Dodaj do ulubionych

Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki

09.08.13, 21:19
Chciałbym zapytać, czy dla Was drogie Panie, jest trudno osiągać zarobki w kwocie 40tys. miesięcznie?
Moi znajomi byli ostatnio na USG ciąży. Badanie, które trwało niespełna 10 min. kosztowało bodajże 250 zł. Wystarczy przyjąć 10 osób dziennie i daje to nam kwotę 2500 zł. Mnożąc to przez 20 dni mamy 50 tys. miesięcznie.
Można spokojnie zarabiać wykorzystując swoje studia, wiedzę i umiejętności? Można.
I nie jest to łut szczęścia.

A co do Kubka, to myślę, że jest to normalna babka, która faktycznie wali prawdę prosto z mostu.
Owszem nie powinna poniżać innych ludzi, tyle tylko, że ona prawdopodobnie zawdzięcza swój dobrobyt dzięki swojej uczciwej pracy i pomysłowości.
Wielu jest takich, co nie znają fantastycznych sposobów na życie i to nie jest ich wina.
Gdzie szukać pomysłów i wskazówek?
Obserwuj wątek
    • marianna72 Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 09.08.13, 21:24
      eloach napisał:

      > Chciałbym zapytać, czy dla Was drogie Panie, jest trudno osiągać zarobki w kwoc
      > ie 40tys. miesięcznie?
      > Moi znajomi byli ostatnio na USG ciąży. Badanie, które trwało niespełna 10 min.
      > kosztowało bodajże 250 zł. Wystarczy przyjąć 10 osób dziennie i daje to nam kw
      > otę 2500 zł.
      No ale wiesz .ze od tego trzeba zaplacic podatek plus zus ,dodatkowo wliczyc w koszty wynajem gabinetu i kupno sprzetu wiec te 50000 to nie jest tak na czysto ,wiesz to ????

      • eloach Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 09.08.13, 21:50
        Ok. Masz rację Marianno. Jednak zauważ, że przyjąłem minimalną wersję, bo 10 osób to można obsłużyć w niecałe dwie godzinki. Co by było gdyby pracowało się osiem godzin dziennie?

        Przychodzi mi kolejny przykład do głowy. Mój kolega zaczynał od drobnego handlu. Potem, zamiast przehulać całą kasę inwestował i rozwijał swój asortyment. Dziś ma ogromny zakład produkcyjny.
        Fakt, koniunktura trochę się zmieniła i teraz jest mu nieco trudniej, ale daje facet radę. Na pewno może żyć sobie spokojnie i na poziomie nie gorszym niż Kubekwkropki.
        • marychna31 Eloach 09.08.13, 22:35

          To pochwal się jeszcze w jaki sposób ty zarabiasz mesięcznie ponad 40 tyś?
          • eloach Re: Eloach 09.08.13, 22:51
            marychna31 napisała:

            >
            > To pochwal się jeszcze w jaki sposób ty zarabiasz mesięcznie ponad 40 tyś?

            Ano właśnie tyle nie zarabiam, a bardzo chciałbym.
            Nie zazdroszczę innym bogactwa, bo widzę i znam wiele osób, które uczciwie zarabiają fajną kasę. Podziwiam ich umiejętności, odwagę, spryt, wiedzę, inteligencję i pomysły.
            Pracuję na etacie i zarabiam tak sobie. Jestem świadom tego, że mój byt jest kwestią mojego wyboru, bo przerażają mnie prawne ograniczenia, nie jestem tak otwarty na ludzi i nie posiadam szczególnych umiejętności. Wybrałem spokojną i pewną pracę. Wiem, że każdego miesiąca wpłynie na konto określona kwota i czuję się bezpieczny.
            Nie mam pretensji do nikogo.
            Chciałbym osiągnąć w życiu więcej i szukam możliwości.
            Dlatego chciałbym, żeby inni podzielili się wiedzą, jak pokonać soje ograniczenia lub wykorzystać swoje możliwości.
            I szczerze podziwiam ludzi, którzy potrafią coś osiągnąć. Chcę czerpać z nich przykład.
            • rhaenyra Re: Eloach 10.08.13, 07:56
              dobra rada na poczatek
              naucz sie liczyc
              nie bedziesz wtedy tworzyl takich glupich postow
        • aneta-skarpeta Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 00:08
          jakby mi lekarz kazał płącic 250 zł za wizyte 10 min z usg to bym poczuła sie zrobiona w bambuko.

          obslugiwanie pacjentek hurtowo, przez co po łebkach nie jest uczciwa praća, tylko zdzierstwem i nie ma nic wspólnego z rzetelną, uczciwą pracą- to taśma

          niestety widze to wśród częsci znajomych- zaczyna się dobrze powodzic- np prowadząc warsztat samochodowy, bardzo intratny- kupa kasy i ta kupa zaczyna rosnąc, klienci polecają, zarabiasz naprawdę poważne pieniadze i zaczynasz bardzo często zjadac własny ogon- chcesz zarobic wiecej, szybciej i zaczynasz odwalac manianę " bo i tak wrócą, bo i tak mam mnóstwo klientów, bo jestem BOSKIM< NAJLEPSZYM MECHANIKIEM

          itd
        • memphis90 Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 11:10
          Ginekolog robiący usg prenatalne 10 osobom w 2h? No chyba żartujesz uncertain Poza tym dochodzą koszty- sprzętu, który jest drogi, jeśli chcesz robić rzetelne badania, a nie szare skany niezidentyfikowanej mazi na sprzęcie pochodzącym sprzed 20 lat. Kursów i szkoleń, których cena idzie w tysiące. Ubezpieczenia, które w przypadku ginekologów jest masakrycznie drogie (duuuużo pozwów, wysokie odszkodowania). Wynajmu lokalu oraz - często- opłacenia rejestratorki, pielęgniarki i serwisu sprzątającego. Poza tym żeby kasować 250zł za badanie trzeba być lekarzem z ogromnym doświadczeniem i renomą, na które pracuje się latami. Plus- pracować w dużym mieście, gdzie znajdzie się jeleni płacących taką kasę za badanie trwające- wg. tego, co piszesz- kilka minut.

          No ale owszem, nawet po odliczeniach akurat ginekolodzy zarabiają całkiem nieźle. Co nie znaczy, że pracują 2h dziennie i trzepią na tym 50tyś na rękę na miesiąc. Znam takich, którzy przyjmują pacjentki do 23-24 w nocy! Chciałbyś się zamienić, nawet dla tych 50 tyś? Bo ja wolałabym jednak mieć życie osobiste, mieć kontakt z dziećmi i nie zmieniać partnera co kilka lat, bo poprzedni nie wytrzymał takiego tempa życia.
        • ichi51e2 Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 18:04
          10 babek na usg nie da sie obsluzyc w 2 godzinki.
    • kkalipso Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 09.08.13, 21:46
      A ja myślę , że to ty kubeczku znów piszesz o sobie...
      • rosapulchra-0 Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 21:22
        Mam dokładnie takie samo wrażenie.
    • duola77 Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 09.08.13, 21:47
      > Wielu jest takich, co nie znają fantastycznych sposobów na życie i to nie jest
      > ich wina.
      > Gdzie szukać pomysłów i wskazówek?

      pisać do Kubka na priv czy do ciebie ? big_grin
    • buuenos Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 09.08.13, 22:04
      Tak,trudno,mimo,ze oboje z mezem prowadzimy dzilalnosc gospodarcza.Nie w polsce.zyjemy na dobrym poziomie ale do luxusow daleko.ok 80000 eur jest ok ale nie zawsze .mysle na czysto po zaplaceniu podatkow itd.
    • mindtriper Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 09.08.13, 22:53
      Nie chce mi się pisać w tamtym wątku, bo zajęty jest paniami, co wyszły na podwórko trzepać ile wlezie. Ale mam ubaw widząc ile ludzie (piszący) mają nienawiści do kogoś kto wprost mówi "tak, mam kupę kasy, sama się jej dorabiam".
      I to niby tylko za formę wypowiedzi, taa, jasne.
      A właściwie nie, nie ubaw. Raczej mieszankę żenady i smutku.
      • minor.revisions [...] 09.08.13, 23:12
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • lillaj Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 09.08.13, 23:20
          Ja mam zupełnie inne odczucia. Fajnie, że ludzie nie zgadzają się na prostackie wypowiedzi w stylu kubka w kropki. Nie ma to nic wspólnego ze statusem materialnym. Kubek jest zwyczajnie prostacki. Smutne i żenujące jest to, że komuś imponuje laska pisząca o samotnych matkach rozkładających nogi.
      • eloach Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 09.08.13, 23:22
        mindtriper napisała:
        Ale mam ubaw widząc ile ludzie (piszący) mają nienawiś
        > ci do kogoś kto wprost mówi "tak, mam kupę kasy, sama się jej dorabiam".
        > I to niby tylko za formę wypowiedzi, taa, jasne.
        > A właściwie nie, nie ubaw. Raczej mieszankę żenady i smutku.

        Masz rację, że większość nie lubi bogatych, tak jak nie lubi się idealnych, perfekcyjnych...
        Ale jest w tym też wynik tego, że Ci nielubiani nie rozumieją słabszych, biedniejszych i mniej doskonałych.
        Inaczej patrzy się na życie z poziomu chodzącego po leśnych ścieżkach, a inaczej z lotu ptaka nad konarami drzew. Ci z dołu widzą runo, Ci z góry niebo.
        Który widok lepszy?
        Żaden.
        Każdy ma swoje zalety i wady.
    • ira_07 Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 09.08.13, 23:42
      > Można spokojnie zarabiać wykorzystując swoje studia, wiedzę i umiejętności? Moż
      > na.
      > I nie jest to łut szczęścia.

      Zależy jak na to spojrzeć. Z jednej strony ciężka praca, nauka, wiele wyrzeczeń - to nie jest łut szczęścia.

      Z drugiej strony rodzina, w której kładziono nacisk na naukę, rodzice, którzy wspomagali finansowo na studiach, urodzenie się w kraju, w którym można było się uczyć a nie składać ajfony za miskę ryżu - to jest łut szczęścia. Zdolności w tym a nie innym kierunku - to też szczęście. W życiu nie powiedziałabym, że wszystko zawdzięczam sobie i nie miałam szczęścia. Bo miałam - normalna rodzina, miłość, zdrowie, dobra pamięć - to JEST łut szczęścia.

      > A co do Kubka, to myślę, że jest to normalna babka, która faktycznie wali prawd
      > ę prosto z mostu.

      Można mówić o prawdzie prosto z mostu, można mówić o chamstwie. Jak ktoś napisał - zdolny, pracowity nauczyciel nie zarobi tyle co przeciętny lekarz czy prawnik, no choćby skały s.ały.
      • aneta-skarpeta Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 00:11
        no własnie wiele zależy choćby od naszych rodziców- od tego jakie mieli możliwości, jakie ambicje względem nas, jak nas wychowali, jakie dali nam wzroce

        poza tym druga kwestia- indywidualne cechy charakteru, oraz zamiłowania i umiłowania

        archeolog i prawnik może byc równie ambitny, mądry etc

        ale też nie możemy mieć samych lekarzy i prawników
      • eloach Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 12:53
        ira_07 napisała:

        > Z drugiej strony rodzina, w której kładziono nacisk na naukę, rodzice, którzy w
        > spomagali finansowo na studiach, urodzenie się w kraju, w którym można było się
        > uczyć a nie składać ajfony za miskę ryżu - to jest łut szczęścia. Zdolności w
        > tym a nie innym kierunku - to też szczęście. W życiu nie powiedziałabym, że wsz
        > ystko zawdzięczam sobie i nie miałam szczęścia. Bo miałam - normalna rodzina, m
        > iłość, zdrowie, dobra pamięć - to JEST łut szczęścia.

        Dobre!!!

        Owszem, czasami a może nawet często jest to łut szczęścia, ale często jest to własna inicjatywa i chęci.
        Analizując niektóre życiorysy widzę, jak ludzie sami uczciwie do czegoś doszli.
        Mam np. znajomego, który zaciągnął kredyt na sprzęt spawalniczy. Zatrudnił ludzi, a on jest od ich nadzoru. Robi fajną kasę. Jego startem było zatrudnienie się w tej branży na prostym stanowisku. Dzięki temu zdobył zdolność kredytową i pokręcił się przy dotacjach unijnych.
        Kolejny znajomy ze swojego rowerowego hobby zrobił fajny biznes. Wiedział co jest potrzebne dobremu kolarzowi i na co jest zapotrzebowanie. Łączy przyjemne z pożytecznym.
        Koleżanka w młodzieńczych latach lubiła uszyć sobie coś oryginalnego. Poszła na krawcową. Dziś ma fajny zakład i sklepy w kilku miejscach.
        Naprawdę jest dużo ludzi, którzy potrafią robić sensowne rzeczy i ja takich podziwiam.
        Obecnie nie muszą harować od świtu do nocy. Mają czas dla rodziny i na przyjemności.
        Jak można takich ludzi nie lubić?
        Czy nie mają prawa sądzić, że osiągnęli swój sukces dzięki własnej wytrwałości, zaangażowaniu, pomysłowości?
        • mgla_jedwabna Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 17:09
          Koleżanka w młodzieńczych latach lubiła uszyć sobie coś oryginalnego. Poszła na
          > krawcową. Dziś ma fajny zakład i sklepy w kilku miejscach.


          W sąsiednim wątku jest mowa o szwalni, w której zarabia się 7,40 za godzinę, a brygadzistki 8. I szefowa, która pracę podwładnych docenia przy pomocy notorycznych wrzasków. Ciekawe, czy to u twojej koleżanki.

          Niestety, często taki sukces, jaki opisujesz, jest skutkiem nie tyle ciężkiej pracy przy własnym biznesie, co ciężkiego wyzysku podwładnych i ciężkiego rżnięcia klientów.
          • przeciwcialo Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 17:38
            To zalezy. W małym mieście gdzie mieszka moja mama sa 3 zakłady krawieckie, szyja, robia przeróbki, kolejki maja straszne. ja błagałam żeby mi spodnie poskracały z dnia na dzień bo wyjeżdżam. No ale one pracuja na siebie to troche inaczej.
    • sumire Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 00:47
      jeszcze trzeba ten sprzęt do USG kupić i - och, troszkę znać się na ginekologii...
      • yenna_m Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 01:03
        i na szkolenia ciągle jeździć tongue_out
        • hugo43 Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 02:16
          250 to normalna cena dobrego usg ciazy w warszawie.sa tacy co biora 400 i sa tego warci.a co do kubka,to rzeczywiscie styl mocno chamski w wypowiedziach przedstawia,ale mysle,ze nie pierwsza i nie ostatnia.a gromy zbiera za to,ze jest poza zasiegiem finansowym wiekszosci.znam osoby znacznie bogatsze,ale przeszly nad tym do porzadku dziennego,moze ddlatego,ze pieniadze zawsze,od pokolen byly,sa i beda?
          • memphis90 Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 11:16
            a gromy zbiera za to,ze jest
            > poza zasiegiem finansowym wiekszosci.
            Patrząc na średnie zarobki w tym kraju ja również jestem poza zasięgiem finansowym większości. A jednak nie spotykam się z niechęcią czy komentarzami, jakie dostał Kubek. Więc może jednak to z tą dziewczyną jest coś nie tak, hę...?
            • yenna_m Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 13:26
              też tak uważam

              znam trochę ludzi majętnych
              jeśli są nielubiani to nie za pieniądze a za parszywy charakter i brak szacunku dla innego człowieka
              • olena.s Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 20:12
                jeśli są nielubiani to nie za pieniądze a za parszywy charakter i brak szacunku

                Zwłaszcza, jeżeli btak szacunku spotyka innych z powodów równie ważkich, jak brak butów od Manolo Blahnika.
      • edelstein Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 09:47

        Eee tam wystarczy technikum mechanicznetongue_out
    • exina Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 01:15
      To są wszystko majątki rodziców, dziadków, często odzyskane. Dlatego ów ginekolog w ogóle założył gabinet, taki zwykły ginekolog po studiach ma zerowe szanse. Ja sama skonczyłam prestizowe studia panstwowe, kilkanscie chętnych na miejsce, problem w tym, ze bez własnego biznesu, czyli kapitału, nic nie mogę zrobić. Radzę sobie robiąc fuchy, mam dużo chętnych, pracuję w zawodzie pokrewnym - jestem dosc uzdolniona i miałam troche szczęścia, by trafić na odpowiednii etat. Moi koledzy majacy kapitał na start mogą robić fortuny.
      Ja przyznaję, ze bogactwo wzbudza we mnie niechęć i podejrzliwość. Niechęć, jesli kolega tylko dzięki rodzicom otworzył firmę, mimo ze jest mniej zdolny niż ja. Podejrzliwość, bo niestety to jest Polska, a nie USA, gdzie "od pucybuta do milionera", przynajmniej kiedyś.
      U kobiet dodatkowo irytuje mnie fakt, ze swoją pozycję zyciową budują na tym, co wypracuje maż. Owszem, one zajmują się dziecmi i nawet pracują na waciki, ale to Jego obecność decyduje o ich (kobiet) statusie. Owszem kazdy ma prawo zyc jak chce, ale robienie z tego powszechnego modelu obowiązującego w Polsce jest dla mnie niedopuszczalne. To powinna byc tylko jedna z wielu dróg wyboru, jak chce się zyć. W Polsce jednak notariusz moze byc zdziwiony, ze nie nazywasz sie tak jak twój mąż i moze w zartach powątpiewać, ze w ogóle jestescie małżenstwem (artykuł GW z ostatnich dni)
      • yenna_m Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 02:55
        ale zauważ, że ten model rodziny, o którym piszesz, jest raczej passe (te budujące postrzegane są - i nierzadko traktowane - jako osoby pozbawione oznak inteligencji)

        i że, niezależnie od podjęcia przez kobietę pracy przy równoczesnym ogromnym sukcesie zawodowym męża, środowisko tak czy inaczej buduje pozycję życiową kobiety na sukcesie małżonka

        pomijam już fakt, że jaką pozycję życiową można wybudować, gdy oboje małżonkowie zarabiają na tyle niewiele, że ledwo starcza na życie i opłacenie rachunków
        ani jedno nie jest niezależne, ani drugie

        ukończenie bardzo dobrych studiów nigdy nie gwarantowało sukcesu
        nawet, jeśli te studia były ukończone na jednych z pierwszych lokat na roku

        zauważ również, że na sukces składają się, poza znajomościami, kasą na start, pracowitością, konsekwencją w dążeniu do celu, iskrą bożą, również takie czynniki osobowościowe jak np. odporność na stres (i tzw podsrywanie/wygryzanie i insze zagrywki) oraz głupie czynniki zdrowotne (zdrowie własne, zdrowie dzieci i te pe)

        szczerze? parę lat temu proponowano mi stanowisko dyrektorskie w pewnej szacownej instytucji (gdy pracowałam)
        odmówiłam
        a wiesz dlaczego? bo wygrały czynniki rodzinne
        nie, nie chodziło o poświęcanie się, tylko o to, że sama czułam, że sytuacja, gdy dwoje rodziców zaczyna pracować po 12 godzin na dobę jest chora i że świadczy o braku odpowiedzialności oraz egoizmie

        a tak w ogóle, jak mawia mój mąż (tak, tak, złośliwa jestem): sukces jest jak pierdnięcie - tylko własny ładnie pachnie tongue_out
      • babcia.stefa Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 10:32
        >W Polsce jednak notariusz moze byc zdziwiony, ze nie nazywasz sie tak jak twój mąż i moze w >zartach powątpiewać, ze w ogóle jestescie małżenstwem (artykuł GW z ostatnich dni).

        Och, dla notariusza sam fakt niebycia małżeństwem może być dziwny. Jak kupowaliśmy dom, to pani notariusz nawet o to nie zapytała, zakładając, że małżeństwem jesteśmy, i przygotowała akt bez pytania, a potem siedzieliśmy godzinami i go poprawialiśmy, bo trzeba było inaczej rozpisać ułamkowe części działek terenów wspólnych osiedla.
    • gonia28b Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 02:28
      A przepraszam...
      Ilu jest takich, którzy zapłacą za taką wizytę 250 zeta?
      Ja mam swoją zaufaną panią doktor, u której płaciłam za wizytę 60 zł, USG, badania wszystkie etc.
      Siedzi się do niej nieraz w strasznych kolejkach, ale naprawdę nie przeszkadza mi to.
      • yenna_m Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 03:01
        szczerze?
        11,5 roku temu, wizyta w znanej wrocławskiej klinice (takiej trochu dla śmietanki) - usg, badanie, hormony ciążowe z krwi (bodajże) - zapłaciłam coś ze 300 zetów (i to nie była Wawa)

        no i ostatnio:
        stomatolog: ja i dwójka dzieci, zwykłe leczenie zębów ze znieczuleniem - zostawiłam tysiaka

        tak więc jak najbardziej można
        • hugo43 Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 04:08
          Pewnie,ze mozna i wartosmile dobrych miejsc na usg ciazy jest w warszawie kilka,ceny tak od 200 sie zaczynaja.zapisywac trzeba sie na kilka tygodni naprzod.a w awaryjnej sytuacji,jak chce sie np.potwierdzic badz wykluczyc zla diagnoze,to idzie sie do dr r,placi te 400 a moze i wiecej,czeka w tlumie pacjentek i cieszy,ze przyjal,znoszac jego fochy i humorysmile namiry na dobrych stomatologow kraza jak swiety obraz,reklamowac sie nie potrzebujasmile
          • guderianka Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 08:12
            w Szczecinie u dobrego lekarza za wizytę :rozmowa, badanie, cytologia, badanie piersi i usg -płacę 160zł (bez cytologii 140zł)
            250 zł to koszt usg genetycznego w 4d
            • gonia28b Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 09:02
              Ja nie mówię, że nie można wydać nie wiadomo jakich pieniędzy na wizytę, badania, leczenie etc...
              Tylko po co???
              Ci lekarze prywatni windują ceny, bo wiedzą, że przyjdzie do nich taka jedna niunia z drugą i też trzecia jeszcze, bo są przekonane, że TYLE TO MUSI kosztować.
              Bzdura. Wcale nie trzeba wydawać góry pieniędzy, żeby być dobrze zbadanym, wysłuchanym, wyleczonym - trochę popytać, poszukać, postarać się smile
              • guderianka Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 09:11
                NIGDY nie byłam "państwowo" u lekarza ginekologa i mam zamiar nie iść. Nie odpowiadają mi warunki z opowieści koleżanek- długie czekanie na wizytę, nieelastyczne godziny przyjęć, krótki czas wizyty, nie zawsze najwyższej jakości sprzęt. To dla mnie ważne kwestie- by iść na konkretną godzinę, nie czekać w kolejce, iść o pasującej mi porze np. 21.20, być u lekarza pół godziny i mieć świadomość że mogę dłużej a nie, że za mną czekają kolejne bo lekarz na każda ma wyliczone po 10 minut. Nie bez znaczenia jest również fakt obecności w niektórych gabinetach państwowych osób trzecich (pielęgniarka).
                Wolę zapłacić i mieć wygodę i komfort psychiczny
                • gonia28b Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 09:24
                  Moja pani doktor, o której pisałam wyżej nie jest żadna państwowa. Można się do niej zapisać na konkretną godzinę - tak ma jeden dzień w tygodniu w pozostałe dni przyjęć, przyjmuje wszystkie panie, które do niej przyjdą, choćby się tam siedziało do 22...
                  Kilka lat temu zakupiła nowszą aparaturę, robi również USG 3D. Cud?
                  Owszem, dentystkę znalazłam, która przyjmuje na NFZ. Przyjmuje z dnia na dzień, nie ma żadnych kolejek. Znieczulenie bezpłatne. Ekspres. Kolejny cud... smile
                  Naprawdę musiałabym nie mieć co z pieniędzmi robić, żeby płacić za wizyty takie sumy...
                  • guderianka Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 09:35
                    nie jest żadna państwowa.

                    czyli prywatna ?
                    Naprawdę musiałabym nie mieć co z pieniędzmi robić, żeby płacić za wizyty takie
                    > sumy


                    no to Ty
                    dlaczego sądzisz innych według siebie?
                    • gonia28b Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 14:30
                      Nikogo nie oceniam. Chodziło mi tylko o to, że nie mam zamiaru dawać zarabiać takim "Kubkomwkropki", bo mnie na to nie stać. U mojej pani doktor ginekolog prywatne wizyty razem z USG kosztowały 60 zł. Da się? Da się smile

                      Jak również, nawiązując do wątku tej "Kubka", studia wyższe ukończyć się dało, dyplom magistra inżyniera zrobić się dało. Ale ciekawej i dobrze płatnej pracy zdobyć się już nie udało. Mój mąż także po studiach, zajmując kierownicze stanowisko w firmie motoryzacyjnej, również nie zarabia tyle, żebym ja nie musiała pracować.
                      Pracuję więc ciężko i oszczędzam na czym tylko się da. Wydawało mi się to normalne.
                      Dlatego proszę mi się nie dziwić, że się zdziwiłam, że się tyle pieniędzy u lekarzy zostawia smile
          • yenna_m Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 13:27
            nadal szczerze?
            1000 zetów za leczenie 3 zębów to spore przegięcie
    • guderianka Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 08:08
      Tak, jest to trudne. Bo nie jestem lekarzem, super prawnikiem, prezesem firmy itd.
      Kubek nie jest normalną babką tylko chamką. Wole zarabiać 20 razy mniej i wiedzieć co to pokora, a własną wartość mierzyć czym innym niż stan portfela
      • yenna_m Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 13:29
        spoko, wśród prawników (po aplikacjach) teraz zrobiła się taka konkurencja, że praca na etacie w budżetówce to teraz marzenie niejednego

        nawet notariat nie gwarantuje ci kasy
        chyba, że nie boisz się pisać umów, przy których pisaniu możesz się umoczyć
        lub chyba, że jesteś naprawdę świetny i masz przy tym dobre podejście do klienta
    • przeciwcialo Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 08:25
      Takie zarobki osiaga pewnie jednocyfrowy odsetek społeczeństwa. I raczej nie na etatach ale pewnie jakiejs działaności, kontraktach itp.
    • lauren6 Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 08:39
      Tobie się wydaje, że łatwo zebrać te 10 osób dzienne chętne na to usg za 250 zł? big_grin

      Jak ktoś głupi, to przepłaca. Reszta chodzi państwowo lub ma pakiety medyczne. Kwota rzekomego zarobku na tych usg jest wzięta z kosmosu.

      Wiesz, prostytutka też bierze jakieś 100-200 zł za godzinę. Jak zostaniesz męskim prostytutem to może nawet więcej? Szukasz wskazówek? Idź w tą stronę. Zarobek pewien, klienci zawsze się znajdą, do tego nie musisz odprowadzać podatków od swojej pracy. Żyć nie umierać big_grin
      • guderianka Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 08:41
        Jak zostaniesz męsk
        > im prostytutem to może nawet więcej?


        i bez podatku!
      • hugo43 Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 09:19
        zadzwon na agatowa w warszawie,badz na finlandzka do roszkowskiego i spytaj,jakie maja najblizsze terminysmileusg ciazowe,to jedna z wielu rzeczy,na ktorych sie nie oszczedza.co z tego,ze poszlam na pakiet do luxmedu, trzy dni pozniej siedzialam pod gabinetem u roszkowskiego,bo sama lekarka z luxmedu tak radzilasmile
        • lauren6 Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 10:41
          Toż to był wątek nie jeden raz wałkowany na forum, że niektórzy lekarze z Luxmedu celowo wprowadzają w błąd ciężarne mówiąc, że czegoś tam na USG nie widać i trzeba się udać prywatnie do kolegi, który ma lepszy sprzęt. Przypadek? Nie sądzę big_grin
          Ale jak się zapłaciło kolesiowi te 250 zł żeby usłyszeć, że dzidzia ma się świetnie i macha mamusi rączką to nie dziwne, że będzie się jak Reytan bronić tej decyzji.
    • edelstein Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 09:57

      Brzmisz jak ona.
      Znam akurat sporo osob,ktore te 40tys wyciagaja,ale w Niemczech.
      I czesc z nich wcale nie zawdziecza tej kasy studiom i ciezkiej pracy.
      Tak naprawde to tylko jedna osoby na ukonczone super hiper studia,jest juz profesorem i trzepie kase,bo zarabianiem tego juz nie mozna nazwac.

      Najwiekszym wrogiem czlowieka jest i bedzie alkohol.Jednak w biblii jest napisane,ze wrogow nalezy kochac.
      • hugo43 Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 10:04
        dobry stolarz,dekarz czy tam inny budowlaniec pewnie bez problemu tyle wyciagnie.za dwie szafy i trzy pawlacze zaplacilam 9 tys,montaz trwal dwa dni,pewnie kolejne dwa przyszykowanie wszystkiego.
        • edelstein Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 10:25

          No dobra,ale to jednak praca fizyczna.Znam takich co ani szkol,ani pracy fizycznej,a 40wyciagaja.

          Najwiekszym wrogiem czlowieka jest i bedzie alkohol.Jednak w biblii jest napisane,ze wrogow nalezy kochac.
          • gryzelda71 Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 10:59
            No tak mało robią,dużo zarabiają. Jak to na forumsmile
          • eloach Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 12:33
            edelstein napisała:

            >
            > No dobra,ale to jednak praca fizyczna.Znam takich co ani szkol,ani pracy fizycz
            > nej,a 40wyciagaja.

            No to dawaj Edelstein, jak oni to robią. Też bym tak chciał smile
        • marianna72 Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 12:43
          hugo43 napisała:

          > dobry stolarz,dekarz czy tam inny budowlaniec pewnie bez problemu tyle wyciagni
          > e.za dwie szafy i trzy pawlacze zaplacilam 9 tys,montaz trwal dwa dni,pewnie ko
          > lejne dwa przyszykowanie wszystkiego.
          Nie znam sie zbyt dobrze na pracy stolarza ale nie sadze ,ze przygotowanie dwoch szaf i pawlacza moglo trwac 2 dni chyba ,ze te szafy byly ze sklejki , jesli tak wolalabym jednak kupic w sklepie taniejwink)))


    • mgla_jedwabna Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 17:04
      Eloach, ale wszyscy tak nie mogą zarabiać. Problem nie polega na tym, że lekarz z podanego przez ciebie przykładu zarabia za dużo - samo w sobie jest to ok. Problem polega na tym, że recepcjonistka i sprzątaczka z jego gabinetu nie mają na rachunek za prąd, bo zarabiają minimalną krajową. I w tym kontekście zarobki rzędu 40 tys. miesięcznie są już trochę oburzające, bo poniekąd są zdobyte kosztem tej recepcjonistki i sprzątaczki (wszyscy wiemy, że bez nich gabinety lekarskie nie mogłyby funkcjonować).
    • wuika Re: Zainspirowany wątkiem Kubkawkropki 10.08.13, 22:06
      Badanie genetyczne (bo pewnie o takim mowa - normalne tyle nie kosztuje) na 10 minut to nie badanie i taki ktoś za chwilę straci klientów. Moje, co prawda przy bliźniakach, trwały po 45 minut. Przy ciążach pojedynczych czas był wyznaczany na 30 minut. Nadal fura kasy. Ale - takich badań za taką kasę nie robi się, kończąc medycynę i wieszając dyplom na ścianie. Trzeba się dokształcać i nie mówimy o kursach za 2 kawałki, tylko o naprawdę ciężkich pieniądzach za certyfikaty. Sprzęt do zrobienia takiego USG kosztuje kilkadziesiąt tysięcy USD, a uaktualnienia jego oprogramowania, żeby nadal był to nowoczesny sprzęt, potrafią kosztować kilka - kilkanaście tysięcy rocznie. Nadal duża kasa, ale nie za machanie palcem w bucie i wystawianie rachuneczków za 50 tysięcy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka