Wiecie co dzisiaj stwierdziłam, że jestem wariatką.
Zresztą chyba całej naszej trójce szajba bije na łeb

Coraz bardziej "zakochuję się" w mojej sunii, zreszta dziecko i mąz tak samo

Najchetniej non stop bysmy do niej mówili, głaskali ja i przytulali, bardzo ja kochamy

Odbiło nam na starość, wiem

Zawsze byłam wariatką, dziecko też jest, bo uwielbiamy pieski