Dodaj do ulubionych

Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą siebie

11.01.14, 10:22
Mój trzyletni syn, za moim przyzwoleniem, bawił się wózkiem dla lalek. Więcej by się takich kwiatków znalazło...niestety...
Myślę, że pani poseł Kępa powinna mnie zlustrować do trzeciego pokolenia wstecz. Może złożenie samokrytyki jakoś mnie jeszcze uratuje?

poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,15251444,Naukowiec_donosi_na_siebie_poslance_Kempie___Uczylem.html#MT
Obserwuj wątek
    • scher Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 10:42
      marychna31 napisała:

      > Mój trzyletni syn, za moim przyzwoleniem, bawił się wózkiem dla lalek.

      Prymitywne rozumowanie. Ideologia gender już dawno nie jest tym, za co się podaje. Już dawno nie jest to walka o równe szanse kobiet i mężczyzn. Dlatego ideolodzy gender muszą tworzyć fałszywe stereotypy, np. ten, że patriarchalne i wrogie równouprawnieniu społeczeństwu zabraniało dzieciom bawić się zabawkami, jakie sobie wybrały.

      No ale widać do niektórych ten fałsz intelektualny trafia.
      • tanebo Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 10:47
        Czy masz młotek w domu? Proponuję byś uderzyła się nim kilka razy w głowę. Może rozum wskoczy ci na miejsce.
      • marychna31 Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 10:48

        > No ale widać do niektórych ten fałsz intelektualny trafia.
        Bogu dzięki mamy takich intelektualistów jak ty i Kepa i oni wyegzorcyzmują i zlustrują takich ignorantów jak ja, prof. Podemski czy dr M. Duda.
        • scher Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 11:27
          Ignoranci i ideolodzy łapska precz od naszych dzieci! Będziemy sami, my rodzice, decydować, kim mają być nasze dzieci i czego mają być uczone. Totalitaryzm wszelkiej maści należy zwalczać.
          • verdana Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 11:41
            No wiec wiele osób bardzo chciałaby, aby dzieci były wychowywane w duchu równości płci. Ci, którzy nie chcą, być moze powinni rozważyć założenie szkół, w których dziewczynki będą uczone gotowania, a faceci, jak zdyscyplinować żonę.
            • scher Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 12:21
              verdana napisała:

              > No wiec wiele osób bardzo chciałaby, aby dzieci były wychowywane w duchu
              > równości płci.

              Też raczej się do nich zaliczam. Problem w tym, że genderyści definiują to pojęcie w sposób wynaturzony.

              Ideologia gender wprowadzana jest wbrew woli, a co najmniej bez wiedzy rodziców. Przeciw temu należy zdecydowanie protestować. Tylko totalitaryzm jest skłonny rozbijać więzi rodzinne i pozbawiać rodziców wpływu na wychowanie ich własnych dzieci.
              • verdana Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 12:48
                Nie, jako genderystka od lat, zaręczam Ci, ze to teorie gender sa przedstawiane w sposób świadomie wynaturzony. To, co ostatnio KK mówi o gender ma się do gender tak samo, jak to, co pisały PRL-owskie "Argumenty" o chrześcijaństwie.
                I "ideologia gender" nie istnieje. Po prostu. Gender to płeć kulturowa, nie mająca nic wspólnego z żadną ideologią.
                • scher Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 13:10
                  verdana napisała:

                  > Nie, jako genderystka od lat, zaręczam Ci, ze to teorie gender sa przedstawiane
                  > w sposób świadomie wynaturzony.

                  Nie sądzę. Słucham tego, co mówią genderyści - włos mi się na głowie od tego jeży.

                  > I "ideologia gender" nie istnieje.

                  To już dawno nieprawda.
                  • verdana Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 13:20
                    Nie, nie słuchasz tego, co mówią gederyści. Słuchasz pewnie paru nawiedzonych pań z parciem na szkło.
                    Ideologia gender nie istnieje. Jest ideologia feministyczna, ale ostatnio przekonano się, zę jako straszak przestała działać, wiec płynnie zamieniono nazwy. Istnieje najwyżej gender mainstreaming. W Polsce wyjątkowo nieobecny.
                    • scher Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 13:35
                      verdana napisała:

                      > Nie, nie słuchasz tego, co mówią gederyści. Słuchasz pewnie paru nawiedzonych pań
                      > z parciem na szkło.

                      Pewnie masz rację, pewnie wiesz lepiej, kogo i czego ja słucham.

                      > Ideologia gender nie istnieje.

                      Panie doktorze, co innego widzę, a co innego słyszę.
                      • verdana Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 13:38
                        Ok, nie wiem. Więc napisz, co czytałeś nie o "ideologii gender", ale ludzi, którzy piszą w duchu gender - nie publicystykę, tylko prace naukowe. Bo chciałabym znać źródła Twoich przemyśleń.
                        • scher Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 14:06
                          verdana napisała:

                          > Bo chciałabym znać źródła Twoich przemyśleń.

                          Ale po co? I tak rzetelna dyskusja nie jest możliwa w tej formie, na forum internetowym.
                          • verdana Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 14:15
                            Innymi słowy - nie potrafisz nic wymienić. Tak właśnie sądziłam. Kłamczuszek.
                            • scher Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 14:18
                              verdana napisała:

                              > Innymi słowy - nie potrafisz nic wymienić.

                              Poprawiło ci się samopoczucie? Takie dowartościowanie się cudzym kosztem, to upajające poczucie wyższości... Mniammm...
                              • verdana Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 14:22
                                Czyli, tak jak sądziłam - nic nie wiesz, a mówisz. Mam nieodparte wrażenie, że łamiesz tym samym * przykazanie.
                                A to specjalnie dla Ciebie.
                                www.facebook.com/photo.php?fbid=243291599172734&set=a.164846777017217.1073741825.145675375601024&type=1&theater
                                • verdana Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 14:23
                                  Ósme przykazanie oczywiście - dajesz fałszywe świadectwo.
                                  • scher Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 15:21
                                    verdana napisała:

                                    > Ósme przykazanie oczywiście - dajesz fałszywe świadectwo.

                                    Czy ty na pewno wiesz, jak brzmi ósme przykazanie? Coś mi się zdaje, że go w całości nie czytałaś wink
                                • scher Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 15:04
                                  verdana napisała:

                                  > Czyli, tak jak sądziłam - nic nie wiesz, a mówisz.

                                  Nie muszę mówić wszystkiego, co wiem, nie mam takiego parcia. Szczególnie nie muszę dyskutować w agresywnym klimacie, który usiłujesz narzucić. Od początku włączyłaś się nie po to, żeby wymienić poglądy, ale żeby przeprowadzić atak. Najpierw użyłaś broni pogardy. Założyłaś, że masz przed sobą podatnego na propagandę prostaczka, pozbawionego zdolności samodzielnej oceny rzeczywistości, samodzielnej interpretacji zjawisk. Myślałaś, że łatwo pójdzie - podbiegniesz, kopniesz, zwyzywasz, a koleżanki spod butiku będą ci bić brawo...

                                  Przecież to zbrodnia prezentować prokatolicki punkt widzenia. W imię tolerancji trzeba sflekować śmiałka!
                                  • araceli Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 15:13
                                    scher napisał:
                                    > Od początku włączyłaś się nie po to,

                                    Verdana dyskutuje w temacie bo posiada w nim wiedze i tą wiedzą się dzieli. Ty natomiast na razie nie prezentujesz nic poza manią prześladowczą - wszyscy niby Ciebie i katolików atakują, prześladują i Bóg jeden jeszcze raczy wiedzieć co - dowiedzieć się od Ciebie nie da.

                                    Gdyby padł choć jeden kornet można by z Tobą dyskutować ale nie - Ty wolisz wylać wiadro pomyj na ludzi o innych poglądach niż jedyne słuszne 'katolickie' po czym robić z siebie ofiarę 'prześladowań'.
                                    • scher Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 15:17
                                      araceli napisała:

                                      > Verdana dyskutuje w temacie bo posiada w nim wiedze i tą wiedzą się dzieli.

                                      Od chwili gdy napisała: Nie, nie słuchasz tego, co mówią gederyści. Słuchasz pewnie paru nawiedzonych pań z parciem na szkło, nie mając ku temu żadnych racjonalnych przesłanek, wiedziałem, że dyskusja z nią na ten temat nie ma sensu. Jest zbyt zaangażowana emocjonalnie, a za mało (jeśli w ogóle) merytoryczna.
                                      • araceli Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 15:22
                                        scher napisał:
                                        > Jest zbyt zaangażowana emocjonalnie,

                                        No właśnie w przeciwieństwie do Ciebie NIE JEST. To tak jak lekarz, który przeprowadza zabiegi in vitro, który wysłuchuje durnot pisanych przez księżulków z zerową wiedzą w temacie. Ty piszesz emocjonalnie jakby gender na Ciebie dybało z widłami. Zero konkretów, nawet JEDNEJ rzeczy nie wymienisz ale gender złe, gender be. Bo? Bo tak!
                                  • mid.week Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 15:23
                                    scher napisał:

                                    > verdana napisała:
                                    >
                                    > > Czyli, tak jak sądziłam - nic nie wiesz, a mówisz.
                                    >
                                    > Nie muszę mówić wszystkiego, co wiem, nie mam takiego parcia.

                                    To Kaczyzm.

                                    Szczególnie nie m
                                    > uszę dyskutować w agresywnym klimacie, który usiłujesz narzucić. Od początku wł
                                    > ączyłaś się nie po to, żeby wymienić poglądy, ale żeby przeprowadzić atak. Najp
                                    > ierw użyłaś broni pogardy.

                                    To mania prześladowcza

                                    Założyłaś, że masz przed sobą podatnego na propagand
                                    > ę prostaczka, pozbawionego zdolności samodzielnej oceny rzeczywistości, samodzi
                                    > elnej interpretacji zjawisk. Myślałaś, że łatwo pójdzie - podbiegniesz, kopnies
                                    > z, zwyzywasz, a koleżanki spod butiku będą ci bić brawo...

                                    I poszło łatwo

                                    > Przecież to zbrodnia prezentować prokatolicki punkt widzenia. W imię tolerancji
                                    > trzeba sflekować śmiałka!

                                    Ty nie reprezentujesz prokatolicki punkt widzenia tylko zwykłą niewiedzę.
                                    • scher Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 15:34
                                      mid.week napisał(a):

                                      > > Nie muszę mówić wszystkiego, co wiem, nie mam takiego parcia.
                                      > To Kaczyzm.

                                      Wniosek godny sygnaturki.
                              • marychna31 Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 16:31
                                > Poprawiło ci się samopoczucie? Takie dowartościowanie się cudzym kosztem, to up
                                > ajające poczucie wyższości... Mniammm...
                                Dowartościowanie się twoim kosztem to naprawdę żadne wyzwanie. I przez to zdecydowanie nie przynoszące satysfakcji. Jeśli chcesz komukolwiek dostarczać jakiejkolwiek satysfakcji musisz się nieco bardziej postarać.
                            • araceli Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 14:19
                              verdana napisała:
                              > Innymi słowy - nie potrafisz nic wymienić. Tak właśnie sądziłam. Kłamczuszek.

                              Oczywiście, że nie potrafi. Oni potrafią tylko wymachiwać sztandarami.
                • claudel6 Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 23:58
                  I "ideologia gender" nie istnieje. Po prostu. Gender to płeć kulturowa, nie maj
                  > ąca nic wspólnego z żadną ideologią.

                  to jest największy szwindel tamtej posranej strony. dopisac do gender jakąs ideologię, zlepić te dwa słowa, tak jakby rzeczywiście była jakaś ideologia, jakas propaganda.
              • araceli Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 12:51
                scher napisał:
                > Też raczej się do nich zaliczam. Problem w tym, że genderyści definiują
                > to pojęcie w sposób wynaturzony.

                Kto tak powiedział? Ksiądz proboszcz?
                • scher Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 13:05
                  araceli napisała:

                  > scher napisał:
                  > > Też raczej się do nich zaliczam. Problem w tym, że genderyści definiują
                  > > to pojęcie w sposób wynaturzony.
                  > Kto tak powiedział? Ksiądz proboszcz?

                  Ja tak mówię. Między innymi mówię tak księdzu proboszczowi. Księża długo nie doceniali skali zagrożenia. Obudzili się zupełnie niedawno. Szkoda, że nareszcie.
                  • verdana Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 13:17
                    A, ty tak mówisz. Na pewno po samodzielnym i dogłębnym zapoznaniu się z problemem, a nie po wysłuchaniu tego, co mówi ksiądz proboszcz i biskupi.
                    • araceli Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 13:28
                      verdana napisała:
                      > A, ty tak mówisz. Na pewno po samodzielnym i dogłębnym zapoznaniu się z problem
                      > em, a nie po wysłuchaniu tego, co mówi ksiądz proboszcz i biskupi.

                      Po wieloletnich badaniach na pewno big_grin big_grin big_grin
                    • scher Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 13:37
                      verdana napisała:

                      > A, ty tak mówisz. Na pewno po samodzielnym i dogłębnym zapoznaniu się z
                      > problemem, a nie po wysłuchaniu tego, co mówi ksiądz proboszcz i biskupi.

                      Właśnie tak. Od dawna czułem się zaniepokojony, że Kościół nie reaguje na ekspansję tej agresywnej ideologii.
                  • araceli Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 13:28
                    scher napisał:
                    > Ja tak mówię. Między innymi mówię tak księdzu proboszczowi. Księża długo nie do
                    > ceniali skali zagrożenia. Obudzili się zupełnie niedawno. Szkoda, że nareszcie.

                    A jakieś konkrety napiszesz czy tylko straszysz dzieci Smokiem Wawelskim?
      • ichi51e Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 11:05
        Ale ma racje w gender nie chodzi o rownosc tylko sprawdzenie co iest naturalne a co kulturowe.
        • marychna31 Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 11:15
          Jeśli coś jest kulturowe, to znaczy, ze bez straty dla natury, można to zmienić. Np. wprowadzić równośc płac za określona pracę, bez względu na płeć pracownika.
          • helufpi Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 13:13
            > Jeśli coś jest kulturowe, to znaczy, ze bez straty dla natury, można to zmienić
            > . Np. wprowadzić równośc płac za określona pracę, bez względu na płeć pracownik
            > a.
            Nieśmiało zauważę, że matka na macierzyńskim nie wykonuje ŻADNEJ pracy dla pracodawcy. Z twojego toku myślenia wynika, że należałoby znieść wszelkie świadczenia macierzyńskie.
            Powiem ci w sekrecie, że niektórzy klienci nie mają nawet pojęcia jakiej jestem płci (bo część korespondencji wykonuje mężczyzna), a z chęcią wyskakują z kasy. Ciekawe jaki to ma związek z tym, że nie muszą mi płacić za urlopywink
            • ichi51e Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 13:38
              Matka wykonuje prace na rzecz meza i dzieci to jasne. Czasem tez i rodzicow/tesciow.

              Pytanie czy wyrzucac/zmieniac - raczej rozumiec akceptowac i nie narzucac. smile
            • marychna31 Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 16:34
              O boże- a to kobiekta musi być matką? Taka co nie jest matką tez ma płacone mniej. A facet może być ojcem na tacierzyńskim a i tak ma płacone więcej.

              > Powiem ci w sekrecie, że niektórzy klienci nie mają nawet pojęcia jakiej jestem
              > płci (bo część korespondencji wykonuje mężczyzna), a z chęcią wyskakują z kasy
              > . Ciekawe jaki to ma związek z tym, że nie muszą mi płacić za urlopywink

              Tak, kobiety to tylko się lenia na urlopach a faceci pracują jak szaleni. No i ty jeszcze taka wyzwolona z dzenderyzmu, taka męska i zachwycona sama sobą.
              • nangaparbat3 Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 12.01.14, 00:51
                To jest jeden z najpaskudniejszych płodów meskiej dominacji: kobiety, ktore wstrzeliwuja się w system patriarchalny i gardzą innymi kobietami.
                • helufpi Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 12.01.14, 01:17
                  Szczególnie pogarda dla matek jest cywilizacyjnym strzałem w stopę (że na szacunek zasługuje tylko praca zawodowa, a rodzenie i wychowywanie dzieci to takie głupie ple-ple dla idiotek).
                  Natomiast we wstrzeliwaniu się w system, który jest bardziej przyjazny dla mężczyzn nie ma moim zdaniem nic złego. Tylko tak pewne przesądy można obalić - od wewnątrz. Ale do tego jest potrzebna jakaś masa krytyczna, jak to już ktoś pisał w innym wątku.
      • lady-z-gaga Scher, proszę o wyjasnienie 11.01.14, 17:40
        Ideologia gender już dawno nie jest tym, za co się podaje. Już dawno nie jest to walka o równe szanse kobiet i mężczyzn. Dlatego ideolodzy gender muszą tworzyć fałszywe stereotypy, np. ten, że patriarchalne i wrogie równouprawnieniu społeczeństwu zabraniało dzieciom bawić się zabawkami, jakie sobie wybrały.

        skoro nie jest tym za co się podaje, to czym jest?
        o co walczy i jakie ma cele?
        Pytam serio. Czego Ty się boisz i czego my ewentualnie powinniśmy się bać? chodzi mi o konkrety, a nie ogólniki w rodzaju "zagrożenie rodziny i katolicyzmu"

        • scher Re: Scher, proszę o wyjasnienie 11.01.14, 18:16
          lady-z-gaga napisała:

          > Pytam serio. Czego Ty się boisz i czego my ewentualnie powinniśmy się bać?

          Jak pytasz serio, to proszę o czas, bo chciałbym serio odpowiedzieć.
          • lady-z-gaga Re: Scher, proszę o wyjasnienie 11.01.14, 18:47
            Ok smile
    • mid.week Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 10:44
      Pisałam magisterkę z HR i tam też było o wpływie płci społecznej. W podyplomowej rozważałam jakość usług, z rozróżnieniem na płeć organizacji. Nie uzyłam jednak wyrażenia "gender", mam więc nadzieję na wyrok w zawiasach.
      • ichi51e Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 11:06
        Bylas genderystka nim to bylo na topie :p
    • plater-2 moj tez to robil a zostal marynarzem 11.01.14, 10:44
      forum.gazeta.pl/forum/w,16182,146702780,146704208,Re_Czy_rodzice_maja_jakies_prawa_.html
    • helufpi Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 10:58
      Wózek to pojazd, prawie wszyscy mali chłopcy lubią pojazdy. Obawiam się, że musisz się trochę bardziej postarać do donosu. Sukieneczka też może nie wystarczyć - zwykle okazuje się, że to strój rycerza Jedi albo rzymskiego legionisty. Może jakieś warsztaty praktyczne by się nadały nt. przyjemności płynących z poznawania własnego ciała (materiały szkoleniowe w tekście WHO) - ale uważaj, bo to już chyba z pod oskarżenie publiczne może podpadać.
      • ichi51e Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 11:10
        Moj synek chodzil w dziewczecych ubrankach :p nie zorientowalam sie w sklepie ze to dziewczece - potem sie okazalo ze kokardki karczek itd big_grin wygladal przecudownie - jak taki vintage niemowlak - nie jak dziewczynka tylko wlasnie takie nienowle ze starej fotki (raczkowal w tych ciuchach z godnoscia)
        Teraz kupuje ciuchy uniseks wylacznie bo nie wiadomo co drugie sie ulegnie (kiedys)
        • verdana Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 11:15
          Na skutek mojego wychowania syn, jak sie okazało, gotuje świetnie, a córka raczej nie umie. No, ale ja jestem stracona, bo częścią moich zainteresowań naukowych jest gender, bywałam na konferencjach, pisywałam do tomów zbiorowych. Od lat. No więc nie wiem, czy mój skażony umysł w ogóle rozróżnia płeć. A już na pewno nie rozróżniał przy wychowaniu dzieci. Dzieci dorosłe.
          • helufpi Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 11:35
            > . No więc nie wiem, czy mój skażony umysł w ogóle rozróżnia płeć.
            Raczej tkwisz w stereotypach, skoro to coś dziwnego dla ciebie, że syn gotuje, a córka nie. Akurat gotowanie jest całkowicie neutralne płciowo - może jedynie kobietom globalnie bardziej zależy na gotowaniu jedzenia zdrowego dla dzieci, a facetom na odpowiednim zrumienieniu boczku.
            Mój syn robi na drutach. A ja wcale nie uważam tego za przejaw kobiecości, jedynie za dobry rozwój motoryki małej.
            • verdana Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 11:39
              Odpowiadam raczej na oskarżenia, zę ideologia gender (swoją drogą ideologia gender nie istnieje) wypacza jedynie słuszne role przypisane płci. No wiec u mnie wypaczyłasmile
              Globalnie, to mój syn się skarży, ze gotują na zmianę, a partnerka nie robi surówek i jarzyn, wiec też nie trafionesmile
              • scher Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 12:22
                verdana napisała:

                > ideologia gender (swoją drogą ideologia gender nie istnieje)

                Akurat. Dalej siej propagandę...
                • verdana Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 12:49
                  Ależ to własnie Ty jesteś kompletnie zindoktrynowany przez propagandę - jednak PRL uczyniło wielu osobom krzywdę - nie sprawdzają, nie drąża, tylko jak im się mówi , czy ktoś coś napisze to wierzą.. Kiedyś partii, dziś biskupom.
              • iwles Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 12:38
                Rozumiem, ze w tym samym czasie partnerka syna naprawia kontakty, wymienia olej w samochodzie oraz zawsze przepuszcza twojego syna w drzwiach, niosac za nim ciezkie siaty z zakupami.
              • helufpi Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 12:49
                (swoją drogą ideologia gen
                > der nie istnieje)
                Verdano, jesteś mentalną córką Arystotelesa, przynajmniej jeśli chodzi o definiowanie pojęć. Definicja nie określa rzeczywistości obiektywnie, nie jest wyrazem "prawdy". Zresztą, czym jest prawdawink? Definicja jest po to, żeby konwencjonalnie przypisać jakiemuś pojęciu dane znaczenie, dla wygody, żeby nie za każdym razem nie stosować omówień. Problem jest tylko w tym, że ta konkretna definicja zawiera wyraz, który stosowany osobno już ma (konwencjonalnie) nieco inne znaczenie.
          • vilez Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 11:37
            A co ma powiedzieć mój mąż, który u nas w domu gotuje i piecze, robi zakupy, sprząta kuchnię, parzy mi rano kawę i szykuje dziecku śniadanie, a całą resztę dnia serwuje nam herbatę? Sam sobie prasuje (a skoro prasuje sobie, to może i mi, co mu szkodzi nieprawdaż wink )
            I teraz uwaga: pochodzi z domu głęboko katolickiego big_grin No i jak go ci katolicy wychowali??? Sobie na pohybel czy jak?
            • verdana Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 11:40
              Powinien wiedzieć, że ma zatruty umysł - i Ty także, bo na to pozwalaszsmile Może dom był dobry, a Ty demoralizujesz, co?
              • vilez Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 11:46
                A gdzie tam, w domu rodzinnym gotował i sprzątał. jego siostra zaś ... nie bardzo. Jako i ja...nie bardzo. Za to mój brat zawsze był gospochą. Mnie do kuchni nie wpuszczali, bo to nic nie dawało.
                Wychodzi na to, że kiedyś to byli czasy genderowo naturalne w każdym środowisku. Ino teraz jakoś się dziwnie porobiło z tym Potforem Dżęder.
                • verdana Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 11:48
                  Wg moich badań, szlag trafił naturalny gender za Gierka, a konkretnie po wprowadzeniu urlopów wychowawczych. Serio.
                  • vilez Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 12:18
                    Masz rację, to była linia demarkacyjna.
                  • srebrnarybka Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 12.01.14, 01:39
                    verdana napisała:

                    > Wg moich badań, szlag trafił naturalny gender za Gierka, a konkretnie po wprow
                    > adzeniu urlopów wychowawczych. Serio.

                    Bardzo prawdopodobne. Ja wychowałam się latach 60tych w konserwatywnej, katolickiej rodzinie i pamiętam, że za zupełnie naturalne uchodziły rzeczy, które dziś budzą grozę liberalnych ematek na forum liberalnej i Genderowej Gazety Wyborczej. Owszem, chłopcom się raczej nie kupowało lalek, ale inne zabawki były unisex, jako dziecko miałam nawet pistolet, czytywałam indiańskie książki i Tomka w krainie kangurów, Ojciec opieprzał mnie, że nie weszłam jeszcze na drzewo, a Mama ubierała w spodnie, przeciw czemu zaprotestowałam, gdy jakaś pani na ulicy powiedziała do mnie: jaki jesteś ładny, Jasiu. Zapuszczenie włosów w wieku 8 lat musiałam wymusić na Mamie awanturami u fryzjera. Nie było dla mnie różnicy, czy bawię się z chłopcem, czy dziewczynką, nie słyszałam o dziewczęcych i chłopięcych kolorach, a kurtki, swetry, czapki i szaliki przechodziły zw grupie zaprzyjaźnionych rodzin z kolejnego dziecka na dziecko niezależnie od płci. Gdy czytam teraz rozmaite wpisy matek, które mogłyby być moimi córkami, zatem powinny być bardziej "postępowe" na liberalnym forum liberalnej gazety, to nie wiem, gdzie jestem. Hipoteza o wpływie wprowadzenia trzyletnich urlopów wychowawczych wydaje mi się bardzo sensownym wytłumaczeniem tego, co widzę.
            • baltycki Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 11:47
              A co robisz Ty?
              • vilez Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 12:19
                Piorę i sprzatam inne rewiry. Oraz planuję. On lubi wykonywać.
                • vilez Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 12:24
                  Ps. Podłogi myje on. Balkon sprząta też. I hoduje kwiatki i ziółka wink Co jeszcze chcesz wiedzieć?
            • scher Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 12:24
              vilez napisała:

              > I teraz uwaga: pochodzi z domu głęboko katolickiego

              Bo wychowanie katolickie to wychowanie w duchu szacunku do każdego człowieka, niezależnie od płci i niezależnie od wszystkich naturalnych różnic między płciami.
              • vilez Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 12:46
                Ateistyczne takoż smile

                Tylko co polskim purpuratom odwaliło, że tak brną przeciw sobie?
                • scher Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 13:08
                  vilez napisała:

                  > Ateistyczne takoż

                  I póki ateiści nie zaczęli zniewalać wierzących, ograniczać ich wolności, odmawiać im praw do wychowania dzieci zgodnie z ich przekonaniami, to wierzący nie musieli się bronić.
                  • verdana Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 13:21
                    No i ateiści nie pozwalają prowadzić lekcji religii w szkole, nie pozwalają dzieciom chodzić na szkolne msze, wyrzucają księży z uroczystości państwowych, a komunia jest w podziemiu.
                    Taak.
                    • vilez Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 13:33
                      Wsadzają do więzień, palą na stosach i w ogóle mordują zza winkla i na rynkach wink I tak od tysiącleci.
                    • scher Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 13:53
                      verdana napisała:

                      > No i ateiści nie pozwalają prowadzić lekcji religii w szkole, nie pozwalają dzieciom chodzić
                      > na szkolne msze, wyrzucają księży z uroczystości państwowych, a komunia jest w
                      > podziemiu.

                      Ty patrzysz na pozory, nie dostrzegasz trendów. Świat, który przedstawiłaś, realnie nam zagraża, w niedalekiej przyszłości. Dlatego trzeba naszej kultury bronić. Jeżeli nie zrobimy nic, katolicy staną się prześladowani w na wskroś do tej pory katolickim kraju.

                      Genderyzm idzie na zwarcie, na walkę z Kościołem, na wyrugowanie i wyniszczenie. Tę wojnę kulturową Kościół musi wygrać, musi się obronić. Bo to Kościół jest nośnikiem polskości, nie genderyzm.

                      Już teraz wiceminister nie może być katolikiem. Dalej pójdzie prędko: zamykanie katolickich ośrodków adopcyjnych, surowe kary dla prowadzących hoteliki małżeństw za odmowę wynajęcia pokoju rozpustnikom, dla fotografów za odmowę obsłużenia homoślubów itp. Już dzisiaj mamy, realnie w Polsce, sytuację, kiedy to katolicy stali się ofiarami agresji, nie jej sprawcami.

                      Jeżeli tego nie zatrzymamy, będzie tak:

                      www.wykop.pl/ramka/1759000/agresywna-teczowa-tluszcza-atakuje-modlacych-sie-katolikow/
                      • verdana Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 14:03
                        Naprawdę coś - poza wyrugowaniem KK z instytucji świeckiego państwa - zagraża katolikom? Czy dla wyznawców katolicyzmu najważniejszą wartością jest uczestnictwo w polityce i wpływ na wszystko, co dzieje się w państwie? Bo mam wrażenie, ze przesladowanie to dla Ciebie brak religii w kazdym aspekcie życia państwowego, a nie niemożność jej swobodnego wyznawania.
                        Dla Ciebie istnieją tylko Polacy-katolicy. Reszta to nie Polacy, po prostu. Szkoda. Sporo osób jednym cięciem pozbyłeś sie z narodu. Byli już tacy, ale jakoś pamieć po nich raczej nie jest pielęgnowana.
                        Dziwny to zresztą kraj, gdzie wiceminister nie może byc katolikiem(swoją drogą, skąd bierze się takie bzdury? , a premier tak.
                        • scher Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 14:13
                          verdana napisała:

                          > Naprawdę coś - poza wyrugowaniem KK z instytucji świeckiego państwa - zagraża
                          > katolikom?

                          Tak, zagraża im prześladowanie z powodu wyznawanych poglądów. Genderaktywiści, szczególnie ci spod znaku tęczy są agresywni w sposób niesłychany.

                          > Czy dla wyznawców katolicyzmu najważniejszą wartością jest uczestnictwo w polityce
                          > i wpływ na wszystko, co dzieje się w państwie?

                          Katolicy mają pełne prawo do życia politycznego, mają pełne prawo wpływać na wszystko, co dzieje się w państwie. Mają prawo prowadzić normalne życie, także polityczne, nie będąc przy tym oskarżani o uzurpację.

                          > Dla Ciebie istnieją tylko Polacy-katolicy. Reszta to nie Polacy, po prostu.

                          Szczycisz się, że jesteś naukowcem. Nie widać tego po wnioskach, jakie wyciągasz z dyskusji. Słabo sobie radzisz z odmiennością poglądów.
                          • vilez Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 15:00
                            Ostatnio Franciszek się wypowiedział na temat takiego politycznego katolicyzmu. Powiedział, że to barbarzyńcy, a nie- chrześcijanie. Czy on też chce Was pozamykać w psychuszkach?
                            • scher Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 15:05
                              vilez napisała:

                              > Ostatnio Franciszek się wypowiedział na temat takiego politycznego katolicyzmu.
                              > Powiedział, że to barbarzyńcy, a nie- chrześcijanie.

                              A co powiedział dokładnie i w jakim kontekście?
                              • vilez Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 12.01.14, 12:30
                                Podaje za Frondą, żeby nie było, że zmyślam.

                                Wiara staje się ideologią, a ideologia wzbudza lęk, odpędza ludzi, oddala ich i oddala Kościół od ludzi – powiedział Ojciec Święty. – Być «chrześcijanami ideologicznymi» to ciężka choroba.
                                Biada wam, uczonym w Prawie, bo wzięliście klucze poznania; samiście nie weszli, a przeszkodziliście tym, którzy wejść chcieli”. Do tych słów Chrystusa z dzisiejszej Ewangelii nawiązał Papież na porannej Mszy w Domu św. Marty. W homilii zwrócił uwagę, że kiedy kościół jest zamknięty, ludzie przechodzą obok niego nie mogąc wejść, a co gorsza, Pan, który jest w środku, nie może wyjść do nich. Są tacy chrześcijanie, którzy mają klucze, ale je zabierają i nie otwierają drzwi. Jeszcze gorzej, że zatrzymują się przy drzwiach, nie pozwalają wejść, a przez to i sami nie wchodzą. Tak dzieje się wtedy, gdy brakuje chrześcijańskiego świadectwa.

                                „Wiara przechodzi, można by powiedzieć, przez destylator i staje się ideologią – powiedział Papież. – A w ideologiach nie ma Jezusa, Jego czułości, miłości, łagodności. Ideologie są zawsze sztywne – i to ideologie każdego koloru. A kiedy chrześcijanin stanie się uczniem ideologii, stracił wiarę – nie jest już uczniem Chrystusa, jest uczniem ideologicznego sposobu myślenia. Dlatego Jezus mówi: «Wzięliście klucze poznania». Poznanie Jezusa zamienia się na poznanie ideologiczne i także moralistyczne, bo faryzeusze zamykali drzwi licznymi nakazami”.

                                Franciszek przypomniał, że Chrystus mówił: „Obarczacie ludzi wielu rzeczami, a tylko jedna jest konieczna”.

                                „Wiara staje się ideologią, a ideologia wzbudza lęk, odpędza ludzi, oddala ich i oddala Kościół od ludzi – powiedział Ojciec Święty. – Być «chrześcijanami ideologicznymi» to ciężka choroba. Nie jest ona jednak nowa. Już apostoł Jan mówił o tym w swoim pierwszym Liście. Są chrześcijanie, którzy tracą wiarę, a wolą ideologie. Ich postawa to stawanie się sztywnymi, moralistycznymi, ale bez dobroci. Możemy zapytać: Dlaczego jednak chrześcijanin może się kimś takim stać? Co się dzieje w sercu tego chrześcijanina, księdza, biskupa, papieża, który się takim staje? Po prostu jedno: taki chrześcijanin nie modli się. A kiedy brakuje modlitwy, zawsze zamykasz drzwi”.

                                Papież zwrócił uwagę, że czymś innym jest modlić się, a czymś innym tylko odmawiać modlitwy

                                „Tacy nie modlą się, porzucają wiarę i zamieniają ją na moralistyczną, kazuistyczną ideologię bez Jezusa – mówił Franciszek. – A kiedy jakiś prorok czy dobry chrześcijanin upomina ich, robią z nim to samo, co zrobiono z Jezusem: «Gdy wyszedł stamtąd, uczeni w Piśmie i faryzeusze poczęli gwałtownie nastawać na Niego – ludzie kierujący się ideologią są napastliwi – i wypytywać Go o wiele rzeczy. Czyhali przy tym – są podstępni – żeby Go podchwycić na jakimś słowie». Nie są przejrzyści. Biedacy, są zabrudzeni pychą. Prośmy Pana o łaskę nie ustawania w modlitwie, byśmy nie stracili wiary, zachowali pokorę. A wtedy nie staniemy się zamknięci, nie będziemy tymi, którzy zamykają drogę Panu”.

                                SM/Radio Watykańskie
                                • scher Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 12.01.14, 13:30
                                  A ja napisałem:
                                  Katolicy mają pełne prawo do życia politycznego, mają pełne prawo wpływać na wszystko, co dzieje się w państwie. Mają prawo prowadzić normalne życie, także polityczne, nie będąc przy tym oskarżani o uzurpację.

                                  Znajdź sprzeczność między moją wypowiedzią a papieską.
                      • vilez Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 14:12
                        Najsłynniejszy pacjent psychiatryczny - sędzia Schreder- doszedł do tego, że zagrożeniem dla niego był..cały kosmos- także w przyszłości. Polecam Ci jego pamiętniki, kapitalne i wnikliwe studium paranoi na tle światopoglądowo-politycznym smile
                        • scher Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 14:16
                          vilez napisała:

                          > kapitalne i wnikliwe studium paranoi na tle światopoglądowo-politycznym

                          Oczywiście psychuszki też będziecie w stanie uzasadnić. Sowieci już wam szlaki przetarli.
                          • vilez Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 14:58
                            Po prostu przeczytaj- sędzia Schreder też baaardzo się bał psychuszki wink
                            • scher Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 15:07
                              vilez napisała:

                              > Po prostu przeczytaj- sędzia Schreder też baaardzo się bał psychuszki wink

                              A czego tu się bać? Kiedy władzę przejmą genderaktywiści, tylko w psychuszkach będzie można spotkać normalnych ludzi.
                              • vilez Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 12.01.14, 12:34
                                > Kiedy władzę przejmą genderaktywiści,

                                I kosmici...
                                • scher Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 12.01.14, 13:34
                                  vilez napisała:

                                  > > Kiedy władzę przejmą genderaktywiści,
                                  > I kosmici...

                                  Oby, oby. Oby władza genderaktywistów okazała się tak mało prawdopodobna jak kosmitów. Ja widzę tu bitwę do stoczenia. Genderaktywiści tej władzy chcą i o nią bardzo agresywnie zabiegają. Co do kosmitów - jakoś bardziej tu jestem spokojny smile
                  • araceli Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 13:31
                    scher napisał:
                    > I póki ateiści nie zaczęli zniewalać wierzących, ograniczać ich wolności, odmaw
                    > iać im praw do wychowania dzieci zgodnie z ich przekonaniami, to wierzący nie m
                    > usieli się bronić.

                    Ateiści zaczęli? Masz aż tak wyprany mózg, że nie zauważasz dominacji KK? Nawet do szpitala spokojnie nie można pójść bo go ksiądz z sakramentami atakuje ale to ateiści są źli?

                    Konstytucję mówiącą o równości płci też źli ateiści w sali sejmowej pod krzyżem uchwalili?
              • araceli Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 12:52
                scher napisał:
                > Bo wychowanie katolickie to wychowanie w duchu szacunku do każdego człowieka, n
                > iezależnie od płci i niezależnie od wszystkich naturalnych różnic między płciam

                W KK nie ma szacunku dla niczego co jest niezgodne z nauką KK.
            • ichi51e Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 13:46
              Moim zdaniem to jest wlasnie tradycyjne polskie wychowanie (gospodarskie).
          • ichi51e Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 13:45
            Mi sie wydaje ze "gender" na poziomie ubierania czy gotowania to jest moze najbardziej widoczne ale wcale nie nowe. Moja babcia byla gospodarska corka bardzo robotna pracowita zorganizowana i mega pedantyczna. I tego samego wymagala od dzieci - nigdy zadnemu nie dala luzu w domowych obowiazkach - wszyscy niezaleznie od plci byli uczeni systematycznosci sprzatania gotowania szycia itd
            I to jest detal - nie sa to roboty wymagajace jakis predyspozycji - jesc lubi kazdy szmate mozna nauczyc trzymac nawet malpe. Gorsze jest przeswiadczenie o tym ze dziewczynki to humanistki chlopcy scisle dziewczynki lubia lalki i misie chlopcy gry logiczne chopcy sie nie maza a dziewczyny sa slabe (bo nie lubia sportu ktory oczywiscie chlopcy uwielbiaja) na tym sie powinnismy skupiac w wychowaniu dzieci a nie kto ma chodzic w fartuchu.
    • thea19 Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 11:31
      moj sie bawi kuchenka ale ponoc mezczyzni sa lepszymi kucharzami. tata kupil mu lalke - bobasa i ja karmil butelka i przytulal. w przedszkolu chlopcy masowobawili sie wozkami ale teraz im przeszlo i bawia sie autami.
      po pobycie w przedszkolu moje dziecko zostalo zmanipulowane? (brakuje mi slowa) i ciagle mi mowi: mama, serduszka sa dla dziewczynek, dziewczynki sa ksiezniczkami, dziewczynki sie bawia lalkami, ja nie chce rozowego, jestem chlopcem a nie dziewczynka. w domu bawil sie czym chcial a teraz kreci nosem na zabawy tzw dla dziewczynek
      • helufpi Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 13:14
        Nie są. Kobiety mają wrażliwsze powonienie - czysta biologia: zmysł chemiczny pomaga chronić ciążę.
        • thea19 Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 15:31
          ale kulturowo tak sie wlasnie utarlo i znanymi kucharzami sa w zdecydowanej wiekszosci panowie. panie to kucharki znacznie nizszego rzedu.
    • plater-2 Adam Mickiewicz, verdano ! 11.01.14, 11:49
      "Mój Sędzio, dawniej było jeszcze gorzej!
      Teraz nie wiem, czy moda i nas starych zmienia,
      Czy młodzież lepsza, ale widzę mniej zgorszenia.
      Ach, ja pamiętam czasy, kiedy do Ojczyzny
      Pierwszy raz zawitała moda francuszczyzny!
      Gdy raptem paniczyki młode z cudzych krajów
      Wtargnęli do nas hordą gorszą od Nogajów!
      Prześladując w Ojczyźnie Boga, przodków wiarę,
      Prawa i obyczaje, nawet suknie stare.

      Żałośnie było widzieć wyżółkłych młokosów,
      Gadających przez nosy, a często bez nosów,
      Opatrzonych w broszurki i w różne gazety,
      Głoszących nowe wiary, prawa, toalety.

      Miała nad umysłami wielką moc ta tłuszcza;
      Bo Pan Bóg, kiedy karę na naród przepuszcza,
      Odbiera naprzód rozum od obywateli.
      I tak mędrsi fircykom oprzeć się nie śmieli;

      Krzyczano na modnisiów, a brano z nich wzory:
      Zmieniano wiarę, mowę, prawa i ubiory.
      Była to maszkarada, zapustna swawola,
      Po której miał przyjść wkrótce wielki post - niewola!

      "Pamiętam, chociaż byłem wtenczas małe dziecię,
      Kiedy do ojca mego w oszmiańskim powiecie
      Przyjechał pan Podczaszyc na francuskim wózku,
      Pierwszy człowiek, co w Litwie chodził po francusku.
      Biegali wszyscy za nim jakby za rarogiem,
      Zazdroszczono domowi, przed którego progiem
      Stanęła Podczaszyca dwókolna dryndulka,
      Która się po francusku zwała karyjulka.

      Zamiast lokajów w kielni siedziały dwa pieski,
      A na kozłach niemczysko chude na kształt deski;
      Nogi miał długie, cienkie, jak od chmielu tyki,
      W pończochach, ze srebrnymi klamrami trzewiki,
      Peruka z harbajtelem zawiązanym w miechu.
      Starzy na on ekwipaż parskali ze śmiechu,

      A chłopi żegnali się, mowiąc, że po świecie
      Jeździ wenecki diabeł w niemieckiej karecie.
      Sam Podczaszyc jaki był, opisywać długo;
      Dosyć, że nam się zdawał małpą lub papugą,

      W wielkiej peruce, którą do złotego runa
      On lubił porównywać, a my do kołtuna.
      Jeśli kto i czuł wtenczas, że polskie ubranie
      Piękniejsze jest niż obcej mody małpowanie,
      Milczał; boby krzyczała młodzież, że przeszkadza
      Kulturze, że tamuje progresy, że zdradza!
      Taka była przesądów owoczesnych władza!

      Podczaszyc zapowiedział, że nas reformować,
      Cywilizować będzie i konstytuować;
      Ogłosił nam, że jacyś Francuzi wymowni
      Zrobili wynalazek: iż ludzie są rowni.
      Choć o tem dawno w Pańskim pisano zakonie
      I każdy ksiądz toż samo gada na ambonie.

      Nauka dawną była, szło o jej pełnienie!
      Lecz wtenczas panowało takie oślepienie,
      Że nie wierzono rzeczom najdawniejszym w świecie,
      Jeśli ich nie czytano w francuskiej gazecie.


      Bo Paryż częstą mody odmianą się chlubi,
      A co Francuz wymyśli, to Polak polubi.


      "Chwała Bogu, że teraz jeśli nasza młodzież
      Wyjeżdża za granicę, to już nie po odzież,
      Nie szukać prawodawstwa w drukarskich kramarniach
      Lub wymowy uczyć się w paryskich kawiarniach.

    • lafiorka2 Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 12:06
      Moj tez ma wozek i miał lalkę i sie bawil swego czasu tymi zabawkami.Chciał tez zebym kupiła mu kuchenkę do zabawy i gdyby nie pierdylion innych zabawek pewnie bym mu ją kupiła.wink
    • kawka74 Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 16:56
      Dobrze, że zrodziła się ta dyskusja; po lekturze Hołowni zaczęłam patrzeć na kościół przychylniej, ale kolega Scher postawił mnie do pionu.
      BTW Hołownia napisał coś takiego: "Bidule myślą, że „innomyślący" to armia, której jeśli nie pobijesz – przyjdzie w nocy i przeszczepi ci swój mózg. Ich agresja jest objawem lęku i dramatycznego braku pewności przekonań. Człowiek pewien swoich racji nie odczuwa potrzeby wdawania się w bójki – on wie, gdzie stoi, wie, jak chce żyć, w debaty wchodzi ze spokojną pewnością siebie, a nie z zapalniczką w spoconych od emocji dłoniach". Mądry gość.
      • scher Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 17:12
        kawka74 napisała:

        > Człowiek pewien swoich racji nie odczuwa potrzeby wdawania się w bójki – on wie,
        > gdzie stoi, wie, jak chce żyć, w debaty wchodzi ze spokojną pewnością siebie, a nie
        > z zapalniczką w spoconych od emocji dłoniach".

        Zawsze to jest kwestia ocenna. Biskupi napisali list. Ja uznam, że tym listem biskupi weszli w debatę publiczną ze spokojną pewnością siebie, ty pewnie uznasz, że z zapalniczką w spoconych od emocji dłoniach.

        Propaganda każdego, nawet najmądrzejszego, potrafi zohydzić i wyszydzić. Teraz ofiarą tej propagandy padają hierarchowie Kościoła katolickiego. To jest zaplanowany, celowy atak.
        • kawka74 Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 17:24
          Biskupi napisali list. Ja uznam, że tym listem b
          > iskupi weszli w debatę publiczną ze spokojną pewnością siebie, ty pewnie uznasz
          > , że z zapalniczką w spoconych od emocji dłoniach.

          Patrz, jak od razu wiedziałeś, kto jest kto.

          > Propaganda każdego, nawet najmądrzejszego, potrafi zohydzić i wyszydzić.

          Jasne. Widać to doskonale po tym, jak kościół, po wpadkach z tłumaczeniem pedofilii, stworzył wroga. Gender czyli kulturowe różnice między płciami awansował do 'ideologii gender', której większość wiernych nie rozumie (widać to było po komentarzach ludzi wychodzących z kościoła po mszy, na której czytano list), ale część, w tym Ty, chętnie łapie za widły, 'bo to ogr'.
          Ja wiem, że bez wroga to nudno jest, ale bez przesady.

          Teraz
          > ofiarą tej propagandy padają hierarchowie Kościoła katolickiego.

          Jakiej propagandy? Podaj konkrety, bo jestem ciekawa.
          Ja wnioski wyciągnęłam na podstawie listu biskupów właśnie - majstersztyk PR.
          • scher Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 17:36
            kawka74 napisała:

            > Ja wnioski wyciągnęłam na podstawie listu biskupów właśnie - majstersztyk PR.

            Ja natomiast bałem się, że hierarchowie się nigdy nie obudzą z letargu i nie dostrzegą zagrożenia w genderyzmie. Dlatego list przyjąłem z ulgą - nareszcie.
            • kawka74 Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 17:45
              No, a co z tą propagandą? Gdzież ona?
              • verdana Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 17:50
                Scher przestudiował dokładnie dzieła genderystów juz wiele lat temu, wykrył czujnie zagrożenie, ale niestety - nic o nich powiedzieć nie umie, poza tym, co usłyszał ostatnio w kościele. Nic. Innymi słowy wniosek jest prosty - kłamie. Mając się przy tym za porządnego katolika.
                • scher Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 18:12
                  verdana napisała:

                  > Scher przestudiował dokładnie dzieła genderystów juz wiele lat temu

                  Pochlebiasz sobie, że naukowe opracowania wywierają tak wielki wpływ na życie społeczne, że stają się źródłem zagrożeń. Gdyby gender pozostało pojęciem omawianym wyłącznie w zaciszu gabinetów naukowców (czy też "naukowców"), nie byłoby powodów do niepokoju. Zagrożenie powstało wtedy, gdy mamiąc ludzi "ustaleniami naukowców" zaczęto dokonywać eksperymentów opartych na inżynierii społecznej.

                  W tym co napisał Marks, też nie było nic aż tak strasznego. Zagrożenia pojawiły się później, gdy powołując się na Marksa, pojawili się marksiści, marksiści-leniniści, potem staliniści.
                  • verdana Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 18:30
                    Tak, innymi słowy, pojęcia nie masz o niczym. Powtarzasz to, co niedawno przeczytałeś jako sensacyjne wieści w prasie i usłyszałeś z ambony. Bo , jak wiadomo, prasa pisze tylko prawdę i całą prawdę, a każdy biskup jest nieomylny w sprawach wiary i moralności (a juz ks. Oko jest nieomylny z definicji). Co do tego ostatniego, to najwyraźniej wątpliwości mieli nawet co poniektórzy koledzy ks Oko po fachu, dyskretnie lub mniej zmieniając treść listu i nie nakazując go czytać wiernym.
                    Wiadomo też, że czarna wołga porywa dzieci. I ze w supermarketach kradną nerki. No, a księża to sami pedofile, sztuka w sztukę.
                    • scher Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 19:08
                      verdana napisała:

                      > Tak, innymi słowy, pojęcia nie masz o niczym. Powtarzasz to, co niedawno
                      > przeczytałeś jako sensacyjne wieści w prasie i usłyszałeś z ambony.

                      Musisz być bardzo zaangażowana emocjonalnie w tę ideologię. Nie wiedziałem o tym.
                      • verdana Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 20:17
                        Nie jestem specjalnie zaangażowana, bowiem część metodologia badań genderowych tych badań mi nie odpowiada. Tyle, ze nie słyszałam nigdy, aby metodologia badań naukowych wyskakiwała zza krzaka i napadała na dzieci. Nie jestem zaangazowana, ale w przeciwieństwie do tego, wiem o czym mówię.
                        Bardzo jednak interesujące jest Twoje porównanie "W tym co napisał Marks, też nie było nic aż tak strasznego. Zagrożenia pojawiły się później, gdy powołując się na Marksa, pojawili się marksiści, marksiści-leniniści, potem staliniści. " Wynika z tego,z e gender jest całkiem w porządku, tylko to, co jest teraz to wypaczenia bardzo rozsądnej teorii naukowej. I że to, co jest teraz, to jakieś oszołomy, powołujące się na zupełnie nie straszną teorię gender. Innymi słowy - gender jest OK, tylko wypaczenia nie?
                        No i jesli już, to tak można długo - KK też pierwotnie był bardzo dobrą ideą, ale inkwizycja, stosy, wojny religijne i masowa pedofilia księży czynią z całej tej idei coś strasznego. Być może niedługo będziemy musieli barykadować domy, aby pedofilscy księża nam dzieci nie znieprawili. Równie prawdopodobna wizja. Może nawet bliższa rzeczywistości.
                • kawka74 Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 18:49
                  Póki co, czytam to, co pisze Scher, i mam wrażenie, że już raz to czytałam, tyle że było podpisane przez księdza Oko.

                  BTW bardzo mi się podoba ilustracja artykułu o zagrożeniach ideologią gender - dziewczynka z kosiarką.
                  Strach się bać.
                  • lady-z-gaga Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 19:30
                    A ja czytam to, co pisze Scher i mam oczy jak spodki, bo trochę inaczej kojarzyłam ten nick.
                    Dlatego całkiem poważnie poprosiłam o konkrety, bo wojny na hasła i stereotypy dość się naczytałam, chciałabym dla odmiany posłuchać poważnej argumentacji. Moja wyobraźnia nie obejmuje, póki co, tych zagrożeń, ktorymi jestem straszona smile
                    • kawka74 Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 19:42
                      A ja chciałabym konkretnych przykładów na propagandę wyniszczającą hierarchów (czy coś podobnego). Bardzo się staram, ale nie jestem w stanie jej dostrzec.
                      Nie wiem, może powinnam się przejmować tym, że moja córka dostanie do ręki kosiarkę.
                      Cholera, zapomniałam, że jeździła ostatnio na traktorze. Niech to gender świśnie!
                      • misterni Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 11.01.14, 23:59
                        Ależ nieczego konkretnego się nie dowiecie, albowiem Scher już kilka postów temu zaznaczył, że od dyskutować nie będzie, bo na forum nie ma mowy o merytorycznej wymianie zdań.
                        • kawka74 Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 12.01.14, 12:50
                          No tak.
                          Ktoś miał słuszne skojarzenie - kaczyzm w czystej postaci, wiem, ale nie powiem, mam dowody, ale nie pokażę, widziałem, ale nie powiem, co, czytałem, ale nie podam tytułu ani autora.
    • claudel6 Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 12.01.14, 00:19
      moja 3,5 letnia córka się nie poddaje żadnemu genderowi. byłaby idealną córka dla jakiegos betonu katolickiego, a nie dla feminsitycznej mamy. potwierdza wszystkie stereotypy - uwielbia wszystko, co jest tradycyjnie kojarzone z naszą płcią.
      robi mi awantury, gdy ubieram ją w spodnie, choć probuję ją przekonać, że chodzenie po domu w legginsach/dżinsach/dresikach jest wygodniejsze niż w sukieneczkach i rajstopach (sama chodze po domu wyłacznie w wygodnych spodniach). ma pudełko pełne dziecięcej biżuterii i bez biżuterii oraz torebki z domu się nie rusza (WTF?). pierwszą biżuterię (plastikowe korale) dostała jak miała 1,5 roku, bo zdradzała nieprawdopodobne zainteresowanie moją i to był najlepszy preznet, jaki dostała w tamtym czasie (bawiła się tymi koralami non-stop). nie interesują ją pojazdy, technika, maszyny - w ogóle. na takie zabawki reaguje - "to dla Maksia" (jej ciotecznego brata). powiedzenie jej, ze w czymś nieładnie wyglada wiąze się z dramatem. lubi bawić się w gotowanie, podawanie herbatki itd.
      uwielbia gdy maluje jej usta błyszczkiem/ochronną pomadką i lubi wtedy podkreślać, ze to dla nas, dziewczynek, nie dla taty, bo tata jest chłopcem.
      niemniej jednak zauwazyłam pewne plusy:
      nidgy nie bawi się w sprzątanie, prasowanie, pranie.
      uważa, ze bycie dziewczynką jest lepsze niż bycie chłopcem - sądzę tak, po jej dumnych komunikatach "jestem dziewczynką!".
      gdy jestem w domu, uważa, ze ja jestem wazniejszym członkiem rodziny niz jej ojciec.
      • claudel6 Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 12.01.14, 00:29
        btw, jest dla mnie fenomenem, moimi osobistymi studiami gender. nie wychowywałam jej w neutralnosci płci, bo sama jestem dośc kobieca, więc np. stroiłam ją w sukienki itp. ale nigdy w sposób świadomy jej nie przekazałam, że ubiór jest tak bardzo wazny (moze w nieświadomy?) albo że te sukienki są fakniejsze niż spodnie. nigdy też nie pozycjonowałam jej zainteresowań - na poczatku kupowałam jej rózne zabawki, np. tor samochodowy. do 2. roku życia bawiła sie wszystkim. tak mniej wiecej od 3 zaczęła bardzo wyraźnie manifestować swoją płeć i samoistnie dzielić świat na dziewczynki i chłopców, dzielić tak tez zabawki. ile z tego jest z obserwacji mnie? obserwacji świata zewnętrznego? z tego, co nieświadomie jej przekazałam? a z czym sie urodziła? nie wiem.
        • nangaparbat3 Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 12.01.14, 01:18
          Mam podobne obserwcje - pamiętam półtoraroczną corkę bawiącą się w karmienie piersią, czteroletnią rodzącą dzieci. Ale też sześciolatkę godzinami asystujacą ojcu i dziadkowi w warsztacie samochodowym, i wreszcie dwudziestolatkę samodzielnie składajacą trzydrzwiowa szafę.
          • claudel6 Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 12.01.14, 01:40
            czyli wszystko moze się jeszcze zmienić. w każdym razie zamierzam ją wychować w duchu, ze fajnie jest byc kobietą. na razie chyba tak mysli, bo naśladuje mnie, a nie ojca.
    • czar_bajry Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 12.01.14, 01:20
      Nie chce mi się pisać bo jak napiszę to i tak mnie wytną...
    • iwles Re: Zupełnie na poważnie rozważam donos na samą s 12.01.14, 09:55
      Proponuje, tak za jednym zamachem, ujednolicic gramatyke jezyka polskiego.
      Ciekawe, ktora forma by przeszla, jako wlasciwa: poszlem, czy poszedlam. A moze powstanie trzecia unisex: poszlom?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka