kocianna Re: byliśmy w kościele 05.11.12, 20:05 Chodziliśmy z Młodą, kiedy była bardzo Młoda. Kiedy mi zwrócono uwagę (na Mszy dla dzieci - ale Msze dla dzieci w większości kościołów parafialnych zakładają dzieci pierwszokomunijne i dla nich są przygotowywane), że po kościele się nie chodzi, a w czasie Podniesienia nie zadaje pytań ("mamusiu, a czemu wszyscy klęczą"), przestałyśmy uczęszczać do świątyni, która mieści się 50 metrów od mojej klatki schodowej. Zaczęłyśmy jeździć tam, gdzie Msza dla dzieci jest naprawdę dla dzieci, jest toaleta dla wiernych i przewijak, i miejsce do dyskretnego karmienia piersią, jeśli ktoś nie chce w ławce, a i na wszystkich innych Mszach nieletni są akceptowani. Co więcej, w tym samym miejscu oferuje się też kawiarnię dla rodziców z maluchami, świetlicę, zajęcia z psychologiem i możliwość spowiedzi takiej, aby latorośl była na oku, a nie podsłuchiwała. Dominikanie na Freta w Warszawie. W innych miastach też mają "peronówkę". Na "peronówce" bezdzietny raczej nie wytrzyma. A dzieci wiedzą, że są mile widziane, i że Bóg - i jego słudzy na ziemi - je kocha. Odpowiedz Link Zgłoś
raszefka Re: byliśmy w kościele 05.11.12, 20:18 kocianna napisała: > Zaczęłyśmy jeździć tam, gdzie Msza dla dzieci jest naprawdę > dla dzieci, Byłam kiedyś na mszy dla przedszkolaków (jeśli ktoś potrzebuje takiej wolnej amerykanki na mszy, to polecam parafię św. Józefa w Ursusie, godz.11). Szczerze podziwiałam celebransa, że wytrwał. Szum panował taki, że rozważałam czy nie przesiąść się na równoległą mszę piętro wyżej, nawet moja 5-latka chciała wyjść. Bardzo lubię ten kościół (trawa u sąsiada zawsze bardziej zielona), ale tamta msza mnie przerosła. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: byliśmy w kościele 06.11.12, 05:48 Myślę, ze chodzenie do kościola nie powinno byc dla dzieci udręką, zwlaszcza kiedy rodzicom naprawdę zalezy, by dziecko było religijne, i by wiara byla dla niego źrodłem siły i radosci. Jeśli nie ma przyjaznej atmosfery, jesli kilkulatek musi przez prawie godzinę tkwić milcząco w jednym miejscu (dla normalnego przedszkolaka to tortura), zrezygnowalabym z ciągania dziecka na mszę. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnok7 Re: byliśmy w kościele 30.11.12, 18:54 U nas w kosciele jest specjalna msza dla dzieci,dzieci sobie chodza,Pani gra na organkach.Naprawde jest super,dzieci moga przyniesc wykonane przez siebie instrumenty,klaszcza,spiewaja.Moj synek uwielbia chodzic do koscioła.A co do starszych osob to ja po prostu wybieram msze ktore sa przeznaczone dla dzieci,aa jesli starszym osobom nie odpowiada zachowanie dzieci to radze aby zmieniya godzine przychodzenia do koscioła Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: byliśmy w kościele 06.11.12, 10:08 "Szczeniaczka" nie ma co się czepiać, bo to urocze określenie, chociaż własne dzieci tak nazywałam, kiedy były zupełnie malutkie, nie kilkuletnie. Co do meritum - ja mam dużą tolerancję na maluchy spacerujące po kościele, tylko wrzaski mi przeszkadzają. Niektórzy, zwłaszcza osoby starsze, mają jednak tolerancję mniejszą i trudno je za to potępiać (wyjątkiem są msze dla dzieci, od tego starym babom wara ). Tak więc zachowanie dziecka było moim zdaniem w normie, natomiast zachowanie jego mamy po Mszy - żenujące. Odpowiedz Link Zgłoś