kruche_ciacho
11.07.13, 09:22
zarzucilam ten watek na kobiecie, cos tam popisali ale..... wciaz nie moge tego przegryzc
rozstalam sie z moim mezem rok temu, mieszkam sama z synkiem
powodem mego odejscia byl nadmiar alkoholu, agresja, zupelny rozklad pozycia malzenskiego w kazdym aspekcie
od krotkiego czasu spotykam sie z kims i niedawno tesciowa widziala mnie z moim partnerem, najwidoczniej ex nic jej o tym nie powiedzial, ze mam kogos, bo nastepnego dnia byla oburzona
stwierdzila ze szybko znalazlam sobie pocieszenie, wszystko splynelo po mnie jak po kaczce a tak ogolnie to ja wszystko sobie od poczatku tak zaplanowalam....
w ciagu ostatniego pol roku mojego malzenstwa posiwialam zanim podjelam decyzje o odejsciu
tesciowa wiedziala co sie u nas dzieje bo nie raz dzwonilam do niej zeby choc slownie uzyskac jakies wsparcie, porade
przy niej pierd.... al butelka o sciane w ataku wscieklosci
bo ile razy rzucal we mnie przedmiotami czy przyciskal mnie za fraki do sciany (na oczach malego) to juz nie chce sobie przypominac....
po tym wszystkim spotkalam kogos, chce ulozyc sobie zycie a babsztyl wywala mi taki tekst....