Dodaj do ulubionych

gejowskie lobby

16.05.13, 11:41
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13917894,_Polonez_na_studniowce_dyskryminuje___MEN_patronuje.html#BoxWiadTxt
Ale beznadzieja!

Nie obchodzi kto z kim sypia, i nie uważam za stosowne informowanie o tym dzieci na lekcji.

Bo w takim razie - skoro wypadałoby akcentować, że Konopnicka była lesbijką, to dlaczego - przy okazji omawiania innych pisarzy, nie mówić, że:

- A lubił młode panienki, dziewice najlepiej,
- B uprawiał sex nie częściej niż raz na miesiąc,
- C walił konia pod prysznicem,
- D lubiła wąsatymi facetami, a jak się trafiła "baba z wąsami" to też było ok
- E lubił ze starszymi paniami - a im starsza tym lepsza

i tak dalej i tak dalej...
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: gejowskie lobby 16.05.13, 11:47
      No jeżeli dla ciebie bycie w wieloletnim związku homoseksualnym to to samo co "walenie konia" czy "seks z babą z wąsami", to nie mam pytań...
    • araceli Re: gejowskie lobby 16.05.13, 11:47
      kikimora78 napisała:
      > Nie obchodzi kto z kim sypia, i nie uważam za stosowne informowanie o tym dziec
      > i na lekcji.

      I niby wszystko fajnie ale TAK - o heteroseksualnym seksie jak najbardziej się w szkołach na lekcjach mówi - np. o kochankach znanych pisarzy. Płci odmiennej - o romansach homoseksualnych już nie. Więc jedno można a drugie nie?
      • kikimora78 Re: gejowskie lobby 16.05.13, 11:50
        Ja sobie nie przypominam, żeby mnie ktoś o kochankach pisarzy uczył uncertain
        O żonach i mężach owszem, ale o kochankach, partnerach, konkubentach już nie.
        • sumire Re: gejowskie lobby 16.05.13, 11:52
          no widzisz, a ja od mojej historyczki w liceum usłyszałam o bujnym życiu miłosnym Kazimierza Wielkiego i do tej pory pamiętam, jak jego kochanka miała na imię smile
          Mickiewicza i Maryli nie wspomnę wink
          • kikimora78 Re: gejowskie lobby 16.05.13, 11:54
            Faktycznie - jedynie o Katarzynie chyba była mowa na historii. I to wszystko.
            • totorotot Re: gejowskie lobby 16.05.13, 13:45
              > Faktycznie - jedynie o Katarzynie
              chyba była mowa na historii. I to
              wszystko.

              O Walewskiej nie było? O Poniatowskim nie było?
              • totorotot Re: gejowskie lobby 16.05.13, 13:49
                Przy czym nas uczono także, że Safona była lesbijką i żyłka na wyspie Lesbos. Wszystko fajnie, tylko że nie bardzo wtedy wiedziałam, co to znaczy lesbijka.
        • totorotot Re: gejowskie lobby 16.05.13, 13:43
          > O żonach i mężach owszem, ale o
          kochankach, partnerach,
          konkubentach już nie.
          >

          O Wereszczakownie nie słyszałaś?
        • marychna31 Re: gejowskie lobby 16.05.13, 15:28

          > Ja sobie nie przypominam, żeby mnie ktoś o kochankach pisarzy uczył uncertain

          Naprawdę przy okazji Mickiewicza nikt w szkole nie mówił ci o Maryli Wereszczakównie?

          Bardzo dziwne....

          Twój problem polega na tym, ze homoseksualizm sprowadzasz do seksu. A to takie samo wynaturzenie jak zawężanie heteroseksualizmu jedynie do seksu. Kochanek to nie tylko osoba z która uprawie się seks ale ktoś, kogo, jak sama nazwa wskazuje, sie KOCHA. U homoseksualistów wyglada to identycznie jak u heteroseksualistów.
        • olena.s Re: gejowskie lobby 16.05.13, 23:33
          O, o Marylce z Wereszczaków Putramentowej nie było?
      • mdro Re: gejowskie lobby 16.05.13, 11:51
        No nie wiem, mnie w szkole poinformowano, że Verlaine i Rimbaud byli kochankami, a były to lata 80. i wcale niewybitna polonistka...
        • iuscogens Re: gejowskie lobby 16.05.13, 11:59
          Bo taka informacja ma sens gdy wpływa na twórczość.
          Mnie nawet uczyli o głębokim związku między Słowackim a jego matką tongue_out
          • agaja5b Re: gejowskie lobby 16.05.13, 14:31
            Dokładnie to samo miałam napisać. Nie widzę sensu informowania uczniów o orientacji seksualnej tylko w kontekście orientacji. Jeżeli chodzi o związek kogos wybitnego z jakąś osobą i wpływ tej relacji na twórczość czy postrzeganie świata, to owszem ważna informacja. Chyba że chcemy sprowadzić informowanie do poziomu plotek, bo to z kim sypiał i jak to robił taki np Chopin interesuje mnie tak samo mało jak wynurzenia na ten temat takiej np Richardson.
          • olena.s Re: gejowskie lobby 16.05.13, 23:44
            No ale trudne - lub głębokie - związki emocjonalne zawsze mają wpływ na twórczość, bo w jakąś stronę rozwijają, uwrażliwiają. Podobnie jak dramaty - na przykład fakt syfilisu u Wyspiańskiego - nie mówić, o tym? Bo nieprzyzwoite? Romans Słowackiego z Konstancją też wyciszyć? Dlatego o tym się powinno mówić - i u mnie w szkole mówiono.
            A jeżeli twórca Jaś kochał jakiegoś Krzysztofa, to mamy ów fakt przemilczeć tylko dlatego, że Krzysztof, a nie Krysia?
    • wuika Re: gejowskie lobby 16.05.13, 11:52
      Wg. mnie powinno być opisywane życie osobiste, jeśli miało wpływ na twórczość (czyli prawie zawsze? big_grin). O nieudanych miłościach tego i tamtego wiadomo, o tym, czy ktoś miał żonę, pięć kochanek, czy tylko starego psa, też zazwyczaj się wspomina. Dlatego, jeśli fakt pozostawania przez lata w układzie takim a takim miał wpływ taki a taki (tu się mądrzy wypowiadają), to wspomnieć można.
      • kikimora78 Re: gejowskie lobby 16.05.13, 11:55
        No ale akurat przy omawianiu "Krasnoludków i sierotki Marysi" to może nie koniecznie wink
        • wuika Re: gejowskie lobby 16.05.13, 11:57
          A ma być o tym trąbione w przedszkolu / podstawówce czy na odpowiednim poziomie? Jeśli to pierwsze - jestem na nie. Jeśli to drugie - dlaczego nie?
      • araceli Re: gejowskie lobby 16.05.13, 14:23
        wuika napisała:
        > Wg. mnie powinno być opisywane życie osobiste, jeśli miało wpływ na twórczość (
        > czyli prawie zawsze? big_grin). O nieudanych miłościach tego i tamtego wiadomo, o tym
        > , czy ktoś miał żonę, pięć kochanek, czy tylko starego psa, też zazwyczaj się w
        > spomina. Dlatego, jeśli fakt pozostawania przez lata w układzie takim a takim m
        > iał wpływ taki a taki (tu się mądrzy wypowiadają), to wspomnieć można.

        Moja polonistka w LO np. mówiła o tym, że spora część pisarzy epoki romantyzmu 'wzdychała' w swojej twórczości do konkretnej pani co zupełnie nie przeszkadzało im pukać wszystkiego co się dało. Biorąc definicję 'wpływ na twórczość' to tylko oficjalny obiekt 'westchnień' i 'romantycznych' miłości powinien być w programie ale mnie osobiście bardziej podobała się ta realna i odbrązowiona strona smile
    • iuscogens Re: gejowskie lobby 16.05.13, 11:57
      Co do poloneza to moje LO było na szczęście nowoczesne, pani pełnomocnik byłaby z niego dumna. Zbyt dużo było dziewczyn, więc poloneza tańczyliśmy w trójkach, dziewczyna-chłopak-dziewczyna. Ha! Nawet nie wiedzieliśmy jacy antydyskryminujący byliśmy.
      • tosterowa Re: gejowskie lobby 16.05.13, 12:13
        No właśnie, przecież poloneza można se odtańczyć z kim się chce? Jakieś kary są przewidywane za zatańczenie go w parze jednopłciowej? tongue_out
        Tak samo z tym mówieniem o homoseksualizmie np. pisarzy. Jakby nauczycielka nie mówiła o życiu osobistym pisarek, a nagle wyskoczyła z tym, że Konopnicka była lesbijką to też byłoby źle, bo przecież stygmatyzuje homoseksualistów poprzez podkreślanie ich orientacji seksualnej. A i tak to zależy od nauczyciela, moi nie opowiadali o kochankach postaci historycznych, a jak ktoś opowiada takie ciekawostki to i kochankach tej samej płci wspomina.
        No ale nie ma jak stworzyć sobie problem i krzyczeć, że jest problem. Tyle, że to się powoli już irytujące robi.
    • moofka Re: gejowskie lobby 16.05.13, 13:55
      jak swiat swiatem w tancu najpiekniej prezentowaly sie pary
      ale od tanca do seksu droga daleka zazwyczaj
      ja ze swoim polonezowym partnerem w lozku nie bylam bynajmniej
      a walory estetyczne ogladania par na parkiecie sa jednak lepsze niz dwoch chlopcow
      sporo tancerzy jest gejami
      heterycy rzadko sie rwa do takich sztuk
      moj stary na przyklad dopiero po pollitrze tongue_out
      i nie przeszkadza im to pieknie partnerki prowadzic
      bzdura jakas
      i dochodzimy do absurdow w imie politycznej poprawnosci
      moje dziecko nie musi wiedziec ze konopnicka byla lesbijka
      starczy mu jak bedzie sierotke marysie znalo
      i Rote
      - Скaжи c yверенным лицoм, тoгдa этo нaзывaетcя тoчкa зрения[/i]
    • agaja5b Re: gejowskie lobby 16.05.13, 14:24
      Autor tych zaleceń zdecydowanie ma coś nie tak z głową.
    • latarnia_umarlych Re: gejowskie lobby 16.05.13, 14:28
      Jestem za. Dlaczego przemilczać miłości życia w biografii pisarzy/postaci historycznych tylko dlatego, że były to miłości homoseksualne? A tak się dzieje w tej chwili. Słyszałam o żonach/mężach/romansach/miłościach platonicznych sporo na polskim, o ile były to hetero-relacje, o reszcie cicho sza, szkoda.
      No ale ja nie mam uprzedzeń. Dla większości wiecznie oburzonego społeczeństwa to pewnie kosmos wink
      • agaja5b Re: gejowskie lobby 16.05.13, 14:44
        Zależy gdzie i u kogo to było tabu. Ja sie nie spotkałam z przemilczaniem i słyszałam zarówno o zwiazku Safony z wyspą Lesbos, o wychowaniu w starozytnej Grecji, o biseksualnych czy homoseksualnych fascynacjach wielu znanych postaci. Zawsze znajda się osoby dla których innośc będzie niezroumiała, wstydliwa, warta przemilczania i ukrycia, ale otwartośc nie polega na nachalnym epatowaniu i doszukiwaniu sie kontekstu homoseksualnego wszędzie i podkreślaniu jego doniosłej roli.
        • latarnia_umarlych Re: gejowskie lobby 16.05.13, 15:10
          Jezu, przecież nie piszę o takich banałach jak Lesbos i Safona, to wiedzą wszyscy.
          Chodzi mi o normalne informowanie o romansach Witkacego, ale już nie Iwaszkiewicza. Taki drobny niuans.

          Osoby, które odbierają mówienie w szkole o homoseksualizmie omawianych postaci jako "nachalne epatowanie i doszukiwanie się kontekstu homoseksualnego" rzeczywiście mogą mieć problem. Ale to ich problem wink
          • ashraf Re: gejowskie lobby 16.05.13, 15:21
            No dobrze, jeżeli romans (homo czy hetero) miał istotny wpływ na twórczość, to czemu o tym nie mówić, ale wyszukiwanie na siłę kto był gejem, nawet jeśli ma się to do jego utworów jak pięść do oka to już przesada. Naprawdę nie interesuje mnie kto z kim sypia, a na lekcjach literatury nie omawia się spraw łóżkowych.
          • thegimel Re: gejowskie lobby 16.05.13, 16:01
            Miałam wyjątkową polonistkę. O homoseksualizmie Iwaszkiewicza wiedzieliśmy (przy okazji opowiadania Poziomka bodajże - nawiązanie do magdalenki Prousta itd) i o Dąbrowskiej również. I o Mickiewiczu sporo nam mówiono - że nie tylko Maryla, ale ogólnie bzykał wszystko co się ruszało i był beznadziejnym mężem i fatalnym ojcem. smile
            • latarnia_umarlych Re: gejowskie lobby 17.05.13, 11:07
              No, ja niestety nie miałam aż tak fajnie i otwarcie prowadzonych zajęć i myślę, że większość nie ma.
              A propos wieszcza. Na studiach już będąc dowiedziałam się i na długo zapamiętałam to, że Mickiewicz bił swoją żonę żelazkiem. A wiesz jakie to wtedy były żelazka...
          • totorotot Re: gejowskie lobby 16.05.13, 22:01
            cy.
            > Chodzi mi o normalne
            informowanie o romansach
            Witkacego, ale już nie Iwaszkiewi
            > cza. Taki drobny niuans.


            Nic nam nie mówiono o romansach ani jednego ani drugiego tylko że Witkacy ćpał i bardzo się to nam podobało, kolo był z niego.
            • latarnia_umarlych Re: gejowskie lobby 17.05.13, 11:03
              big_grin
              Ano był. Też się jarałam tym wink
    • mala_truskawka Re: gejowskie lobby 16.05.13, 16:16
      W moim liceum, łaaaadnych parę lat temu, nasza nieodżałowana polonistka nigdy nie omijała tzw. kontrowesyjnych elementów biografii twórców literackich - uzależnień, czy nawet dewiacji. Nie muszę dodawać, że nie było problemów z danymi niekontrowersyjnymi typu orientacja seksualna. Wielu z nas i tak o tym wiedziało z dodatkowych lektur albo po interpretacji utworów. Nie był to jednak nigdy główny temat rozważań. Tak bym to widziała.
    • wegatka Re: gejowskie lobby 16.05.13, 16:26
      A co ma polonez do orientacji seksualnej??? Na litość Boską, przecież w trakcie tego tańca nikt się z nikim bzykać nie będzie. No zrozumiałabym jeszcze te obiekcje, gdyby uczniowie lambadę tańczyli, to faktycznie gej lub lesbijka mogliby się czuć nieswojo, ale polonez chyba nie ma żadnych podtekstów seksualnych. Chyba tylko jakiś dewiant może się ich w tym tańcu dopatrzyć. Poza tym nie rozumiem, czemu uczniowie mieliby się interesować preferencjami seksualnymi Konopnickiej, czy innego autora.
      • olena.s Re: gejowskie lobby 16.05.13, 23:48
        Poza tym nie rozumi
        > em, czemu uczniowie mieliby się interesować preferencjami seksualnymi Konopnick
        > iej, czy innego autora.
        Ummm.... Bo to ciekawe?
    • joanekjoanek Re: gejowskie lobby 16.05.13, 16:34
      Nie wiem... Ja tego nie odbieram tak, że ma być mówione o homoseksualizmie Konopnickiej po to, żeby nieboszczce pod kołdrę zaglądać, tylko po to, żeby wszystkim spowszedniało, i żeby nauczycielki się nie rumieniły na dźwięk słowa "lesbijka", uczniowie się nie wyzywali od pedałów, i żeby było normalnie.

      Wszystko jest głupie albo się wydaje głupie, jak się to rozłoży na czynniki pierwsze i wyjmie cytaty z kontekstu. No bo to brzmi głupio w tej formie, rzeczywiście, o "akcentowaniu" homoseksualizmu Konopnickiej. Ale to przecież nie o to chodzi. To są jakieś mniej czy bardziej udane przykłady na to, co można zrobić, jakie małe kroczki wykonywać, żeby w szkole nie było homofobii, albo przynajmniej żeby jej przeciwdziałać. Bo to wcale nie jest proste, i takie głupoty nie są wcale w tym najważniejsze.
      • ledzeppelin3 Re: gejowskie lobby 16.05.13, 16:46
        Mój polonista w liceum był jawnym gejem, wiedzieliśmy wszystko wink, opowiadał o Hłasce, Andrzejewskim, Dąbrowskiej etc. Oczywiście też o Dagny w kontekście Boya i Munka i innych parach hetero.
      • totorotot Re: gejowskie lobby 16.05.13, 21:59
        > ka", uczniowie się nie wyzywali
        od pedałów, i żeby było normalnie.

        Od żydów nie wolno, od pedałów nie wolno, to jak co biedni uczniowie teraz się będą mogli w końcu przezywać?
        • verdana Re: gejowskie lobby 16.05.13, 22:10
          Zawsze można od grubasów.
          Jesli nie nalezy mówić o kochankach homo, to i o hetero. A o hetero jakos nikt sie nie zastanawia, czy mowić w kontekście omawiania życiorysu. W wiekszości wypadków zwiazki mają wpływ na twórczość, jesli zupełnie nie - to nie warto wspominać, ale wielu pisarzy bez tego omówić sie nie da. I tak, dobrze jest wspominać, nie jako o sensacji, ale równie normalnym i nudnym kawałku zyciorysu, jak legalna żona. Bo - nie do wiary - wśród uczniów są homoseksualiści. I dobrze by było, zęby nie traktowano ich jako dziwowisko.
          Co do poloneza - co komu przeszkadza, ze tańczy sie z kim chce? To nie scena Teatru Wielkiego. A problem nie tylko w tańcu, problem w tym, zeby na studniówkę chłopak mógł zaprosić partnera, a dziewczyna - dziewczynę.
      • iwles Re: gejowskie lobby 17.05.13, 00:08

        Ale powiedzcie mi, bo ja mam na razie w domu ucznia 10-letniego, czy w starszych klasach dzieciaki w podstawie programowej, mają za zadanie poznawać życiorys pisarza ?
        Wydawało mi się, że uczenie się biogramow mialo zniknąć, a pozostac miała tylko analiza i interpretacja samego tekstu. Czy tak jest? Czy nadal dzieciaki muszą uczyć się, kiedy się urodził, kiedy mu sie zmarlo i jakie szkoły w międzyczasie skonczyl ?
        • czar_bajry Re: gejowskie lobby 17.05.13, 00:09
          najpotężniejsze lobby gejowskie to na e mamie jesttongue_out
        • feleedia Re: gejowskie lobby 17.05.13, 07:28
          O tak, jest kilka dyżurnych oszołomek z misją postępu i wyzwolenia. Co temat pedalski, kościelny i wolnozwiązkowy, one przechodzą w tryb aktywności. Musi być boty jakieś big_grin
        • verdana Re: gejowskie lobby 17.05.13, 08:21
          Uczyć się nie, ale poznawać - koniecznie. Nie da się omawiać literatury, kompletnie nie wiedząc, kto to napisał.
    • kiepskirajdowykierowca Re: gejowskie lobby 17.05.13, 08:58
      Moje dziecię ostatnio przygotowywało się do dosyć poważnego konkursu, pod różnymi ważnymi patronatami itd.... Była rownież Konopnicka wymagana. Przygotowując się z dzieckiem , pominęłam życie seksualne tej wielkiej osoby. Wystarczył życiorys, twórczość, idee patriotyczne.. .. Wystarczyło. Nie było pytań o orientację. I to jest zwyczajne, normalne podejście do sprawy. Sądzę, że każde dziecko powinno znać Rotę i historię swojego kraju, a niekoniecznie te dyrdymały, o których mowa w artykule.
      • kietka Re: gejowskie lobby 17.05.13, 09:12
        To ja nie wiedziałam, ze nie mozna za tanczyc sobie z kolega, czy kolezanka nie widzac w niej/mnim obiektu seksulanego...gej nie moze zatanczyc z kolezanką? a lesbijka z kolegą?

        zwolennicy rownouprawnienia mniejszosci seksulanych sprowadzaja temat do sexu, co mnie to obchodzi, kto z kim spi...jestem gejem, to chce chłopca do pary? WTF?
        • andaba Re: gejowskie lobby 17.05.13, 09:21
          Tego, który pisarz zmarł na syfilis, a który był gejem, to sie na lekcjach polskiego dowiedziałam, a było to dość dawno temu.

          Więc chyba wcale szkoła nie ukrywa takich "sensacji".


          Ale ogólnie to głupota, szlag takiego homoseksualisty nie trafi, jak zatańczy w parze z płcią odmienną.
      • olena.s Re: gejowskie lobby 17.05.13, 11:50
        No ale właśnie o to chodzi.
        Jeżeli pomijamy 'te dydymały' to wytwarza nam się kompletnie błędny wzorzec - na przykład, że niezbędnym elementem składowym XIX wiecznego patriotyzmu była, między innymi, orientacja heteroseksualna. Ciagnąc dalej - gej musi być miękki, w opozycji do twardego, bohaterskiego heteroseksualnego wojownika. Gej z tarczą i mieczem rozpruwający wrogów niczym drób? Gej bohater? W głowie się nie mieści, dlatego głosy po tekście Janickiej (Zośka i Rudy) były aż tak oburzone.
        A przecież w starożytnej Grecji były nawet specjalne oddziały składające sie z par homoseksualnych, ktorych siłą były homoerotyczne więzi i płynąca z nich większa (?) wzajemna lojalność. I mam na myśli także Spartę, moi drodzy. O, albo Teby z ich 'Świętym Zastępem'.
    • duzeq To sie wszystko na niekorzysc homoseksualnych 17.05.13, 10:33
      obroci.

      Czepianie sie poloneza jako przejawu dyskryminacji, bo tanczy sie w parach doprowadzi do tego, ze wewnetrznie hetero beda o wiele bardziej poirytowani i mniej tolerancyjni niz bez tego calego swiatlego przygotwania. Na zasadzie "no wezcie sie walnijcie w czache, my nie mamy nic przeciwko temu, zeby dwie dziewczynki zatanczyly tego poloneza skoro strasznie musza, tylko nie kazcie calej tradycji formulowac na nowo, bo w szkole sa dwie lesbijki".

      Kiedys woman_in_love zalaczyla linka o badaniach nad tolerancja i rasizmem
      www.sfora.pl/Szokujace-badanie-Nauka-tolerancji-prowadzi-do-rasizmu-a55037
      i w przypadku gejow bedzie dzialal dokladnie ten sam mechanizm - im wiecej sie bedzie plotlo o "polonezie jako dyskryminacji", tym wieksza bedzie homofobia.

      Zamiast zmuszania polonistek do gryzienia sie w jezyk albo obowiazkowego wyciagania orientacji seksualnej pisarzy, nalezy tluc do glowy poszanowanie kazdego czlowieka i jego wyborow ( o ile te nie zagrazaja innym ludziom).
      • agaja5b Re: To sie wszystko na niekorzysc homoseksualnych 17.05.13, 10:39
        duzeq napisała:

        > obroci.
        >
        > Zamiast zmuszania polonistek do gryzienia sie w jezyk albo obowiazkowego wyciag
        > ania orientacji seksualnej pisarzy, nalezy tluc do glowy poszanowanie kazdego c
        > zlowieka i jego wyborow ( o ile te nie zagrazaja innym ludziom).
        Podpisuje się pod Twoja wypowiedzią obiema rękami
      • araceli Re: To sie wszystko na niekorzysc homoseksualnych 17.05.13, 10:45
        duzeq napisała:
        > Zamiast zmuszania polonistek do gryzienia sie w jezyk albo obowiazkowego wyciag
        > ania orientacji seksualnej pisarzy, nalezy tluc do glowy poszanowanie kazdego c
        > zlowieka i jego wyborow ( o ile te nie zagrazaja innym ludziom). \


        Przecież właśnie o to chodzi w zalinkowanym materiale. Czytaj więcej niż chwytliwy tytuł to będziesz wiedziała wink
        • agaja5b Re: To sie wszystko na niekorzysc homoseksualnych 17.05.13, 10:58
          A ja się z toba nie do końca zgodzę bo z tekstu wynika ze należy doprowadzać do skrajności, albo tworzyc sytuacje sztuczne. Nie da sie mówić o wszystkim w ten sposób, w jaki proponuja autorzy tekstu nie ocierając sie o smieszność, albo nawet o absurd
          • araceli Re: To sie wszystko na niekorzysc homoseksualnych 17.05.13, 11:02
            agaja5b napisała:
            > A ja się z toba nie do końca zgodzę bo z tekstu wynika ze należy doprowadzać do
            > skrajności, albo tworzyc sytuacje sztuczne. Nie da sie mówić o wszystkim w ten
            > sposób, w jaki proponuja autorzy tekstu nie ocierając sie o smieszność, albo n
            > awet o absurd

            Ale z tekstu to nie wynika. Autorzy po prostu apelują o to, żeby 'nie zakładać powszechnej heteroseksualiści'. Wiele osób tak robi - moja koleżanka nosi obrączkę i wszyscy zakładają, że ma męża a ona ma żonę big_grin Nad takimi rzeczami po prostu mało kto się zastanawia, nie zwraca uwagi. Czasem po prostu wystarczy chwila refleksji zamiast odklepywania schematów.
            • feleedia Re: To sie wszystko na niekorzysc homoseksualnych 17.05.13, 11:03
              Ależ należy zakładać normalność, dewiacje i odchyły to tylko margines.
              • araceli Re: To sie wszystko na niekorzysc homoseksualnych 17.05.13, 11:15
                feleedia napisał(a):
                > Ależ należy zakładać normalność, dewiacje i odchyły to tylko margines.

                Odezwał się margines wink
                • feleedia Re: To sie wszystko na niekorzysc homoseksualnych 17.05.13, 11:32
                  Lizu lizu big_grin

                  Promujcie się dalej, coraz więcej ludzi wstręt bierze big_grin
            • agaja5b Re: To sie wszystko na niekorzysc homoseksualnych 17.05.13, 11:05
              No dobrze, powiedzmy, że nie zakładam powszechnej heteroseksualności ale jak mam to wyrazic żeby nikogo nie urazić i nie popaśc np w obłęd wymieniania każdej możliwej opcji?
              • agaja5b Re: To sie wszystko na niekorzysc homoseksualnych 17.05.13, 11:19
                Dodam tylko, że to podobna sytuacja jak np w przypadku bezdzietnych, chorych, czy innego wyznania. Sama mam np chore dziecko, po którym tego nie widać (nie łącz słowa choroba z orientacją) i nie dziwie się że ludzie stosują do niej kryteria większości, podobnie jestem z mniejszości religijnej i nie oczekuję że ogół zmieni swoje kryteria tylko dla mnie, ale oczywiście ważny jest dla mnie fakt, że ogół zauważa inność i ją szanuje i o tę moją inność jestem w stanie walczyć ale nie tworzeniem sytuacji społecznie czy językowo sztucznych. Mentalność i język sa zależne od siebie i ich zmiana to proces ale nie narzucony tylko naturalny.
        • duzeq Re: To sie wszystko na niekorzysc homoseksualnych 17.05.13, 11:28
          > Przecież właśnie o to chodzi w zalinkowanym materiale. Czytaj więcej niż chwytl
          > iwy tytuł to będziesz wiedziała wink

          Ja przeczytalam, "ze w podręczniku są m.in. zapisy o tym, że przejawem dyskryminacji osób homoseksualnych są bale studniówkowe, na których jest tańczony polonez (w parach mieszanych)". Nie nalezy isc do celu kazda droga, bo, jak probowalam wytlumaczyc w moim poscie, spowoduje to dokladnie odwrotna reakcje.
          • araceli Re: To sie wszystko na niekorzysc homoseksualnych 17.05.13, 11:36
            duzeq napisała:
            > Ja przeczytalam, "ze w podręczniku są m.in. zapisy o tym, że przejawem dyskrymi
            > nacji osób homoseksualnych są bale studniówkowe, na których jest tańczony polon
            > ez (w parach mieszanych)". Nie nalezy isc do celu kazda droga, bo, jak probowal
            > am wytlumaczyc w moim poscie, spowoduje to dokladnie odwrotna reakcje.

            No ale co złego jest w pozwoleniu tańczenia poloneza w parach jednopłciowych? U mnie na studniówce tańczyło się z osobą, z którą się przyszło - jeżeli ktoś przyszedłby z partnerem tej samej płci i nie mógł zatańczyć to TAK - byłaby to dyskryminacja. Milczeć, bo jakaś ograniczony człowiek się oburzy?
            • duzeq Re: To sie wszystko na niekorzysc homoseksualnych 17.05.13, 11:39
              A ty myslisz, ze odwolaliby poloneza, gdyby dwie dziewczyny stanely w parze? Musi sie z tego ustawowy zapis zrobic?
              • feleedia Re: To sie wszystko na niekorzysc homoseksualnych 17.05.13, 11:51
                No bo właśnie o ten ustawowy zapis chodzi. Nieważne, że mało kogo obchodzi, co dwa chomiki robią w swoich czterech ścianach. Należy wpisać to do prawodawstwa i nagłośnić w mediach big_grin
              • araceli Re: To sie wszystko na niekorzysc homoseksualnych 17.05.13, 12:05
                duzeq napisała:
                > A ty myslisz, ze odwolaliby poloneza, gdyby dwie dziewczyny stanely w parze?
                > Musi sie z tego ustawowy zapis zrobic?

                Ranu Julek! A gdzie tam cokolwiek o ustawowym zapisie jest napisane!?
      • triss_merigold6 Re: To sie wszystko na niekorzysc homoseksualnych 17.05.13, 10:54
        Podpisuję się.
        Z polonezem to chyba och...li kompletnie.
        Poprawność polityczna w wersji hard doprowadzi tylko do przeciwnych i agresywnych reakcji.
    • iwles Re: gejowskie lobby 17.05.13, 12:25

      mam nadzieję, że proponowana edukacja antydyskryminacyjnie nie skupi się tylko na dyskryminacji homoseksualnej, ale na każdej płaszczyźnie ( np.rasowej, ze względu na wygląd, niepełnosprawność, chorobę itp.).
      I zajmie się zwalczanie agresji i przemocy w szkole też nie tylko związanej z dyskryminacją homoseksualną, ale każdą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka