Dodaj do ulubionych

Rozwód z rodzicami

24.12.13, 11:20
Co wy zrobiłybyście w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • gretchen184 Re: Rozwód z rodzicami 24.12.13, 11:35
      ja mam problem z ojcem i zawsze mu potakującą matką.
      mieszkam najbliżej nich z rodzeństwa,wiecznie zesrywam się,żeby pomóc (no bo jestem blisko) w zamian otrzymując od ojca obelgi, wyzwiska i poniżające mnie teksty. jestem i całe życie byłam dla niego zderzakiem, wszystkie swoje kłopoty i frustracje wylewał na mnie, matka zawsze przyznaje mu rację.
      i dlatego wreszcie w tym roku postanowiłam,że więcej nie dam się gnoić i zerwałam wszelkie kontakty po tym,jak powiedział mi przy dziecku,ze jestem pie...ięta i mam spie...ć z jego domu- co tez uczyniłam,mając nadzieję,że tam już nie wrócę.
      2 dni temu zadzwonił i tonem nie znoszącym sprzeciwu poinformował,ze mamy przyjść na wigilię,bo w jego religii to czas pojednania..powiedziałam "żegnam". nie będzie żadnego pojednania.
      • tanebo Re: Rozwód z rodzicami 24.12.13, 11:44
        I słusznie zrobiłaś.
        • gretchen184 Re: Rozwód z rodzicami 24.12.13, 11:48
          mam taką nadzieję
          • marzeka1 Re: Rozwód z rodzicami 24.12.13, 11:53
            Dobrze zrobiłaś i tego się trzymaj smile - w sumie to najlepsza rzecz, jaką mogłaś zrobić: nazywa się to wytyczeniem granic- Ty to zrobiłaś. Jak ojciec będzie chciał kontaktu, będzie musiał inaczej się zachowywać albo kontaktów nie będzie.
          • laquinta Re: Rozwód z rodzicami 24.12.13, 12:36
            Tylko sie nie zlam. Moga Cie szatntazowac. Badz twarda. Wytrzymaj.

            Wesolych Swiat. smile
      • vilez Re: Rozwód z rodzicami 24.12.13, 13:34
        Gretchen- i bardzo dobrze zrobiłaś. Trzymaj się smile
        • sen.bon Re: Rozwód z rodzicami 24.12.13, 14:15
          Bardzo mądra decyzja.
      • anka_na_sankach Re: Rozwód z rodzicami 24.12.13, 14:10
        dobrze zrobilas. nikt nie zasluguje na pomoc czy szacunek z racji bycia rodzicem. trzymaj sie swego, nie odpuszczaj, a bajki o wigilijnym przebaczeniu sa dla dzieci.
        • slamazzar Re: Rozwód z rodzicami 24.01.14, 04:04
          To może przesada, ale aby była mowa o PRZEBACZENIU, najpierw musi być SKRUCHA, której tutaj nie ma śladu.
      • totorotot Re: Rozwód z rodzicami 24.12.13, 22:28
        Gretchen gratulacje, to była mądra decyzja smile
      • morgen_stern Re: Rozwód z rodzicami 30.12.13, 09:46
        Bardzo przykre. Nie daj się.
    • vilez Re: Rozwód z rodzicami 24.12.13, 13:34
      Popieram. Od toksycznych ludzi najlepiej jest z dala. Czasem tylko ostre cięcie pomaga uzdrowić swoje życie.
    • heca7 Re: Rozwód z rodzicami 24.12.13, 14:46
      Och! znam to z autopsji. Nawet dziś (szczególnie dziś) moja matka postanowiła zademonstrować swą władzę. Wigilia jest u mnie , ona nie przyjdzie bo nie chce siedzieć w jednym pokoju z moim ojcem ( nienawidzi go bo tak sobie ubzdurała, dłuższa historia). Zaproponowałam jej przyjście wcześniej aby podzielić się opłatkiem ( jest fanatyczną katoliczką- nie wierzy w dinozaury smile ). Ale powiedziała "zobaczę". Do dziś nie dowiedziałam się co i jak. Tylko, że ma prezenty dla moich dzieci. Nie wiedziałam kiedy zamierza im je dać itd. Rano podjechałam do niej z córką aby zabrać ją na ostatnie zakupy i podrzucić do przychodni. Ona od razu dała wnuczce prezent a potem powiedziała żebyśmy podjechały do mnie aby mogła dać wnukom. Myślałam , że wtedy podzieli się z nami opłatkiem ale ona burknęła coś na odczepnego, że nie tak czy nie teraz i momentalnie znalazła się w drzwiach. Wyjęłam więc jej prezent spod choinki i chciałam jej dać. Machnęła ręką i odwróciła się na pięcie do drzwi. W samochodzie wzięła go w dwa palce. Kiedy wysadzałam ją pod przychodnią zapytałam czy jeszcze do nas wpadnie. Zrobiła minę "kota srającego na puszczy" i powiedziała "nieeee". Po czym szybko zwiała z samochodu. Ja w tym czasie odwiozłam jej zakupy do jej domu i zostawiłam tam prezent. Ciekawe czy go rozpakuje.

      Nie mam zielonego pojęcia czy iść jutro do niej z opłatkiem czy nie. Generalnie wolę nie, nie chcę być chłopcem do bicia. Żebyście wiedzieli jej minę podczas zakupów- jakby jej coś śmierdziało. Z moim bratem pożarła się parę lat temu. Jak "podał" przeze mnie prezent dla niej to odwiesiła mu go na furtce. A poprzedni zestaw kosmetyków stoi w kącie już 3 rok wink
      • tanebo Re: Rozwód z rodzicami 24.12.13, 14:51
        Powiem ci z doświadczenia - jest taki typ ludzi. Na nich działa tylko jedno stanowczość. Jeśli pokarzesz jej że nie ma na ciebie haka to być może zmieni zachowanie.
      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Rozwód z rodzicami 24.12.13, 16:13
        Moja toksyczna mamusia zaczyna mądrzeć na stare lata i zachowywać się w porządku. Wybryki przestały jej się zdarzać. Nawet jednej szpili nie wbiła dzisiaj narzeczonej brata. Wobec mnie od niedawna zachowuje się ok. Nie wiem, czy przestraszyła się starości czy w końcu do niej dotarło ile zła wyrządziła.
        • heca7 Re: Rozwód z rodzicami 24.12.13, 23:14
          Mojej odbija coraz bardziej uncertain Na szczęście zaczynam się uodparniać. Kiedyś potrafiłam się popłakać. Ale ocknęłam się kiedy zażądała abym przyszła do niej na rozmowę jak mam się odnosić do własnego męża bo on na pewno ma kochankę. Szlag mnie wtedy trafił i pierwszy raz wygarnęłam co o niej myślę.
        • aguar Re: Rozwód z rodzicami 30.12.13, 11:26
          Fajnie, zazdroszczę Ci. Mi się wydaje, że wiele bym mogła zapomnieć moim rodzicom z tego jak traktowali mnie w dzieciństwie (wytłumaczyć ich, że wtedy nie było takich mądrych książek jak teraz, że wszyscy wkoło też podobnie traktowali dzieci itd.), gdyby teraz się inaczej zachowywali.
          • aguar Re: Rozwód z rodzicami 30.12.13, 11:27
            To było do Wyznawczyni
      • slamazzar Re: Rozwód z rodzicami 24.01.14, 04:30
        > ona nie przyjdzie bo nie chce
        > siedzieć w jednym pokoju z moim ojcem ( nienawidzi go

        > jest fanatyczną katoliczką-

        A, to dobre!

        To ja zaczynam powoli rozumieć ludzi, którzy twierdzą, że nienawidzą Świąt...
        Ale szczerze? Ja takiej "matce" miałbym do zaoferowania chyba jedynie "ciętą ripostę wujka Staszka".
    • gretchen184 Re: Rozwód z rodzicami 24.12.13, 15:29
      o rany.. bardzo wam dziękuję.
      gryzę się tą całą sytuacją od jakiegoś czasu, szczególnie dziś nie jest mi lekko.
      ale mam nadzieję,że tym razem wytrwam.
      • thorgalla Re: Rozwód z rodzicami 24.12.13, 15:41
        Jakbyś się łamała to przyjdź na ematki łono,kopa dostaniesz to Ci przejdzie chęć z matką się bratania.
      • kosheen4 Re: Rozwód z rodzicami 24.12.13, 16:02
        nie gryź się. zrobiłaś słusznie. mało kto by tak potrafił. widzę w swoim otoczeniu od cholery toksycznych relacji z rodzicami, które trwają i trwają bez końca. i bez pożytku.
        gratuluję i trzymaj się.
      • babcia_kasi Re: Rozwód z rodzicami 24.12.13, 16:25
        Chyba w ten wigilijny dzień to post dla mnie.
        Ja mam 68 lat, a mama 95.Od półtora roku jest u kogo innego z rodziny-ja już nie dałam rady z tą narcystyczną osobowoscią (mieszkała u mnie 6.5 roku,starając się wszystkich sobie podporządkować szantażami itp.)
        W starszym (moim) pokoleniu trudniej "zrobić matce taki numer", raczej należy samemu umrzeć, niz MATKĘ (KTÓRĄ MA SIĘ JEDNĄ-chwała bogu) nie nosić na rękach.
        Moja starsza siostra, której zapisała swój niewielki domek, wolała umrzeć, niż faktycznie zamieszkać z matką.
        Dużo czytam tu o tych strasznych rodzicach, którzy sami mianowali się bogami i do końca niszczą swoje dzieci-bo oni mają zawsze rację, i jak gretchen dziękuję i cieszę się, że po trochu coś się zmienia w tej bezwzględności świata zewnętrznego (który nas zmusza do poświęcenia swojego życia, dosłownie, dla egoizmu rodziców).
        Kurczę, ja też jestem rodzicem, babcią-nigdy nie miałam takich "wymagań" wobec dzieci, wnuków-kocham ich!
        A wiecie, jakie mnóstwo babć i dziadków(moi rówieśnicy) jest wrednych dla swoich wnuków, aż mi żal tych dzieciaczków szarpanych, wyzywanych...
        Dobrze, że się nazywa ten rodzaj toksycznego traktowania dzieci(jeżeli nawet jak ja są już babciami)-może następne pokolenia nie popełnią już tych okropności, ochoczo wspomagane przez toksycznych, wrednych, autorytarnych, bezmyślnych ludzi.
        Czego sobie ,Wam i całemu Swiatu życzę w ten wigilijny wieczór.
    • princess_yo_yo Re: Rozwód z rodzicami 24.12.13, 15:35
      rozwod z wlasna matka przeprowadzilam bardzo dawno, jeszcze jak bylam nastolatka. akurat mam mala potrzebe konformizmu wiec obylo sie bez specjalnej traumy u mnie, tudziez koszt takiego lekarstwa byl zaden w porownaniu z poddawaniem sie matczynej martyrologi.
      osobiscie uwazam ze to zadne bohaterstwo, ot kwestia instynktu samozachowawczego.
    • altz Re: Rozwód z rodzicami 24.12.13, 16:09
      Wokół widzę wiele takich sytuacji. Niestety, niektórym osobom brakuje odwagi, męczą się potem.
      W drugą stronę też to działa, są matki, które powinny zostawić swoje dzieci, ale im nie wypada, żyją więc z pasożytami, synami czy córkami, którzy siedzą, nic nie robią, a tylko wydają pieniądze rodziców na wódkę czy inne głupoty.
      • montechristo4 Re: Rozwód z rodzicami 24.12.13, 21:19
        rozwód z rodzicami przeprowadziłam w tym roku. To pierwsze święta od lat, które mam spokojne, bez spinania się i nerwów.
        Dojrzałam do tego kroku po leczeniu depresji, wielomiesięcznej terapii i słowach mojej matki, kiedy zdecydowałam się powiedzieć jej o leczeniu. Obsesyjne myśli samobójcze, "techniczne" planowanie śmierci były powodem, dla którego mąż zaciągnął mnie do lekarza. A moja matka powiedziała "ludzie, którzy chcą się naprawdę zabić, po prostu to robią, a nie o tym mówią"....
        Kiedyś już pisałam na forum o tym, jak do 18-tego roku życia byłam katowana przez ojca. A ona tylko się temu przyglądała, nigdy nie stanęła w mojej obronie.
        Teraz za karę, za to że odważyłam się mieć do nich żal, zostałam wykluczona z rodziny. No cóż, trudno. Żyję smile i mam się coraz lepiej, każdego dnia.
        Tobie również życzę siły - dobrze robisz, tylko musisz w to uwierzyć. Z autopsji wiem, że terapia pomaga.
    • sari5 Re: Rozwód z rodzicami 30.12.13, 06:55
      a ja sie zastanawiam co to za kara dla toksycznych ludzi, ze sie z nimi zrywa kontakty. toz to nagroda, bo maja wreszcie swiety spokoj od tych, ktorzy im dzialaja na nerwy.
      • kawka74 Re: Rozwód z rodzicami 30.12.13, 08:07
        Ty tak serio?
        Przecież to zupełnie inaczej działa.
      • vilez Re: Rozwód z rodzicami 30.12.13, 08:08
        Bo to nie chodzi o to, żeby kogoś karać, tylko żeby swoje życie uczynić lepszym.
    • guderianka Re: Rozwód z rodzicami 30.12.13, 08:41
      jeszcze nie rozwód-to poważny krok-ale jestem w trakcie separacji
      • thaures Re: Rozwód z rodzicami 30.12.13, 10:35
        Teraz z perspektywy czasu tak myślę,że moi rodzice byli - trochę toksyczni. Dla mnie zawsze zrobiliby wszystko, ale z dzieciństwa pamiętam tylko kłótnie (między nimi), nie znosiłam imprez, świąt, bo bałam się,że zaczną się kłócić. Całe życie łagodziłam, a przynajmniej starałam się łagodzić napięcia między nimi. Pamiętam lata, gdy dochodząc do ich mieszkania dostawałam alergicznej wysypki ze zdenerwowania. A z drugiej strony- jak wspomniałam- zawsze mnie wspierali.
        Natomiast ostatni moment życia mojego taty- to koszmar- potrafił mnie wyrzucić z domu (słownie), wyzywać najgorszymi słowami, wszystko robiłam źle.. Pamiętam,że wychodziłam z mieszkania i siedziałam w samochodzie,żeby się uspokoić przed jazdą... Jak bardzo zazdrościłam ludziom, którzy właśnie mogą się " odciąć". Ja nie mogłam- prócz mnie- tata nie miał nikogo, a potrzebował opieki. Więc byłam do końca przy nim. Ale te ostatnie miesiące były koszmarne. I najgorsze,że w pamięci nie zostaje to, że zawsze mogłam liczyć na niego, ale te miesiące i raniące słowa. I nie pomaga świadomość,że był już bardzo chory.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka