Dodaj do ulubionych

Kapusta kiszona a kwaszona

04.12.13, 21:01
Czy kiszoną kapustę można gdzieś jeszcze kupić? Właśnie jem taką i ta kwaszona jest przy niej do niczego uncertain Dostałam spory pojemnik, ale starczył mi na krótko. W przyszłym roku na pewno sama zrobię, ale teraz się zastanawiam, czy da się gdzieś taką nabyć.
Hm, a może jeszcze w tym roku udałoby mi się zakisić, czy już kapusta nie taka i w ogóle za późno?
Obserwuj wątek
    • nickbezznaczenia Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 21:07
      Hmm...

      To chyba to samo.
      • neokawa Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 21:10
        Absolutnie nie to samo - ani w produkcji, ani w smaku, ani w walorach zdrowotnych.
        • rosapulchra-0 Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 21:12
          Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
          • rosapulchra-0 Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 21:13
            Określenie kiszona to historycznie imiesłów od czasownika kisić | kisieć, a kwaszona pochodzi od kwasić. Historycznie wcześniejszy jest czasownik kwasić (prasłowiańskie kvasiti) powodować fermentację, natomiast czasowniki kisić | kisieć są zachodniosłowiańską innowacją. W języku polskim są poświadczone od XV w. Łączy je wspólne pochodzenie i następujący związek znaczeniowy: kwasić to powodować, że coś kiśnie, kisi się.
            • misterni Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 23:38
              Tu nie chodzi o źródłosłów Roso wink. Potocznie kwaszona to taka, której proces fermentacji był wspomagany np kwasem cytrynowego. Kiszona zaś, to ukiszona w sposób naturalny.
        • capa_negra Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 21:13
          To tak konkretnie gdzie różnica???
          Czy sama jak pomiędzy pyrą, ziemniakiem i kartoflem???
          Bo kwaszonej kapusty to ja nie znam.
          W domu robiło się kiszoną i kupuje kiszoną
          • neokawa Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 21:27
            Naprawdę nie wiecie??

            Jak produkuje się kwaszoną i kiszoną kapustę
            W sklepach i marketach możemy kupić prawie wyłącznie kwaszoną kapustę, a wszystko dlatego ponieważ kwaszenie jest prostsze i tańsze od kiszenia. Proces produkcyjny kwaszonej kapusty to: szatkowanie, ubijanie, zalanie octem, dodanie cukru, soli, ewentualnie przypraw oraz substancji konserwujących, taką kapustę można zamykać w worki foliowe, nie zachodzi tutaj proces fermentacji. Kapustę do kiszenia również szatkuje się, z tym, że musimy czekać około 2 tygodnie zanim bakterie mlekowe uporają się z surową kapustą - jest to proces fermentacji mlekowej.

            Inne różnice pomiędzy kwaszoną i kiszoną kapustą
            Przede wszystkim różnią się kolorem - kwaszona ma kolor jasny, prawie taki sam jak kolor surowej kapusty, kiszona jest żółta i w miarę upływu czasu staje się jeszcze bardziej żółta. Zapach - kwaszona ma wyraźny zapach octu, natomiast kiszona zapach kwasu mlekowego.

            Dlaczego kiszona kapusta jest tak zdrowa ?
            Kiszona kapusta to naturalne źródło witaminy C wzmacniającej cały organizm oraz "dotleniających" witamin z grupy B, ponadto zawiera witaminę E, a także minerały tj. wapń, magnez, żelazo, potas, a także związki siarki organicznej, która wraz z witaminą E poprawia wygląd naszej skóry, włosów i paznokci. Kiszona kapusta zawiera również naturalne przeciwutleniacze - karotenoidy i polifenole (itd., więcej na stronie, z której skopiowałam)

            Dlaczego kwaszona kapusta nie jest zdrowa ?
            Kwaszona kapusta jako produkt "zalewania" jej octem, a nie naturalnej fermentacji nie ma w swoim składzie dobroczynnych bakterii acidofilnych. Ponadto ocet, a właściwie kwas octowy niszczy czerwone krwinki, powodując obniżenie poziomu hemoglobiny i przyczyniając się do anemii, zakłóca procesy trawienne i zaburza proces prawidłowego przyswajania pokarmu. Istnieją przypuszczenia, że kwas octowy może przyczyniać się do marskości wątroby i owrzodzenia jelita grubego
            • nickbezznaczenia Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 21:30
              Aha, czyli pisałaś po prostu o oszukiwanej kapuście kiszonej.

              Nie ma znaczenia jakiej nazwy użyjesz, bo kisić i kwasić to to samo.
              • makurokurosek Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 23:20
                > Nie ma znaczenia jakiej nazwy użyjesz, bo kisić i kwasić to to samo.

                Nie znaczy to samo kwasić znaczy zakwaszać czyli dodać kwasu , w spożywce to zazwyczaj kwasek cytrynowy lub ocet. Kisić czyli pozostawić do fermentacji, kisi się w swoim sosie czyli nie dodaje się zakwaszaczy smile
            • ichi51e Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 23:28
              Ha! A jak im kiedys o tym napisalam na niejadkach jak babka radzila pojenie niejadoq sokiem z kapusty to mnie zadziobali...
          • neokawa Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 21:29
            I jeśli kupujesz kapustę KISZONĄ, to proszę, daj mi namiar. Takiej właśnie szukam i jeszcze nie widziałam. Tak samo, jak nie widziałam ogórków kiszonych w sklepach.
            • nickbezznaczenia Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 21:32
              Zrób sama. Taka jest najlepsza i wiesz co jest w środku.
            • rosapulchra-0 Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 21:33
              Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale ja u siebie kupuję ogórki kiszone z beczki i kapustę kiszoną również z beczki. Mieszkam w UK. Zdarzają się też te produkty w słoikach albo wiaderkach.
            • capa_negra Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 21:36
              Daj mi namiar na kwaszoną kapustę i kwaszone ogórki bo jak żyje takich nie widziałam.
              Z ogórków to kiszone i korniszony.
              • neokawa Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 21:44
                O rany,
                I google mnie tym razem zabiło! Nie pokazuje kwaszonej kapusty od razu, hah!
                Ale się udało, proszę: www.kraszkiewicz.com/
                Niby piszą tam o kiszonej, ale w produktach na dole takiej kapusty i ogórków nie zobaczysz. Idź do pierwszego lepszego sklepu i zwróć uwagę, co jest napisane na opakowaniu. Od dłuższego czasu zwracam na to uwagę, bo jak kupuję kapustę, to staram się chociaż bez konserwantów, więc czytam opis i skład. I zawsze jest kwaszona.

                Tak samo ogórki. Ja nie kupuję (zawsze mam sporo od rodziny), ale nie widziałam też kiszonych. Zawsze napisane, że kwaszone.
              • neokawa Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 21:48
                I masz kolejne - producenci kapusty i ogórków kiszonych, ale potem:
                www.slonecznepole.pl/kwaszonki.php
                www.stan.pl/index.php?l=pl&page=oferta
                Najwidoczniej mogą sobie używać nazwy potocznej dowolnie, ale już na opakowaniu musi być stan zgodny z zawartością. A zawartość znajduje się pewnie pod jakimś numerem w ewidencji żywności i musi trzymać się norm.
                • rosapulchra-0 Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 21:52
                  Bo kiszenie i kwaszenie jest równoznaczne.
                  • neokawa Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 21:59
                    Tutaj jest dobre wyjaśnienie tego:
                    www.gramzdrowia.pl/jedzenie/diety/kapusta-kiszona-czy-kwaszona.html
                    Jak widać - nie jest jednoznaczne.
                    Ja też byłam kiedyś pewna, że to jest to samo, tylko dziwiłam się, że w sklepach się używa innej nazwy. Myślałam, że jest tak, jak ktoś wyżej napisał - w domu jem kartofle, ale kupuję ziemniaki. A okazuje się, że jednak jest różnica.
                  • empatia0 Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 22:09
                    Bzdura Rosiczko, bzdura! Jesteś niedokształcona.
                    • rosapulchra-0 Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 22:16
                      Empatio, dawno cię nie było na forum. Znowu banik?
                      I nie chce mi się z tobą gadać.
                  • aurita Re: Kapusta kiszona a kwaszona 07.12.13, 15:59
                    > Bo kiszenie i kwaszenie jest równoznaczne.

                    no wlasnie nie jest, ale producenci lubia niedouczonych... smile
                • capa_negra Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 22:04
                  Naprawdę pierwszy raz widzę, ale ja mieszkam 30 km od zagłębią owocowo - warzywnego i nie widziałam w życiu ani ogórków ani kapusty kwaszonej
                  • neokawa Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 22:13
                    A ja właśnie siedzę w necie i szukam, szukam.
                    I wyszukuję coraz to lepsze "kąski".
                    Np. tu
                    www.produktykiszone.pl/o-nas/
                    W końcu znalazłam kapustę kiszoną.
                    Napisali "Nasze produkty wytwarzamy według tradycyjnych receptur bez użycia substancji chemicznych, a w procesie kiszenia nie używamy konserwantów." Wchodzę więc w skład (słabo widoczny), a tam: Substancja konserwująca E202.

                    Lub tutaj jeszcze jeden kwiatek, cytat z Faktu:
                    www.fresh-market.pl/owoce_i_warzywa/warzywa/kapusta_kwaszona/oszukana_kwaszona_kapusta,p2129317002
                    "Chociaż dość łatwo ją rozpoznać, to wielu kupujących nabiera się i kupuje chemię bez wartości – donosi Fakt.
                    Prawdziwa kiszona kapusta jest jasna, elastyczna, tylko lekko kwaśna. Ta zakiszona chemicznie jest żółta, bardzo kwaśna i wiotka. Staje się taka przez zastosowany do kiszenia kwas askorbinowy i konserwanty, które zabijają pożyteczne bakterie – dowiadujemy się z Fakt-u."

                    Przy czym na stronach o zdrowym żywieniu jest napisane coś zupełnie odwrotnego:
                    Przede wszystkim różnią się kolorem - kwaszona ma kolor jasny, prawie taki sam jak kolor surowej kapusty, kiszona jest żółta i w miarę upływu czasu staje się jeszcze bardziej żółta. Zapach - kwaszona ma wyraźny zapach octu, natomiast kiszona zapach kwasu mlekowego. Smak - kwaszona jest lekko kwaśna, wyraźnie różni się od kiszonej, która w wyniku naturalnej fermentacji jest bardzo kwaśna, czasami tak kwaśna, że trzeba ją lekko wypłukać, podobnie jak w przypadku koloru smak kiszonej kapusty kiszonej w miarę upływu czasu zmienia się.

                    Naturalna kapusta kiszona musi oddychać, nie można jej zamykać w folii. Musi mieć dostęp powietrza na przykład w wiaderku - mówi Agnieszka Rozmus, która sprzedaje warzywa i owoce z upraw ekologicznych.
                    • nanuk24 Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 22:18
                      Zraz, zaraz, E 202 to jest sol kuchenna.
                      • neokawa Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 22:32
                        Sorbinian potasu E-202
                        Substancja konserwująca, której działanie polega przede wszystkim na hamowaniu aktywności enzymów. Posiada działanie konserwujące w stosunku do pleśni i drożdży jak również do szerokiej grupy bakterii. Stosowanie substancji konserwujących jest ściśle określone w przepisach prawa żywnościowego.

                        Jest to nadal substancja konserwująca. Jestem laikiem i może się nie znam, ale jeśli ktoś pisze, że nie stosuje substancji konserwujących, a za chwilę widzę u niego dokładnie substancję konserwującą...
                        W składzie kapusty było: kapusta, marchew, zalewa, sól, substancja konserwująca E202
                        • nanuk24 Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 22:48

                          No tak, faktycznie.

                          Jestem laikiem i może się nie znam, ale
                          > jeśli ktoś pisze, że nie stosuje substancji konserwujących, a za chwilę widzę u
                          > niego dokładnie substancję konserwującą...

                          Bo ludzie nie czytaja skladu i wierza w to, co producent na froncie napisze. I producenci oni na tym bazuja.
                    • memphis90 Re: Kapusta kiszona a kwaszona 05.12.13, 19:23
                      Kwas askorbinowy to przecież witamina C.... Tyle, jeśli chodzi o "mądrości" z Faktu
                    • kk345 Re: Kapusta kiszona a kwaszona 07.12.13, 17:47
                      Wcześniej pisałaś:

                      >Inne różnice pomiędzy kwaszoną i kiszoną kapustą
                      >Przede wszystkim różnią się kolorem - kwaszona ma kolor jasny, prawie taki sam jak kolor >surowej kapusty, kiszona jest żółta i w miarę upływu czasu staje się jeszcze bardziej żółta.
                      >Zapach - kwaszona ma wyraźny zapach octu, natomiast kiszona zapach kwasu mlekowego.

                      a teraz:
                      > Prawdziwa kiszona kapusta jest jasna, elastyczna, tylko lekko kwaśna. Ta zakisz
                      > ona chemicznie jest żółta, bardzo kwaśna i wiotka. Staje się taka przez zastoso
                      > wany do kiszenia kwas askorbinowy i konserwanty, które zabijają pożyteczne bakt
                      > erie – dowiadujemy się z Fakt-u."

                      Dwa różne źródła, dwie różne porady...
                      • neokawa Re: Kapusta kiszona a kwaszona 07.12.13, 18:06
                        Według mnie w Fakcie jakiś producent podrabianej kapusty wykupił po prostu reklamę i tyle uncertain
                  • chipsi Re: Kapusta kiszona a kwaszona 05.12.13, 11:14
                    > nie widziałam w życiu ani ogórków ani kapusty kwaszonej

                    No co TY? Wejdź do pierwszego z brzegu marketu czy biedronki nawet i weź słoik ogórków - będą to zapewne ogórki konserwowe, kwaszone w occie. Ogórki kiszone to zupełnie co innego, zazwyczaj sprzedawane z beczki na wagę. To samo z kapustą.
                    • adellante12 Re: Kapusta kiszona a kwaszona 05.12.13, 12:16
                      U mnie jest zagłebie producentów surówek i wszelkich tego typu produktów.
                      Kapustę ogórki i wszelkie "kiszone" załatwia się kwasem cytrynowym przywozonym w big-bagach - bierzemy z tego samego żródła - ja do czyszczenia maszyn a oni do "zdrowego" żarcia. W specjalnych halach nastepuje konfekcjonowanie z silosów do drewnianych beczek jednorazowych żeby naiwniaki myslały ze to takie prawdziwe. To samo z ogórkami. Produkowane w liniach zywcem przyominajacych nowoczesne gorzelnie czy pseudobrowary.

                      Nie te produkty nie maja nic a nic wspólnego z kiszonym ogórkiem i kiszoną kapustą. Konserwowane wszystko jest zwiazkami potasu w ilościach nieskromnych.
              • nanuk24 Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 21:51
                O jezu, wystarczy sklad poczytac.
              • girasole01 Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 22:18
                Proszę bardzo:
                www.hipernet24.pl/nowy/prodinfo.php?item_id=53623
                www.stachpol.pl/produkty.html (podpisane pod zdjęciem kiszona, ale na etykietce produktu kwaszona)
                www.opinie.senior.pl/Rolnik-Kapusta-kwaszona,36971.html
                Raczej przeważnie na etykietkach jest "kwaszona", bo taka jest prawidłowa nazwa tej zakwaszanej octem, "kiszona" na etykietce pojawia się albo w wyniku oszustwa, albo przekonaniu producenta, że to synonimy (tak jak większości wypowiadających się tu pań - a żeby poznać różnicę wystarczy zapytać wujka Google). Niestety rzeczywiście prawdziwej kiszonej kupić się prawie nie da (może też stąd wynika to olewanie kwestii nazewnictwa - bo to co w sklepie, to praktycznie zawsze zakwaszana octem, jakby tego nie nazywali). Te z supermarketów z beczek, też są jak najbardziej z octem, sama beczka kapusty kiszonej nie czyni wink Różnica w smaku jednak jest ogromna.
                Do autorki: jeśli bardzo Ci zależy to możesz spróbować taką dodomku.pl/produkt/38755/5901641003144/Runoland_kapusta_kiszona_BIO.html, ale nie wiem czy warto, nie jadłam jej, po prostu znalazłam teraz przypadkiem. Co do kiszenia własnoręcznego też nie pomogę, ja akurat mam to szczęście, że dostaję od teściowej.
        • nickbezznaczenia Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 21:17
          To napisz jak się robi obie?
      • rosapulchra-0 Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 21:11
        Masz rację. To jest to samo.
    • atojaxxl Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 21:10
      Teraz jest bardzo dobry czas na kiszenie kapusty. Ja to robię co 3 tygodnie, żeby mieć świeżą, gdy kończy mi się jeden 5-litrowy "kamieniak". Jemy bardzo dużo takiej kapusty, kiszę też czerwoną. Wybieraj jak najjaśniejsze główki, zwarte, ścisłe, żeby się dobrze szatkowały. Zielone liście wierzchnie odkładaj. Smacznego smile
    • helufpi Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 21:31
      My kisimy kapustę przez cały sezon, ale po jednej główce (dwa-trzy duże słoiki). W czym problem?
      W ogóle w tym roku to kapustę z pola zwozili półtora tygodnia temu, przedtem nie było mrozów przecież.
      • neokawa Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 21:36
        Właśnie poczytałam. Problem jeden - nie mam chłodnego miejsca, ani w domu, ani w piwnicy uncertain A w lodówce chyba za zimno...
        Jak mi sprzedacie pomysł na kiszenie kapusty w bloku, to jutro lecę po pierwszą główkę big_grin
        • nickbezznaczenia Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 21:39
          Uwaga, sprzedaję

          Stawiasz słoik, albo kamionkowe naczynie w chłodniejszym miejscu( na parapecie okiennym na przykład) i już!

          Oczywiście musisz parę dni poczekać.big_grin
          • neokawa Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 21:50
            I teraz głupie pytanie...
            Powiedzmy, że wygonię cholerne gołębie zza okna. Ale teraz już są przymrozki. No to chyba mi zamarznie? Bo wyczytałam, że to powinno być 8-10 stopni. Już się nad przystosowaniem lodówki zastanawiam wink
            • nickbezznaczenia Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 21:52
              Spokojnie możesz ją zrobić i trzymać na parapecie w domu.

              Zapewniam, że wychodzi i na pewno nie dodaję octu.
              • mvszka Re: Kapusta kiszona a kwaszona 05.12.13, 10:19
                jeśli faktycznie robił(a)byś kapustę kiszoną w domu to nie klepał(a)byś , że kiszona i kwaszona to to samo, bo bynajmniej nie w smaku
                a postawić słoik na parapecie to naprawdę za mało aby ukisić kapustę

                jeśli ktoś nie wierzy w istnienie kapusty kwaszonej czyli najgorszego dziadostwa to niech się przejdzie do tesco ( w paczkach z napisem tesco value jest na dziale wędlin paczkowanych)
                a jeśli ktoś uważa, że kwaszona i kiszona to to samo znaczy nie jadł nigdy kiszonej
                ja robię w domu, słoik z nią absolutnie nie musi być na parapecie, stawiam w szafce nad zlewem, wg mnie ma być ciemno ( oczywiście w kuchni gorąco nie jest ale pierwszą robiłam we wrześniu jak jeszcze było 10st. na plusie)
                a na konkretny przepis jak się kwasi czekam od specjalisty nickbezznaczenia
                natomiast autorka postu niech się uda na forum kuchnia
                • nickbezznaczenia Re: Kapusta kiszona a kwaszona 05.12.13, 15:28
                  Robiłam, robię i robić będę.smile

                  Na parapecie i wychodzi mi doskonała.
                  • mvszka Re: Kapusta kiszona a kwaszona 06.12.13, 00:08
                    a ja na dachu nawet , tam to dopiero są warunki ;P
                    • nickbezznaczenia Re: Kapusta kiszona a kwaszona 06.12.13, 06:00
                      Rób sobie gdzie chcesz. tongue_out
          • agni71 Re: nickbezznaczenia - pytanie o kiszenie 05.12.13, 09:44
            Szatkuję kapustę, wkładam do naczynia i co dalej? Nic sie nie dodaje? Naczynie przykryte? Odkryte?

            Potrzebuje łopatologicznego przepisu dla poczatkujących smile
            • twoj_aniol_stroz Re: nickbezznaczenia - pytanie o kiszenie 05.12.13, 11:20
              Ja robię tak: szatkuję kapustę, trę marchewkę na dużych oczkach; biorę duży garnek i wrzucam poszatkowaną kapustę, utartą marchewkę, nasiona kopru i wszystko to dość porządnie solę; mieszam rękami aż mam miks kapusty, marchwi i ziarenek koperku; zostawiam garnek przykryty ściereczką aż kapusta puści sok. Tak stoi dwa, trzy dni tyle, że staram się ją ugniatać jak najczęściej tak by była przykryta sokiem. Po tych paru dniach odciskam kapustę i mocno ugniatając układam w kamionkowym garnku. Ważne jest by ugnieść na tyle mocno by nie było w niej baniek powietrza, bo wówczas rozwiną się bakterie psujące kapustę. Na wierzch układam wilgotną płócienną szmatkę, na to talerz lub drewnianą deseczkę o średnicy garnka i na to ciężarek (może być odważnik 5 kg lub większy kamień, cegła itp). Kiedy wyjmujesz kapustę to nadal obowiązuje zasada, że to co zostaje w garnku musi być wyrównane i ugniecione tak by kapusta nie miała dostępu powietrza.
              • agni71 Re: nickbezznaczenia - pytanie o kiszenie 05.12.13, 12:11
                Dzięki, spróbuję.

                A jeszcze mam takie pytanie - jak ta kapusta sie kisi w domu, to nie śmierdzi masakrycznie? Postawiłabym w nieuzywanym na codzień pokoju gościnnym (o tyle dobrze, że tam mogę przykręcić grzejnik i będzie chłodniej), ale czy i tak zaraz po wejściu do domu nie będzie za bardzo "jechało"?
                • twoj_aniol_stroz Re: nickbezznaczenia - pytanie o kiszenie 05.12.13, 12:28
                  Póki stoi w garnku te kilka dni to śmierdzi, potem jak upchniesz, przykryjesz i przyciśniesz czymś ciężkim to już nie czuć.
                • voxave Re: Kiszenie kapuchy smierdzi 06.12.13, 01:35

                  i już.Ale jest przepyszna.
            • nickbezznaczenia Re: nickbezznaczenia - pytanie o kiszenie 05.12.13, 15:26
              Już Ci odpisano.

              Od siebie dodam, że żadnego koperku nie dodaję,a sok z kapusty jest pyszny.
        • helufpi Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 22:02
          Też nie mam chłodnej piwnicy. U nas pierwsze kilka dni kiśnie w temperaturze pokojowej. Potem do lodówki - jest tam właśnie kilka stopni powyżej zera.
    • mamusia1999 Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 21:52
      no ja mam kwaszona ze sklepu (sprawdzilam, na kwasie mlekowym, a nie occie), ale i tak nie smakuje jak taka z beczki, kupiona w osiedlowym warzywniaku.
    • memphis90 Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 22:12
      Pierwsze słyszę o takiej różnicy w kapuście... Kapusta z octem to po prostu oszustwo producenta, czegoś takiego nie kupuję. Ale jakoś nie mam problemów z nabyciem kapusty kiszonej...
      • bei Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 22:25
        Możesz kisić sama-, właśnie późne odmiany kapusty są dobre do kiszonek.
    • joana.mz Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 22:56
      kiszoną kapustę kupuję na targowisku z beczki. Uwielbiam kiszonki i potrafię odróżnić smak kiszonej oraz kwaszonej kapusty. Z kiszoną niestety jest tak, że nie zawsze smakuje tak samo i niestety nie zawsze jest taka fajnie kwaśna.... ogórki też kupuję kiszone a nie kwaszone.

      A poza tym możesz sobie sama kapustę zakisić. Ja wprawdzie kapusty nie kiszę ale buraczki owszem. I nie trzymaj się za bardzo tego słownictwa - większość ludzi nie odróżnia produktów kiszonych od kwaszonych.
    • makurokurosek Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 23:21
      Wiem, że ogórki kiszone można dostać w Piotrze i Pawle , może sprawdź tam.
    • misterni Re: Kapusta kiszona a kwaszona 04.12.13, 23:35
      Spokojnie kupuję kiszonąw warzywniakach i to do wiosny. Najgorzej z kiszonkami jest w okresie letnim, wtedy przeważają kwaszone kapusty i ogórki.
      • kietka Re: Kapusta kiszona a kwaszona 05.12.13, 10:04
        jest ogromna roznica.
        kupuje kwaszoną w zaprzyjaznonym sklepiku. roznica kolosalna i w smaku i w wygladzie i w zapachu.
        wole nie zjesc niz kupic kapuwte kwaszoną, sam ocet.
        lepeiej kupic głowę i podkisic samemu.
    • biala_ladecka Re: Kapusta kiszona a kwaszona 05.12.13, 10:27
      Kapustę kiszoną przywozi mi koleżanka ze wsi, czasem kupuję w osiedlowym sklepie eko.
      W marketach kapusty kiszonej nie uświadczyłam od dawna, tylko zakwaszana.
      Ogórki kiszę sama, ewentualnie wiosną kupuję w PiP, jedną przetestowaną markę.
    • saqigar To troche brednie 05.12.13, 10:59
      W sprzedazy powszechnie funkcjonuje nazwa kapusta kwaszona, ktora nia nie jest. Do produkcji zazwyczaj uzywa sie kwasu mlekowego, tak jak w tradycyjnej metodzie kiszenia.
      Do kwaszenia uzywa sie octu i nie zachodzi fermentacja. A roznica jest, jak w przypadku ogorkow - korniszona i ogorka kiszonego.
      Jesli w skladzie kapusty brakuje octu, to jest to kapusta ukiszona. Kwas cytrynowy jest KONSERWANTEM powszechnie dodawanym do chyba wszystkich przetworow.
      • rosapulchra-0 Re: To troche brednie 05.12.13, 12:34
        Fajna awantura big_grin
        Kwaszona vs. kiszona, kłótnie o składniki, ocet, kwas mlekowy itd, itp..
        A tak naprawdę to goowna jemy i goowno wiemy, co jemy.

        Pisałam niedawno, w wątku o pandze, że wiem, a wiem to od człowieka, który w takim zakładzie pracuje (nazwy nie podam z rzyczyn oczywistych), że surowe mięso jest wielokrotnie mrożone i rozmrażane, choć wszędzie grzmią, że to jest szkodliwy proces. Jak widać - nie do końca, o czym sami mięsożerni mogą się przekonać na własnej skórze big_grin
        Podobnie jest z rybami, których hodowle mają sa, delikatnie mówiąc, kontrowersyjne, w wodach, gdzie jak ktoś napisał można znaleźć całą tablicę Mendelejewa, oraz które (ryby, nie wody) są również wielokrotnie mrożone i rozmrażane wink i wieloma innymi produktami, przetworzonymi lub nie, gotowcami i śmieciami, które człowiek ma w swojej diecie.

        O wszędobylskich bakteriach nie trzeba wspominać, prawda? Wystarczy spojrzeć czasem na swoją klawiaturę lub.. deskę do krojenia Na klozetowej tyle ich nie ma co na tej do krojenia big_grin A i święcona woda w kościele potrafi zabić wink

        Kiszona? Kwaszona? Lepsza? Gorsza? Zdrowsza lub nie? I tak umrzemy, prędzej czy później, więc czym tu się przejmować? W końcu śmierć to jedyny pewniak w naszym życiu, prawda?
        • rosapulchra-0 Sorry, źle podpięłam n/t 05.12.13, 12:35

    • bilet.do.kina Kapusta kiszona a kwaszona 05.12.13, 15:47
      Dobra kapusta kiszona zawiera tylko kapustę, sól, wodę.
      Kapusta kiszona jest coraz rzadziej dostępna, nawet w sklepach z tzw. zdrową żywnością.
      Ja mam świetną kapustę kiszoną od ekologicznego rolnika.
      Natomiast kapusta kwaszona jest nic nie warta i bywa nawet szkodliwa.
    • cherry.coke Re: Kapusta kiszona a kwaszona 07.12.13, 15:35
      Zaciekawilyscie mnie. Mam sloik z kapusta ze sklepu - na etykietce jest "kapusta, woda, sol". To jaka ona jest?
      • naomi19 Re: Kapusta kiszona a kwaszona 07.12.13, 23:31
        kiszona
    • sanrio wróciłam z Lidla 07.12.13, 16:05
      tam i ogórki i kapusta mają na opakowaniu napis "kwaszone"
      Oho! - myślę - będą z octem, kwasem cytrynowym, konserwantami!
      a tu zonk - skład: ogórki / kapusta, woda, sól

      dziwy, panie, dziwy
      • oteczka Re: wróciłam z Lidla 07.12.13, 16:12
        właśnie dostałam ogromny zapas kiszonej kapuchy ,mąż przywiózł od mamusi ,zawsze krzyczę po licho tyle, dzisiaj pod wpływem wątku doceniłam ,sama w słoikach,gotowa w bigosie i bułki drożdżowe z kapuchą ja jednak chów miastowy i wolę taką z zieleniaka szczególnie na surówkę,ale jak mam teraz mega zdrową to jutro do rybki będzie.
        • rosapulchra-0 To taki sam urban legend jak 07.12.13, 18:01
          porwane dziecko z supermarketu i odnalezione pod drzwiami mieszkania bez nerki, albo czarna wołga porywająca dzieci albo inne cuda..
          • neokawa Re: To taki sam urban legend jak 07.12.13, 18:12
            Oj Rosa, Rosa.
            Może zajmij się w końcu dietą przy tych swoich chorobach. Masz ich chyba więcej niż wszystkie forumowiczki razem wzięte, o czym pisałaś wielokrotnie. Co tydzień, to inna choroba. A jak choroba mało medialna, to szpital wsadzisz.
            A potem piszesz, że zajmowanie się zdrowym odżywianiem to bzdura, więc wpieprzasz pangę i kapustę z octem. Wszyscy ci piszą, że jednak może nie należy tego robić, należy zwracać uwagę, co się je, a ty nic, mur, ściana i że to wszystko jedno, jaka pasza na żołądek, bo człowiek i tak umrze, i tak.
            No jak mój wujek cukrzyk, który właśnie na insulinę przechodzi. Jęczy, że taki chory, taki chory, takie nieszczęście... Jęczy żrąc kolejną paczkę chipsów, zażerając pączkiem i popijając pomarańczowym Zbyszkiem.
            • rosapulchra-0 Re: To taki sam urban legend jak 07.12.13, 18:35
              neokawa napisała:

              > Oj Rosa, Rosa.
              > Może zajmij się w końcu dietą przy tych swoich chorobach. Masz ich chyba więcej
              > niż wszystkie forumowiczki razem wzięte, o czym pisałaś wielokrotnie. Co tydzi
              > eń, to inna choroba. A jak choroba mało medialna, to szpital wsadzisz.
              > A potem piszesz, że zajmowanie się zdrowym odżywianiem to bzdura, więc wpieprza
              > sz pangę i kapustę z octem. Wszyscy ci piszą, że jednak może nie należy tego ro
              > bić, należy zwracać uwagę, co się je, a ty nic, mur, ściana i że to wszystko je
              > dno, jaka pasza na żołądek, bo człowiek i tak umrze, i tak.
              > No jak mój wujek cukrzyk, który właśnie na insulinę przechodzi. Jęczy, że taki
              > chory, taki chory, takie nieszczęście... Jęczy żrąc kolejną paczkę chipsów, zaż
              > erając pączkiem i popijając pomarańczowym Zbyszkiem.

              Jak zabrakło argumentów, to pokopiesz sobie choć trochę, prawda? big_grin
              Żałosne to zachowanie, sama dobrze o tym wiesz.

              Nigdzie i nikogo nie pouczam, co ma jeść i jak ma jeść. Ani tym bardziej nigdzie nie napisałam, że zajmowanie się zdrowym odżywianiem to bzdura, więc z takim oskarżeniami to wyhamuj, OK? suspicious Nad słowami też panuj.
              I powtarzam po raz kolejny - biorę odpowiedzialność za to, co napisałam, a nie za to, co ty zrozumiałaś. Jasne?
              A z twojego postu jasno wynika, że zrozumiałaś niewiele, za to sobie wyobraziłaś tyle, że ho! ho!, tylko że ośmieszyłaś się widowiskowo big_grin
            • sanrio Re: To taki sam urban legend jak 07.12.13, 18:40
              no ale napisz proszę co jest z tą kapustą cherry coke i moją Lidla, napisz.
              • neokawa Re: To taki sam urban legend jak 07.12.13, 18:58
                Ale skąd mam wiedzieć? Może trafiłaś na prawdziwą kapustę kiszoną, tylko z napisem kwaszona. To kwaszenie to nie jest mój wymysł, wiele linków tu było podanych, na tym się opierałam.
                Ale może jeszcze raz:
                www.gramzdrowia.pl/jedzenie/diety/kapusta-kiszona-czy-kwaszona.html
                www.odzywianie.info.pl/przydatne-informacje/artykuly/art,Kiszona-kapusta-a-kwaszona-kapusta-roznice.html
                gurbacka.pl/kapusta-kiszona-czy-kwaszona-od-podrobki-bedziesz-miec-zgage/
                Nie mam pod nosem Lidla. W Carrefourze, do którego chodzę, jest tylko kwaszona - do wyboru z octem i konserwantami lub tylko z octem. Na pobliskim bazarku pani bierze z beczki (dobra, Pani, pyszna kapusta), więc poprosiłam o skład. Na beczce skład był. Zgadnij uncertain

                Niestety, jak widać jest dowolność nazw i dowolność tego, co pod nazwami się kryje.

                • cherry.coke Re: To taki sam urban legend jak 07.12.13, 19:06
                  Ale czy nalezy rozumiec, ze jesli sklad jest "kapusta, woda, sol" to jest to kapusta kiszona (jakkolwiek by nie napisali na etykiecie)? Bo ewentualny ocet tez musieliby podac?

                  Szczerze mowiac nie czytalam etykiet, kupilam te, ktora na oko miala najmniej soku smile To jest kolejny problem z kapusta - jeszcze pare lat ze sloika sok nie wylewal sie strumieniem jak teraz. Kapusta byla w nim ubita, a teraz plywa sobie luzno.
                  • neokawa Re: To taki sam urban legend jak 07.12.13, 19:25
                    Przyznam, że ja słowo "kwaszony" zobaczyłam właśnie na opakowaniach z kapustą. Wcześniej zawsze u mnie funkcjonowały kiszonki - na mazowszu, pomorzu i śląsku.
                    I byłam święcie przekonana, że właśnie ta prawdziwa kapusta, to jest kiszona. Oszukana, to kwaszona (zakwaszana octem). I jeszcze net mi tak podpowiadał. A że ja kapustę uwielbiam i jem ją na tony, to jednak zależy mi, żeby to było coś dobrego, a nie syf.
                    Mam nadzieję, ze jak w składzie jest tylko kapusta, woda, sól, to faktycznie jest to ok. Tylko po co ta woda??
                    • cherry.coke Re: To taki sam urban legend jak 07.12.13, 19:32
                      Woda jednak musi byc, zeby nie obsychala w sloiku.
                      Ja slowo "kwaszona" znam z dziecinstwa, uzywalo sie obu. Rodzina ze wszystkich stron, wiec nie wiem, jak to jest regionalnie...
              • rosapulchra-0 Re: To taki sam urban legend jak 07.12.13, 19:15
                No nie ma co napisać. Na tobie się nie wyżyje, na Cherry również. No to przyleciała do mnie i mi nawtykała i już więcej się kłócić nie będzie, bo nie ma żadnych argumentów przeciw temu, co ty i Cherry napisałyście. A miało być tak pięknie - tylko neokawa ma rację i już. A tu zonk..! No to Rosa najszybciej zrobi za worek treningowy przeca, prawda? big_grin
                • neokawa Re: To taki sam urban legend jak 07.12.13, 19:19
                  Weź tabletkę, Rosa. Z suszonej żaby. Dobrze wiesz, że tobie inaczej się odpowiedzieć nie da, dlatego chyba pierwszy raz w ogóle wymieniam z tobą jakiekolwiek posty. Jeśli nawet w wątku o kapuście musisz poujadać, to bardzo z tobą źle. Z innymi forumowiczkami gadam normalnie. Jeśli szukasz kolejnego wroga, to we mnie go nie znajdziesz. Lubię sobie czasem kawę wypić to twojego jazgotu, ale ogólnie jednak to mnie nudzisz, bo zero w tym merytoryki.
                  • rosapulchra-0 Re: To taki sam urban legend jak 07.12.13, 19:27
                    neokawa napisała:

                    > Weź tabletkę, Rosa. Z suszonej żaby. Dobrze wiesz, że tobie inaczej się odpowie
                    > dzieć nie da, dlatego chyba pierwszy raz w ogóle wymieniam z tobą jakiekolwiek
                    > posty. Jeśli nawet w wątku o kapuście musisz poujadać, to bardzo z tobą źle.
                    Ujadam, bo pozwoliłam się nie zgodzić z twoim zdaniem? No to już na komedię zakrawa :d

                    Z
                    > innymi forumowiczkami gadam normalnie.
                    A mnie kopiesz i to od razu na dzień dobry, jeszcze żebym cię jakoś zaatakowała personalnie, to rozumiem, że masz jakiś problem do omówienia, ale nie.

                    Jeśli szukasz kolejnego wroga, to we mni
                    > e go nie znajdziesz. Lubię sobie czasem kawę wypić to twojego jazgotu, ale ogól
                    > nie jednak to mnie nudzisz, bo zero w tym merytoryki.
                    Pokaż mi, proszę, w którym miejscu się nie wypowiadam merytorycznie. Poza wymianą postów z tobą, bo to ty zaczęłaś personalne ataki w moją stronę, nie odwrotnie.
                  • sanrio Re: To taki sam urban legend jak 07.12.13, 20:25
                    ale słuchaj moja droga - upierałaś się, że NIE MA NIGDZIE PRAWDZIWEJ KISZONEJ KAPUSTY! że wszędzie kwaszona, czyli z octem, że jak to tak w ogóle może być. Ktoś Ci pokazuje, że nie masz racji a Ty dalej swoje.
                    Otóż możesz się mylić albo masz pecha i w miejscu gdzie mieszkasz jakieś dziwy sprzedają, idź se do tego Lidla i kup tam kapustę (jest żółta, nie biała, w woreczku z małą ilością soku) i masz problem rozwiązany, bo chyba o to chodziło, nie?
    • alexa0000 Re: Kapusta kiszona a kwaszona 07.12.13, 19:08
      Przez całe lata kiszenie i kwaszenie było synonimem. Mam mase ksiązek kucharskich z czasu komuny i nawet czesciej, powiedziałabym, wystepowało słowo " kwaszony/a" . Nie miało to nic wspolnego z dodawaniem wynalazków, po prostu, była to zamienna nazwa dla fermentacji kwasu mlekowego i tyle. Szczerze mówiąc byłam zdziwiona dzisiejszym watkiem, dla mnie kiszenie i kwaszenie było do tej pory jednoznaczne. Wyglada jednak na to,że nastapiło przesuniecie znaczeniowe i słowo " kwaszony" od jakiegos czasu dla wielu osób oznacza produkt z dodatkiem octu itp., ale dla wielu innych nadal oba słowa sa synonimami.
      • cherry.coke Re: Kapusta kiszona a kwaszona 07.12.13, 19:17
        Tez mi sie tak wydaje. Leksykalnie to synonimy, a funckjonalnie sie rozeszly.
      • rosapulchra-0 Re: Kapusta kiszona a kwaszona 07.12.13, 19:21
        Bo ze składem obie nazwy mają tyle wspólnego, co ja z baletem. To sztuczny wymysł nudzących się pseudoekologów IMHO. Powiem więcej, jak żyję - kupuję kapustę i z beczki (tak jak ostatnio w jednym z polskich sklepów) i w słoikach, różne nazwy są tam podane, szczególnie te z ostatniego roku, w żadnym składzie (a trochę tych słoików zebrałam, nie ze wszystkich naklejki udało się zdrapać) nie ma ani octu, ani kwasku cytrynowego.
        • alexa0000 Re: Kapusta kiszona a kwaszona 07.12.13, 19:31
          No tu trochę zaprotestuje. Tzn dla mnie, i kiszona i kwaszona powinna skladac sie z kapusty, ew. marchwi i kminku oraz soli. Koniec. Natomiast wierzę, że dla wielu osób, które wiedza,że chrzci sie kapustę octem, nazwa kwaszona bedzie zarezerwowana własnie dla tej "oszukanej:.

          Tak sie składa, że -jak pisałam jakis czas temu- prowadze z przyjaciólką pierogarnię od poniedziałku. W hurtowni dano nam do posmakowania dwa rodzaje kapusty. Jedna jest bardzo mocno kwaśna, mocniej zółta, druga lekko kwasna, jasna, o jakims takim wrecz posmaczku chrzanu czy czegos tam- przepyszna, naturalna. Zajadam ja garsciami. Dam sobie leb urżnać, że w tej pierwszej jest ocet czy kwasek, na bank.

          Obie w składzie maja kapuste, marchew i sól.
          • cherry.coke Re: Kapusta kiszona a kwaszona 07.12.13, 19:35
            alexa0000 napisała:

            > Tak sie składa, że -jak pisałam jakis czas temu- prowadze z przyjaciólką pierog
            > arnię od poniedziałku. W hurtowni dano nam do posmakowania dwa rodzaje kapusty
            > . Jedna jest bardzo mocno kwaśna, mocniej zółta, druga lekko kwasna, jasna, o
            > jakims takim wrecz posmaczku chrzanu czy czegos tam- przepyszna, naturalna. Za
            > jadam ja garsciami. Dam sobie leb urżnać, że w tej pierwszej jest ocet czy kwas
            > ek, na bank.
            >
            > Obie w składzie maja kapuste, marchew i sól.

            Niekoniecznie musi byc (choc moze). Moja babcia kisila kapuste i czasem zdarzalo sie, ze zostawala za dlugo - "kapusta sie przekisila". Nabierala wlasnie wtedy ciemniejszego koloru (choc to chyba zalezy tz od odmiany kapusty, bo nie zawsze) i smak byl bardzo mocny, az do gorzkawego. Za duzo tego kwasu mlekowego pewnie.
            • alexa0000 Re: Kapusta kiszona a kwaszona 07.12.13, 19:45
              Może i tak jest. Niemniej jednak,ta pyszna pozostaje pyszna i jasna za kazdym razem ( kupiłam juz kilka wiader w ciagu kilku dni), a ta druga jest ciemna i mocno kwasna za kazdym razem. Nie chce mi sie wierzyc, żeby stała długo i sie przekisiła, bo ponoc kazdy dzien przechowywania w magazynie jest na wage złota, wiec producent nie trzymałby jej tak długo. Nie wierzę tez, że stoi długo bo nikt nie chce jej kupic, poniewaz produkuje ją potentat ogórkowo-kapusciany na lokalnym rynku i sprzedaje swoje wyroby w duzych ilosciach- w tej hurtowni ludzie kupuja wiele wiader tej kapuchy dziennie.Małosolne ma pyszne, zwykle kwaszone okropne, kapuste okropną. Dlatego raczej wietrze ocet.
              • e-kasia27 Re: Kapusta kiszona a kwaszona 07.12.13, 21:24
                No to chyba źle wietrzysz, bo to właśnie ocet, serwatka, kwas cytrynowy, askorbinowy i inne wynalazki nie pozwalają kapuście ciemniec i zapewniają zawsze taki sam smak i kolor.
                Kapusta kwaszona bez wspomagaczy, robi się coraz kwaśniejsza i coraz ciemniejsza z upływem czasu.
                • alexa0000 Re: Kapusta kiszona a kwaszona 07.12.13, 21:49
                  Nie wiem, ta jasna jest pyszna, ta ciemniejsza kwasna jak ocet, ostra , paskudna. Pozostanę przy swoim zdaniu, ufam swoim kubkom smakowym.
            • sanrio Re: Kapusta kiszona a kwaszona 07.12.13, 20:27
              oczywiście, przecież nawet wiosną w warzywniakach pytają czy chcę kapustę starą, mocniej ukiszoną, czy tą świeżą - delikatniejszą. Biorę zawsze starąwink
      • mondovi Re: Kapusta kiszona a kwaszona 07.12.13, 19:27
        IMO kiszona - naturalny proces, kwaszona - z przyspieszaczem czy innym dodatkiem.
      • nanuk24 Re: Kapusta kiszona a kwaszona 07.12.13, 19:32
        Imo nadal jest synonimem, a reszta zalezy od pomyslu producenta.
        Mozna nazwac kapuste kwaszona, ktora przeszla naturalny proces kiszenia, a mozna nazwac kapuste kiszona, ktora polano octem - sama taka widzialam.
    • naomi19 Re: Kapusta kiszona a kwaszona 08.12.13, 14:22
      Ja kupuję kapustę z napisem KWASZONA, ale w składzie jest tylko kapusta i sól i jest zaznaczone, że kisi się w naturalnym soku. Kupuję w Auchan i jest to najtańsza kapusta, poznałabym w smaku kwaszoną, ta jest kiszona, a problem jest w nazewnictwie, trzeba czytać skład.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka