Dodaj do ulubionych

wyzwierzenia "bylej" tesciowej

11.07.13, 09:22
zarzucilam ten watek na kobiecie, cos tam popisali ale..... wciaz nie moge tego przegryzc

rozstalam sie z moim mezem rok temu, mieszkam sama z synkiem
powodem mego odejscia byl nadmiar alkoholu, agresja, zupelny rozklad pozycia malzenskiego w kazdym aspekcie

od krotkiego czasu spotykam sie z kims i niedawno tesciowa widziala mnie z moim partnerem, najwidoczniej ex nic jej o tym nie powiedzial, ze mam kogos, bo nastepnego dnia byla oburzona
stwierdzila ze szybko znalazlam sobie pocieszenie, wszystko splynelo po mnie jak po kaczce a tak ogolnie to ja wszystko sobie od poczatku tak zaplanowalam....

w ciagu ostatniego pol roku mojego malzenstwa posiwialam zanim podjelam decyzje o odejsciu
tesciowa wiedziala co sie u nas dzieje bo nie raz dzwonilam do niej zeby choc slownie uzyskac jakies wsparcie, porade
przy niej pierd.... al butelka o sciane w ataku wscieklosci
bo ile razy rzucal we mnie przedmiotami czy przyciskal mnie za fraki do sciany (na oczach malego) to juz nie chce sobie przypominac....

po tym wszystkim spotkalam kogos, chce ulozyc sobie zycie a babsztyl wywala mi taki tekst....
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 09:26
      Może poczekaj z tym układaniem sobie życia. Po kilku miesiącach spotkań chcesz już planować przyszłość z nowym facetem?!
      Teściowa stosuje wyparcie, taki mechanizm obronny.
      • kruche_ciacho Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 09:34
        triss, a co w tym dziwnego? nie mowie ze za pol roku sie do niego wprowadzam z mlodym i paprotka ale jakies niejasne zarysy wspolnego zamieszkania kiedys tam, istnieja
        nie jest ani moim ani jego zamiarem trwanie w weekendowych spotkaniach do poznej starosci

        • gazeta_mi_placi Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 09:38
          Chyba życie z byłym nie było aż taką traumą skoro błyskawicznie znalazłaś nowe spodnie.
          • kruche_ciacho Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 09:44
            nie chodze w spodniach a w sukienkach

            durna odpowiedz na durny komentarz
          • asia_i_p Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 10:11
            Rok to błyskawicznie?
          • goodnightmoon Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 10:19
            gazeta_mi_placi napisała:

            > błyskawicznie znalazłaś nowe spodnie.

            A ile dokładnie miała wstrzymywać się ze znalezieniem tych "nowych spodni"?

            Widocznie jest fajną, ładną kobietą to i znalazła tongue_out
            Czyżbyś zazdrościła? suspicious
            • barbibarbi Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 13:59
              gazeta to facet, dlatego solidaryzuje się z facetami. Kobieta po rozstaniu pewnie powinna posypać głowę popiołem i modlić się codziennie do ołtarzyka ze zdjęciem byłego męża oprawcy. HE, he nie ma tak dobrzesmile

              Na szczęście kobiety chyba powoli mądrzeją, coraz rzadziej zdarza się "muszę zostać z tą świnią dla dobra dzieci" albo "co ludzie powiedzą" albo "co teściowa sobie pomyśli" - taka teściowa nie ma prawa głosu, bo spod swoich skrzydeł wypuściła takiego damskiego boksera, to chyba z nią coś też nietegęs, skoro takiego synusia wyhodowała. Sama powinna się wstydzić.
              • totorotot Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 21:24

                > Na szczęście kobiety chyba
                powoli mądrzeją, coraz rzadziej
                zdarza się "muszę zo
                > stać z tą świnią dla dobra
                dzieci" albo "co ludzie powiedzą"
                albo "co teściowa
                > sobie pomyśli"

                A to niestety wina tych starych, brzydkich feministek z obwislymi cyckami, które niszczą polska rodzinę i nawołują do rozwodów.
          • tezee Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 10:29
            A co to ojciec jej dzieci zginął smiercią tragiczną/zmarł naturalną że ma miec teraz etap żałoby ?
            Z tego co pisze poniewierał nią, nie był wart funta kłaków.,,
            Mialam pecha zle trafilam więc do widzenia wiąze się z kims innym i tyle na ten temat.
            • gazeta_mi_placi Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 11:12
              Kobiety naprawdę poniewierane przez byłych mężów mają traumę i rzadko kiedy mają ochotę na nowe spodnie.
              Widać aż tak bardzo nią nie poniewierał skoro w ogóle nie zraziła się do spodni.
              • kruche_ciacho Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 11:21
                a co dla Ciebie znaczy ze ktos Toba naprawde poniewiera? np. Twoj maz/partner?
              • tezee Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 11:28
                Przy zalozeniu ze wszyscy sa tacy sami ale nie są więc kazda rozgarnięta kobieta bedzie szukała lepszego modelu a dręczyciela zostawi bez zalu i traum.
              • gazdzinazdaleka Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 12:23
                Gazeto, daruj sobie tę rynsztokową psychologię. Tyle w niej prawdy, co w obietnicach polityków.
          • dziennik-niecodziennik Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 11:03
            taki tekst byłby uzasadniony gdyby do owego byłego wróciła big_grin
    • nihiru Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 09:27
      co chcesz? człowiek ma wybiórczą pamięć.
      mój ojciec też był bardzo zdziwiony, jak mu wypomniałam, że nas bił w dzieciństwie. on?! Skądże znowu! to ja jestem do niego uprzedzona i wymyślam sobie! kolejny dowód na to, jakie on ma niedobre dzieci!

      nie ma innej rady jak olać i zyć swoim życiem.
      • kruche_ciacho Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 09:35
        staram sie, nie jest latwo
    • lelija05 Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 09:45
      No tak, najlepiej pochyl głowę, wdziej wór pokutny i cierp do końca życia.
      Nie daj sobie wmówić, że za szybko poszukałaś nowych spodni.
      Co byłej teściowe teraz do twojego życia? Lub obcym babom?
      Nic.
      Uważaj tylko by w następne gó... nie wdepnąć.
      • kruche_ciacho Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 09:52
        ale ja nie szukalam chlopa na sile, po prostu spotkalam go w takim a nie innym momencie zycia
        wcurwia mnie tylko to ze wszyscy wiedzieli ze ja odejde jesli nie zacznie ze soba cos robic, zreszta proponowalam mu pomoc, wspieralam, dalismy sobie kilka szans
        ale to co sie wydarzylo w ciagu ostatnich lat malzenstwa to byl totalny kwas ktory wykonczyl "nas"

        a teraz jest zdziwienie ze zycie toczy sie dalej
        i ze ja chce isc dalej ze swoim zyciem
        • lelija05 Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 09:57
          A co za różnica, szukałaś, czy sam się trafił, to twoje życie, jesteś dorosła i każ się krytykującym pocałować.
    • a.nancy Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 09:55
      tak ci zależy na opinii byłej teściowej?
    • blond_suflerka Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 10:02
      No to pomyśl czemu ważne są dla Ciebie słowa osoby zaburzonej, które wychowała takiego syna a teraz zarzuca Tobie nieprawidłowości? To, że byłaś z takim facetem może oznaczać, że nie masz pewnych prawidłowych odruchów, przekonań czy zdrowego wyznaczania granic.
      Jej słowa w tej sytuacji mają taki sam sens jakby Ci dzisiaj ktoś powiedział, że jesteś królową Anglii, rozumiesz?wink
      Czemu więc to Ci nie daje spokoju, czemu szarpie nerwy? Piłka jest ewidentnie po Twojej stronie i to Ty musisz się nauczyć pewnych zdrowych odruchów. Ludzie mogą Ci mówić różne rzeczy, najgłupsze i najbardziej absurdalne również ale to Ty masz władzę nad sobą i możesz decydować co zajmuje Twoją głowę a co nie.
      • kruche_ciacho Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 10:08
        nie wiem czemu sa wazne i czemu o tym mysle

        chyba bardziej z poczucia niesprawiedliwosci tego co uslyszalam niz tego ze mi w jakikolwiek sposob na niej jako czlowieku zalezy
        • blond_suflerka Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 10:20
          kruche_ciacho napisała:

          > nie wiem czemu sa wazne i czemu o tym mysle
          >
          > chyba bardziej z poczucia niesprawiedliwosci tego co uslyszalam niz tego ze mi
          > w jakikolwiek sposob na niej jako czlowieku zalezy

          Ale ten człowiek źle Cię traktuje, rozumiesz? Zależy Ci na człowieku, który nie dostrzega krzywd jakich doznałaś, który nie cieszy się z tego, że te krzywdy za Tobą i z tego, że układasz sobie życie na nowo, żeby być wreszcie szczęśliwą.
          To jest powtarzalny schemat i przemyśl czy nie wymaga terapii. Najpierw byłaś z facetem, który Cię krzywdził a teraz zależy Ci na jego matce, która robi to co napisałam wyżej.
          Uważaj, zebyś nie popełniła kolejnego błędu przy wyborze faceta bo jeśli masz jakiś zakodowany schemat wchodzenia w relacje z osobami, które Cię krzywdzą to dopóki tego nie odkodujesz to będziesz wpadać w kłopoty.
          • kruche_ciacho Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 12:10
            no ale ja nigdzie nie napisalam ze mi na niej zalezy
            moze zle zrozumialas moja wypowiedz albo ja zle sie wyrazilam

            "chyba bardziej z faktu ...... niz z tego ze....... " (w domysle ze ta druga opcja nie istnieje)
            • blond_suflerka Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 12:30
              Faktycznie, przepraszam bardzo, źle zrozumiałam.
              Natomiast pomyśl czy niesprawiedliwość o której piszesz nie świadczy jednak o tym, że teściowa jest ważna dla Ciebie. Człowiek przejmuje się słowami osób ważnych dla siebie albo takimi słowami, które które sam w sobie nosi. Jeśli teściowa jest nieważna a Ty jesteś pewna, że postępujesz dobrze to jej słowa nie powinny mieć żadnego znaczenia. Jeśli mają to coś musisz tutaj przepracować.
              • kruche_ciacho Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 12:37
                zastanawiam sie nad tym
                moze to chodzi o fakt ze jest wazna dla mlodego.....? a niesprawiedliwosc osadu sama w sobie mnie boli, tez w roznych innych sytuacjach i z innymi ludzmi , tak juz mam ze ciezko mi to zlac cieplym moczem
                • blond_suflerka Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 12:45
                  To jest do wypracowania. Chodzi o to, żeby sobie wypracować wewnętrz sterowność. Mieć zaufanie do siebie, do swoich wyborów, nie poddawać się tak opiniom innych, szczególnie jeśli logicznie czujesz, że jesteś w porządku, natomiast emocjonalnie boli Cię, że ktoś wygaduje bzdury.
                  Dla dziecka babcia może być ważna, ok, bardzo dobrze. Ale Ty nie jesteś swoim dzieckiem, jesteś dorosłą osobą, która postąpiła w sposób zdrowy i prawidłowy(mam tu na myśli rozstanie z ojcem dziecka) i to powinno być tak oczywiste, żeby jakakolwiek inna ocena tej sytuacji była absurdem nie wartym chwili zastanowienia.
                  Warto to chyba sobie na spokojnie przeanalizować, pytanie po pytaniu, co jest u źródła Twojego przejmowania się różnymi opiniami.
                  • kruche_ciacho Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 14:46
                    chec akceptacji
      • triss_merigold6 Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 10:11
        Dlaczego zakładasz, że teściowa jako matka jest w 100% odpowiedzialna za zachowanie swojego dorosłego syna dziś? Rozumiem, że w ten sposób wykluczasz: wpływ charakteru, wrodzonego temperamentu, wpływ socjalizacji wtórnej, wolną wolę dorosłego człowieka i zdolność do dokonywania wyborów. Jest w tym jakiś straszliwy determinizm.
        • blond_suflerka Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 10:17
          Założyłam to dlatego ponieważ aktualnie zarzuca ona Autorce wątku okropne zachowanie. Co oznacza, że nie jest matką, która zdziwiona jest zachowaniem syna, dla której jego zachowanie jest obce i niezrozumiałe. Po takich akcjach jak opisuje Autorka, to matka, która nie ma nic wspólnego z takich wychowaniem, nie siedzi jakoś w tym chorym systemie rodzinnym to mówi byłej synowej-'przepraszam, nie wiem dlaczego on taki jest, nie tak go wychowywałam, cieszę się, że te trudne chwile już za tobą i mam nadzieję, że znalazłaś odpowiedniego facet' a nie 'szybko się pocieszyłaś' w domyśle 'ale z ciebie zdzira, jak możesz układać sobie życie bez mojego syna'.
          Rozumiesz?
          • kruche_ciacho Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 10:21
            jego matka jest slaba kobieta ktora maz zostawil dla innej
            spedzila zycie czekajac az "zrozumie" i powroci na lono rodziny

            raz probowala rozmawiac z synem ale rzucil jej krotko zeby spierda.....a
            i wiecej tematu nie poruszala
            • blond_suflerka Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 10:28
              kruche_ciacho napisała:

              > jego matka jest slaba kobieta ktora maz zostawil dla innej
              > spedzila zycie czekajac az "zrozumie" i powroci na lono rodziny

              No i masz odpowiedź na pytanie dlaczego jej syn jest taki. Ojca nie było a matka była skupiona na swoim nieszczęściu. Rodzina dysfunkcyjna, która 'wychowała' nieszczęśliwe dziecko a matka dalej nie rozumie i nie przyjmuje pewnych faktów do wiadomości.
            • totorotot Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 15:14
              > raz probowala rozmawiac z
              synem ale rzucil jej krotko zeby
              spierda.....a
              > i wiecej tematu nie poruszala

              No to najwidoczniej Twój były mąż ma więcej rozumu niż Ty. Bierz z niego dobry przykład i nie marudź więcej smile
              • kruche_ciacho Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 15:51
                oj nie marudze, moze troche....
                poza tym wybacz ale swojemu rodzicowi czy tesciowej "spierd....j" nigdy nie powiem
                jego chamstwo nie tylko do matki ale tez do innych bylo rowniez jednym z powodow mego odejscia
          • triss_merigold6 Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 10:22
            Może się kobieta potwornie wstydzić i maskować wstyd przerzuceniem odpowiedzialności na synową. Ot kobieta zobaczyła, zdziwiła się niemiło i skomentowała. Nie zawsze to, co ludzie mówią pod wpływem pierwszego impulsu jest tym, co rzeczywiście czują.
            • lelija05 Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 10:27
              Może liczyła, jak w swoim przypadku, że wrócą do siebie.
            • blond_suflerka Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 10:33
              triss_merigold6 napisała:

              > Może się kobieta potwornie wstydzić i maskować wstyd przerzuceniem odpowiedzial
              > ności na synową. Ot kobieta zobaczyła, zdziwiła się niemiło i skomentowała. Nie
              > zawsze to, co ludzie mówią pod wpływem pierwszego impulsu jest tym, co rzeczyw
              > iście czują.

              Nie sądzę. Przeczytaj jeszcze raz pierwszy post Autorki. W rodzinie była przemoc, alkohol, Autorka dzwoniła do teściowej po wsparcie a ta jak rozumiem go nie udzielała. Najpierw czekała na męża żyjąc irracjonalnymi wyobrażeniami a potem nie zajęła konkretnego stanowiska kiedy jej syn krzywdził żonę i dziecko. A teraz następnego dnia(czyli nie w pierwszej minucie i szoku) po tym jak widziła ja z facetem, wygenerowala te wszystkie słowa o pocieszeniu, zaplanowaniu, itd. To się składa na całość pt. zaburzona kobieta, która ma chory ogląd rzeczywistości.
              • triss_merigold6 Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 10:49
                No ma i co z tego. Przyjąć, że ma tak i olać temat bez wdawania się w dyskusje.
                • blond_suflerka Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 12:31
                  No ale jak wiadać, Autorkę te słowa męczą i nawet poświęciła temu wątek. A to oznacza, że jest problem z zaakcpetowania faktu, że teściowa jest zaburzona i jej słowa nie mają żadnego znaczenia.
                  • triss_merigold6 Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 13:32
                    Potrzeba akceptacji, zdaje się, jest mocno uplasowana w piramidzie Maslowa. Emocje to jedno, decyzje - drugie. Słowa ją dotknęły, decyzji nie zmieni. Taki element dorosłego życia - czasem inni źle oceniają to co robimy i niezależnie od owych ocen, nie zmieniamy postępowania tylko bierzemy na klatę.
                    • blond_suflerka Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 14:05
                      Akceptacja jest potrzebna. Trzeba by się tylko zastanowić co leży u źródła potrzeby akceptacji przez osobę, która jest zaburzona i nie chce wcale dobra Autorki wątku.
                      • triss_merigold6 Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 14:11
                        Prawdopodobnie u źródła leży konwencja społeczna.
                      • kruche_ciacho Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 14:11
                        to ze moja matka nas opuscila kiedy bylam malutka?

                        czuje sie jak na fotelu u psychologa wink
    • mamusia1999 Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 10:07
      a ja zapytam z glupia frant: co cie obchodzi zdanie bylej tesciowej?

      ukladanie sobie zycia trzeba zaczac od poznawania nowych ludzi, wchodzenia z nimi w zwiazki, nawet powierzchowne. ktorys kolejny (rzadko ten 1 po rozwodzie) moze okazac sie trafiony. czasem to trwa dlugo, czasem nie konczy sie nigdy...nie przekonasz sie nie probujac.

      biorac pod uwage, ze formalna separacja/rozwod to tylko koniec dlugiego wewnetrznego procesu, smiem wysnuc przypuszczenie, ze w sensie uczuciowym wasze rozstanie z mezem mialo miejsce....(strzelam, znam te procesy z zycia przyjaciolek) 2-3 lata temu, potem byl wewnetrzny termin (dziecko do przedszkola, szkoly itd.) na formalna realizacje. tak ze singielka jestes realnie bynajmniej nie od roku - choc dla mnie to tez wystarczajaca karencja.

      i na szczescie!!!!zachowalas realne spojrzenie na ludzka nature. nie wszyscy faceci to zachlane, brutalne chamy. polecam ksiazke eva maria zurhorst "kochaj sama siebie, a niewazne z kim sie zwiazesz". jej czescia jest wyjasnienie, dlaczego i jak wybieramy sobie na kolejnych partnerow bardzo podobnie do poprzednich skonstruowanych ludzi. w twoich przypadku byloby to bowiem dosc ryzykowne.
      mocno sciskam i wyrazam kobieca solidarnosc.
    • goodnightmoon Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 10:22
      kruche_ciacho napisała:

      > po tym wszystkim spotkalam kogos, chce ulozyc sobie zycie a babsztyl wywala mi taki tekst....

      Widzę, że musisz jeszcze z teściową się rozstać - emocjonalnie wink

      Myślę, że gdyby to jej syn kogoś spotkał i zaczął sobie życie układać, to jej reakcja byłaby zupełnie inna.

      Więc się nie przejmuj, rób swoje i niech kobieta gada ile chce. Co jej innego zostało?
    • premeda Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 10:47
      Trzeba było jej powiedzieć, że pocieszać się nie musisz, bo pocieszać to się trzeba po utracie czegoś dobrego, a to małżeństwo dobre nie było. Pomyśl w ten sposób i potraktuj babę jak psychiczną.
    • volta2 Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 10:48
      to ja tutaj niepopularnie, ale skoro jest małe dziecko - to tak nagle ten wybranek zaczął ci świrować? nigdy nie zdradzał objawów przemocowca?

      czy może zaślepiona wizją układania sobie życia przymykałaś oko na wyskoki, sygnały, które jakoś musiały być wysyłane?

      i teraz:
      zaledwie rok od rozstania znów próbujesz "układać sobie życie"- zapewne z kolejnym, który wysyła jakieś sygnały, na które przymykasz oko.

      za wcześnie i teściowa ma rację, nie umiesz łapać niuansów, powinnaś dłużej pooddychać samodzielnie, odciąć emocje od poprzedniego życia, by patrzeć trzeźwo na sytuacje która nadchodzą.

      • kruche_ciacho Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 10:56
        moze powinnam poczekac
        moze powinnam pooddychac
        moze znow przydarzy mi sie jakis chory zwiazek bo moze to ja jestem skrzywiona
        czy rok po rozstaniu to za wczesnie? czy w sam raz?
        kto wie? ale z ww powodow nie przestaje probowac

        ex zaczal przejawiac objawy agresji kiedy przestal trzymac cisnienie zwiazane ze swoja praca (wlasna dzialalnosc) przestal kontrolowac cukrzyce i zaczal popijac

        kiedy go poznalam nie pil w ogole a chorobe mial pod absolutna kontrola, byl radosnym, energicznym facetem, bylam go pewna jak nikogo w swoim zyciu

        a tesciowa nie powinna sie wtracac do mojego zycia kiedy nie wtracila sie do zycia swego syna wtedy gdy bylo to potrzebne
        • volta2 Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 11:07
          no widzisz, jak facet nie pił w ogóle, to już powinnaś mieć zapalone czerwne snopy światła, nie jakąś tam lampkę.

          jeszcze raz się powtórzę:
          nie umiesz łapać sygnałów, poczekaj, naucz się, dopiero potem układaj sobie życie, ja wiem, że trudno dokonać wyboru, czasem ten starannie wybrany też zawodzi, ale - tak, dla mnie rok to też byłoby za wcześnie. po takiej traumie szczególnie.

          gdy zginął w wypadku mój narzeczony, pozbierałam się dość szybko, po roku byłam już w łóżku swojego obecnego męża, ale wzrok miałam wyostrzony jak jastrząb i nic się nie mogło ukryć.
          ale takich rzeczy trzeba się uczyć już chyba od dzieciństwa. jak patrzeć na ludzi i widzieć to czego nie chcą pokazać.
          twój wybór pokazał, że na razie nie umiesz tego robić, więc przystopuj.
          • kruche_ciacho Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 11:13
            fakt niespozywania alkoholu powinnien dac mi wiele do myslenia, uswiadomilam to sobie szybko kiedy problem sie zaczal

            "przystopuj"
            co masz na mysli? mam zerwac obecna znajomosc?
            • volta2 Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 11:28
              mam zerwac obecna znajomosc?

              nie, ale nie masz sobie układać życia z tą znajomością( w sesnie że za wcześnie na takie myślenie)

              chyba, że zakładasz z góry kolejny rozwód, i jeszcze kolejny, na zasadzie każdy facet ma być moim mężem a jak się nie uda, to do sądu po rozwiązanie(znam takie osoby, dla których małżeństwo to nic takiego poważnego, ale formalizacja już tak, i oto mój 4-ty mąż,poznajcie sięsmile)
              • kruche_ciacho Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 11:50
                ale gdzie wywnioskowalas ze sobie ukladam zycie pod ta znajomosc? w moich wypowiedziach padlo ze "chce sobie ulozyc zycie"
                oczywiscie ze jest za wczesnie ale myslenia o ewentualnym zamieszkaniu razem nie wylacze bo inaczej byloby ze spotykamy sie na radosne bzykanka a tak nie jest

                on mieszka daleko i ma swoja prace, kupuje tam male mieszkanie, ja urzadzam swoje mieszkanie i zobaczymy dokad nasza znajomosc bedzie zmierzac, mamy czas
    • zona_mi kruche_ciacho 11.07.13, 11:01
      Zasady mówią o niezakładaniu tego samego tematu na różnych forach.
      Tu rozpoczęłaś trzeci, więc poprzednie zostały usunięte.
      Na przyszłość zwróć się raczej do administracji z prośbą o przeniesienie wątku, niż zakładaj kolejny.
      • kruche_ciacho Re: kruche_ciacho 11.07.13, 11:04
        Ok, przepraszam.
    • default Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 11:04
      kruche_ciacho napisała:

      > > od krotkiego czasu spotykam sie z kims i niedawno tesciowa widziala mnie z moim
      > partnerem, najwidoczniej ex nic jej o tym nie powiedzial, ze mam kogos, bo nas
      > tepnego dnia byla oburzona

      Jak to - następnego dnia ? Widujesz się z nią, czy specjalnie przyszła/zadzwoniła, żeby Ci powiedzieć, że jest oburzona ?
      Nie rozumiem czemu w ogóle się z nią kontaktujesz. Jest byłą teściową, czyli zupełnie obcą osobą. Czy to nie jest tak, że nie tyle przejmujesz się jej zdaniem - ale raczej jej głośno wyrażone oburzenie nieprzyjemnie współgra z Twoimi (może nie do końca uświadomionymi) obawami i poczuciem winy wynikającym z rozpoczęcia nowego związku ?
      Słowem - czy Ty sama wobec siebie jesteś pewna i przekonana o tym, że dobrze robisz, że Ci się należy, że innym nic do tego ?
      Jak się jestem pewnym siebie i swoich racji, to opinie innych z automatu ma się w tyle. Głęboko.
      • kruche_ciacho Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 11:08
        tesciowa przyjechala na 2 tygodnie do eksa i podczas dnia zajmuje sie mlodym (sa wakacje)
        malego codziennie tam zaprowadzam a po pracy odbieram stad tez ja widuje

        moze masz racje co do tych uczuc poczucia winy... moze wynika to z faktu ze nie mamy jeszcze formalnego rozwodu a ja chce zawsze wszystko robic "w porzadku" z calym swiatem....
        • maggorlo Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 11:30
          Po pierwsze życzę Ci poukładania sobie wszystkiego tak abyś była szczęśliwa.

          Ale uda Ci się to, dopiero wtedy kiedy "przepracujesz" wszystkie swoje "braki" które wpędziły Cię w związek z przemocowcem. Kobiety często mówią - "miałam pecha, trafiłam na mężczyznę, który źle mnie traktował". A powinny mówić "pozwoliłam temu mężczyźnie źle mnie traktować". Nie ma kata bez ofiary. Mam nadzieję że po tym roku jesteś gotowa na zakładanie nowego, dojrzałego związku. Miałaś sytuacje testową: teściowa przywołała stary schemat - taka mała przemoc psychiczna, wpędzanie w poczucie winy, bardzo częste w związkach z agresorami. Przemyśl jak sobie z tym poradziłaś, co jej odpowiedziłaś, czy jest w tobie siła, która daje innym sygnał - nie zadzieraj z nią, bo to nie jest materiał na ofiarę.
        • nutka07 Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 11:30
          Czyli jestescie dalej malzenstwem?

          Ja sie podpisze pod Volta.
          Zobacz rok czasu nie jstescie ze soba, rozwodu nadal nie masz, masz kogos nowego i jakos juz Ci sie rysuje wspolna przyszlosc.

          Lepiej zwolnic tempo i przygladac sie uwazniej.
          W zwiazku z tym ze zylas w takiej chorej relacji, istnieje ryzyko ze znowu podswiadomie sie wpakujesz w jakis niezdrowy uklad.

          Poza tym jeszcze nie zakonczylas starego zwiazku.
          • kruche_ciacho Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 11:35
            ale jakie tempo? uwazam ze tempo jest bardzo spokojnie, spotykamy sie, obserwujemy, cieszymy sie soba
            i tyle, co bedzie w przyszlosci zobaczymy
            • nutka07 Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 11:38
              Odnioslam sie do niejasnych zarysow wspolnego mieszkania, ktore juz istnieja jak napisalas wyzej.

              Widac inaczej to odebralam.
              • kruche_ciacho Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 11:44
                wlasnie, niejasnych
                zakladajac ze "okres probny" bedzie rozwijal sie w porzadanym kierunku

                generalnie nie rozmawiamy o tym konkretnie, jest za jeszcze ze wczesnie, ot takie gdybania raczej badajace podejcie tej drugiej strony
                • antyideal Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 12:02
                  A nie jest tak, ze partner Cie ponagla, dazy do mieszkania razem, do szybszego
                  podejmowania decyzji ?
                  • kruche_ciacho Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 12:05
                    nie
                    sam po przejsciach i tez ma obawy, tez potrzebuje czasu
                    • antyideal Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 12:16
                      To dobrze.
                      Tez jestem po zwiazku przemocowym i jestem wyczulona na pewne sygnaly.
                      Gdy mezczyzna od poczatku tak bardzo bardzo chce i jest zdecydowany i
                      przekonany i zakochany to nie wrozy dobrze.. Ktos moze zaraz to skontruje,
                      ale niestety takie byly poczatki wszystkch moich chorych zwiazkow.
                      Tak łatwo temu oddaniu jest ulec..
                      • kruche_ciacho Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 12:23
                        to moj pierwszy zwiazek przemocowy
                        mysle ze dwa poprzednie nie wypalily bo bylam jeszcze glupia gowniara i nie bylam gotowa do zalozenia czegos powaznego, ale nie byly przemocowe
                        wiec trudno mi stwierdzic ze mam jest jakis patron przy woborze facetow.... ale kto to wie

                        a czy ma znaczenie ze moj obceny partner urodzil sie tego samego dnia co moj ojciec? wink
                        • antyideal Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 12:37
                          > a czy ma znaczenie ze moj obceny partner urodzil sie tego samego dnia co moj oj
                          > ciec? wink

                          Mozemy przyjac, ze to dobry znak...wink

                          To, ze udalo Ci sie w miare szybko uwolnic sie od przemocowca swiadczy, ze
                          chyba masz silne mechanizmy obronne i w razie czego nie dasz sie udoopic.
                          Ex tesciowej tez sie nie daj, nie ma prawa oceniac Twojego zycia.
                          Powodzenia zycze smile
                          • kruche_ciacho Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 14:10
                            wydaje mi sie ze jestem dosc silna osobowoscia i nie poddaje sie wmawianiom ze tak powinno byc jak jest kiedy ja czuje sie zle w danej sytuacji/zwiazku

                            moja kolezanka z pracy powiedziala ze rozwod bylby jej porazka zyciowa, moja porazka zyciowa byloby tkwienie w chorym, nieudanym zwiazku

                            w obecnej relacji bardzo duzo (ale to bardzo duzo) i bardzo wnikliwie rozmawiamy o swoich odczuciach, odruchach, reakcjach
                            pierwszy raz odczuwam co to jest pojscie na kompromis jesli w czyms sie nie zgadzamy, zarowno z jego jak i z mojej strony
                            uwazam to za dobry znak ze to potrafimy
        • nihiru Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 14:08
          > mamy jeszcze formalnego rozwodu a ja chce zawsze wszystko robic "w porzadku" z
          > calym swiatem....

          i właśnie dlatego zabolała Cię jej uwaga.
          znam to - też bym chciała, żeby wszyscy mieli o mnie dobre zdanie - nawet obcy.
          a jak ktoś nie ma, to bym leciała mu tłumaczyć i wyjaśniać. strasznie to utrudnia życie.
          przekleństwo "grzecznych dziewczynek":/.

          z tego co widzę, trzeba nieźle dostać w dupę, żeby się tego pozbyć. ja nie dostałam, więc się męczę sama ze sobąsmile
      • jak.z.nut Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 11:31
        Niezupełnie obcą osobą, jest babcią dla wnuka.
        • default Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 12:28
          Jest babcią, ale dla byłej synowej jest tylko byłą teściową - obcą osobą. Moja córka utrzymuje kontakty (nawet dość bliskie) ze swoją babcią (moją byłą teściową), ja - żadnych. Nie w ramach jakiejś obrazy - po prostu nie mam potrzeby takich kontaktów. Oczywiście jak jak ją spotkam przypadkiem na ulicy to nie ucieknę z krzykiem ani nie udam, że jej nie widzę - zamienię parę zdawkowych, grzecznościowych zdań i tyle. Jak z dalekim znajomym.
    • jowita771 Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 11:21
      Chrzań ją. To jest osoba, która sama trwała w związku z przemocowcem, poświęcała się, uważa, że tak trzeba. Żeby była z Ciebie zadowolona, musiałabyś niańczyć jej syna - pijaka tak, jak ona niańczyła swojego męża, ścierać, jak się zesika na podłogę albo narobi co innego, ciągnąć go do domu, jak padnie nachlany gdzieś w rowie. Wybieraj - albo będzie z Ciebie zadowolona była teściowa, albo będziesz normalnie żyć.
      • k1234561 Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 11:53
        Olej ją i tyle w temacie.Kobieta ewidentnie Tobie zazdrości,że umiałaś odejść od przemocowca i pijaka,że umiesz ułożyć sobie życie,że jesteś szczęśliwa z kimś innym.Pewnie ona by tak nie umiała i mając takiego męża jak Twój trwałaby w tym chorym związku po kres swego żywota,a chłop wykańczałby ją i dzieci na różne sposoby.
        Brawo dla Ciebie,że miałaś tyle rozumu i siły aby się z tego wyrwać,odciąć od tego człowieka.
    • kadfael Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 13:53
      Ale co w tym dziwnego skoro nadal formalnie, jak doczytałam w niższych postach - jesteś żoną jej syna?
      • kruche_ciacho Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 13:59
        oczywiscie, nic dziwnego, jak tez w tym ze pil, szarpal i nazywal suka
        bo formalnie bylismy i jestesmy malzenstwem, to mozna i jest na miejscu
        • kadfael Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 14:06
          Ale sama napisałaś, że ona w pewnym sensie reprezentuje typ ofiary, a poza tym przecież synuś na pewno jest najlepszy. Nie o to chodzi. Chodzi o to, żebyś podjęła formalne kroki kończące ten związek, zanim zaczniesz nowy. I tyle.
          • kruche_ciacho Re: wyzwierzenia "bylej" tesciowej 11.07.13, 14:20
            Sluchaj, gdyby mozna bylo wszystko zaplanowac tak jak byc powinno .....
            Rozwodu jeszcze nie ma bo przez pierwsze pol roku samodzielnosci organizowalam sobie i mlodemu zycie, meble, budzet, egzystowanie bez taty, dochodzilam do siebie psychicznie....
            Fakt ze mieszkam za granica byl rowniez minusem bo trzeba bylo pochodzic i popytac co, gdzie i jak, bo kasy na adwokata wydawac nie chce. Wszystko oczywiscie na mojej glowie bo eksowi to wisi, w koncu to ja sie wyprowadzilam itd.
            Dodaj pelnoetatowa prace. Codzienny galop bo ojciec nie anagazowal sie w opieke nad mlodym. Wywiadowki, bibulki, gdzie ja kuzwa kupie mu gumowce na jutro bo Pani napisala w ksiazeczce ze trzeba a ja w domu codziennie o 19tej.... ah, no galop po prostu.
            Przyszedl czas ze na tyle sie ogarnelam zeby zabrac sie za to. W miedzyczasie poznalam fajnego czlowieka.
            Mialam z gory odstawic go na bok bo "formalnie" jestem mezatka?
            Jestem tez kobieta. A moje "formalne" malzenstwo lezalo i kwiczalo od co najmniej 3 lat.

            Palny planami a zycie ma swoje tory.
            • pulcino3 take it easy 11.07.13, 15:26
              https://img5.demotywatoryfb.pl//uploads/201211/1352310733_g2erud_600.jpg
              • kruche_ciacho Re: take it easy 11.07.13, 15:38
                oh, widzisz nie umiem, taka durna glowa wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka