co to gwałt, nie widzieli dotychczas seksu ani żadnych scen przemocy, jest tak naiwne, że zęby bolą. cóż z tego, że pani katechetka wyprowadzi ich z przedstawienia, skoro w internecie sobie znajdą równie ciekawe, a zapewne bardziej dosadne obrazki?
      owszem, taka teatru uroda, że działa mocniej niż film, ale nie wierzę, by któryś z tych dzieciaków miał traumę po obejrzeniu tego spektaklu do końca. takie zachowania, jak to nauczycielek, są moim zdaniem wzorcem znacznie gorszym.
      • graue_zone Re: Teatralny konformizm 03.11.12, 11:41
        Ja nie zakładam, że ta młodzież nie wie, c to jest gwałt. Ale nie zmienia to faktu, że nie koniecznie dzieci 13-letnie muszą oglądać sceny gwałtu. To, że wiedzą, co to jest seks, nie oznacza, że powinni oglądać seks w np. telewizji czy teatrze, prawda? Cóż, to, że Ty nie wierzysz, nie oznacza, że tak nie będzie. Ludzi mają różną wrażliwość i niestety w takich sytuacjach trzeba się dostosować do tych najbardziej wrażliwych.
        • sumire Re: Teatralny konformizm 03.11.12, 11:53
          nie ma sprawy. zatem niech najbardziej wrażliwi wyjdą, a pozostali obejrzą. tyle, że tu zdarzyło się raczej odgórne narzucenie poziomu wrażliwości.
          i jeszcze jedno. jako nastolatka byłam zafascynowana teatrem i miałam niewiele więcej lat, niż te dzieciaki, gdy obejrzałam sztukę, gdzie aktorzy ganiali nago i sceny okołoerotyczne również były. i tak, byłam zaskoczona, może nie było to dla mnie najłatwiejsze doznanie w życiu, ale wyrosłam na zdrowego człowieka, a teatr nadal ogromnie lubię smile jeśli ktoś chce wyjść, bo nie podoba mu się albo boli go to, co widzi - niech wyjdzie sam. nikt nie powinien kazać mu wychodzić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka