Tzn. tak ogólnie to nie jest, ale pod względem turystycznym to chyba trochę tak. Mam wrażenie, że stąd wszędzie jest 300 km. W góry 3 stówy, nad morze 3 stówy, a przy tym brak takich perełek jak Kazimierz, czy Sandomierz na wschodniej ścianie (no dobra, Toruń się jeszcze broni).
A przemyślenia te po wpływem poszukiwań jakiegoś fajnego miejsca na weekend z mężem (rzadkie okazje wyrwania się od domowego kieratu).
Owszem jest kilka pałaców, ale na ogół jest to przerost formy nad treścią (takie Wiejce np. fajnie, Puszcza Notecka, ale opinie ma tak słabe, że nie zaryzykuję), albo w jakiejś d..pie, gdzie poza tym obiektem nie ma nic i jak miejscowa restauracja będzie kiepska, to nie ma nawet gdzie na obiad iść.
Jest Łagów, ale tam byliśmy już tyle razy. No nie wiem gdzie jechać

.
Sorry za marudzenie...