Wlasnie skonczylam rozmawiac z mama i miedzy opowiesciach zakupowych mowi ,ze ma jakas narosl na plecach wybiera sie do lekarza(dermatologa ) po swietach i moze to czerniak .
Wkurza mnie bo juz niejednokrotnie zylam jej problemami zdrowotnym na przestrzeni ostatnich lat miala : guzki na tarczycy oczywiscie na pewno rak , torbiel w piersi rowniez rak. Najgorzej ,ze snuje przede mna takie tragiczne wizje a pozniej ja sie stresuje nie moze sobie darowac tych pesymistycznych wizji. Boli mnie to bo sama mam problemy a staram sie jej oszczedzic pewnych wiadomosci ,zeby ja nie denerwowac .W lutym syn mial atak padaczki nic jej nie powiedzialam zeby sie nie martwila, kilka lat temu robilismy badania na mukowistycoe tez to przemilczalam zeby jej nie martwic szkoda ,ze ona nie jest tak uwazna w stosunku do mnie

((