Nie pytam, czy z konieczności, czy z wyboru.
Robicie? Bo czytam o tych kryzysowo-ekologicznych trendach i nie powiem - podobają mi się

Nawet bardzo. W tym roku to już za późno na przeorganizowanie

Ale może w przyszłym?
Tylko mam jedną obawę: co na to małe dziecko? Wyłączyć z tego? Tzn np. wszyscy dostają drobiazgi, oprócz dziecka, które jest traktowane standardowo, czyli większość marzeń rodzina próbuje spełnić? Też jakoś mnie to nie przekonuje
Albo minimalistyczna choinka? Podobnie. Dla dorosłych może być dowodem dobrego smaku, ale dziecka nie zachwyci tak jak wielkie drzewko obwieszone najróżniejszymi ozdobami...