Dodaj do ulubionych

wolontariat

18.08.13, 19:13
czy ktoras z Was działa jako wolontariuszka?

ja chce zacząć, mam nawet pomysl co dokładnie chciałabym robic.

Chciałabym pomagać rodzicom, którzy mają bardzo chore dzieci i zaproponować opiekę nad dzieckiem przez jakieś parę godzin żeby rodzice mogli wyjść, odetchnąć. Czy myślicie że to dobry pomysł?
Obserwuj wątek
    • verdana Re: wolontariat 18.08.13, 19:16
      Dobry, o ile umiesz zajmować sie przez parę godzin bardzo chorym dzieckiem, a nie tylko mu poczytać książeczkę.
    • na_pustyni Re: wolontariat 18.08.13, 19:17
      byłam długo
      myślę, że gdybym miała chore dziecko, a nawet bardzo chore jak piszesz, nie zostawiłabym go z osobą bez odpowiedniego wykształcenia
      no, chyba, że jesteś np. pielęgniarką, itp.
    • joa66 Re: wolontariat 18.08.13, 19:20
      Jeżeli nie masz odpowiednich kwalifikacji, może lepiej odwiedzać w szpitalu dzieci, których rodzice nie odwiedzają, bo nie mogą?
      • butch_cassidy Re: wolontariat 18.08.13, 19:40
        Ja działałam, kiedyś - w domu dziecka, dość długo. Nie wiem, co miałabym Ci napisać? O co właściwie pytasz?
        • bbuziaczekk Re: wolontariat 18.08.13, 19:43
          Do chorych dzieci to chyba musialabys miec jakies kwalifikacje, dowiadczenie.
          Bez tego nie zostawilabym chorego dziecka z toba nawet na godzine.

          Predzej moze jakas pomoc w domu dziecka ? w szpitalach ? hospicjach ?
    • peonka Re: wolontariat 19.08.13, 09:00
      Ja w liceum opiekowałam się 10-letnim chłopcem chorym na porażenie mózgowe, tak żeby jego mama mogła wyjść na zakupy, do fryzjera, etc. Opieka (2-3 godziny jednorazowo) polegała na czytaniu mu książeczek, rozmawianiu z nim (a właściwie mówieniu do niego), i ogólnie pilnowaniu, żeby nie zrobił sobie krzywdy. Chłopiec nie wstawał i nie poruszał się sam.
      Nie była to żadna moja znajoma rodzina, trafiłam tam dość przypadkowo, bo ktoś w szkole ogłaszał, że szukają wolontariuszy. Najpierw chodziłam z kilkoma innymi osobami na ćwiczenia wymagające pomocy 4 osób. Potem poznaliśmy się lepiej, jego rodzice zobaczyli że sobie radzę i było ok. Mieszkałam blisko, więc mogłam "awaryjnie" wpadać do nich.

      Nie przesadzajcie, dziewczyny. Nie każde chore dziecko wymaga specjalistycznej opieki 24h/dobę, są dzieci z ZD, są właśnie z porażeniem... zakładam że Malamalinkaa nie będzie się wpraszać na siłę, więc skorzystają z jej oferty ci, którym to będzie odpowiadać.

      Malamalinkaa, może popytaj w stowarzyszeniach i fundacjach zajmujących się chorymi dziećmi? Oni powinni wiedzieć, która rodzina może potrzebować takiej opieki.
    • mindtriper Re: wolontariat 19.08.13, 09:10
      Przed dziećmi, zaraz po studiach byłam wolontariuszką w hospicjum dla dorosłych.
      Ale musiałam przejść szkolenie, całkiem konkretne i wymagające - z pielęgniarstwa, psychologii itd.
      Może to głupio zabrzmi, ale bardzo dobrze wspominam tamten okres.
    • noemi29 Re: wolontariat 19.08.13, 22:36
      Gdy byłam w liceum, do szkoły przyszli rodzice 4-letniej dziewczynki chorej na porażenie mózgowe - szukali wolontariuszy, którzy wsparliby ich w REHABILITACJI córki. Chodziłam tam razem z przyjaciółką, rodzice nauczyli nas jak wykonywać ćwiczenia, co robić itd., najpierw pod ich okiem, potem samodzielnie działałyśmy.

      Nie trzeba mieć kwalifikacji jak widać. Rodzice przecież również nie są wykształceni w tym kierunku, padają często na twarz i potrzebują wytchnienia.

    • rosapulchra-0 Re: wolontariat 19.08.13, 22:49
      Moje dwie młodsze córki są wolontariuszkami w charity shop. Ale to małolaty, a akcja dzieje się w UK, trochę inna rzeczywistość niż w Polsce.
    • olena.s Re: wolontariat 19.08.13, 23:08
      Myślę, że to świetny pomysł, ale chyba najlatwiej byłoby to zrobić poprzez jakąś organizację zrzeszającą rodziców dzieci chorych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka