Dodaj do ulubionych

Rowery na balkonie

14.10.13, 10:15
Mieszkanie (nie, nie kawalerkę dla kota ani przedwojenny dom z mrzonek) mam małe, balkon, a właściwie loggię, wielką. Rowery zimować mogę: u teściów w nieogrzewanej szopie (rowery trzeba tam dowieźć samochodem, po jednym, i takoż odebrać), w serwisie rowerowym za odczuwalną dla kieszeni opłatą, albo na własnym balkonie właśnie - wtedy mam do nich bezproblemowy dostęp i możliwość przejażdżek w ładny grudniowy poranek albo marcowy wieczór. Myślicie, że okryte np. kocem i owinięte brezentem przetrzymają do wiosny bez szwanku? Ogrodzenie balkonu zabudowane, więc nie będzie widać bezkształtnej masy za nim.
Obserwuj wątek
    • dziennik-niecodziennik Re: Rowery na balkonie 14.10.13, 10:17
      pewnie że tak. a jak jest zabudowana? jak całkiem to spokojnie mozesz, nawet bez brezentu, ot, okryc kocem lub folią malarską.
      • kocianna Re: Rowery na balkonie 14.10.13, 10:21
        Nie całkiem, tylko do wysokości barierki, żeby nie było widać np. suszarki z praniem albo pudełka z nawozem do pelargonii czy kabla od światełek w zimie smile Boję się trochę deszczu i śniegu.
        • dziennik-niecodziennik Re: Rowery na balkonie 14.10.13, 10:46
          no to musisz czymś wodoodpornym owinąć...
          • dziennik-niecodziennik Re: Rowery na balkonie 14.10.13, 10:48
            i nasmarować! nie pamietam co mi dawali, olej czy pastę taką wodoodporną, powiedzili gdzie nasmarowac i rower dwie zimy na werandzie przetrwał bez szwanku. tylko to dawno bylo to ci nei powiem dokładnie...
    • morgen_stern Re: Rowery na balkonie 14.10.13, 10:20
      Na twoim miejscu nie robiłabym tego jednak. Ten serwis rowerowy naprawdę jest u ciebie taki drogi? Ja zimowałam za stówkę i jeszcze zrobili mi wiosenny serwis za drobną dopłatą. Problemem dla roweru na balkonie zimą jest nie tyle mróz, co wilgoć, przykrywanie go raczej nie pomoże, a może zaszkodzić.
    • feel_good_inc Re: Rowery na balkonie 14.10.13, 10:22
      kocianna napisała:
      > Mieszkanie (nie, nie kawalerkę dla kota ani przedwojenny dom z mrzonek) mam mał
      > e, balkon, a właściwie loggię, wielką. Rowery zimować mogę: u teściów w nieogrz
      > ewanej szopie (rowery trzeba tam dowieźć samochodem, po jednym, i takoż odebrać
      > ), w serwisie rowerowym za odczuwalną dla kieszeni opłatą, albo na własnym balk
      > onie właśnie - wtedy mam do nich bezproblemowy dostęp i możliwość przejażdżek w
      > ładny grudniowy poranek albo marcowy wieczór. Myślicie, że okryte np. kocem i
      > owinięte brezentem przetrzymają do wiosny bez szwanku? Ogrodzenie balkonu zabud
      > owane, więc nie będzie widać bezkształtnej masy za nim.

      Niczym nie owijać, raczej przykryć, żeby bezpośrednio śnieg/deszcz nie padał i tyle.
      Przedtem wszystkie miejsca narażone na korozję zabezpieczyć.
      • arim28 Re: Rowery na balkonie 14.10.13, 10:26
        I przypiac do barierki, jezeli masz taka mozliwosc.
        Znam przypadki kradziezy rowerow z 4 pietra sad
    • fasol-inka Re: Rowery na balkonie 14.10.13, 10:31
      jeśli lubisz swój rower to nie rób tego, zeżre Ci go jakkolwiek dobrze byś go nie poowijała
    • anel_ma Re: Rowery na balkonie 14.10.13, 10:32
      posmaruj dobrze ruchome części (łańcuch dobrym smarem zimowym), co jakis czas sprawdzaj opony
      Ja jeżdże prawie cały rok, wiec dla mnie zimowanie roweru gdzieś w serwisie albo daleko, byłoby bez sensu. Łatwy dostęp to podstawa smile
    • lafiorka2 Re: Rowery na balkonie 14.10.13, 10:33
      mój rower przetrwał,dzieci rowery też...zakonserwowane.
      Owinięte a raczej przykrywane grubą,starą zasłoną welurową smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka