Tera Pitera

08.03.13, 21:15
(fragment rozmowy Pitery z Monika Olejnik w radiu ZET)

Monika Olejnik: “Polska, która aspiruje do strefy euro jest krajem głodnych dzieci, co dziesiąte dziecko w Polsce je ciepły posiłek tylko w szkole, tak donoszą różne organizacje, donosi „Rzeczpospolita”, co pani na to?

Julia Pitera: Uważam, że powinno być to zbadane, pani redaktor, bo z drugiej strony wracają pieniądze na dożywianie dzieci w szkołach. Niestety pamiętam taką rozmowę z kimś, kto się tym zajmował, że my w Polsce mamy pewną kulturę niejedzenia śniadań. I to jest prawda. Ja rzeczywiście jak przychodzę do sejmu to widzę, że moi koledzy pierwszy posiłek jedzą około 11., 12.

MO: Tak, ale ja rozumiem o posiłkach kolegów, ale chodzi mi o to, że dzieci są niedożywione, więc to jest jakieś…

JP: Rodzice powinni przypilnować żeby dziecko zjadło chociaż bułkę za 20 groszy, pani redaktor. Ja obawiam się…

MO: Może ich nie stać właśnie na tę bułkę.

JP: Pani redaktor, podejrzewam, że bardzo duży procent rodziców wyprawia dzieci do szkoły bez śniadania, ponieważ sami tych śniadań nie jedzą. Wciskają im pewnie kanapkę, albo i to nie, bo w szkole jest posiłek. Naprawdę, uważam, że to jest element higieny życia codziennego człowieka, to jest zjedzenie czegokolwiek, wypicie szklanki mleka za 10 groszy, pani redaktor”.

Nu tja. Niech jedza bulki, niech jedza bulki... Ja pierdziu.

Calosc tu, jesli ktos sobie zyczy:
www.radiozet.pl/Programy/Gosc-Radia-ZET/Blog/Julia-Pitera3
    • triss_merigold6 Re: Tera Pitera 08.03.13, 21:27
      Oderwanie od reala się mści. Wyborczo.
      Nie będę się powtarzać, zawsze uważałam ją za średnio rozgarniętą.
      • anulka.p Re: Tera Pitera 08.03.13, 21:34
        No przecież - nie stać ich na chleb, niech jedzą bułki. Pitera miszczyni.
        • triss_merigold6 Re: Tera Pitera 08.03.13, 21:39
          Ta pani na froncie walki z korupcją okazała się wielką, dramatycznie śmieszną porażką.

          Ona i poseł od szczawiu rewelacyjnie dostarczyli amunicji opozycji.
          • anulka.p Re: Tera Pitera 08.03.13, 21:45
            triss_merigold6 napisała:

            > Ta pani na froncie walki z korupcją okazała się wielką, dramatycznie śmieszną porażką.

            No wiesz, a wykrycie afery dorszowej?!

        • baltycki Re: Tera Pitera 08.03.13, 21:39
          anulka.p napisała:

          > No przecież - nie stać ich na chleb,
          Kogo?
        • aneta-skarpeta Re: Tera Pitera 08.03.13, 21:40
          pytanie- czy nie stac ich na chleb

          bo wiem z pewnych zródeł, że w sporej wiekszosc biedy patologicznej to na jabola jest, a na kajzerkę dla dziecka nie ma
          na fajki jest, na mydło nie ma

          itd

          moja mama wychowywała się w naprawde biednym domu- przez wiele lat była straszna bieda- ale mogło nie byc na kurtkę, ale na chocby cienką zupę musiało byc- rodzice mogli nie dojesc, ale dzieci byly, byle jak, ale nakarmione

          nie mówie tu o jedzieniu szczawiu, tylko gospodarowaniu jedzeniem
          • wuika Re: Tera Pitera 08.03.13, 21:54
            OK, dzieci są głodne bo a) rodzice nie mają kasy, b) rodzice głupio wydają kasę. Jakby nie patrzeć: dzieci są głodne. Nie mówię o zdejmowaniu odpowiedzialności z rodziców za wychowanie i karmienie własnych dzieci, ale wskazanie paluszkiem na tego pana, który kupił fajki i na tę panią, bo tipsy, nie rozwiąże problemu: dzieci głodne są.

            Poza tym: naprawdę, są również rodziny biedne. Patologia z biedą cudnie się łączą, ale jedno nie oznacza automatycznie drugiego.
            • baltycki Re: Tera Pitera 08.03.13, 22:01
              wuika napisała:

              > dzieci głodne są.
              > Poza tym: naprawdę, są również rodziny biedne.
              Oczywiscie, ze sa, nikt nie neguje, ale czy bieda=glód?
            • aneta-skarpeta Re: Tera Pitera 08.03.13, 22:08
              zgadzam się, ale to, że rodzice olewaja swoje dzieci nie jest winą Tuskasmile

              piętnujmy więc nie tuska i piterę, tylko Heńka spod budki z piwem

              bo łatwo wszystko zwalic na władzę i za wszystko obwiniać- władza ma wszystko dać, wszystkiego dopilnować- ale trudno dopinowac rodziców, zeby dzieciom sucha bułke dali dzieciom, jesli sami nie chcą
        • brak.polskich.liter Re: Tera Pitera 08.03.13, 23:12
          Ano pie..ela, jak golab w parapet.
          I tak mysle sobie, ze jesli w kraju, w ktorym nie ma wojny ani klesk zywiolowych sa tabuny dzieci regularnie niedojadajacych (i naprawde nie chodzi o to, czy tych dzieci jest "tylko" osiemset tysiecy, czy pol miliona), zas panie i panowie politycy na haslo "glodne dzieci" zaczynaja bredzic o szczawiu czy o kulturze jedzenia sniadan - to jest to dramat, hanba i dno dna.
    • aneta-skarpeta Re: Tera Pitera 08.03.13, 21:36
      Narażę się, ale u mojego syna w szkole większosc dzieci miała dobrze lub srednio sytuowanych rodziców- pani wielokrtonie przypominała rodzicom, że dzieci nie przychodzily do szkoły głodne, albo zeby dawac kanapkę, a nie dawac pieniadze na chipsy

      wbrew pozorom dzieci najbiedniejsze były zawsze najlepiej przygotowane, miały kanapkę + posiłek ze szkoły ( dofinansowany)

      mamy sporo ( procentowo) mniej ludzi w ubóstwie relatywnym i dwa razy mniej w biedzie skrajnej niz w 2005 r (GUS, pisałam o tym)

      sory, ale skoro wracają pieniądze z dofinansowan obiadów to o czym to swiadczy?


      są regiony gdzie biedy jest duzo wiecej, ale w większości głód dzieci spowodowany zaniedbaniami rodziców, a nie tak okrótnej biedy, zeby nie mozna było zjesc bylejakiej zupy w domu

      wiele z naszych przodków zyło w duzo wiekszej biedzie niz my teraz, a dzieci chocby miały jesc same kopytka to jesc dostały- w znakomitej wiekszosci
      • aneta-skarpeta Re: Tera Pitera 08.03.13, 21:37
        okrutnejsmile
      • anulka.p Re: Tera Pitera 08.03.13, 21:44
        Nie wiem jak Ty czytałaś tamten raport, ale chyba bardzo pobieżnie. Dwa cytaty:
        "Liczba Polaków żyjących na granicy egzystencji spadła wyraźnie w latach 2004-08 - z 12,3 proc. do 5,7 proc. Od 2011 r. znów zaczęła rosnąć - na razie minimalnie. Biorąc pod uwagę informacje o grożącej nam recesji, malejące płace realne oraz rosnące bezrobocie (według NBP przekroczy pod koniec roku 13 proc.), jest właściwie pewne, że w 2013 r. biednych nie ubędzie"
        "Przez sześć lat inflacja spowodowała, że liczba osób uprawnionych do pomocy - a więc skrajnie ubogich z punktu widzenia administracji - spadała. Nie dlatego, że biednych ubywało w rzeczywistości, tylko dlatego, że realnie spadał poziom dochodów, który dawał prawo do pomocy.

        Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,13116431,Polska_bieda_2012__Im_wiecej_dzieci__tym_jej_wiecej.html#ixzz2Mz0xKuBw
        • aneta-skarpeta Re: Tera Pitera 08.03.13, 22:06
          ostatnio czytałam tabelę GUS z wykazem lat i procentów

          ale nawet sugerując sie tym co piszesz, to strasznej biedy nie przybyło znacznie tylko trochę -"minimalnie"
          wyniosła w lutym 2013 roku 14,4 proc. i w porównaniu do stycznia 2013 roku wzrosła o 0,2 punktu procentowego. W analogicznym okresie ubiegłego roku odnotowano identyczny wzrost natężenia bezrobocia (z poziomu 13,2 proc. do poziomu 13,4 proc.)" - poinformował resort w komunikacie.
          jednoczesnie pamietajmy, że nie kazdy berobotny gryzie ziemie- część ma pracujących małzonków

          pamiętajmy tez o szarej strefie i o nieudokumentowanych dochodach, które w polskim środowisku nie jest obcym tematem- a to tez nalezy brac pod uwagę

          do tego ludzi, ktorzy po prostu nie chca pracowac- bo im sie wstawac za 1500 nie chce, a są po podstawówce itd itd

          jak oceniac, to oceniajmy przynajmniej realnie, a nie poto zeby sobie ponarzekać dla zasady

          bezrobocie jest ogromnym problemem w pEWNYCH REJONACH i to jest fakt


          jednak nie przerzucajmy odpowiedzialnosci za wszystkie głodne dzieci na byt pt "państwo"

          tak jak mówie- zapewne nasze babcie zyły w duzo wiekszej biedzie, ale dzieciom jesc dały
          • anulka.p Re: Tera Pitera 08.03.13, 22:11
            aneta-skarpeta napisała:

            > ostatnio czytałam tabelę GUS z wykazem lat i procentów

            Jaką tabelę? Dasz linka?

            >
            > tak jak mówie- zapewne nasze babcie zyły w duzo wiekszej biedzie, ale dzieciom
            > jesc dały

            O rany, co za myśl. Tak, naprawdę wtedy wszystkie dzieci nie głodowały? Skąd czerpiesz taką wiedzę?
            • aneta-skarpeta Re: Tera Pitera 08.03.13, 22:16
              nie twierdzę, że nikt wtedy nie głodował

              twierdzę, ze teraz nam sie lepiej zyje, nawet w biedzie niz np po wojnie

              mamy wiecej mozliwosci

              a jednak problem jest dramatyczny, z punktu widzenia dzieci

              wiec nie w biedzie problem- pomijam ludzi np ułomnych, niepełnosprawnych etc

              ale jakby ci co moga sie ogarneli to bylo by wiecej kasy na tych co faktycznie potrzebują
          • baltycki Re: Tera Pitera 08.03.13, 22:19
            aneta-skarpeta napisała:

            > ale nawet sugerując sie tym co piszesz, to strasznej biedy nie przybyło znaczni
            > e tylko trochę -"minimalnie"
            > wyniosła w lutym 2013 roku 14,4 proc. i w porównaniu do stycznia 2013 roku wzro
            > sła o 0,2 punktu procentowego.
            W tym czasie zwiekszono kryterium dochodowe, wiec oczywiste, ze liczba pobierajacych swiadczenia wzrosla.
      • pade Re: Tera Pitera 08.03.13, 22:02
        Podpisuję sie Aneta, u mnie jest to samo.
        Na jednym z zebrań RR jedna mamunia mnie zakrzyczała, kiedy poprosiłam ajenta, żeby nie sprzedawał małym dzieciom towaru na zeszyt-oczywiście były to czipsy, lizaki i inne kolorowe gów..a. Jej arumentem był to, że ona zapomina dziecku zrobić kanapki do szkoły i dzięki ajentowi dziecko zawsze cos do jedzenia dostanie, a ona zapłaci do końca miesiąca...
        Fakt, zrobienie dziecku śniadania do szkoły to tak sporadyczna czynność, że można o niej zapomnieć.
        Aha, ona nie była jedyna...
        • anulka.p Re: Tera Pitera 08.03.13, 22:07
          Ale w tych badaniach naprawdę nie chodzi o dzieci, którym rodzice zapominają zrobić (czy nie mają czasu) kanapki, za to dają kasę do szkolnego sklepiku.
          • aneta-skarpeta Re: Tera Pitera 08.03.13, 22:11
            ilu ludzi w polsce nie stac na kupienie dziecku 2 kajzerek po 30 gr- na sniadanie i kolacje i posmarowanie ich margaryną?

            obiad w szkole

            bo mozemy rozmawiac o tym, że w biednych domach dzieci źle jedzą, ale w biedzie relatywnej naprawdę mozna dzieci nakarmić- byle jak, ale nakarmic
            • anulka.p Re: Tera Pitera 08.03.13, 22:15
              Aneto (sorry, ale Twój nick nie przejdzie przez moją klawiaturęwink!
              Uważasz, że jedzenie codziennie dwoch bułek marnej jakości z margaryną to jest zdrowe odżywianie dla dziecka?
              • pade Re: Tera Pitera 08.03.13, 22:22
                Anulka, nie wiem jak jest w innych gminach, ale na moim osiedlu nie ma opcji, żeby dziecko było głodne. Wystarczy, że rodzic zgłosi się w szkole i dzieci dostają za darmo obiady, paczki, podręczniki. W klasie mojego syna składalismy się na wycieczki, żeby wszystkie dzieci jechały i na kieszonkowe dla nich. Świetlica środowiskowa organizuje zajęcia dla dzieci z uboższych rodzin do wieczora, z wyzywieniem. Dodatkowo rodzice dostają paczki z jedzeniem-widziałam je, dobrej jakości i w ogromnej ilości. Powtarzam, mówię o swoim osiedlu, trzeba się u nas postarać, żeby dziecko nie miało co jeść.
                • aneta-skarpeta Re: Tera Pitera 08.03.13, 22:31
                  u nas tak samo było,w obecnej szkole- w małej miejscowosci jest podobnie- szkoła jest otwarta na problemy

                  dodatkowo moi rodzice mieli kiedys "słodki sklep"

                  bywali wyłudzacze, co chcieli tylko pieniadzę, ale była starsza pani i pan z dziecmi, którzy chętnie przyjeli wszystko co sklep chciał oddac

                  ta starsza pani mieszkala na ulicy najwiekzej biedy w miescie ( mała miejscowość)- opowiadała , ze dzieci pałętały sie cały dniami po ulicy, a w dniu wypłaty zasiłków rodzice szli do sklepu i zamiast kupic cos dzieciom to kupowali flaszki

                  znakomiat wiekszosc wiecznie napruta jak śwnie najgorszym i najtanszym alkoholem, ale na dzieci nie było

                  pan od dzieci dostawał pomoc z róznych sklepów- a to jedni dali pieczywo wczorajsze, inni włoszczyzne itd, inni czekolade co miala termin za tydzien etc
                • anulka.p Re: Tera Pitera 08.03.13, 22:34
                  Pade, ale Ty pewnie mieszkasz na takim osiedlu, że takich biednych dzieci jest mało. Zaryzykowałam bym tezę, ze ja też mieszkam ww takiej dzielnicy. Ale są takie miejsca, miasteczka, szkoly, wsie, że takich dzieci jest bardzo dużo. Tam nie ma kto się składać na wycieczki, tam nie ma świetlic środowiskowych, itd. Spojrzcie trochę dalej niż tylko na własne podworko.
              • aneta-skarpeta Re: Tera Pitera 08.03.13, 22:24
                nie jest, ale jest to jakies odżywianie- lepsze niz NIC i głód, podałam to jako ekstremum gdy nie ma kasy kompletnie

                mozna tez jesc inne bardzo tanie produkty- fasole, warzywa ( tanie), można cos zrobić- kluski, kartoflankę na 1 kości, tanie owoce
                + dofinansowania do obiadów?

                przy odrobinie dobrej woli kazdej ze stron głodnych dzieci byłoby drastycznie mniej
                • baltycki Re: Tera Pitera 08.03.13, 22:35
                  Aneta,
                  czworka nas byla, oboje rodzice pracowali, najwczesniejsze sniadania jakie pamietam, to
                  talerz kaszy manny na gesto polana maslem, posypana cukrem i cynamonem.
                  Ile kosztuje takie sniadanie?
                  Ile bez masla i bez cynamonu?
                  Musi sie chciec.
              • jolunia01 Re: Tera Pitera 09.03.13, 08:13
                anulka.p napisała:

                > Uważasz, że jedzenie codziennie dwoch bułek marnej jakości z margaryną to jest
                > zdrowe odżywianie dla dziecka?

                To nie było do mnie, ale napiszę: zamiast dwóch bułek marnej jakości za te same pieniądze można kupić zupełnie przyzwoity chleb. Nie ma też obowiązku smarowania go margaryną, są inne niedrogie rozwiązania.
                Poza tym na śniadanie można zjeść mannę na mleku, owsiankę, jajecznicę, omlet z dżemem....
                Tak, ja wiem, że wszystko kosztuje, ale zapewniam cię, że znaczna większość tej współczesnej biedy to niechęć do zrobienia czegokolwiek. Ja nie muszę korzystać z pomocy społecznej a moje dziecko nie chodziło głodne do szkoły, jednak wiele moich zachowań budzi zdziwienie u "biednych". Znajoma, "wiecznie" na zasiłkach dziwi się, że MNIE SIĘ CHCE robić np. soki jabłkowe jesienią. To takie proste i tanie, cukru nie trzeba wcale. Owszem, trzeba po te jabłka pójść do innej znajomej, której w ogrodzie leżą spady (jak zaczynają gnić to ona musi je zakopać), przynieść, umyć, pokroić, wrzucić w sokowirówkę, wlaćdo umytych wcześniej butelek, zapasteryzować... Ale w ten sposób ja zrobiłam w ubiegłym roku 40 litrów soku, a moja "biedna" znajoma kupuje barwione gooowno udając, że to napój dla dzieci.
                Można na obiad ugotować tania kartoflankę, ale trzeba chcieć. Jak się nie chce, to gorzej jakby sie nie mogło.
    • wuika Re: Tera Pitera 08.03.13, 21:49
      W tym Sejmie to chyba Fundusz Socjalny źle działa i im nie dofinansowują okularów, pani poseł świata nie widzi.
      Bo jak ślepym trzeba być, żeby uważać, że problem głodnych dzieci to problem dzieci, które nie zjadły śniadania. Że nie chodzi o to, że nie zjadły przed wyjściem z domu, ale też, że nie zjedzą ani drugiego (bo nie mają), ani go nie kupią (bo nie mają pieniędzy), ani nie zjedzą obiadu (bo nadal brak kasy). To tak, jakby mówić, że w Polsce nie ma w ogóle biedy, bo przecież tyle osób pisze na forum "Oszczędzamy" "polećcie dobrą lokatę", albo miliony Polek się odchudza - widocznie ma z czego.
    • baltycki Kto potrafi? 08.03.13, 22:13
      Ktora pani potrafi wyliczyc kwote/pomoc jaka otrzymuje od panstwa bezrobotna rodzina np. 2+2?
      Wsparcia Unii nie pomijajac.
      Dopiero znajac te kwote bedzie mozna dyskutowac, czy wystarcza na chleb, czy nie.
      • baltycki anulko obliczysz? n/t 08.03.13, 22:22
        • anulka.p sam oblicz n/t 08.03.13, 22:23
          • baltycki To Ty twierdzisz, ze nie stac ich na chleb! n/t 08.03.13, 22:27
    • blond_suflerka Re: Tera Pitera 08.03.13, 22:21
      Ja się zastanawiam czy ci ludzie wierzą w to co mówią czy to pełen cynizm. W sumie obie opcje są przerażąjące.
    • baltycki Trudno uwierzyc, 08.03.13, 22:47
      ze najmniej niedozywionych dzieci jest na wschodzie Polski, najwiecej w dolnoslaskim,
      trudno uwierzyc w rzetelnosc raportu.
      www.rp.pl/galeria/17,2,984441.html
      • aneta-skarpeta Re: Trudno uwierzyc, 08.03.13, 23:04
        s3.egospodarka.pl/grafika/bezrobocie-w-Polsce/Bezrobocie-w-Polsce-XII-2012-ONUL3R.jpg

        dziwna zależnosci

        w lubuskim wieksze bezrobicie a o połowe mniej głodnych dzieci niz na dolnym slasku
        itd
        • aneta-skarpeta Re: Trudno uwierzyc, 08.03.13, 23:12
          dodatkowo przeczytałam raport "maciusia"

          wynika z niego, że najwiekszy głód dzieci jest w duzych miastach, najmniejszy na wsiach- czyli znowu odwrotnie- na wsiach biedy przeciez jest wiecej i o pomoc trudniej i mozliwosci dorobienia chocby tymczasowo mniej
          • soczek_bez_gazu Re: Trudno uwierzyc, 08.03.13, 23:48
            Mi się to wydaje prawdopodobne. Na wsi - nawet w rodzinach gdzie bida piszczy a pieniedze idą głównie na alkohol i fajki - większość chyba żyje takim gospodarskim rytmem i posiłki, jakie by nie były, są jednak przygotowywane, więc dzieci coś tam zawsze zjedzą.

            Wydaje mi się że w mieście jak już ludzie popadną w tą alkoholową niewydolność to już wszystko się sypie, lecą od chińskiej zupki do danonka a dzieci nie jedzą śniadania bo po prostu rano do jedzenia w domu nie ma nic, nawet suchego chleba.
            • baltycki Re: Trudno uwierzyc, 08.03.13, 23:55
              soczek_bez_gazu napisała:

              > Mi się to wydaje prawdopodobne. Na wsi - nawet w rodzinach gdzie bida piszczy a
              > pieniedze idą głównie na alkohol i fajki -

              > Wydaje mi się że w mieście jak już ludzie popadną w tą alkoholową niewydolność
              > to już wszystko się sypie,
              To wina rodzicow czy panstwa?
              • soczek_bez_gazu Re: Trudno uwierzyc, 09.03.13, 02:43
                baltycki napisał:

                > To wina rodzicow czy panstwa?

                A więc co kochany doradzisz dzieciom których rodzice przepie...ją wszystko na alkohol - żeby wyemigrowały tam gdzie ty?
                • aneta-skarpeta Re: Trudno uwierzyc, 09.03.13, 06:37
                  chodzi mi i baltyckiemu- zapewne mamy podobne zdanie

                  ze nie powinnismyk kierować złości z tego powodu na Tuska, Rząd czy państwo, a na to, że polscy rodzice są niewydolni

                  i teraz pytanie co mozemy zrobic?

                  dac wiecej pieniedzy?- przepiją, przepalą etc potrzeby dziecka będą na szarym końcu chocby dostali 2000zł na głowę

                  ale trzeba po prostu wiecej wymagac od ludzi- kwestia jak tego dokonać
                  • aneta-skarpeta Re: Trudno uwierzyc, 09.03.13, 06:41
                    i to co Pitera mówi- są pieniadze na dozywianie dzieci, ale one, ku zaskoczeniu wszystkich, w pewnym stopniu wracają, a powinny byc wykorzystane w 100%, zdecydowana większosc szkół ma wdrożone systemy pomocy dla biednych uczniów, są kościoły, które w wielu przypadkach :pochylają się: nad losem biednych rodzin, organizuja zbiórki

                    sa ludzie dobrej woli

                    rodzina tez cos tam zarobic co jakiś czas- przeciez w wiekszosc biedy to jest to bieda relatywna- wiec pieniadze byle jakie ale są

                    ps. czy ktos umie znaleść raport jak kwestia głodnych dzieci wygląda w innych krajach UE? bo ja sie tylko nadtknełam na to, że w Niemczech mają z tym problem i w 2011 co 4 dziecko ne jadło śniadań-ale nie wiem czy toźródło wiarygodne
          • iuscogens Re: Trudno uwierzyc, 09.03.13, 01:00
            A to takie dziwne??
            Na wsi można posiać czy coś zasadzić, hodować zwierzęta, w mieście nie ma takiej opcji.
            • aneta-skarpeta Re: Trudno uwierzyc, 09.03.13, 06:24
              dziwne, bo w miescie jest wiecej mozliwosci- wiecej fundacji, wiecej kosciołów, wiecej mopsów, wiecej mozliwosci dorobienia " na czarno", wiecej marketow, żeby towar na pułkach rozstawiać, wiecej bogatszych małych sklepów, ktore mogłyby wesprzeć jakimis produktami spozywczymi za pomoc w rozładunku towaru etc
    • baltycki anulko, "No przecież - nie stać ich na chleb" 09.03.13, 00:54
      Wyliczylas?
    • iuscogens Re: Tera Pitera 09.03.13, 01:02
      Żenujący są...
      ja wiem, że teraz trzeba dzielnie udowadniać, że w państwie Tuska, na naszej zielonej wyspie nie może być głodnych dzieci, no ale chyba jakieś granice żenady są??
      Aż się boję co wymyślą dalej uncertain
      • baltycki Re: Tera Pitera 09.03.13, 01:09

        iuscogens napisał:

        > Żenujący są...
        Ktora pani potrafi wyliczyc kwote/pomoc jaka otrzymuje od panstwa bezrobotna rodzina np. 2+2?
        Wsparcia Unii nie pomijajac.

        Wylicz.
        Dopiero znajac te kwote bedzie mozna dyskutowac, czy wystarcza na chleb, czy nie.
    • krejzimama Re: Tera Pitera 09.03.13, 07:46
      Zdajesz sobie sprawe, ze raport fundacji Maciuś gdzie pojawią się liczba 800 000 głodnych dzieci w Pl to stek bzdur?
      N podstawie marketingowej akcji tej fundacji rozpetało się piekiełko.
      Kochane emamy zacznijcie sprawdzać wiarygodność informacji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja