Dodaj do ulubionych

Mindless Royal Parents :/

07.08.13, 16:40
No, a już myślałam, że tylko mi podpadł sposób, w jaki Wiliam przewoził swoje Royal Baby do domu. Ja rozumiem, że pewnie jechali w konwoju miliarda ochroniarzy czy policji itd, ale wypadek może zdarzyć się zawsze i każdemu. Pasy byle jak przełożone po bokach dziecka zapakowanego w pieluszkę jak w naleśnik, no proszzzzzzz uncertain
uk.eonline.com/news/445950/prince-george-s-aden-anais-swaddle-blanket-sells-out
www.ibtimes.co.uk/articles/495047/20130728/kate-middleton-prince-william-royal-dad-scrutinized.htm
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: Mindless Royal Parents :/ 07.08.13, 16:45
      Odebrać im dziecko. Nawet jeśli potem inaczej je zapieli.
      • 3-mamuska Re: Mindless Royal Parents :/ 07.08.13, 16:58
        Co was to obchodzi, nie wasze dziecko nie wasze nieszczęście.

        Ludzie dziecko miało 1-2 dni nie pamietam.
        Młodzi rodzice zestresowani.
        Ciekawe czy wszyscy idealnie zapieli pierwszy raz swoje dziecko. Jak tysiące osób patrzy na ręce. Pewnie chcieli jak najszybciej znaleść sie w domu i odetchnąć.
        • kropkacom Re: Mindless Royal Parents :/ 07.08.13, 17:10
          Chcieli zejść przede wszystkim z basku fleszy i sprzed kamer. Co z robili w aucie nie wiemy.
        • memphis90 Re: Mindless Royal Parents :/ 07.08.13, 18:49
          > Co was to obchodzi, nie wasze dziecko nie wasze nieszczęście.
          >
          O dobro dzieci należy dbać. Wszystkich, nie tylko własnego. Jeśli rodzice dziecka postępują w sposób zagrażający dziecku, to porządny człowiek powinien się tym zainteresować. I tak, owszem, uprzedzając pytanie- zwracałam już uwagę ludziom przewożącym dzieci na kolanach czy za kierownicą samochodu. Bo jeśli coś się stanie, to akurat ja mogę być potem zaangażowana w oglądanie agonii tego dziecka, co - wierz mi- nie jest miłe (a wręcz potwornie obciążające), nawet, jeśli jest to dziecko kompletnie Ci obce. Twoje argumenty są naprawdę głupie uncertain

          I akurat ta para W&K na celowniku, dla wielu ludzi jest wyznacznikiem zachowania, jest wzorem, więc tym bardziej powinni się postarać. Tabuny ludzi wokół nich pilnują właściwego odcienia krawata, podpięcia kapelutka pod odpowiednim kątem na zawody konne czy innych pierdół (typu makijaż i fryzjer przed opuszczeniem szpitala...), a nikt nie potrafił dopilnować zapięcia dziecka? Jak już sami rodzice nie potrafili... I argument o dopięciu właściwym z aucie nijak do mnie nie przemawia, bo widziałam niemowlaki z urazami głowy, które wypadły na ziemię właśnie w trakcie przenoszenia w foteliku.

          > Ludzie dziecko miało 1-2 dni nie pamietam.
          Aha, i to oczywista oczywistość, że 1-2 dniowe dziecko przewożone w czułych objęciach matuli albo niezapięte w foteliku jest magicznie chronione przez rozgwaźdaniem się na szybie samochodu w razie wypadku uncertain A już szczególnie, kiedy rodzice chcą jak najszybciej dojechać... uncertain

          > Ciekawe czy wszyscy idealnie zapieli pierwszy raz swoje dziecko.
          Idealnie czy nie- nie ma nic skomplikowanego w przełożeniu pasa między nogami, dwóch pasków na ramionach i spięciu ich ściśle. Szpital był zamknięty i żadne tysiące ludzi nie patrzyły im na ręce.
          • igge Re: Mindless Royal Parents :/ 07.08.13, 19:15
            e tam, to z przejęcia i stresu
            dla mojego pierworodnego długo wybieraliśmy najbezpieczniejszy fotelik i wychodząc ze szpitala pamiętaliśmy go zabrać oraz zapiąć prawidłowo dziecko w foteliku, po czym....zapomnieliśmy z wrażenia z mężem przypiąć fotelik do siedzenia w aucie, na szczęście nie było wypadku po drodze do domu
          • 3-mamuska Re: Mindless Royal Parents :/ 07.08.13, 19:17
            memphis90 napisała:

            > > Co was to obchodzi, nie wasze dziecko nie wasze nieszczęście.
            > >
            > O dobro dzieci należy dbać. Wszystkich, nie tylko własnego. Jeśli rodzice dziec
            > ka postępują w sposób zagrażający dziecku, to porządny człowiek powinien się ty
            > m zainteresować. I tak, owszem, uprzedzając pytanie- zwracałam już uwagę ludzio
            > m przewożącym dzieci na kolanach czy za kierownicą samochodu. Bo jeśli coś się
            > stanie, to akurat ja mogę być potem zaangażowana w oglądanie agonii tego dzieck
            > a, co - wierz mi- nie jest miłe (a wręcz potwornie obciążające), nawet, jeśli j
            > est to dziecko kompletnie Ci obce. Twoje argumenty są naprawdę głupie uncertain
            >
            Hahaha jakaś Polska mamuska bedzie dbała o bezpieczeństwo księcia.

            > I akurat ta para W&K na celowniku, dla wielu ludzi jest wyznacznikiem zachowani
            > a, jest wzorem, więc tym bardziej powinni się postarać. Tabuny ludzi wokół nich
            > pilnują właściwego odcienia krawata, podpięcia kapelutka pod odpowiednim kątem
            > na zawody konne czy innych pierdół (typu makijaż i fryzjer przed opuszczeniem
            > szpitala...), a nikt nie potrafił dopilnować zapięcia dziecka? Jak już sami rod
            > zice nie potrafili... I argument o dopięciu właściwym z aucie nijak do mnie nie
            > przemawia, bo widziałam niemowlaki z urazami głowy, które wypadły na ziemię wł
            > aśnie w trakcie przenoszenia w foteliku.
            Ta i teraz rodzice w ramach naśladowania bedą złe zapinac dzieci w fotelikach.
            Ja nie znam ani jednego które bedą złe zapiete wypadło.
            Wypadlo 1 bo nie było wcale zapiete.

            > > Ludzie dziecko miało 1-2 dni nie pamietam.
            > Aha, i to oczywista oczywistość, że 1-2 dniowe dziecko przewożone w czułych obj
            > ęciach matuli albo niezapięte w foteliku jest magicznie chronione przez rozgwaź
            > daniem się na szybie samochodu w razie wypadku uncertain A już szczególnie, kiedy rodz
            > ice chcą jak najszybciej dojechać... uncertain

            Ta ciekawe ile wypadków przeżyła rodzina królewska.
            Będąc pod opieka ochroniarzy.
            Moze w karetach tez foteliki .
            Diana zginęła w wypadku , ale nie miała ochrony.

            > > Ciekawe czy wszyscy idealnie zapieli pierwszy raz swoje dziecko.
            > Idealnie czy nie- nie ma nic skomplikowanego w przełożeniu pasa między nogami,
            > dwóch pasków na ramionach i spięciu ich ściśle. Szpital był zamknięty i żadne t
            > ysiące ludzi nie patrzyły im na ręce.

            Ta nie to czemu teraz tysiące o tym mówią?
            A w szpitalu to oni sami byli i żywej duszy.

            Weź zgłos i wyszkol ich w obsłudze dziecka. Bo pewnie niedozyje 1 urodzin jak im nie pomozesz.

            Śmiesza mnie takie osoby jak ty.
            • memphis90 Re: Mindless Royal Parents :/ 07.08.13, 19:46
              > Hahaha jakaś Polska mamuska bedzie dbała o bezpieczeństwo księcia.
              >
              Chyba zupełnie nie zrozumiałaś intencji...uncertain Tak, o pewnych rzeczach się mówi, na niektóre rzeczy zwraca się uwagę właśnie po to, żeby w końcu zmienić ludzki sposób myślenia. Nie tak dawno samo użycie fotelika to była fanaberia. Myślisz, że dlaczego w mediach są np. akcje klubu pancernika? Przy okazji sytuacji Wiliama i Kate również pojawiło się w mediach kilka poradników "jak prawidłowo zapiąć dziecko". Jak zaznaczają- w UK 75% dzieci ulega urazom, ponieważ były źle zapięte w fotelikach. Z każdą akcją jest szansa, że ktoś o tym usłyszy, zobaczy, pomyśli- i będzie wiedział, jak to powinno wyglądać.

              > Ja nie znam ani jednego które bedą złe zapiete wypadło.
              To zapewne znaczy, że takich dzieci nie ma - tak?

              >
              > Ta nie to czemu teraz tysiące o tym mówią?
              Ok, wytłumaczę Ci to jak dziecku. Żeby odebrać noworodka musisz mieć fotelik (nie w każdym kraju, tam akurat tak). Będąc w szpitalu wkładasz dziecko do fotelika i zapinasz. Zapinasz je w sposób własciwy - od razu, nie dopiero na parkingu czy w samochodzie, bo- jak pisałam- dziecko może z fotelika wypaść. W szpitalu był personel, ale żadnego tłumu i paparazzi, który patrzył na ręce i stresował rodziców. Był czas na zrobienie makijażu i uczesanie włosów, więc tym bardziej był czas na właściwe zapięcie dziecka. Był personel szpitalny i królewski, który tym bardziej powinien był tego dopilnować, jeśli młodzi rodzice byli zdenerwowani i to ominęli. Nikt tego jednak nie dopilnował i stąd szum. IMO słuszny.

              >
              > Śmiesza mnie takie osoby jak ty.
              No to cudownie, że Twój dzień jest lepszy dzięki mnie. Mam jednak nadzieję, że nie będzie nam dane się spotkać w sytuacji, w których ja z reguły widzę dzieci inne niż swoje, bo wówczas raczej Tobie raczej nie będzie do śmiechu. I moja obecność nie będzie bynajmniej wywoływać Twoich spazmów radości. czego Ci i Twoim dzieciom nie życzę.
              • duzeq Re: Mindless Royal Parents :/ 07.08.13, 19:58
                Po pierwsze - moglas sprawdzic w wyszukiwarce czy ten temat sie nie pojawil, bo owszem, byly tu ze dwa dlugasne watki. Odgrzewasz cos, co juz sie przejadlo.
                Po drugie - zdjecie zostalo zrobione przed wlozeniem mlodziezy do samochodu, dasz sobie obciac reke, ze Kate potem nie poprawila pasow?
                Po trzecie - drugi zalinkowany przez ciebie artykul to raczej nasmiewa sie z takiej postawy przejetych mamusiek wiec...
            • majenkir Re: 07.08.13, 20:00
              3-mamuska napisała:
              > Diana zginęła w wypadku , ale nie miała ochrony.


              Ani pasow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka