leckowa
22.11.12, 12:06
Musze Was poprosic o rade.
Opowiem po krotce moja historie-to dla tych nie wtajemniczonych;ci,ktorzy to czytali,wybaczcie ale musze,bo nie umiem tego rozwiazac.
W grudniu ubieglego roku wyjechalam do Niemeic,do pracy sezonowej w hotelu przez agencje zatrudnienia.Mialam pracowac na umowe(umowe podpisalam tylko z agencja),mialam dostawac regularnie wyplate i pracowac tylko jako pomoc kuchenna.Okazalo sie,ze trafilam na oszusta a agencja nie umiala mi pomoc.Bylam wyzywana,popychana,upokazana,pieniedzy nie chcial mi wyplacic Niemeic,harowalam jak wol po 14h jako kelnerka,pozniej bieglam posprzatac 20pokoi.pozniej toalety,restauracje odkurzyc,pozniej przerwa i wieczorem na zmywak i na kuchnie jako pomoc.I tak codziennie przez 2,5mies.Kase dostalam ale nie całą.
Wytoczylam proces Niemcowi,trwalo to cholernie dlugo bo walczylam-pisalam pisma do Niemeic(do wielu organizacji i niby przypadkiem trafilo do sadu bo nie mialam adwokata w Niemczech bo to cholernie drogie wiec radzilam sobie sama z tlumaczką).Odbyl sie proces-walczylam o swoje nadgodziny,niestety nie wygralam duzo ale wygralam.W sumie nadgodzin nie wygralam,tego co wydalam na pisma,znaczki,adwokata w Polsce i tlumaczke-zwrocilo mi sie tylko polowe ale...
tych pieneidzy nie dostalam bo Niemeic nie wplacil mi na konto(tlumaczac sie,ze nie umie przelewow miedzynarodowych robic).Minął juz prawie miesiac i kasy brak!Na smsy nie odpowiada.
I nie wiem co robic?moze pisac do sadu o komornika(znowu kasa wyrzucona na tlumaczke).A z drugiej str.poddac sie jak tak daleko doszlam?
Co mam robic/co Wy byscie zrobily?