wiecznaolka
06.05.13, 07:33
hej wczoraj na wieczornym spacerze z moimi psami z nieogrodzonej posesji wybiegł bokser bez gotowy do ataku jakos udało mi sie tak operowac smycza ( na jednej po dwoch koncach mam psy ) ze do ewidentnego ataku nie doszło suke raz złapał za dupsko naszczescie nic jej nie jest ( suka to szczenie 3 mies ) wlascicielka wybiegła i udało jej sie go złapac ale co przerzyłam to moje ;-[ , i mam pytanie jak sie przed takim przypadkiem bronic ,(jest to droga naszych spacerow) i mysle ze moge sie jeszcze na niego natknac , maz kazał zakupic pistolet gazowy , ja mysle o zwykłym gazie pieprzowym . doradzcie bo jeszcze dzis musze coz zakupic . ps , pies bez wachania zaczął atak wiec raczej agresor .