Dodaj do ulubionych

Małe dziecko na ulicy

    • ichi51e Re: Małe dziecko na ulicy 16.01.14, 13:37
      Moje dzis dostalo histerii na spacerze na tle wyzynajacych sie trzonowcow glodu zmeczenia i sniegu uncertain zbieram wscieklego pisokrza przytulam karmie i lulam jednoczesnie a tu ze sklepu wychodzi sprzedawca i wrzeszczy na mnie "co mu pani zrobila?" Moja mina - bezcenna uncertain
      • ledzeppelin3 Re: Małe dziecko na ulicy 16.01.14, 15:39
        Mnie zawsze rozczulają dzidziusie i babcie, co podchodzą i zagajają "aaa taka ładna dziewczynka a taaaka niegrzeeeeczna!" albo "chodź zabiorę cię ze sobą za karę". Wtedy dopiero zaczyna się darcie mordy wink
        • run_away83 Re: Małe dziecko na ulicy 16.01.14, 18:29
          Do mojego wyjącego dziecka pewna starsza pani wypaliła tekstem "jak będziesz płakać to mama cię odda do szpitala i będą ci robić zastrzyki". Traf chciał, że dziecko było świeżo po bardzo niefajnych przejsciach szpitalnych i miało niemalże fobię na tym tle - i ten durny tekst tak mnie, za przeproszeniem, wku...ł, że przeszłam w tryb wrednej żmiji i wypaliłam "a jak pani będzie straszyć małe dzieci, to wnuki panią oddadzą do domu starców i będzie pani wegetować przywiązana do łóżka z pełnym pampersem na tyłku".
          • mid.week Re: Małe dziecko na ulicy 16.01.14, 18:34
            Piękne wink Zazdroszczę refleksu, mi zazwyczaj takie odpowiedzi przychodzą do głowy po fakcie.
            • to_ja_tola Re: Małe dziecko na ulicy 16.01.14, 21:14
              mid.week napisał(a):

              > Piękne wink Zazdroszczę refleksu, mi zazwyczaj takie odpowiedzi przychodzą do gło
              > wy po fakcie.

              No własnie.Mnie niestety tez.
              • run_away83 Re: Małe dziecko na ulicy 16.01.14, 21:41
                Mam taką jedną "babcię dobra rada" w dalszej rodzinie, na niej trenuję riposty. Jakbym jej nie potrafiła przegadać, to zagdakałaby mnie na śmierć. To jest taki gatunek człowieka, który wyzwala moje drugie ja - to, które potrafi patrzyć spode łba, syczeć i cedzić przez zęby i uciszyć rozmówcę jednym zmarszczeniem brwi tongue_out

                Bo na co dzień to ja jestem cud, miód i orzeszki wink
        • dziennik-niecodziennik Re: Małe dziecko na ulicy 16.01.14, 20:44
          o tak!
          dziecko rozdziera sie jeszcze bardziej, a babcia/dziadzius spierd....ziela w podskokach big_grin
          kiedys zaczne taka gonic i wołac "ale obiecała ją pani zabrac ze sobą!" big_grin big_grin big_grin
    • mia_siochi Re: Małe dziecko na ulicy 16.01.14, 17:23
      Możesz widzieć mnie big_grin
    • attiya Re: Małe dziecko na ulicy 16.01.14, 20:43
      tak, poklepać matkę po ramieniu dodając przy tym, że dziecko wyrośnie z tego
    • klubgogo Re: Małe dziecko na ulicy 16.01.14, 20:53
      Nie, na histerię dziecka nie trzeba reagować, tym bardziej cudzego. Matka dziecka nie biła, spokojnie prowadziła. Nie interesują mnie cudze dzieci wijące się po chodniku.
      Moja córka wycięła mi takie numery 2 razy gdy miała niespełna 2 lata - raz nie zwróciłam w ogóle uwagi, poszłam dalej, ona w spazmach mnie dogoniła, i jej minęło. Za drugim razem wzięłam ją pod pachę, wniosłam do domu, zostawiłam bez reakcji, minęło. Nigdy więcej histerie i spazmy nie pojawiły się.
    • rulsanka Re: Małe dziecko na ulicy 16.01.14, 21:32
      Martwiłabym się o staw barkowy dziecka i być może zwróciłabym uwagę jego mamie.
      Następnym razem weź dzieciątko pod pachę.
    • czar_bajry Re: Małe dziecko na ulicy 17.01.14, 00:23
      Należy zareagować?

      Na co?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka