Dodaj do ulubionych

Depresja- nie daję sobie rady

03.12.13, 10:49
Witam , jestem mamą 3 dzieci- 8 latka, 5-latki i 2 tyg. Po drugim dziecku dopadła mnie depresja, musiałam po zakończeniu karmienie piersią ( a trwało to 1,5 roku) zacząć zażywać leki. Zaszłam w kolejną ciąże i po tygodniu od urodzenia synka dopadło mnie załamanie. Huśtawki na początku rożne, nie trwające całymi dniami. Płacz, okropny lęk o zdrowie dziecka, kula w gardle, nerwowość, bezsilność. Od wczoraj jest tragicznie. Wyłabym , nie mam siły na noszenie dziecka, a on tylko na rekach chce być lub przy cycku. Gdy dzieci idą do szkoły troszkę się rozluźniam ale jak mają wrócić znów pojawia się strach,lęk, panika ze zaraz jakieś choróbsko przyniosą. Mam odczucia ,że nie nadaję się na matkę, że było tak dobrze- duże dzieci, inne obowiązki.A teraz jestem rozsypana na amen. mam wrażenie ze zwariuję, chciałabym uciec od wszystkiego. Wydaje mi się,że to się nigdy nie skończy. Co ja mam robić. Maż pomaga, martwi się. Póki co jest jeszcze do końca tygodnia w domu. Potem będę sama. Tak wiele jest we mnie bólu, rozczarowania, bezsilności. Jak słyszę ,że już się mały budzi to się spinam, denerwuję. Poradźcie czy tez tak miałyście, jak długo się z tym borykałyście- czy któraś z Was zażywała antydepresanty i karmiła piersią?
Obserwuj wątek
    • neffi79 Re: Depresja- nie daję sobie rady 03.12.13, 11:07
      bardzo dobrze rozumiem, też przeszłam depresję. Niestety przy karmieniu tak małego dziecka piersią nie zaleca się stosowania leków.
      Poczytaj tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/w,572,148071676,148071676,nie_odnajduje_sie_w_macierzynstwie_dluuuugie.html
      • mala-dziewczynka Re: Depresja- nie daję sobie rady 03.12.13, 12:43
        ten link jest do mojego wątku, który założyłam jakiś czas temu, teraz Marcinek ma prawie 7 tyg, jest ciutkę lepiej bo już lepiej się z małym znamy i lepiej rozumiem czego potrzebuje w danej chwili ale nadal się boję i stresuje, najbardziej się boje jego płaczu, dla mnie to tortura psychiczna, nawet jakby dziennie płakał max 5 min to dla mnie by było o 5 minut za długo. Nie sądziłam, że macierzyństwo to aż taka rewolucja w życiu, przyznam szczerze, że czasem siedze i myslę czy daje mojemu dziecku wszystko czego potrzebuje, czy jestem wystarczająco dobrą matką dla niego czy będzie w życiu zdrowy i szczęśliwy. Na razie moje dni to górki i dołki. Głownie w zalezności od tego jaki dzień ma maływink od paru dni nam prawie nie śpi w dzień więc jesteśmy wykończeni, chyba przechodzi jakiś skok rozwojowy czy cowink

        Mam nadzieje, że to prawda, że około 3-4 miesiąca robi się łatwiejsmile

        jeśli chcesz napisz do mnie na prive, może wspólnie będzie troszkę łatwiej przejść przez te pierwsze miesiącesmile
    • stokrotka_beauty Re: Depresja- nie daję sobie rady 03.12.13, 11:08
      Nie miałam tak, ale jednak postanowiłam do Ciebie napisać, bo wiem co to depresja. Piszesz, że kiedyś już miałaś depresje, wiec wiesz, że z tego się wychodzi. To są emocje, choć są one bardzo ciężkie, to jednak emocje mają to do siebie, że przemijają. To, co mogę Tobie poradzić, to to, byś wróciła do leków i zapisała się na terapię.
      • mala-dziewczynka Re: Depresja- nie daję sobie rady 03.12.13, 12:45
        coś z dedykacją dla wszystkich Mam:

        www.edziecko.pl/rodzice/1,79353,15044332,Matki___Krzyczymy__nie_mamy_cierpliwosci_ani_czasu__.html#BoxLSTxt
        smile
        • lucky80 Re: Depresja- nie daję sobie rady 03.12.13, 13:19
          Kochana, ja wiem co przechodzisz...Miałam to przy pierwszym dziecku. I nieprawdą jest że przy kp nie można brać leków! ja brałam! i z powodzeniem karmiłam! oczywiście, lepiej by było by dziecko było już odrobinę większe, kiedy zaczniesz brać leki. Ale Ty też jesteś ważna i masz prawo, ba, musisz się leczyć.
          Ja akurat brałam zoloft w najmniejszej dawce (50mg ) raz dziennie, wieczorem po ostatnim karmieniu.
    • momoneymoproblems Re: Depresja- nie daję sobie rady 03.12.13, 13:20
      Każdy przypadek depresji jest inny i wymaga indywidualnego leczenia. Zażywanie leków wyklucza karmienie piersią na 100%. Ale czasami dla dziecka i matki zdecydowanie bardziej opłacalne jest zaprzestanie karmienia i włączenie leków. Wszystko zależy od stopnia depresji. Jedno jest pewne - musisz porozmawiać z psychologiem i jeśli zdecyduje że powinnaś się leczyć - zrobić to. Wydaje mi się z tego co piszesz że jest dość źle - ale depresja to choroba którą się leczy- nie na forach inernetowych a w realu, więc umawiaj się na wizytę u psychologa jak najprędzej - jedynie to mogę Ci poradzić.
      • boo-boo Bzdura 03.12.13, 17:14

        "Zażywanie leków wyklucza karmienie piersią na 100%."
        • momoneymoproblems Re: Bzdura 03.12.13, 17:15
          pokaż mi jakikolwiek lek antydepresyjny na którego ulotce nie będzie przeciwskazania dla kobiet w ciązy i karmiących.
          • boo-boo Buahahahaaaa.......... 03.12.13, 20:43
            No i ? co z tego, że takowe w ulotce są ? nie wiesz po co te przeciwwskazania w tej ulotce są- po co koncerny takowe info zamieszczają ?
            No litości.....
            Jest dużo leków w ulotkach których pisze, że karmiącym i ciężarnym nie można podawać, a mimo wszystko są w takich wypadkach stosowane z powodzeniem bez uszczerbku na zdrowiu dla jednych czy drugich.
            • neffi79 Re: Buahahahaaaa.......... 03.12.13, 21:20
              antydepresanty to specyficzna grupa leków i nie porównuj tego z np. paracetamolem, gdzie też jest uwaga nt. stosowania w ciązy i w okr. laktacji.
              Szczególnie nie poleca się antydepresantów podczas karmienia noworodka. I żaden mądry lekarz nie przepisze. No chyba, ze zaleci stopniowe odstawienie od piersi. Ale będzie to ODSTAWIENIE a nie kontyuowanie jak gdyby nigdy nic.
              • neffi79 Re: Buahahahaaaa.......... 03.12.13, 21:25
                Obecnie stosuje się leki z grupy SSRI (Wybiórcze inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny) i w każdej ulotce jest napisanie wyraźnie, że przenikają do mleka matki. jesli matka czuje działanie leku, a leki te przyjmuje sie miesiącami a nawet latami to co dzieje w mózgu rozwijającego się dziecka? Dlatego zalecane jest odstawienie.
                Wszystko mozna tylko na własne ryzyko.
              • boo-boo Re: Buahahahaaaa.......... 04.12.13, 09:48
                A gdzie ja wspominam o paracetamolu ?
                "I żaden mądry lekarz nie przepisze."- tak znam tych polskich lekarzy co o laktacji pojęcia zielonego nie mają- na szczęście znam normalnych lekarzy i dziewczyny co biorą antydepresanty bez przerywania KP.
                • neffi79 Re: Buahahahaaaa.......... 04.12.13, 10:23
                  boo-boo napisała:

                  > A gdzie ja wspominam o paracetamolu ?

                  piszesz, że przykładowy lek ma wypisane skutki więc np. paracetaml, podaj zatem konkrety a nie.

                  na szczęście znam normalnych lekarzy i dziewcz
                  > yny co biorą antydepresanty bez przerywania KP.

                  ale bezsperzcznie na własne ryzyko. Druga sprawa - DOBRY lekarz ostrożnie rozważy podanie antydepresantów kilka tyg po porodzie, bo wówczas kobieta przeżywa burze hormonalną i to wcale nie musi być depresja.
                  Zawsze ale to zawsze rozważa sie odsawienie od piersi. Lek przenika do mleka, napisane jest jak byk - zatem nie jest to jednoznaczne z lekiem bezpiecznym dla dziecka.
                  • boo-boo Re: Buahahahaaaa.......... 04.12.13, 12:27
                    "Druga sprawa - DOBRY lekarz ostrożnie rozwa
                    > ży podanie antydepresantów kilka tyg po porodzie, bo wówczas kobieta przeżywa b
                    > urze hormonalną i to wcale nie musi być depresja."
                    Nie odwracaj teraz kota ogonem bo my tutaj nie piszemy czy ona ma depresję czy nie i czy antydepresantów potrzebuje czy nie- ogólnie ktoś rzucił hasło, że przy KP antydepresanty są wykluczone i ja stwierdzam, że to bzdury- więc nie roztrząsaj teraz tego czy ona ich potrzebuje czy nie bo najpierw musi iść do lekarza, żeby wiedzieć na czym stoi.

                    "Zawsze ale to zawsze rozważa sie odsawienie od piersi. Lek przenika do mleka, n
                    > apisane jest jak byk - zatem nie jest to jednoznaczne z lekiem bezpiecznym dla
                    > dziecka."
                    Tak- w Pl każdy pretekst jest dobry żeby odstawić od piersi.
                    Najpierw się dokształć w tym co i w jakim stopniu przenika do mleka, a dopiero potem bij na alarm.
                    • neffi79 Re: Buahahahaaaa.......... 04.12.13, 13:51
                      bzdury piszesz , w każdym swoim zdaniu pani doktor.
                      lek przenika do mleka i stawaj sobie na głowie by udowodnić, że nie
                      i tak nic to nie da.
                      Żaden alarm - każdy sam podejmuje decyzje i każdy sam ponosi ryzyko.
                      jak dla mnie ty i twoje koleżanki mogą tonami jeść antydepresanty i wszystkie ulotki wyrzuić bez czytania.
                      • neffi79 Re: Buahahahaaaa.......... 04.12.13, 14:09
                        I doczytaj dokładnie co wczesniej pisałam: NIE ZALECA się a nie zabrania się - widzisz róznicę?
                        I pisałam ogólnie, o lekach a nie o autorce.
                        Autorce odpisałam w pierwszym moim poście więc nie szukaj dziury w całym
                        Finito.
                      • kopiko-lol Re: Buahahahaaaa.......... 04.12.13, 20:50
                        daj spokoj Neffi, jesli ktos chce to bedzie bral zakazane lakarsta i nic na to nie poradzimy. Że ze szkoda dla dziecka to druga strona medalu!
                        • neffi79 Re: Buahahahaaaa.......... 04.12.13, 22:33
                          otóż to.
                    • agncwy Re: Buahahahaaaa.......... 04.12.13, 21:44
                      A Ty rozumiem jesteś dostatecznie dokształcona w temacie psychotropów? No tak,koleżanka brała i karmiła... Pojęcia nie masz w tym temacie i głupoty wypisujesz.
            • momoneymoproblems Re: Buahahahaaaa.......... 03.12.13, 21:21
              ok, skoro Ty bys podała dziecku w mleku lek, który ma skłądniki działające na OUN to Twoja nieodpowiedzialność i Twoja sprawa. Ja bym nie zaryzykowała tylko dlatego że mleczko mamusi najlepsze - mleczko nafaszerowane psychotropami nie jest odpowiednie dla noworodka. Wiem po co się pisze przeciwskazania - PO COŚ na pewno. Nie olewam tego co pisze producent, skoro nawet on nie zna wpływu takowego leku na rozwój dziecka. Nie wyobrażam sobie sytuacji zażycia tego leku przez matkę w ciązy czy karmiącą - no chyba że jest to głębokie stadium depresji zagrażąjące życiu. Nie wiem co masz na myśli pisząc że są stosowane "z powodzeniem". A znasz dokładnie wszystkie przypadki??? Dajesz 100% pewności, że wszystkie przypadki skończyły się "powodzeniem", znasz skutki odległe? No litości....
          • 1matka-polka Re: Bzdura 04.12.13, 12:09
            A ty mi pokaż jakikolwiek lek na którym napisali, można brać w ciąży i w czasie laktacji. A jednak ciężarne się leczą i matki karmiące też. Ależ ten świat skomplikowany.
            • momoneymoproblems Re: Bzdura 04.12.13, 22:18
              ja nie widzę w tym nic skomplikowanego - zasada jest prosta - jeśli producent nie zaleca leku kobietom w ciązy i karmiącym to nalezy to uwzględnić. Stosowanie, jeśli jest koniecznewiąże się ze zgodą na skutki uboczne za które producent, jako że ostrzegł, nie ponosi odpowiedzialności.
    • anulka20001 Re: Depresja- nie daję sobie rady 03.12.13, 13:22
      W sprawie depresji nie pomogę ale na tym forum forum.gazeta.pl/forum/f,570,Karmienie_piersia.html dowiesz się jakie leki możesz brać przy kp.
      • majolo Jutro do lekarza 03.12.13, 19:30
        dziękuje za posty, dziś byłam u mojej terapeutki i trochę pogadałam. Jutro mam wizytę u psychiatry więc dopytam o leki, czytałam faktycznie ,że Zoloft można brac ale pewnie jutro lekarz mi to jasniej przedstawi. Pozdrawiam
        • stokrotka_beauty Re: Jutro do lekarza 03.12.13, 20:51
          majolo, ja bym nie ryzykowała. Mleko to tylko mleko!. Na modyfikowanym zdrowe dzieci rosną.
          • freepolo Re: Jutro do lekarza 04.12.13, 17:17
            Dokładnie. Mm to przecież tez mleko. Dla Teojego dziecka bardziej przyda sie uśmiechnięta zdrowa mama niż kp
    • agncwy Re: Depresja- nie daję sobie rady 04.12.13, 21:50
      Depresja jak już pewnie wiesz to uleczalna choroba ale lubi wracać. Jeśli raz już Cię dopadla to wiesz,że leki to podstawa wyleczenia. Nie musisz karmić piersią żeby być dobra mama.
      Od 12 lat zmagam się z ta choroba,leki biorę nonstop z przerwami na trzy ciąże i nie zdecydowałam się aby kp i brać psychotropy.
      Nie ma badań aby stwierdzić działania uboczne przy kp bo leki przenikają do mleka.
      Ale decyzja należy do Ciebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka